Witamina C

Witamina C jest umowną nazwą mieszaniny kwasu L-askorbinowego i L-hydroaskorbinowego. Kwas ten został wyizolowany po raz pierwszy pod koniec lat 20. XX w. przez Alberta Szenta-Gyorgyia, który wspólnie z Tadeuszem Reichsteinem opracował jego strukturę, za co został uhonorowany Nagrodą Nobla. Witamina C jest związkiem egzogennym, którego organizm nie jest w stanie sam zsyntezować i magazynować, dlatego musi być on dostarczany stale z pożywieniem. Co ciekawe, większość zwierząt ze względu na obecność w wątrobie oksydazy L-gulono-gamma-laktonowej ma zdolność samodzielnej syntezy kwasy askorbinowego.  Nazwa chemiczna witaminy C pochodzi od łacińskiego określenia szkorbutu – scorbutus. Dotykał on najczęściej marynarzy, którzy odbywając dalekomorskie rejsy, nie mieli dostępu do świeżych warzyw i owoców.  Właściwości fizyczne i chemiczne  Czysta chemicznie witamina C będąca produktem syntezy jest bezwonnym, białym proszkiem o charakterystycznym kwaśnym smaku. Rozpuszcza się w wodzie oraz rozcieńczonych alkoholach. W roztworze witamina C jest termolabilna i wrażliwa na zmieniające się pH. Po podaniu doustnym wchłania się do organizmu w 70–80%, co zawdzięcza dobrej rozpuszczalności w wodzie i transportowi aktywnemu w proksymalnej części jelita i dwunastnicy. Wchłanianie witaminy C mogą zaburzać wymioty, zespół złego wchłaniania, zaburzenia czynności jelit, palenie papierosów, a nawet stosowanie niektórych leków, np. aspiryny. Ze względu na swoją budowę witamina C nie jest magazynowana w organizmie, chociaż największe jej ilości notuje się nadnerczach, mózgu, wątrobie, trzustce, płucach, płytkach krwi i limfocytach, czyli narządach związanych z metabolizmem oraz elementach morfotycznych, które zużywają witaminę C do różnych syntez [1].  Aktywność biologiczna Kwas askorbinowy odpowiada w ustroju za szereg ważnych funkcji. Bierze udział przede wszystkim w syntezie kolagenu, karnityny oraz hormonów steroidowych. Z tego powodu wpływa na proces gojenia się ran i regeneracji tkanek. Szacuje się, że kolagen może stanowić nawet 40% ogólnej ilości białka w całym organizmie, a jego największe ilości znajdują się w skórze, zębach, kościach, tkance łącznej oraz chrząstce stawowej. Witamina C wpływa na przekształcenie prokolagenu do jego aktywnej biologicznie formy. Kwas askorbinowy, jako donor elektronów, bierze udział w syntezie noradrenaliny. Potencjał redox jest również wykorzystywany w procesie wchłaniania żelaza. Witamina C redukuje żelazo trójwartościowwe do żelaza dwuwartościowego, które właśnie w takiej formie jest przyswajane w dwunastnicy [2]. W ciągu doby w ludzkiej komórce przebiega ok. 1,5 × 105 procesów utleniania. Jest również silnym przeciwutleniaczem – ma zdolność unieczynniania rodnika tlenowego, hydroksylowego oraz nadtlenków. Dzięki dużemu potencjałowi redox witamina C pełni ochronną funkcję w chorobach sercowo-naczyniowych. Zaobserwowano, że u osób palących, które przyjmowały regularnie witaminę C, spadła liczba markerów peroksydacji lipidów. Jak wiadomo, produkcja reaktywnych form tlenu i ich nagromadzenie może zaburzać równowagę oksyredukcyjną w organizmie, a za sprawą tego powodować błędy w procesie replikacji komórek oraz uszkadzając DNA – jednym słowem, inicjując proces nowotworzenia [3].  Witamina C odgrywa również ważną rolę w procesach immunologicznych. Bierze udział w syntezie interferonu oraz niektórych immunoglobulin, a także nasila migrację makrofagów i granulocytów. Ma również działanie ochronne na błony komórkowe. Wiele osób jest przekonanych, że witamina C wpływa bezpośrednio na przebieg infekcji, jednak badania w tym temacie są niejednoznaczne. Badania randomizowane nad skutecznością kwasu L-askorbinowego z jednej strony wykluczają jego wpływ na przebieg, czas trwania i nasilenie objawów infekcji, z drugiej jednak wskazują, że w grupie osób narażonych na stres i niekorzystne warunki witamina C może zmniejszyć ryzyko zachorowania [4].  Kwas askorbinowy wykazuje również działanie plejotropowe, choć poniższa aktywność nie jest szeroko komentowana w świecie nauki:  reguluje proces rozpadu aminokwasu tyrozyny, ma zdolność odtwarzania „zużytej formy” tokoferolu – witaminy E, pomaga w utrzymaniu zdrowych dziąseł, wpływa gospodarkę węglowodanową organizmu. Źródła kwasu askorbinowego  Najbogatszym źródłem witaminy C są produkty pochodzenia roślinnego. Jej zawartość w konkretnych surowcach uzależniona jest od odmiany, gatunku, pory zbioru, sposobu przechowywania oraz sposobu przetwarzania żywności. Kwas askorbinowy jest stosunkowo nietrwały i może ulegać rozpadowi już w czasie zbioru albo na skutek dużego nasłonecznienia i temperatury. Ciekawym przykładem są banany, które w niektórych rejonach świata uznawane są za bogate źródło witaminy C, a w innych za zupełnie ubogie [5].  Ze względu na wysoką zawartość kwasu askorbinowego (900 mg/100 g świeżego owocu) na uwagę zasługują rokitnik, owoc dzikiej róży, natka pietruszki (180 mg/100 g), czarna porzeczka oraz papryka (150 mg/100 g). Planując jednak jadłospis osobie z hipowitaminozą, warto zwrócić uwagę nie tylko na zawartość witaminy C, ale również częstość spożycia. I zgodnie z tym kryterium w polskiej populacji dobrym źródłem kwasu L-askorbinowego będą ziemniaki oraz warzywa kapustne. Jednak ich złe przechowywanie może skutkować utratą nawet kilkunastu procent zawartości tejże witaminy. Bardzo istotna jest również obróbka cieplna przygotowywanych potraw. W czasie gotowania spora część witamin rozpuszczalnych w wodzie (w tym witaminy C) przedostaje się do wywaru i ulega rozpadowi na skutek wysokiej temperatury. Dlatego zaleca się przygotowywanie takich potraw na parze. Chcąc zachować jak najlepsze właściwości prozdrowotne żywności, w tym jej pełen skład witaminowo-mineralny, warto utrwalać ją za pomocą kiszenia lub głębokiego mrożenia. Przetwory owocowe i warzywne paradoksalnie zawierają dużo mniej kwasu askorbinowego niż całe owoce – głównie za sprawą działania peroksydaz uwalnianych z uszkodzonych tkanek roślinnych [2, 5].  Witamina C za sprawą swoich właściwości antyoksydacyjnych jest popularnym i stosunkowo tanim przeciwutleniaczem stosowanym w przemyśle spożywczym. Kwas askorbinowy oraz jego sole przedłużają trwałość produktów, utrwalają ich naturalne wybarwienie oraz wykazują działanie prozdrowotne.  E300 – kwas askorbinowy  E301 – askorbinian sodu  E302 – askorbinian wapnia  E304 – estry kwasów tłuszczowych i kwasu askorbinowego  Zapotrzebowanie i objawy niedoborów  Zapotrzebowanie organizmu na witaminę C jest uzależnione od wielu różnych czynników, zwłaszcza wieku, płci i ogólnej kondycji. U dzieci od pierwszego do dziewiątego roku życia zalecane spożycie (recommended dietary allowances – RDA) wynosi 40–50 mg na dobę, u chłopców między 10. a 18. rokiem życia – 50–75 mg, a u dziewczynek z tej samej grupy wiekowej – 50–65 mg na dobę. RDA witaminy C dla dorosłego mężczyzny wynosi 90 mg, a dla kobiety – 75 mg na dobę [6]. Zwiększone zapotrzebowanie na kwas askorbinowy obserwuje się u osób palących papierosy lub nadużywających alkoholu, z chorobami sercowo-naczyniowymi lub cukrzycą. Zwiększone zapotrzebowanie notuje się również u kobiet w ciąży i matek karmiących, osób intensywnie uprawiających sport lub narażonych na długotrwały stres. Niektóre przewlekle stosowane leki, np. sulfonamidy, kwas acetylosalicylowy (ASA) oraz barbiturany, mogą prowadzić do różnie nasilonych objawów niedoboru. Dlatego osoby zażywające leki z powyższych grup powinny rozważyć dodatkową suplementację witaminą C.  Do najważniejszych objawów ciężkiego niedoboru kwasu askorbinowego należy szkorbut, choć choroba ta występuje obecnie bardzo rzadko. Znacznie bardziej powszechne są objawy jego hipowitaminozy – osłabienie organizmu, permanentne zmęczenie, stany zapalne jamy ustnej i dziąseł, zwiększona podatność na infekcje, wydłużenie czasu gojenia się ran.  Przyjmowanie dużych dawek witaminy C  W ostatnim czasie obserwuje się szkodliwy trend przyjmowania dużych dawek kwasu L-askorbinowego. Przekaz ten potęgowany jest przez niektórych zwolenników alternatywnych metod leczenia. Wysokie dawki witaminy (ok. kilku gramów) najczęściej powodują ostrą biegunkę związaną z zaburzoną równowagą osmotyczną w jelicie, ale mogą również zwiększać wydalanie kwasu moczowego i szczawianów, a w następstwie prowadzić do rozwoju kamieni nerkowych. Kontrowersyjne jest także propagowanie podawania witaminy C pacjentom onkologicznym w formie wlewów dożylnych, które rzekomo mają hamować proces nowotworzenia. Owszem, u pacjentów z nowotworami obserwuje się obniżony poziom kwasu askorbinowego we krwi, jednak nie jest to dowód na to, że jego dożylne podawanie wpłynie na propagację nowotworu. Dodatkowo przyjmowanie wysokich dawek witaminy C może wpływać na pracę nerek, a co za tym idzie – na losy leków cytostatycznych w organizmie, które są przecież eliminowane przez nerki [7]. „Lewoskrętna” i naturalna witamina C  Obecnie panuje pewna moda na poszukiwanie preparatów z naturalną witaminą C. Spożywanie tej witaminy z jej naturalnych źródeł zawsze będzie miało przewagę nad podażą pochodzącą z farmaceutyków. Choć witamina C w tabletce i taka pochodząca z warzyw i owoców nie różnią się budową strukturalną ani właściwościami, to dostarczając ją z naturalnych źródeł, spożywamy również inne, równie cenne składniki odżywcze. I na tym polega ta różnica. Nazywanie jednak naturalną witaminę wyizolowaną nawet z naturalnego surowca, ale poddanemu obróbce technologicznej, jest daleko idącym nadużyciem.  Podobnie sytuacja wygląda w przypadku lewoskrętnej witaminy C.  Jakiś czas temu ktoś z premedytacją lub nieświadomie wypaczył znaczenie oznaczenia „L” przy nazwie kwasu askorbinowego, podając, że wskazuje ono na zdolność skręcania światła spolaryzowanego w lewą stronę (lewostronność). Tymczasem litera „L” przy nazwie kwasu określa konfigurację strukturalną, a kwas L-askorbinowy jest tak naprawdę prawoskrętny. Trudno to jednak wytłumaczyć przeciętnemu Kowalskiemu odwiedzającemu aptekę czy gabinet dietetyka, który nie znając podstaw chemii organicznej, jest podatny na fałszywy przekaz marketingowy [8]. Następcą „lewoskrętnej” witaminy C jest witamina C zamknięta w liposomach. Taki kwas L-askorbinowy ma być mniej drażniący dla żołądka i znacznie lepiej przyswajalny. Choć wykorzystywanie liposomów do transportu różnych związków chemicznych w organizmie jest ostatnio bardzo modne, to niestety skuteczność czy rzekoma lepsza przyswajalność liposomalnego odpowiednika witaminy C nie znajduje odzwierciedlenia w badaniach. Bibliografia: Padayatty S.J., Sun H., Wang Y. et al. Vitamin C pharmacokinetics: implications for oral and intravenous use. Intern. Med., 2004, 140, 533–537. Janda K., Kasprzak M., Wolska J., Stachowska K.E. (2015). Witamina C – budowa, właściwości, funkcje i występowanie. Vitamin C-structure, properties, occurrence and functions. Pom J Life Sci (Vol. 61). Kuźmicka P., Karakiewicz B., Rotter I. (2012). Wpływ palenia tytoniu na wybrane składniki mineralne: wapń, magnez, żelazo, cynk i selen – przegląd badań. Medycyna Ogólna i Nauki o Zdrowiu, 18(4). Maćkowiak K., Torliński L. Współczesne poglądy na rolę witaminy C w fizjologii i patologii człowieka. Nowiny Lekarskie 2007, 76, 4, 349–356. Żywienie człowieka. Podstawy nauki o żywieniu. Ed. J. Gawęcki. PWN, Warszawa 2010, 271–276. Normy żywienia dla populacji polskiej – nowelizacja. Ed. M. Jarosz. Instytut Żywności i Żywienia, Warszawa 2012, 106. Carr A.C., Cook J. (2018). Intravenous Vitamin C for Cancer Therapy – Identifying the Current Gaps in Our Knowledge. Frontiers in Physiology, 9, 118. http://www.rynekzdrowia.pl/Farmacja/Lewoskretna-witamina-C-jest-najlepsza-prawda-czy-mit,178152,6.html.
Czytaj więcej

Witamina A i E

Związki objęte terminem „witamina A” Termin „witamina A” oznacza grupę związków pochodnych beta-jonanu, wykazujących aktywność biologiczną all-transretinolu. Do związków tych zalicza się m.in. retinol, retinal, kwas retinowy, a także niektóre roślinne barwniki karotenoidowe (ok. 60 związków), stanowiące prowitaminy A [1].  Źródła w żywności (tabela 1) Synteza karotenoidów zachodzi jedynie w roślinach i niektórych mikroorganizmach, z kolei retinolu i jego pochodnych wyłącznie u zwierząt [6]. All-trans-retinol i jego pochodne w sposób naturalny zawierają jedynie produkty pochodzenia zwierzęcego. Głównym źródłem retinolu są podroby, zwłaszcza wątroba (> 1500 µg/100 g), niektóre gatunki ryb morskich, jaja, masło, wzbogacone margaryny i sery dojrzewające (150–1500 µg/100 g). W karotenoidy (w największych ilościach są to beta-karoten, alfa-karoten i beta-kryptoksantyna) bogate są marchew (> 10 mg/100 g), natka pietruszki, szpinak, boćwina i papryka czerwona (3–5 mg/100 g) oraz owoce, np. morele (ok.1,5 mg/100 g) i brzoskwinie (ok. 0,6 mg/100 g). W przeciętnej polskiej diecie głównym źródłem witaminy A są mięso i przetwory mięsne (55%), tłuszcze zwierzęce (23%) oraz mleko i przetwory mleczne (11%). Karotenoidy stanowiące prowitaminę A dostarczane są w 80% przez warzywa i w 5% przez owoce [1].    Tabela 1. Zawartość witaminy A w wybranych produktach spożywczych (μg/100 g) [17] Produkt Witamina A (RR) Retinol Beta-karoten Wątroba wieprzowa 13 000 12 998 11 Wątroba wołowa 14 400 14 242 950 Wątroba cielęca 21 927 21 900 160 Jajo kurze całe 272 270 13 Masło ekstra 814 751 380 Masło śmietankowe 724 668 336 Margaryny miękkie (45–70% tłuszczu) 600-900 600-900 0 Mleko 3,2% 36 32 22 Śmietana 12% 100 87 75 Ser parmezan 253 235 201 Jogurt naturalny 2% tłuszczu 16 14 12 Ser żółty, edamski tłusty 269 235 107 Cielęcina 30 30 0 Pierś z indyka 28 28 0 Pierś z kurczaka 6 6 0 Skrzydełko z kurczaka 44 44 0 Pasztet pieczony 2225 2206 115 Wołowina 1-12 11-12 0 Wieprzowina (karkówka, schab) 0 0 0 Mango 392 0 2350 Morele 254 0 1523 Brzoskwinia 99 0 595 Nektarynka 17 0 103 Papaja 200 0 1200 Pomarańcza 19 0 114 Boćwina 670 0 4020 Dynia 496 0 2974 Jarmuż 892 0 5350 Marchew 1656 0 9938 Liście pietruszki 902 0 5410 Sałata 192 0 1153 Papryka czerwona 528 0 3165 Szczypiorek 567 0 3400 Szpinak 707 0 4243 Szczaw 641 0 3848 Pomidor 107 0 640 Makrela wędzona 54 54 0 Tuńczyk w wodzie 370 370 0 Łosoś wędzony 30 30 0 Węgorz wędzony 940 940 0 Halibut biały, świeży 32 32 0 Karp świeży 44 44 0 Dorsz, flądra, sandacz, okoń 6-9 6-9 0 Wchłanianie i metabolizm Stopień wykorzystania z diety zarówno retinolu, jak i beta-karotenu, mieści się w szerokich granicach (odpowiednio 70–90% oraz 10–90%), ponieważ w wysokim stopniu zależy od składu pożywienia. Główną przyczyną niskiej biodostępności witaminy A są choroby przewodu pokarmowego prowadzące do upośledzenia wchłaniania, uszkodzenia wątroby i niska zawartość tłuszczu w diecie (5–10 g na dobę). Należy dodać, że podczas wchłaniania część spożytych karotenoidów o właściwościach prowitaminy A ulega w komórkach jelita przekształceniu do retinolu, a pozostała część magazynowaniu w tkance tłuszczowej [1, 13]. W badaniach ustalono, że w wyniku enzymatycznego przekształcania beta-karotenu maksymalnie powstaje tylko 50% retinolu. Wchłanianie beta-karotenu ocenia się na ok. 1/3 z pobranej ilości. Dlatego przyjmuje się, że z mieszanego pożywienia tylko 1/6 beta-karotenu odpowiada pełnej aktywności retinolu. Z kolei w przypadku pozostałych karotenoidów przyjmuje się połowę aktywności beta-karotenu, czyli 1/12 aktywności retinolu [2].  Równoważniki retinolu  Zapotrzebowanie na niektóre witaminy lub ich podaż wyraża się w postaci równoważników witamin. Pojęcie to wprowadzono po to, aby uwzględnić formy wykazujące różną aktywność tej samej witaminy. W przypadku witaminy A są to równoważniki retinolu (RR) i przyjmuje się, że 1 µg równoważnika retinolu (RR) odpowiada 1 µg retinolu oraz 6 µg beta-karotenu, a także 12 µg innych karotenoidów [2].  1 µg RR = 1 µg retinolu = 6 µg beta-karotenu = 12 µg innych karotenoidów W związku z powyższym łączną podaż w diecie witaminy A wyrażoną w RR obliczyć należy ze wzoru: RR (µg) = µg retinolu + µg beta-karotenu/6 + µg innych karotenoidów/12 Zapotrzebowanie na witaminę A przedstawiono w tabeli 2.    Tabela 2. Normy na witaminę A (RR – równoważniki retinolu) na poziomie RDA (zalecanego dziennego spożycia) oraz na witaminę E (RT – równoważniki tokoferolu) na poziomie AI (wystarczającego spożycia) Grupa płeć, wiek (lata) RR μg na osobę na dobę RDA RT (mg na osobę na dobę) AI Niemowlęta 0–05 0,5–1 350* 350* 4 5 Dzieci 1–3 4–6 7–9 400 450 500 6 6 7 Chłopcy 10–12 13–15 16–18 600 900 900 10 10 10 Dziewczęta 10–12 13–15 16–18 600 700 700 8 8 8 Mężczyźni ≥ 19 900 10 Kobiety ≥19 Ciąża <19 ≥19 Laktacja <19 ≥19 700 750 770 1200 1300 8 10 10 11 11 *norma AI Pokrycie norm w Polsce i na świecie  W krajach ekonomicznie rozwiniętych, w których znaczną część spożywanej witaminy A stanowi retinol, niedobory witaminy A praktycznie nie występują, a spożycie tej witaminy jest oceniane jako w pełni wystarczające. W 2000 r. spożycie witaminy w Polsce wynosiło średnio 1424 µg równoważników retinolu na osobę na dobę przy medianie 922 µg równoważników retinolu na osobę na dobę), a ok. 60% spożywanej witaminy stanowił retinol. Z kolei z badań przeprowadzonych przez GUS, dotyczących budżetów gospodarstw domowych, wynika, że w 2011 r. w statystycznej dziennej racji żywnościowej ludności podaż witaminy A wynosiła średnio 1090,5 µg, przy medianie 896,5 µg. Również w innych krajach Europy wykazano, że średnie spożycie witaminy A jest bliskie spełnieniu norm lub je przekracza. Subkliniczne i klinicznie jawne objawy niedoboru występują głównie w krajach Dalekiego Wschodu, Azji i Afryce, w których głównym lub jedynym źródłem są karotenoidy [1, 6, 26].  Funkcje w organizmie – odpowiednia podaż witaminy A warunkuje [3, 4, 9, 11, 13, 21, 22]: prawidłowy wzrost i rozwój młodego organizmu, przebieg podziałów i różnicowania się komórek we wszystkich okresach życia organizmu, m.in. rozrodczych, nabłonkowych i kostnych, udział w produkcji śluzu chroniącego tkankę nabłonkową skóry i błon śluzowych, udział w procesie widzenia o zmierzchu, prawidłowe funkcjonowanie grasicy i wzrost odporności na infekcje,  udział w syntezie hormonów kory nadnerczy,  hamowanie procesu karcynogenezy,  pobudzanie szpiku do wytwarzania krwinek czerwonych,  prawidłowe funkcjonowanie skóry, włosów i paznokci, prawidłowe funkcjonowanie tarczycy. Warto dodać, że retinol posiada właściwości antyoksydacyjne. Jednakże znacznie większą aktywność w tym zakresie wykazują karotenoidy [2].  Objawy niedoboru witaminy A W przypadku braku w pożywieniu witaminy A objawy pojawiają się dopiero po kilku miesiącach, ponieważ jest ona magazynowana w wątrobie. Do możliwych objawów niedoboru należą  [3, 4, 5, 14, 15]:  upośledzenie widzenia o zmierzchu (kurza ślepota, ślepota zmierzchowa), zwyrodnienia tkanki nerwowej, upośledzenie płodności, nadmierny rozrost kości czaszki prowadzący do ucisku nerwów czaszkowych, rogowacenie i łuszczenie nabłonka, m.in. skóry, przewodu pokarmowego i układu oddechowego,  zanik gruczołów łojowych,  utrudnione gojenie ran i regeneracji tkanek, kamica nerkowa, kseroftalmia (wysychanie i zmatowienie spojówki i rogówki),  keratomalacja (rozmiękczenie rogówki) i martwica prowadząca do utraty wzroku, plamki Bitota na powierzchni spojówek,  zmniejszona odporność na infekcje, u dzieci zahamowanie wzrostu, zaburzenia kostnienia i rozwoju zębów,  zaburzenia procesów reprodukcyjnych, a w ciąży rozwoju płodu. Należy podkreślić, że jednym z charakterystycznych zaburzeń w hipowitaminozie A jest uszkodzenie wszystkich tkanek nabłonkowych, upośledzenie wzrostu nabłonka i jego różnicowania się. Dochodzi wówczas do zwyrodnienia nabłonków błon śluzowych i nadmiernego złuszczania naskórka. Złuszczające nabłonki przyczyniają się do powstawania kamieni w drogach moczowych i żółciowych oraz zatykania przewodów gruczołowych. Z powodu zatkania przewodów gruczołu łzowego i niewydzielania się łez może dojść do wysychania rogówki i spojówki (kseroftalmii), a następnie do keratomalacji  [2, 3, 14, 15].  Nadmiar witaminy A Witamina A jest jedną z witamin, której nadmiar działa toksycznie. Objawem zatrucia ostrego mogą być wymioty i wzrost ciśnienia śródczaszkowego. Zatrucia przewlekłe charakteryzują się mniej swoistymi objawami, takimi jak utrata łaknienia, bóle głowy, nadmierna pobudliwość, powiększenie wątroby i śledziony. Ponadto mogą się pojawić [1, 3–6]:  zwyrodnienia nabłonków, wzmożona pobudliwość nerwowa, złuszczanie, stany zapalne, swędzenie i pigmentacja skóry, łysienie lub łysienie plackowate, łamliwość paznokci, bóle kostne i głowy, anemia,  w dawkach > 3000 µg na dobę działanie teratogenne,  u dzieci łuskowata skóra, utrata masy ciała, wodogłowie i wzrost ciśnienia wewnątrzczaszkowego. Należy podkreślić, że długotrwałe przyjmowanie retinolu w dawkach > 2000 µg na dobę może prowadzić do obniżenia gęstości mineralnej kości, zwiększając przez to ryzyko osteoporotycznych złamań, szczególnie u osób starszych. Z analizy dostępnego piśmiennictwa nie można jednak wnioskować na temat konkretnego przedziału czasowego, w którym nadmierna podaż może ten efekt wywołać. Wiadomo jednak, że hiperwitaminoza A prowadzi do resorpcji kości [1, 6, 24, 25].  Nie ma możliwości zatrucia beta-karotenem. Jego wysoka podaż może wywołać jedynie przejściowe zażółcenie skóry. Przekształcanie karotenoidów do retinolu jest limitowane przez mechanizm, który zapewnia homeostazę pomiędzy tymi związkami i hamuje stopień ich konwersji. U osób spożywających żywność bogatą w retinol, konwersja beta-karotenu w retinol jest niewielka. Z kolei osoby o wysokim poziomie retinolu w organizmie mogą nie przekształcać beta-karotenu w ogóle, a nawet podaż wysokich dawek beta-karotenu nie zwiększa poziomu retinolu w organizmie. Praktycznie nie jest możliwe, aby podając beta-karoten, doprowadzić do hiperwitaminozy A. Z uwagi na łatwe wysycenie procesu przekształcania beta-karotenu do retinolu, ryzyko wysokiego pobrania karotenoidów nie jest związane z efektami nadmiernego pobrania retinolu [5, 6]. Należy podkreślić, że nie zaleca się suplementacji beta-karotenem u palaczy tytoniu. Wykazano, że podaż ≥ 20 mg zwiększała ryzyko występowania raka płuc oraz śmiertelności [2, 5, 6, 10, 13].    Tabela 3. Górny tolerowany poziom spożycia witamin według Komitetu Naukowego ds. Żywności UE (SCF) [1, 6] Grupa (wiek, lata) Witamina A (μg retinolu na dobę) Witamina E (mg alfa-tokoferolu na dobę) 1–3 800 100 4–6 1100 120 7–10 1500 160 11–14 2000 220 15–17 2600 260 Dorośli 3000* 300 *Kobiety po menopauzie – 1500 μg retinolu na dobę   Tabela 4. Zawartość witaminy E w produktach (mg w 100 g) Produkt Zawartość Olej kukurydziany 14,30 Oliwa z oliwek 11,95 Olej rzepakowy 26,73 Olej sojowy 12,58 Olej palmowy 12,00 Margaryny miękkie (45–80% tłuszczu) 9,00-27,72 Orzechy włoskie 2,60 Orzechy pistacjowe 5,20 Orzechy laskowe 38,71 Migdały 24,00 Orzechy arachidowe 9,10 Nasiona słonecznika 27,81 Pestki dyni 26,00 Płatki owsiane 1,80 Chleb żytni pełnoziarnisty/razowy 0,89/0,86 Otręby pszenne 3,81 Śmietana 12% 0,21 Masło ekstra lub śmietankowe 2,52/2,32 Ser parmezan 0,70 Jarmuż/kapusta czerwona i biała 1,70 Szczypiorek 1,60 Szparagi 1,80 Pomidory 1,22 Sałata 0,43 Liście pietruszki 3,16 Soja, nasiona suche 0,78 Soczewica czerwona, nasiona suche 0,22 Boćwina 1,66 Groszek zielony 0,39 Poziom UL Upper Level (UL) stanowi górny tolerowany poziom spożycia danego składnika. Jest to najwyższe jego zwyczajowe spożycie, które nie stwarza ryzyka wystąpienia niekorzystnych skutków zdrowotnych u prawie wszystkich osób w obrębie danej populacji. Poziomy te zostały opracowane zarówno w USA, jak i przez Komitet ds. Żywności oraz Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności Unii Europejskiej (SCF). Zaleca się korzystanie z tych drugich zaleceń, a w przypadku braku danych dla niektórych witamin z propozycji innych grup ekspertów. Należy zwrócić uwagę, iż w przypadku witaminy A  poziom UL dotyczy wyłącznie retinolu. Z kolei w przypadku witaminy E dotyczy on jedynie alfa-tokoferolu [1, 6]. Wartości UL według SCF podano w tabeli 3.  Związki objęte terminem „witamina E” Termin „witamina E” oznacza osiem związków, pochodnych tokoli i tokotrienoli, wykazujących aktywność biologiczną alfa-tokoferolu. Do grupy tej należy osiem antyoksydacyjnych związków. Są to cztery tokoferole, tj. alfa-, beta-, gamma- i delta-tokoferol, oraz cztery tokotrienole, tj. alfa-, beta-, gamma- i delta-tokotrienol [1, 4].  Podobnie jak w przypadku witaminy A, zapotrzebowanie na witaminę E wyraża się w równoważnikach alfa-tokoferolu (RT), z uwagi na różnice w aktywności biologicznej związków z grupy witaminy E.  1 mg równoważnika alfa-tokoferolu (RT) = 1 mg alfa-tokoferolu = 2 mg beta-tokoferolu = 10 mg gamma-tokoferolu = 0,3 mg delta-tokoferolu = 3 mg alfa-tokotrienolu = 20 mg beta- lub gamma-tokotrienolu [1]. Źródła w żywności Podstawowym źródłem witaminy E są produkty pochodzenia roślinnego, ponieważ synteza związków z grupy tej witaminy zachodzi wyłącznie w roślinach. Głównym ich źródłem w diecie są tłuszcze roślinne, przede wszystkim oleje i otrzymywane z nich margaryny, orzechy, produkty zbożowe oraz w mniejszym stopniu warzywa i owoce. Jednakże mogą być one obecne także w produktach pochodzenia zwierzęcego, w których ilość witaminy E zależy od zawartości tłuszczu. Z uwagi na fakt, że zwierzęta jej nie syntetyzują, a jedynie przyswajają z pożywienia, o jej poziomie w tkankach zwierzęcych decyduje ilość spożyta z paszą. Zawartość w 100 g olejów waha się w szerokich granicach, np. 1,4 mg w oleju sezamowym do ok. 50 mg w słonecznikowym i aż 150 mg w oleju z zarodków pszennych. Alfa-tokoferol stanowi praktycznie jedyną formę witaminy E obecną w produktach pochodzenia zwierzęcego i występuje w niewielkich ilościach w niektórych rybach i drobiu (0,5–10 mg w 100 g), w mleku, a także w produktach zbożowych i warzywach (poniżej 0,5 mg/100 g) [1, 6]. Zawartość witaminy E w wybranych produktach spożywczych przedstawiono w tabeli 4. Biodostępność  Biodostępność witaminy E jest związana ze stopniem wchłaniania, które zależy od funkcjonowania trzustki i wydzielania żółci. Stopień wykorzystania spożytej witaminy E wynosi 20–80%, co zależy od przebiegu procesów trawienia i wchłaniania tłuszczów i zmniejsza się wraz ze wzrostem spożytej dawki [1, 6]. Przeciętna absorpcja wynosi 40–60%, podczas gdy dawki farmakologiczne > 200 mg są wchłaniane < 10%. Z badań wynika, że nie ma różnicy pomiędzy absorpcją alfa-tokoferolu a jego formą estrową – octanem alfa-tokoferolu przy podaży dawek fizjologicznych. Z kolei przy podaży wysokich dawek > 400 j.m. na dobę wyższy stopień absorpcji wykazano dla czystego alfa-tokoferolu [6]. Ten ostatni jest często stosowaną formą w przemyśle farmaceutycznym [13].  Pokrycie norm w Polsce i na świecie, ryzyko niedoborów  Niedobory witaminy E występują sporadycznie, co dotyczy osób z grup szczególnie wrażliwych, np. niemowląt urodzonych przedwcześnie, ale też o czasie, tylko z masą ciała < 2500 g oraz u osób z zaburzeniami trawienia i wchłaniania, chorobami wątroby, a także osób z A-beta-lipoproteinemią (choroba genetyczna) [1, 6].  U niemowląt z niską masą ciała podawanie żelaza może prowadzić do zmniejszenia poziomu witaminy E w organizmie oraz rozwoju anemii hemolitycznej, co szczególnie dotyczy przypadków jednoczesnego podawania pokarmu z wysoką zawartością wielonienasyconych kwasów tłuszczowych [6].  Brakuje kompleksowych badań populacyjnych przeprowadzonych w Polsce z ostatnich lat dotyczących spożycia witaminy E. Z kolei wyniki analiz prowadzonych w wybranych grupach ludności przeważnie wykazały, że spożycie witaminy E pokrywało normy żywienia na tę witaminę [5].  Funkcje w organizmie – odpowiednia podaż witaminy E Witamina E pełni głównie funkcję fizjologicznego przeciwutleniacza. Zgodnie z teorią Tappela „wszystkie wtórne objawy jej niedoboru są konsekwencją jedynej i pierwotnej przyczyny, jaką jest brak zdolności przeciwutleniających tkanek [4]. Mechanizm antyoksydacyjnego działania witaminy E polega na przerywaniu łańcuchowych reakcji wolnorodnikowych, poprzez konwersję rodników do związków bardziej stabilnych o małej reaktywności. W ten sposób zabezpiecza organizm przed nadmierną kumulacją produktów peroksydacji wielonienasyconych kwasów tłuszczowych PUFA (polyunsaturated fatty acids), tj. nadtlenków lipidowych i wolnych rodników, a więc związków uszkadzających śródbłonek tętnic i sprzyjających miażdżycy [4].  Dzięki właściwościom przeciwutleniającym witamina E zapewnia stabilność błon komórkowych. Chroni przed utlenieniem wchodzące w ich skład lipidy i fosfolipidy, a także frakcję LDL cholesterolu, białka oraz beta-karoten i witaminę A. Jej działanie przeciwmiażdżycowe przejawia się hamowaniem adhezji monocytów do śródbłonka tętnic oraz jego dysfunkcji. Ponadto obniża aktywację płytek, tworzenie komórek piankowatych i proliferację komórek mięśni gładkich oraz cytotoksyczność utlenionego LDL [4, 13, 17].  Najczęściej opisywaną w literaturze cechą charakterystyczną witaminy E jest to, że zapobiega utlenieniu PUFA. Wiele uwagi poświęca się odpowiedniej relacji pomiędzy zapotrzebowaniem na witaminę E a wielkością spożycia PUFA. Pomimo różnych opinii określających zalecaną wartość stosunku RT w odniesieniu do 1 g PUFA (tzw. wskaźnik Harrisa) w przedziale 0,4–0,6 istnieje zgodność poglądów, iż zwiększone spożycie tych kwasów wymaga podwyższenia w diecie podaży witaminy E. Podwyższone zapotrzebowanie na witaminę E występuje przy spożywaniu ryb będących źródłem PUFA z rodziny omega-3, tj. kwasów dokozaheksaenowego i eikozapentaenowego, które w odróżnieniu od olejów roślinnych dostarczają niewielkich ilości witaminy E [1, 6].  Obserwacje kliniczne i epidemiologiczne dotyczące ludzi wykazały udział witaminy E w ochronie erytrocytów przed hemolizą, regulacji syntezy DNA, RNA i białek, zachowaniu prawidłowych funkcji układu rozrodczego, naczyniowego, immunologicznego oraz czynności sekrecyjnej przedniego płata przysadki mózgowej. Odpowiednia podaż witaminy E opóźnia procesy starzenia organizmu i zapobiega rozwojowi chorób, m.in. układu krążenia oraz nowotworów [4]. Chroni przed występowaniem zmian skórnych [3].  Bierze udział w regulacji aktywności kinazy białkowej C, enzymu uczestniczącego w przekazywaniu sygnałów w obrębie komórek [1, 5]. Działa przeciwzapalnie. Hamując COX-2, ogranicza tworzenie prozapalnych eikozanoidów, w tym PGE2. Ponieważ aktywność COX-2 odgrywa istotną rolę w karcynogenezie, szczególnie nowotworach jelita grubego, hamowanie tego enzymu jest istotne w terapii przeciwnowotworowej. Ponadto witamina E działa antyangiogennie, co hamuje progresję zmian nowotworowych [19].  Niedobór  Objawy kliniczne niedoborowej podaży witaminy E lub znacznego upośledzenia jej wchłaniania (np. zmiany neurologiczne) występują niezwykle rzadko i pojawiają się po wielu miesiącach lub latach. Do typowych, ale rzadko obserwowanych objawów ewidentnego niedoboru witaminy E zalicza się bezpłodność, skłonność do poronień, niedokrwistość hemolityczną, dystrofię mięśniową, wzmożoną agregację płytek i gromadzenie się w tkankach skóry lipofuscyny stanowiącej jeden z markerów starzenia się [4]. U niemowląt z niską masą urodzeniową pojawić się także mogą zwiększona agregacja płytek krwi, zaburzenia nerwowo-mięśniowe oraz zahamowanie wzrostu naczyń krwionośnych w oku, prowadzące do ślepoty [18]. Deficyt witaminy E może również skutkować rogowaceniem i starzeniem się skóry [3]. Nadmiar W podsumowaniu 19 analiz klinicznych, w których stosowano witaminę E (11–270 mg na dobę), wykazano, że wysokie dawki nie wpływały korzystnie na badane wskaźniki, ale wręcz zwiększały ryzyko zgonu [4]. Istnieje możliwość występowania niekorzystnych skutków dla zdrowia w przypadku stosowania suplementów witaminy E w ilościach ≥ 270 mg RT na osobę na dobę przez okres co najmniej roku [5]. Wykazano, że podaż przez dłuższy czas 1000 mg octanu alfa-tokoferolu na dobę u osób dorosłych powodowała zmęczenie, bóle głowy, osłabienie mięśni i zaburzenia widzenia [3].  Często opisywanym w literaturze problemem związanym ze skutkami stosowania wysokich dawek suplementów witaminy E jest jej wpływ na krzepnięcie krwi. Z uwagi na działanie przeciwagregacyjne istnieje potencjalnie możliwość zmniejszania lepkości krwi, krwawień i wybroczyn skórnych. Szczególnie dotyczy to osób pobierających leki przeciwzakrzepowe, w tym aspiryny i warfaryny. Wyniki badań w tym zakresie są jednak sprzeczne, ponieważ z niektórych wynika, że nawet wysokie dawki witaminy E nie powodowały skutków ubocznych związanych z krzepnięciem krwi. Poziomy UL na witaminę E przedstawiono w tabeli 3. Nie dotyczą one szczególnych przypadków jak stanów niedożywienia, osób pobierających leki przeciwzakrzepowe lub z niedoborem witaminy K, lub każdej innej sytuacji, w której dochodzić może do jej zaburzonej syntezy przez mikrobiotę jelitową [2, 6].  Ważne informacje dodatkowe Aktywność witamin wyrazić można także w jednostkach międzynarodowych:  1 j.m. witaminy A jest równa 0,333 µg retinolu lub 0,666 µg beta-karotenu. 1 j.m. witaminy E jest równa 1 mg octanu alfa-tokoferolu [3, 6]. Witamina A (w postaci retinolu lub karotenoidów) oraz E są wrażliwe na działanie temperatury, światła i tlenu. Szczególnie wysokie straty witaminy A zachodzą podczas przechowywania tłuszczów w nieodpowiednich warunkach. Wykazano niemal całkowitą utratę witaminy E przez oleje smażalnicze długotrwale ogrzewane w wysokich temperaturach [2, 3, 18].  Witamina E działa synergistycznie z cynkiem, selenem i witaminą C. Z kolei nadmierna podaż żelaza może obniżać poziom witaminy E w organizmie [6].  Witamina A i E często stosowane są w wysokich dawkach, szczególnie przez kobiety w celu poprawy stanu skóry, włosów i paznokci. Warto jednak pamiętać, że nadmiar witaminy A może wywołać skutek odwrotny do zamierzonego i pogorszyć stan skóry (suchość, swędzenie i pigmentacja), włosów (wypadanie) i paznokci (łamliwość). Witamina A jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania narządu wzroku, jednak jej nadmiar może wywołać światłowstręt lub podwójne widzenie. Witamina A jest niezbędna do prawidłowego rozwoju tkanki kostnej, jednak jej nadmiar może powodować ubytki mineralne w kościach i zwiększać ryzyko ich złamań. Z kolei nadmiar witaminy E może wywołać wybroczyny skórne oraz nie tylko nie zmniejszyć ryzyka chorób układu krążenia, ale nawet zwiększać ryzyko zgonu z ich powodu [1–4].  Syntetyczny beta-karoten nie powinien być stosowany przez palaczy tytoniu w postaci suplementów, ponieważ zwiększa ryzyko zachorowania na raka płuc w znacznie większym stopniu niż tym, jakie wywołuje samo palenie bez suplementacji [4, 7, 9, 10, 11]. Zarówno karotenoidy, jak i witamina E działają antyoksydacyjnie w pewnych zakresach stężeń, powyżej których może dojść do działania prooksydacyjnego. Odpowiednie stężenie witaminy C działa ochronnie przed tego typu niekorzystnymi procesami. Ważna jest podaż wielu innych składników antyoksydacyjnych, które działają synergistycznie i wspomagają powrót z form utlenionych do zredukowanych. Z wielu badań wynika, że stosowanie wysokich dawek antyoksydantów wywoływało negatywne skutki dla zdrowia, w tym zwiększało ryzyko rozwoju nowotworów [2, 4, 7–11, 13, 23]. Niedobory witaminy A i E występują rzadko, więc nie ma potrzeb suplementacji przy zbilansowanej diecie bez współtowarzyszących chorób mogących wywołać ich niedobór [1, 5]. Należy ostrożnie rozważyć spożywanie witaminy A i E w dawkach przekraczających zapotrzebowanie. Pomimo iż ryzyko stosowania ekstremalnie wysokich dawek jest niskie, nie można wykluczyć wystąpienia efektu odwrotnego do zamierzonego [4]. Nieznane są skutki długotrwałej suplementacji wysokimi dawkami witamin antyoksydacyjnych. Powinny być one spożywane przede wszystkim z dietą [4].  Trudno przekroczyć z dietą poziom UL na witaminę E u osób dorosłych. Trzeba byłoby spożyć np. 775 g orzechów laskowych, 1,2 l oleju rzepakowego lub 200 g oleju z zarodków pszennych. Znacznie łatwiej jest przekroczyć UL na witaminę A, spożywając np. 21–23 g wątroby wołowej lub cielęcej albo 135 g pasztetu pieczonego, dlatego powinno się je wykluczyć w diecie kobiet ciężarnych z uwagi na działanie teratogenne, ale także kobietom planującym ciążę, z uwagi na magazynowanie retinolu w wątrobie. Należy podkreślić, że na proces embriogenezy wpływać mogą nawet pojedyncze wysokie dawki witaminy A. Jednakże zarówno niedobór, jak i nadmiar witaminy A podczas rozwoju embrionalnego skutkować może wadami wrodzonymi wielu narządów i tkanek. Z kolei łatwo przekroczyć UL poprzez suplementację, co dotyczy preparatów zawierających pojedyncze witaminy A lub E. W przypadku witaminy A dostępne są bez recepty dawki stanowiące 25% UL, a na receptę te, które zawierają ilości przekraczające UL, w tym nawet stanowiące jego trzykrotność. Są one zapisywane czasem przez laryngologów w celu złagodzenia suchości gardła lub przez okulistów. Jednak wysokie dawki powinny być stosowane ostrożnie. Ponadto przed zakupem warto sprawdzić skład tranów i wybierać te o niższej zawartości witaminy A, jeśli nie ma wskazań do jej suplementacji. Istnieją suplementy diety z witaminą E, której zawartość w jednej kapsułce przekracza UL.  Bibliografia: Jarosz M., Bułhak-Jachymczyk B. Normy żywienia człowieka. Podstawy prewencji otyłości i chorób niezakaźnych. Wyd. PZWL, Warszawa 2008. Gertig H., Przysławski J. Bromatologia zarys nauki o żywności i żywieniu. Wyd. PZWL, Warszawa 2007. Gawęcki J. Witaminy. Wyd. Akademii Rolniczej w Poznaniu, Poznań 2002. Duda G. Współczesne poglądy na rolę witamin antyoksydacyjnych. Wyd. SGGW, Warszawa 2006. Jarosz M., Rychlik E., Stoś K. i wsp. Normy żywienia dla populacji polskiej. Wyd. Instytut Żywności i Żywienia, Warszawa 2017. Tolarable upper intake levels for vitamin and minerals. Scientific Committee on Food. Scientific Panel of Dietetic Products, Nutrition and Allergies. European Food Safety Authority (EFSA), Brussels 2006. Igielska-Kalwat J., Gościańska J., Nowak I. Karotenoidy jako naturalne antyoksydanty. Postępu Higieny i Medycyny Doświadczalnej 2015; 69: 18–428. Zając M., Pawełczyk E. Chemia leków. Wyd. Akademia Medyczna, Poznań 2002. Guz J., Dziaman T., Szpila A. Czy witaminy antyoksydacyjne mają wpływ na proces karcynogenezy? Postępy Higieny i Medycyny Doświadczalnej 2007; 61: 185–198. Zabłocka K., Biernat J. Wpływ wybranych składników pożywienia na ryzyko rozwoju raka płuca – witaminy i prowitaminy. Bromatologia i Chemia Toksykologiczna 2010; 43(2); 145–151. Musielińska R., Bus B. Przegląd wybranych antyoksydantów w aspekcie bezpieczeństwa ich stosowania. Praca Naukowe Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie 2015; 3: 93–112. Anuszewska E., Gruber B. Czy uzasadniona jest suplementacja diety beta-karotenem? Przewodnik Lekarza 2002; 7: 5: 42–47. Białek M., Czauderna M. Budowa chemiczna oraz funkcje fizjologiczne wybranych antyoksydantów. Monografia Instytutu Fizjologii i Żywienia Zwierząt im. Jana Kielanowskiego Polskiej Akademii Nauk, Jabłonna 2016. Janiec W. Kompendium Farmakologii. Wyd. PZWL 2008. Danysz A., Buczko W. Kompendium Farmakologii i farmakoterapii. Wy. Elsevier Urban & Partner, Wrocław 2010.  Kunachowicz H., Nadolna I., Przygoda B., Iwanow K. Tabele składu i wartości odżywczej produktów spożywczych. Wyd. PZWL, Warszawa 2005. Jelińska A., Pałka J., Zając M. Chemia medyczna. Wyd. MedPharm Polska, Wrocław 2012. Gawęcki J., Hryniewiecki L. Żywienie człowieka. Podstawy nauki o żywieniu. Wyd. PWN, Warszawa 2001. Kołodziejczyk J., Górka A., Wchowicz B. Tokoferole i tokotrienole – biologiczne działanie witaminy E. Biochemia farmacuetyczna 2011; 76(12): 817–822. Lippman S.M., Klein EA., Goodman PJ. i wsp. Effect of selenium and vitamin E on risk of prostate cancer and other cancers: the Selenium and Vitamin E Cancer Prevention Trial (SELECT). JAMA 2009; 301(1); 39–51. Hess S.Y. The impact of common micronutrient deficiencies on iodine and thyroid metabolism: the evidence from human studies. Best Practice & Research: Clinical Endocrinology & Metabolism 2010; 24(1): 117–32. Ciborowska H., Rudnicka A. Dietetyka. Żywienie zdrowego i chorego człowieka. Wyd. PZWL. Warszawa 2010. Wierzba T. Nieoczekiwane niepowodzenia prób klinicznych z antyoksydantami. Kardiologia Polska 2005; 63: 472–482. Caire-Juvera G., Ritenbaugh C., Wactawski-Wende J. i wsp. Vitamin A and retinol intakes and the risk of fractures among participants of the Women’s Health Initiative Observational Study. Amercian Journal Clinical Nutrition 2009; 89; 323–330. Zhang X., Zhang R., Moore J.B., The Effect of Vitamin A on Fracture Risk: A Meta-Analysis of Cohort Studies. International Journal of Environmental Research and Public Health 2017; 14(9); 1–15. Laskowski W. Wartość odżywcza diety Polaków oraz jej zmiany. Współczesne kierunki działań prozdrowotnych pod red. Wolska-Adamczyk A. WSIiZ, Warszawa 2015. 
Czytaj więcej

Pielęgnacja skóry w AZS

Atopowe zapalenie skóry (AZS) jest przewlekłą i nawracającą chorobą zapalną skóry. Występuje u osób ze skłonnościami do chorób alergicznych, co nazywane jest atopią. Choć ostatnio coraz częściej mówi się o AZS w kontekście chorób cywilizacyjnych, ze względu na znaczny wzrost występowania w drugiej połowie XX w. [1],  prawdopodobnie jest to choroba, która towarzyszy ludzkości od wieków. Z opisów antycznych można się domyślać, że cała dynastia julijsko-klaudyjska, do której należał cesarz rzymski Oktawian August, cierpiała na schorzenia ze spektrum atopii, skarżąc się na przewlekły katar, duszności i uporczywy świąd [2]. Najczęściej pierwsze objawy pojawiają się już we wczesnym dzieciństwie w postaci nasilonego świądu skóry oraz charakterystycznych zmian skórnych, znacząco obniżających jakość życia [3]. Aż 60% wszystkich przypadków wystąpienia AZS notuje się w pierwszym roku życia, a 90% do ukończenia piątego roku życia. Częstość występowania choroby maleje w środowisku wiejskim, a rośnie w dużych miastach.  Uważa się, że na rozwój AZS wpływ mają zarówno czynniki warunkowane genetycznie, takie jak struktura skóry i budowa bariery naskórkowej, czynniki infekcyjne, jak i alergeny znajdujące się w środowisku zewnętrznym, z którymi pacjent ma kontakt. Stwierdza się także udział układu immunologicznego skierowanego przeciwko własnym antygenom organizmu, tzw. autoantygenom.  Podstawą leczenia jest edukacja, właściwa pielęgnacja skóry, połączona z leczeniem przeciwzapalnym (np. glikokortykosteroidami miejscowymi) i profilaktyką – unikaniem czynników prowokujących, do których należą alergeny powietrznopochodne, określone pokarmy, czynniki klimatyczne, ale także stres i zaburzenia hormonalne. Nie każdy pacjent chorujący na atopowe zapalenie skóry reaguje na te same czynniki powodujące zaostrzenia [4]. Atopowe zapalenie skóry często współwystępuje z alergią pokarmową, u najmłodszych dzieci związane jest najczęściej z nadwrażliwością na białko mleka krowiego i jaja kurzego, natomiast u młodzieży i dorosłych częściej z uczuleniem na alergeny powietrznopochodne i zwierzęce. Do zaostrzenia zmian może dochodzić po kontakcie z określonym pokarmem, natomiast przy jednoczesnym spożyciu prowokującego pokarmu i kontakcie z powietrznopochodnym alergenem zachodzić mogą tzw. reakcje krzyżowe. Do alergenów powietrznopochodnych zalicza się sierść zwierząt, roztocza kurzu domowego, pleśnie i pyłki roślin. Dietę eliminacyjną zaleca się u pacjentów ze współistniejącą alergią pokarmową [10]. Wykazano natomiast, że karmienie wyłącznie piersią przez pierwsze trzy, cztery miesiące obniża ryzyko wystąpienia AZS u dzieci do dwóch lat, brak jednakże dowodów na wpływ diety matki na rozwój choroby [10]. W literaturze nie znajduje potwierdzenia teza, że późniejsze wprowadzanie alergennych produktów do diety może działać prewencyjnie na rozwój AZS [10]. Stosowanie pro- i prebiotyków może mieć pozytywny wpływ na redukcję ryzyka wystąpienia atopii [11–12]. Bariera naskórkowa  Naskórek stanowi rodzaj bariery chroniącej wnętrze organizmu przed czynnikami zewnętrznymi, jednocześnie zatrzymując wewnątrz wodę i mikroelementy. Jedynie strukturalnie pełna bariera naskórkowa z zachowaną równowagą między złuszczaniem i narastaniem warunkuje jej prawidłowe funkcjonowanie. Nieszczelna bariera powoduje przenikanie czynników drażniących i wywołujących stan zapalny do głębszych warstw skóry. Obecność zapalenia w obrębie skóry może wtórnie pogłębiać dysfunkcję bariery naskórkowej. Może to prowadzić do powstania tzw. efektu błędnego koła, w którym zarówno pierwotne, jak i wtórne uszkodzenia bariery naskórkowej napędzają się wzajemnie.   Podstawą leczenia jest edukacja, właściwa pielęgnacja skóry, połączona z leczeniem przeciwzapalnym i profilaktyką – unikaniem czynników prowokujących. Emolienty Podstawą pielęgnacji w atopowym zapaleniu skóry są miejscowo stosowane emolienty, które odbudowują barierę naskórkową, dostarczając jej składników białkowych i lipidowych. Dzięki temu zmniejsza się penetracja czynników drażniących i prowokujących. Emolienty zawierają cholesterol, skwaleny, fosfolipidy oraz kwasy tłuszczowe, które uzupełniają braki w fizjologicznym składzie naskórka. Dodatkowo emolienty regulują różnicowanie się keratynocytów naskórka. Poprzez działanie okluzyjne i wiążące wodę w naskórku poprawiają poziom nawilżenia. Normalizując pH i poziom enzymów naskórkowych oraz zmniejszając penetrację czynników drażniących, powodują zmniejszenie odczynu zapalnego. Z kolei poprzez zmniejszenie wysuszenia i działanie przeciwzapalne zmniejszają uczucie świądu [6]. Pozwala to na ograniczenie stosowania miejscowych glikokortykosteroidów, które oprócz działania przeciwzapalnego charakteryzują się szeregiem poważnych działań niepożądanych. Duże znaczenie posiadają preparaty zawierające w swoim składzie mocznik, który jest naturalnym składnikiem warstwy rogowej naskórka. Działa on nawilżająco oraz złuszczająco (w stężeniach powyżej 10%). Emolienty powinny być dobierane indywidualnie, w zależności od stopnia suchości skóry, stanu zaawansowania klinicznego AZS, aktywności pacjenta i ewentualnej alergii kontaktowej. Co więcej, działanie emolientów utrzymuje się od czterech do sześciu godzin, dlatego zaleca się powtarzane aplikacje w czterogodzinnych odstępach (dwa, trzy razy dziennie). Szczególnie ważna jest aplikacja w porze wieczornej, przed snem, po osuszeniu skóry po kąpieli. U alergików zaleca się stosowanie emolientów bez dodatków zapachowych i konserwantów [7]. Inne możliwości pielęgnacji skóry Ważnym aspektem pielęgnacji skóry atopowej są kąpiele. U atopików powinny one być krótkie (ok. pięciu minut), w wodzie o temperaturze ok. 27–30°C. Warto dodać do kąpieli olejek lub parafinę, pozwoli to na zmiękczenie naskórka i dodatkowe nawilżenie powierzchni skóry. Przy osuszaniu skóry po kąpieli należy unikać intensywnego pocierania ręcznikiem oraz zadbać o szybkie natłuszczenie skóry po jej wysuszeniu [8].  Kolejnym elementem pielęgnacji skóry atopowej, szczególnie w przypadku małych dzieci (do 10. roku życia), są mokre opatrunki. W tej metodzie stosuje się opatrunki dwuwarstwowe: pierwsza warstwa, wilgotna, nasączona jest emolientem lub substancją leczniczą (np. glikokortykosteroidem) i przykładana jest bezpośrednio na skórę. Na zewnątrz zakłada się opatrunek suchy. Sposób ten jest najbardziej skuteczny w porze wieczornej, gdy świąd skóry przeszkadza dziecku w zaśnięciu. Dodatkowo okluzyjne opatrunki zwiększają skuteczność i penetrację stosowanego produktu leczniczego [9].  Należy pamiętać, że nawet delikatne emolienty są źle tolerowane przez skórę objętą stanem zapalnym, dlatego w szczególnie nasilonych okresach w przebiegu AZS poza pielęgnacją skóry konieczna jest także terapia przeciwzapalna lekami sterydowymi lub inhibitorami kalcyneuryny. Podsumowanie W terapii atopowego zapalenia skóry istotna jest edukacja pacjenta pozwalająca na zrozumienie istoty schorzenia, profilaktyka polegająca na unikaniu określonych czynników wyzwalających oraz odpowiednio dobrana i przeprowadzona pielęgnacja skóry. Bibliografia: Williams H.C. Epidemiology of atopic dermatitis. Clin Exp Dermatol. wrzesień 2000; 25(7): 522–9. Żywoty cezarów. Swetoniusz. p248. Lewis-Jones S. Quality of life and childhood atopic dermatitis:the misery of living with childhood eczema. Int J Clin Pract 2006; 60: 984–992. Leung D.Y.M., Bieber T. Atopic dermatitis. Lancet 2003; 361: 151–160. Schmid-Grendelmeier P., Simon D., Simon H.U. i wsp. Epidemiology, clinical features, and immunology of the intrinsic (non-IgE-mediated) type of atopic dermatitis (constitutional dermatitis). Allergy 2001; 56: 841–849. Szepietowski J., Kaszuba A., Adamski Z. i wsp. Emolienty w leczeniu schorzeń dermatologicznych: stanowisko grupy ekspertów. Dermatologia Kliniczna 2011, 13 (4): 209–214. Silny W., Czarnecka-Operacz M., Samochocki Z. i wsp. Atopowe zapalenie skóry – współczesne poglądy na patomechanizm oraz metody postępowania diagnostyczno-leczniczego. Stanowisko grupy specjalistów Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego. Nowicki R. Komentarz do aktualnych wytycznych terapeutycznych dotyczących atopowego zapalenia skóry. Stanowisko ekspertów Sekcji Dermatologicznej Polskiego Towarzystwa Alergologicznego i Sekcji Alergologicznej Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego. Lekarz POZ. 2015;1(1): 51–52. Nowicki R., Trzeciak M., Wilkowska A. i wsp. Atopowe zapalenie skóry – aktualne wytyczne terapeutyczne. Stanowisko ekspertów Sekcji Dermatologicznej Polskiego Towarzystwa Alergologicznego i Sekcji Alergologicznej Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego. Post. Dermatologii i Alergologii 2015; XXXII (4): 239–249. Eigenmann P.A., Beyer K., Lack G., Muraro A., Ong P.Y., Sicherer S.H., i in. Are avoidance diets still warranted in children with atopic dermatitis? Ebisawa M, redaktor. Pediatr Allergy Immunol. sierpień 2019; pai.13104. Fiocchi A., Pawankar R., Cuello-Garcia C., Ahn K., Al-Hammadi S., Agarwal A. i in. World Allergy Organization-McMaster University Guidelines for Allergic Disease Prevention (GLAD-P): Probiotics. World Allergy Organization Journal. 2015; 8: 4. Rusu E., Enache G., Cursaru R., Alexescu A., Radu R., Onila O. i in. Prebiotics and probiotics in atopic dermatitis (Review). Exp Ther Med [Internet]. 14 czerwiec 2019 [cytowane 29 wrzesień 2019]; Dostępne na: http://www.spandidos-publications.com/10.3892/etm.2019.7678
Czytaj więcej

Oleje świata – zdrowie zamknięte w butelce

Oleje roślinne w żywieniu człowieka są niezbędnym składnikiem zdrowej diety. Dostarczają nie tylko energię, ale są także źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz licznych związków bioaktywnych. W ostatnim czasie na rynku znacząco wzrosła dostępność olejów pochodzących z różnych stron świata. Mogą one nie tylko wzbogacić naszą dietę w nowe smaki, ale także dostarczyć różnorodnych korzyści dla zdrowia. Oleje roślinne są pozyskiwane z rozmaitych surowców, m.in. z wybranych części owoców, nasion, orzechów, a nawet kiełków. W niniejszym artykule przyjrzymy się jedynie wybranym olejom, charakterystycznym dla danych regionów świata, posiadającym udowodnione naukowo, liczne właściwości prozdrowotne.  Olej z czarnuszki Czarnuszka siewna (Nigella sativa) pochodzi z południowo-zachodniej Azji oraz z południowej Europy. Była znana już w starożytności, a jej właściwości doceniał i wykorzystywał m.in. Hipokrates. Po dziś dzień jest tradycyjnie stosowana w Azji oraz krajach Bliskiego Wschodu, w leczeniu licznych chorób, takich jak zapalenie oskrzeli, astma, reumatyzm, czy też w stanach zapalnych. Obecnie powraca do łask także w Europie.  Z powodu mnogości korzystnych dla zdrowia właściwości oleju z czarnuszki często mówi się o niej, że leczy wszystko poza śmiercią [5]. Olej z czarnuszki jest znaczącym źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), głównie kwasu linolowego oraz oleinowego, a także składników bioaktywnych, takich jak tokoferole, fitosterole czy olejki eteryczne. Jednak jednym z najcenniejszych składników zawartych w oleju z czarnuszki jest tymochinon, odpowiedzialny za działanie przeciwdrgawkowe, przeciwutleniające, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze czy przeciwnowotworowe. Odpowiada także za wzmacnianie działania leków chemioterapeutycznych, przy równoczesnym łagodzeniu ich skutków ubocznych [13]. Ostatnie badania nad olejem z czarnuszki wykazały również działanie przeciwbólowe, hepatoochronne, przeciwwrzodowe, a także przeciwhistaminowe oraz immunomodulujące. Pojawiły się również doniesienia, iż olej z czarnuszki hamuje postępowanie stłuszczenia wątroby i zmniejsza aktywność aminotransferaz, przy czym wpływa pozytywnie na profil lipidowy w niealkoholowej stłuszczeniowej chorobie wątroby (NAFLD). Ponieważ NAFLD jest powszechnie powiązana z dyslipidemią, działanie obniżające poziom trójglicerydów oraz podwyższające poziom cholesterolu HDL, jakie wykazuje olej z czarnuszki, może być korzystne u pacjentów cierpiących na to schorzenie.   Tabela 1. System oceny punktowej dla diagnostyki choroby Wilsona opracowany na International Meeting on Wilson Disease and Menkes Diseases, Leipzig 2002 Kwasy tłuszczowe [%] Oleje 16:0 18:0 Σ NKT 18:1 n-9 20:1 n-9 Σ JNKT 18:2 n-6 18:3 n-3 Σ WKT Omega-6/ Omega-3 arganowy 12,3 5,1 17,8 45,7 0,2 45,9 34,4 1,4 35,8 25 z czarnuszki 13,05 2,71 15,9 23,99 0,32 24,31 59,53 0,24 59,77 248 z pestek dyni 13,41 9,96 23,54 20,38 - 20,82 55,64 0,2 55,84 278 sezamowy 9,6 5 15,7 39,7 0,2 40,1 45 0,4 45,7 113 Dzięki swej szerokiej aktywności biologicznej olej z czarnuszki jest coraz częściej wykorzystywany także zewnętrznie, szczególnie w terapii trądziku, a także wykazuje działanie ochronne względem skóry w przypadku łuszczycy czy atopowego zapalenia skóry. Olej sezamowy Olej sezamowy pozyskiwany jest z nasion sezamu (Sesamum indicum L.). Od dawna stosowany w medycynie tradycyjnej m.in. Iranu czy Tajwanu, najczęściej wykorzystywany był w przypadku bólu stawów i zębów, zespołu napięcia przedmiesiączkowego oraz przy skaleczeniach. Obecnie jest bardzo popularny i szeroko wykorzystywany w kuchni azjatyckiej. W ostatnich latach badania naukowe potwierdziły jego pozytywne działanie prozdrowotne, w tym antymutagenne, antyoksydacyjne, przeciwzapalne, przeciwgorączkowe oraz przeciwbólowe. Przykładowo wyniki badań przeprowadzonych u osób z urazami kończyn wykazały, iż miejscowe stosowanie oleju sezamowego może zmniejszyć nasilenie bólu, dzięki czemu możliwe jest rzadsze przyjmowanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ) [3]. Olej sezamowy jest bogaty w wielonienasycone kwasy tłuszczowe (PUFA), naturalne przeciwutleniacze oraz homologi tokoferolu. Posiada również dwie unikalne substancje: sezaminę oraz sezamolinę, należące do lignanów, wykazujące działanie obniżające poziom cholesterolu we krwi oraz przeciwdziałające nadciśnieniu tętniczemu krwi [2]. Ponadto badania na zwierzętach wykazały potencjał w leczeniu miażdżycy poprzez kontrolę stanu zapalnego oraz regulację metabolizmu lipidów [17]. Interesujące wyniki dostarczyły także badania wskazujące synergistyczne działanie oleju sezamowego z lekami przeciwcukrzycowymi, co może być przydatne dla skutecznej poprawy glikemii [4]. Także zewnętrzne stosowanie oleju sezamowego dostarcza licznych korzyści, takich jak ochrona przed promieniowaniem UV czy zapobieganie nowotworom skóry, czego dowiodły badania na modelu zwierzęcym [15, 16]. Olej z pestek dyni  Olej z pestek dyni (Cucurbita pepo L.) cieszy się popularnością w krajach europejskich, takich jak Słowenia i Austria (gdzie otrzymał certyfikat chronionej nazwy pochodzenia) czy też Chorwacja i Węgry. W składzie oleju z pestek dyni znajdują się m.in. kwas linolenowy, a także fitosterole (sitosterol), skwalen, kwasy fenolowe (przede wszystkim ferulowy) czy tokoferole. Związki te przyczyniają się m.in. do zwiększenia stężenia frakcji cholesterolu HDL oraz obniżenia cholesterolu całkowitego, frakcji LDL, trójglicerydów, obniżając przy tym ciśnienie tętnicze i ryzyko rozwoju blaszki miażdżycowej. Ponadto olej z pestek dyni wykazuje działanie przeciwbakteryjne, antyoksydacyjne i został zidentyfikowany jako środek zapobiegający chorobom nowotworowym [10].  Ważną grupą związków bioaktywnych zawartych w oleju z pestek dyni są triterpeny, które wykazują właściwości cytotoksyczne wobec komórek nowotworowych. Olej ten znalazł zastosowanie również w terapii przeciwpasożytniczej, wiąże się to z obecnością kukurbitacyny zawartej w pestkach dyni, która poraża układ nerwowy bytujących w przewodzie pokarmowym pasożytów oraz przyspiesza proces ich usuwania z organizmu [18]. Pojawiły się także doniesienia, iż ma on potencjał zapobiegania lub leczenia zaburzeń układu moczowego i hamowania hiperplazji (powiększenia) prostaty. Olej z pestek dyni można używać także zewnętrznie. Przeprowadzone na zwierzętach badania ujawniły, że aplikowanie ekstraktu z pestek dyni na skórę powodowało szybsze gojenie się ran, co daje podstawy do wprowadzenia nowych metod leczenia, które będą skuteczne, bezpieczne i tanie. Olej arganowy  Olej arganowy pozyskiwany jest z nasion drzewa arganii żelaznej (Argania spinosa L.), rosnącego w południowo-zachodnim Maroku. I właśnie tam przez wiele wieków wykorzystywany był jako lek w medycynie tradycyjnej. Jednak w ostatnich dziesięcioleciach stał się towarem pożądanym także w krajach wysoko rozwiniętych. Choć jego zastosowanie głównie kojarzone jest z przemysłem kosmetycznym (powszechnie stosowany do pielęgnacji skóry oraz włosów), ma on szerokie zastosowanie również w przemyśle spożywczym oraz farmaceutycznym. Olej arganowy jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, głównie oleinowy i linolenowy. Swe szczególne właściwości zawdzięcza zawartości kwasu ferulowego oraz gamma-tokoferoli, które wykazują działanie przeciwutleniające. Dzięki obecności antyoksydantów olej ten zapobiega występowaniu nadciśnienia tętniczego, insulinooporności, obniża poziom trójglicerydów, cholesterolu całkowitego oraz frakcji LDL, przy jednoczesnym osłabieniu procesu peroksydacji lipidów [6, 12].  Z kolei badanie przeprowadzone na modelu zwierzęcym potwierdza dowody farmakologiczne oraz biochemiczne na działanie przeciwdepresyjne oraz przeciwlękowe oleju agranowego.  Ponadto badania wykazały, że dzięki obecności kwasów tłuszczowych, polifenoli, fitosteroli i tokoferoli, które mają zdolność do przekraczania bariery krew – mózg, dieta wzbogacana w olej arganowy może mieć korzystny wpływ na zapobieganie lub spowalnianie rozwoju niektórych chorób neurodegeneracyjnych [7].  Olej arganowy ma udowodnione działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe oraz aktywność przeciwcukrzycową, a stosowany zewnętrznie wykazuje działanie anti-aging – opóźnia pojawianie się zmarszczek, odżywia i regeneruje skórę, poprawiając jej elastyczność, wzmacnia włosy oraz paznokcie. Wszystkie z opisanych olejów przynoszą udowodnione naukowo korzyści prozdrowotne oraz mają unikatowy smak, dlatego warto urozmaicać dietę o różne źródła tłuszczów roślinnych oraz czerpać bogactwo zawarte w olejach świata. Należy jednak pamiętać, że w diecie przeciętnego Europejczyka przeważają kwasy tłuszczowe omega-6, dlatego sięgając po olej roślinny, który również obfituje w takie kwasy, warto dodatkowo zatroszczyć się o produkty bogate w kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3 z innych źródeł. Mogą to być bliższe nam oleje, takie jak rzepakowy, lniany czy oliwa z oliwek, z których nie warto rezygnować [9]. Bibliografia: Abderrahim L., Bilal E.K., Hicham E-M. i wsp. Argan Oil Supplementation Reverses Anxiety and Depressive-Like Behaviors, Neurodegeneration and Oxidative Stress in Amygdala Induced by Chronic Mild Stress in Rats. J Depress Anxiety. 2018; DOI: 10.4172/2167-1044.1000319. Adler J.R., Muacevic A. Anti-inflammatory and Antioxidant Effects of Sesame Oil on Atherosclerosis: A Descriptive Literature Review. Cureus. 2017; 9(7): doi: 10.7759/cureus.1438. Alavi Majd H., Bakhtiyari A., Dabirian A. The Effects of Topical Sesame (Sesamum indicum) Oil on Pain Severity and Amount of Received Non-Steroid Anti-Inflammatory Drugs in Patients With Upper or Lower Extremities Trauma. Anesth Pain Med. 2015; 5(3): doi: 10.5812/aapm.25085v2. Amanat A., Rao R., Sambandam G. i wsp. Sesame oil exhibits synergistic effect with anti-diabetic medication in patients with type 2 diabetes mellitus. Clinical Nutrition. 2011; 30(3): 351–358. Amin B., Hosseinzadeh H. Black Cumin (Nigella sativa) and Its Active Constituent, Thymoquinone: An Overview on the Analgesic and Anti-inflammatory Effects. Planta Med. 2016; 82(01/02): 8–16. Andreoletti P., Cherkaoui-Malki M., Kebbaj M. i wsp. Peroxisomal Acyl-CoA Oxidase Type 1: Anti-Inflammatory and Anti-Aging Properties with a Special Emphasis on Studies with LPS and Argan Oil as a Model Transposable to Aging. Oxid Med Cell Longev. 2018; doi: 10.1155/2018/6986984. Badreddine A., Bezine M., Debbabi M., i wsp. Argan Oil-Mediated Attenuation of Organelle Dysfunction, Oxidative Stress and Cell Death Induced by 7-Ketocholesterol in Murine Oligodendrocytes 158N. Int  J Mol Sci. 2017; 18(10): 2220. Błaszczyk A., Wróblewska M., Zdrojewicz Z.: Dynia – zdrowa, ale zapomniana. Medycyna Rodzinna. 2016; 2: 70–74. Bodek K.H., Marczyński Z., Materac E. Rola kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6 w organizmie człowieka. Brom. Chem. Toksykol. 2013; XLVI (2): 225–233. Chouaibi M., Hamdi S., Msaada K. i wsp. Chemical composition and profile characterisation of pumpkin (Cucurbita maxima) seed oil. Industrial Crops and Products. 2012; 37: 82–87. Cisowski W., Fecka I., Włodarczyk M. Owoce arganii (Argania spinosa (L.) Skeels) źródłem oleju tłustego. Post Fitoter. 2017; 18(1): 47–53.
Czytaj więcej

Tłuszcze – wielcy sprzymierzeńcy zdrowia

Tłuszcze (lipidy) to obok węglowodanów i białek główna grupa składników odżywczych, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Nie tylko stanowią dobre źródło energii, ale przede wszystkim pełnią funkcje budulcowe i regulatorowe. Co to oznacza?  Że są kluczowe w tworzeniu prawidłowej struktury oraz funkcjonowaniu wielu narządów i systemów. Niestety, z racji tego, że tłuszcz tłuszczowi nierówny i wiele jego rodzajów zamiast pomagać organizmowi w zachowaniu zdrowia, prowadzi do powstawania i rozwoju chorób, ta grupa składników odżywczych bardzo niesłusznie została owiana złą sławą. Trzeba raz na zawsze skończyć z powielaniem tego mitu. I właśnie dlatego powstał ten artykuł – aby wyjaśnić podstawowe różnice między różnymi rodzajami lipidów, pokazać, że te „dobre” są nam nie tylko potrzebne, ale wręcz niezbędne, oraz wskazać najlepsze źródła tych wartościowych związków.  Podział tłuszczów Biorąc pod uwagę strukturę cząsteczek kwasów tłuszczowych występujących w tłuszczach, można podzielić je na nasycone i nienasycone (jedno- i wielonienasycone).  Wśród kwasów nienasyconych wyróżnia się kwasy jednonienasycone (w dużej ilości występują w oliwie z oliwek) oraz wielonienasycone, które mają od dwóch do sześciu wiązań podwójnych pomiędzy atomami węgla. W tej drugiej grupie znajdują się niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) omega-3 i omega-6.  Zapraszamy również do zapoznania się z naszym artykułem: "Rola diety w obniżaniu stężenia bilirubiny". Rola tłuszczów  Tłuszcze stanowią bardzo niejednorodną grupę związków. Różnią się długością łańcucha węglowego, a także liczbą i rozmieszczeniem podwójnych wiązań nienasyconych. Nie dziwi więc fakt, że będą one zupełnie inaczej wykorzystywane w organizmie człowieka.  Tłuszcze nasycone występują przede wszystkim w produktach pochodzenia zwierzęcego (mięso, masło, sery, wędliny), ale także w oleju palmowym i kokosowym [1]. W organizmie człowieka pełnią głównie funkcję energetyczną. Warto zauważyć, że nie są dla naszego organizmu niezbędne, dlatego dostarczanie ich z pożywieniem powinno być tak niskie, jak jest to możliwe do osiągnięcia w diecie zapewniającej właściwą wartość żywieniową [2].  Organizm ma bowiem ograniczone zapotrzebowanie na energię. Gdy tego „paliwa” będziemy dostarczać w nadmiarze, nie będzie możliwe jego bieżące zużycie. Wtedy nasycone kwasy tłuszczowe, ale też tłuszcze trans, odkładają się w organizmie w postaci tkanki tłuszczowej, co grozi rozwojem nadwagi i otyłości oraz chorób z nimi związanymi. Warto również wspomnieć, że tkanka tłuszczowa jest źródłem substancji o działaniu prozapalnym [3], dlatego jej przyrost może również wiązać się ze wzrostem stanu zapalnego w organizmie [4]. Wśród tłuszczów wielonienasyconych najważniejsze są dwie ich grupy: omega-3 i omega-6. WKT (wielonienasycone kwasy tłuszczowe) omega-3 występują przede wszystkim w rybach i owocach morza (EPA i DHA omega-3), a także w algach Schizochytrium sp. (DHA omega-3) oraz w oleju lnianym (ALA omega-3). Źródłem WKT omega-6 są przede wszystkim wieprzowina i oleje roślinne (słonecznikowy, rzepakowy, kukurydziany, z pestek winogron) [5]. Obie te grupy związków nazywane są niezbędnymi, ponieważ organizm nie jest w stanie ich wytworzyć i trzeba je dostarczać z pożywieniem. Organizm ma, co prawda, zdolność syntezy EPA i DHA omega-3 z kwasu ALA, jednak powstające ilości są znikome i niewystarczające. O ile omega-6 są bardzo popularne w produktach spożywczych i populacyjnie nie występuje problem z ich niedoborem, dużo powszechniejszym problemem jest jednak zbyt niskie spożycie WKT omega-3.  Wykorzystanie tłuszczów nienasyconych, zwłaszcza omega-3, jest bardziej wszechstronne niż tłuszczów nasyconych. To nie tylko preferowane źródło energii, są również niezbędne organizmowi do uruchomienia wielu rodzajów funkcji regulacyjno-strukturalnych. Są substancjami budulcowymi wszystkich błon komórkowych [6]. Budują ponadto kluczowe dla organizmu organy; w wielu narządach występują w znacznie większej ilości niż białka, np. w szpiku kostnym, mózgu, skórze i siatkówce oka, w sercu ilość białek i tłuszczów jest zbliżona [7]. Żaden narząd nie będzie dobrze funkcjonował, jeśli jego budowa będzie nieprawidłowa. Dlatego też wspomniane tłuszcze, warunkując odpowiednią strukturę wymienionych organów, odpowiadają za ich prawidłowe działanie. Przekłada się to nie tylko na dobrą pracę samych narządów, ale wszystkich układów, które tworzą, czyli m.in. układu odpornościowego (którego „centrum” stanowi szpik kostny), nerwowego, krwiotwórczego i krążenia. Warto również wspomnieć, że tłuszcze są głównym (po wodzie) składnikiem kobiecego mleka (jest ich cztery razy więcej niż białek) [8]. Obowiązuje tu zasada: „Jesteś tym, co jesz”. Im więcej nasyconych, „złych” tłuszczów w naszej diecie, tym gorsza struktura i funkcjonowanie wymienionych narządów, a u kobiety karmiącej – nieprawidłowy profil lipidowy mleka. WKT regulują wiele procesów zachodzących w organizmie, na różnych poziomach: EPA i DHA omega-3 wpływają na ekspresję genów odpowiedzialnych m.in. za procesy odpornościowe i przeciwzapalne [9]; EPA i DHA omega-3 stanowią substrat do produkcji związków o działaniu przeciwzapalnym i ochronnym: rezolwin, protektyn i marezyn [10]; są niezbędne do wytworzenia eikozanoidów, do których zalicza się prostaglandyny, prostacykliny, leukotrieny, tromboksany i lipoksyny; są to hormony tkankowe, kontrolujące procesy zapalne i immunologiczne, związane z krzepnięciem krwi, pracą układu sercowo-naczyniowego i regulacją ciśnienia tętniczego krwi; eikozanoidy powstające z tłuszczów szeregu omega-3 wykazują zdecydowanie mniejsze działanie prozapalne i prozakrzepowe, dlatego w diecie powinny zdecydowanie przeważać WKT EPA i DHA omega-3 [11].  Należy zwrócić również uwagę na zawartość w diecie tłuszczów trans, które powstają w procesach częściowego uwodornienia lub utwardzenia, mających na celu nadanie płynnym olejom roślinnym stałej konsystencji. Znajdziemy je więc m.in. w margarynach i maśle. Tłuszcze trans niekorzystnie oddziałują na wiele procesów metabolicznych (powodują wzrost cholesterolemii i insulinooporności), dlatego należy dążyć do ich całkowitej eliminacji z diety [12]. WKT omega-3 pochodzenia roślinnego a zwierzęcego Choć zarówno WKT omega-3 pochodzenia roślinnego (ALA, rys. 1), jak i zwierzęcego (EPA i DHA, rys. 2 i 3), zaliczane są do niezbędnych kwasów tłuszczowych, ich wykorzystanie przez organizm znacząco się różni. EPA i DHA są związkami „gotowymi”, które organizm może bezpośrednio włączać w swoje struktury i uruchamiać z ich udziałem procesy regulacyjne.  ALA jest związkiem wyjściowym. Aby go wykorzystać, organizm musi w pierwszej kolejności przekształcić go do formy EPA i DHA. Proces konwersji jest procesem enzymatycznym, w który zaangażowane są dwa rodzaje białek: desaturazy „dobudowujące” wiązania podwójne oraz elongazy wydłużające łańcuch węglowy. Wydajność tych procesów jest bardzo niska, na poziomie 5–10% [13]. Co to oznacza? Aby uzyskać taką samą dawkę WKT EPA i DHA omega-3, jakiej dostarcza olej rybi, należy przyjąć 10 razy więcej oleju lnianego. Nie oznacza to jednak, że organizm będzie dysponował odpowiednim poziomem aktywnych enzymów biorących udział w procesie konwersji. Zauważmy poza tym, że priorytetowym działaniem organizmu powinno być tworzenie bardziej złożonych tłuszczów oraz ich kompozycji.    Rys. 1. Budowa roślinnego kwasu ALA – łańcuch zbudowany z 18 atomów węgla, z 3 wiązaniami podwójnymi Rys. 2. Budowa zwierzęcego kwasu EPA – łańcuch zbudowany z 20 atomów węgla, z 5 wiązaniami podwójnymi Rys. 3. Budowa zwierzęcego kwasu DHA – łańcuch zbudowany z 22 atomów węgla, z 6 wiązaniami podwójnymi Rys. 4. Schematyczne przedstawienie zasady dopasowanie liganda do enzymu (Na podstawie https://www.majordifferences.com/) A dlaczego WKT ALA nie może być bezpośrednio wykorzystany przez organizm?  Za syntezę wspomnianych wcześniej eikozanoidów odpowiadają enzymy z grupy cyklooksygenaz (COX). Niezbędnym etapem reakcji jest połączenie się EPA z enzymem. Aby do tego doszło, ligand, czyli w tym wypadku cząsteczka EPA, musi IDEALNIE pasować do cząsteczki enzymu (na zasadzie klucza i zamka, rys. 4). EPA ma w swojej strukturze o dwa atomy węgla więcej niż ALA, a także dwa dodatkowe wiązanie podwójne. Te różnice w budowie sprawiają, że wymagane dopasowanie do enzymu ma tylko EPA, a nie ALA.  Jakie tłuszcze wybierać?  Ile ich przyjmować?  Podsumowując – odpowiednie tłuszcze są kluczowym elementem naszej diety. Zauważmy, że diety najzdrowszych populacji na świecie – Eskimosów, Japończyków i Sycylijczyków – oparte są właśnie na „dobrych” tłuszczach. Kluczowe jest to, aby były to te, których nasz organizm potrzebuje do uruchomienia i przeprowadzenia genetyczno- fizjologicznych procesów budulcowych i regulatorowych, a nie tylko energetycznych. Sądzę, że po przeczytaniu powyższego nie ma już wątpliwości, które tłuszcze powinny dominować w naszej diecie. Jest to zresztą zgodne z rekomendacjami Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności i Żywienia (EFSA), który w oświadczeniu zdrowotnym rekomenduje zamianę w codziennej diecie tłuszczów nasyconych na tłuszcze nienasycone [14].  A ile tłuszczów nienasyconych powinna zawierać nasza dieta?  W 150 g dorsza czy w 50 g halibuta znajduje się ok. 250 mg EPA + DHA omega-3 [15]. Czy każdy z nas codziennie spożywa taką porcję ryb? Raczej nie. Dlatego już w działaniu profilaktycznym, aby zapobiegać niedoborom tych cennych związków, a tym samym zaburzeniom w funkcjonowaniu organizmu, należy suplementować dietę WKT EPA i DHA omega-3 w postaci odpowiednich, wysokogatunkowych, pełnowartościowych preparatów, których skuteczność i bezpieczeństwo zostały potwierdzone w badaniach naukowych i klinicznych u ludzi.  Należy pamiętać, że urzędowe zalecenia żywieniowe ustala się dla ogółu populacji, a ich aktualizacje odbywają się z wieloletnimi opóźnieniami. W przypadku choroby zaś gwałtownie rośnie zapotrzebowanie organizmu na energię, ale przede wszystkim na substancje budulcowe i regulatorowe. Zastanówmy się… Podczas każdej choroby, niezależnie, czy będzie to błahe przeziębienie, czy poważna choroba nowotworowa, organizm maksymalnie się mobilizuje, aby zażegnać zagrożenie i powrócić do stanu równowagi biologicznej. Układ odpornościowy produkuje komórki żerne i przeciwciała, których celem jest zwalczenie wirusów czy bakterii. System przeciwzapalny pracuje ze zdwojoną siłą, aby wyeliminować stany zapalne. Cały układ krążenia musi pracować jeszcze wydajniej, aby wszystkie komórki i substancje wytworzone przez układ immunologiczny i system przeciwzapalny, a także substancje odżywcze, dostarczyć do każdego miejsca w organizmie. Równocześnie uruchamiane są procesy regeneracyjne, „naprawiające” szkody wyrządzone przez chorobę. Do każdego z tych procesów potrzebne są EPA i DHA omega-3.  Tłuszcze nasycone będą co najwyżej źródłem energii, natomiast organizm nie wykorzysta ich do wytworzenia żadnych wyspecjalizowanych komórek czy substancji. Zapotrzebowanie na WKT EPA i DHA omega-3 w chorobie szczególnie więc wzrasta [16]. Jak bardzo? Jest to przedmiotem toczących się badań, w tej chwili można to jedynie oszacować, jeśli przyjrzymy się bliżej dietom społeczeństw, w których choroby układu krążenia czy nowotwory praktycznie nie występują.  Eskimosi np. spożywają nawet do 12 g WKT EPA i DHA omega-3 dziennie [17], niewiele mniej przyjmują Okinawczycy, mieszkańcy małej japońskiej wyspy, na której występuje najliczniejsza na świecie populacja 90- i 100-latków. W ostatnim czasie, po wielu latach, nawet Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne rekomenduje, aby wszyscy pacjenci z wysokim ryzkiem wystąpienia poważnych incydentów sercowo-naczyniowych, poza lekami obniżającymi poziom cholesterolu, przyjmowali oleje z ryb. Wykazano bowiem, że w tej grupie chorych taka suplementacja diety zmniejsza ryzyko wspomnianych incydentów (w tym zawałów serca i udaru mózgu) o 25% [18].  Podsumowanie Organizm człowieka ma bardzo złożoną genetycznie i fizjologicznie strukturę, dlatego do jej budowy i funkcjonowania potrzebuje najbardziej złożonych substancji.  Nie bójmy się tłuszczów; to niezbędna dla naszego zdrowia grupa substancji, która powinna stanowić 30–35% naszego zapotrzebowania energetycznego. Pamiętajmy, aby maksymalnie ograniczać spożycie tłuszczów nasyconych i zastępować je nienasyconymi, przede wszystkim EPA i DHA omega-3. Ich najlepszym źródłem są ryby i owoce morza, a także pozyskane z nich oleje.  Dlaczego to EPA i DHA omega-3 są najbardziej zgodne z organizmem człowieka? Ponieważ ich budowa (długość łańcucha węglowego, liczba i rozmieszczenie podwójnych wiązań) warunkuje idealne dopasowanie do naszych enzymów.  Wykorzystania EPA i DHA omega-3 przez organizm człowieka (m.in. w tworzeniu struktur błon komórkowych i wielu kluczowych organów, regulacji stanów zapalnych, regulacji ekspresji genów) nie da się zastąpić innymi substancjami. W kolejnej części naszego artykułu (który zostanie opublikowany w następnym numerze FF) skupimy się na wyspecjalizowanych grupach tłuszczów – alkiloglicerolach, skwalenie oraz witaminach tłuszczowych.  Bibliografia: O’Sullivan T.A., Hafekost K., Mitrou F. i wsp. Food sources of saturated fat and the association with mortality: a meta-analysis. Am J Public Health 2013, 103(9): e31–42. Normy żywienia dla populacji Polski, Mirosław Jarosz, Narodowy Instytut Żywności i Żywienia, 2017 r.  Makki K., Froguel P., Wolowczuk I. Adipose tissue in obesity-related inflammation and insulin resistance: cells, cytokines, and chemokines. ISRN Inflamm 2013, 2013: 139239. Gwóźdź K., Charakterystyka zmian metabolicznych w procesie starzenia się tkanki tłuszczowej. KOSMOS Vol. 66, 2, 285–295, 2017. Sicińska P., Pytel E., Kurowska J. i wsp. Suplementacja kwasami omega w różnych chorobach. Postepy Hig Med Dosw (online) 2015, 69: 838–852. Surette M.E. The science behind dietary omega-3 fatty acids. CMAJ 2008, 178(2): 177–180. Woodard H.Q., White D.R., The composition of body tissues. Br J Radiol 1986; 59(708): 1209–1218. Matysiak-Żurowska D., Żóralska K., Zagierski M., Szlagatys-Sidorkiewicz A. Skład i zawartość kwasów tłuszczowych w mleku kobiet z Gdańska i okolic w różnych okresach laktacji. Medycyna wieku rozwojowego, 2011. Bouwens M. i in. Fish-oil supplementation induces antiinflammatory gene expression profiles in human blood mononuclear cells. Am J Clin Nutr 2009, 90(2): 415–424. Duda M.K. Wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 jako modulatory wewnątrzkomórkowych szlaków przekazywania sygnałów. Post Biochem 2012, 58(2): 149–150. Wall R., Ross R.P., Fitzgerald G.F. i wsp. Fatty acids from fish: the anti-inflammatory potential of long-chain omega-3 fatty acids. Nutr Rev 2010, 68(5): 280–289. Angelieri C.T., Barros C.R., Siqueira-Catania A. i wsp. Trans fatty acid intake is associated with insulin sensitivity but independently of inflammation; Braz J Med Biol Res 2012, 45(7): 625–631. Calder P.C., n-3 Fatty acids and cardiovascular disease: evidence explained and mechanisms explored. Clin Sci (Lond) 2004, 107(1): 1–11. https://efsa.onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf/10.2903/j.efsa.2011.2168 (dostęp z 10 września 2019 r.) Shen W., Weaver A.M., Salazar C. i wsp. Validation of a Dietary Questionnaire to Screen Omega-3 Fatty Acids Levels in Healthy Adults. Nutrients 2019, 11(7): 1470. Martin J.M., Stapleton R.D. Omega-3 fatty acids in critical illness. Nutr Rev 2010, 68(9): 531–541. Bang H.O., Dyerberg J., Sinclair H.M. The composition of the Eskimo food in north western Greenland. Am J Clin Nutr 1980, 33(12): 2657–2661. https://www.escardio.org/The-ESC/Press-Office/Press-releases/european-guidelines-on-lipid-control-advocate-lower-is-better-for-cholesterol-levels (dostęp z 11 września 2019 r.)
Czytaj więcej

Rola diagnostycznych testów genetycznych w personalizowaniu zaleceń żywieniowych

Wraz z rosnącą liczbą badań naukowych jednym z głównych wyzwań współczesnego żywienia klinicznego jest rola i udział badań genetycznych w tworzeniu zintegrowanego i spersonalizowanego postępowania żywieniowego. Prawidłowe dostosowanie odżywiania i zmiany w stylu życia są podstawą zarówno zapobiegania, jak i leczenia wielu chorób, takich jak cukrzyca typu 2, alergie i nietolerancje pokarmowe, osteoporoza, a także takich przypadłości, jak bezpłodność czy niedożywienie jakościowe (wynikające z niedoborów witamin i minerałów). Rola nutrigenetyki w personalizacji diety Aby uzyskać możliwość personalizowania zaleceń żywieniowych, przede wszystkim w celu skutecznej prewencji chorób cywilizacyjnych i tworzenia indywidualnie dobranych terapii dietetycznych, potrzeba ku temu nowych narzędzi diagnostycznych. Jednym z takich narzędzi są testy genetyczne. Identyfikacja genów, które wpływają na ryzyko wystąpienia chorób dietozależnych, to jedna z gałęzi dietetyki nazywana nutrigenetyką, której zadaniem jest także analiza interakcji pomiędzy konkretnymi wariantami genetycznymi jednostki a odpowiedzią organizmu na rodzaj dobranej diety. Zmienność genetyczna, obok takich czynników, jak wiek, wzrost, płeć, skład ciała i stan fizjologiczny, to podstawowe przyczyny zróżnicowanego zapotrzebowania na składniki odżywcze u różnych osób w danej populacji [1, 2]. We współczesnej dietetyce klinicznej sugeruje się, aby w planowaniu indywidualnego żywienia uwzględniać wszystkie czynniki oznaczone na wykresie 1.   Wykres 1. Czynniki mające największe znaczenie w personalizacji zaleceń żywieniowych i diety Poznanie i przeanalizowanie fragmentów genomu danej osoby może przyczynić się do zrozumienia uwarunkowań genetycznych wielu chorób. Analizowane w konkretnych testach geny to fragmenty DNA, które zawierają instrukcję do budowy białek uczestniczących w poszczególnych procesach metabolicznych organizmu. Wykonywane badania dotyczą określonych pozycji w genie, w których może dochodzić do zmian, czyli mutacji. Mutacje te nazywane są polimorfizmami pojedynczych nukleotydów (Single Nucleotide Polimorphism – SNP) i prowadzą do zmiany instrukcji budowy białek. Wiąże się to z nieprawidłowym działaniem kodowanego białka, co może prowadzić do zaburzeń funkcjonowania organizmu [3, 4].  Należy podkreślić, że wynik badania genetycznego to jedynie wskazanie predyspozycji do chorób/zaburzeń metabolicznych, a nie diagnoza. W patogenezie większości chorób, poza genetycznymi czynnikami, występuje wiele czynników indywidualnych i związanych z otoczeniem i dopiero ich współistnienie może prowadzić do ujawnienia się choroby u osoby predysponowanej.  Rola testów genetycznych w profilaktyce chorób cywilizacyjnych  Jako główne zalety zastosowania testów genetycznych w profilaktyce i terapii chorób cywilizacyjnych można wymienić następujące fakty [5–9]:  analizy te mogą w przyszłości stanowić podstawę medycyny prewencyjnej, z uwagi na niedostatek innych metod profilaktycznych wczesnego wykrywania chorób, np. cukrzycy typu 2, choroby Alzheimera czy nowotworów oraz na częsty brak objawów klinicznych wymienionych chorób we wczesnym stadium; uzyskanie wyniku może znacznie niwelować wystąpienie powikłań części chorób pojawiających się w przypadku zbyt późnego wykrycia i braku profilaktyki u młodych ludzi lub zapobiegać ich ujawnieniu po wdrożeniu modyfikacji w zakresie diety i aktywności fizycznej;  uzyskanie odpowiedzi, dlaczego część osób nie reaguje prawidłowym spadkiem masy ciała na modyfikacje diety, np. w postaci wprowadzenia ograniczenia kalorii, lub wykazuje różne reakcje na stres czy wypijaną kawę umożliwi indywidualne ukierunkowanie diety;  świadomość istnienia realnego zagrożenia chorobami przyniesie większą mobilizację do zmian żywieniowych i wdrożenia zaleceń dietetycznych;  niezmienność wyniku – predyspozycja genetyczna do chorób istnieje i zostaje oznaczona na konkretnym poziomie; terapia i postępowanie żywieniowe nie zmienia genów, a uzyskany wynik informuje jednorazowo o predyspozycji, którą osoba badana posiada do końca życia;  umożliwienie zaplanowania indywidualnej suplementacji diety na podstawie realnego ryzyka niedoboru badanych składników, istniejące w przypadku niektórych polimorfizmów genowych (np. w przypadku witaminy D, żelaza i kwasu foliowego); brak naruszania ciągłości tkanek przy pobieraniu materiału do badań, tzn. nie ma konieczności pobierania próbki krwi – materiał genetyczny pobierany jest w postaci wymazu (najczęściej z policzka). W literaturze znajdujemy szereg badań, które poświadczają, że gdy zidentyfikowano w badanych grupach niekorzystne polimorfizmy genowe (predysponujące w silnym stopniu do cukrzycy, otyłości lub hipercholesterolemii), efekty wprowadzenia diety były widoczne dłużej, terapie były skuteczniejsze, a u części osób ze zidentyfikowanych grup ryzyka nie doszło do rozwoju choroby po wprowadzeniu indywidualnych zaleceń, w stosunku do grup kontrolnych, którym zalecenia formułowano jedynie na podstawie ogólnych zasad zdrowego żywienia i założeń diety śródziemnomorskiej, bez wykonania testów. Korzystny wpływ związany jest z aspektem psychologicznym posiadania szerszej wiedzy o własnym organizmie i szczególnego nadzoru nad przebiegiem modyfikacji diety oraz z samą modyfikacją opartą m.in. na konkretnym udziale poszczególnych kwasów tłuszczowych [10–12]. Testy genetyczne z sukcesem wykorzystywane w dietetyce klinicznej  Biologiczne działanie składników odżywczych i bioaktywnych żywności zależy od szeregu procesów metabolicznych. Za każdy z tych procesów może odpowiadać kilka genów, których polimorfizmy mogą zmienić ich funkcję, a w konsekwencji odpowiedź fizjologiczną na składnik odżywczy [13]. Dostępne i wykorzystywane testy w personalizacji żywienia, a w szczególności w indywidualizacji doboru suplementów diety, to przede wszystkim: analiza genu MTHFR, kodującego enzym odpowiedzialny za zmianę spożytego kwasu foliowego w formę przyswajalną dla organizmu; analiza genów związanych z predyspozycją do zaburzeń równowagi żelazowej / zaburzeń metabolizmu żelaza (np. gen TMPRSS6, odpowiedzialny za wytwarzanie białka matryptazy-2, będącego kluczowym regulatorem równowagi żelaza w organizmie przez inne białko hepcydynę); analiza genów odpowiadających za wchłanianie witaminy B12 (np. zmienność genu FUT2, kodującego enzym biorący udział we wchłanianiu kobalaminy w jelicie i transport między komórkami); analiza genów odpowiadających za syntezę witaminy D (np. gen CYP2R1 kodujący cytochrom P450) i zdolność witaminy D do transportu (gen GC odpowiedzialny za białko transportowe witaminy D w organizmie). Wykonanie wyżej wymienionych analiz może wspomóc dobór odpowiedniej diety i suplementacji. W przypadku posiadania niekorzystnego polimorfizmu genu MTHFR dochodzi do zaburzeń metylacji kwasu foliowego. W sytuacji tej, mimo dostarczania kwasu foliowego z dietą i/lub suplementem diety, w organizmie kumulują się toksyczne formy, zakłócając jego pracę, kiedy jednocześnie organizm posiada deficyt kwasu foliowego (witaminy B9).  Taki wariant genowy wiąże się ze zwiększonym zapotrzebowaniem na kwas foliowy, jednakże kluczowa będzie tu forma podaży w postaci suplementu – przewaga podaży w postaci zmetylowanej (metafoliny), w znacznej przewadze nad suplementacją zwykłym kwasem foliowym. Jego zwiększona dawka w przypadku nieprawidłowego wariantu genetycznego przyczyniłaby się do kumulacji toksycznej homocysteiny. Szczególne znaczenie będzie miało wykonanie testu u kobiet starających się o ciążę. Testy analizujące geny odpowiedzialne za metabolizm żelaza i witaminy B12 będą istotne u osób planujących dietę wegetariańską i wegańską. Wykonanie testów informujących o genetycznej predyspozycji do niedoborów witaminy D może wspomóc dobór odpowiedniej dawki suplementów diety, zwłaszcza u osób z grup ryzyka niedoborów, tj. u osób > 65. r.ż., u otyłych, u osób z chorobami układu kostnego, chorobami autoimmunologicznymi, chorobami tarczycy lub wątroby i wielu innych [14–17].  Innymi problemami żywieniowymi, w których do diagnostyki można zastosować nowoczesne testy wykrywające niekorzystne polimorfizmy genowe, są: nietolerancja laktozy (hipolaktazja pierwotna – analiza wariantu genu MCM6), nietolerancja glutenu (celiakia) poprzez analizę polimorfizmów w genach HLA-DQ (DQ2 i/lub DQ8) oraz wrodzona nietolerancja fruktozy (fruktozemia), poprzez analizę genu ALDOB. Wykonanie testów i wczesne wykrycie ryzyka wymienionych chorób może stanowić podstawę do wdrożenia odpowiednich terapii żywieniowych i działań profilaktycznych, co w szczególności u dzieci może zapobiec wystąpieniu powikłań groźnych dla zdrowia, takich jak odwodnienie, zaburzenia funkcjonowania przewodu pokarmowego i wątroby lub gorszego rozwoju fizycznego dzieci [18–21].  Interakcje między genami a środowiskiem mogą predysponować do najpowszechniejszego problemu współczesnej cywilizacji, czyli otyłości. Od obecności polimorfizmów w genach FTO (najlepiej poznany spośród „genów otyłości”), MC4R i receptorze dla leptyny może zależeć tempo przemiany materii, wczesny wiek wystąpienia otyłości oraz wybory żywieniowe (np. silne preferencje do produktów mącznych, słodyczy lub mięsnych czy zjadania większych porcji jedzenia niż potrzeba, lub silna tendencja do podjadania lub jedzenie pod wpływem emocji), a także gorsza wrażliwość na insulinę. Wiedza o posiadanym wariancie genowym może pomóc w utworzeniu spersonalizowanego jadłospisu bazującego np. na większej objętości posiłków, wskazywać  na konieczność kontrolowanej zawartości poszczególnych kwasów tłuszczowych i obowiązkowe wprowadzenie aktywności fizycznej, a wynik predysponujący do otyłości uzyskany u dziecka powinien mobilizować rodziców i rodzinę do koniecznych działań prewencyjnych i konsultacji z dietetykiem [4, 5, 22–24].  Pozostałe ciekawe i pomocne testy, mogące wspierać wiedzę pacjenta o własnym organizmie i pomagające zaplanować indywidualne odżywianie i zmiany w stylu życia, to m.in. badania wariantów genów odpowiedzialnych za przyspieszenie rozwoju choroby Alzheimera i Parkinsona (genów kodujących m.in. białka APOE, TREM2, alfa-synukleiny), analiza genów odpowiedzialnych za metabolizm kofeiny w organizmie (mutacje w genie CYP1A2), ocena genetycznej predyspozycji do alergii na orzeszki ziemne (zmiany w układzie HLA-DRA), a także ocena podatności i reakcji organizmu na stres i poziomu empatii (analiza mutacji w genie COMT i genu kodującego białko OXTR). Podsumowanie Wynik uzyskany w testach genetycznych ma służyć dokładniejszemu ukierunkowaniu zaleceń i diety na możliwe problemy, na działania profilaktyczne, a w sytuacji zaistnienia konieczności – pomóc w odpowiednim doborze suplementacji diety. *Bibliografia dostępna u autorki.
Czytaj więcej

Psychologiczne przygotowanie pacjenta do operacji bariatrycznej – przykład rozmowy z ...

Otyłość definiuje się jako nadmierne, patologiczne nagromadzenie tkanki tłuszczowej w organizmie, które prowadzi do upośledzenia jego funkcjonowania, zwiększenia ryzyka chorobowości oraz śmiertelności. U osób otyłych częściej diagnozuje się choroby współwystępujące, takie jak: choroba wieńcowa, nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, dyslipidemia, bezdech senny, choroba zwyrodnieniowa stawów, a także choroby nowotworowe. Mniejsza mobilność pacjentów obniża ich jakość życia oraz zwiększa ryzyko urazów i wypadków. Według Światowej Organizacji Zdrowia otyłość jest chorobą cywilizacyjną, stanowiącą zagrożenie dla zdrowia i życia. Ze względu na jej rozpowszechnienie uważana jest za epidemię XXI wieku [1–4]. Leczenie zachowawcze otyłości, polegające na zastosowaniu diety redukcyjnej i wysiłku fizycznego, jest procesem trudnym ze względu na duże ryzyko niepowodzeń. Chirurgia bariatryczna okazała się najbardziej skuteczną metodą leczenia otyłości olbrzymiej [5].  Operacja bariatryczna to najskuteczniejsza metoda leczenia otyłości II stopnia (przy innych schorzeniach będących powikłaniami otyłości) i III stopnia, tzw. otyłości olbrzymiej. Chirurgiczne leczenie otyłości, poprzez zmianę anatomii układu pokarmowego, pomaga choremu zredukować masę ciała, czyli schudnąć do bezpiecznego dla zdrowia poziomu. To poważna interwencja chirurgiczna. Podejmując decyzję o operacji, pacjent powinien być świadomy tego, co go czeka, jakie mogą być powikłania oraz jaką dietę będzie musiał zastosować tuż po operacji. W tym celu, już na wczesnych etapach leczenia, prowadzi się z chorym psychoedukację, sprawdzając, co wie o operacjach bariatrycznych, uzupełniając jego wiedzę na tyle, by pobudzić w nim świadomość i odpowiedzialność za działanie. Jeszcze przed operacją bariatryczną, w trakcie przygotowań, a tym bardziej po zabiegu, chorego czeka radykalna zmiana stylu życia i nauka kontrolowania choroby.  Etapy przystosowania się do radykalnego zmniejszenia masy ciała: Etap 1: Pacjent koncentruje się na współpracy behawioralnej i zmniejszeniu masy ciała. Etap 2: Pacjent próbuje osiągnąć maksymalne zmniejszenie masy ciała i zaczyna się zmieniać. Etap 3: Pacjent zaczyna eksperymentować i pokonywać kolejne etapy do osiągnięcia celu. Etap 4: Pacjent skutecznie lub nieskutecznie przystosowuje się do nowego życia po zmniejszeniu masy ciała [18].   Przykład rozmowy psychologa z pacjentem przygotowywanym do operacji bariatrycznej (źródło: własna praktyka):  Psycholog: Dzień dobry, Pani Magdaleno. Chciałabym poznać powody, dla których zdecydowała się Pani na operację zmniejszenia żołądka. Czy jakieś czynniki, wydarzenia z ostatniego czasu skłoniły Panią do podjęcia takiej decyzji w tym właśnie czasie? Pacjent bariatryczny: Tak, ciągły problem z reakcją otoczenia. Nie mogłam sobie z tym poradzić. Wczoraj, gdy wracałam po pracy do domu i zajęłam miejsce siedzące w autobusie, jakiś młody chłopak stwierdził, że nie zmieści się obok i z takim wyglądem powinnam raczej wysiąść i iść dalej pieszo. Na tym etapie mam również szereg chorób współistniejących, które wymagają ciągłego monitorowania i leczenia. P: Rozumiem, że jest już Pani zmęczona i nie ma Pani siły na dodatkowe zajęcia poza pracą. Wróćmy jeszcze do tej sytuacji z autobusu. Jak się Pani poczuła, gdy usłyszała pod swoim adresem wyzwiska? PB: Bardzo źle, chciało mi się płakać. Wszyscy się na mnie patrzyli. Poczułam się nieakceptowana. Wysiadłam na najbliższym przystanku. P: Rozumiem, że była to dla Pani bardzo niekomfortowa sytuacja. Jakie są zatem Pani oczekiwania co do utraty masy ciała? Czego się Pani spodziewa po tej operacji? PB: Będę czuła się lepiej. Przestanie mnie boleć kręgosłup, miną inne dolegliwości, ludzie przestaną mnie wytykać palcami. P: Czyli uważa Pani, iż decyzja, którą Pani podjęła o poddaniu się operacji, jest słuszna? Czy wie Pani, w jaki sposób będzie Pani musiała dbać o siebie i jak się odżywiać po operacji, by utrzymać zamierzony efekt?  PB: Tak, zostałam już poinformowana. P: Zatem wie Pani, że w przypadku wystąpienia jakichkolwiek negatywnych emocji może Pani korzystać z grup wsparcia, rozmowy z psychologiem oraz psychoterapeutą. Proszę pamiętać, że zawsze może Pani zadzwonić do mnie. Kontakt będzie w karcie wypisowej.  PB: Dziękuję. To dużo dla mnie znaczy. P: Czy ma Pani świadomość, że będzie potrzebowała samodyscypliny i konsekwencji w utrzymaniu docelowej wagi? PB: Nie boję się wysiłku fizycznego, bo ten towarzyszy mi, od kiedy zaczęłam tyć. Ale nie wiem, jak sobie poradzę z motywacją. Jak tylko poczuję świeżutkie pieczywo, ciasteczka, pączki, to muszę zaraz wejść, kupić i od razu zjeść kilka. P: Jeśli pojawi się taka sytuacja, proszę się ze mną kontaktować. Pomogę Pani odpowiednio przygotować się na to, by unikać takich bodźców. Czy jest ktoś z  Pani bliskiego otoczenia, kto mógłby Panią wesprzeć w codziennej pracy nad wzmocnieniem motywacji?  PB: Tak, rodzina. P: Chciałabym spotkać się i porozmawiać również z  Pani rodziną. Czy wyraża Pani zgodę na taką rozmowę? Proszę mnie poinformować, w przypadku gdy Pani rodzina się zgodzi. Umówimy się na spotkanie i rozmowę. Operacja bariatryczna jest narzędziem wspomagającym leczenie otyłości, ale niestety nie rozwiąże problemów emocjonalnych, nie wyleczy ze schorzeń psychicznych ani nie zmieni nawyków i zachowań żywieniowych. W tym pomoże psycholog. Jego rola we wsparciu chorego na otyłość zmienia się w zależności od etapu leczenia bariatrycznego [2]. Rola psychologa jest bardzo istotna zarówno przed operacją, jak i po jej wykonaniu. Pomoc specjalisty może wywierać istotny wpływ na rezultaty leczenia. Badania wykazały, że zmniejszenie masy ciała jest większe u pacjentów uczestniczących w grupach wsparcia niż u tych, którzy nie korzystają z tej formy pomocy. W całym procesie wspomagania chorego najbardziej wartościowym aspektem leczenia okazało się zapewnienie ciągłej opieki psychologicznej przez grupy wsparcia [5]. Od 20 do 60% pacjentów zgłaszających się na zabieg cierpi na zaburzenia psychiczne osi I, z których najczęstsze to zaburzenia nastroju i zaburzenia lękowe. Wykazano, że aktualne zaburzenia lękowe występują u 24% pacjentów, u 16% stwierdzono zaburzenia nastroju, a prawie 29% spełniało kryteria zaburzeń osobowości [7]. Istotnym elementem procesu przygotowawczego jest więc ocena psychiki chorego przed zabiegiem chirurgicznym. Współwystępowanie zaburzeń natury psychicznej może nie tylko zakłócić rezultaty leczenia pooperacyjnego, ale doprowadzić do pogłębienia problemu oraz nasilić negatywne konsekwencje. Bardzo ważne jest dokładne zebranie wywiadu środowiskowego ze szczególnym uwzględnieniem nadużywania alkoholu, nikotynizmu i sytuacji rodzinnej pacjenta [10, 11]. Przeciwwskazania do zabiegu wykazują chorzy z nieleczoną, zaawansowaną depresją lub innymi zaburzeniami psychiatrycznymi (np. ciężka psychoza, zaburzenia osobowości, schizofrenia, bulimia), z aktywną chorobą alkoholową lub uzależnieniem od narkotyków, krańcową chorobą serca z nieakceptowanym ryzykiem znieczulenia ogólnego, poważną koagulopatią, chorobą nowotworową lub nierokujący współpracy po zabiegu chirurgicznym [12–16]. Tabela 1. Praca z pacjentem w okresie przedoperacyjnym [19]  Celem leczenia przedoperacyjnego jest utrata co najmniej 5–10% wyjściowej masy ciała. Badania dowiodły, że ubytek ten znacznie skraca czas operacji, powoduje mniejszą utratę krwi podczas operacji i zmniejsza ryzyko wystąpienia powikłań pooperacyjnych. Zalecenia dietetyczne dotyczące okresu przed- i pooperacyjnego ustalane są na podstawie opracowanych wytycznych. W obu okresach pacjent powinien zostać objęty opieką interdyscyplinarnego zespołu składającego się z: lekarza internisty, chirurga, trenera fitness, psychologa i dietetyka. Operacje bariatryczne, szczególnie wyłączające i mieszane, niosą za sobą ryzyko powikłań w postaci niedoborów żywieniowych. Konieczne jest zatem monitorowanie pacjenta pod tym kątem. Regularna kontrola lekarska i modyfikacja żywienia pod opieką wykwalifikowanego dietetyka pozwolą na zachowanie redukcji masy ciała i zapobiegną niebezpiecznym powikłaniom będącym następstwem niedoborów żywieniowych [5]. Pacjent musi mieć świadomość, że zmiana stylu życia, polegająca na zastosowaniu diety ubogoenergetycznej, zrównoważonej, z prawidłową suplementacją mikroskładnikami i witaminami oraz podjęcie aktywności fizycznej, obowiązuje do końca życia.  Prawie 20% osób, które poddają się chirurgicznemu leczeniu otyłości, nie udaje się osiągnąć typowego po operacji spadku masy ciała lub ponownie zaczynają przybierać na wadze w pierwszych kilku latach po operacji. Liczne badania wykazały, że przestrzeganie diety po operacji jest słabe [17]. Ostatni etap zabiegu, czyli czas, kiedy pacjent schudnie, może być najtrudniejszy. Na tym etapie najczęściej pojawiają się depresja i inne trudności emocjonalne. Pacjent zaczyna przystosowywać się do życia po zmniejszeniu masy ciała. Jego cel życiowy w postaci walki z otyłością, mierzony uzyskaniem konkretnej wagi, został osiągnięty. Przyjaciele i rodzina już nie wiwatują z radości, a zmniejszenie masy ciała przestaje być czymś nowym. Pacjent, zamiast na utracie zbędnych kilogramów, musi skoncentrować się na przystosowaniu do życia w szczuplejszym ciele i zacząć wykraczać poza cele związane z wagą. Następują trwałe zmiany w życiu osobistym, społecznym i zawodowym. Sukces na tym etapie dla wielu pacjentów oznacza ogólne powodzenie operacyjnego leczenia otyłości [17]. Mimo że operacje bariatryczne są bardzo skuteczną formą leczenia otyłości, to warunkiem trwałego ubytku masy ciała jest zmiana stylu życia, czyli przestrzeganie zaleceń dietetycznych oraz zwiększenie aktywności fizycznej. To zachowanie prowadzi do wykształcenia nawyków, które pacjent powinien stosować do końca życia. Liczne badania dowiodły, że długotrwała edukacja, motywowanie do utrzymania odmienionego stylu życia i monitorowanie leczenia przynoszą korzystny efekt [9]. Specjalista zajmujący się zdrowiem psychicznym może bardzo pomóc pacjentom poddającym się operacyjnemu leczeniu otyłości oraz chirurgom przeprowadzającym tego typu zabieg. Odgrywa podstawową rolę w doborze pacjentów, ich przygotowaniu i edukacji przed zabiegiem oraz w opiece szpitalnej w okresie pooperacyjnym. Pod wieloma względami operacyjne leczenie otyłości ma charakter bardziej psychiczny niż fizyczny. Rola psychologa jest kluczowa i niezwykle satysfakcjonująca. Może on wywierać ogromny wpływ na rezultaty leczenia. Ze względu na rozwój tej dziedziny i coraz większą liczbę osób leczonych tą metodą niezbędna jest znajomość problemów dotyczących tej grupy pacjentów. Praca z pacjentami poddającymi się operacyjnemu leczeniu otyłości ma niezwykłą wartość. Niesamowitą motywacją do tej pracy staje się poruszająca wypowiedź dr Ren Fielding: „Operacja przeważnie ratuje życie... operacyjne leczenie otyłości daje nowe życie” [18].   Rola psychologa po zabiegu:  wsparcie podczas adaptacji w nowej sytuacji, wsparcie w procesie tworzenia nowych nawyków, nauka nowych mechanizmów regulacji emocji, innych niż jedzenia, nauka umiejętności społecznych, praca nad negatywnym obrazem ciała, budowanie planu na poradzenie sobie w trudnych sytuacjach, przewidywanie potencjalnych trudności na drodze do celu, unikanie ryzyka, nauka relaksacji, nauka kontroli impulsów [9]. Bibliografia: Podgórska L., Paśnik K. Rola dietetyka w prowadzeniu chorego leczonego bariatrycznie. Piel Zdr Publ 2014; 4: 277–283. Jastrzębska M., Ostrowska L. Zalecenia dietetyczne po zabiegach bariatrycznych. Forum Zaburzeń Metabolicznych 2010; 1: 201–209. Sawaya R.A., Jaffe J., Friedenberg L. et al. Vitamin, mineral, and drug absorption following bariatric surgery. Curr Drug Metab 2012; 13: 1345–1355. Jastrzębska-Mierzyńska M., Ostrowska L., Wasiluk D. et al. Dietetic recommendations after bariatric procedures in the light of the new guidelines regarding metabolic and bariatric surgery. Rocz Panstw Zakl Hig 2015; 66: 13–1. Krotki M.A., Postępy Nauk Medycznych, t. XXVIII, nr 9, 2015; 667. Sekuła M., Paśnik K. Rola psychologa w chirurgicznym leczeniu otyłości olbrzymiej. Lekarz Wojskowy 2016: 95(3); 298–301. David B. Sarwer, PhD, Anthony N. Fabricatore, PhD, LaShanda R. Jones--Corneille, PhD, Kelly C. Allison, PhD, Lucy N. Faulconbridge, PhD, Thomas A. Wadden, PhD, Psychologiczne następstwa chirurgicznego leczenia otyłości, 2005;13(4):639-648. Huberman W.L. Primary Psychiatry, Vol. 15, No 8, 2008. Hwang K.O., Childs J.H., Goodrick G.K. et al. Explanations for unsuccessful weight loss among bariatric surgery candidates. Obes Surg 2009; 19; 1377–1383. Collazo-Clavell M.L. Safe and effective management of the obese patient. Mayo Clin Proc 1999; 74: 1255–1259; quiz 1259–1260. Kim J.J., Tarnoff M.E., Shikora S.A. Surgical treatment for extreme obesity: Evolution of a rapidly growing field. Nutr Clin Pract 2003; 18; 109–123. Allison K.C. et al. Night eating syndrome and binge eating disorder among persons seeking bariatric surgery: Prevalence and related features. Surg Obes Relat Dis 2006; 2; 153–158. Norris L. Psychiatric issues in bariatric surgery. The Psychiatric clinics of North America 2007; 30: 717–738. Dixon J.B., O’Brien P.E. Selecting the optimal patient for lap-band placement. Am J Surg 2002; 184; 17–20. Friedman K.E., Applegate K.L., Grant J. Who is adherent with preoperative psychological treatment recommendations among weight loss surgery candidates? Surg Obes Relat Dis 2007; 3; 376–382. Rosenberger P.H., Henderson K.E., Grilo C.M. Psychiatric disorder comorbidity and association with eating disorders in bariatric surgery patients: A cross-sectional study using structured interview-based diagnosis. The Journal of clinical psychiatry 2006; 67; 1080–1085. Warren L. Huberman, PhD, Doświadczenia własne z siedmioletniej pracy z osobami po operacyjnym leczeniu otyłości – rola specjalisty zajmującego się zdrowiem psychicznym, Tom 6, Nr 3, 2009, Psychiatria po Dyplomie ; 43. Huberman W.L. Primary Psychiatry, Vol. 15, No 8, 2008. Kiwit U., Pacjent kardiochirurgiczny – pomoc psychologiczna w okresie okołooperacyjnym, Sztuka Leczenia 2018, nr 1; 43–49.
Czytaj więcej

Dieta ketogeniczna w chorobie Hashimoto

Dieta ketogeniczna zyskuje coraz większą popularność. Może poprawić stan zdrowia w przypadku padaczki lekoopornej, chorób nowotworowych czy neurodegeneracyjnych, takich jak choroba Alzheimera czy choroba Parkinsona. W przypadku zaburzeń pracy tarczycy jest jednak wiele wątpliwości co do stosowania diet niskowęglowodanowych. W internecie można znaleźć wiele informacji związanych z tym, że diety niskowęglowodanowe wpływają niekorzystnie na pracę tarczycy. A jak jest naprawdę? Czy w przypadku choroby Hashimoto dieta ketogeniczna może przynieść pewne korzyści? Czy raczej pogorszy stan pacjentów?  Choroba Hashimoto jest stanem patologicznym, w którym układ immunologiczny produkuje przeciwciała przeciwko peroksydazie tarczycowej i tyreoglobulinie, co prowadzi do zaniku komórek pęcherzykowych tarczycy i jej niedoczynności. Chorobie towarzyszy często stan zapalny. Niedoczynność tarczycy daje wiele nieprzyjemnych objawów, takich jak przewlekłe zmęczenie, wypadające włosy, uczucie ciągłego zimna, często też pojawiają się problemy z nadwagą. Odpowiednia dieta może znacząco wspomagać leczenie choroby Hashimoto.  Dieta ketogeniczna to dieta wysokotłuszczowa, w której ok. 75% kaloryczności stanowią tłuszcze. Poziom węglowodanów w tym rodzaju diety jest niewielki i zazwyczaj wynosi ok. 30 g na dobę. Co spożywa się na diecie ketogenicznej? Przede wszystkim produkty bogate w tłuszcze, czyli mięso, jaja, ryby, owoce morza, zdrowe oleje, takie jak oliwa z oliwek, olej z awokado, wiesiołka, czarnuszki, orzechów włoskich, kokosowy, masło klarowane, dozwolone są też niemal wszystkie warzywa z wyjątkiem wysokowęglowodanowych, takich jak ziemniaki czy bataty, oraz niskowęglowodanowe owoce, np. maliny, truskawki, jagody, borówki, wiśnie, porzeczki, awokado. Posiłki można komponować też na bazie mąki kokosowej czy migdałowej. Warto zwracać uwagę przede wszystkim na jakość produktów – zwłaszcza mięsa, które najlepiej kupować w postaci nieprzetworzonej. Głównym celem diety ketogenicznej jest zmiana paliwa energetycznego, jakim jest glukoza, na kwasy tłuszczowe i ciała ketonowe, które zasilają w energię mózg, serce, mięśnie i inne komórki (z wyjątkiem czerwonych krwinek, które muszą pracować na glukozie). Ciała ketonowe powstają głównie w wątrobie z tłuszczu – zarówno tego, który spożywamy, jak i naszego własnego, zgromadzonego w postaci tkanki tłuszczowej. W literaturze naukowej obecnie brakuje konkretnych badań dotyczących stosowania diety ketogenicznej u pacjentów z chorobą Hashimoto. Mimo to może ona przynieść pewne korzyści. Jakie? Dieta ketogeniczna jest z natury dietą niskolektynową. Dieta bogata w lektyny może pogarszać stan pacjentów z chorobami autoimmunologicznymi – zwłaszcza u osób, które są bardziej na nie wrażliwe [1, 2]. Lektyny znajdują się głównie w zbożach, roślinach strączkowych, ale też w surowych ogórkach, pomidorach czy bakłażanach, dlatego czasem trzeba z diety usunąć i te warzywa, jest to jednak kwestia bardzo indywidualna. Lektyny to substancje, które mają zdolność do przyklejania się do białek powierzchniowych na komórkach. Dieta wysokolektynowa może przyczyniać się do zniszczenia bariery jelitowej i tym samym do wywołania przewlekłego stanu zapalnego, chociażby poprzez wpływ na inflamasomy – kompleksy zapalne towarzyszące wielu chorobom przewlekłym, nadmiernej aktywacji układu odpornościowego i autoimmunizacji [12]. Dobrze skomponowana dieta ketogeniczna może być bogata w produkty, które są niezbędne dla zdrowia tarczycy. Jest dietą bogatą w zdrowe kwasy tłuszczowe omega-3, które występują w rybach, owocach morza, orzechach czy jajkach. Kwasy omega-3 mają działanie antyzapalne, poprawiają działanie układu odpornościowego poprzez zahamowanie nadmiernie reaktywnych limfocytów Th1 czy Th17, co często obserwuje się w chorobie Hashimoto [13].  Owoce morza są bogate w selen czy cynk, które są potrzebne do sprawnej pracy tarczycy. Podroby dostarczają optymalną ilość żelaza, które często w chorobie Hashimoto jest niedoborowe.  Dieta ketogeniczna hamuje stany zapalne. Ciała ketonowe mają wiele niezwykle ciekawych właściwości – poprawiają funkcje kognitywne, modulują działanie układu odpornościowego, wpływają na aktywację wielu genów, w tym długowieczności, tj. SIRT czy FOXO3. Jedną z takich właściwości jest wpływ na inflamasomy [3]. Inflamasomy to wewnątrzkomórkowe kompleksy białkowe, które znajdują się w komórkach naszego układu odpornościowego. Aktywowane mogą być m.in. poprzez infekcję. Po aktywacji uwalniają cytokiny prozapalne oraz kaspazę-1 – enzym związany z wysoce zapalną formą śmierci komórek – pyroptozą. Nadmiernie aktywowane inflamasomy obserwuje się w wielu chorobach autoimmunologicznych czy cukrzycy typu 2 [9]. W przypadku choroby Hashimoto wysoka aktywacja inflamasomów powiązana jest z szybszym zanikiem tarczycy, progresją choroby oraz wyższym poziomem przeciwciał, tj. anty-TPO i anty-TG [9]. Jedno z ciał ketonowych – beta-hydroksymaślan blokuje tworzenie się inflamasomów (NLRP3), zmniejszając stany zapalne. W literaturze pojawia się coraz więcej badań, które wyraźnie wskazują, że zahamowanie inflamasomów może przynieść korzyści w wielu chorobach autoimmunologicznych [4].  Ciała ketonowe poprawiają działanie mitochondriów. Zdrowe mitochondria są niezbędne, aby mózg sprawnie przeprowadzał niemal wszystkie reakcje metaboliczne, organizm produkował optymalną ilość energii, a układ odpornościowy funkcjonował bez zarzutu [5]. Pewne badania pokazują [6], że w przypadku choroby Hashimoto często występują dysfunkcje mitochondrialne, tj. osłabiona aktywacja oksydazy cytochromowej czy kompleksu I mitochondrialnego. Ciała ketonowe mogą pozytywnie wpływać na działanie mitochondriów, ich dynamikę czy biogenezę [14]. Zmniejszają produkcję wolnych rodników tlenowych (ROS) przez kompleks I mitochondrialny, przez co możemy ominąć jego niewydolność [20, 21]. Dodatkowo dieta ketogeniczna wpływa na zwiększenie stosunku NAD/NADH, co jest ważne w przypadku aktywacji wielu genów związanych z działaniem układu odpornościowego, detoksu, metabolizmu czy naprawy uszkodzonego DNA [7].  Dieta ketogeniczna poprawia detoks organizmu. Wiele badań potwierdza, że w rozwoju chorób autoimmunologicznych dużą rolę odgrywa środowisko, w tym narażenie na różne toksyny [15]. Ciała ketonowe aktywują NRF2 – gen, który jest najsilniejszym aktywatorem detoksu w wątrobie. Beta-hydroksymaślan aktywuje także mitochondrialną dysmutazę (Mn-SOD) – niezwykle ważny antyoksydant pozytywnie wpływający na mitochondria [16]. Dieta ketogeniczna może poprawić odporność na stres oraz jakość snu. Zdrowy i regenerujący sen jest niezbędny do sprawnego działania układu odpornościowego. W patogenezie choroby Hashimoto często mówi się o znaczeniu przewlekłych infekcji bakteryjnych i wirusowych [22]. Aby układ odpornościowy mógł walczyć z patogenami, musimy zadbać o dobry sen. Wystarczy jedna noc, podczas której śpimy cztery godziny (zamiast ośmiu), żeby następnego dnia nasze komórki NK były mniej aktywne [17]. Dlaczego dieta ketogeniczna poprawia jakość snu? Ciała ketonowe zwiększają poziom GABA w mózgu, ważnego neuroprzekaźnika o działaniu uspokajającym, nasennym, antylękowym [10]. Badania pokazują, że z Hashimoto często jednocześnie występuje stan zapalny mózgu, który może powodować depresję czy stany lękowe [8].  Dieta ketogeniczna może pomóc pozbyć się zbędnych kilogramów. Wiele osób chorujących na Hashimoto ma problemy z masą ciała. Przewlekłym stanom zapalnym często towarzyszy insulinooporność. Dieta ketogeniczna z restrykcją kaloryczną sprzyja aktywacji wielu genów związanych z poprawą wrażliwości insulinowej czy poprawą działania metabolizmu, tj. AMPK, SIRT, PPARG [11]. Ograniczając węglowodany, obniżamy poziom krążącej insuliny, która blokuje spalanie tkanki tłuszczowej.    Głównym celem diety ketogenicznej jest zmiana paliwa energetycznego, jakim jest glukoza, na kwasy tłuszczowe i ciała ketonowe, które zasilają w energię mózg, serce, mięśnie i inne komórki (z wyjątkiem czerwonych krwinek, które muszą pracować na glukozie). Czy dieta ketogeniczna może niekorzystnie wpłynąć na pracę tarczycy? Czy węglowodany są niezbędne do pracy tarczycy? Jak pokazują nasza fizjologia i biochemia – niekoniecznie. Ketoza indukowana dietą naśladuje pewne procesy występujące w trakcie głodówki, przez co zmniejsza się produkcja wolnego hormonu T3. Nie jest to jednak zjawisko patologiczne, ale fizjologiczne, które wynika m.in. z ograniczenia tempa glikolizy czy glukoneogenezy [19].  Kiedy znaczna część naszych organów (m.in. mięśnie, wątroba, mózg, serce) zaczyna wykorzystywać tłuszcze do produkcji energii, nie ma potrzeby rozkładania naszych własnych białek do aminokwasów, żeby produkować glukozę. Co ciekawe, dieta ketogeniczna nie powoduje spowolnienia podstawowego tempa przemiany materii, nawet przy sporych restrykcjach kalorycznych [18].  Podsumowanie Dieta ketogeniczna może być pomocna dla osób cierpiących na Hashimoto, jeśli nie ma wyraźnych przeciwwskazań do jej stosowania, takich jak ostra niewydolność wątroby czy trzustki lub obecność pewnych wariantów genetycznych związanych z niemożliwością wejścia w stan ketozy, tj. rzadkie mutacje PDK czy CPT-1a. Z uwagi na to, że rutynowo nie bada się genów, warto przede wszystkim obserwować swoją reakcję na dietę. Jeśli nie czujemy się na niej dobrze, nasze samopoczucie się nie poprawia – nie warto na siłę próbować. Ważne, żeby dieta ketogeniczna była dobrze skomponowana, oparta na zdrowych, nieprzetworzonych produktach, z nastawieniem na te, które zawierają witaminy czy składniki mineralne niezbędne do sprawnej pracy tarczycy. Przykładowy jadłospis: Śniadanie: jajka sadzone + sałatka: rukola, pomidor, rzodkiewki, kiełki brokułu, oliwa z oliwek  Obiad: pieczona ryba + pieczone warzywa z przyprawami i oliwą z oliwek (cukinia + marchewka + zioła)  Kolacja: koktajl: awokado + mleko kokosowe + garść jagód, garść orzechów włoskich  Jeśli chodzi o dietę ketogeniczną i jej zastosowanie w chorobie Hashimoto, na razie brakuje badań naukowych, które wyraźnie potwierdziłyby jej skuteczność u ludzi. Mimo to wiele wskazuje na to, że może być pomocna – chociażby z uwagi na obniżenie stanów zapalnych czy możliwą poprawę funkcjonowania mitochondriów. Dieta ketogeniczna może na początku sprawiać pewne trudności, jeśli chodzi o komponowanie posiłków czy pilnowanie rozkładu makroskładników, warto więc przed jej rozpoczęciem skorzystać z porady dobrego dietetyka/doradcy żywieniowego, który stosuje dietę ketogeniczną u swoich klientów.   Ciała ketonowe mają wiele niezwykle ciekawych właściwości – poprawiają funkcje kognitywne, modulują działanie układu odpornościowego, wpływają na aktywację wielu genów, w tym długowieczności,  tj. SIRT czy FOXO3. Bibliografia: Vojdani A. Lectins, agglutinins, and their roles in autoimmune reactivities, Altern Ther Health Med. 2015; 21 Suppl 1: 46. S. Gundry, Remission/Cure of Autoimmune Diseases by a Lectin Limite Diet Supplemented With Probiotics, Prebiotics, and Polyphenols, Circulation. 2018.  Youm et all , The ketone metabolite β-hydroxybutyrate blocks NLRP3 inflammasome-mediated inflammatory disease. Nat Med. 2015. S.Y. Young , Role of inflammasomes in inflammatory autoimmune rheumatic diseases, Korean J Physiol Pharmacol. 2018.  Martin Picard and Bruce S. McEwen, Mitochondria impact brain function and cognition, PNAS January 7, 2014. Jan; Zimmermann FA., Neureiter D., Feichtinger RG., Trost A., Sperl W., Kofler B., Mayr JA., Deficiency of respiratory chain complex I in Hashimoto thyroiditis Mitochondrion. 2016. Lijing X., et al., Nutritional Ketosis Increases NAD+/NADH Ratio in Healthy Human Brain: An in VivoStudy, Front. Nutr., 12 July 2018. Yao-Jun Cai, et all, Hashimoto’s thyroiditis induces neuroinflammation and emotional alterations in euthyroid mice, J Neuroinflammation. 2018. Guo Q. Et all, Cytokine Secretion and Pyroptosis of Thyroid Follicular Cells Mediated by Enhanced NLRP3, NLRP1, NLRC4, and AIM2 Inflammasomes Are Associated With Autoimmune Thyroiditis, Front. Immunol., 04 June 201. Yudkoff M. et al., Ketosis and Brain Handling of Glutamate, Glutamine and GABA, Epilepsia. 2008 Nov. Jeong E.A. et al. Ketogenic diet-induced peroxisome proliferator-activated receptor-γ activation decreases neuroinflammation in the mouse hippocampus after kainic acid-induced seizures, Exp Neurol. 2011. Gong T., Wang X., Yang Y., Yan Y., Yu C., Zhou R., Plant Lectins Activate the NLRP3 Inflammasome To Promote Inflammatory Disorders, J Immunol. 2017 Mar. Li Det, Th17 cell plays a role in the pathogenesis of Hashimoto's thyroiditis in patients’ al., Clin Immunol. 2013 Dec. Hasan-Olive M.M., Lauritzen K.H., Ali M, Rasmussen LJ, Storm-Mathisen J., Bergersen LH, Neurochem Res., A Ketogenic Diet Improves Mitochondrial Biogenesis and Bioenergetics via the PGC1α-SIRT3-UCP2 Axis, 2019 Jan. Gregory A. Brent, Environmental Exposures and Autoimmune Thyroid Disease, Thyroid. 2010 Jul. Greco T., Glenn TC., Hovda D.A., Prins M.L., Ketogenic diet decreases oxidative stress and improves mitochondrial respiratory complex activity, J Cereb Blood Flow Metab. 2016. Irwin M., Mascovich A, Gillin JC, Willoughby R, Pike J, Smith TL. Irwin M1, Mascovich A, Gillin JC, Willoughby R, Pike J, Smith TL., Partial sleep deprivation reduces natural killer cell activity in humans, , Psychosom Med. 1994 No. Gomez-Arbelaez D et all., Resting metabolic rate of obese patients under very low calorie ketogenic diet, Nutr Metab (Lond). 2018 Feb. Anssi H Manninen, J Int Soc Sports Nutr., Metabolic Effects of the Very-Low-Carbohydrate Diets: Misunderstood “Villains” of Human Metabolism, 2004. Frey S. et all., The addition of ketone bodies alleviates mitochondrial dysfunction by restoring complex I assembly in a MELAS cellular model, , Biochim Biophys Acta Mol Basis Dis. 2017 Jan. Marwan M. Et all., Ketones inhibit mitochondrial production of reactive oxygen species production following glutamate excitotoxicity by increasing nadh oxidation, Neuroscience. 2007 Mar 2. Mori K., Yoshida K., Viral infection in induction of Hashimoto's thyroiditis: a key player or just a bystander? Curr Opin Endocrinol Diabetes Obes. 2010.
Czytaj więcej

Rozgrzewające zupy w kolorach jesieni

Po upalnym lecie pozostały już tylko wspomnienia i nadszedł czas intensywnych przygotowań na najbardziej kolorową porę roku. Jesienne temperatury są coraz niższe, ale za to za oknem pojawiają się piękne, nasycone barwy – intensywna czerwień, rozgrzewający pomarańcz, ciepła żółć i chłodniejsza zieleń. Te kolory nie tylko wprawiają w dobry nastrój, ale także inspirują. Również do gotowania! Prezentujemy przepisy na pyszne, gorące i barwne zupy w kolorach jesieni!
Czytaj więcej

Miód i produkty pszczelarskie – działanie i zastosowanie w diecie

Miód i produkty pszczelarskie wykorzystywano już od starożytności. Istnieje wiele doniesień naukowych mówiących o skuteczności apiterapii w profilaktyce i leczeniu wielu schorzeń. Już Hipokrates (460– 377 p.n.e.) mawiał: „Dobrze jest, gdy pokarm jest lekiem, a lek pokarmem”. Głównym produktem pszczelim jest miód. Posiada właściwości odżywcze i pozytywnie wpływa na organizm człowieka. Poza miodem bardzo cenionym produktem jest pyłek kwiatowy, stosowany głównie w nerwicy, przy osłabieniu i zmęczeniu. Oprócz pyłku i miodu otrzymuje się mleczko pszczele, które poprawia wydolność fizyczną i intelektualną. Biorąc pod uwagę szerokie spektrum działania miodu i produktów pszczelarskich na organizm człowieka, podjęto badania, których celem było określenie wartości odżywczej i właściwości prozdrowotnych tych produktów. Miód Według dyrektywy Rady Unii Europejskiej z 2003 r. miód to „naturalna słodka substancja wytworzona przez pszczoły (Apis mellifera) z nektaru kwiatów lub soku, który pszczoły pozyskują przy współudziale innych owadów wysysających soki z żywych części roślin. Pszczoły je zbierają, przebierają przez łączenie ze specyficznymi substancjami własnymi, składają, odwadniają, gromadzą i pozostawiają do dojrzewania w plastrach”.  Kierunki działania miodów na zdrowie konsumenta w zależności od jego odmiany:  rzepakowy – serce i naczynia wieńcowe, stany zapalne dróg oddechowych, wątroba i drogi żółciowe,  akacjowy – nerki i układ moczowy, zaburzenia przewodu pokarmowego, przeziębienia,  lipowy – stres, układ nerwowy, serce, układ krążenia, górne i dolne drogi oddechowe, gryczany – miażdżyca, działanie odtruwające na wątrobę, układ krążenia, niedokrwistość z powodu niedoboru żelaza, wielokwiatowy – wyczerpanie psychiczne i fizyczne serca i naczyń krwionośnych, stany alergiczne dróg oddechowych.  Wykorzystanie miodu w leczeniu chorób układu krwionośnego  Do najczęściej wymienianych właściwości biologicznych miodu należy jego działanie na serce i krążenie. Z piśmiennictwa wynika, że miód stosowany jest chętnie w niewydolności serca, miażdżycy tętnic, chorobie niedokrwiennej serca, nadciśnieniu tętniczym i innych schorzeniach sercowo-naczyniowych [1]. Podawanie miodu łagodzi skutki wywołane adrenaliną. Miody mają działanie wykrztuśne, przeciwzapalne, przeciwalergiczne, wzmacniające oraz podnoszące odporność organizmu [2]. Inhalacje z miodu mają dobroczynny wpływ zarówno na układ sercowo-naczyniowy, jak i oddechowy. Zalecane są inhalacje 60-proc.  wodnym roztworem miodu [3].   Biorąc pod uwagę szerokie spektrum działania miodu i produktów pszczelarskich na organizm człowieka, podjęto badania, których celem było określenie wartości odżywczej i właściwości prozdrowotnych tych produktów. Według dyrektywy Rady Unii Europejskiej z 2003 r. miód to naturalna słodka substancja wytworzona przez pszczoły (Apis mellifera) z nektaru kwiatów lub soku, który pszczoły pozyskują przy współudziale innych owadów wysysających soki z żywych części roślin. Wpływ miodu na chorobę niedokrwienną serca  Do przyczyn powodujących niedokrwienie serca należy zaliczyć: wysokie stężenie cholesterolu całkowitego (pow. 200 mg/dl) i „złego cholesterolu’’ (powyżej 130 mg/dl), cukrzycę, otyłość oraz stres. Badania leczniczego zastosowania miodu w chorobie niedokrwiennej serca zostały przeprowadzone z wykorzystaniem preparatu miodu pszczelego, który był odbiałczony. Podawanie doustnie miodu przy chorobie wieńcowej powoduje rozszerzenie naczyń wieńcowych, lepsze samopoczucie, a także unormowanie krążenia sercowo-naczyniowego. Badania dowiodły poza tym, iż konsumowanie miodu obniża stężenie cholesterolu całkowitego i cholesterolu LDL w surowicy krwi [4].  Zastosowanie miodu w leczeniu chorób układu oddechowego  Miód zalecany jest przy: astmie, chrypce, nieżycie nosa, ostrym i przewlekłym zapaleniu zatok przynosowych, stanach przeziębienia, suchości gardła, zakażenia jamy ustnej, zakażeniu zatok czołowych, ostrym i przewlekłym zapaleniu migdałków, krztuścu [5]. Leczenie chorób przewodu pokarmowego  Miód jest produktem pomocniczym w leczeniu układu pokarmowego. Spożywając miód, dostarczamy ważnych substancji hormonalnych odpowiadających za eliminację zgagi. Stosowanie miodu eliminuje bakterie Salmonella, Shigella, enterapatogenne Esterichia coli oraz Klebsiella w przewodzie pokarmowym [6].  W skład miodu pszczelego wchodzą substancje, które nie wymagają trawienia, dlatego są pokarmem łatwo przyswajalnym. Nie obciąża on żołądka i reszty układu pokarmowego, a duża jego część przenika do krwi. Miód przez stymulację perystaltyki jelit działa przeczyszczająco i w związku z tym jest dobrym środkiem w leczeniu przewlekłych zaparć. Stwierdzono również pozytywne działanie na błonę śluzową żołądka, chroniąc tym samym przed niepożądanym działaniem używek, takich jak alkohol, kawa czy tytoń. Miód jest stosowany z powodzeniem w przypadku zapalenia żołądka i jelit zarówno u dzieci, jak i osób dorosłych.  Miód wzmaga także czynności ruchowe żołądka i zwiększa wydzielanie się soku żołądkowego [7]. Leczenie cukrzycy  Cukrzyca to przewlekła choroba metaboliczna, która charakteryzuje się brakiem, a także niewłaściwym działaniem insuliny, czego efektem jest tzw. hiperglikemia. Mogą jej towarzyszyć liczne objawy, przede wszystkim naczyniowe i neurologiczne czy też infekcje [8]. Miód ze względu na obecność w nim fruktozy nie jest rekomendowany do spożycia chorującym na cukrzycę [9]. Po spożyciu miodu stężenie glukozy w surowicy krwi zwiększa się. Pozytywny wpływ miodu na wątrobę  Miód można stosować wspomagająco w przypadku wirusowego i przewlekłego zapalenia wątroby, marskości wątroby, schorzeń wywołanych długotrwałym przyjmowaniem leków po przebyciu zapalenia pęcherzyka żółciowego i dróg żółciowych oraz schorzeń wywołanych zapaleniem wątroby [10]. O schorzeniu lub uszkodzeniu wątroby świadczy zwiększony poziom w surowicy krwi enzymów, takich jak: aminotransferaza alaninowa (ALAT), fosfataza alkaliczna (ALP), dehydrogenaza mleczanowa (LDH). Hołderna-Kędzia i Kędzia (2008) twierdzą, że podawanie miodu dożylnie przyczynia się do obniżenia poziom tych enzymów w surowicy krwi o 59,7% w przypadku ALAT, o 8% ASPAT, o 46,5% ALP oraz bilubiryny o 31,8%.  Propolis Propolis to mieszanina takich substancji, jak: wosk pszczeli, pyłek kwiatowy, balsam pyłkowy, i zanieczyszczeń mechanicznych, tj. kawałki drewna, padłe części pszczół. Wykazuje działanie przeciwutleniające, przeciwdrobnoustrojowe, przeciwnowotworowe, regenerujące tkankę, przeciwgrzybicze, przeciwbakteryjne. Pierzga  Pierzga to zakonserwowany przez pszczoły pyłek kwiatowy i poddany działaniu fermentacji mlekowej. Obnóża (porcje pyłku kwiatowego zebranego przez pszczoły gromadzone w tzw. koszyczkach na trzeciej parze odnóży) zostają złożone przez pszczołę lotną (pszczoły zbieraczki) do komórki plastra i zwilżone przez pszczołę ulową (robotnice) wydzieliną gruczołów ślinowych i miodem, a następnie ubite w komórkach główką w celu zabezpieczenia go przed dostępem powietrza [1]. Pomaga na schorzenia kardiologiczne, anemię, przewlekłe zapalenie wątroby i migdałków, wykazuje działanie odżywcze, przeciwzapalne oraz przeciwnowotworowe. Stosowany bywa w stanach osłabienia wzroku [13]. Mleczko pszczele Mleczko pszczele powstaje w gruczołach gardzielowych młodych pszczół robotnic i służy do karmienia larw pszczół i trutni przez pierwsze trzy dni życia oraz matek pszczelich w okresie całego życia larwalnego i w czasie składania przez nie jajeczek [14]. Posiada właściwości estrogenne, hipoglikemiczne, immunologiczne oraz antyrakowe.  Ze względu na skład, który jest idealnym podłożem dla drobnoustrojów, mleczko musi być natychmiast po pobraniu schłodzone do 0°C [15]. Wykazano, iż mleczko pszczele pomaga ludziom słabym i dzieciom z opóźnionym rozwojem fizycznym. Ponadto reguluje ciśnienie krwi oraz regeneruje siły witalne czy też przywraca dobre samopoczucie i sprawność umysłową. Podsumowanie  Miód to przede wszystkim środek spożywczy w diecie człowieka. Znany jest od starożytności. Spożywano go podczas obrzędów rytualnych. Na bazie miodu pieczono ciasta lub pito go podczas ważnych uroczystości, takich jak zwycięstwo w zawodach. Najczęściej jest spożywany w okresie jesienno-zimowym. Ważne jest, aby miód był dobrej jakości i wartościowy. Taki miód mogą zapewnić jedynie pszczoły, które nie są dokarmiane cukrem. Bibliografia: Hołderna-Kędzia E., Kędzia B., Działanie miodu na serce i układ krążenia. Postępy Fitoterapii 2008(3); 176–184. Hołderna-Kędzia E., Kędzia B., Działanie miodu na serce i układ krążenia. Postępy Fitoterapii 2008(3); 176–184. Hołderna-Kędzia E., Kędzia B., Działanie miodu na serce i układ krążenia. Postępy Fitoterapii 2008(3); 176–184. Hołderna-Kędzia E., Kędzia B., Miód a choroba niedokrwienna serca. Pszczelarstwo 2013; 2. Czekański S., Rusin M., Miodolecznictwo, Wydawnictwo M, Kraków 2016 ; 138–147. Wojtacki M. Produkty pszczele i przetwory miodowe. Wydawnictwo Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, Warszawa 1989. Czekański S., Rusin M., Miodolecznictwo, Wydawnictwo M, Kraków 2016 ; 138–147. Friedrich-Hainbuch, Lecznicza moc pszczół, Wyd. Vital, Białystok 2017; 132–134. Czekański S., Rusin M., Miodolecznictwo, Wydawnictwo M, Kraków 2016 ; 138–147. Czekański S., Rusin M., Miodolecznictwo, Wydawnictwo M, Kraków 2016 ; 138–147. Hołderna-Kędzia E., Kędzia B., Miód w schorzeniach wątroby. Pszczelarstwo, 2008, 9; 13. Habryka C., Pierzga godnym polecenia produktem pszczelim. Pasieka 2016; 3. Bartosiuk E., Borawska M.H., Skład chemiczny i właściwości antybakteryjne oraz przeciwnowotworowe pierzgi. Pszczelarstwo 2014 (5); 2–3. Hołderna- Kędzia E., Kędzia B., Produkty pszczele w żywieniu i suplementacji diety. Postępy Fitoterapii 2006(4); 213–222. Isidorov V., Bakier S., Tajemnice mleczka pszczelego. Pszczelarstwo 2011a, 5; 2–4.
Czytaj więcej

Postępowanie niefarmakologiczne w zespole wielotorbielowatych jajników

Zapraszamy również do przeczytania innego artykułu: Zasady postępowania w przypadku niezłośliwych guzów jajnika Zespół wielotorbielowatych jajników Zespół wielotorbielowatych jajników (Polycystic Ovary Syndrome – PCOS) to złożone zaburzenie endokrynologiczne dotykające kobiet w wieku reprodukcyjnym. W tej jednostce chorobowej objętość jajnika może ulec powiększeniu do ponad 10 ml i mogą pojawić się w nim torbiele (cysty) zaburzające obraz integralności tkanki w badaniu ultrasonograficznym. W 1935 r. PCOS zostało opisane po raz pierwszy przez Steina i Leventhala, którzy przebadali grupę otyłych kobiet z powiększonymi jajnikami. PCOS nazwano wówczas zespołem Steina-Leventhala. W miarę rozwoju wiedzy zarówno kryteria diagnostyczne, jak i opis choroby, uległy zmianie [1]. PCOS jest obecnie bardzo poważnym problemem epidemiologicznym, gdyż jest najczęstszą przyczyną zaburzeń płodności spowodowaną brakiem owulacji i najczęstszą endokrynopatią kobiet w wieku reprodukcyjnym. Według różnych badań dotyczy od 10% kobiet według kryteriów diagnostycznych NIH (National Institute of Health) do nawet 18–22% według kryteriów rotterdamskich. Co więcej, ponad 70% przypadków PCOS może pozostawać niezdiagnozowanych [2, 3]. Do podstawowych kryteriów diagnostycznych PCOS zalicza się nieprawidłowości w miesiączkowaniu, takie jak zaburzenia owulacji, polymenorrhea, oligomenorrhea, amenorrhea oraz objawy hiperandrogenizmu, czyli zbyt dużego stężenia androgenów [4].  U pacjentek z PCOS występują także charakterystyczne cechy wyglądu fizycznego. Często występuje nadmierna aktywność gruczołów łojowych, co z kolei prowadzi do wystąpienia objawów trądziku [5]. Wraz z zespołem wielotorbielowatych jajników występują także choroby towarzyszące [6]. Należy również wspomnieć, że wyróżnia się odmienne fenotypy PCOS utworzone przez odmienne kryteria diagnostyczne. W badaniach biochemicznych charakterystyczny dla PCOS jest wysoki poziom wolnego testosteronu i FAI (free androgen index), obniżony poziom globuliny wiążącej hormony płciowe (sex hormone binding globulin – SHBG) i wysoki stosunek FSH/LH [7].    Tabela 1. Opracowanie Moran i Teede, porównanie profili metabolicznych wśród różnych fenotypów PCOS [3] Fenotyp Objawy kwalifikujące do fenotypu 1 (A) objawy hiperandrogenizmu HA, zaburzenia miesiączkowania oligoowulacja lub brak owulacji z cystami na jajnikach 2 (B) hiperandrogenizm HA i oligoowulacja lub brak owulacji bez cyst na jajnikach 3 (C) hiperandrogenizm HA z cystami na jajnikach, lecz z normalnie zachodzącą owulacją 4 (D) hiperandrogenizm HA z cystami na jajnikach, lecz z normalnie zachodzącą owulacją Etiologia PCOS pozostaje nie do końca poznana, jednakże istnieją przesłanki, aby sądzić, iż zapadalność na to schorzenie może być wypadkową czynników genetycznych i środowiskowych [8].  Insulinooporność u pacjentek z PCOS Insulinooporność, czyli obniżenie wrażliwości tkanek na działanie insuliny, jest poza hyperandrogenizmem najczęściej występującym zaburzeniem endokrynologicznym występującym u pacjentek z PCOS. Ponad połowa pacjentek, u których stwierdzono PCOS, ma insulinooporność, hiperglikemię, przybiera na wadze i z czasem rozwija pełen zespół metaboliczny [9–11]. Znacznie częściej u tych pacjentek występuje też problem autoimmunologicznego zapalenia tarczycy i niedoczynności tarczycy [11, 12]. Ryzyko wystąpienia insulinooporności nie jest ściśle powiązane z nadwagą i otyłością, ponieważ pacjentki z prawidłową masą ciała również mają tendencję do insulinooporności [13]. Ze względu na to, że w świetle nowych badań insulinooporność może być jednym z kluczowych czynników biorących udział w patogenezie związanej z PCOS dysfunkcji jajników, szczególnie ważne jest zapoznanie się z wszelkimi możliwościami terapeutycznymi tego zaburzenia [14, 15]. Niewątpliwie modyfikacja stylu życia jest bardzo istotnym elementem terapii [16].  Wpływ aktywności fizycznej na insulinooporność u pacjentek z PCOS W badaniu mającym na celu wdrożenie 12-tygodniowej interwencji związanej z treningiem wykazano statystycznie istotny, korzystny wpływ interwencji na zdrowie uczestniczek, niezależny od zmiany masy ciała [17, 18].  Kolejne z badań miało na celu porównanie wpływu wdrożenia 24-tygodniowej aktywności fizycznej względem stosowanej przez taki sam czas diety redukcyjnej u pacjentek z PCOS. Po wdrożeniu interwencji u obu grup nastąpiła poprawa insulinowrażliwości i płodności, lecz grupa trenująca uzyskała lepsze efekty, prezentując niższy poziom glukozy i insuliny na czczo, a co za tym idzie – lepsze parametry HOMA-IR niż grupa na diecie [15].  Aktywność fizyczna jest terapią pierwszego rzutu szczególnie dla młodych kobiet i nastolatek, u których zdiagnozowano PCOS. Wprowadzenie wczesnej interwencji może przyczynić się znacznie do poprawy parametrów płodności i metabolicznych, w tym insulinowrażliwości. Natomiast sama dieta i utrata masy ciała, bez aktywności fizycznej nie przyniesie oczekiwanych efektów w takim stopniu, szczególnie u kobiet z prawidłowym BMI [19, 20]. Ogromnym wyzwaniem jest leczenie pacjentek z PCOS prezentujących fenotyp szczupły. Pewna grupa pacjentek ma prawidłową lub nawet zbyt niską masę ciała [21]. Względem tych pacjentek standardowe zalecenie dla chorujących na PCOS, jakim jest obniżenie masy ciała, nie znajduje uzasadnienia. Niektóre badania sugerują, że leczenie farmakologiczne, jakim jest podawanie metforminy, nie ma wpływu na poprawę tolerancji glukozy u pacjentek szczupłych, natomiast interwencja treningowa może dać taki efekt [22].  Interwencja dietetyczna Ze względu na przesłanki patofizjologiczne ograniczenie węglowodanów w diecie kobiet z tym zespołem może mieć korzystny wpływ na hiperinsulinemię i jej następstwa metaboliczne [23]. Ostatnie badania potwierdzają, że to ograniczenie węglowodanów w jadłospisie może prowadzić do poprawy poziomu adipokin produkowanych przez tkankę tłuszczową, w kierunku wartości wskazujących na unormowanie wrażliwości na insulinę [24], a wraz z tym poprawia się profil ryzyka sercowo-naczyniowego. Redukcja masy ciała, niezależnie od składu diety, prowadzi do zmniejszenia glikemii, a co za tym idzie – także i insulinemii [23]. Szczególne istotne jest, aby zwrócić uwagę nie tylko na sam deficyt kaloryczny i ilość węglowodanów w diecie, ale i ich jakość. Bilansowanie posiłków o niskim ładunku glikemicznym powodujących mniejszą odpowiedź insulinową może przyczynić się do poprawy parametrów insulinowrażliwości i płodności. W badaniu pacjentek z podwyższonym indeksem masy ciała, chorujących na PCOS, dieta normokaloryczna o niskim IG przyczyniła się do poprawy HOMA-IR, ale też wzrostu SHBG, poprawy regularności miesiączek, spadku wolnego testosteronu i FAI (free androgen index) [24]. Warto przyjrzeć się też podaży błonnika. Zwiększenie ilości błonnika w diecie pacjentek z PCOS przyczynia się nie tylko do obniżenia indeksu i ładunku glikemicznego diety, ale także może poprawić profil lipidowy, szczególnie kiedy uwzględnimy w diecie błonnik rozpuszczalny [25].    Ze względu na przesłanki patofizjologiczne ograniczenie węglowodanów w diecie kobiet z tym zespołem może mieć korzystny wpływ na hiperinsulinemię i jej następstwa metaboliczne. Mając na względzie zmniejszenie ilości węglowodanów w diecie, warto zwiększyć procentowy udział białka w jadłospisie do ok. 20% energii diety [23]. Zbadano też wpływ diety o wysokiej i niskiej zawartości białka u 28 pacjentek z PCOS leczonych dietą hipokaloryczną przez 12 tygodni. Kobiety na diecie wysokobiałkowej nie różniły się od kobiet na diecie niskobiałkowej pod względem stężenia krążących lipidów, insuliny, glukozy lub hormonów, chociaż poposiłkowa odpowiedź insulinowa na glukozę była zmniejszona u kobiet utrzymujących dietę wysokobiałkową [26].  Nie bez znaczenia jest również uwzględnienie w diecie pacjentek z PCOS tłuszczów wysokiej jakości szczególnie z grupy omega-3. Wykazano, iż suplementacja diety tymi kwasami tłuszczowymi może zmniejszyć objawy PCOS oraz przywracać regularność cykli miesiączkowych. Wyniki badań wpływu PUFA typu omega-3 na zespół metaboliczny u kobiet z PCOS wykazały, iż prowadzą one do poprawy wrażliwości tkanek na działanie insuliny, a także parametrów lipidowych: trójglicerydów, cholesterolu całkowitego oraz frakcji LDL [23].  Niektóre źródła wskazują na potencjalnie korzystny wpływ diety ketogenicznej. W badaniu pilotażowym wprowadzającym dietę keto w grupie pacjentek z PCOS na 24 tygodni udało się uzyskać bardzo korzystne rezultaty (redukcja masy ciała (-12%), redukcja % FAI (-22%), LH/FSH stosunek (-36%) i redukcja insuliny na czczo (-54%), ale badanie przeprowadzono na bardzo małej grupie uczestniczek (n = 7) [27]. Brakuje jednak badań przeprowadzonych na liczniejszych grupach uczestniczek i dłuższych niż sześciomiesięczne wspomniane powyżej.  Pojawiają się przesłanki wskazujące na korzystny wpływ suplementacji diety inozytolem i kwasem alfa-liponowym w grupie pacjentek z PCOS. W badaniu 41 pacjentek PCOS obserwowano wpływ 180 dni suplementacji preparatem zawierającym 1000 mg D-chiro-inozytol i 600 mg alfa-liponowego. W efekcie wykazano poprawę długości cyklu miesiączkowego, przywrócenie owulacji u większości kobiet, a także poprawę wrażliwości na insulinę u kobiet z insulinoopornością [28]. Korzystne efekty wykazywała również suplementacja mio-inozytolem w dawce 2–4 g na dobę przez okres co najmniej trzech miesięcy [23].  Zalecana jest także suplementacja diety witaminą D3 w grupie pacjentek z PCOS i dążenie do osiągnięcia stężenia 75–100 nmol/l w surowicy. Grupa pacjentek z PCOS często jest narażona na niedobory witaminy D, a sytuacja ta może mieć swój udział w patogenezie zaburzeń, takich jak insulinooporność, hiperandrogenizm czy zaburzenia owulacji u tych kobiet [23]. PCOS jest trudną w leczeniu, często występującą chorobą mającą istotny wpływ na jakość życia pacjentek. Nieleczona prowadzi do licznych powikłań, takich jak choroby kardiologiczne, cukrzyca typu 2 i niepłodność. Insulinooporność wydaje się jednym z kluczowych czynników w patomechanizmie powstawania tego schorzenia, więc poszukiwanie efektywnych i pozbawionych skutków ubocznych terapii insulinooporności w PCOS jest niezmiernie istotne. Modyfikacja stylu życia w postaci włączenia do schematu leczenia regularnej i różnorodnej aktywności fizycznej, a także właściwej diety, ma korzystny wpływ na poprawę insulinowrażliwości i parametrów płodności pacjentek chorujących na PCOS. Bibliografia: Palomba S., Santagni S., Falbo A., La Scala G.B. Complications and challenges associated with polycystic ovary syndrome: current perspectives.; International Journal of Women’s Health, Vol. 2015: 7 p. 745–763. Mortada R., Williams T. Metabolic Syndrome: Polycystic Ovary Syndrome.; F P Essent 2015 Aug; 435: 30–42. Baladani D.P., Skrgatic L. Polycystic Ovary Syndrome: Important Underrecognised Cardiometabolic Risk Factor in reproductive -Age Women.; International Journal of Endocrinology. Vol. 2015: 78362. Drosdzol-Cop A., Sidło-Stawowy A., Sojdaki D. Rozpoznanie zespołu policystycznych jajników u dziewcząt; Ginekologia Polska, 2014, 85, 145–148. Jailian A., Kiani F., Sayehmiri F. I wsp. Prevalence of polycystic ovary syndrome and its associated complications in Iranian women; A meta-analysis.; Iran Journal of reproductive medicine 2015, 13(10): 591–604. Tavig A.A. Polycystic ovary syndrome and metabolic syndrome. Czech Gynecology 2015, 80, c. 4. str. 279–289. Gajewska M. Patogeneza zespołu policystycznych jajników PCOS; Borgis-Nowa Medycyna 8/2000. Barber T.M., Franks S., Genetics of Polycystic ovary syndrome.; Frontiers of Hormone Research, 2013 Vol. 40 str. 28–39. Qun Yu, Jin-Bei Wang. Subclinical Hypothyroidism in PCOS: Impact on Presentation, Insulin Resistance, and Cardiovascular Risk. Biomed Res Int. 2016 Dunaif A.; Insulin resistance and the polycystic ovary syndrome: mechanism and implications for pathogenesis. Endocrine Reviews. 1997; 18(6): 774–800 Romitti M., Vitor C., Fabris P., Association between PCOS and autoimmune thyroid disease: a systematic review and meta-analysis; Endocr Connect. 2018 Nov; 7(11): 1158–1167. Maratou E., Hadjidakis D.J., Kollias A. et al. Studies of insulin resistance in patients with clinical and sub clinical hypothyroidism.; European Journal of Endocrinology. 2009; 160(5): 785–790. Layegh P., Mousavi Z., Farrokh Tehrani D. i wsp. Insulin resistance and endocrine-metabolic abnormalities in polycystic ovarian syndrome: Comparison between obese and non-obese PCOS patients.; International Journal of Reproductive BioMedicine (Yazd). 2016 Apr; 14(4): 263–270. Abdoulaye D., Kupreeva M., Borthwick F. i wsp. Cardiometabolic and reproductive benefits of early dietary energy restriction and voluntary exercise in an obese PCOS-prone rodent model.; J Endocrinol September 1, 2015 226 193–206. Palomba S., Giallauria F., Falbo A. i wsp. Structured exercise training programme versus hypocaloric hyperproteic diet in obese polycystic ovary syndrome patients with anovulatory infertility: a 24-week pilot study. Hum Reprod. 2008 Mar; 23(3): 642–50. Cussons A.J., Stuckey B.G., Walsh J.P. i wsp. Polycystic ovarian syndrome: marked differences between endocrinologists and gynaecologists in diagnosis and management.; Clin Endocrinol (Oxf). 2005 Mar; 62(3): 289–95.   Norman R.J., Noakes M., Wu R. i wsp. Improving reproductive performance in overweight/obese women with effective weight management. Hum Reprod Updat, 2004, vol. 10 pg. 2672. Pasquali R., Gambineri A., Pagotto U. The impact of obesity on reproduction in women with polycystic ovary syndrome. BJOG,2006, vol. 13 (pg. 1148–1159). Muscogiuri O., Savastano G., Tafuri B. i wsp. Oral contraceptives versus physical exercise on cardiovascular and metabolic risk factors in women with polycystic ovary syndrome: a randomized controlled trial. Clin Endocrinol (Oxf). 2016 Nov;85(5): 764–771. Muacevic A., Adler J.R., Saleem F. i wsp. Therapeutic Approaches in Obesity and Metabolic Syndrome Associated with Polycystic Ovary Syndrome. Cureus. 2017 Nov; 9(11). Legro R.S., Arslanian S.A., Ehrmann D.A. et al. Diagnosis and treatment of polycystic ovary syndrome: an endocrine society clinical practice guideline. J Clin Endocrinol Metab. 2013; 98: 4565–4592. Trolle B., Flyvbjerg A., Kesmodel U., Lauszus F.F. Efficacy of metformin in obese and non-obese women with polycystic ovary syndrome: A randomized, double-blinded, placebo-controlled cross-over trial. Hum Reprod. 2007; 22: 2967–73. Dutkowska A., Konieczna A., Breska-Kruszewska J., Sendrakowska M., Kowalska I., Rachoń D. Zalecenia dotyczące postępowania niefarmakologicznego u kobiet z PCOS celem zmniejszenia masy ciała i poprawy zaburzeń metabolicznych. Endokrynologia Polska Tom 70; Numer 2/2019 ISSN 0423–104X. Cardillo S., Seshadri P., Iqbal N. 2006. The effects of a lowcarbohydrate versus low-fat diet on adipocytokines in severely obese adults: three-year follow-up of a randomized trial. European Review for Medical and Pharmacological Sciences 10: 99–106. Cutler D.A., Pride S.M., Cheung A.P. Low intakes of dietary fiber and magnesium are associated with insulin resistance and hyperandrogenism in polycystic ovary syndrome: A cohort study. Food Sci Nutr. 2019 Feb 27; 7(4): 1426–1437. Douglas C.C., Gower B.A., Darnell B.E. et al. Role of diet in the treatment of polycystic ovary syndrome. Fertil Steril. 2006; 85(3): 679–688. Marropulos J.C., Yancy W., Hepburn J. The effect of low carbohydrate, ketogenic diet on the polycystic ovary syndrome: pilot study. Nutr Metab (London) 2005; 2, 35. Fruzzetti F., Capozzi A., Canu A., Lello S. Treatment with d-chiro-inositol and alpha lipoic acid in the management of polycystic ovary syndrome. Gynecol Endocrinol. 2019 Jun; 35(6): 506–510.
Czytaj więcej

GABA – fascynujący aminokwas o wielorakim działaniu

Kwas gamma-aminomasłowy (GABA) jest aminokwasem wszechobecnym zarówno w świecie mikroorganizmów, roślin, jak i zwierząt [1, 2]. Mimo że pod względem chemicznym GABA jest aminokwasem, to ze względu na swoją budowę nie uczestniczy w syntezie białek. W zamian pełni wiele ważnych funkcji w organizmie, których wraz z rozwojem nauki odkrywa się coraz więcej [3]. GABA powstaje głównie z glutaminianu, w procesie dekarboksylacji z udziałem enzymu dekarboksylazy glutaminianu (GAD), chociaż szlaki syntezy w każdym z organizmów mogą być różne [4]. Aktywność enzymu jest zależna od fosforanu pirydoksalu, aktywnej formy witaminy B6 [5]. W procesie syntezy uczestniczą jeszcze takie aminokwasy, jak tauryna i arginina, których dostępność warunkuje efektywność tej reakcji [4]. U ludzi GABA jest przede wszystkim neuroprzekaźnikiem hamującym w ośrodkowym układzie nerwowym (OUN), działając antagonistycznie do glutaminianu (z którego jest syntetyzowany) i katecholamin. GABA reguluje również pracę mięśni gładkich przewodu pokarmowego oraz układów oddechowego, współczulnego czy hormonalnego. Jego receptory odkryto również w komórkach układu odpornościowego (m.in. limfocytach T), co może świadczyć o jego udziale w reakcjach odpornościowych [6, 7]. Działanie neurologiczne  Receptory GABA-ergiczne w mózgu ze względu na swoją lokalizację odpowiadają za relaksację i prawidłowy sen, dlatego obniżone stężenie GABA może być związane z zaburzeniami, takimi jak lęk, bezsenność, depresja czy padaczka [8–13]. Receptory dla GABA zlokalizowane we wzgórzu odpowiadają za jakość i długość snu [13], dlatego leki na bezsenność opierają się na składnikach zwiększających aktywność tych receprotów [14].  Hamujące właściwości GABA stanowią główny mechanizm równoważący pobudzające działanie glutaminianu w ataku padaczki, dlatego obecnie większość stosowanych leków przeciwpadaczkowych działa poprzez wzmocnienie funkcji GABA [15].  Stany pobudzenia, takie jak lęki, agresja i panika, są związane z niedoborem GABA, który jest niezbędny do równoważenia nadmiaru neuroprzekaźników pobudzających [16, 17]. Odpowiedni poziom GABA ogranicza impulsywne zachowania w reakcji na stres i reguluje stężenie koryzolu, który wzrasta w sytuacjach stresowych i powoduje podwyższenie poziomu glukozy [18].  Regulacja hormonalna  Kortyzol to tylko jeden z hormonów, w których regulacji bierze udział GABA. Kolejnym z nich jest hormon wzrostu, który odpowiada za metabolizm lipidów, a jego stymulacja ma duże znaczenie w przyroście masy mięśniowej [19]. W jednym z badań po pojedynczym podaniu dużych dawek GABA zaobserwowano znaczny wzrost poziomu hormonu wzrostu w osoczu [20]. GABA działa hamująco na sekrecję innych hormonów anabolicznych, takich jak testosteron oraz insulinopodobny czynnik wzrostu 1 (IGF-1). W komórkach beta wysp trzustkowych, odpowiedzialnych za wydzielanie insuliny, stwierdzono obecność GABA i enzymu GAD, co świadczy o tym, że GABA może być w nich syntetyzowany [4]. GABA przypisuje się również rolę w regulacji łaknienia. W ostatnich latach wykazano stymulujący wpływ GABA na podwzgórze, czego skutkiem jest zwiększenie apetytu. Można to zjawisko wytłumaczyć istnieniem neuronów GABA-ergicznych w jądrach podwzgórza odpowiedzialnych za regulację apetytu. W przeprowadzonych doświadczeniach na myszach odnotowano, że podczas głodówki dochodzi do wzrostu stężenia GABA w podwzgórzu, co – jak tłumaczą autorzy – może wynikać nie tyle ze wzrostu syntezy GABA, ale z zahamowania jego rozpadu [21, 22]. Być może jest to mechanizm obronny organizmu, który podczas głodówki „przechodzi na tryb oszczędzania”, aby utrzymać GABA w odpowiednim stężeniu. Autoimmunizacja a GABA  Jedyną dobrze udokumentowaną chorobą autoimmunizacyjną, u podłoża której leży upośledzenie funkcji GAD (enzymu katalizującego syntezę GABA z glutaminianu), jest zespół uogólnionej sztywności (SMS), charakteryzujący się postępującą sztywnością i skurczami mięśni. Pojawiają się doniesienia, że inne choroby autoimmunizacyjne mogą być również związane z niedoborem GABA [4]. W cukrzycy typu 1, którą charakteryzuje niszczenie komórek beta trzustki, wykrywa się głównie przeciwciała anty-GAD. Jednak ze względu na fakt, że cukrzyca typu 1 występuje dużo częściej niż SMS oraz rzadko odnotowuje się przypadki współwystępowania tych chorób, związek pomiędzy nimi wciąż pozostaje niewyjaśniony [4]. Co ciekawe, w badaniach na myszach z cukrzycą typu 2 wykazano, że suplementacja diety GABA może pomóc w przywróceniu prawidłowego stężenia glukozy na czczo i insulinowrażliwości u myszy na diecie wysokotłuszczowej. Po rozpoznaniu otyłości i cukrzycy typu 2 doustne leczenie GABA hamowało również wzrost masy ciała i stan zapalny. Działanie GABA poprzez oddziaływanie na ośrodek głodu i sytości w podwzgórzu wiąże się zatem ze zwiększaniem apetytu, a obwodowe w zależności od lokalizacji i rodzaju receptorów GABA może mieć działanie przeciwzapalne i korzystnie oddziaływać na gospodarkę węglowodanową. Badania nad przeciwcukrzycowym działaniem GABA dają wielkie nadzieje na możliwości leczenia różnych typów cukrzycy [23]. Trwają również badania mające na celu określenie wpływu GABA na kolagenowe zapalenie stawów, kontaktowe zapalenie skóry czy stwardnienie rozsiane. W jednym z badań nad stwardnieniem rozsianym zaobserwowano korzyści z podawania GABA, które przypisano aktywacji mechanizmów naprawczych neuronów i gleju oraz prawdopodobnemu działaniu GABA na układ odpornościowy [24, 25].    Sugeruje się również, że działanie suplementów, takich jak probiotyki czy GABA, na funkcje mózgu może pośrednio wynikać z ich wpływu na jelitowy układ nerwowy. Stan zapalny jelita  Receptory dla GABA odkryto na powierzchni błony śluzowej przewodu pokarmowego, co tłumaczy możliwy wpływ GABA na regulację wydzielania kwasu żołądkowego, opróżnianie żołądka, transport płynów i elektrolitów w jelicie oraz ich perystaltykę [26, 27]. W ostatnich latach funkcje GABA w obrębie przewodu pokarmowego zaczęto łączyć również z potencjalnym działaniem na układ odpornościowy. Wykazano, że agoniści GABA zmniejszają produkcję cytokin (TNF, Il-6, IL-12) oraz hamują proliferację limfocytów T, co może wskazywać na potencjalne przeciwzapalne działanie GABA [28, 29]. GABA jest jedną z substancji zaangażowanych w regulację aktywności komórek odpornościowych, ponieważ receptory GABA znaleziono na komórkach dendrytycznych, makrofagach i limfocytach T, z których wszystkie posiadają zdolność do produkcji GABA [30]. Chociaż niewiele badań dotyczyło możliwego działania GABA na zapalenie przewodu pokarmowego, to badanie przeprowadzone w 2011 r. wykazało, że podanie agonisty receptorów GABA szczurom poprawia obraz kliniczny błony śluzowej przewodu pokarmowego w badaniu histopatologicznym i endoskopowym w przebiegu nieswoistych zapaleń jelit (IBD). Taki efekt –  jak sugerują autorzy – może świadczyć o tym, że GABA jest składnikiem redukującym stan zapalny ogólnoustrojowy, jak i jelitowy poprzez tzw. immunologiczny układ GABA-ergiczny. Niestety, nie zbadano tego mechanizmu i konieczne są dalsze badania w celu określenia roli GABA w IBD [31].  Mikrobiota jelitowa  Badania nad wpływem GABA na stan zapalny w jelicie mogą w przyszłości wykazać współdziałanie między mikrobiotą jelitową, układem odpornościowym a jelitowym układem nerwowym. Zachwianie równowagi w obrębie mikrobioty jelitowej jest jednym z najczęściej wskazywanych zjawisk współtowarzyszących wspomnianym chorobom. Warto zauważyć, że mikroorganizmy jelitowe posiadają zdolność syntezy niektórych neuroprzekaźników. Ostatnie badania dostarczają również dowodów na wpływ mikrobioty jelitowej na stężenie GABA w jelitowym układzie nerwowym. Wykazano, że bakterie z rodzajów Lactobacillus i Bifidobacterium skutecznie zwiększały stężenie GABA, a spośród badanych gatunków najskuteczniejsze były Lactobacillus brevis i Bifidobacterium dentium [32–34].  Bariera krew – mózg (BBB) Czy suplementacja diety probiotykami i samym GABA będzie skuteczna również u ludzi? Na to pytanie wciąż nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Istnieje szereg badań, w których nie udało się wykazać, że GABA przekracza BBB (blood brain barrier), co oznacza, że ten aminokwas musi być syntetyzowany w mózgu [35–38]. Istnieją również badania na modelach zwierzęcych, które wykazały zdolność GABA do przekraczania BBB [39–42], ale w tej chwili nie można ostatecznie wywnioskować, w jakim stopniu BBB jest przepuszczalna dla GABA u człowieka. Niejednoznaczne są również wyniki badań na grupach badanych chorujących na epilepsję i może to wynikać z faktu, że ilość GABA, która przekracza BBB, jest zbyt niska, aby mieć znaczenie kliniczne [43–45]. Co ciekawe, w jednym z badań na szczurach stwierdzono, że sama suplementacja diety GABA zwiększa poziom tego aminokwasu w mózgu o 33%, ale gdy GABA był podawany razem z L-argininą, stężenie GABA w mózgu wzrosło aż o 383% [42]. Autorzy sugerują, że tak duży wzrost GABA może wynikać ze zwiększenia stężenia tlenku azotu w efekcie podania L-argininy, co może wpłynąć na przepuszczalność BBB. Dodatkowo L-arginina jest jednym z aminokwasów towarzyszących syntezie GABA z glutaminianu, zatem może dodatkowo wspomagać szlak jego syntezy [46].  Sugeruje się również, że działanie suplementów, takich jak probiotyki czy GABA, na funkcje mózgu może pośrednio wynikać z ich wpływu na jelitowy układ nerwowy [47].   Do źródeł roślinnych GABA należą: warzywa krzyżowe, pomidory, szpinak, ziemniaki, bataty, grzyby, kasztany jadalne, warzywa strączkowe: soja, fasola i groch; zboża: gryka, owies, pszenica, jęczmień i ryż oraz zioła, m.in. męczennica, waleriana, dziurawiec. Źródła GABA w żywności Jak wspomniano, GABA jest aminokwasem wszechobecnym w świecie zwierząt, jak również roślin, dlatego wiele produktów spożywczych naturalnie zawiera GABA. Do źródeł roślinnych GABA należą: warzywa krzyżowe, pomidory, szpinak, ziemniaki, bataty, grzyby, kasztany jadalne, warzywa strączkowe: soja, fasola i groch; zboża: gryka, owies, pszenica, jęczmień i ryż oraz zioła, m.in. męczennica, waleriana, dziurawiec [48].  Przeprowadzono różne badania mające na celu określenie tych najlepszych źródeł GABA i okazało się, że należą do nich skiełkowane pełnoziarniste ziarna, takie jak jęczmień, żyto i ryż, czy fermentowane rośliny strączkowe, np. soja, fasola mung, czarna fasola oraz sezam [49, 50]. Wysoką zawartość GABA w niełuskanym ryżu czy otrębach pszenicy autorzy badań tłumaczą obecnością związków mineralnych pochodzących z łuski, wpływającą na efektywniejszą syntezę GABA [51, 52]. Warunki kiełkowania czy sposób gotowania są zależne od rodzaju ziarna, ale wskazuje się, że kiełkowanie w temperaturze 30–40°C  było optymalne do zwiększenia aktywności GAD i produkcji GABA, a gotowanie na parze powoduje mniejsze straty GABA w niektórych roślinach strączkowych [53–55]. Dodatkowo wykorzystanie mikroorganizmów wytwarzających GABA oferuje potencjał do opracowania naturalnej żywności zawierającej GABA, jak fermentowane soja [56, 57], mleko [58, 59] czy herbata [60]. Mimo że nie ma jednoznacznego wniosku na temat wpływu GABA pochodzącego z żywności, to kilka badań wykazało korzyści zdrowotne w wyniku spożywania produktów będących jego źródłem. Stwierdzono, że wysokie spożycie sfermentowanych produktów będących źródłem GABA może działać neuroprotekcyjnie [61], łagodzić objawy zespołu przewlekłego zmęczenia [62] oraz łagodzić stres psychiczny i fizyczny, co może wspomagać leczenie depresji [63]. Podsumowanie GABA jest aminokwasem o nietypowym, ale szerokim działaniu. Prawidłowe jego stężenie zarówno w ośrodkowym, jak i jelitowym układzie nerwowym jest niezbędne dla utrzymania funkcji organizmu, takich jak prawidłowe regeneracja, sen, metabolizm czy trawienie. Dodatkowo wskazuje się jego rolę w regulacji stanu zapalnego, a jego niedobór może być wynikiem zachwiania równowagi mikrobioty jelitowej. Jest to składnik istotny dla wielu funkcji organizmu, który można dostarczać z produktami spożywczymi, takimi jak pełnoziarniste zboża, rośliny strączkowe czy produkty fermentowane. Jego poziom w organizmie można również zbadać, pobierając tzw. suchą próbkę moczu, a na podstawie wyników zmodyfikować zalecenia żywieniowe. Nauka idąca w tym kierunku daje kolejną możliwość skuteczniejszego oddziaływania dietą i jej suplementacją na zdrowie naszych pacjentów. Bibliografia: Bown A.W., Shelp B.J. Plant GABA: not just a metabolite. Trends Plant Sci, 2016; 21(10): 811–813.  Uehara E., Hokazono H., Sasaki T. et al. Effects of GABA on the expression of type I collagen gene in normal human dermal fibroblasts. Bioscience, Biotechnology and Biochemistry, 2017; 81(2): 376–379. Shelp B.J., Bown A.W., McLean M.D., Metabolism and functions of gammaaminobutyric acid. Trends in Plant Science, 1999; 4(11): 446–452. Ganong W.F. Fizjologia komórek nerwowych i mięśniowych, [w:] Fizjologia, pod red. Lewin-Kowalik, PWWL, Warszawa, 2009. Petroff O.A.C. Gamma-aminobutyric acid and glutamate in the human brain. Neuroscientist, 2002;  8(6): 562–573. Erdo S.L. Peripheral GABAergic mechanisms. Trends in Pharmacological Sciences, 1985; 6(C): 205–208. Jin Z., Mendu S.K., Birnir B. GABA is an effective immunomodulatory molecule. Amino Acids, 2013; 45: 87–94. Netiieroff C.B. Tlie role of GABA in the patbopbysiology and treatment of anxiety disorders. Piychophnrmacol Bull, 2003; 37:133–146. Kendell S.F., Krystal J.H., Sanacora G. GABA and glutamate systems as therapeutic targets in depression and mood disorders. Expert Opin Ther Targets, 2005; 9: 153–168. Kugaya A., Sanacora G. Beyond monoamines: glutamacergic function in mood disorders. CNS Spectr, 2005; 10: 808–819. Krystal J.H., Sanacora G., Blumberg H. et al. Glutamate and GABA systems as targets for novel antidepressant and mood-stabilizing treatments. Mol Psychiatry, 2002; 7: S71–S80. Treiman D.M. GABAergic mechanisms in epilepsy. Epilepsia, 2001; 42: 8–12. Gottesmann C. GABA mechanisms and sleep. Neuroscience, 2002; 111: 231–239. Lancel M., Steiger A. Sleep and Its Modulation by Drugs That Affect GABAA Receptor Function. Angew Chem Int Ed Engl. 1999; 38(19): 2852–2864. Khazipov R. GABAergic Synchronization in Epilepsy. Cold Spring Harb Perspect Med., 2016; 6(2):a022764. Narvaes R., de Almeida R.M. Aggressive behavior and three neurotransmitters: dopamine, GABA, and serotonin – a review of the last 10 years. Psychology & Neuroscience, 2014; 7(4): 601–607.  Miczek K.A. Monoamines, GABA, Glutamate and Aggression w Biology of Aggression, pod red. Nelson R.J. Oxford University Press, 2006. Houtepen L.C., Schür R.R., Wijnen J.P et al. Acute stress effects on GABA and glutamate levels in the prefrontal cortex: A 7T 1H magnetic resonance spectroscopy study, Neuroimage Clin, 2017; 14: 195–200. Powers M.E., Yarrow J.F., McCoy S.C., Borst S.E. Growth hormone isoform responses to GABA ingestion at rest and after exercise, Med. Sci Sports Exerc., 2008; 40(1): 104–10. Smith T.A. Type A gamma-aminobutyric acid (GABAA) receptor subunits and benzodiazepine binding: significance to clinical syndromes and their treatment. BrJ Biomed Sci, 2001; 58: 111–121. Korek E., Krauss H., Piątek J., Chęcińska Z. Regulacja hormonalna łaknienia. Medycyna Ogólna i Nauki o Zdrowiu, 2013; 19(2): 211–217. Delgado T.C. Glutamate and GABA in Appetite Regulation. Front Endocrinol (Lausanne), 2013; 15(4): 103. Tian J., Dang,H.N., Yong J. et al. Oral treatment with γ-aminobutyric acid improves glucose tolerance and insulin sensitivity by inhibiting inflammation in high fat diet-fed mice. PLoS ONE, 2011; 6(9):e25338. Stangel M. Neuroprotection and neuroregeneration in multiple sclerosis. J Neurol, 2008; 255(Suppl 6): 77–81. Prud'homme G.J., Glinka Y., Wang Q. Immunological GABAergic interactions and therapeutic applications in autoimmune diseases. Autoimmun Rev., 2015; 14(11): 1048–1056. Krantis A. GABA in the mam­malian enteric nervous system. News Physiol. Sci., 2000; 15: 284–290. Aderinto-Adike A.O., Quigley E.M. Gastrointestinal motility problems in critical care: a clinical perspective. J Dig Dis., 2014; 15(7): 335–344. Bhat R., Axtell R., Mitra A. et al. Inhibitory role for GABA in autoimmune inflammation. Proc Natl Acad Sci U S A, 2010; 107(6): 2580–2585. Duthey B., Hübner A., Diehl S. et al. Anti-inflammatory effects of the GABA(B) receptor agonist baclofen in allergic contact dermatitis. Exp Dermatol, 2010; 19(7): 661–666. Jin Z., Mendu S.K., Birnir B. GABA is an effective immunomodulatory molecule. Amino Acids, 2013; 45: 87–94. Dudley J.T., Sirota M., Shenoy M. et al. Computational repositioning of the anti-convulsant topiramate for inflammatory bowel disease. Sci Transl Med, 2011; 3(96): 96ra76. Simrén M., Barbara G., Flint H.J. et al. Rome Foundation Committee. Intestinal microbiota in functional bowel disorders: a Rome foundation report. Gut, 2013; 62: 159–176. Kostic A.D., Xavier R.J., Gevers D. The microbiome in inflammatorybowel disease: current status and the future ahead. Gastroenterology, 2014; 146(6): 1489–1499. Barrett E., Ross R.P., O’Toole P.W. et al. Gamma-aminobutyric acid production by culturable bacteria from the human intestine. J Appl Microbiol. 2012; 113: 411–417. Van Gelder N.M., Elliott K.A.C. Disposition of γ-aminobutyric acid administered to mammals. J. Neurochem.,1958; 3: 139–143.
Czytaj więcej