Każdego roku u ponad 80 tys. mieszkańców Unii Europejskiej diagnozowany jest rak żołądka. Najistotniejszym czynnikiem badanym, podczas diagnostyki raka żołądka jest bakteria Helicobacter pylori, która wywołuje w żołądku stan zapalny, prowadzący później do rozwinięcia się raka żołądka. Naukowcy uważają, że zbyt duża ilość soli w diecie jest bezpośrednio powiązania z ryzykiem zachorowania na choroby nowotworowe.
Profesor John Atherton, przewodniczący Komitetu Naukowego UEG, wysuwa tezę, że zwiększona konsumpcja soli w połączeniu ze stanem zapalnym żołądka spowodowanym przez Helicobacter pylori, zwiększa ryzyko zachorowania na raka żołądka. Pomimo, że nie wiadomo jak dokładnie sól zwiększa ryzyko raka żołądka, profesor sugeruje, że minerał pobudza dodatkowy wzrost bakterii Helicobacter pylori i zwiększa ich toksyczność.
Badania w Europie
Najnowsze badania pokazują, że w 2012 roku ponad 80 tys. przypadków raka żołądka zostało zdiagnozowanych w Unii Europejskiej. Dwa razy częściej na tę chorobę zapadali mężczyźni. Według badań, w ¾ przypadków za chorobę odpowiedzialne było zainfekowanie bakterią Helicobacter pylori. Zwiększone spożycie soli zostało wskazane jako powód choroby w ¼ zdiagnozowanych przypadków.
- Większość z nas wie, że zwiększone spożycie soli, podnosi ryzyko chorób serca, zawału czy podwyższonego ciśnienia. Jest jednak bardzo ważne, aby każdy z nas zdawał sobie sprawę ze wszystkich zagrożeń dla zdrowia, jakie niesie z sobą spożywanie dużej ilości soli w diecie - również o raku żołądka - mówi Profesor Atherton.
Cenne wskazówki
Komisja Europejska jak również poszczególne państwa Unii Eurpoejskiej we własnym zakresie, podjęły działania prowadzące do uświadomienia swoich mieszkańców o ostatnich odkryciach i zmniejszeniu ilości soli spożywanej codziennie. Najnowsze wskazówki mówią, że spożycie soli nie powinno przekraczać 5 g (mniej niż małą łyżeczkę) na dzień. Wyzwaniem pozostaje jednak fakt, że większość spożywanej przez nas soli nie jest dodawane do posiłków przez nas samych. Sól znajduje się w zwykłych produktach, takich jak chleb, ser, płatki śniadaniowe, czy gotowe dania.
Przestrzeganie diety ubogiej w sól, powinno teoretycznie zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka żołądka oraz innych chorób (choroby serca, wysokie ciśnienie). Wciąż są jednak potrzebne dokładne badania na potwierdzenie tej tezy. Przykład Japonii pokazuje jednak, że prawdopodobna jest prawdziwość tego stwierdzenia.
Osobom, u których zwiększone jest ryzyko zachorowania na raka żołądka, powinny przestrzegać diety ubogiej w sól. Powinni kupować jedzenie z obniżoną zawartością soli i nie używać tej przyprawy w trakcie gotowania.
Opracowanie: Paulina Wójcik
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Okazuje się, że jagoda, ten niedoceniany i niezbyt popularny owoc, może mieć wspaniały wpływ na zdrowie człowieka i znacznie przyczyniać się do przeciwdziałania takim chorobom jak nowotwory, choroby serca i układu krążenia, a nawet demencji.
Lecznicza moc jagody
Owoce te pochodzą z Ameryki Północnej i przez tamtejszą ludność już od dawna są uważane nie tylko za smaczną przekąskę, ale także za środek leczniczy. Jednak naukowcy dopiero niedawno odkryli jak wiele dobrego mogą one zdziałać dla organizmu człowieka. Spożywanie jagód trzy razy w tygodniu, może zmniejszyć ryzyko chorób serca nawet o jedną trzecią! Owoce mają cenną wartość odżywczą zarówno w postaci świeżej jak i mrożonej, warto jednak zrezygnować z dodatków w postaci mleka i cukru.
Na co wpływają?
Dwie amerykańskie uczenie: Florida State University i Appalachian State University, przeprowadziły badania nad działaniem jagód w różnej postaci, na ludzki organizm, a wnioski okazały się zaskakujące. U badanych stwierdzono wzrost stężenia we krwi tlenku azotu aż do poziomu 68%, a co za tym idzie rozszerzenie się naczyń krwionośnych i usprawnienie przepływu krwi oraz zmniejszenie ciśnienia. Ale nie tylko układ krwionośny dobrze zareagował na zmianę diety. Kobiety i mężczyźni, którym podawano przez sześć tygodni sproszkowany ekstrakt z borówki, okazali się być bardziej odporni na choroby nowotworowe, niż w przypadku wyeliminowania tych owoców z diety.
Doktor James Joseph z Tufts University, w 2005 roku przeprowadził badania na szczurach, podając im ekstrakt z jagód i badając na bieżąco ich wpływ na mózgi zwierząt, które wiekiem odpowiadały ludziom od 65 do 70 lat. Po 10 tygodniach testów, gdy zwierzęta postarzały się o 5 lat z punktu widzenia ludzkiego przelicznika, okazało się, że te karmione ekstraktem z jagód miały mniej problemów z koordynacją i pamięcią, a stężenie dopaminy w ich mózgach było znacznie wyższe w stosunku do zwierząt karmionych truskawkami i szpinakiem. Szczury, którym podawano ten niezwykły owoc w ilości, która dla człowieka wynosiłaby zaledwie pół filiżanki dziennie przejawiały mniej objawów charakterystycznych dla demencji.
Wyniki wielu badań wskazują jednoznacznie na cenne wartości odżywcze zawarte w jagodach. Nie ma zatem wątpliwości, że warto włączyć te owoce do codziennej diety i w sposób naturalny wspierać swój organizm w walce z chorobami.
Natalia Kocoń
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Badania opublikowane w czasopiśmie Alzheimer’s & Dementia: The Journal of the Alzheimer’s Association donoszą o nowej diecie, która może znacząco obniżyć ryzyko choroby Alzheimera, nawet u tych, którzy nie trzymają się jej ściśle.
Naukowcy z Rush University Medical Center w Chicago zestawili niektóre aspekty diety DASH (Dietary Approaches to Stop Hypertension) i diety śródziemnomorskiej. Udowodniono, że ich stosowanie zmniejsza ryzyko problemów z krążeniem, takich jak atak serca, udar i wysokie ciśnienie.
Według naukowców przestrzegać diety MIND (Mediterranean-DASH Intervention for Neurodegenerative Delay) jest łatwiej. Wskazano 10 kategorii produktów dobrych dla zdrowia mózgu i 5 rodzajów produktów niezdrowych.
Zielone warzywa liściaste, w ogóle warzywa, orzechy, owoce leśne, groszek, pełne ziarna, ryby, drób, oliwa z oliwek i wino są dla mózgu odpowiednie, natomiast czerwone mięso, masło, margarynę, ser, ciasta, słodycze, smażone jedzenie i fast foody powinno się ograniczyć.
Inaczej niż w dietach DASH i śródziemnomorskiej, przy których zaleca się jedzenie wielu różnych owoców, dieta MIND skupia się przede wszystkim na owocach leśnych, zwłaszcza jagodach i truskawkach.
Naukowcy przeanalizowali sposób odżywiania się 923 uczestników w wieku 58-98 lat, którzy brali udział w badaniu Rush Memory and Aging Project. Dane zebrano na podstawie kwestionariuszy wypełnianych przez uczestników w latach 2004-2013. Naukowcy oceniali, w jakim stopniu dieta każdej z osób badanych jest zbliżona do diety śródziemnomorskiej, DASH lub MIND oraz przeanalizowali częstość występowania Alzheimera po okresie 4,5 roku danego żywienia.
Naukowcy odkryli, że u uczestników, którzy odżywiali się w sposób zbliżony do którejś z trzech diet, ryzyko Alzheimera było niższe: o 54% w przypadku diety śródziemnomorskiej, 53% przy diecie MIND i 39% przy diecie DASH.
Okazało się jednak, że u osób, których dieta w stopniu umiarkowanym przypominała śródziemnomorską lub DASH, nie odnotowano zmian pod kątem ryzyka wystąpienia Alzheimera, ale w przypadku niedokładnego przestrzegania diety MIND ryzyko obniżyło się o 35%.
Naukowcy odnotowali, że największą ochronę przeciw chorobie zyskały osoby, które przestrzegały diety MIND przez dłuższy czas niż inne osoby, które zmieniły dietę w trakcie badania.
Aleksandra Żyła
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Oliwa z oliwek jest znana z korzyści dla zdrowia serca, jednak ostatnie badanie sugerują, że może również przyczynić się szybkiego zniszczenia komórek raka. Naukowcy udowodnili, że oleocanthal, związek znaleziony w oliwie, powoduje śmierć komórek rakowych, ale nie byli w stanie wyjaśnić tego zjawiska. Paul Breslin, David Foster i Onica Legendre dali wyjaśnienie w swojej pracy: "Oleocanthal szybko i selektywnie indukuje śmierć komórek rakowych w błonach lizosomalnych opublikowanej w Molecular & Cellular Oncology.
W swoich ostatnich badaniach, naukowcy odkryli, że kluczem do zrozumienia działania związku oleocantha w komórkach rakowych jest jego reakcja w lizosomach. Oleocantha powoduje rozerwanie błon lizosomalnych komórek raka, pozostawiając przy tym nienaruszone błony komórek nienowotworowych. Wskazuje na to, że błony lizosomalne w komórkach rakowych są słabsze niż w przypadku komórek nienowotworowych.
Działanie oleocantha może okazać się idealnym rozwiązaniem dla terapeutycznego leczenia nowotworów. Paul Breslin, współautor badania, powiedział: - Mechanizm niszczenia komórek nowotworowych i oszczędzania zdrowych komórek nigdy wcześniej nie został wyjaśniony, dlatego nasze badania budzą szczególnego zainteresowanie w leczeniu raka.
Badanie koncentruje się na działaniu oleocantha na komórki rakowe i nienowotworowe. Sugeruje również większe korzyści zdrowotne diety śródziemnomorskiej , która jest bogata w oliwę z oliwek. Breslin stwierdził, że dieta śródziemnomorska jest związana ze zmniejszonym ryzykiem wielu różnych rodzajów raka. Ponieważ coraz więcej osób stosuje dietę śródziemnomorską, jako zdrową opcję życia, rośnie znaczenie oleocanthalu jej jako składnika aktywnego tej diety.
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Osoby, które nie spożywają kofeiny regularnie, doświadczyły wzrostu spoczynkowego ciśnienia krwi po spożyciu napoju energetyzującego - co rodzi obawy, że energetyki mogą zwiększać ryzyko wystąpienia incydentów sercowych - sugerują badacze z Mayo Clinic. Wyniki badań zostały przedstawione w American College of Cardiology na 64. Dorocznej Sesji Naukowej w San Diego.
W tym badaniu uczestnicy na przemian pili puszkę napoju energetyzującego lub napoju placebo. Badani stanowili grupę 25 zdrowych młodych osób w wieku od 19 do 40 lat. Oceniano zmiany w częstotliwości ich akcji serca i ciśnienie krwi. Ciśnienie krwi i tętno rejestrowano przed i 30 minut po konsumpcji napoju energetyzującego lub napoju placebo. Efekty porównywano z wynikami osób niepijących kofeiny (spożywających mniej niż 160 mg kofeiny dziennie, kwota często w filiżance kawy ) i regularnych konsumentów kofeiny (osób spożywających więcej niż 160 mg kofeiny dziennie).
Stwierdzono znaczny wzrost ciśnienia krwi po spożyciu napojów energetyzującego w porównaniu z napojami placebo. Efekt był najbardziej drastyczny u osób, które zwykle nie spożywają dużo kofeiny - ciśnienie tętnicze krwi wzrosło ponad dwukrotnie.
- Wiemy, że spożywanie napoju energetyzującego jest powszechne i rośnie wśród młodych ludzi. Obawy o bezpieczeństwo zdrowotne napojów energetyzujących zostały podniesione. My i inni wykazali wcześniej, że napoje energetyzujące zwiększyć ciśnienie krwi - mówi główny autor Anna Svatikova. - Teraz widzimy, że dla tych, którzy nie piją kofeiny, zagrożenia mogą być jeszcze większe. Konsumenci powinni zachować ostrożność podczas korzystania z napojów energetyzujących, ponieważ mogą one zwiększać ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych, nawet wśród młodych ludzi.
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Białka to nazwa dużej, złożonej grupy cząsteczek, które stanowią fundament tkanek organizmów żywych. Grupa ta, zawierająca jeden lub kilka reszt aminokwasowych, pełni wiele ważnych funkcji w naszych organizmach, łącznie z wspomaganiem wzrostu i odnowy komórek, podtrzymywaniem funkcji immunologicznych i wiele innych.
Niedobór białka sprawia, że odczuwamy zmęczenie, proces zdrowienia się wydłuża, zaczynamy cierpieć na zanik mięśni i inne nieprzyjemne dolegliwości. Dlatego ważne jest dostarczenie naszemu organizmowi odpowiedniej ilości białka.
Które produkty są bogate w białko?
Kurczak – oto powód, dla którego kurczak jest tak popularny wśród kulturystów. Jedna średniej wielkości pierś z kurczaka zaopatruje nasz organizm w całe 17 g białka, co czyni ją jednym z produktów najbogatszych w białka. W udkach z kurczaka oprócz góry białka, znajdziemy selen, witaminy B3 i B6 oraz fosfor.
Ryby – większość ryb stanowi doskonałe źródło białka, ale łosoś, tuńczyk, lucjan i halibut wygrywają w tej kategorii. Jeden filet zawiera około 22 g białka, w przypadku okonia, flądry, soli, dorsza i tilapii jest to 17-21 g. Ryby są również bogate w kwasy tłuszczowe omega-3, które są dobre dla zdrowia naszego serca i mózgu, tak jak i w witaminę D, ryboflawinę, wapń i magnez.
Wieprzowina – jeden kotlet schabowy zapewnia 33 g białka, co przekracza połowę zalecanej porcji dziennej (dla kobiet jest to 46 g, dla mężczyzn 56 g). Warte uwagi są też inne produkty wieprzowe, tak jak pieczeń wieprzowa, szynka i bekon.
Wołowina – choć czerwone mięso zwykle zawiera mniej białka niż białe mięso, wciąż jest godne polecenia. Klasyczny stek, na przykład, dostarcza około 19 g białka, jak również dużą ilość żelaza, cynku i witaminy B12.
Jajka – jedno duże jajko zawiera 6 g białka, co sprawia, że jajka stanowią jedno z głównych źródeł białka dla wegetarian. Choć bogatsze w proteiny jest białko, nie można pominąć żółtka ze względu poprawiające wzrok karotenoidy – luteinę i zeaksantynę.
Jogurt grecki – według strony bodybuilding.com 227 g jogurtu dostarcza 23 g białka, przez co stanowi on najbogatszy w białka produkt mleczny. Jest też świetnym źródłem probiotyków.
Inne produkty bogate w białka to nieprzetworzone sery, warzywa strączkowe, orzechy, nasiona, niektóre rośliny bezglutenowe (np. gryka), spirulina, chlorella.
Aleksandra Żyła
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Skrócenie prawidłowego czasu snu nawet o pół godziny może mieć długoterminowe konsekwencje dla metabolizmu i wpływać znacząco na masę ciała- potwierdzają badania naukowców z Weil Cornell Medical College w Doha.
Więcej snu- mniej kilogramów
Te zaskakujące wnioski, naukowcy przedstawili na ENDO 2015- corocznym spotkaniu Towarzystwa Endokrynologicznego w San Diego. Badaniu zostało poddanych 522 pacjentów, u których zdiagnozowano cukrzycę typu 2. Na początku zmierzono u nich wrażliwość na insulinę, spisano także wzrost, wagę i obwód w pasie każdego uczestnika. Jedynym ich obowiązkiem było prowadzenie dzienników, gdzie zapisywali czas poświęcony na odpoczynek i ewentualne różnice - pomiędzy prawidłowym czasem snu, a tym, który w rzeczywistości na niego poświęcili.
Po roku prowadzenia takich badań, naukowcy stwierdzili, że każde 30 minut, które w ciągu tygodnia „kradniemy” z zalecanego czasu snu na pracę lub inne obowiązki, ma znaczący wpływ na nasz metabolizm. U tych uczestników eksperymentu, którzy często skracali sobie czas spania, otyłość występowała aż o 17% częściej. Co więcej, o 39% zwiększyło się ryzyko odporności na insulinę, czego przyczyną jest prawdopodobnie podwyższony poziom kwasów tłuszczowych w organizmie, będący wynikiem takiego trybu życia.
Choroba współczesnego świata
Profesor Shahrad Taheri, jeden z głównych koordynatorów badań twierdzi, że zbyt krótki sen jest szeroko rozpowszechniony w naszym społeczeństwie. Najczęściej rezygnujemy z odpoczynku w ciągu tygodnia i staramy się „odespać” stracony czas w weekendy, jednak jeśli chcemy stracić na wadze i usprawnić swój metabolizm, niezbędne jest wysypianie się na co dzień. Co więcej, okazuje się, że pozytywnym skutkiem zmiany stylu życia jest nie tylko utrata centymetrów w talii, ale także poprawa jakości życia osób chorych na cukrzycę typu 2.
Warto również zwracać uwagę na to jak długo śpią nasze dzieci- pisze The Journal of Pediatrics. Zaburzenia snu mogą sprawić, że ryzyko zachorowań dzieci na otyłość wzrasta nawet o połowę, dlatego bardzo ważne jest aby nie lekceważyć bezsenności najmłodszych, a wręcz przeciwnie, reagować na problem i szukać jego rozwiązania. Według prof. Karen Bonuck, zwrócenie uwagi na czas snu dziecka może mieć wielki wpływ na zdrowie publiczne i ograniczyć plagę otyłości wśród nastolatków.
Wpływ długości snu na ludzkie zdrowie jest coraz częściej obiektem zainteresowania naukowców, a wyniki badań wskazują jednoznacznie, że warto zwracać uwagę na to ile śpimy, jeśli chcemy usprawnić działanie naszego organizmu i zadbać o zdrowie.
Opracowała: Natalia Kocoń
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Według nowych badań z Niemiec zmodyfikowana dieta śródziemnomorska złożona z lokalnych produktów może skutkować utratą wagi, łatwiej także jej przestrzegać. W czasopiśmie European Journal of Clinical Nutrition naukowcy piszą, że osoby, które znajdowały się na diecie śródziemnomorskiej i spożywały znane im produkty oraz wyliczone porcje słodyczy, schudły po 12 tygodniach i utrzymały wagę przez ponad rok. Ale dodają, że osobom z Europy i spoza rejonu Morza Śródziemnego mogłoby być trudno jej przestrzegać.
Żeby wypróbować dietę zmodyfikowaną, Anja Austel z Uniwersytetu Göttingen w Niemczech wraz z zespołem monitorowała jej przebieg u 225 Szwedów mających nadwagę lub otyłych, z których część poproszono o rozpoczęcie diety 12 tygodni później.
Inaczej niż w tradycyjnej diecie śródziemnomorskiej, w której kładzie się nacisk na spożywanie oleju z oliwek i orzechów, w zmodyfikowanej diecie zastępuje się je lokalnymi smakami jak olej rzepakowy o smaku masła lub neutralnym, olej orzechowy i orzechy włoskie. Dozwolone jest zjedzenie dwóch wyliczonych porcji słodyczy dziennie.
Po 12 tygodniach uczestnicy stracili średnio na wadze ponad 5 kg i 5 cm w pasie, w porównaniu do osób, które zaczęły dietę później i straciły niecałe 0,5 kg bez widocznych zmian w obwodzie. Osoby na diecie zredukowały również wskaźnik masy ciała (BMI) – współczynnik powstały przez podzielenie masy przez kwadrat wysokości ciała. Prawie nie odnotowano zmian w grupie drugiej.
72% uczestników przestrzegało diety przez pierwsze 12 tygodni, a połowa przez rok - po tym czasie schudli kolejne 4 kg. Poprawie uległ też poziom cholesterolu.
Niezwiązany z badaniami dr Miguel Angel Martinez-Gonzalez z Uniwersytetu Navarry w Hiszpanii twierdzi, że tradycyjna dieta śródziemnomorska dopuszcza dozę elastyczności.
Mówi, że dieta ma 6 głównych składników, które niosą ze sobą korzyści: oliwa z oliwek (zwłaszcza z pierwszego tłoczenia), owoce i orzechy, warzywa, rośliny strączkowe, zboże i pełne ziarna oraz ryby. Mięso i produkty mleczne uważa się za szkodliwe i powinno się je spożywać w małych ilościach, tak jak czerwone wino.
Aleksandra Żyła
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Nasze systemy trawienne są zagrożone ze względu na niedobór składników odżywczych, nadmiar różnych toksyn i stresu. Dobrą wiadomością jest to, że równowaga trawienna zostanie przywrócona przez wyeliminowanie złych nawyków żywieniowych i wprowadzenie produktów, które wspomogą pracę układu pokarmowego.
Ocet jabłkowy
Ocet jabłkowy jest rodzajem octu wykonanego ze sfermentowanych jabłek. Spożywanie tego produktu wprowadza korzystne enzymy, probiotyki i aminokwasy do diety, które poprawią trawienie, łagodzą zgagę, stymulują układ limfatyczny. Wspomagają także pozbycie się grzybów z rodziny Candida i pomagają wzmocnić system odpornościowy.
Ocet jabłkowy pomoże również wzmocnić pH w żołądku, gdyż kwas żołądkowy jest kluczowym składnikiem w procesie trawienia. Osłabione stężenie kwasu żołądkowego oraz brak enzymów i probiotyków są czynnikami ryzyka zachorowania na refluks i zgagę. Na szczęście, ocet jabłkowy może pomóc rozwiązać te wszystkie problemy.
Nasiona Chia
W przeciwieństwie do nasion lnu, nasiona chia nie muszą być rozdrobnione w celu uwolnienia ich wartości odżywczych. Jednak korzyści lecznicze znacznie się poprawiają, gdy są nasączone wodą, ponieważ wtedy stają się "czyścicielami" przewodu pokarmowego. Dzięki znajdującym się w nich prebiotykom i efekcie "czyszczenia", nasiona chia mają właściwości kojące dla przewodu pokarmowego i są pomocne w zapobieganiu i poprawie pracy układu pokarmowego.
Kiszone warzywa
Kiszone warzywa utrzymują niski poziom złych bakterii i drożdży takich, dzięki wspomaganiu produkcji pałeczek kwasu mlekowego wytwarzajacych kwas mlekowy, który może zmieniać kwasowość w jelitach, co pomaga zapobiec nagromadzeniu się nieprzyjaznych bakterii, pleśni i grzybów z rodziny Candida.
Jednym z najczęściej kiszonych warzyw jest kapusta. Jednak prawie każde warzywo może być fermentowane i może być przechowywane przez wiele miesięcy lub nawet lat w odpowiednich warunkach. Ostatnio, badania laboratoryjne wykazały, że domowa kapusta ma właściwości probiotyczne.
Czosnek
Czosnek jest niesamowitym pożywieniem, które może radykalnie zmienić wewnętrzną gospodarkę organizmu dzięki jego antybakteryjnym, antywirusowym i przeciwgrzybicznym właściwościom. Pomaga bezpiecznie usunąć wszystkie drobnoustroje, które niszczą układ trawienny. Czosnek jest o wiele bardziej skuteczny zwalczaniu bakterii niż niektóre antybiotyki farmaceutyczne.
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Korzyści płynące ze spożywania żurawiny jest wiele: pomaga w zapobieganiu nowotworom, chorobom serca, cukrzycy i infekcjom bakteryjnym. Tak jak inne jagody - żurawina jest bogata w przeciwutleniacze, co czyni ją wspaniałym środkiem stymulującym układ odpornościowy.
Zalety żurawiny doceniono już dawno: używano jej do farbowania igieł jeżozwierza traktowanych jako część ubioru i biżuteria. Rdzenni Amerykanie korzystali z niej w celach medycznych, takich jak oczyszczanie krwi i żołądka w przypadku gorączki, skurczów żołądka czy ran poporodowych.
Ceni się ją i dziś. Używa się jej w leczeniu różnych dolegliwości ze względu na jej antybiotyczne właściwości. Bogata w proantocyjanidyny, związki przeciwutleniające, zapobiega infekcjom układu moczowego - powstrzymuje bakterie przed wiązaniem się ze ścianami komórkowymi pęcherza moczowego i rozmnażaniem i pozbywa się ich z ciała w czasie oddawania moczu. Badania pokazują, że regularne spożywanie żurawiny może chronić przed nawrotem infekcji dróg moczowych u kobiet w średnim wieku i kobiet w ciąży.
Lek na raka
Udowodniono, że żurawina hamuje rozwój nowotworów dzięki obecności związków polifenolowych. Roślinne związki chemiczne, które można znaleźć w żurawinie, mogą blokować działanie komórek raka, chroniąc przed wymknięciem się spod kontroli ich rozrostu.
Naukowcy mówią o kilku sposobach, w jaki żurawina pokonuje komórki rakowe: jest to hamowanie czynników wywołujących nowotwory takich jak enzymy (np. dekarboksylaza ornityny) oraz inicjowanie zniszczenia komórek raka przez aktywację innych enzymów (np. reduktazy chinonowej).
Dzięki bogactwie przeciwutleniaczy żurawina zmniejsza ryzyko miażdżycy - choroby, w wyniku której tętnice się kurczą i twardnieją w wyniku gromadzenia się cholesterolu, tłuszczu i wapnia. Może to zaburzać przepływ tlenu w organizmie, co skutkuje udarem lub atakiem serca. Związki występujące w żurawinie hamują utlenianie lipoprotein niskiej gęstości i korzystnie wpływa na płytki krwi.
Opracowała: Aleksandra Żyła
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Ekstrakt z cebuli zdecydowanie obniżył wysoki poziom glukozy we krwi (cukru) i całkowity cholesterolu u szczurów z cukrzycą w przypadku podawania leków przeciwcukrzycowych metforminy - zgodnie z najnowszymi badaniami. Wyniki badań zostały zaprezentowane na 97. Dorocznym spotkaniu The Endocrine Society w San Diego.
- Cebula jest tania i ogólnie dostępna, dlatego została wykorzystana jako suplement diety - powiedział główny badacz Anthony Ojieh z Delta State University w Abraka, Nigeria. - Posiada potencjał do stosowania w leczeniu pacjentów z cukrzycą.
Do trzech grupach szczurów z cukrzycą zaindukowaną medycznie, Ojieh i jego zespół zaaplikowali metforminę i dawki ekstraktu z cebuli - 200, 400 i 600 miligramów na kg masy ciała na dobę (mg/ kg/ dobę) - w celu sprawdzenia, czy będzie to zwiększyć efekty działania leku. Dla porównania metforminę i wyciąg z cebuli podano trzem grupom szczurów bez cukrzycy i z prawidłowym stężeniem cukru we krwi. Dwie grupy kontrolne - jedna bez cukrzycy i jedna z cukrzycą - nie otrzymały ani metforminy, ani wyciągu cebuli. Kolejne dwie grupy (jeden z cukrzycą, jeden bez) nie otrzymały metforminy, tylko wyciąg z cebuli. Każda grupa zawierała pięć szczurów.
Dwie dawki ekstraktu z cebuli, 400 i 600 mg /kg /dobę, silnie zredukowały poziom cukru we krwina czczo u szczurów z cukrzycą: o 50% i 35%, w porównaniu z poziomami na początku badania. Obniżony został również poziom całkowitego cholesterolu u szczurów z cukrzycą przy zastosowaniu dwóch większych dawek.
Ekstrakt z cebuli prowadzi do przyrostu masy ciała u szczurów bez cukrzycy, ale nie u szczurów z cukrzycą. - Cebula nie jest kaloryczna - powiedział Ojieh. - Jednakże wydaje się, że zwiększenie szybkości przemiany materii, a co za tym idzie, zwiększenie apetytu, prowadzi do wzmożonego łaknienia.
- Musimy zbadać mechanizm, dzięki któremu cebula przyniosła zmniejszenie stężenia glukozy we krwi. Nie mamy jasności, co do jego działania, dlatego potrzebne są dalsze badania - powiedział Ojieh.
Opracowała: Agnieszka Witek
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Rak jelita grubego jest drugim pod względem częstotliwości występowania nowotworem w Polsce. Co roku zapada na chorobę ponad 14 tys. ludzi, a ponad 10 tys. umiera. W nowym badaniu, naukowcy twierdzą, że spożywanie diety wegetariańskiej może znacznie obniżyć ryzyko zachorowania. Współautor analizy - dr Michael J. Orlich z Lorna Linda University i jego zespół publikują swoje wyniki w JAMA Internal Medicine.
Rak jelita grubego jest nowotworem, który zaczyna się zarówno w okrężnicy jak i w odbytnicy. Często stosuje się wspólne określenie dla raka jelita grubego i odbytnicy.
Śmiertelność z powodu raka jelita grubego jest nadal wysoka, jednak spadła w ciągu ostatnich 20 lat. Jest to przede wszystkim zasługa badań przesiewowych, dzięki którym można wcześniej wykryć chorobę, ułatwiając leczenie. Jednak dr Orlich i jego zespół zidentyfikowali czynniki ryzyka choroby, które mają kluczowe znaczenie w prewencji pierwotnej - naukowcy badali dietetyczne czynniki ryzyka raka jelita grubego.
22% niższe ryzyko zachorowania na raka jelita grubego na diecie wegetariańskiej
Liczne badania sugerują, że dieta bogata w czerwone i przetworzone mięso może podnieść ryzyko zachorowania na raka jelita grubego, a dieta bogata w owoce, warzywa i produkty pełnoziarniste była związana ze zmniejszeniem ryzyka. Opierając się na tych ustaleniach, zespół postanowił sprawdzić, jak spożywanie diety wegetariańskiej wpływa na ryzyko zachorowania na ten typ nowotworu.
Naukowcy przeanalizowali przypadki 77 659 mężczyzn i kobiet, którzy zostali zwerbowani do Adventist Health Study 2 (AHS-1) w latach 2002 i 2007.
Wszyscy uczestnicy musieli wypełnić kwestionariusz dotyczący nawyków żywieniowych i kwestionariusz medyczny w badaniu wyjściowym. Częstość występowania raka wśród uczestników oceniano do roku 2014 poprzez wspomaganą komputerowo analizę danych, jak również przez obserwację kwestionariusza medycznego.
Podczas obserwacji u 490 uczestników zdiagnozowano nowotwór, z czego 380 przypadków raka jelita grubego i były 110 były raka odbytnicy.
Wyniki badania wykazały, że ludzie, którzy stosują wegetariańską dietę, mają 22% mniejsze ryzyko wystąpienia raka jelita grubego (o 19% zmniejszone ryzyko raka jelita grubego i o 29% ryzyka raka odbytnicy, w porównaniu do uczestników, którzy nie stosują diety wegetariańskiej.
Opracowała: Agnieszka Witek
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej