Żywienie w drodze do mety, czyli rola żywienia w sporcie rekreacyjnym- 25.10.2014 Zap...

Żywienie w drodze do mety, czyli rola żywienia w sporcie rekreacyjnym- 25.10.2014 Czas i miejsce konferencji: 25 października 2014 roku, siedziba Polskiego Komitetu Olimpijskiego, ul. Wybrzeże Gdyńskie 4, 01-531 Warszawa.     Współprowadzącą konferencję będzie: dr Mirosława Gałęcka oraz Emilia Raszyńska-Czerkawska.   Każdy z uczestników otrzyma certyfikat.   Konferencja rozpocznie się o godzinie 9,30, a planowane jej zakończenie nastąpi ok. godziny 17,00. Organizatorzy konferencji: Czasopismo Food Forum oraz Instytut Mikroekologii. Komitet naukowy: Prof. dr hab. med. Wojciech Cichy Prof. dr hab. med. Krzysztof Kula Prof. nadzw. Dr hab. n. med. Krzysztof Sas- Nowosielski dr n. med. Grzegorz Biegański Program konferencji: ● Wpływ otyłości i chorób współistniejących na zmiany hormonalne i aktywność płciową u mężczyzn po czterdziestce - prof. dr hab. med. Krzysztof Kula, Katedra Andrologii i Endokrynologii Płodności Uniwersytetu Medycznego w Łodzi ——————————- ● Mikroflora a aktywność fizyczna. Czy probiotyki mogą wpłynąć na wyniki osiągane w sporcie? dr n.med. Wojciech Marlicz, specjalista chorób wewnętrznych, gastroenterolog w Klinice Gastroenterologii i Chorób Wewnętrznych Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, Grzegorz Sudoł, trzykrotny olimpijczyk, lekkoatleta specjalizujący się w chodzie sportowym. ——————————— ● Żywienie okołotreningowe w sportach wytrzymałościowych – mgr Justyna Mizera, dietetyk sportowy, prowadzi szkolenia z żywienia przed Maratonem Warszawskim, Centrum Sportowe Olimpiakos. ——————————— ● Problemy żywieniowe w wybranych dyscyplinach sportowych - dr n. med. Grzegorz Biegański, lekarz sportowy, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. ——————————— ● Wpływ nadwrażliwości pokarmowej IgG zależnej na wyniki osiągane w sporcie - dr n.biol. Patrycja Szachta, Instytut Mikroekologii. ———————————– ● Suplementy w poszczególnych dyscyplinach sportów rekreacyjnych – co wybrać? dr Tomasz Podgórski, Zakład Biochemii, Akademia Wychowania Fizycznego w Poznaniu, ———————————— ● Gdy mniej znaczy więcej – fakty i mity na temat żywienia w sportach wytrzymałościowych - mgr Bogumił Głuszkowski, sportowiec, autor warsztatów „Poszukiwanie własnej drogi w zawodzie trenera” dla trenerów kadry olimpijskiej. ————————————– ● Regularny trening a ciało- mgr Jarosław Skiba, triathlonista, Joanna Jabłczyńska – aktorka, triathlonistka, Piotr Nowak – aktor, triathlonista. —————————————– ● Praktyczne aspekty żywienia we wspinaczce sportowej – prof. nadzw. dr hab. n. med. Krzysztof Sas – Nowosielski, Akademia Wychowania Fizycznego w Katowicach. ————————————————————————————————————————————————————–   Koszt uczestnictwa w konferencji to 160 zł. W cenie zawarte są koszty materiałów konferencyjnych, poczęstunku, kawy i napojów. Cena nie zawiera kosztów przejazdu ani zakwaterowania. Podpisanie niniejszego formularza jest zgodą na poniższe warunki udziału w konferencji oraz zgodą na wystawienie dokumentu potwierdzającego wpłatę (paragon lub faktura VAT) stanowiącego równowartość kosztu udziału konferencji. Podpisanie niniejszego formularza jest zgodą na przetwarzanie podanych danych osobowych przez organizatorów konferencji w celu realizacji zgłoszenia, jak i w celach marketingowych.   Warunki udziału w konferencji:   1. Opłatę za uczestnictwo należy wnieść na rachunek  bankowy  MJ Media sp. z o.o., ul. A. Wrzoska 13/2, 60-663 Poznań, NIP: 972-11-27-646, nr rachunku w Multibanku: 68 1140 2017 0000 4102 1303 8894  w terminie do 5 dni od daty przesłania zgłoszenia. Przy wpłacie należy podać: Konferencja Żywienie w drodze do mety. 2. Po zarejestrowaniu wpływu na konto uczestnik otrzyma potwierdzenie wpisania na listę uczestników drogą e-mailową. 3. Odwołanie zgłoszenia w terminie krótszym niż 10 dni roboczych przed terminem konferencji zobowiązuje uczestnika do pokrycia 100% kosztów uczestnictwa. Oświadczenie dotyczące odwołania zgłoszenia wymaga formy pisemnej.   FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY konferencja Żywienie w drodze do mety   W razie jakichkolwiek pytań- prosimy o kontakt pod numerem telefonu: 61/278-79-35 lub konferencje@food-forum.pl
Czytaj więcej

Kwasy omega-3 łagodzi objawy niektórych postaci depresji

Pacjenci z podwyższonym stanem zapalnym, a w tym osoby korzystające z cytokin w celu leczenia, mają znacznie większe ryzyko depresji. Na przykład, 6-miesięczne leczenie terapią interferonem alfa na przewlekłe zapalenie wirusem wątroby typu C, powoduje depresję u około 30% pacjentów. Jeżeli chodzi o dziedzinę depresji, kwas omega-3 jest ciągle „gorącym” tematem, który cieszy się sporym zainteresowaniem, a jego wpływ na depresję wywołaną zapaleniem jest przedmiotem badań i dokładnych analiz . Te informacje doprowadziły międzynarodową grupę naukowców, kierowanych przez dr Carmine Pariante do przeprowadzenia randomizowanych badań, które oceniały skutki stosowania kwasów tłuszczowych omega-3 na depresję wywołaną zapaleniem. Analizy obejmowały łącznie 152 pacjentów z wirusowym zapaleniem wątroby typu C. Osoby te, podzielone były na dwie grupy. W pierwszej podawano kwas omega-3, a w drugiej stosowano placebo. Po dwóch tygodniach badań, pacjenci otrzymali 24-tygodniowy kurs leczenia interferonem alfa. W międzyczasie wielokrotnie oceniano ich stan emocjonalny - depresję. Naukowcy odkryli, że leczenie pacjentów EPA (kwas eikozapentaenowy) i DHA (kwas dokozaheksaenowy) czyli dwa główne składniki omega-3, przyniosły korzyści w postaci opóźnienia wystąpienia depresji. Obie terapie były również dobrze tolerowane przez organizmy pacjentów, bez żadnych poważnych skutków ubocznych. Nowe badania dostarczają nowych informacji na temat tego, jak zapobiec depresji wynikającej ze stanów zapalnych. Co ciekawe, wcześniejsze badania wykazały, że osoby z niskim poziomem EPA we krwi, były bardziej narażone na rozwój depresji, niż osoby, których poziom tej substancji był w granicach normy. To oznacza, że kwasy omega-3 pełnią ważną funkcje, a przy okazji chronią również pacjentów przed depresją. Wskazane są jednak dalsze badania, które muszą również obejmować kolejną kontrolną analizę ostatnich badań. Gdyż wszystko wskazuje na to, że kwasy omega-3 mogą być odpowiednią metodą skuteczną w zapobieganiu depresji u pacjentów z wysokim ryzykiem tej choroby psychicznej. Opracował: Damian Nowaczek źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Owoce aronii w terapii antynowotworowej

Według wyników badań opublikowanych w miesięczniku Journal of Clinical Pathology, jagody aronii, która występuje naturalnie na terenie Ameryki Północnej, mogą odgrywać rolę przy zwiększaniu skuteczności terapii przeciwnowotworowej. Naukowcy sugerują, że stosowanie aronii równolegle z lekami konwencjonalnymi przyczynia się do eliminacji większej liczby komórek rakowych. Aronia w leczeniu raka trzustki Naukowcy z kilku brytyjskich uczelni badali działanie ekstraktu z owoców aronii na komórki nowotworowe raka trzustki, który stanowi około 3% wszystkich nowotworów złośliwych. Leczenie raka trzustki jest niezwykle trudne, a średni okres przeżycia po zdiagnozowaniu choroby wynosi zaledwie 6 miesięcy. Badania wykazały, że gdy ekstrakt jagód aronii był stosowany wraz z konwencjonalną chemioterapią (z wykorzystaniem gemcytabiny) to liczba wymierających komórek nowotworowych była wyższa niż w przypadku samodzielnego stosowania leku konwencjonalnego. Jednocześnie nie odnotowano wpływu ekstraktu aronii na pozostałe komórki ciała. Naukowcy przypuszczają, że związki znane jako polifenole, których duże ilości znajdują się w owocach aronii, mogą zmniejszać ilość szkodliwych komórek. Dalsze badania są niezbędne Henry Scowcroft z organizacji Cancer Research UK uważa, że jest jeszcze za wcześnie aby stwierdzić, czy substancje chemiczne wyodrębnione z aronii mają jakiś wpływ na nowotwór trzustki u pacjentów. Badacze podkreślają, że samodzielne stosowanie ekstraktu z owoców aronii nie może stanowić alternatywy dla konwencjonalnej terapii przeciwnowotworowej. Śmiertelność wśród pacjentów z rakiem trzustki cały czas utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, a postęp medycyny w walce z tą chorobą jest od wielu lat bardzo nieznaczny. Każde nowe rozwiązanie wpływające na skuteczność terapii przeciwnowotworowej jest więc niezwykle cenne. Naukowcy podkreślają, że badania nad współdziałaniem chemioterapii oraz wykorzystaniem ekstraktu z owoców aronii powinny być kontynuowane i pogłębiane, aby dokładne poznanie tych powiązań było możliwe. Podsumowanie Informacje dotyczące wpływu owoców aronii na rezultaty leczenia raka trzustki są obiecujące, ale przeprowadzone do tej pory badania są jeszcze na bardzo wczesnym etapie. Dotychczasowe doświadczenia były wykonywane jedynie na wyodrębnionych w laboratorium komórkach nowotworowych. Należy przeprowadzić jeszcze wiele analiz zanim skuteczność owoców aronii zostanie przetestowana w ramach prób na ludziach. Stanisław Skorcz źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Żywność uprawiana metodami ekologicznymi może zaoferować więcej niż ta uprawiana trad...

Naukowcy już dawno zauważyli niebezpieczeństwo jakim jest kadm (Cd), metal ciężki, który jest główną przyczyną zaburzeń naczyniowych, najczęściej występujących nowotworów, osteoporozy i chorób nerek. Może także spowodować uszkodzenie układu rozrodczego i nerwowego organizmu. Prócz dymu tytoniowego, który powoduje liczne zaburzenia, głównym źródłem tego związku jest skażona żywność na bazie roślin.   Wiele opublikowanych wcześniejszych badań, między innymi w British Journal of Nurition, stwierdzało, że żywność uprawiana metodami ekologicznymi zawiera średnio o 48% mniej kadmu w żywności. Teraz, nowe badania opublikowane w czasopiśmie American Heart, dr James J. Di Nicolantonio umieścił analizy, które sugerują, że wprowadzenie żywności ekologicznej do diety człowieka, może pozytywnie wpłynąć na zdrowie i ograniczyć śmiertelność, która wywołana jest niepożądanymi skutkami ubocznymi płynącymi z odżywiania. Powołując się również na wcześniejsze badania, Di Nicolantonio i jego kolega McCarty, sugerują, że wysokie ilości kadmu znajdującego się w uprawach roślinnych, związane są ze sztucznymi nawozami i środkami chemicznymi, które stosuje się dla lepszych upraw. Kadm znajduje się w ziarnach, zielonych warzywach, warzywach korzeniowych, bulwach czy w mięsie pochodzącym z narządów i skorupiaków. Chociaż niewielkie ilości kadmu wydalane są z moczem, ciało ludzkie ma fizjologiczny mechanizm, który powoduje gromadzenie się resztek kadmu, nawet przez wiele lat. Obecne metody profilaktyczne, nie są wystarczające, by móc całkowicie rozwiązać ten problem. Na szczęście, badania wykazały, że dieta zawierająca odpowiednie ilości cynku, przeciwdziała toksyczności kadmu. To może być bardzo ważny trop, który poprowadzi do opracowania metody leczenia. Kluczowym zachowaniem jest unikanie dymu tytoniowego i produktów nieekologicznych. To pomoże zapobiec odkładaniu kadmu w organizmie, co następnie przełożyć by się mogło na liczne zaburzenia. Opracował: Damian Nowaczek źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Związek w kurkumie lekiem na Alzheimera?

Tą jasną, żółtą przyprawę znaleźć można w wielu kuchniach. Kurkuma zawierają związek, który może być traktowany jako jeden z kandydatów na lek na zaburzenia neurologiczne. Naukowcy z Instytutu Neurologii i Medycyny w Julich w Niemczech, znaleźli w kurkumie związek, który promuje proliferację komórek macierzystych i różnicowań w mózgu, co daje nadzieję dla pacjentów, którzy cierpią z powodu udaru mózgu i choroby Alzheimera. Wcześniejsze badania wykazywały, że związek z kurkumy - AR-turmerone może blokować aktywację komórek mikrogleju. Gdy te komórki zostają aktywowane, powoduje to zapalenie nerwów, co jest jedną z przyczyn zaburzeń neurologicznych. Nowe badania również obejmowały wpływ AR-turmerone dotyczący możliwości samodzielnej naprawy mózgu, co wcześniej było jedną wielka niewiadomą. Badacze wyjaśniają, że AR-turmerone ogrywa ważną rolę, gdyż może przyczyniać się do naprawy uszkodzonych komórek, a w ten sposób zapobiegać chorobom takim jak Alzheimer. W dalszych badaniach, wykorzystano laboratoryjne szczury na których testowano skutki AR-tumerone. Zespół zaobserwował, że strefa okołokomorowa była szersza, a hipokamp w mózgach był rozszerzony u szczurów, które przyjęły AR-turmerone w porównaniu z tymi, które związku nie otrzymały. Naukowcy wyjaśniają, że strefa okołokomorowa (SVZ) i hipokamp to dwa miejsca w mózgach dorosłych ssaków, w których najczęściej dochodzi do rozwoju komórek, powodujących poważne choroby takie jak Alzheimer. Ogólne wyniki sugerują, że kurkuma to związek, który posiada liczne właściwości przeciwzapalne i funkcje neuroprotekcyjne. Z tego wynika, że może być to potencjalny kandydat na lekarstwo. Naukowcy przypominają, że nie tylko kurkuma okazała się pożytecznym związkiem. W ostatnich badaniach opublikowanych przez Medical News Today, wykonanych przez naukowców z Uniwersytetu w Leicester w Wielkiej Brytanii, okazało się, że niektóre lekkie narkotyki mogą być również skuteczne w walce z tymi ciężkimi chorobami. Najpierw jednak, naukowcy muszą przeprowadzić dalsze badania na kurkumie, by otrzymać bardziej konkretne dane. Opracował: Damian Nowaczek źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Skutki dny moczowej zmniejszone po wypiciu soku wiśniowego

Picie wina wiśniowego lub koncentratu z wiśni- znacząco przyczynia się do redukcji bolesnych skutków dny moczanowej – sugerują najnowsze analizy i badania, przeprowadzone przez naukowców. Naukowcy Northumbria University, publikując swoje wyniki, wykazali, że po wypiciu koncentratu wiśniowego lub  wina, poziom kwasu moczowego w organizmie znacznie się zmniejsza w zaledwie kilka godzin. Dna moczanowa występuje, gdy pojawia się nadmiar kwasu moczowego, naturalnie występującej substancji w organizmie, która krystalizuje się w stawach. Jest tot bardzo bolesne schorzenie, które może zostać zredukowane właśnie przez ekstrakt z wiśni. W samej Wielkiej Brytanii, dna moczanowa występuje u jednego na 14 mężczyzn i na jedną na 35 kobiet. Dr Glyn Howatson, fizjolog z Wydziału Sportu Ćwiczeń i Rehabilitacji w Northumbria University i jego doktorant Philiip Bell, postanowili sprawdzić, czy poziom kwasu moczowego może być obniżony dzięki sokowi wiśniowemu. Do specjalnych dwufazowych prób, przydzielono 12 zdrowych uczestników, którzy zgodzili się do picia wina z wiśni. Naukowcy dzięki temu mogli sprawdzić, jak wpłynęło to na poziom kwasu moczowego we krwi i moczu. Pili 30 ml lub 60ml koncentratu wymieszanego z 100 ml wody. Próbki krwi i moczu pobierano w regularnych odstępach czasu. Dwie godziny po wypiciu koncentratu, poziom kwasu moczowego wzrósł o około 250%, co oznacza, że organizm szybko reaguje. Jednak po upływie 8 godzin, ogólny stan kwasu moczowego maleje o około 35%, co jest cenną i korzystną informacją. Niespodziewanie, analizy wykazały również, że dawka 60 ml koncentratu wiśniowego zwiększa ilość związków roślinnych we krwi. Te dodatkowe korzyści nie pomagają jednak w obniżaniu kwasu moczowego, tak jak w przypadku dawki do 30 ml. - To ekscytujący, pierwszy krok do stosowania nowej interwencji klinicznej powiązanej z problemem dny moczanowej. Chociaż istnieje wiele sposób zarządzania poziomem kwasu w organizmie za pomocą środków farmakologicznych, coraz więcej ludzi podchodzi do tego niechętnie i szuka naturalnych alternatyw – mówi Dr Howatson. Opracował: Damian Nowaczek źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Niedobór witaminy D jest negatywnym zjawiskiem u pacjentów po operacji tarczycy

Nowe badania naukowców z Henry Ford Hospital w Detroit, sugerują, że pacjenci z niedoborem witaminy D, którzy poddawani są operacji tyroidektomi, czyli usunięcia tarczycy, mają potencjalnie większe ryzyko obniżenia poziomu wapnia we krwi tuż po zabiegu. Wśród pacjentów, w badaniu naukowców z Henry Ford, 40% z nich miało niski poziom witaminy D przed operacją. Osoby, które miały niedobór, najczęściej były powyżej 50. roku życia. Badania obejmowały wiele ras, a w tym między innymi Afroamerykanów, Latynosów i innych pacjentów, którzy poddawani byli zabiegom chirurgicznym polegające na całkowitym usunięciu tarczycy. - Problem niedoboru witaminy D u pacjentów poddawanych operacji, może potencjalnie wpłynąć na opiekę pacjenta w czasie operacji i zarządzania poziomem jego wapnia po operacji - mówi główny autor badania, Hamad Chaudhary z Kliniki Otolaryngologii. W ciągu ostatniej dekady, niedobór witaminy D stanowił podmiot wielu badań, tak samo jak sama witamina D. Wiadomo, że niedobór tej witaminy może powodować liczne problemy oraz choroby przewlekłe, układu krążenia czy nawet nowotwory. Istotnym aspektem, który powodować może niedobór tej witaminy, jest hipokalcemia, czyli niskie stężenie wapnia, mogące wystąpić po operacji tarczycy. W zależności od czasu trwania, nasilenia i wystąpienia, hipokalcemia może przebiegać bezobjawowo lub wywołać zaburzenia zagrażające życiu. Suplementacja witaminy D (przed operacją) u pacjentów z nadycznnością tarczycy jest łatwa i niedroga, a to zapewnia im bezpieczną operację. Badanie Henry Fort Hospital, trwało od stycznia 2013 roku do grudnia tego samego roku i obejmowało 110 osób, które przeszły zabieg chirurgiczny polegający na usunięciu tarczycy. Wszyscy pacjenci operowani byli przez dr Singer. Wśród uczestników oceniano poziom witaminy D po operacji. Osoby, których poziom był niższy, częściej ulegali infekcjom lub złośliwym chorobom, niż osoby, których poziom witaminy D był w normie. Z wszystkich uczestników, aż 40% posiadało niedobór witaminy, który również występuje w ogólnej skali, również w znacznej ilości. Najważniejsza jest suplementacja, nie jest droga a przynosi dobre rezultaty. Opracował: Damian Nowaczek źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Jak Polacy „ugryzą” embargo?

Jeśli owoc to jabłko, jeśli ciasto – to szarlotka. Koniecznie z polskich jabłek. Od sierpnia rodzime antonówki czy renety nie są już jedynie produktami spożywczymi, stały się symbolem politycznym. Mimo licznych zapowiedzi nie były jednak chętniej kupowane przez Polaków. Czy w takim razie przedstawicielom rodzimej branży spożywczej opłaca się odwoływać do „spożywczego patriotyzmu”? Czy na sentyment Polaków mogą liczyć produkty, które nie urosły do rangi symbolu? W odpowiedzi na kolejne zachodnie sankcje 7 sierpnia Rosja wprowadziła zakaz importu m.in. warzyw, owoców i mięsa z USA, Unii Europejskiej, Australii, Kanady oraz Norwegii. Wcześniej, 1 sierpnia, Rosja wprowadziła embargo na niektóre owoce i warzywa z Polski. Szybko symbolem sprzeciwu wobec rosyjskiej polityki stały się rodzime jabłka. Polacy deklarowali, że jedzą jabłka nie tylko ze względu na ich walory smakowe, ale także na złość Władimirowi Putinowi. Media nagłaśniały kłopoty sadowników, producenci innych owoców i warzyw pozostawali w cieniu. Z danych Agencji Rynku Rolnego wynika tymczasem, że w Polsce największy problem z powodu embarga Rosji mają producenci… papryki i kapusty. O tym, że w Polsce produkuje się nie tylko jabłka zaczął przypominać Marcin Wroński, Prezes Instytutu Rozwoju Rolnictwa im. Władysława Grabskiego. Wroński zauważył, że w wyniku embarga nałożonego przez Rosję i kilka innych państw aż o jedną piątą spadł od początku roku eksport polskiej wieprzowiny. O tym, jak skutecznie przypominać Polakom o rodzimych brokułach będą z kolei dyskutować uczestnicy Konferencji na temat Konsumpcji Brokułów, którzy spotkają się na początku października w Serocku. Nad nowymi rozwiązaniami będą się zastanawiać naukowcy, producenci, dostawcy i przedstawiciele sieci handlowych. Pochwała stowarzyszeń Patriotycznych wyborów w sklepach zaczęli dokonywać niektórzy polscy przedsiębiorcy. Wzorem Ryszarda Florka, szefa Fakro, zaczęli kupować jabłka dla swoich pracowników. Sprzyja im niedawna interpretacja Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z którą od takich świadczeń nie trzeba odprowadzać podatków i składek, jeśli firma nie jest w stanie wyliczyć, ile dokładnie zyskał pracownik. Wystarczyło zatem udostępnić pracownikom owoce i warzywa, z których ci mogli korzystać wedle uznania. Dzięki unijnemu wsparciu pojawiła się także szansa na przekazywanie polskich produktów za rekompensatą do szkół i przedszkoli. Jak informuje Iwona Ciechan, rzecznik prasowy Agencji Rynku Rolnego, obecnie w rejestrze jednostek uprawnionych do bezpłatnego otrzymania żywności wycofanej z rynku znajdują się 74 szkoły, 10 przedszkoli i kilkanaście placówek o charakterze opiekuńczo-wychowawczym. – Do 23 września wpłynęło ponad 200 nowych wniosków od szkół i kilka od przedszkoli, jednak codzienne wpływają kolejne – dodaje Iwona Ciechan. Formularz wniosku można znaleźć na stronie internetowej Agencji Rynku Rolnego. Własne pomysły na zminimalizowanie skutków embarga i przygotowanie się do podobnych sytuacji w przyszłości prezentują przedstawiciele branży spożywczej. Zdaniem Michała Taraski z Sakata Vegetables Europe, organizatora Konferencji na temat Konsumpcji Brokułów, warto przekonywać Polaków do rodzimych produktów. Kluczową rolę mają w tym wypadku odegrać stowarzyszenia. – Działający osobno producenci i dystrybutorzy są podatni na nagłe wstrząsy. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja stowarzyszonych firm, które działając wspólnie mogą sobie pozwolić na skuteczniejszą promocję i pozyskiwanie nowych klientów – stwierdza. Talerz polskich produktów? Zdaniem Michała Koleśnikowa, analityka rynków rolnych Banku BGŻ, próby zwiększania popytu krajowego to dobra droga do zagospodarowania przynajmniej części żywności, której nie udało się sprzedać w Rosji. – Czasami pozyskanie nowego, zagranicznego rynku zbytu to miesiące negocjacji, podróży służbowych, uzyskiwania certyfikatów. To trwa, a czasu nie mamy dużo, bo chodzi o zagospodarowanie tegorocznych zbiorów. Dlatego zachęcenie każdego Polaka, aby zjadł kilka kilogramów owoców i warzyw więcej, wydaje się stosunkowo proste. Zwłaszcza teraz, gdy ceny spadają – przekonuje analityk. Czy Polacy są w stanie zjeść wszystkie owoce i warzywa, które z powodu embarga nie trafiły na rynek rosyjski? W tak optymistyczny scenariusz Koleśnikow nie wierzy. Wtóruje mu Michał Taraska. – Trudno się łudzić, że zapotrzebowanie na poszczególne produkty wzrośnie w Polsce aż tak bardzo. Ale na pewno na talerzach Polaków znajdzie się jeszcze trochę miejsca dla polskich produktów. Dlatego liczę na to, że w trakcie konferencji dojdziemy do konsensusu, w jaki sposób zachęcić naszych rodaków do kupowania polskich brokułów – dodaje Taraska. Pochodzenie produktów ważniejsze Od sierpnia trwa walka branży spożywczej o przychylność polskich konsumentów. Do sięgania po polskie produkty zachęcają politycy, o nowych sposobach promocji dyskutują eksperci. Słyszymy, że kupowanie rodzimych produktów przestało być wyłącznie konsumenckim wyborem, a stało się czymś na kształt politycznej deklaracji. Wydaje się jednak, że na razie na deklaracjach się kończy – jak jeszcze w sierpniu informowały media, zmasowana akcja poparcia dla polskich jabłek nie przełożyła się w widoczny sposób na sprzedaż. Czy zatem wszystkie próby pozyskania przychylności Polaków mijały się z celem? A może wkupienie się w łaski polskich konsumentów wymaga mniej wyrafinowanych, ale za to bardziej długofalowych zabiegów? Eksperci zgadzają się co do jednego – większa świadomość pochodzenia produktów to coś, o co warto walczyć. – Zapewne nadal będziemy się kierować przede wszystkim ceną, dostępnością czy wyglądem zewnętrznym towaru, ale pochodzenie stanie się nieco ważniejsze niż dotąd. I to już coś – stwierdza Michał Koleśnikow. Zdaniem analityka polscy producenci powinni z tej szansy skorzystać. – W ostatecznym rozrachunku to przekłada się na pieniądze – podsumowuje.
Czytaj więcej

Witamina D najskuteczniejsza w walce z chorobami serca, chorobą Alzheimera i cukrzycą

Różne organizacje badawcze wychwalały niesamowite właściwości witaminy D, publikując swoje analizy i badania w krótkich odstępach czasowych. Najbardziej skupiono się na pozytywnych działaniach witaminy D, które pomagają zapobiegać chorobom krążenia, cukrzycy czy chorobie Alzheimera. Trzy niezależne analizy, wykazały również, że utrzymanie witaminy D na prawidłowym poziomie, który wnosi od 50 do 70 ng/ml, może zapewnić optymalne zabezpieczenie przed wieloma chorobami przewlekłymi. W czasopismach Nurition czy Metabolism & Cardiovascular Diseases można znaleźć dowody, które sugerują, że witamina D jest ściśle zaangażowana w homeostazę układu sercowo-naczyniowego. Naturalne zakłócenie systemu organizmu przyczynia się do cukrzycy, otyłości, podwyższonego stężenia lipidów we krwi, wysokiego ciśnienia krwi, dysfunkcji śródbłonka, udaru i ryzyka choroby wieńcowej. Naukowcy zalecają suplementację witaminy D każdego dnia, co skutkuje optymalną równowagą w organizmie. Z kolei badanie w University of Miami School of Medicine, wykazało, że niski poziom witaminy D wykazuje bezpośredni, genetyczny związek z rozwojem białek amyloidowych w mózgu, często związanych z chorobą Alzheimera. Również ważne badanie przeprowadzili specjaliści z Hiszpanii, którzy swoje wyniki opublikowali w czasopiśmie Clinical Nurition. Badacze przeanalizowali przypadki 1 226 osób. Badania rozpoczęto w 1996 roku i trwały one 8 lat. Naukowcy analizowali związek witaminy D a rozwoju cukrzycy. W wynikach stwierdzono, że osoby z poziomem powyżej 18,5 nh/ml miały niższe ryzyko na zachorowanie na cukrzycę typu 2. U osób powyżej 30 ng/ml nie stwierdzono żadnego zagrożenia. Dzięki licznym badaniom stało się jasne, że witamina D kwalifikuje się do najważniejszych i najbardziej niezbędnych składników odżywczych na bazie hormonów. Większość osób powyżej dwudziestego roku życia, powinno rozpocząć suplementacje witaminy D każdego dnia, tak aby jej poziom w organizmie wahał się między optymalnym zakresem 50 a 70 ng/ml. źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Dietetykpraca.pl

Serwis Dietetykpraca.pl to największy serwis w Polsce poświęcony tematyce edukacji i pracy w zawodzie dietetyka. Adresujemy go do wszystkich osób, które obecnie lub w przyszłości rozważają podjęcie takiego kierunku kształcenia, jednak z różnych względów nie są pewni swojego wyboru. Wspieramy przyszłych dietetyków Nasz serwis stara się wyjaśnić wszystkie kluczowe kwestie pomocne w podjęciu właściwej decyzji. Instruujemy m.in. gdzie można zdobyć niezbędne wykształcenie, jak i gdzie znaleźć pracę, jak ocenić swoje predyspozycje do zawodu oraz jak kierunkować w przyszłości swoje życie zawodowe by rzeczywiście osiągnąć sukces.  Pośredniczymy w znalezieniu pracy Posiadamy kontakt z ogromną ilością renomowanych gabinetów dietetycznych a także firm w całej Polsce, które często poszukują osób z kwalifikacjami dietetyka. Dzięki aktywności naszego serwisu wiele osób znalazło wymarzoną pracę w swoim zawodzie jak również uruchomiło z wielkim sukcesem swój własny gabinet dietetyczny. Wyjaśniamy jak otworzyć własny gabinet Doradzamy nie tylko jak założyć, wyposażyć i zlokalizować własną poradnię dietetyczną. Pracownicy naszej firmy starają się także zdefiniować potrzeby przyszłych dietetyków i wytypować dla nich najbardziej właściwy model prowadzenia poradni dietetycznej. Wszystko po to, by prowadzona działalność sprawiała ogromną satysfakcję zawodową i wróżyła duży sukces rynkowy Pomagamy zdobyć fundusze Wiele osób pragnie otworzyć własną poradnię jednak nie posiada wystarczających środków finansowych by móc komfortowo rozpocząć praktykę prywatną. Nasza firma doradza jednak jak przebrnąć przez ten niełatwy problem i uzyskać odpowiednie wsparcie finansowe. Doradzamy jak prawidłowo wypełniać i składać wnioski o dotacje, by uzyskać potrzebne fundusze na start własnej działaności w zakresie dietetyki.
Czytaj więcej

Czy producenci napojów sportowych i suplementów powinni sponsorować sport?

W nowym przeglądzie opublikowanym w Journal of Medical Ethics, naukowcy twierdzą, ze mają mocne dowody na to, że suplementy diety i napoje przeznaczone dla sportowców, nie są szkodliwe dla zdrowia i firmy je produkujące mogą sponsorować sport. W przeciwieństwie do producentów fast foodów czy słodkich napojów gazowanych. We wcześniejszych publikacjach, znaleźć można było informacje na temat sponsorów sportu, którzy produkują śmieciowe jedzenie i napoje. Według wielu ekspertów, jak i samych badaczy, a w tym między innymi Thiago Herick De Sa z Wydziału Żywienia w Sao Paulo, wielkie koncerny produkujące śmieciowe jedzenie nie powinny promować sportu. Stanowi to bezpośredni atak na światowe wysiłki i pracę na rzecz zwalczania konsumpcji niezdrowej żywności i napojów. - Podstawowym celem każdej firmy jest, aby sprzedawać swoje usługi oraz dążyć do zysku – powiedział de Sa. - Sponsorowanie dużych imprez sportowych przez koncerny produkujące fast foody i słodkie napoje, są częścią strategii marketingowej firmy. Przez takie działania chcą zachęcić ludzi do kupowania swoich produktów - dodał. W najnowszym przeglądzie, Simon Outram i Bob Stewart z Instytutu Sportu w Australii, uznali, że sponsoring firm produkujących napoje dla sportowców i suplementów, także powinien budzić obawy w zakresie zdrowia publicznego. Uważają, że w suplementach mogą znajdować się przypadkowe środki dopingujące, które właśnie mogą być zagrożeniem dla zdrowia. Jednak, naukowcy twierdzą, że skutki dla zdrowia w wyniku przyjmowania takich suplementów są bardzo rzadkie i praktycznie nie ma na to dowodów, że faktycznie mają negatywne konsekwencje dla zdrowia. Wykazują to między innymi wyniki badań z 2012 roku, które analizowały specjalne suplementy diety a ryzyko złamań i zgonów. Jedynym niebezpieczeństwem są środki dopingujące w suplementach. Nie jest to dość obszerny problem, mimo tego, przy większej kampanii reklamowej, jego zakres może również wzrosnąć. Odnośnie napojów, trzeba również spojrzeć na sprawę z drugiej strony, gdyż okazać się może, że napoje są wysokokaloryczne. W związku z tym, dojść może do kolejnej epidemii otyłości i nadwagi. Mimo tego, większość badań przemawia za tym, że i tak będzie to lepsze rozwiązanie w porównaniu z obecną sytuacją, która wygląda jak wygląda. Największe korporacje niezdrowej żywności aktualnie dominują jako sponsorzy sportu, mimo świadomości społeczeństwa, które doskonale zdaje sobie sprawę z konsekwencji spożywania tych produktów. Opracował: Damian Nowaczek źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Sugestywność koloru i rozmiaru talerza a Iluzja Delboeuf’a

Pojawia się coraz więcej dowodów na to, że rozmiar naczyń kuchennych wpływa na to, ile ludzie nakładają sobie na talerz i spożywają w trakcie posiłku. Przyczyna tego zjawiska może leżeć w iluzji optycznej zwanej Iluzją Delboeuf’a, na cześć Josepha Delboeuf’a, który zaobserwował, że to samo ciemne koło umieszczone w jasnych kołach o różnej wielkości odbierane jest w inny sposób – na skutek kontrastu w dużym zdaje się być mniejsze. Zainteresowany wpływem tego zjawiska na zwyczaje żywieniowe Dr Brian Wansink z Uniwersytetu Cornella w stanie Nowy York przeprowadził badanie, które miało przetestować cztery hipotezy zakładające, iż: Ludzie nakładają sobie zbyt mało na małe talerze i zbyt dużo na większe; Zmniejszenie kontrastu między naczyniami a tłem (obrus, podkładka itp.) zredukuje nakładanie zbyt małych lub zbyt dużych porcji uzależnione od rozmiaru talerza (jak opisano w pierwszej hipotezie); Sprawienie, że ludzie będą bardziej świadomi rozmiaru porcji zredukuje nakładanie zbyt małych lub zbyt dużych porcji jw.; Edukowanie ludzie na temat Iluzji Delboeuf’a zredukuje wpływ tego zjawiska, ale nie wyeliminuje go zupełnie. W celu sprawdzenia tej hipotezy przeprowadzono pięć eksperymentów. W pierwszym, grupa studentów została poproszona o zaserwowanie takiej samej ilości zupy w misce o innym rozmiarze niż wyjściowa płytka Petriego. W drugim, studenci obserwowali płatki podane w kształcie koła i mieli odtworzyć ten kształt w tym samym rozmiarze, na większym lub mniejszym talerzu. Manipulowano również kontrastem między tłem a talerzem. Kolejny eksperyment polegał na rysowaniu kółka o tym samym rozmiarze co podane płatki, również na talerzu różniącym się rozmiarem od wyjściowego, po obserwacji trwającej 2 sekundy lub 1 minutę. W czwartym badaniu połowa uczestników została poinformowana o Iluzji Delboeuf’a, następnie wszyscy zostali poproszeni o podanie sobie takiej samej ilości płatków jak zaprezentowana, jednak na talerzu innej wielkości. Ostatni eksperyment wykorzystywał makaron wymieszany z czerwonym lub białym sosem, podany na jednakowych talerzach. Wyniki badania potwierdziły, że Iluzja Delboeuf’a może stanowić wytłumaczenie dlaczego rozmiar naczyń wpływa na wielkość podawanych porcji. Nie jest wielką niespodzianką, że ogólna tendencja jest taka, że więcej jedzenia nakładamy na duże talerze, a mniej na małe. Również zmiana kontrastu kolorów między naczyniami a tłem okazała się mieć wpływ na rozmiar porcji. Warto jednak zauważyć, że świadomość wpływu iluzji optycznej zauważalnie zmniejszyła tę tendencję. źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej