Naukowcy zauważyli, że gdy istnieje połączenie zaburzenia rytmu dobowego i dostarczanie do organizmu wysokiego poziomu tłuszczu oraz diety bogatej w cukier, można spodziewać się wystąpienia do stanu zapalnego jelit i innych dolegliwości.
Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie „PLOS ONE” przez naukowców z Rush University Medical Center w Chicago. Prof. Robin M. Voigt, prowadzący badania, wyjaśnia, rytm dobowy to nie wzorzec według, którego zasypiamy, ale raczej to dzięki niemu możemy usnąć.
We współczesnych czasach mnóstwo osób cierpi przez zakłócenia rytmu dobowego. Przesunięcia dyżurów i zmian w pracy pielęgniarek, lekarzy, strażaków, policjantów – regularnie zakłóca pewien porządek. Większość pracujących ludzi przez dni, w których pracują, utrzymują pewien wzorzec, utrzymują harmonogram, a następnie w weekend kładą się spać późno, stwierdza Voigt. Takie zakłócenia mogą prowadzić do różnych chorób, którym można zapobiec przez choćby unormowanie czasu snu, wstawania i godzin posiłków.
„Jeśli u niektórych osób zostaje zaburzony dobowy rytm, oprócz tego mają wysoki poziom tłuszczów i cukru w diecie, należałoby poczynić odpowiednie środki ostrożności i poddać obserwacji dietę i monitorować stan zdrowia, pozostać czujnym” – mówi Voigt.
Zakłócenie rytmu i zła dieta pogarszają stan zdrowia
Stany zapalne w ciele są związane z chorobami takimi, jak nowotwór, choroby sercowo-naczyniowe, zapalenia jelita grubego i zaburzenia neurologiczne. Zwrócono również uwagę na to, że wymieniony choroby towarzyszą także zmianom flory bakteryjnej.
Co ciekawe, badania wykazały, że liczba komórek bakteryjnych w przewodzie żołądkowo-jelitowym przewyższyła sumę ludzkich komórek w organizmie. Voigt i jej zespół wyjaśnia, że odkrycie genów zegara dobowego u ssaków, pomaga w zrozumieniu, że większość komórek w organizmie zawiera „maszyny molekularne, niezbędne do dyktowania rytmu dobowego”.
Naukowcy twierdzą, że ich odkrycie pozwala pokazać jak bardzo negatywne są skutki zaburzenia rytmu dobowego. Twierdzą, że przyszłe badania powinny skupić się na wpływach zmian w rytmie dobowym na funkcje mikrobiomu, a także metabolitach, związanych ze stresem, otyłością, insulino odpornością i stanami zapalnymi. „Jako pierwsi stwierdziliśmy, że skutki dezorganizacji dobowego mikrobiomu, prowadzą do chorób jelit oraz, że mają związek z wysokim poziomem tłuszczu i cukru w diecie”.
Opracowała: Agata Sugak
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Anna Dworaczyńska
PORADNIK
Najlepszy doradca to taki, który zna problem od podszewki. Kimś takim jest Anna Dworaczyńska, która zmieniła swoje nawyki żywieniowe, dzięki czemu schudła 25 kilogramów i polepszyła stan swojego zdrowia. Nowy styl życia umożliwił jej realizację wielu marzeń prywatnych i biznesowych. Autorka dowodzi szkodliwości i iluzoryczności diet – wystarczy stopniowo zmieniać swoje nawyki żywieniowe, aby już nigdy nie musieć być na diecie. Droga do sukcesu wiedzie przez świadomość i poznanie potrzeb swojego organizmu. Książka jest oparta na osobistych doświadczeniach i na praktyce zawodowej.
O Autorce:
Anna Dworaczyńska – ur. 1982 r., mieszka w Ostrowie Wielkopolskim. Jest pierwszym w Polsce specjalistą zmian nawyków żywieniowych. Regularnie prowadzi wykłady i seminaria, na których uczy, jak trwale zmienić nawyki żywieniowe. Jest członkiem Polskiego Towarzystwa Dietetyki, Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością oraz Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego.
Strona autorki: //dworaczynska.pl/
Czytaj więcej
Odpowiednio zbilansowana dieta powoduje, że nasz organizm prawidłowo funkcjonuje i rozwija się. Ale nie tylko – dobrze dobrana dieta wpływa również korzystnie na pracę naszego mózgu. Jest to teraz szczególnie ważne dla studentów, którzy zaczynają przygotowania do egzaminacyjnej sesji letniej. Jak się odżywiać, żeby dobrze zdać wszystkie egzaminy? Podpowiada Agnieszka Piskała, Starszy Specjalista ds. Żywienia Nestlé Polska S.A. oraz koordynatorka III edycji konkursu dla studentów NHW.
Podczas nauki powinniśmy zadbać o prawidłowe odżywienie naszego mózgu. Odpowiednia dieta, bogata w białko, tłuszcze nienasycone, ale również węglowodany – zarówno cukry proste, jak i złożone, może wspomóc proces prawidłowego uczenia się, przyswajania wiedzy czy logicznego myślenia, które jest niezwykle ważne nie tylko podczas uczenia się, ale przede wszystkim, podczas zdawania egzaminów.
Jak odżywiać się miesiąc przed egzaminem?
Agnieszka Piskała: Miesiąc przed egzaminem nasza dieta powinna być bogata przede wszystkim w produkty bogate w pełnowartościowe białko, np. jajka, chude mięso, tłuste ryby czy produkty nabiałowe. Białko warunkuje prawidłową budowę układu nerwowego – sprawia, że odpowiednio funkcjonuje, a jednocześnie zapamiętywanie wiedzy jest o wiele wydajniejsze.
A czy spożywanie odpowiednich posiłków np. dwa tygodnie przed egzaminem, nadal może nam pomóc w nauce?
Oczywiście, że tak! Dwa tygodnie przed egzaminem czy trudną sesją, w naszej diecie powinny zagościć produkty zasobne w kwasy tłuszczowe omega-3. Ich najlepszym źródłem są przede wszystkim tłuste ryby morskie, ale również orzechy i tłuste nasiona oleiste, czyli np. pestki dyni lub słonecznika, które możemy podjadać w umiarkowanych ilościach podczas nauki.
Czy w dzień egzaminu możemy zjeść coś, co pomoże nam przypomnieć sobie materiał, którego się uczyliśmy?
Dzień przed egzaminem i w jego dniu dieta powinna być bogata przede wszystkim w węglowodany. W przeddzień węglowodany złożone – kasze, ryż, ziemniaki czy makaron, ponieważ skrobia w nich zawarta rozkładana jest do glukozy i szybko dochodzi do naszego mózgu, a co za tym idzie – jest zastrzykiem energetycznym. W dniu egzaminu warto zjeść małe słodkie co nieco, ponieważ szybki strzał energii do naszego mózgu sprawi, że łatwiej przypomnimy sobie niektóre fakty, a jednocześnie trochę się uspokoimy.
Czego nie powinniśmy jeść przed egzaminem? Co może nam zaszkodzić?
Produkty, które na pewno nie ułatwiają nam przyswajania wiedzy, to przede wszystkim produkty ciężkostrawne – np. bigos, zawiesiste zupy, produkty tłuste oraz żywność typu fast food. Produkty te, to tzw. puste kalorie, które na krótko zaspokajają nasz głód i szybko sprawiają, że jesteśmy ospali i mamy problemy z koncentracją – a przecież nie o to chodzi podczas wysiłku intelektualnego. Dodatkowo produkty ciężkostrawne powodują, że cała energia naszego organizmu skupia się na procesie trawienia, a w związku z tym bardzo trudno jest nam przyswajać wtedy wiedzę.
Czy płyny, jakie pijemy podczas nauki, mogą wpłynąć na proces przyswajania wiedzy?
Mogą i wpływają. Ucząc się, bardzo często zapominamy o odpowiednim nawodnieniu naszego organizmu. Oczywiście napoje energetyzujące czy alkohol nie pomogą nam w szybszym przyswojeniu wiedzy, a wręcz efekt może być zupełnie odwrotny. Najlepszym napojem nawadniającym podczas nauki jest woda. Powoduje ona zachodzenie prawidłowych procesów metabolicznych w naszym organizmie, a jednocześnie pamiętajmy, że już 2-3% odwodnienie naszego organizmu sprawia, że jesteśmy ospali, mamy problemy z koncentracją i logicznym myśleniem. Dlatego podczas nauki, miejmy przy sobie 1,5l butelkę wody mineralnej. Dobrym rozwiązaniem jest również sięganie po świeżo wyciskane soki owocowe i warzywne. To prawdziwy „zastrzyk” witamin, który doda sił witalnych i wspomoże procesy uczenia.
Wśród studentów bardzo popularne są napoje energetyczne – czy są zdrowe? Czym można je zastąpić?
Popularne wśród młodzieży napoje energetyczne, które dostarczają takich składników aktywnych jak guarana, tauryna czy kofeina, dają jedynie pozorne i krótkotrwałe wrażenie wzrostu energii, zarówno psychicznej jak i fizycznej. Tak naprawdę napoje te powinny być stosowane tylko w określonych okolicznościach, ale na pewno nie podczas nauki. Napoje energetyczne powinniśmy zastąpić przede wszystkim wodą mineralną, która podnosi ciśnienie i sprawia, że mamy lepszą koncentrację. W diecie osób intensywnie uczących się mogą również pojawić się delikatny napar herbaty i ziół. Wyciąg z rumianku działa kojąco na przewód pokarmowy dla osób, które bardzo stresują się nadchodzącymi egzaminami, a melisa z łyżeczką miodu działa uspokajająco i pomaga smacznie przespać noc tuż przed trudnym sprawdzianem.
***
Ogólnopolski projekt żywieniowy Nestlé, Natalia Honorata Witalna, skierowany do studentów i absolwentów jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na specjalistów z obszarów zdrowia i prawidłowego odżywiania. Inicjatywa Nestlé, pod patronatem Ministerstwa Sportu i Turystyki, magazynu Eurostudent oraz Europejskiego Forum Studentów AEGEE, realizowana jest w ramach strategii Nutrition, Health & Wellness popularyzującej prawidłowe żywienie, dbanie o zdrowie i dobre samopoczucie. Ma na celu praktyczne przygotowanie do podjęcia pracy, wsparcie rozwoju i kariery zawodowej osób zainteresowanych zdrowym stylem życia. Projekt realizowany jest od 2012 roku. Obecnie trwa jego III edycja.
AGNIESZKA PISKAŁA
Starszy Specjalista ds. Żywienia w Nestlé Polska S.A.
Absolwentka Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego oraz podyplomowych studiów pedagogicznych. Przez 4 lata była ekspertem w Dziale Serwisu Konsumenta w firmie Nestlé, gdzie udzielała m.in. porad dietetycznych. Jako Starszy Specjalista ds. Żywienia w Nestlé Polska S.A. współtworzy komunikację żywieniową dla produktów Nestlé. Dodatkowo prowadzi szkolenia w zakresie zdrowego żywienia (dla dziennikarzy, pracowników firm, innych dietetyków) oraz wspiera żywieniowo firmę L’Oreal w temacie nutrikosmetyków.
Autorka wielu artykułów na temat żywienia publikowanych w tytułach prasy kobiecej i parentingowej.
Często gości jako ekspert w telewizjach porannych, gdzie wypowiada się w kwestiach prawidłowego żywienia dzieci i dorosłych. Współautorka (razem z Pauliną Smaszcz-Kurzajewską) książki „Mama i tata to my”, na łamach której obala wiele żywieniowych mitów.
Zdrowie i racjonalne odżywianie to nie tylko jej zawód, ale też pasja, którą ostatnio realizuje w nowym wymiarze – przygotowując jadłospis dla swojego synka Janka. Uzależniona od antyoksydantów w postaci herbaty i kawy oraz od wieczornych transcendentalnych rozmów o życiu z jej 3,5-letnim szkrabem. Uwielbia książki Milana Kundery, muzykę Boba Marleya i tort czekoladowy Pischingera.
Czytaj więcej
Resweratrol, bo o nim mowa, to jeden ze składników żywności, który znajduje się w czerwonym winie, lecz nie tylko, lecz także w winogronach (głównie w skórkach), orzeszkach, czekoladzie oraz niektórych owocach. Zgodnie z ostatnimi doniesieniami, grupa naukowców pod kierownictwem doktora Richarda D. Semby z John Hopkins University School of Medicine w Baltimore, prowadzi badania nad jego użytecznością i wpływem na zdrowie, zaś rezultaty publikuje w dwutygodniku medycznym JAMA Internal Medicine.
Okazało się, badają wpływ tego wyjątkowego związku chemicznego na posiadanie pewnego wpływu na zdrowie i możliwości zapobiegania chorobom serca, a także pomocy w początkowym stadium niektórych rodzajów choroby nowotworowej. Ci sami naukowcy twierdzą, że resweratrol blokuje interleukinę 6 - białko, które znajduje się w układzie odpornościowym, który silnie pobudza procesy zapalne w organizmie.
Francuski paradoks
Francuzi od lat zwracali uwagę reszty świata na swój wyjątkowy bilans składników odżywczych, ponieważ, mimo dużej ilości cholesterolu w spożywanej przez nich żywności, wskaźnik występowania wśród nich osób cierpiących na chorobę wieńcową jest zaskakująco niski. Jak się okazało, jest to powiązane z dość regularnym przyjmowaniem przez nich czerwonego wina zawierającego wysoki poziom resweratrolu i innych polifenoli. Całe założenie zmieniło się pod wpływem eksperymentu na grupie Włochów, których dieta również w dużym stopniu opierała się na wspomnianym składniku, i - jak się okazało - są oni tak samo narażeni zarówno na choroby układu krążenia, jak i osoby, które tego środka nie spożywają wcale. Sam doktor Semba mówi, że ani on ani grupa naukowców, na których czele stoi, nie przekonała się o tym, że, wbrew dość powszechnej opinii (resweratrol sprzedawany jest w formie suplementu, osiągając sprzedaż 30 milionów dolarów rocznie w samych Stanach Zjednoczonych), spożywanie produktów zawierających podwyższony poziom resweratrolu działa uzdrawiająco.
Treść badań
Naukowcy przeanalizowali przypadki 783 kobiet i mężczyzn w wieku powyżej 65 lat (czyli grupy, u której występuje największe prawdopodobieństwo występowania wspomnianych wyżej chorób) w Chianti - skąd również pochodzi słynne czerwone wino o tej samej nazwie - żyjących w latach 1998-2009. Badania wykonywano przy pomocy spektometrii mas - pobierano do 24-godzinnej analizy próbki moczu. Wyniki wykazały, że choroby serca, układu wieńcowego i raka występowały mimo obecności resweratrolu. Naukowcy zakończyli swoje badania oświadczeniem prasowym, w którym podali informację, że nie widzą związku między poziomem związku chemicznego w organizmie a długowiecznością, tym samym podważając tezę zakładającą słuszność mniemań o wspomnianym wyżej "francuskim paradoksie".
Mimo negatywnych wyników, doktor Semba odnotowuje fakt, że istnieją inne badania, które wskazują na pozytywny wpływ obecności czerwonego wina, czekolady i jagód w zbilansowanej diecie - mają one działanie ochronne dla serca i zmniejszają również stany zapalne wśród niektórych badanych osób. "Te pokarmy są złożone z wielu składników, a wszystko, co możemy wywnioskować na podstawie naszych badań to że korzyści zdrowotne najprawdopodobniej wcale nie wynikają z obecności resweratrolu" - mówi naukowiec.
Katarzyna Kałaniuk
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
W oparciu o badania, które odbyły się na Oregon Health & Science University w US, opublikowano wyniki stwierdzające, że osoby cierpiące na stwardnienie rozsiane, które przez rok stosowały dietę na bazie produktów roślinnych, o znikomej zawartości nasyconych kwasów tłuszczowych, wykazały pod koniec roku dużo mniejszy poziom osłabienia organizmu niż grupa kontrolna z SM, nie stosująca tej diety.
Były to pierwsze badania kliniczne z losową grupą kontrolną, które miały ustalić efekty niskotłuszczowej diety w leczeniu SM. Nie wykazano żadnych znaczących różnic wśród pacjentów z obydwu grup, ani w obrazach uszkodzeń mózgu uzyskanych za pomocą rezonansu magnetycznego MRI, ani innych metodach diagnozujących SM. Jednak przy małej liczbie uczestników, autorzy badań uważali, że znaczące zniwelowanie objawów przeciążenia fizycznego wymaga dalszych i szerzej zakrojonych badań nad dietą.
Osłabienie kondycji fizycznej może być bardzo destrukcyjne dla osób cierpiących na ustępująco-nawracającą postać stwardnienia rozsianego, zatem wyniki badań, pokazujące zauważalną poprawę kondycji wśród osób stosujących tę dietę, są bardzo pomocną wskazówką dla wszystkich chorych na SM.
Badania polegały na monitorowaniu działania diety McDougalla, nazwanej od jej twórcy dr. med. Johna McDougalla. Dieta ta jest częściowo oparta na diecie dr. med. Roya Swanka, zwalczającej SM, rozwijającej się w latach 40 i 50-tych XX wieku. Dieta McDougalla jest dietą o niskiej zawartości tłuszczów nasyconych, bazuje na produktach skrobiowych, warzywach i owocach, z całkowitym odstawieniem mięsa, ryb i nabiału.
Rozpoczęte w 2008 roku badania objęły grupę o najbardziej powszechnej postaci SM - remitująconawracającej - koło 85% chorych ma tę formę SM. Ten typ przebiegu choroby charakteryzuje się tzw. rzutami, czyli atakami pogorszenia funkcji neurologicznych, które są poprzedzielane okresami względnego polepszenia stanu lub czasami całkowitego zaniku objawów.
Podczas badań prowadzone było monitorowanie symptomów SM pośród uczestników, którzy stosowali dietę McDougalla przez 12 miesięcy i tych, którzy jej nie stosowali. Mierzono zakres wskaźników choroby i jej objawów, w tym obrazy rezonansu magnetycznego MRI uszkodzeń mózgu, częstotliwość nawrotów dolegliwości, niepełnosprawność wynikającą z choroby, wagę ciała i poziom cholesterolu.
Wyniki nie wykazały żadnych różnic między grupą na diecie, a grupą kontrolną w rozmiarze uszkodzenia mózgu przez SM. Obydwie grupy nie odbiegały od siebie również pod względem częstości nawrotów i stopnia niepełnosprawności wywołanego przez chorobę. Grupa na diecie wyraźnie straciła na wadze ciała bardziej niż grupa kontrolna i miała znacząco niższy poziom cholesterolu. Ponadto uczestnicy po diecie otrzymali dużo lepsze wyniki testów sprawdzających ich jakoś życia i ogólne samopoczucie.
Ilość uczestników badania była względnie mała - 53 uczestników ukończyło testy, przy czym 27 należało do grupy kontrolnej, a 22 było na diecie i przestrzegało jej.
Współautor badań, dr med. Dennis Bourdette uważa, że pokazano, jak dieta niskotłuszczowa może być pomocna w polepszeniu kondycji osób cierpiących na SM, ale konieczna jest kontynuacja badań z liczniejszą grupą uczestników, podczas których będzie można dokładniej przyjrzeć się wpływowi diety na polepszenie kondycji chorych oraz wyeliminowanie innych symptomów stwardnienia rozsianego.
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Sportowcy często wybierają owoce, jeśli zależy im na zastrzyku energii lub szybkim wzbogaceniu organizmu w elektrolity. Banany jednak, okazują się być czymś znacznie więcej, niż słodką przekąską lub porannym dodatkiem śniadaniowym.
Bogate w witaminy, minerały i inne związki, które korzystnie wpływają na zdrowie, mogą stanowić środek w leczeniu depresji, pobudzić mózg do wzmożonej pracy, czy też wpływać kojąco na nerwy.
Jeśli sięgniemy do naukowej literatury, przekonamy się o wielu korzyściach, płynących z jedzenia owoców, o których dotąd niewiele wiedzieliśmy. Regulacja ciśnienia krwi, pomoc w gojeniu się uszkodzeń jelitowych, łagodzenie objawów zapalenia stawów, a nawet pomoc w walce z narkomanią – te wszystkie atrybuty, charakteryzują działanie tak znanego owocu, jakim jest banan. Jest to jeden z najznakomitszych owoców, znanych człowiekowi, który dodatkowo jest powszechnie dostępny i stosunkowo tani.
Łagodzą depresję i poprawiają samopoczucie
Owoc ten zawiera tzw. tryptofan, związek działający uspakajająco i relaksująco, który zawiera również mięso indyka. Mówi się również, że jest on pomocny w łagodzeniu objawów depresji. W połączeniu z działaniem witamin grupy B, następuje konwersja tryptofanu do serotoniny, tzw. „hormonu szczęścia”, który poprawia nastrój i przynosi ogólne, dobre odczucia.
„Utrzymywanie odpowiedniego poziomu witaminy B, może zapobiec depresji” – wyjaśnia Emily Main w artykule Rodale News. „Podczas łączenia żywności, która stanowi źródło witamin z grupy B z dodatkową suplementacją, poprawa stanu depresyjnego jest znacznie bardziej widoczna.”
Podobnie jak wiele innych owoców i warzyw, banany są doskonałym źródłem błonnika rozpuszczalnego. Jest on niezbędny do utrzymania odpowiedniej przemiany materii. Włączając spożycie banana do regularnej diety, możemy uniknąć zaparć i innych dolegliwości jelitowych. „Banany pomagają w przywracaniu normalnego funkcjonowania jelit, są szczególnie pomocne przy biegunkach” – mówi raport.
Cudotwórcza grupa B
Witaminy z grupy B, które zawierają banany, pomagają uspokoić układ nerwowy. Spośród 8 znanych witamin B, banany są źródłem 5 z nich: tiaminy (B1), ryboflawiny (B2), niacyny (B3), pirydoksyny (B6) i kwasu foliowego (B9). Podstawowym składnikiem, który wspomaga działanie układu nerwowego są właśnie witaminy B, których skuteczność można poprawić dodatkową suplementacją, jednocześnie wspierając serce i mięśnie.
Opracowała: Agata Sugak
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Ostatnio opublikowane badania na Uniwersytecie Wschodniej Finlandii pokazują, że skład kwasów tłuszczowych w krwi jest nie tylko odzwierciedleniem jakości tłuszczów żywieniowych, ale również węglowodanów w diecie.
Na przykład poziom kwasu oleinowego był wyższy u dzieci, które spożywało dużo słodkości i mało bogate w błonnik produkty zbożowe. Wcześniejsze badania na ten temat koncentrowały się głównie na związku jakości tłuszczu w diecie i kwasów tłuszczowych we krwi. Obecnie zbadano związek jakości węglowodanów w diecie i kwasów tłuszczowych w osoczu u dzieci.
Większe spożycie słodkości i niższe spożycie produktów zbożowych o wysokiej zawartości błonnika były związane z wyższym poziomem kwasu oleinowego we krwi. Jednym z wyjaśnień tego zjawiska może być to, że dzieci spożywające dużo słodyczy oraz mało produktów zbożowych bogatych w błonnik, jednocześnie spożywają więcej produktów bogatych w tłuszcze nasycone. Nasycone tłuszcze są znane jako szkodliwe dla zdrowia, a wcześniej wykazano, że istnieje związek między nimi a kwasami oleinowymi, sprzyjającym w zachodniej diecie.
Większe spożycie słodyczy było związane z większym poziomem desaturazy delta-9, co z kolei wskazywało na aktywność desaturazów delta-9 w wątrobie. Zwiększone przyjmowanie węglowodanów zostało uprzednio powiązane z większą aktywnością desaturazy u dorosłych, ale studia na ten temat pomijają dzieci. Desaturaza to enzym, który katalizuje reakcję na produkcję nienasyconych kwasów tłuszczowych z nasyconych kwasów tłuszczowych. W ten sposób zapobiega gromadzeniu się tych drugich w wątrobie, ale wzmaga też wydania kwasów tłuszczowych do krwioobiegu. Wzrost aktywności delta-9-desaturazy może być związane ze zwiększonym wydzielaniem się nasyconych kwasów tłuszczowych z cukru w wątrobie, co jest szkodliwe dla metabolizmu lipidów.
Większe spożycie margaryny na bazie olejów spożywczych, zawierającej co najmniej 60 % tłuszczu, było związane z większym poziomem wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, kwasu linolowego i alfa-linolowego we krwi, co jest zgodne z badaniami dorosłych i dzieci. Jest to również związane z mniejszym poziomem kwasów tłuszczowych nasyconych oraz jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, które są pożyteczne dla zdrowia.
Opracowała: Katarzyna Kupczyk
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Wcześniejsze badania wykazały, że ludzie którzy jedzą mnóstwo błonnika są mniej narażeni na choroby serca. Teraz, nowe badanie opublikowane w BMJ sugeruje, że zwiększenie błonnikowej diety po zawale serca, może wydłużyć życie.
Każdego roku około 1 milion osób w USA ma atak serca. Według Narodowego Instytutu Serca, Płuc i Krwi, wiele ludzi przeżyło atak i w pełni wróciło do życia.
Zespól naukowców, w poczet którego wchodzi pani Shanshan Li z Departamentu Odżywiania i Epistemologii z Harvard School of Public Health z Bostonu, stwierdził jak ważne jest identyfikowanie kroków potrzebnych dla pacjenta po zawale, by móc zmodyfikować jego styl życia. Sprawdzono, czy zażywanie błonnika na długo przed atakiem serca, może przyczyniać się do dłuższego zdrowia.
Zebrano dane z Nurses Health Study angażujące 121,700 pielęgniarek wraz z danymi z Health Professional Follow-up Study angażujące 51,229 zdrowych mężczyzn. Oba badania wymagały od uczestników wypełnienia ankiety dotyczącej ich sposobów życia.
Błonnik i redukcja zagrożenia śmierci o 25%.
Zespól zweryfikował 2,258 kobiet i 1,840 mężczyzn, którzy przeżyli swój pierwszy zawał serca. Pod czas 9 letniej kontynuacji, zmarły 682 kobiety i 451 mężczyzn. Podzielono badanych na 5 grup w zależności na ich spożycie błonnika po zawale serca.
Wyniki badań ujawniły że uczestnicy, mający największe spożycie błonnika byli o 25% mniej zagrożeni śmiercią z jakiejkolwiek powodu 9 lat po ataku serca, w porównaniu do tych z dołu tabeli badań, o mniejszym spożyciu błonnika.
W sumie zespół znalazł to, że pacjenci z wyższym spożyciem błonnika po zawale serca, mogą żyć dłużej.
Naukowcy oszacowali następnie możliwości 3 rożnych typów błonników- z płatków, owoców i warzyw. Odkryli, że tylko błonnik z płatków był silnie związany ze zwiększeniem długotrwałego przeżycia po zawale serca. Głównym źródłem błonnika u uczestników były zatem płatki śniadaniowe.
Opracował: Jarosław Koperski
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Kawa jest kojarzona z wieloma zdrowotnymi korzyściami. Najnowsze badania mówią o poprawie pogarszającego się wzroku, a nawet ślepoty. Naukowcy z Cornell University In Thaca, NY, udostęnili ostatnie wyniki badań w czasopiśmie Journal Of Agricultural and Food Chemistry.
Wszyscy jesteśmy świadomi, że składnik kawy – kofeina to dodający energii stymulant. Według owych badaczy, włączając w to również ich autora – pana Chang Y. Lee, zielone ziarenka kawy (surowe), zawierają tylko 1% tej substancji. Ale to nie wszystko. Znajdziemy w nich także około 7 – 9% kwasu chlorogenowego (CGA), przeciwutleniacza, który również oferuje nam sporo korzyści, jak np. utrata masy ciała i obniżenie ciśnienia krwi. Wcześniejsze badania dowodzą, że GCA może mieć potężne działanie neuroprotekcyjne, które polega na lokalizowaniu i natlenianiu obszarów organizmu, którym może brakować tlenu. Przykładem może być siatkówka – cienka warstwa tylnej części oka, zbudowana z komórek światłoczułych i nerwowych, odbierających i porządkujących informację wizualną, która często staje się podatna na niedotlenienie. „Siatkówka jest jednym z najbardziej aktywnych metabolicznie tkanek w organizmie, ponieważ zużywa tlen szybciej od innych, włączając w to mózg” – tłumaczą naukowcy. Byli ciekawi, czy kawa, a w szczególności zawarty w niej CGA może zapobiec niedotlenieniu i ogólnej degeneracji siatkówki u myszy.
Kwas chlorogenowy zapobiega śmierci komórek siatkówki oka
Okazało się, że zarówno CGA jak i ekstrakt kawy zmniejsza śmierć zwojowych komórek siatkówki (RGC) myszy, zapobiegając obniżaniu się Thy-1, białek na powierzchni komórek.
Oto, jak komentują to naukowcy:
"Badania pokazują jasno, że CGA z ekstraktem z kawy, zmniejszają apoptozę RGC, indukowaną przez niedotlenienie i tlenek azotu. Toteż wiemy, że picie kawy może zapobiegać zwyrodnieniom siatkówki.”
Nie każdy jednak wierzy w korzyści, płynące z picia kawy. W 2003 roku opublikowano badania w Mayo Clinic Proceedings, dotyczące wpływu czterech filiżanek kawy na ogólny stan zdrowia i w związku z tym, ryzyka przedwczesnej śmierci.
Opracowała: Agata Sugak
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Badania holenderskich naukowców opublikowane w ostatnim numerze „Hepatologii” potwierdzają, że dieta bogata w pokarmy zawierające wysoką ilość tłuszczy i cukru związane jest ze znacznym wzrostem tkanki tłuszczowej i ryzykiem stłuszczenie wątroby. Smutne konsekwencje diety Diety takie zwiększają zawartość triglicerydów wewnątrz wątroby i sprzyjają odkładaniu się tłuszczu wokół talii, co w krótkim czasie doprowadzić może do otyłości. Otyłość jest chorobą cywilizacyjną, cierpi na nią miliony osób. W roku 2008 tylko w Stanach Zjednoczonych otyłych było ponad 200 milionów mężczyzn i niemal 300 milionów kobiet. Otyłych jest blisko 40% dorosłego społeczeństwa i już 17% dzieci. Otyłości bardzo często towarzyszy nagromadzenie tkanki tłuszczowej w wątrobie - jest ona jednym z najczęściej spotykanych schorzeń wątroby.
Chcesz wiedzieć więcej? Artykuł "Rola diety w obniżaniu stężenia bilirubiny" zawiera wartościowe informacje.
Przebieg badania W eksperymencie wzięło udział 36 szczupłych mężczyzn, których losowo przypisywano do jednej z dwóch grup. Grupa pierwsza stosowała zbilansowaną dietę, grupa druga dietę opartą na tłuszczach i cukrach. Na początek zmierzono poziom triglicerydów i tłuszczu w jamie brzusznej, a także poziom insuliny przed i po diecie. Badanie trwało 6 tygodni. Pacjenci zjadali trzy główne posiłki oraz dodatkowe kalorie z wysokiej zawartości tłuszczy i cukrów. Wyniki wyraźnie pokazują, że podczas odżywiania się dietą wysokokaloryczną wzrosła wartość BMI w grupie drugiej. Co ciekawe, ilość trójglicerydów wzrastała przy częstszym spożywaniu posiłków, nie zaś przy spożywaniu większych porcji. Tłuszcz brzucha wzrastał na skutek przyjmowania większej ilości tłuszczów i cukrów przy wysokiej częstości spożywania posiłków czyli tzw. podjadaniu. W grupie spożywającej duże ilości cukrów zauważono zmniejszenie wrażliwości wątroby na insulinę. W grupie spożywającej duże ilości tłuszczu była ona wysoka. źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Orzechy rekomendowane są jako najzdrowsze przekąski. Są łatwo dostępne, niedrogie i można je zabrać ze sobą wszędzie. Ich wpływ jest bardzo korzystny dla zdrowia. Należy jednak pamiętać, że są też dosyć kaloryczne, a więc należy zachować umiar. W najnowszym numerze New England Journal of Medicine opublikowane zostały badania potwierdzające pozytywny wpływ spożywania orzechów na nasze zdrowie.
Ci, którzy spożywali garść orzechów dziennie znacznie rzadziej cierpieli na choroby serca. Podwojona porcja obniżyła ryzyko zachorowania do 30%. Ci zaś, którzy jedli orzechy codziennie podczas badania byli narażeni o 20% mniej na ryzyko zgonu.
Badanie przeprowadzały trzy niezależne ośrodki. Przez ponad 30 lat przebadano 76 000 pacjentów. Co kilka lat wypełniali oni ankiety kontrolne, w których opisywali dokładnie swój styl życia i stosowane diety.
U badanych o blisko 30 % spadła śmiertelność z powodu chorób serca i powyżej 10 % zmalały przypadki zgonów na raka. Podczas badania pacjenci co dziennie zjadali porcję orzechów równą tej dostępnej na półce sklepowej czy w automacie.
Dowiedziono też, że pacjenci spożywający orzechy mają tendencje do bycia zdrowszymi i aktywniejszymi fizycznie. Pacjenci spożywali dowolne orzechy, orzeszki ziemne, orzechy nerkowca, migdały, pistacje, orzechy włoskie czy pekan.
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej
Część przeprowadzonych w środowisku medycznym badań sugeruje, że kobiety, które w czasie trwania ciąży stosują dietę bezglutenową chronią tym samym swoje dzieci przed ryzykiem wystąpienia cukrzycy typu 1.
Badania na ten temat przeprowadził m.in. zespół z Instytutu Bartholin w Danii. Dowiodły one, że gluten podobnie jak specyficzne bakterie jelitowe zmienia układ odpornościowy i fizjologię komórek, co może być początkiem do wprowadzenia innowacyjnych metod leczenia cukrzycy.
Dieta bezglutenowa jest sposobem żywienia eliminującym z jadłospisu produkty zawierające gluten, głównie polega na wykluczeniu produktów zbożowych i ich przetworów, szczególnie: pszenicy, żyta i jęczmienia.
Coraz więcej osób wybiera ten sposób żywienia samodzielnie i świadomie, bez medycznych wskazań ku stosowaniu tej diety. Umacnia się przekonanie, że ta żywność jest znacznie zdrowsza dla organizmu i kojarzy się ją ze zdrowym stylem życia. Stosuje ją wiele osób aktywnych fizycznie.
Popularność swą zdobywa zapewne dzięki sukcesom. Badania wykazują, że ok. 6% Amerykanów cierpi na tzw. nadwrażliwość na gluten. Objawia się to m. in. problemami jelitowymi: wzdęciami, biegunkami czy bólami w stawach. Wyeliminowanie z diety produktów zawierających gluten u tych pacjentów przynosi natychmiastową i widoczną poprawę, a także zupełne ustąpienie objawów.
Przeprowadzone przez badawczy w Bostonie doświadczenia na myszach ujawniły, że zwiększone zużycie kawy może też obniżyć ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2.
Te badania są bardzo nowe i potrzebują jeszcze głębszej analizy. Na razie sugerują nam tylko celność postawionej tezy.
źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej