Karagen w różnych formach ma szerokie zastosowanie w przemysłach spożywczym, farmaceutycznym czy kosmetycznym. Z tego powodu ekspozycja przeciętnej osoby na ten związek jest stosunkowo wysoka, a będzie potencjalnie coraz większa. Aktualny stan wiedzy pozwala na utrzymanie jego statusu jako bezpiecznego środka do stosowania w żywności i nie tylko, a nawet opisywany jest jego korzystny wpływ na zdrowie. Z drugiej strony opisywany w literaturze naukowej sposób, w jaki karagen zmienia mikrobiotę jelitową zwierząt laboratoryjnych budzi niepokój. Potrzebnych jest więcej badań, przede wszystkim z udziałem ludzi, w tym chorych na IBD, aby móc rozstrzygnąć kwestię wpływu różnych form karagenu na zdrowie jelit i stan zapalny.
Czytaj więcej
Okres ciąży, połogu i laktacji stanowi wyjątkowy etap w życiu kobiety, w którym zachodzą liczne zmiany metaboliczne, fizjologiczne i immunologiczne, mające na celu optymalizację rozwoju płodu oraz wspieranie produkcji mleka. W tym okresie następuje znaczący wzrost zapotrzebowania na witaminy i mikroelementy, które pełnią kluczową rolę w procesach wzrostu, różnicowania komórek oraz utrzymania homeostazy metabolicznej. Prawidłowe odżywianie i suplementacja niezbędnymi składnikami są fundamentem zdrowia matki i dziecka, ponieważ ich niedobory mogą prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych zarówno w okresie ciąży, jak i po porodzie.
Czytaj więcej
Nawracające infekcje u dzieci są częstym problemem klinicznym, szczególnie w wieku przedszkolnym. Coraz więcej badań wskazuje na znaczenie mikrobioty jelitowej w kształtowaniu odporności oraz rolę probiotyków jako potencjalnego wsparcia w prewencji zakażeń. Udokumentowaną skuteczność wykazano m.in. dla Lactobacillus rhamnosus GG, Bifidobacterium lactis BB-12 i Saccharomyces boulardii, które mogą zmniejszać liczbę infekcji dróg oddechowych i zapobiegać biegunce poantybiotykowej. Probiotyki są bezpieczne u zdrowych dzieci i powinny być traktowane jako uzupełnienie standardowych metod profilaktyki.
Czytaj więcej
Choroby nefrologiczne wieku dziecięcego to zróżnicowana grupa schorzeń obejmujących zarówno wady wrodzone, jak i nabyte choroby nerek oraz układu moczowego. Początkowo mogą powodować niespecyficzne objawy, takie jak zaburzenia wzrastania, obrzęki czy nadciśnienie tętnicze. Przewlekła dysfunkcja nerek prowadzi nie tylko do pogorszenia funkcji wydalniczej, ale także wpływa na gospodarkę wodno-elektrolitową i rozwój dziecka, wymagając kompleksowej opieki diagnostycznej. W wielu przypadkach choroby te mogą początkowo przebiegać skrycie lub bez charakterystycznych objawów, a utrzymujące się zaburzenia są źródłem istotnego pogorszenia jakości życia oraz zwiększonego ryzyka powikłań metabolicznych. Wczesne rozpoznanie oraz interdyscyplinarne leczenie, w tym żywienie, są kluczowe w ograniczaniu powikłań i poprawie rokowania tych pacjentów.
Czytaj więcej
Grzybice skóry i jej przydatków stanowią powszechny problem dermatologiczny, dotykający nawet 40% populacji w ciągu życia. Patogeneza obejmuje m.in. zdolność patogenów do adhezji, filamentacji oraz tworzenia biofilmów, co utrudnia skuteczne leczenie. Probiotykoterapia z wykorzystaniem określonych szczepów mikroorganizmów, takich jak Saccharomyces cerevisiae MH142729, Issatchenkia occidentalis KF551991, Lactobacillus rhamnosus, Lactobacillus casei oraz Lactobacillus acidophilus, może hamować kluczowe mechanizmy infekcji – ograniczać adhezję komórek grzybów z rodzaju Candida do komórek nabłonkowych (nawet o 95–99% w warunkach in vitro) oraz spowalniać formowanie biofilmów we wczesnej fazie ich rozwoju. Fitoterapia, zwłaszcza z użyciem olejków eterycznych, wykazuje szerokie spektrum działania przeciwgrzybiczego.
Czytaj więcej
Prawidłowe nawyki żywieniowe oraz regeneracja organizmu poprzez odpowiednią ilość i jakość snu powinny stanowić podstawę w dbałości o optymalną pracę układu immunologicznego i chronić organizm przed zachorowaniem. Niestety aktualny tryb życia i wysoce przetworzona żywność to czynniki predysponujące do osłabienia procesów odpornościowych. Zatem warto, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, włączyć dodatkowe wsparcie w postaci suplementacji diety, a także preparatów ziołowych o udowodnionym działaniu wspomagającym pracę układu odpornościowego. Do suplementów diety, które mają udokumentowany wpływ na stymulację wzmacniania odporności, zalicza się m.in. witaminę D, witaminę C, kwasy tłuszczowe omega-3, a także preparaty zawierające w składzie chociażby acerolę, kurkuminę, żeń-szeń czy jeżówkę purpurową.
Czytaj więcej
Insulinooporność to zaburzenie metaboliczne charakteryzujące się opornością tkanek na insulinę. Pierwszym krokiem po jej rozpoznaniu jest zazwyczaj zmiana stylu życia. Dzięki odpowiednio zbilansowanej diecie można uzyskać np. normalizację masy ciała i poprawę parametrów metabolicznych. Pacjentom z insulinoopornością można zalecić dietę śródziemnomorską (bogatą w produkty będące dobrym źródłem m.in. błonnika pokarmowego i antyoksydantów), a także suplementację probiotyków. Szczególnie tych wieloszczepowych, które pomagają wzmocnić barierę jelitową, hamować aktywację komórek tucznych i cytokin prozapalnych. Odpowiednio zbilansowana dieta i suplementacja zalecane są również pacjentkom z zespołem policystycznych jajników (PCOS), któremu może towarzyszyć insulinooporności. W tej grupie, oprócz probiotykoterapii, zaleca się również suplementację inozytolu czy N-acetylocysteiny (NAC).
Czytaj więcej
Nieleczony niedobór żelaza u kobiet może mieć poważne konsekwencje, zwłaszcza jeżeli w najbliższym czasie jest planowane zajście w ciążę. Biodostępność żelaza jest stosunkowo niewielka, dlatego należy wprowadzić różne praktyki kulinarne i żywieniowe, przyczyniające się do zwiększenia jego wchłaniania. Na niedobór żelaza bardzo często wpływa nieprawidłowo zbilansowana dieta, a także choroby zapalne jelit czy celiakia.
Czytaj więcej
Cynk i selen stanowią niezbędne składniki mineralne, których niedobór może prowadzić do osłabienia odporności, zaburzeń metabolicznych i zwiększonej podatności na infekcje. Artykuł analizuje rolę tych pierwiastków w funkcjonowaniu organizmu człowieka, ze szczególnym uwzględnieniem wpływu na układ odpornościowy. Przedstawiono również aktualne dane dotyczące źródeł pokarmowych, zapotrzebowania, mechanizmów działania oraz skutków niedoboru i nadmiaru tych mikroskładników. Ponadto omówiono znaczenie i zasady bezpiecznej suplementacji.
Czytaj więcej
Czy w dzisiejszych czasach możemy mówić o chorobach jelit jako o chorobach cywilizacyjnych? Jeśli tak, jakie schorzenia można zaliczyć do tej grupy i czy istnieje ich wspólny mianownik?
Tomasz Banasiewicz: Tak, zdecydowanie możemy mówić, iż choroby jelit stają się chorobami cywilizacyjnymi, zarówno pod względem częstości epidemiologii, jak i nasilenia tych schorzeń. Związane są one nierozerwalnie z naszym trybem życia, a więc są to koszty cywilizacyjne, jakie ponosimy, i dotyczą one różnych kwestii. Zaburzenia czynnościowe związane są z naszym napięciem, stresem, stylem życia – klasycznym przykładem jest zespół jelita nadwrażliwego, a także choroba uchyłkowa, będąca kolejną fazą zaburzeń wcześniejszych – zaparciowych i innych. To również choroby zapalne jelit, które mają bardzo duży związek z poziomem zamożności i funkcjonalności, czyli postępem cywilizacyjnym.
Wojciech Marlicz: W mojej ocenie wspólnym mianownikiem chorób jelit jest mikrobiota jelitowa, odgrywająca kluczową rolę w utrzymaniu integralności bariery jelitowej. Jednym z jej najważniejszych elementów jest śródbłonek naczyniowy, będący integralną częścią tej bariery. Klasycznym przykładem choroby, w której dochodzi do zaburzenia bariery jelitowej, jest choroba trzewna, występuje ona jednak stosunkowo rzadko.
Wiemy jednak, że naruszenie szczelności śródbłonka może występować znacznie częściej, np. w przebiegu infekcji wirusowych czy bakteryjnych. Zostało to bardzo przekonująco opisane w pionierskiej pracy zespołu prof. Marii Rescigno z Mediolanu opublikowanej w „Science” w 2015 r. Kolejne lata przyniosły liczne badania, które potwierdziły fundamentalne znaczenie zarówno bariery jelitowej, jak i śródbłonka w patogenezie tak różnych schorzeń, jak zespół jelita nadwrażliwego, stłuszczeniowa choroba wątroby, a nawet nowotwory jelita grubego.
Coraz więcej danych wskazuje również, że zaburzenia bariery jelitowej odgrywają rolę w zaburzeniach lękowych czy depresyjnych, często obserwowanych u pacjentów z chorobami przewodu pokarmowego. Pokazuje to, że bariera jelitowa i mikrobiota są aktywnym regulatorem osi jelita–mózg. Mikrobiota jelitowa jest jednocześnie źródłem kluczowych metabolitów, takich jak krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (SCFA). Pełnią one nie tylko funkcję odżywczą dla enterocytów, lecz także modulują działanie układu immunologicznego, nerwowego, a nawet szpiku kostnego.
Jak współczesny styl życia i dieta wpływają na mikrobiotę jelitową i rozwój chorób przewodu pokarmowego?
T.B.: Często obserwujemy mechanizm błędnego koła – nasze nieprawidłowe funkcjonowanie, szybkie tempo życia i stres powodują potwierdzone badaniami zaburzenia mikrobiomu, czyli dysbiozę, która związana jest również z nieprawidłową dietą czy niskim wysiłkiem fizycznym. Ta dysbioza zaburza funkcję jelit, daje szereg objawów klinicznych, ale też prowadzi m.in. do gorszego funkcjonowania mentalnego. Stajemy się coraz bardziej napięci, coraz bardziej zestresowani, śpimy gorzej, zaczynamy mieć postępujące problemy odżywiania, w tym otyłość, nie wiedząc często o tym, że nasz mikrobiom w dużej mierze odpowiada za regulację naszej masy ciała przez wpływ na tkankę tłuszczową. To powoduje, że mikrobiom zmienia się wciąż na gorsze.
Ja, lecząc pacjentów chirurgicznie, lecząc np. następstwa choroby uchyłkowej, zaczynam leczenie zabiegowe od uzmysłowienia pacjentowi, że to, co się wydarzyło, było objawem długotrwałych zaburzeń i nie ma zabiegu chirurgicznego, który odtworzy prawidłowe działanie mikrobiomu, poza jego zmianą stylu życia. Pacjent musi zrozumieć, że zabieg chirurgiczny jest po to, by stworzyć warunki do jego lepszego funkcjonowania, więc po zabiegu bezwzględnym wymogiem jest zmiana trybu życia, przemyślenie pewnych naszych codziennych zachowań. Pacjenci, u który dojdzie do perforacji jelita i wyłonienia awaryjnie stomii, nagle znajdują czas na aktywność fizyczną, zaczynają lepiej się odżywiać i okazuje się, że dają radę to wszystko zrobić i nie jest to wielkim wyzwaniem. Cała sztuka polega na tym, by robić to przed tak niefortunnym wydarzeniem.
Jak brak błonnika w diecie wpływa na rozwój tych schorzeń?
W.M.: Co więcej, dane przedstawione w ostatnich latach jednoznacznie pokazują, że wysoko przetworzona żywność, bogata w tłuszcze nasycone, rafinowane węglowodany, konserwanty i dodatki do żywności, prowadzi do zaburzeń mikrobioty jelitowej, uszkodzenia śródbłonka i nabłonka jelit oraz rozwoju przewlekłego stanu zapalnego. Zaburzenia bariery jelitowej spowodowane brakiem błonnika wiążą się także z patogenezą stłuszczeniowej choroby wątroby (MASLD) oraz jej powikłań poprzez zwiększoną translokację lipopolisacharydów oraz metabolitów bakteryjnych i nasilenie stanu zapalnego. Szczególnie niepokojące jest szybkie narastanie choroby otyłościowej u dzieci i młodzieży. Młode pokolenie spożywa rekordowe ilości żywności ultraprzetworzonej, która zwiększa ryzyko stłuszczenia wątroby, otyłości trzewnej i zaburzeń metabolicznych.
Z kolei wzorce żywieniowe oparte na produktach naturalnych, błonniku, polifenolach, probiotykach i tłuszczach nienasyconych, takie jak dieta śródziemnomorska, mają działanie przeciwzapalne i redukują ryzyko MASLD.
Co więcej, błonnik pokarmowy jest kluczowym regulatorem mikrobioty jelitowej, bariery jelitowej i śródbłonka, dlatego jego niedobór ma istotny wpływ na rozwój chorób jelit. Fermentujące frakcje błonnika – takie jak np. galaktooligo-
sacharydy (GOS) lub fruktooligosacharydy (FOS) – stymulują produkcję SCFA, przede wszystkim kwasu masłowego, który odżywia nabłonek jelita, wzmacnia barierę jelitową i działa przeciwzapalnie.
Jak rozpocząć leczenie pacjenta z chorobami jelit i jakie działania edukacyjne oraz terapeutyczne są priorytetowe w pierwszej fazie?
T.B.: Należy przede wszystkim uświadomić pacjentowi, że pewne objawy są manifestacją dysregulacji czy rozregulowania prawidłowej funkcji jelit, czyli, żeby leczyć, musimy najpierw unormować tę sytuację. Musimy wytłumaczyć pacjentowi, na czym polega właściwe odżywianie. Jako chirurg mam dwie ścieżki: pierwsza – wytłumaczyć to pacjentowi przed zabiegiem, druga – stworzyć zespół, w którym jest dietetyk, do którego mogę tego pacjenta odesłać, żeby z nim przedyskutował te kwestie, a żebym ja mógł się skupić na chirurgii. Musimy uświadomić pacjentowi, że jego przewód pokarmowy, skoro był dysfunkcyjny, skoro np. miał tendencję do zaparć, nie naprawi się z dnia na dzień. Możemy znaleźć narzędzia i zastanowić się, jak go wspomagać. Pewne preparaty i zalecenia, np. kwas masłowy, okresowo powtarzane probiotyki, środki, które działają zmiękczająco i poślizgowo, a więc ułatwiają oddawanie stolca, będą wpisane na stałe u takiego pacjenta.
Warto wiedzieć, że w tej normalizacji mamy narzędzia związane ze świadomością pacjenta, ważna jest więc edukacja i świadomość istotności aktywności fizycznej. Mamy już programy, w których pacjenci są monitorowani np. sensorami ruchu – okazuje się, że pacjenci z zespołem jelita nadwrażliwego, którzy wykazują aktywność fizyczną zgodną z zaleceniami, mają zdecydowanie lepsze wyniki leczenia w zakresie zarówno krótko-, jak i długofalowym. Wykorzystujemy odpowiednie suplementy, uzupełniamy to, czego mamy deficyt.
Mówiłem o kwasie masłowym – cząsteczce, którą jestem od lat zafascynowany, tym jak wiele dobrego może ona zrobić w przewodzie pokarmowym, ponieważ uzupełnia w sposób najprostszy, a więc dostarcza gotowy produkt w sytuacji, gdy nasze jelita, nasz tryb życia, sposób żywienia powodują, że trudno nam go wytworzyć samemu w jelitach na odpowiednim poziomie. Mamy też oczywiście od początku leki farmakologiczne, takie jak trimebutyna, która dość szybko przynosi zmniejszenie objawów, co daje pacjentowi poczucie pewnej ulgi i poczucie celowości leczenia, poczucie, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Trimebutyna jest skuteczna we wszystkich postaciach zespołu jelita drażliwego (IBS). Lek ten posiada unikalny podwójny mechanizm działania, co warunkuje możliwość jego zastosowania w odmiennych sytuacjach klinicznych: zarówno w przypadku obniżonej aktywności skurczowej mięśniówki gładkiej przewodu pokarmowego, jak i w przypadku nadmiernie pobudzonej perystaltyki.
Wiemy z licznych badań, że jeżeli pacjent jest na początku kompleksowo i dobrze prowadzony i zaczyna obserwować poprawę, to jest mu zdecydowanie łatwiej dostosować się do zaleceń.
Czy prawidłowa dieta jest w ogóle możliwa do wdrożenia w dzisiejszych czasach? Jakie strategie mogą pomóc pacjentom w utrzymaniu zmian w żywieniu i stylu życia?
W.M.: Wprowadzenie pełnowartościowej diety jest dziś możliwe, ale wymaga większej świadomości i zdecydowanie większego wysiłku niż jeszcze kilkanaście lat temu. Współczesne środowisko żywieniowe sprzyja wyborom niekorzystnym: żywność ultraprzetworzona jest łatwo dostępna, tania, agresywnie reklamowana i często stanowi podstawę codziennej diety. Wiemy jednak, że to właśnie wysoki udział produktów przetworzonych prowadzi do wielu chorób cywilizacyjnych. Dlatego w dzisiejszych realiach „prawidłowa dieta” nie polega na perfekcji, ale na świadomym ograniczaniu żywności ultraprzetworzonej i stopniowym zwiększaniu udziału żywności naturalnej – świeżych warzyw, roślin strączkowych, produktów pełnoziarnistych, fermentowanych i bogatych w błonnik rozpuszczalny. Takie podejście jest realnym, osiągalnym celem. Ważne jest również wsparcie specjalistów – dietetyka, lekarza i psychogastrologa. Musimy pamiętać, że zmiana sposobu odżywiania to proces, który wymaga nie tylko wiedzy, ale także dyscypliny, a przede wszystkim regularności i motywacji. Warto dodać, że np. dieta śródziemnomorska jest smaczna, zdrowa, wzmacnia różnorodność mikrobioty i sprzyja zdrowiu jelit i całego organizmu.
T.B.: Ważne są strategie motywacyjne, czyli pacjent powinien zrozumieć, że tak naprawdę na końcu proponowanych zmian są jego zdrowie i lepsze samopoczucie. To są strategie mobilizujące pozytywy, strategie trochę wymagające od pacjenta. Jeżeli pacjent ma szereg zaburzeń, czy mam operować pacjenta z wieloma dysfunkcjami, z dużą otyłością związaną z brakiem stosowania się przez niego do zaleceń dietetycznych? Ja się na to nie zgadzam. Uważam, że dochodzimy do etapu, w którym pacjent, oczekując czegoś, powinien coś z siebie dać i dobrze jest uświadomić pacjentowi, że w trakcie tego spotkania z zespołem lekarskim, dietetycznym to on jest osobą chorą i to jego zdrowie powinno być dla niego najważniejsze. Żyjemy trochę w kulcie serwisu, czyli pacjent przychodzi i oczekuje: „Naprawcie mnie”, „Zróbcie coś, żebym był zdrowy, młody, piękny i sprawny fizycznie” – niestety, to tak nie działa. My dajemy narzędzia, pokazujemy drogę, a pacjent tę drogę musi przebyć sam.
Jak duży wpływ mają czynniki psychologiczne, takie jak stres, jakość snu czy tempo życia na przebieg choroby i leczenie pacjenta?
T.B.: To jest kluczowe. Jeżeli próbujemy leczyć chorobę, nie eliminując czynników sprawczych, to spróbujmy zrobić prosty test, spróbujmy być dziarscy, dobrze wyglądający i w dobrym humorze, nie śpiąc trzy noce. Nie będziemy – musimy najpierw dobrze się wyspać, dopiero potem możemy liczyć, że będziemy lepiej funkcjonować. Jest to baza, o której trzeba mówić bez przerwy i uzmysławiać pacjentom, że nie ma cudownych leków, a jeśli już, to cudownym lekiem jest właśnie optymalizacja trybu życia.
W.M.: Czynniki psychologiczne mają ogromny wpływ na przebieg chorób przewodu pokarmowego, ponieważ przewlekły stres, niezdrowe odżywanie i szybkie tempo życia destabilizują oś jelito–mózg, nasilają nadwrażliwość trzewną i zaburzają mikrobiotę. Wiemy, że bez poprawy tych elementów leczenie objawów jelitowych jest tylko częściowo skuteczne. Dlatego właśnie powołaliśmy Sekcję Psychogastroenterologii Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, aby nagłaśniać ten temat, szkolić lekarzy, psychologów i dietetyków, aby zapewnić naszym pacjentom dostęp do wsparcia psychologicznego. Uważam, że zintegrowany model opieki, polegający na wsparciu żywieniowym i psychologicznym, obok farmakoterapii przynosi najlepsze rezultaty w przewlekłych chorobach przewodu pokarmowego.
Jakie znaczenie ma modulacja mikrobioty i jak obecnie wykorzystuje się probiotyki i suplementy w profilaktyce i leczeniu chorób jelit?
W.M.: W profilaktyce i leczeniu chorób jelit obserwujemy dynamiczny rozwój nowych, obiecujących terapii ukierunkowanych na mikrobiotę jelitową. Wiemy dziś, że zdrowie przewodu pokarmowego zależy od integralności bariery jelitowej, jakości warstwy śluzu oraz równowagi mikrobiologicznej, dlatego interwencje modulujące te elementy stają się kluczowe. Ważną rolę odgrywa modulacja mikrobioty, zarówno poprzez dietę, suplementy, jak i tzw. nową żywność. Przykładem jest pasteryzowana Akkermansia muciniphila MucT – bakteria wzmacniająca integralność bariery jelitowej i hamująca stan zapalny błony śluzowej. Podobnie, najnowsze badania pokazują, że mikrokapsułkowany maślan sodu może skutecznie wspierać leczenie bólu w chorobie uchyłkowej, działając poprzez odbudowę mikrobioty. U pacjentów po 3 miesiącach terapii maślanem obserwuje się wzrost jej różnorodności oraz istotne zmniejszenie bólu brzucha. Również probiotyki mają dobrze udokumentowane działanie zmniejszające nasilenie i utrzymywanie się bólu w zespole jelita nadwrażliwego.
Takie strategie są szczególnie ważne także w populacjach o zwiększonym ryzyku dysbiozy i osłabienia bariery jelitowej w wyniku zaburzeń hormonalnych, a w konsekwencji zwiększonym ryzyku np. osteoporozy u kobiet w okresie menopauzy i po menopauzie czy pacjentów oczekujących na zabieg operacyjny, osób przyjmujących antybiotyki czy przewlekle obciążonych stresem. W tych sytuacjach wsparcie mikrobioty może realnie poprawiać skuteczność leczenia i zmniejszać ryzyko powikłań.
Ryc. 1. Uproszczony schemat postępowania w chorobach jelit
Źródło: opracowano na podstawie: Banasiewicz T, Kobiela J, Cwaliński J i wsp. Recommendations on the use of prehabilitation, i.e. comprehensive preparation of the patient for surgery. Pol Przegl Chir 2023; 95(4): 61–91. Łoniewski I, Banasiewicz T, Sieńko J i wsp. Microbiota modifications in prehabilitation – the next step towards comprehensive preparation for surgery. The scoping review. Gastroenterology Rev 2024; 19(4): 347–361.
* IBD – inflammatory bowel disease (choroby zapalne jelit), DGBI – disorders of gut–brain interactions (zaburzenia interakcji osi mózg–jelito), IBS – irritable bowel syndrome (zespół jelita nadwrażliwego), SUDD – symptomatic uncomplicated diverticular disease (objawowa niepowikłana choroba uchyłkowa)
Jaka jest rola lekarza POZ w procesie leczenia pacjentów z chorobami jelit?
T.B.: Motywacja pod budowanie poczucia bezpieczeństwa oraz edukacja – bardzo dobrze wpisuje się to w nowo powstałe pomysły, takie jak edukator medyczny. Lekarz skupiony na leczeniu chorób nie zawsze ma czas na podstawową edukację pacjenta, a jest ona kluczem do zrozumienia. Jeżeli pacjent usłyszy od lekarza: „Przepiszę Panu leki, przepiszę Panu kurację, ale podstawą jest zmiana pewnych zachowań i nawyków, które u Pana są przyczyną tych chorób i za chwilę porozmawia Pan o tym z osobą, która wytłumaczy Panu, jak te zachowania zmienić” – to jest fantastyczne. Każdy porusza się wtedy w świecie swojej kompetencji i mamy kompleksowość, o której mówiliśmy. Musi to być wpisane w pewną strategię leczenia, więc lekarz, widząc pacjenta, nie powinien skupiać się na leczeniu objawu, tylko dążyć do tego, żeby eliminować źródła i przyczyny tych chorób.
W którym momencie lekarz POZ powinien skierować pacjenta do gastroenterologa?
W.M.: Wydaje się, że lekarz rodzinny najlepiej zna kontekst życia pacjenta, jego nawyki, obciążenia psychospołeczne i styl funkcjonowania, czyli czynniki, które w chorobach jelit mają kluczowe znaczenie. Od jego wiedzy i czujności zależy szybkie wychwycenie objawów alarmowych oraz wdrożenie pierwszych interwencji dotyczących diety, snu, aktywności czy redukcji stresu. Lekarz POZ powinien więc kierować pacjenta do gastroenterologa przede wszystkim wtedy, gdy występują objawy alarmowe, takie jak nieintencyjna utrata masy ciała, krwawienie z przewodu pokarmowego, nocne dolegliwości bólowe, zaburzenia przełykania, bolesne przełykanie, uporczywe wymioty, niedokrwistość mikrocytarna czy obciążony wywiad rodzinny u osób w młodym wieku w kierunku nowotworów przewodu pokarmowego. Szczególną uwagę należy zwrócić na początek objawów po 50. roku życia oraz nagłą zmianę rytmu wypróżnień, czyli sygnały mogące wymagać konsultacji specjalistycznej. Jeśli objawy nie sugerują poważnej patologii, lekarz POZ może rozpocząć postępowanie zachowawcze poprzez modyfikację diety i stylu życia, wsparcie mikrobioty (np. probiotykami, błonnikiem rozpuszczalnym i kwasem masłowym), psychoedukację czy farmakoterapię.
Dziękujemy za rozmowę.
Czytaj więcej
Artykuł omawia rolę probiotyków w przygotowaniu pacjentów z chorobami zapalnymi jelit do zabiegów chirurgicznych. Przedstawiono wyniki badań klinicznych z użyciem formuły Claudio De Simone wskazujące na poprawę integralności bariery jelitowej, redukcję stanu zapalnego oraz zmniejszenie ryzyka powikłań pooperacyjnych. Podkreślono znaczenie mikrobioty jelitowej w prehabilitacji pacjentów z IBD.
Czytaj więcej
OPIS PRZYPADKU
Powód wizyty u dietetyka
U pacjentki 5 lat wcześniej zdiagnozowano zespół policystycznych jajników. Przez długi czas funkcjonowała z następującymi objawami: bolesne i obfite krwawienia, uciążliwy zespół napięcia przedmiesiączkowego, wysuszająca się miejscami skóra, przetłuszczające się i wypadające włosy, nadmierne owłosienie. Odkąd pamięta, miała kłopoty z utrzymaniem prawidłowej masy ciała, zwłaszcza po osiągnięciu 20. roku życia. Od ponad roku stara się zajść w ciążę, chciałaby poprawić swoje wyniki badań i zwiększyć szansę na urodzenie dziecka, a jak twierdzi – „nadwaga temu nie sprzyja”. Zawsze ulegała wahaniom nastroju, ma jednak wrażenie, że teraz się to pogłębia. Czuje presję ze strony rodziny dotyczącą macierzyństwa, ale nie potrafi zareagować na komentarze. Czuje się niezrozumiana przez najbliższe osoby, częściowo również przez lekarza, który tylko sprawdza parametry. Wizytę u dietetyka zasugerował dopiero podczas ostatniej wizyty, kiedy wyniki wskazały na graniczne wskaźniki związane z insulinoopornością. Problemy z odżywianiem dotyczą napadów objadania się, zwłaszcza wieczorami. Często towarzyszy im uczucie zmęczenia i przygnębienia. Pacjentka nie wie, jak sobie z tym radzić, ma wrażenie, że nie może się powstrzymać. W ciągu dnia je mało i rzadko. Pracuje dużo, prowadząc własną działalność. Jest fizjoterapeutką. Często po wyczerpującej pracy je wieczorem i nawet nie jest świadoma, ile zjada. Czuje się przeciążona pracą i obowiązkami, jednocześnie boi się, że więcej wolnego czasu wzmocni presję i obniżenie nastroju w związku z sytuacją. Występują u niej problemy ze snem. Czuje się nieatrakcyjna i nie lubi swojego ciała. Często czuje się ociężała, zmęczona fizycznie i psychicznie. Nie zajmuje się swoim ciałem, nie wierzy, że to coś zmieni, bo już wiele razy bezskutecznie próbowała. Boi się też przechodzenia na dietę, bo zawsze, kiedy to robiła, czuła się jeszcze gorzej, była zmęczona aktywnością fizyczną i powstrzymywaniem się od podjadania. Nie wytrzymywała długo. Rezygnowała z niektórych produktów, np. glutenu i nabiału, bo „to podobno pomaga”, ale nie potrafiła wytrzymać.
Dane dotyczące pacjentki
Płeć
Wiek
Masa ciała
Wysokość
BMI
Kobieta
35 lat
87 kg
175 cm
28,41 kg/m2
Aktywność fizyczna
Częstotliwość treningu
Rodzaj treningu
Czas trwania jednostki treningowej
Trening wykonywany nieregularnie z powodu odczuwania przewlekłego zmęczenia i braku czasu
Spacery i próby praktykowania jogi, rzadziej treningi wzmacniające
Około 30–40 minut
Stan kliniczny
Choroby:
zespół policystycznych jajników.
Dolegliwości:
bolesne, obfite i nieregularne miesiączki,
nadwaga,
wahania nastroju,
problemy ze snem,
przewlekłe zmęczenie.
Alergie i nietolerancje:
Leki:
leczenie hormonalne wspomagające wystąpienie owulacji, regulujące poziom testosteronu i prolaktyny.
Suplementacja:
witamina D w okresie jesienno-zimowym.
Wyniki ostatnich badań laboratoryjnych:
podwyższony poziom testosteronu i prolaktyny,
insulina na czczo 11 mU/ml,
glukoza na czczo 75 mg/dl,
podjęta dalsza diagnostyka.
Przebyte ciąże:
Karmienie piersią:
Menstruacje:
nieregularne, obfite i bolesne.
WYWIAD ŻYWIENIOWO-ZDROWOTNY
Dzienniczek żywieniowy
Dzień powszedni
Dzień wolny
Pobudka ok. 7:00–8:00 rano, sen od ok. 24:00–1:00, problemy z zasypianiem.
Godziny posiłków nieregularne, zdarza się podjadanie pomiędzy posiłkami.
Śniadanie i kolacja, a także przekąski pomiędzy posiłkami.
Śniadanie to najczęściej kanapki, często jajka w różnych postaciach. Kolacja często jest zamawiana, rzadziej są to sałatki. Późno w nocy zdarza się zjeść jogurt albo kanapkę.
Pacjentka je nieregularnie, porcje są dosyć duże, bo często odczuwa głód po zbyt małych posiłkach.
Pacjentka uważa, że jej sposób odżywiania nie jest prawidłowy. Wydaje jej się, że porcje mogą być zbyt duże, a jednocześnie obawia się uczucia głodu i chęci podjadania.
Trudno jest jej oszacować spożywaną liczbę kalorii. Pacjentka uważa, że przekąski i zbyt duże posiłki mogą być zgubne
Pobudka ok. 8:00–9:00, a sen od ok. 1:00 w nocy.
Godziny posiłków są bardziej regularne, bo pacjentka mniej pracuje i wtedy lubi eksperymentować w kuchni i przygotowywać jedzenie dla gości.
Posiłków jest mniej, bo mniej jest podjadania.
Wieczorem zdarzają się dłuższe okresy jedzenia i picia alkoholu. Trudno określić liczbę kalorii, ale zdecydowanie więcej niż w ciągu tygodnia
Styl odżywiania
Liczba posiłków
Najczęściej ok. 2 głównych posiłków i 2 mniejsze
Stres a jedzenie
Pacjentka twierdzi, że jest osobą, która łatwo się stresuje i przejmuje wieloma rzeczami. Stres odreagowuje sięganiem po ulubione posiłki i alkohol (czerwone wytrawne wino)
Podjadanie między posiłkami
Zdarza się, zwłaszcza popołudniami
Wcześniejsze dietoterapie
Liczne diety, często restrykcyjne albo polegające na eliminowaniu pewnych produktów. Pacjentka nie potrafiła wytrzymać tych ograniczeń i rezygnowała, często objadając się. Trudne było zwłaszcza zmniejszenie porcji, picie koktajli i zrezygnowanie ze słodyczy, tego obawia się najbardziej
Preferencje żywieniowe
Pacjentka nie ma specjalnych preferencji. Lubi wiele różnych produktów. Często je chleb, bo jest łatwy w przygotowaniu. Lubi słodycze
Styl życia
Charakter pracy
Fizyczna, umiarkowana, ale przez długi czas
Godziny pracy
Wyznaczane w zależności od ilości pracy, ale często zbyt dużo
Praca zmianowa
Nie dotyczy
Czas snu w dni powszednie
Pobudka: godz. 7:00
Sen: godz. 24:00–1:00
Czas snu w dni wolne
Pobudka: godz. 9:00
Sen: godz. 24:00–1:00
Dodatkowe informacje
Pacjentka jest osobą bardzo ambitną, a jednocześnie niepewną swojej wartości. Praca daje jej dużo satysfakcji, ale jest obciążająca psychicznie i fizycznie. Jest dla pacjentki wyznacznikiem poczucia wartości, dlatego trudno jej zrezygnować z działalności. Ma problem z odmawianiem, dlatego przyjmuje dużą liczbę klientów do późnych godzin. Bardzo chciałaby poprawić swój stan zdrowia, jednocześnie czuje się bardzo przytłoczona pracą i zmianami do wprowadzenia.
WNIOSKI Z WYWIADU
Największym wyzwaniem, przed jakim staje specjalista w tym konkretnym przypadku, jest połączenie dietoterapii odpowiednio dobranej do występujących schorzeń z pracą nad motywacją i gotowością do wprowadzenia zmian przez pacjentkę. Przeszłość dietetyczna, duże obciążenie obowiązkami oraz presja psychologiczna nie pomagają w utrzymaniu motywacji, a przede wszystkim pozytywnego nastawienia. Ważne jest zwrócenie uwagi nie tylko na zmiany w sposobie odżywiania, ale przede wszystkim na zmiany stylu życia, które wymusza choroba. U pacjentki nie ma zrozumienia dla trudności, jakich doświadcza, nie wiąże występowania PCOS z osłabieniem, zmęczeniem, obniżoną jakością życia. Zasadna wydaje się rozmowa o wszystkich powiązaniach występowania zespołu z obniżoną jakością życia i zachęcenie do podjęcia działania nie tylko w zakresie odżywiania, ale również w innych sferach życia. Trzeba pamiętać, że zespół policystycznych jajników bardzo często wiąże się z problemami z płodnością, co jest ogromnym obciążeniem psychicznym, zwłaszcza dla kobiet planujących potomstwo. Jednak, jak wskazują szwedzkie badania, PCOS nie oznacza niemożności zajścia w ciążę [1]. Występowanie PCOS odgrywa również dużą rolę w postrzeganiu własnej kobiecości przez pacjentki. W przypadku kobiet chorujących na PCOS, u których występuje nadwaga czy otyłość, praca nad samą redukcją masy ciała może nie wystarczyć, by osiągnąć zamierzone efekty.
Największe wyzwania psychodietetyczne w pracy z pacjentkami z PCOS
Trudność w akceptacji choroby i towarzyszących jej objawów. Zespół policystycznych jajników jest złożonym zaburzeniem endokrynologicznym, dla którego charakterystyczne są zaburzenia miesiączkowania, hiperandrogenizm przejawiający się jako hirsutyzm, trądzik, łojotok lub łysienie plackowate. U kobiet z rozpoznanym zespołem policystycznych jajników występuje zwiększone ryzyko niepłodności, są one także znacznie bardziej narażone na rozwój wielu zaburzeń metabolicznych, otyłości, insulinooporności, cukrzycy typu 2 i chorób sercowo-naczyniowych [2].
Zespołowi policystycznych jajników towarzyszą różne dysfunkcje (przedstawione na ryc. 1), które w różnym stopniu wpływają na obniżenie jakości życia, dotyczą różnych sfer związanych ze zdrowiem i często wymagają odmiennych interwencji.
PCOS towarzyszy szereg objawów, takich jak: otyłość, trądzik, przerzedzenie włosów na głowie, nieregularne miesiączki i niepłodność. Objawy te mogą również przyczyniać się do zaburzeń psychicznych związanych z obrazem swojego ciała i przekonaniami związanymi z odgrywanymi rolami (matka) [3].
W jednej z metaanaliz potwierdzono, że wskaźniki lęku i objawów depresyjnych były wyższe u pacjentek z PCOS w porównaniu ze zdrowymi osobami z grupy kontrolnej [4]. Potencjalne mechanizmy tych skojarzeń mogą obejmować aspekty społeczne, psychologiczne i neurobiologiczne. Kobiety z PCOS mogą zgłaszać klinicznie istotne objawy lęku lub depresji, przynajmniej częściowo jako wynik znaczących zmian w ciele narzuconych przez ich chorobę. Badania wskazują również, że zmiany w obrazie ciała mogą przyczyniać się do zaburzeń psychicznych u kobiet z PCOS [5]. Literatura dotycząca badań neurobiologicznych nad zaburzeniami lękowymi, objawami lękowymi, zaburzeniami depresyjnymi i objawami depresyjnymi wśród kobiet z PCOS obejmuje aktywność osi podwzgórze–przysadka–nadnercza (HPA) [6]. Istnieją dowody na to, że u kobiet z PCOS występuje kilka zmian HPA, takich jak: nieprawidłowa synteza i sekrecja androgenów, zwiększony obwodowy metabolizm kortyzolu, nadmierna kompensacja HPA. Zmiany te mogą wyjaśniać niektóre z podstawowych patofizjologicznych mechanizmów związku między PCOS a depresją [7].
Kobiety z PCOS o wyższym wskaźniku BMI częściej mogą mieć obawy o przyszłe zdrowie związane z przyrostem masy ciała, utratą kobiecości, utratą seksualności i niepłodnością. Pogorszenie jakości życia, lęk i depresja u młodych kobiet z PCOS są związane z BMI [8].
Udowodniono, że zaburzenia gospodarki węglowodanowej u kobiet z PCOS występują częściej niż wśród populacji zdrowych kobiet. Szacuje się, że upośledzona tolerancja glukozy występuje u ok. 10% kobiet z PCOS i prawidłową masą ciała [9], a ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2 u kobiet z PCOS jest 3–7 razy wyższe niż w odpowiednio dobranej pod względem wieku i masy ciała grupie zdrowych kobiet [10]. W grupie kobiet z PCOS występowanie insulinooporności waha się w granicach 62–80% chorych kobiet ze wskaźnikiem masy ciała (BMI, Body Mass Index) powyżej 30 kg/m² i 11–50% kobiet z BMI poniżej 25 kg/m² [11]. Szacuje się, że ok. 40–60% kobiet z PCOS ma nadwagę lub otyłość [12]. Insulinooporność wymaga interwencji dietetycznych i zmiany prowadzonego stylu życia. Akceptacja tych zmian może być trudna dla kobiet obciążonych innymi objawami wynikającymi z PCOS.
W jednym z badań stwierdzono, że u kobiet z PCOS i widocznymi objawami hirsutyzmu sześć razy częściej diagnozowano wystąpienie bulimii niż w pozostałych grupach pacjentek poradni endokrynologicznych [13]. Wyniki te wskazały na hipotezy głoszące, iż PCOS poprzez swoje mechanizmy endokrynologiczne może predysponować do wystąpienia zaburzeń odżywiania. Uzasadnieniem takiego założenia są koncepcje dotyczące neurohormonalnych czynników ryzyka predysponujących do wystąpienia tego rodzaju zaburzeń [14]. Możliwe jest też, że to pierwotny stosunek emocjonalny do własnego ciała wpływa na wykształcenie się nieprawidłowych nawyków związanych z odżywianiem.
Co raz częściej badacze podkreślają wpływ stresu oksydacyjnego oraz przewlekłego stanu zapalnego na patogenezę PCOS [15]. Endokrynopatia sprzyja rozwojowi stresu psychologicznego [16], a wśród pacjentek, częściej niż w całej populacji, występuje neurotyczność i niska odporność na stres [17]. Badania z 2017 r. wskazują, że bardzo wysoki poziom stresu występował wśród 1/3 kobiet z PCOS, natomiast niski oraz umiarkowany poziom wśród ponad połowy pacjentek [18]. Łagodzenie stresu będzie więc istotną interwencją, natomiast należy pamiętać o tym, że samo wprowadzenie diety jest stresem fizjologicznym i psychologicznym.
Wyzwaniem, przed którym staje wiele pacjentek z PCOS, jest wzrost napięcia psychogennego. Podejmowane były badania analizujące wpływ wsparcia społecznego oraz terapii wspierającej na dobrostan pacjentek [19]. Wykazano, że udzielenie wsparcia społecznego przekłada się na wzrost samooceny wśród badanych kobiet, a w dłuższym czasie – na poprawę jakości ich życia [20]. Korzystanie z grup wsparcia umożliwia pacjentkom wymianę doświadczeń, poczucie zrozumienia i akceptacji, ale stwarza również ryzyko nadmiernej koncentracji na opisywanych objawach choroby [21].
Gładkie, nieowłosione ciała i twarze, regularna menstruacja i zdolność do rodzenia dzieci wiążą się z kobiecością. Jako skutek odmiennych objawów w jednym z badań kobiety z PCOS opisywały swoje odczucia jako „inne” w stosunku do zdrowych kobiet i mniej „kobiece”. Wyniki sugerują, że zespół policystycznych jajników jest stanem głęboko piętnującym, „kradzieżą kobiecości” [22]. Oprócz ograniczeń w zakresie dobrego samopoczucia emocjonalnego, jakości życia i satysfakcji życiowej, diagnoza PCOS ma wyraźnie negatywny wpływ na wartość seksualną i satysfakcję seksualną. Badania wykazały, że chociaż pacjentki z PCOS i grupy kontrolne miały porównywalne wyniki pod względem częstotliwości stosunku seksualnego oraz myśli i fantazji seksualnych, pacjentki z PCOS były znacznie mniej zadowolone ze swojego życia seksualnego i miały wrażenie, że również ich partnerzy byli mniej zadowoleni. Wskaźnik BMI nie miał wpływu na satysfakcję seksualną: zarówno kobiety otyłe z PCOS, jak i bez otyłości zgłaszały, że są znacznie mniej zadowolone ze swojego życia seksualnego [23].
Ważne byłoby zwrócenie uwagi na psychospołeczny wymiar PCOS w ujęciu indywidualnym, niezależnie od nasilenia objawów. Pozostaje do ustalenia, czy problemy psychospołeczne pacjentek z PCOS mogą zostać złagodzone przez samo leczenie objawów klinicznych, czy też nie. Na podstawie danych z innych populacji pacjentów z zaburzeniami endokrynologicznymi, które wyraźnie wskazują na utrzymujący się niepokój psychiczny i obniżoną jakość życia nawet po leczeniu, można przewidywać, że leczenie PCOS może wymagać więcej niż tylko zwrócenia uwagi na objawy medyczne [24]. To główne wyzwanie, przed którym staje wspierający specjalista – zarówno lekarz, jak i dietetyk.
Rycina 1. Dysfunkcje towarzyszące zespołowi policystycznych jajników
STRATEGIE DIETOTERAPII I INTERWENCJI PSYCHODIETETYCZNEJ
Wybrane interwencje dietetyczne do zastosowania u pacjentki
Dokładny wywiad żywieniowy, aby poznać zwyczaje żywieniowe pacjentki. Wprowadzenie diety redukcyjnej z umiarkowanym deficytem energetycznym, z uwzględnieniem insulinooporności.
Nie będzie dobrym rozwiązaniem zachęcanie pacjentki do zrezygnowania ze wszystkich wysokowęglowodanowych posiłków, bowiem przyzwyczajenia początkowo będzie trudno zmienić. Warto uwzględnić modyfikowanie dotychczasowej diety z wykorzystaniem odpowiednich zamienników. W zmianie nawyków ważne jest nie tylko eliminowanie tych niekorzystnych, ale przede wszystkim zastępowanie ich nowymi [25].
Rozpoczęcie od wprowadzenia regularności posiłków i zwrócenie pacjentce uwagi na to, jak regularność jedzenia może korzystnie wpłynąć na zmniejszenie podjadania.
Edukacja żywieniowa na temat sytości posiłków, nauka komponowania posiłków odżywczych i sycących, np. poprzez dodanie chudego rodzaju białka do węglowodanów. Porcja dobrej jakości ciasta uzupełniona o serek skyr może znacząco wpłynąć na uczucie sytości.
Zwrócenie uwagi na większą wartość diety opartej na produktach przeciwzapalnych, odżywczych, bogatych w składniki mineralne mogące łagodzić objawy niż na sam proces redukcji.
Zastosowanie inozytolu, a dokładnie myoinozytolu. Jak wskazują badania, może on korzystnie wpłynąć na regulowanie cykli miesiączkowych, poprawę samopoczucia czy zmniejszenie objawów hirsutyzmu [26]. Dodatkowo, po jego zastosowaniu u kobiet z nadwagą i otyłością, wykazano istotne statystycznie spadki masy ciała i zaobserwowano spadek poziomu leptyny na czczo [27].
Wybrane interwencje psychodietetyczne do zastosowania u pacjentki
Proces odchudzania powinien być przeprowadzony na podstawie małych kroków i ograniczonych restrykcji. Pacjentkę należy utwierdzać w przekonaniu, że mogą następować kryzysowe dni, ale opierając się na swoich wartościach będzie w stanie wytrwać w zaleceniach. Warto przygotować plan minimalny, optymalny oraz maksymalny – w zależności od zasobów energii, którymi w danym dniu będzie dysponować pacjentka.
Należy przygotować pacjentkę na gorsze etapy, ale nie straszyć. Pacjentka powinna być świadoma, że objawy sfery poznawczej czy emocjonalnej mogą być powiązane z chorobą i dlatego stabilizacja parametrów medycznych i wprowadzenie właściwego stylu życia może być naprawdę pomocne. Warto zwrócić szczególną uwagę na opracowanie strategii radzenia sobie z trudnymi emocjami oraz stresem. Biorąc pod uwagę to, że odchudzanie jest stresem dla organizmu, warto ograniczyć liczbę zaleceń i zasad zbyt odbiegających od normalnego funkcjonowania. Zmiany należy wprowadzać w oparciu na motywacji pacjentki, a nie medycznych zaleceniach. To ona musi wiedzieć, że to dla niej ważne.
Wzmacnianie samokontroli, która często jest osłabiona. W tym celu pacjentce warto zasugerować ograniczenie kupowania słodkich przekąsek, aby zmniejszyć ich dostępność. Pomocne będzie również planowanie przebiegu tygodnia i ograniczenie podejmowania decyzji pod presją czasu. Warto wspomnieć o wynikach badań, które wskazują, że podejmowanie działań w innych sferach życia wpływa na wzmocnienie siły woli w sferze zdrowia, np. oszczędzanie pieniędzy albo nauka języka [28]. Samokontrola działa podobnie do mięśni – trzeba ją ćwiczyć, wprowadzając małe wyzwania do diety czy aktywności. Dodatkowo radzenie sobie z trudnymi emocjami i stresem może prowadzić do nawykowego przejadania się lub sięgania po przekąski, warto więc popracować nad błędnym kołem nawykowego jedzenia pod wpływem stresu i emocji.
Szczególnie ciężko jest poradzić sobie z presją związaną z zajściem w ciążę. Warto zwrócić uwagę na to, że oprócz terapii i diety, bardzo ważne są całościowe zmiany w kontekście prowadzonego stylu życia – relaksacja, zadbanie zdrowe nawyki snu, regeneracji. Warto opracować z pacjentką strategię zestawu kroków, które można zastosować w bardziej obciążone dni, np. gorąca kąpiel, wycieczka, sen w odpowiednich warunkach. Jeżeli presja jest zbyt duża, warto zachęcić do poszukania wsparcia psychologicznego.
Kluczowa jest rozmowa o najważniejszych niedogodnościach czy objawach występujących u pacjentki, które obniżają jakość jej życia, i zastanowienie się nad rozwiązaniem tych problemów, np. depilacja laserowa, zabiegi u kosmetologa.
Najważniejsza zasada dotyczy wrażliwości na problemy i potrzeby pacjentki. Diagnoza i objawy, a także przewlekły charakter zaburzenia, są trudne do zaakceptowania i skutkują występowaniem zmiennego poziomu motywacji do zmian. Konieczna jest cierpliwość i zwrócenie uwagi na czułe podejście pacjentki do siebie samej. Choroba niesie ze sobą problemy, skutkuje wahaniami nastroju, dlatego tak ważne jest uspokojenie sytuacji, uspokojenie siebie i swojego ciała.
Zwracamy pacjentce uwagę, że w jej przypadku kluczowa nie jest redukcja masy ciała, ale zmiana stylu życia na uwzględniający jej stan zdrowia i życiowe, zdrowotne cele.
LISTA ZALECEŃ I PRZECIWWSKAZAŃ
Wprowadzanie zmian, które nie są zbyt gwałtowne.
Opracowanie planu minimum, optimum i maksimum – te najmniejsze kroki mogą być naprawdę niewielkie.
Rozmowa o największych niedogodnościach i sposobach na ich rozwiązanie.
Opracowanie rutyny wypoczynku i regeneracji, zwłaszcza emocjonalnej.
Zadbanie o odpowiednio długi regenerujący sen.
Rozważenie wprowadzenia aktywności fizycznej odpowiednio dobranej i sprawiającej przyjemność pacjentce.
Analiza prowadzonego stylu życia i zastanowienie się nad listą priorytetów w życiu. Co pacjentka może odpuścić lub oddelegować, by znaleźć zasoby na wprowadzenie zmian? Biorąc pod uwagę większą potrzebę regeneracji, opracowanie strategii przyjmowania pacjentów, trening asertywności.
WSKAZÓWKI DLA DIETETYKA
Zwrócenie uwagi na dostosowanie interwencji dietetycznych do fazy cyklu, zwłaszcza w związku z występowaniem bolesnych miesiączek i dużego napięcia przedmiesiączkowego. Masa ciała i samopoczucie będą zależały również od tych czynników. Dlatego zmiany lepiej liczyć w jakości życia, samopoczuciu czy stabilizacji w odczuwanych objawach. Warto porozmawiać relacji między długo- i krótkoterminowymi zmianami masy ciała (dlaczego duże restrykcje i ekstremalne ćwiczenia przestrzegane tylko okresowo nie mają sensu), okazać zrozumienie pacjentce, by wspólnie opracować najlepszą strategię wprowadzania zmian i radzenia sobie z lękiem i poczuciem osamotnienia.
Praca z ciałem – zadbanie o zaopiekowanie się swoim ciałem z czułością i troską. Zwrócenie uwagi na to, co wpływa na odczucia ciała: wzdęcia, opuchnięcia, PMS, zadbanie o lepszy komfort, szukanie pomocnych metod. Zastanowienie się nad tym, co sprawia, że pacjentka czuje się nieatrakcyjna i jak mogłaby poczuć się lepiej.
Zachęcenie do wsparcia psychologicznego, kiedy zauważamy problemy z motywacją czy wahaniami nastroju. Łagodne zwrócenie uwagi na to, że w przypadku PCOS prawdopodobieństwo wystąpienia problemów psychologicznych może być większe.
Współpraca z pacjentką z zaburzeniami hormonalnymi jest wyzwaniem, bo dotyczy nie tylko sfery medycznej i łagodzenia skutków choroby o przewlekłym charakterze, ale istotny we wprowadzaniu zmian jest również stan psychiczny pacjentki. PCOS nie musi być traktowany stereotypowo, jako odbierający kobiecość i jakość życia. To my, specjaliści, mamy możliwości i narzędzia, by zmienić postrzeganie tej choroby i przywrócić pacjentce satysfakcję z życia, musimy tylko zrozumieć charakter choroby i jej wpływ na funkcjonowanie kobiet w wielu sferach życia.
Bibliografia
Persson S., Elenis E., Turkmen S., Kramer M.S., Yong E.L., Sundström-Poromaa I. Fecundity among women with polycystic ovary syndrome (PCOS – a population-based study). Human Reproduction. 2019; 34(10): 2052–2060.
Carmina E., Azziz R. Diagnosis, phenotype and prevalence of polycystic ovary syndrome. Fertil. Steril. 2006; 86(1): 7–8.
Naqvi S.H., Moore A., Bevilacqua K. et al. Predictors of depression in women with polycystic ovary syndrome. Arch. Womens Mental Health. 2015; 18(1): 95–101.
Blay S.L., Aguiar J.V.A., Passos I.C. Polycystic ovary syndrome and mental disorders: a systematic review and exploratory meta-analysis. Neuropsychiatr. Dis. Treat. 2016; 12: 2895–2903.
Himelein M.J., Thatcher S.S. Depression and body image among women with polycystic ovary syndrome. J Health Psychol. 2006; 11(4): 613–625.
Marsh C.A., Berent-Spillson A., Love T. et al. Functional neuroimaging of emotional processing in women with polycystic ovary syndrome: a case-control pilot study. Fertil. Steril. 2013; 100(1): 200–207.
Macut D., Bozic-Antic I, Nestorov J. et al. The influence of combined oral contraceptives containing drospirenone on hypothalamic-pituitary – adrenocortical axis activity and glucocorticoid receptor expression and function in women with polycystic ovary syndrome. Hormones (Athens). 2015; 14(1): 109–117.
Moran L., Gibson-Helm M., Teede H., Deeks A. Polycystic ovary syndrome: a biopsychosocial understanding in young women to improve knowledge and treatment options. J Psychosom. Obstet Gynaecol. 2010; 31(1): 24–31.
Legro R., Kunselman A., Dodson W., Dunaif A. Prevalence and predictors of risk for type 2 diabetes mellitus and impaired glucose tolerance in polycystic ovary syndrome: a prospective, controlled study in 254 affected women. J. Clin. Endocrinol. Metab. 1999; 84: 165–169.
Ehrmann D., Barnes R., Rosenfield R., Cavaghan M., Imperial J. Prevalence of impaired glucose tolerance and diabetes in women with polycystic ovary syndrome. Diabetes Care. 1999; 22: 141–146.
Carmina E. Metabolic syndrome in polycystic ovary syndrome. Minerva Ginecol. 2006; 58: 109–114.
Ehrmann D., Liljenquist D., Kasza K., Azziz R., Legro R., Ghazzi M. PCOS/Troglitazone Study Group: Prevalence and predictors of the metabolic syndrome in women with polycystic ovary syndrome. J. Clin. Metab. 2006; 91: 48–53.
McCluskey S., Evans C., Lacey J.H. et al. Polycystic ovary syndrome and Fertil. Steril. 1991; 55: 287–291.
Józefik B. Relacje rodzinne w anoreksji i bulimii psychicznej. Wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kraków 2006.
Mohammadi M. Oxidative Stress and Polycystic Ovary Syndrome: A Brief Int J. Prev. Med. 2019; 10: 86.
Damone A.L., Joham A.E., Loxton D. et al. Depression, anxiety and perceived stress in women with and without PCOS: a community-based study. Psychol. Med. 2019; 49(9): 1510–1520.
Barry J.A., Hardiman P.J., Saxby B.K. et al. Testosterone and mood dysfunction in women with polycystic ovarian syndrome compared to subfertile controls. Psychosom. Obstet Gynaecol. 2011; 32(2): 104–111.
Sulaiman M.A.H., Al-Farsi Y.M., Al-Khaduri M.M. et al. Psychological burden among women with polycystic ovarian syndrome in Oman: a case control study. Womens Health. 2017; 9: 897–904.
Jiskoot G., Dietz de Loos A., Beerthuizen A. et al. Long-term effects of a three-component lifestyle intervention on emotional well-being in women with Polycystic Ovary Syndrome (PCOS): A secondary analysis of a randomized controlled trial. PLoS One. 2020; 15(6): 0233876.
Roessler K.K., Glintborg D., Ravn P. et al. Supportive relationships – psychological effects of group counselling in women with polycystic ovary syndrome (PCOS). Commun Med. 2012; 9(2): 125–131.
Holbrey S., Coulson N.S. A qualitative investigation of the impact of peer to peer online support for women living with Polycystic Ovary Syndrome. BMC Womens Health. 2013; 13: 51.
Elsenbruch S., Hahn S., Kowalsky D. Quality of Life, Psychosocial Well-Being and Sexual Satisfaction in Women with Polycystic Ovary Syndrome. The Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism. 2003; 88(12): 5801–5807.
Elsenbruch S., Benson S., Hahn S., Tan S., Mann K., Pleger K. Determinants of emotional distress in women with polycystic ovary syndrome. Human Reproduction 2006; 21(4): 1092–1099.
Sonino N., Fava G.A., Mani E., Belluardo P., Boscaro M. Quality of life of hirsute women. Postgrad. Med. J. 1993; 69: 186–189.
Duhigg Ch. Siła nawyku. PWN. Warszawa 2013.
Unfer V., Nestler J.E., Kamenov Z.A., Prapas N., Facchinetti F. Effects of Inositol(s) in Women with PCOS: A Systematic Review of Randomized Controlled Trials. Int. J. Endocrinol. 2016; 1849162; doi: 10.1155/2016/1849162.
Le Donne M., Alibrandi A., Giarrusso R., Lo Monaco I., Muraca U. Diet, metformin and inositol in overweight and obese women with polycystic ovary syndrome: effects on body composition. Minerva Ginecologica. 2012; 64(1): 23–26.
Oaten M., Cheng K. Improved Self-Control: The Benefits of a Regular Program of Academic Study. Basic and Applied Social Psychology. 2006; 28(1): 1–16.
Czytaj więcej