Składnik zielonej herbaty może pomóc w zabijaniu komórek nowotworowych jamy ustnej

Według naukowców żywności Penn State, związki w zielonej herbacie mogą uruchomić cykl, który zabijają komórki raka jamy ustnej, nie szkodząc przy tym zdrowym komórkom. Wcześniejsze badania wykazały, że jeden ze związków (EGCG) znajdujący się w zielonej herbacie, zabija komórki nowotworowe jamy ustnej, bez uszczerbku dla zdrowia dobrych komórek. Badania wskazują, że EGCG może inicjować proces w mitochondriach, który prowadzi do śmierci nowotworowych komórek. - Wygląda na to, że  EGCG powoduje powstawanie reaktywnych form tlenu w komórkach nowotworowych, które uszkadzają mitochondria - powiedział Lambert. EGCG nie powoduje reakcji w normalnych komórkach. W rzeczywistości okazało się, że mogą one zwiększyć możliwości obronne komórek. W badaniu przebadano normalne komórki doustne z komórkami raka jamy ustnej w celu określenia, jak EGCG działa na komórki nowotworowe. - Zrobiliśmy również dużo zdjęć, używając barwników fluorescencyjnych, które mierzą funkcjonowanie mitochondriów i stres oksydacyjny, aby zobaczyć, jak to wszystko się rozwija - powiedział Lambert. Badacze stwierdzili, że białko zwane sirtuiną 3- SIRT3- ma kluczowe znaczenie dla procesu. - Odgrywa ono ważną rolę w funkcji mitochondriów oraz w odpowiedzi antyutleniaczy, w wielu tkankach organizmu, także na to, że EGCG może wybiórczo wpływać na aktywność Sirtuin 3 w komórkach raka - powiedział Lambert. Badanie opiera się na wcześniejszych badaniach na temat EGCG na wpływ raka jamy ustnej, choroby, która zabija ponad 8000 osób w Stanach Zjednoczonych każdego roku. Lambert powiedział, że następnym krokiem będzie zbadanie mechanizmu zwierząt. Jeśli te testy i badania kliniczne są skuteczne, naukowcy mają nadzieję na stworzenie terapii przeciwnowotworowych, które są tak skuteczne, jak obecne metody leczenia bez szkodliwych skutków ubocznych. źródło: ScienceNews.pl  
Czytaj więcej

Kontakt z rtęcią czynnikiem ryzyka chorób autoimmunologicznych u kobiet

Wiadomym jest, że kontakt z wysokim stężeniem rtęci powoduje szkody w systemie nerwowym, a szczególnie zagraża rozwojowi płodu. Jednak naukowcy z Uniwersytetu Michigan w badaniach opublikowanych w czasopiśmie Environmental Health Perspectives twierdzą, że nawet ilość uważana za bezpieczną może być niebezpieczna dla zdrowia i może stanowić czynnik ryzyka chorób autoimmunologicznych u kobiet w wieku rozrodczym. Rtęć jest metalem występującym w przyrodzie pod różnymi postaciami. Kiedy pojawia się w środowisku, łączy się z innymi pierwiastkami, tworząc organiczne lub nieorganiczne związki, które w wysokim stężeniu mogą być szkodliwe dla zdrowia. W wodzie lub glebie, na przykład, mikroorganizmy zmieniają rtęć w organiczny związek zwany metylortęcią. Związek ten może gromadzić się w ciele ryb i skorupiaków. Według Agencji Ochrony Środowiska (Environmental Protection Agency - EPA) w Stanach Zjednoczonych zagrożenie kontaktu z rtęcią pochodzi głównie ze spożywanie ryb i owoców morza, które zawierają wysokie stężenie tego związku. Agencja Żywności i Leków (Food and Drug Administration) i EPA twierdzą, że kobiety w ciąży zamiast 2-3 porcji na tydzień powinny jeść nie więcej niż 340 g ryby o niskim stężeniu rtęci (jak łosoś, tuńczyk w puszce czy też krewetki). Ryb o wysokim stężeniu rtęci - jak mieczniki, makrele królewskie czy płyteczniki - należy unikać. Jednak dr Emily Somers i jej zespół wykazali, że nawet stosowanie się do powyższych zaleceń może nie wystarczyć. Naukowcy odkryli, że im wyższe stężenie rtęci u kobiet, tym więcej powstaje autoprzeciwciał, które pojawiają się, gdy system odpornościowy nie jest w stanie rozróżnić zdrowych tkanek od potencjalnie groźnych komórek. Ostrzegają, że u kobiet w wieku rozrodczym nawet niskie stężenie rtęci zwiększa ryzyko chorób autoimmunologicznych, jak stwardnienie rozsiane, toczeń i reumatoidalne zapalenie stawów, przy których system odpornościowy atakuje i niszczy sam siebie. Według American Autoimmune Related Disease Association około 50 milionów osób w USA cierpi na choroby autoimmunologiczne. 75% z nich stanowią kobiety. Aleksandra Żyła źródło: ScienceNews.pl  
Czytaj więcej

Olej kokosowy i ćwiczenia fizyczne mogą obniżyć wysokie ciśnienie

Unikalna kombinacja kwasów tłuszczowych w oleju kokosowym może mieć głęboki pozytywny wpływ na zdrowie, w tym na utratę tkanki tłuszczowej, na lepsze funkcjonowanie mózgu i na wiele innych aspektów zdrowotnych. Naukowcy pracujący w Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Federalnego Paraiba w Brazylii postanowili sprawdzić hipotezę, że połączenie codziennego spożycia oleju kokosowego i treningu fizycznego może  zmniejszyć wrażliwość baroreceptorów (informują ośrodek naczynioruchowy o wielkości ciśnienia), co powoduje obniżenie ciśnienia tętniczego krwi. Wyniki badań opublikowali w czasopiśmie  Applied Physiology, Nutrition, and Metabolism. Mniejszy przyrost masy ciała Eksperyment przeprowadzono na szczurach z nadciśnieniem. Naukowcy stwierdzili, że olej kokosowy i ćwiczenia były związane z mniejszym przyrostem masy ciała w porównaniu ze szczurami, które otrzymały sól fizjologiczną i nie doświadczyły aktywności fizycznej. Badanie trwało 5 tygodni. Niższe ciśnienie krwi Suplementacja oleju kokosowego i trening fizyczny związane były z niższym ciśnieniem tętniczym krwi. Jednak tylko takie połączenie, a nie olej kokosowy i ćwiczenia fizyczne osobno, jest w stanie doprowadzić ciśnienie do prawidłowej wartości. Zmniejszenie ciśnienia krwi, które spowodowane zostało przez kombinację oleju kokosowego i treningu fizycznego, może być wyjaśnione przez zmniejszenie wrażliwości baroreceptorów i redukcji reakcji utleniania spowodowanej stresem w surowicy krwi, serca i aorty. - To jest ważne stwierdzenie, gdyż olej kokosowy jest obecnie uważany za popularny i konsumowany przez sportowców i wszystkich, którzy szukają zdrowego stylu życia -  wyjaśnia dr Valdir de Andrade Braga, współautor badania. - Możliwość korzystania z oleju kokosowego jako środka wspomagającego leczenie nadciśnienia poszerza długą listę korzyści wynikających z jego spożycia. Naszym następnym krokiem jest rozpoczęcie badań klinicznych, w celu sprawdzenia, czy możemy odtworzyć te ustalenia w nadciśnieniem tętniczym u ludzi. Opracowała: Agnieszka Witek źródło: ScienceNews.pl  
Czytaj więcej

Mleko – chroni przed osteoporozą?

Mleko od zawsze kojarzone jest ze zdrowiem, wspomaganiem prawidłowego wzrostu dzieci oraz naturalnym źródłem wapnia, którego potrzebują nasze kości. Jak się okazuje, picie mleka nie zawsze wychodzi na dobre. Skutki picia mleka nie zawsze muszą być pozytywne Badania opublikowane niedawno w Natural News oraz The British Medicine Journal pokazują, że spożywanie mleka wcale nie chroni przed zrzeszotowieniem i łamliwością kości - dolegliwościami częstymi przy osteoporozie. Sześć na dziesięć przypadków tej choroby dotyka kobiet. Na całym świecie na osteoporozę choruje blisko 200 milionów ludzi, głównie z Europy, Ameryki Północnej i Japonii. Żeby sprawdzić, jak konsumowanie nabiału przekłada się na zdrowie organizmu, naukowcy zbadali grupę mieszkańców Szwecji, kraju przodującego w Europie pod względem poziomu spożycia mleka na mieszkańca. Kiedy mleko szkodzi? Wyniki przeprowadzonych w Szwecji badań pokazały, że spożywanie mleka wcale nie zapobiega łamliwości kości. Wykazały również korelację między częstym spożywaniem mleka i długością życia. Zarówno i mężczyźni, którzy pili co najmniej trzy szklanki mleka dziennie, byli narażeni na śmierć wskutek niewydolności serca i o połowę bardziej narażeni na zachorowanie na raka niż badani, którzy pili tylko jedną szklankę mleka dziennie. Szkodliwy cukier mlekowy Naukowcy są zgodni co do tego, że dla zdrowia szkodliwy jest zwłaszcza cukier zawarty w mleku. Produkowana przez nasze organizmy D-galaktoza rozbija cukier mlekowy, co powoduje degenerację neuronów, zapalenia oraz obniżoną odpowiedź immunologiczną organizmu. Mleko zdrowo sfermentowane Jak twierdzą badacze, pomocne w walce z osteoporozą są produkty mleczne powstałe wskutek fermentacji, czyli: sery, jogurty, masło oraz śmietana. Spożywające te produkty badane kobiety znacznie rzadziej doświadczały skutków osłabienia struktury kości niż kobiety, które unikały mlecznych przetworów. źródło: ScienceNews.pl  
Czytaj więcej

Mieszanka bakterii jelitowych a ryzyko choroby zapalenia kości

Z badań szpitala Dziecięcego St Jude wynika, że dieta może mieć wpływ na rozwój choroby autoimmunologicznej kości. Wszystko spowodowane jest bakteriami jelitowymi, które mogą powodować zapalenie. Niektóre diety mogą wywołać zmiany w ekosystemie bakteryjnym jelit, co może zmienić podatność kości na choroby autoimmunologiczne przez modyfikację odpowiedzi immunologicznej. Wyniki pojawiły się w publikacji online w czasopiśmie naukowym Nature. Badanie daje wgląd w to, w jaki sposób tysiące bakterii i innych mikroorganizmów, które żyją w jelitach – wpływają na zdrowie. Drobnoustroje te, tworzą zróżnicowany ewoluujący ekosystem, który pomaga w trawieniu i pomaga również kształcić komórki odpornościowe, które następnie pełnią funkcję ochronną przed zakażeniem. Coraz więcej dowodów wskazuje, że zmiany w składzie mikrobiomu mogą przyczyniać się do rozwoju chorób. Począwszy od raka, a kończąc na chorobach przewlekłych i stanach zapalnych, takich jak stwardnienie rozsiane. Mechanizmy, które za to odpowiadają nie były jednak do końca poznane. Badania przeprowadzono na mysim modelu. Myszy posiadały mutację genu Pstpip2, który prowadzi do zapalenia kości i szpiku we wczesnym okresie życia, co miało odzwierciedlać działania na organizmie dziecka. Badacze wykazali, że zmiana składu odżywczej diety, doprowadziła do znacznego wzrostu i spadku niektórych bakterii jelitowych. Dotyczy to również bakterii zwanych Prevotella, które odpowiedzialne są za wywoływanie stanu zapalnego kości i szpiku, zapalenia stawów i innych zaburzeń zapalnych u ludzi. Jednak odpowiednia dieta, która ograniczała wzrost Prevotella, ochraniała myszy przed zapaleniem szpiku kostnego. Naukowcy przeprowadzili również kilka eksperymentów probiotycznych, które obejmowały suplementację antybiotyków o szerokim spektrum działania przez myszy. Naukowcy chcieli w ten sposób sprawdzić wpływ immunologicznej cząsteczki interleukiny-1β (IL-1β). Jak się okazało, cząsteczka ta przyczynia się również do stanów zapalnych, a testowane probiotyki hamowały wzrost  IL-1β. Badania te miały na celu pokazać, jaki wpływ mają różne diety. Niektóre z nich mogą przyczyniać się do rozwoju stanów zapalnych, zwłaszcza gdy opierają się produktach niezdrowych, podczas gdy inne typy diet mogą zapobiegać stanom zapalnym. Te analizy wymagają jednak dodatkowych badań. źródło: ScienceNews.pl  
Czytaj więcej

Niedobór witaminy A przyczyną cukrzycy typu 2?

Studenci z Uniwersytetu Medycznego Weill Corner ostrzegają – brak witaminy A może przyczyniać się do rozwoju cukrzycy typu drugiego. Jak witamina A wpływa na komórki β? W trzustce, odpowiedzialnej za rozkład między innymi cukrów, znajdują się komórki β, których zadaniem jest produkowanie insuliny. Cukrzyca typu drugiego, charakteryzuje się tzw. odpornością na insulinę. Oznacza to, że u osób chorujących na ten typ cukrzycy, komórki te, nie działają właściwie, co wpływa na obniżoną produkcję insuliny, co z kolei ma wpływ na podwyższony poziom glukozy we krwi. Według Dr. Lorraine Gudas z Departamentu Farmakologii w Weill Corner witamina A ma znaczący wpływ na wzrost i aktywność komórek β. Właśnie dlatego, jej studenci postawili tezę, stanowiącą że niedobór witaminy A, może mieć znaczący wpływ na rozwój cukrzycy typu drugiego. Witamina A  na naszym talerzu Witaminę A możemy znaleźć w naszych lodówkach w dwóch zasadniczych rodzajach. retinol – witamina A o pełnej aktywności biologicznej. Znajdziemy ją w mięsie, drobiu, rybach i nabiale. β-karoten, który jest najbardziej aktywnym izomerem witamina A. Dostarczymy go organizmowi zajadając warzywa i owoce, w szczególności marchew, dynię i jarmuż. Witamina A daje naszemu organizmowi wiele benefitów - poprawia wzrok, przyspiesza wzrost i regenerację tkanek i wspomaga nasz system odpornościowy. Myszy też chorują na cukrzycę? Eksperyment, który udowadnia tezę wysuniętą przez studentów z Nowego Yorku został przeprowadzony na myszach. Jedna grupa osobników, została tak genetycznie zmodyfikowana, aby nie mogła przyswajać witaminy A. Druga grupa natomiast przyjmowała normalnie wszystkie składniki pokarmowe. Po pewnym czasie, okazało się, że u zmodyfikowanych genetycznie myszy obumarły wszystkie komórki β w trzustce, co oznaczało, że osobniki te są niezdolne do produkcji insuliny. Ponadto, po usunięciu witaminy A z diety muszy niezmodyfikowanych genetycznie, naukowcy zaobserwowali spadek liczby komórek β, spadek poziomu insuliny i wzrost poziomu glukozy. Po ponownym dostarczeniu witaminy A do diety tych myszy, wzrosła produkcja insuliny w ich organizmie i poziom glukozy się unormował. To jeszcze nie koniec Jak na razie studenci odkryli powiązanie między witaminą A, a aktywnością komórek β, nie zamierzają jednak osiąść na laurach. Zespół naukowców ogłosił, że w niedalekiej przyszłości chcą zając się zagadnieniem wpływu na cukrzycę typu 2, syntetycznej formy witaminy A. W listopadzie 2014 r Medical News Today zgłaszać na badania sugerujące, verapamil - lek stosowany zarówno w leczeniu wysokiego ciśnienia krwi, nieregularnego tętna i migrenowych bólów głowy, potencjalnie może być również lekiem na cukrzycę. Paulina Wójcik źródło: ScienceNews.pl  
Czytaj więcej

TRENING TO JEDZENIE

Trening sportowy to nie tylko wysiłek. To również regeneracja i - często pomijany aspekt - odpowiednie żywienie. Gdy zapytać sportowca amatora o to jak trenuje, opowie ile kilometrów w tygodniu pokonuje,  jak często ćwiczy, zacznie rozprawiać o intensywnościach treningowych. Słowo "trening" utożsamia z podejmowanym wysiłkiem. Czasem zdarza się, że świadomy złożonej problematyki treningowej sportowiec przyzna, że elementem jego programu ćwiczeń jest także aktywna regeneracja oraz odpowiednia ilość snu. A co z odżywianiem? - Staram się jeść dużo makaronu i ryżu. No i kurczaka. Bardzo często w kwestii odżywiania sportowiec amator ma właśnie tyle do powiedzenia. Bywa też, że podejmuje eksperymenty z modnymi dietami - wysokobiałkowymi czy niskotłuszczowymi. Te stosowane w dłuższym okresie mogą wpłynąć niekorzystnie na wyniki sportowe. Jak więc odpowiednio się odżywiać? Kompleksową odpowiedź daje książka "Waga startowa" (wyd. polskie Inne Spacery 2012) napisana przez amerykańskiego biegacza, triathlonistę i wykwalifikowanego dietetyka - Matta Fitzgeralda. Koncepcja Wagi Startowej oparta jest na prostych założeniach: 1. Popraw jakość diety. 2. Kontroluj apetyt. 3. Zadbaj o równowagę źródeł energii. 4. Jedz regularnie. 5. Trenuj. Teoria bez wypracowania odpowiednich nawyków żywieniowych nie przyniesie rezultatów. Jak więc odpowiednio się odżywiać, dostarczając właściwą liczbę makroskładników, bilansując dietę? Samodzielne ułożenie optymalnego menu może być wyzwaniem. Daltego Matt Fitzgerald wraz z dietetyczką Georgie Fear opracowali kompleksową książkę kucharską przeznaczoną dla sportowców oraz osób aktywnych. "Książka kucharska dla aktywnych. Waga startowa" to ponad 100 przepisów na śniadania, obiady i kolacje. Przepisy zostały podzielonych według trudności ich wykonania: dla początkujących w kuchni, nieco bardziej zaawansowanych i takich, którzy uwielbiają gotować. Każdy przepis opatrzony jest informacją o liczbie kilokalorii na porcję, zawartości białek, tłuszczów, błonnika i węglowodanów. Każdy przepis sklasyfikowany jest według Wskaźnika Jakości Diety - kluczowego elementu systemu Wagi Startowej, który pomaga utrzymać właściwą masę ciała. Książka zawiera również rozdziały poświęcone wprowadzeniu do systemu Wagi Startowej. Jest tu również kilkadziesiąt praktycznych porad dotyczących zakupów żywności, jej przechowywania czy wyboru odpowiednich produktów. To pierwsza na polskim rynku książka kucharska dla sportowców i osób aktywnych. AUTORZY: MATT FITZGERALD Dietetyk, biegacz, triathlonista. Uznany autor książek i autorytet w dziedzinie sportów wytrzymałościowych. Napisał kilkanaście książek o bieganiu, triathlonie, odżywianiu i budowaniu kondycji. Autor wydanej w Polsce "Wagi Startowej". Jego teksty pojawiły się w czasopismach takich jak: „Men’s Journal”, „Outside”, „Women’s Running” oraz na stronach competitor.com, active.com i innych. Matt trenuje biegaczy i triatlonistów od 2001 roku. Sam również startuje w biegach, triatlonach i innych zawodach multidyscyplinowych. GEORGIE FEAR Dyplomowana dietetyczka, a również była wioślarka, maratonka i ultramaratonka. Georgie zajmuje się coachingiem dietetycznym. Od 2005 roku pomaga swoim klientom, którzy chcą być szczuplejsi, zdrowsi i szybsi. Z jej rad korzystają sportowcy ─ od wybitnych zawodników z NCAA aż po złotych medalistów olimpijskich. Wcześniej pracowała jako dietetyczka sportowa dla Wydziału Sportowego Uniwersytetu Rutgers w Północnej Karolinie. Wyniki swoich badań naukowych i ekspertyzy prezentowała na licznych konferencjach dietetycznych. TYTUŁ: KSIĄŻKA KUCHARSKA DLA AKTYWNYCH. WAGA STARTOWA. AUTORZY: MATT FITZGERALD GEORGIE FEAR PRZEKŁAD: KATARZYNA MATEJCZYK-WYKA STRON: 272 FORMAT: 185x235 mm OPRAWA: MIĘKKA, ZE SKRZYDEŁKAMI ISBN: 978-83-64709-02-9 TERMIN PUBLIKACJI: 14 PAŹDZIERNIKA 2014 CENA: 49 zł (z VAT)
Czytaj więcej

Kwasy tłuszczowe kluczem do idealnej sylwetki

Tysiące osób na całym świecie, wciąż stawiają sobie wyzwanie - zrzucenie zbędnych kilogramów. Przestrzeganie diety jest jednym z najbardziej promowanych aspektów odchudzania, czy polepszenia stanu zdrowia. Najnowsze badania, wykazały, że możemy wspomóc się działaniem kwasu mirystoleinowego – kwasu tłuszczowego, którego nie znajdziemy w jedzeniu Emilie Montastier, Nathalie Villa-Vialaneix, Sylvie Caspar-Bauguil, Nathalie Viguerie oraz ich zespół z Uniwersytetu Toulouse stworzyli metodę monitorowania działania odchudzania na poszczególne najmniejsze cząsteczki tkanki tłuszczowej. Badania nad tą kwestią zostały opublikowane w PLOS Computational Biology. Eksperyment polegał na przeanalizowaniu trzech czynników: lipidów, ekspresji genów i fenotypów, w grupie 135 kobiet, biorących udział w badaniu. Ochotniczki na początku przez 8 tygodni stosowały dietę niskokaloryczną, aby przez następne 6 miesięcy wdrożyć dietę stabilizującą. Kompleksowe badanie tkanki tłuszczowej podczas i po przejściu na dietę niskokaloryczną, może mieć ogromne znaczenie przy planowaniu odchudzania. Aby dowiedzieć się, jak wpływ ma zmiana wagi na skład biologiczny tkanki tłuszczowej, naukowcy zbadali zawartość kwasów tłuszczowych w tkance tłuszczowej oraz mRNA i parametry bio-kliniczne na każdym etapie doświadczenia. To dopiero początek Rozwikłanie składu i złożoności tkanki tłuszczowej, nie jest końcem poszukiwań skutecznego sposobu na leczenie otyłości, lecz wręcz przeciwnie, to dopiero wierzchołek góry lodowej, jeśli chodzi o badania nad otyłością i powiązanymi z nią chorobami. źródło: ScienceNews.pl  
Czytaj więcej

Nawet lekko podwyższony poziom złego cholesterolu (LDL) jest ryzykiem dla serca

Z najnowszych badań wynika, że jeśli masz od 35 do 55 lat, to nawet lekko podwyższony poziom LDL zwiększa ryzyko chorób serca o ok. 40%. Wprawdzie nie każda osoba z lekko lub umiarkowanie podwyższonym poziomem LDL będzie musiała przyjmować leki, ale można wiele zyskać poprzez zmianę diety i wzrost aktywności fizycznej. Wyniki badań, którymi kierowała dr Ann Marie Navar-Boggan, ukazały się w  Circulation. To jaki prowadzimy tryb życia w wielu 20, 30 czy 40 lat, może się przyczynić do powstania chorób w późniejszym wieku. Dlatego tak ważne jest regularne badanie poziomu LDL. Zbyt wysoki poziom LDL może doprowadzić do gromadzenia się złogów miażdżycowych w naczyniach krwionośnych, co ogranicza przepływ krwi do wszystkich narządów, w tym serca i mózgu. Po pewnym czasie chory odczuwa bóle serca,  doznając tzw. dusznicy bolesnej. Po pewnym czasie grozi mu nawet atak serca. W Polsce co roku umiera 400 tys. osób. Co druga osoba z powodu choroby układu krążenia. Według głównego Urzędu Statystycznego jest to najczęstsza przyczyna śmierci w Polsce. Na choroby układu krążenia bardziej narażone są kobiety. Amerykańscy naukowcy przebadali 1478 dorosłych, którzy nie byli chorzy na serce . Prawie 2/5 osób w wieku 55 lat miała podwyższony poziom cholesterolu od co najmniej 10 lat. Przez następne 15 lat ryzyko wystąpienia choroby serca wynosiło  u nich 16,5% – prawie 4 razy więcej niż u osób z prawidłowym poziomem cholesterolu (4,4%). Każda dekada z wysokim poziomem LDL zwiększa ryzyko o 39%. – Nigdy nie jest za późno, aby zacząć myśleć o zdrowiu swojego serca. Można wpłynąć na poziom cholesterolu poprzez zdrową dietę i utrzymywanie aktywności fizycznej – powiedziała Doireann Maddock z British Heart Foundation – Już wiemy, że podwyższony poziom cholesterolu we krwi wiąże się z ryzykiem ataku serca lub udaru – dodała Maddock. Dopuszczalny poziom złego cholesterolu zależy od wielu czynników. Dla osoby zdrowej za normę można uznać 130mg/dl, pod warunkiem, że nie pali papierosów, nie ma nadwagi i nie spożywa nadmiaru tłuszczów zwierzęcych. Jeśli przeszło się zawał, udar lub cierpi się na chorobę niedokrwienną serca – norma wynosi mniej niż 100 mg/dl. W przypadku cukrzycy jest to jedynie 70 mg/dl. Zuzanna Kućma źródło: ScienceNews.pl  
Czytaj więcej

Zdrowa dieta zmniejsza ryzyko POChP

W Stanach Zjednoczonych w 80-90% przypadków główną przyczyną przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP) jest palenie papierosów. Uważa się, że pozostałe 10-20% przypadków ma związek z zanieczyszczeniem powietrza, biernym paleniem i czynnikami genetycznymi. Jednak autorzy badań opublikowanych w The BMJ sugerują, że może być temu winna niezdrowa dieta. POChP odnosi się do grupy schorzeń – takich jak zapalenie oskrzeli i rozedma płuc – które powodują niedrożność dróg oddechowych i problemy z oddychaniem. Objawy obejmują też urywany oddech podczas wykonywania codziennych czynności, przewlekły kaszel, duszności, częste infekcje dróg oddechowych, nadmierna produkcja śluzu, zmęczenie oraz sine usta i paznokcie. Szacuje się, że w Stanach Zjednoczonych POChP dotyczy 12,7 miliona osób powyżej 18. roku życia. W wyniku tej choroby w 2010 roku zmarło 134 676 osób, przez co stała się ona trzecią główną przyczyną zgonów w USA. Autorzy badań postanowili zająć się zagadnieniem mało dotąd omawianym, a mianowicie związkiem między dietą a ryzykiem zachorowania na POChP. Ryzyko POChP zredukowane o 1/3 dzięki zdrowej diecie Na początku badań każdy z uczestników wypełnił kwestionariusz dotyczący zdrowia i odżywiania, który zawierał pytania o wagę, aktywność fizyczną, palenie papierosów, historię chorób i inne współczynniki ryzyka. Ankiety były aktualizowane co 2 lata. Naukowcy użyli wskaźnika Alternate Healthy Eating Index 2010 (AHEI-2010) do oceny jakości diety uczestników. Wyższy wynik AHEI-2010 reprezentował zdrową dietę bogatą w warzywa, pełne ziarno, tłuszcze wielonienasycone, orzechy i kwasy omega-3, ale z niewielką ilością czerwonego, przetworzonego mięsa, rafinowanych ziaren i słodkich napojów, a także alkoholu. W trakcie badań wystąpiło 167 przypadków zachorowań na POChP u mężczyzn i 723 u kobiet. Naukowcy odkryli, że uczestnicy z najwyższymi wynikami AHEI-2010 byli o 1/3 mniej podatni na chorobę niż uczestnicy z najniższymi wynikami, co sugeruje, że zdrowa dieta może zmniejszyć ryzyko zachorowań na POChP. - Chociaż zaniechanie palenia papierosów to wciąż główny punkt strategii prewencyjnej, wyniki tych badań podkreślają, jak ważna jest zdrowa dieta przy zapobieganiu POChP – komentują autorzy. Aleksandra Żyła źródło: ScienceNews.pl  
Czytaj więcej

Nowe smaki – raj dla doświadczonego podniebienia?

Sprawdź również książkę Patrz, czuj, kosztuj autorstwa zwyciężczyni dwunastej edycji MasterChefa Joanny Szymanowskie!j Dorosłość kojarzy nam się głównie z pewnymi nawykami, przyzwyczajeniami, konserwatyzmem. Łatwo sobie wyobrazić, że stałe upodobania mogą dotyczyć niemal każdego obszaru życia. Tymczasem przeprowadzone niedawno badania dowodzą, że dorośli, a zwłaszcza starsi, traktują nowe smaki jak wyzwanie i czerpią z tego wyzwania radość. W poszukiwaniu nowych upodobań smakowych Badania przeprowadzone przez AZTI Tecnalia (konsorcjum działające w Kraju Basków, w Hiszpanii) dowodzą, że wielu seniorów jest otwartych na nowe smaki i kulinarne przygody, przy jednoczesnym zastrzeżeniu, że smaki lub składniki potraw muszą przypominać to, co jest już dobrze znane kubkom smakowym oraz, że potrawy muszą pozytywnie oddziaływać na zdrowie. Tworzenie nowych smaków to wyzwanie Odpowiadając na potrzeby żywieniowe ludzi starszych, AZTI – przy współpracy z grupą hiszpańskich socjologów pracujących w ADIMEN Investigacion – podjęło próby stworzenia pożywienia dostosowanego do procesów metabolicznych osób starszych, pełnego wartości odżywczych, mikroelementów, witamin oraz nowych smaków. Dowodząc, że najważniejszą emocją towarzyszącą spożywaniu posiłków jest radość płynąca z jedzenia, naukowcy eksperymentują z rozmaitymi zapachami, kolorami oraz teksturami składników pokarmów. Testy przeprowadzane na młodszych seniorach, czyli osobach między 40. a 50. rokiem życia, wykazały że blisko połowa badanych entuzjastycznie podchodzi do nowych smaków. Sprostać potrzebom Badani starsi seniorzy, czyli osoby między 50. a 70. rokiem życia, najbardziej zabiegają o pozytywny wpływ wartości odżywczych pokarmu na działanie organizmu. Traktują oni jedzenie jako wspomaganie naturalnej ochrony organizmu przez chorobami oraz skutkami upływającego czasu. Odpowiadając na ich potrzeby, AZTI szczegółowo opisuje walory odżywcze smakowitych produktów i dostosowuje ich skład do wskazań dietetyków. Jedzenie przyszłości Warto spojrzeć szerzej na problem preferencji żywieniowych. Jesteśmy społeczeństwem starzejącym się i nie unikniemy problemów związanych z koniecznością przystosowania do potrzeb ludzi starszych tego życia, które dziś wydaje się być przywilejem ludzi młodych, aktywnych, rozwijających się zawodowo. Wszyscy staniemy przed problemem zdrowego odżywiania się w podeszłym wieku. Może więc warto pomyśleć o tym problemie już teraz. źródło: ScienceNews.pl  
Czytaj więcej

Awokado pomaga utrzymać wagę i jest bogate w składniki odżywcze

Badania wykazały, że ten owoc jest bogaty w składniki odżywcze, w tym zdrowe tłuszcze. Poza tym obniża poziom złego cholesterolu (LDL) oraz pomaga utrzymać prawidłową wagę. Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że awokado jest doskonałym źródłem białka. W przypadku mięsa, trawienie wymaga użycia enzymów trzustkowych. Natomiast białka występujące w awokado są zmieniane w łatwo trawione aminokwasy pod wpływem promieni słonecznych. Następuje to w procesie dojrzewania owocu. Awokado dostarcza człowiekowi wszystkich 18 aminokwasów, które są niezbędne w tworzeniu kompletnych białek przez organizm. Dlaczego warto jeść awokado? W 2014 na Penn State University przeprowadzono badania, które miały wykazać wpływ awokado na zdrowie układu krążenia. Naukowcy badali 45 kobiet i mężczyzn z nadwagą lub otyłych, którzy mieli podwyższony poziom złego cholesterolu (LDL) oraz nadciśnienie. Przez 5 tygodni poddawali ich trzem różnym dietom, z dwoma tygodniami przerwy pomiędzy każdą z nich. Pierwsza dieta była niskotłuszczowa druga średniotłuszczowa i trzecia średniotłuszczowa z dodatkiem jednego awokado odmiany hass dziennie. Wszystkie trzy diety zawierały kwasy jednonasycone, takie jak oliwa z oliwek i inne oleje warzywne, orzechy oraz masło orzechowe. Jednak najmniej LDL wytwarzało się w wyniku stosowania diety z dodatkiem awokado. Użycie i selekcja awokado Warto dodawać je do sałatek i kanapek. Można je doprawić solą morską, oliwą z oliwek oraz octem winnym lub jabłkowym. Aby sprawdzić czy awokado jest dojrzałe, naciśnij delikatnie jego skórkę. Jeśli owoc jest sprężysty i miękki, oznacza to, że nadaje się do spożycia. Jeśli jego skórka po naciśnięciu nie wraca do poprzedniego stanu, oznacza to, że owoc jeszcze musi trochę poleżeć. Dojrzały owoc jest ciemnozielony. Niedojrzałe owoce awokado można przechowywać w lodówce nawet przez dwa do trzech tygodni. Jeśli chcesz, aby dojrzało, wyciągnij je z lodówki na dwa lub trzy dni. W przypadku, gdy planujesz zjeść jedynie połowę owocu naraz, zjedz część bez pestki, a resztę wstaw do lodówki. Pestka zapobiegnie sczernieniu reszty awokado. Część owocu, która jest najbliżej skórki, ma najwięcej składników odżywczych. Z tego względu warto wyskrobać miąższ łyżeczką. Opracowała: Zuzanna Kućma źródło: ScienceNews.pl  
Czytaj więcej