Czy czarne jagody leczą Parkinsona?

Do tej pory badania wykazały, że czarne jagody pomagają zmniejszać ryzyko zagrożenia zachorowania na cukrzycę lub zawału serca. Obecnie naukowcy z Uniwersytetu Pamięci w Nowej Funlandii w Kanadzie zasugerowali, że te owoce mogą pomóc w leczeniu Parkinsona oraz innych chorób zwyrodnieniowych układu nerwowego. Około 500 tysięcy osób w Ameryce choruje na Parkinsona, a co roku odkrywa się 50 tysięcy nowych przypadków zachorowań. Nie jest jasne, co powoduje chorobę, ale ostatnie badania wykazały, że za chorobę może być odpowiedzialny gen nazywany alfa-synukleiną. Alfa-synukleina to proteina w mózgu, która znajduje się przede wszystkim na końcu komórek nerwowych, zwanymi terminalami presynaptycznymi. Te terminale są odpowiedzialne za przesyłanie neuroprzekaźników, które z kolei przesyłają impulsy między neuronami, kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania mózgu. Badania wykazały, że alfa-synukleina pełni istotną rolę w regulowaniu wydzielania dopaminy – neuroprzekaźnika zaangażowanego w funkcje motoryczne, nad którymi osoby chorujące na Parkinsona tracą kontrolę. Naukowcy twierdzą, że badania wykazały, że osoby z kumulacją genów alfa-synukleinowych są bardziej narażone na stres oksydacyjny. Jest to skutek zachwiania równowagi między produkcją wolnych rodników a obroną organizmu przed uszkodzeniem komórek. Badacze zaaplikowali gen alfa-synukleinowy muszkom owocówkom Poskutkowało to zwyrodnieniem siatkówki oraz zredukowanie długości życia. Naukowcy chcieli zbadać, czy czarne jagody są w stanie poprawić defekty u muszek owocówek. Porównano efekty z efektami po standardowych dietach kontrolnych. Życie muszek owocówek, karmionych czarną jagodą, wydłużyło się o 8 dni w porównaniu do muszek, które były na diecie standardowej. Czarne jagody poprawiły również defekty wzroku. Naukowcy twierdzą, że wydłużone życie muszek o 8 dni odpowiada dłuższemu życiu człowieka o 8 lat. Jest planowane rozpoczęcie współpracy z Sedna Natura, firmą, która produkuje proszki z dzikich jagód – aby wykorzystać czarne jagody jako suplementy diety. Autor: Katarzyna Kupczyk źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Napoje energetyczne prowadzą do złych zachowań wśród młodzieży

Badania, przeprowadzone przez naukowców z University of Minesota i Duke Unversity w Durham, NC odnalazły związek między spożywaniem energetycznych napojów przez młodych ludzi, a zwiększonym spożyciem innych słodkich napojów, wzmożoną chęć palenia papierosów i korzystania z mediów internetowych. Specjaliści ze służb zdrowia martwią się gwałtownym wzrostem popularności napojów energetycznych w ostatnich latach, które zawierają wysoki poziom cukru, kofeiny i kalorii. Nastąpił spadek spożycia napojów bezalkoholowych i owocowych, a potroiła się liczba pitych napojów energetycznych wśród młodzieży. Zła energia, powoduje złe nawyki Naukowcy opublikowali wyniki swoich badań w Journal of Nutrition Education and Behavior. Zebrali dane od 2,793 nastolatków z 20 szkół publicznych, gimnazjów i liceów z obszaru Mineapolis – St. Paul w trakcie roku szkolnego 2009 – 2010. Uczniowie podawali informacje, dotyczące ich wzrostu, masy ciała, częstotliwości picia napojów dla sportowców, spożywania śniadania, palenia papierosów, aktywności fizycznej, czasu spędzonego na grach video i oglądaniu telewizji. Naukowcy odkryli, że spożywanie napojów energetycznych, przyczynia się do wzrostu niezdrowych zachowań. Istnieje związek między paleniem, piciem słodkich napojów, spędzaniem godzin przed TV lub graniu w gry video, a spożywaniem drinków energetycznych. Autorka Badań – Nicole Larson wyjaśnia: Wśród chłopców tygodniowe ilości wypitych napojów energetycznych w ciągu tygodnia, miały istotny wpływ na częstsze oglądanie TV. Chłopcy pijący te napoje, spędzali 1 dodatkową godzinę więcej przed telewizorem, niż ci, którzy ich nie pili. Pijący również grali w gry o 4 godziny więcej. Dr Larson i jej zespół zaapelowali o konieczności promowania zdrowych napojów i nawyków nawadniania się wśród młodzieży. Co na to wszystko służba zdrowia? American Academy of Pediatrics (AAP) uważa, że napoje izotoniczne powinny być spożywane jedynie po długotrwałym, fizycznym wysiłku. Nie powinno się ich pić w międzyczasie, ponieważ nie oferują one żadnych korzyści zdrowotnych, a jedynie powodują nadmierną stymulację układu nerwowego. Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) informuje, że około 73% dzieci spożywa kofeinę codziennie, a 20% nastolatków uważa napoje energetyczne za bezpieczne. Aktualne wytyczne Food and Drug Administration (FDA) nie wymagają umieszczenia na etykietach napojów kofeinowych lub pobudzających informacji ostrzegawczych o szkodliwości produktu. Opracowała: Agata Sugak   źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Picie wina pozytywnie wpływa na nerki i ciśnienie krwi

Spożywanie wina regularnie w niewielkich ilościach może przynieść wiele korzyści naszemu organizmowi. Przede wszystkim utrzyma w zdrowiu nerki i poprawi ciśnienie krwi, co w konsekwencji przyczyni się do ochrony mięśnia sercowego. Argumenty naukowców Badacze z Uniwersytetu Colorado w Denver na podstawie raportów przygotowanych m.in. na wiosenne spotkanie kliniczne Narodowej Fundacji Nerek dowiedli, iż ludzie, którzy pili mniej niż jeden kieliszek wina dziennie mieli o trzydzieści siedem procent niższą częstość wystąpienia przewlekłej choroby nerek w porównaniu do tych, którzy w ogóle nie pili wina. Ci zaś, którzy mieli już przewlekłą chorobę nerek i wypijali co dzień trochę trunku byli o blisko trzydzieści procent mniej narażeni na choroby układu krążenia niż chorzy, którzy byli abstynentami. Dane z lat 2003 do 2006 badały blisko sześć tysięcy osób, spośród których ponad tysiąc cierpiało już na przewlekła chorobę nerek. Jak to działa? Wino spożywane w umiarkowanym stopniu posiada pewne wysokie korzyści zdrowotne. Trunek ten obniża ryzyko wystąpienia choroby serca czy cukrzycy. Badanie sugeruje także związek pomiędzy zmniejszeniem wystąpienia przewlekłej choroby nerek a codziennym spożyciem mniej niż jednego kieliszka wina. Oczywiście należy to skonsultować z lekarzem i zachować umiar. Są bowiem pewne zastrzeżenia, co do takiego rozwiązania. Nadmierne spożycie alkoholu negatywnie wpływa na czynność nerek. Może też pogłębić nadciśnienie. źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Nazywanie dziewcząt „grubasami” może im przysporzyć dodatkowych kilogramów

Najnowsze badania wskazują, że dotyczy to przede wszystkim młodych kobiet, a przykrość, która je spotkała, może zwiększać problem w przekonaniu ich do zmiany odżywiania na zdrowsze. Aby mieć pewność, że tak jest – konieczne jest przeprowadzenie jeszcze szeregu testów, mówią autorzy badań. - Badanie przeprowadzono na dziewczętach, które miały 10 lat i kontynuowano przez 9 kolejnych lat. Teraz wiemy, że nie są to jednorazowe przypadki, co sprawia, że wierzę, iż jest to istotny powód kontynuowania badań – mówi Janet Tomiyama z Uniwersytetu California. Ona i jej współpracownicy analizowali dane z przeprowadzonych badań. Dziesięcioletnie wówczas dziewczynki odpowiadały na pytania typu: „Czy ojciec, mama, brat, siostra, przyjaciel lub nauczyciel, nazwali cię grubą?” Z 2000 dziewczynek, 1.188 odpowiedziało „tak” na jedno z podobnych pytań. Okazało się, ze to właśnie one wykazały większą tendencję do przekraczania indeksu BMI (proporcje masy ciała w stosunku do wzrostu), niż dziewczęta, które odpowiedziały „nie”. „Dowody wskazują, że młodzi ludzie, którzy czują się napiętnowani lub zawstydzani w związku z swoją wagą są narażeni na szereg negatywnych wpływów fizycznych i psychicznych, odbijających się na ich zdrowiu” – mówi Rebecca Puhl z Ruth Center for Food Policy & Obesty w Connecticut – „To badanie sugeruje, że negatywne odniesienia do wagi, przyczyniają się do doświadczenia, które staje się trwałe i potencjalnie szkodliwe dla dziewcząt” – dodaje. Zamieniać krytykę na sport Kiedy negatywne komentarze są wysuwane przez najbliższych członków rodziny, efekt staje się o 60% silniejszy, niż w przypadku uwag ze strony przyjaciół, znajomych lub nauczycieli, wówczas stanowi 40% . Tomiyama twierdzi, że nie jest to wielka różnica, zważywszy, że badania miały charakter rozpoznawczy. U ponad połowy dziewcząt, które wzięły udział w badaniu, rozpoznano nadmiar wagi. Presja bycia szczupłym w naszym społeczeństwie jest wysoka, dlatego zwykło się nazywać również siebie „grubym” (co pokazują inne badania), nawet wtedy, kiedy nie mamy nadmiaru wagi. „Istnieją metody, dzięki którym można uniknąć tego typu uwag, skierowane szczególnie do rodziców”, mówi Tomiyama – „Nie ma potrzeby w ogóle używania słowa gruby w stosunku do dzieci. Zamiast tego rodzice powinni skupiać się ogólnie na zdrowiu rodziny” – komentuje Angelina Sutin, prowadząca badania zdrowia rodzinnego na Florida State University College of Medicine. „Najlepiej byłoby jak najwcześniej zacząć wcielać w rodzinnie zwyczaje zdrowe odżywianie i aktywność fizyczną”, dodaje. Agata Sugak źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Parlament Europejski za poprawą działań dotyczących promocji żywności

Na posiedzeniu plenarnym Parlament Europejski przyjął w dniu 15 kwietnia 2014 r. rezolucję ustawodawczą Parlamentu Europejskiego w sprawie projektu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie działań informacyjnych i promocyjnych dotyczących produktów rolnych na rynku wewnętrznym i w państwach trzecich. Projekt rozporządzenia przedstawiony przez Komisję Europejską ma na celu zwiększenie konkurencyjności rolnictwa europejskiego i poprawę równowagi konkurencyjnej zarówno na rynku wewnętrznym, jak i w państwach trzecich. W szczególności działania informacyjne i promocyjne powinny mieć na celu podniesienie wiedzy konsumentów o zaletach unijnych produktów rolnych i metod produkcji oraz podniesienie wiedzy o unijnych systemach jakości i ich lepszą rozpoznawalność. Ponadto działania te powinny zwiększyć konkurencyjność, spożycie i widoczność unijnych produktów rolnych zarówno w Unii, jak i poza nią, a także udział tych produktów w rynku, przy zwróceniu szczególnej uwagi na rynki w państwach trzecich o najwyższym potencjale wzrostu. Unowocześniony system promocji produktów rolnych ma być otwarty dla nowego rodzaju beneficjentów; obok m.in. organizacji producentów, będą mogły po spełnieniu określonych przesłanek z niego korzystać organizacje pozarządowe sektora rolno-spożywczego. Ułatwione ma być wdrażanie wielonarodowych programów promocyjnych. Działania informacyjne i promocyjne nie będą ukierunkowane na konkretny znak towarowy. Niemniej jednak znaki towarowe produktów będą mogły być widoczne podczas prezentacji i degustacji produktów oraz na materiałach promocyjnych, pod warunkiem że przestrzegana będzie zasada niedyskryminacji, a ogólny charakter środków, które nie mogą być ukierunkowane na konkretną markę, pozostanie niezmieniony. Centrum Prawa Żywnościowego
Czytaj więcej

Spożywanie arbuza obniża ciśnienie krwi

Prof. Arturo Figueroa z Uniwersytetu we Florydzie twierdzi, że arbuz może znacząco zmniejszyć ciśnienie krwi zarówno podczas spoczynku, jak i w stresującym momencie. „Ciśnienie w aorcie oraz w sercu spada po zjedzeniu arbuza”, mówi Figueroa. Badanie rozpoczęło się od prostej idei. Dużo ludzi umiera przez zawał serca podczas chłodnej pogody, ponieważ niskie temperatury przyczyniają się do zwiększenia ciśnienia krwi, w związku z czym serce musi pracować ciężej, aby pompować krew do aorty – co z kolei prowadzi do tego, że przepływ krwi w sercu jest niższy. Ludzie otyli oraz z wysokim ciśnieniem krwi są bardziej narażeni na zawał lub atak serca, kiedy są narażeni na zimno, również w czasie zimy oraz w pokojach o niskiej temperaturze. Co może pomóc ich sercom? Częściową odpowiedzią na to pytanie może być spożywanie arbuza. Dwunastotygodniowe badanie skupiło się na 13 mężczyznach z nadwagą w średnim wieku oraz na kobietach, które miały podwyższone ciśnienie krwi. Aby wytworzyć symulację zimnej pogody, jedna dłoń uczestnika została zanurzona w wodzie o temperaturze 4 stopni Celsjusza, a w tym samym czasie badano jego ciśnienie krwi oraz inne wskaźniki zdrowia. Grupa została podzielona na dwie. Przez pierwsze sześć tygodni jedna grupa przyjmowała 4 gramy L-cytruliny oraz 2 gramy argininy dziennie – z ekstraktu arbuza. Druga grupa przyjmowała placebo przez sześć tygodni. Po upływie tego czasu, grupy zamieniły się na kolejne sześć tygodni. Uczestnicy musieli porzucić przyjmowanie leków na wysokie ciśnienie krwi, nie mogli także wprowadzać żadnych znaczących zmian w ich stylu życia, zwłaszcza powiązanych z dietą i aktywnością fizyczną. Badanie pokazało, że spożywanie arbuza ma korzystny wpływ na ciśnienie krwi w aorcie oraz inne naczyniowe parametry. Uczestnicy wykazali poprawę swoich wyników, jeśli chodzi o ciśnienie krwi w momencie odczuwania chłodu oraz w spoczynku. Badania nad właściwościami arbuza będą kontynuowane. W przeszłości Figueroa udowodnił, jak spożywanie arbuza wpływa na funkcje aorty u kobiet po menopauzie oraz na ciśnienie krwi u nastolatków z nieleczonym nadciśnieniem tętniczym. Opracowała: Katarzyna Kupczyk źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Zaburzenia łaknienia nie dotączą wyłącznie kobiet

Kiedy słyszysz o „zaburzeniu łaknienia” myślisz o kobiecie czy mężczyźnie? W większości wyobrażasz sobie kobietę. Badacze twierdzą, że założenie o braku łaknienia dotyczy wyłącznie pań, a więc rzadkie są przypadki leczenia na taką przypadłość panów. Nie ma wątpliwości, że zaburzenie łaknienia jak bulimia czy anoreksja (jadłowstręt psychiczny) są powszechne u kobiet. Jednak według Narodowego Stowarzyszenia Anoreksji i Dolegliwości Powiązanych (ANAD- Anorexia Nervosa & Associated Disorders), około 10-15% Amerykanów z problemami żywieniowymi to mężczyźni. Jednakże, badacze w tym pani Ulla Räisänen z Uniwersytetu Oxford w Wielkiej Brytanii twierdzi, że jest słabe rozpoznanie tych symptomów u panów i należy to podnieść. Badacze przeprowadzili rozmowy z 39 osobami w wieku 16-25 lat, wśród których było 10 panów. Wszyscy uczestniczy cierpieli na jakąś formę zaburzenia łaknienia i byli pytani o ich doświadczenia tej przypadłości. Zespół skupił się na odpowiedziach mężczyzn. Z ankiet, badacze wyciągnęli 4 kwestie: rozpoznanie wczesnych znaków i symptomów, rozpoznanie problemu, udanie się po pomoc, pierwszy kontakt ze służbą zdrowia. Mężczyźni z brakiem łaknienia nie są zdiagnozowani Symptomy, które mężczyźni połączyli z dolegliwością żywieniową w ankiecie, to brak odżywiania się przez kilka dni, oczyszczanie i obsesyjne liczenie kalorii, ćwiczenia i spoglądanie na wagę. Jednakże panom zajęło wiele miesięcy,a nawet i lat, by zdać sobie sprawę, że te zachowania mogą być powiązane z zaburzeniami chorobowymi. Badacze powiedzieli, że jeden z panów uznał, że brak łaknienia to problem „wrażliwych nastolatek”. Inny, z kolei stwierdził że brak łaknienia, to „coś co przydarza się dziewczynom”. Dla wielu panów, dopiero moment kryzysowy (wylądowanie w szpitalu) uświadamia ich o chorobie. Niektórzy z mężczyzn powiedzieli, że przekładali szukanie pomocy, ponieważ myśleli, że nikt ich nie potraktuje poważnie w przychodni medycznej, albo nie wiedzieli do kogo się udać po pomoc. Kiedy już udali się do lekarze, mieli różne doświadczenia. Jedni pozytywne, po których to czuli, że lekarz im pomógł. W większości jednak, musieli odwiedzić lekarza kilkakrotnie, by ten potraktował ich poważnie. Badacze komentujący swoje odkrycia, orzekli: - Mężczyźni z zaburzeniem łaknienia są niezdiagnozowani, niedoleczeni i nieprzebadani. Badania wskazują, że mężczyźni mają poważny problem z rozpoznaniem symptomów braku łaknienia, co jest wynikiem kulturowego stereotypu, w którym to schorzenie jest głównym problemem u kobiet. Rozpoznanie wczesnych symptomów istotne Według badaczy, wczesne wykrycie braku łaknienia u mężczyzn jest konieczne, by upewnić się, że rokowania się polepszą. Jednakże, badacze nie ukrywają, że ich badanie ma pewne ograniczenie. Przede wszystkim, chociaż panowie otwarcie mówili o swoich doświadczeniach z tą chorobą, uczestnicy to osoby w wieku 16- 25 lat. Natomiast, nic nie wiadomo o osobach starszych, których problem tez może dotyczyć. To coś, czym badacze zajmą się w najbliższej przyszłości. Opracował: Jarosław Koperski źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Upijanie się - drogą do przejedzenia

Picie więcej niż trzech, dużych kieliszków wina, może popchnąć ludzi do osiągnięcia „punktu krytycznego”, co oznacza spożycie około 6.300 dodatkowych kalorii w ciągu 24 godzin. Badanie 2.042 osób mówi, że dodatkowo spożyte kalorie to około 900 g lub 2lb tygodniowo. Połowa (51%) pijących alkohol stwierdziła, że upicie się, sprawiło, że rzucili się na jedzenie typu fast – food. Jednak badacze zwracają uwagę, że są to jedynie tendencje – nie dowody „ścisłej nauki”. Slimming World, zleceniodawca badań z YouGo informuje, że 50% osób uważa, że spożycie alkoholu ma wpływ na wybór jedzenia, a także na obniżenie fizycznej aktywności następnego dnia - po wypiciu więcej niż 9.3 jednostek, czyli około 3,6 L piwa. Osoby te wybierają wówczas leżenie w łóżku, oglądanie TV oraz korzystanie z mediów społecznych dla zażegnania kaca, ale również aplikują sobie dodatkowe 2.051 kalorii, co stanowi szczyt ich zwykłej, dziennej diety. Twierdzą oni, że w nocy spożyli około 2.829 dodatkowych kalorii w jedzeniu i około 1.476 w piciu, a następnego dnia jeszcze średnio 2.051 w ciągu dnia. Dr Jacquie Lavin, kierownik żywienia i badań w Slimming World przypomina, że alkohol rozluźnia poczucie samokontroli. Mówi również, że ludzie, którzy spożyli większe ilości alkoholu, przejawiają tendencję do jedzenia więcej i na dłużej. „Alkohol sprawia, że jedzenie jeszcze bardziej satysfakcjonuje. Smakuje lepiej, sprawia więcej przyjemności, niż zazwyczaj”, mówi Dr Lavin. Poinformowała ona rząd o konieczności zorganizowania kampanii komunikacyjnej w celu ciągłego informowania o wpływie alkoholu na przyrost masy ciała i zwiększenie spożycia kalorii oraz umieszczenie tych ostrzeżeń na etykietach alkoholi. Zacząć działać Bridget Benelam, dietetyk z Brytyjskiej Fundacji Żywienia mówi: „Badanie jest bardzo ciekawe, ale nie ma ono charakteru naukowego. Jest przydatne, nawet dla nauk ścisłych, żeby zdawać sobie sprawę z tego, co naprawdę myślą ludzie i wysłać im wiadomość.” Przyznała również, że faktycznie badania potwierdzają związek między spożyciem alkoholu i otyłością. Dr Alison Tedstone, główny dietetyk w Public Health England (PHE) mówi: „Ten raport podnosi świadomość o wysokiej zawartości kalorii w napojach alkoholowych. Nadmierne spożycie kalorii, może prowadzić do nadwagi i otyłości, która zwiększa ryzyko chorób serca, cukrzycy typu 2. i niektórych nowotworów.” Według niej kampania PHE, Change4Life, zachęca ludzi, mówiąc: „jedz dobrze, ruszaj się więcej, żyj dłużej” i pomaga im. Luciana Berger, minister zdrowia, twierdzi, że badanie wykazało ile nadal trzeba wykonać pracy, żeby podnieść świadomość o tym, na jak wiele sposobów alkohol wpływa na przyrost masy ciała. „Problemy zdrowotne, związane z nadwagą lub otyłością kosztują NHS ponad £5 bn rocznie. Nadszedł czas, aby rząd podjął odważne działania, współmierne do skali potrzeb w dziedzinie zdrowia publicznego” – przyznaje. Agata Sugak źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Głęboko mrożone produkty - idealne dla profesjonalnej kuchni

Zastosowanie nowoczesnych technologii w mrożeniu pozwoliło opracować bardzo wydajne metody utrwalania produktów, które znacząco podwyższyły jakość oferowanej przez producentów żywności i stanowią dziś ciekawą alternatywę dla stosowania sztucznych konserwantów. Głębokie mrożenie, powszechnie używane dziś w przemyśle spożywczym, to zaawansowany technologicznie proces, który pozwala zachować wartości odżywcze produktów, nie wpływa na ich wygląd, a co najważniejsze, umożliwia stosowanie wyłącznie naturalnych składników. Głębokie mrożenie - w czym tkwi sekret? Podczas procesu zamrażania woda przemieszcza się w stronę powierzchni produktu, tworząc kryształki lodu. Wielkość tych kryształków zależy od prędkości zamrażania produktu i ma kluczowy wpływ na efekt końcowy mrożenia. Powolne mrożenie w standardowej zamrażarce sprawia, że powstające kryształki są duże i niszczą strukturę produktu. Podczas szybkiego mrożenia w specjalistycznych warunkach (metodą owiewową lub z zastosowaniem ciekłego azotu) powstaje duża ilość niewielkich kryształków, które bez problemu mieszczą się w komórkach, nie naruszając tkanki. I tu właśnie tkwi cała tajemnica – głębokie mrożenie to mrożenie szokowe, które wykorzystując nowoczesne technologie, powoduje obniżenie temperatury produktu w bardzo krótkim czasie, zachowując tym samym jego wartości odżywcze i świeży wygląd. Kucharze często kupują świeże produkty, a kiedy nie wykorzystają całej zakupionej partii – mrożą nadwyżki w sposób nieprofesjonalny. Produkty takie po rozmrożeniu nie zachowują właściwości odżywczych, a i ich wygląd pozostawia często wiele do życzenia. Jeśli chcemy utrzymać wysoką jakość oferowanej żywności, warto pozostawić mrożenie specjalistom. Mrożone produkty na polskim rynku Aktualnie możemy spotkać wiele głęboko mrożonych produktów. Należą do nich owoce, warzywa, mięsa, wyroby cukiernicze, a także produkty mączne, takie jak świeże makarony, których bogatą ofertę prezentuje polska firma Perino. W porównaniu do naszych zachodnich sąsiadów, w Polsce głęboko mrożone produkty nadal są stosunkowo mało popularne, co bardzo dobrze obrazuje właśnie rynek makaronów – na zachodzie obok suszonych i świeżych makaronów, znajdziemy także bogatą ofertę głęboko mrożonych pasta fresca. W naszym kraju trudno znaleźć taki produkt w sklepowych zamrażarkach, a i w kanale HoReCa często trzeba wybierać z oferty zagranicznych dostawców. Niewielu jest polskich producentów, takich jak Perino, którzy zaopatrują nasze rodzime restauracje w głęboko mrożone świeże makarony. A szkoda, ponieważ produkty te, oprócz zamrożonej jakości, mają wiele zalet, które doceni każdy szef kuchni. Mrożonki i ich wszechstronne korzyści dla restauracji Mrożona żywność jest łatwa w przechowywaniu i przygotowaniu, co stanowi nieoceniony atut w każdej profesjonalnej kuchni. Produkty są zawsze pod ręką, gotowe do użycia. Ponadto dzięki mrożonkom możemy mieć ciągły dostęp do wybranych sezonowych specjałów, nie ponosząc wysokich kosztów związanych z ich importem poza sezonem. Daje nam to nieograniczone możliwości w tworzeniu ciekawego i zróżnicowanego menu. Co więcej, mrożone produkty są rewelacyjne w dokładnym planowaniu food costu – wykorzystujemy dokładnie tyle produktu, ile jest potrzebne, nie ponosząc przy tym żadnych strat. Oferując klientom np. wspomniany wcześniej świeży makaron, możemy precyzyjnie określić ile porcji przygotujemy z jednego zamówienia oraz ile zapłacimy za przygotowanie jednego dania, co w efekcie pozwoli nam zoptymalizować koszty i zaproponować atrakcyjne ceny naszym klientom. Tak dokładne prognozy nie są możliwe przy wykorzystaniu produktów świeżych. Świeże i mrożone Najlepszym rozwiązaniem byłoby serwować dania przygotowane wyłącznie ze świeżych produktów, jednak kiedy z powodu różnych ograniczeń nie jest to możliwe, głęboko mrożone produkty okazują się doskonałą alternatywą. Zachowują swoje wartości odżywcze, są łatwe w przechowywaniu i przygotowaniu, są wydajne i pomagają kontrolować budżet. Warto się zastanowić kiedy i w jaki sposób je wykorzystać. Może nie do końca zasadne i opłacalne będzie kupowanie mrożonych jagód w środku lata, jednak już głęboko mrożony świeży makaron to kusząca propozycja przez cały rok.  
Czytaj więcej

Ciemna czekolada poprawia układ krążenia i zmniejsza stany zapalne

W ciągu ostatniej dekady, dietetycy i naukowcy zdrowia odkryli wiele pozytywnych aspektów w spożywaniu ciemnej czekolady, jak np. flawonoidy. Nowe, niezależne badania, wspomagają wcześniejsze, które pokazują zaangażowanie fanów kakao w promowaniu zdrowego trybu życia. Naukowcy z Holandii opublikowali wyniki swoich prac w FASEB Journal, które opisują, jak spożywanie ciemnej czekolady ogranicza miażdżycę, pogrubienie i stwardnienie tętnic, przywraca elastyczność tętnic oraz zapobiega przyklejaniu się białych krwinek do ścian naczynia krwionośnego. Kakaowe flawonole zmniejszają adhezję komórek i poprawiają elastyczności tętnic poprzecznych oraz zmniejszają ryzyko choroby sercowo-naczyniowej. Do przeprowadzenia tego badania, naukowcy przeanalizowali 44 mężczyzn z nadwagą w wieku pomiędzy 45 i 70 lat. Uczestnicy zostali poproszeni, aby nie spożywać pokarmów bogatych w kalorie, w okresie badania, w celu zapobieżenia utycia. W ciągu ośmiu tygodni, mężczyźni spożywali 70 g ciemnej czekolady codziennie lub 70 g specjalnie wyprodukowanej gorzkiej czekolady o wysokiej zawartości flawanoli. Flawanole mają naturalnie występujące przeciwutleniacze, które można znaleźć w niektórych roślinach, włączając rośliny kakaowe. Badania wykazały, że jedzenie gorzkiej czekolady o wysokiej zawartości kakao (70 do 80 %) i flawanoli, zwiększa rozszerzenie naczyń zależnie od śródbłonka lub zdolność rozszerzania i kurczenia się tętnicy. Ponadto zespół odkrył, że spożycie czekolady zmniejsza liczbę leukocytów (białych krwinek) licząc marker systemowego zapalenia, a także zmniejsza ekspresję markera adhezji leukocytów. Zmniejsza to ryzyko zakrzepu lub zbicia komórek we krwi, które mogą przekształcić się w skrzep; jeden z kluczowych czynników, które prowadzą do zawału serca. Autorzy badania stwierdzają: - Zapewniamy pełniejszy obraz wpływu spożycia czekolady na zdrowie naczyń i pokazujemy, że zwiększenie zawartości flawanoli ma dodatkowy, korzystny wpływ na zdrowie naczyń krwionośnych. Jednak ta zwiększona zawartość flawanoli wyraźnie wpływa na smak i tym samym motywację do jedzenia czekoladki. Ale ta ciemna strona czekolady jest pozytywna." Opracowała: Agata Sugak źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Zielona herbata poprawia pamięć

Zielona herbata ma wiele naukowo dowiedzionych zdrowotnych właściwości. Można dodać kolejną. Nowe badanie na Uniwersytecie Bazylejskim, opublikowane w dzienniku Psychopharmacology, przedstawia pierwsze znane przypadki, jak zielona herbata może działać na czynności poznawcze, takie jak pamięć. To wspaniale wieści, ponieważ mogą być pomocne w leczeniu demencji starczej i innych przypadłości neurologicznych. Badania Badanie przeprowadzono z udziałem uczestników płci męskiej, którym podano napój zawierający ekstrakt z zielonej herbaty, nim rozwiązali test pamięci. Badacze mogli wtedy przeanalizować, jak to wpłynęło na czynność mózgu, używając MRI (magnetic resonance imaging- obrazu rezonansu magnetycznego) i odkryto, że nerwowe połączenia pomiędzy ciemieniową a czołową kora mózgową zwiększyły swoje możliwości połączeń. To doprowadziło do polepszonych osiągnięć w ćwiczeniach- uczestnicy, którzy wypili zieloną herbatę osiągnęli lepsze wyniki w teście. „Nasze odkrycia sugerują, że picie zielonej herbaty prawdopodobnie zwiększa plastyczność synaps mózgu”, uważa profesor Stefan Borgwardt, członek zespołu badawczego. To oznacza, że wyciąg z zielonej herbaty jest naturalnym lekarstwem na zaburzenia poznawcze, takie jak demencja. Inne zdrowotne właściwości zielonej herbaty Poprzednie badania zielonej herbaty, opublikowane w Journal of Agricutlural and Food Chemistry podały, że katechina (przeciwutleniacz) w zielonej herbacie, może zapobiegać chorobom oczu, albowiem jest w stanie dotrzeć do tkanki ocznej oferując jej swoje korzystne substancje. Wcześniej nie wiadomo było czy te substancje rzeczywiście mogą chronić oczy przed schorzeniami. Innym korzystnym wpływem zielonej herbaty jest zapobieganie przed rakiem. Badanie z 2010 przeprowadzone przez Uniwersytet Medyczny Chung han na Tajwanie, dowiodło że, osoby niepalące, które piją zieloną herbatę przynajmniej raz dziennie, są 5 razy mniej narażeni na raka płuc. Hipoteza ta wynika z faktu ochronnych mocy polifenolu znajdującego się w tym gatunku herbaty. Zielona herbata jest niesamowita. Od zapobiegania raka do polepszenia pamięci, wszyscy mogą korzystać z jej dobrodziejstwa, pijąc ten wspaniały napój. Autor: Jarosław Koperski źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Owoce i warzywa mają wpływ na polepszenie stanu piersi u nastolatek

Według najnowszych badań, nastolatki, które spożywają więcej owoców i warzyw są mniej narażone na choroby, dotykające młode kobiety. Łagodne choroby piersi, grupy guzków, które mogą rozwijać się w okresie dojrzewania, same w sobie nie stanowią zagrożenia. Mogą, natomiast w przyszłości być przyczyną zachorowań na raka piersi, jak wykazują badania. Spożywanie kolorów Spożywanie warzyw może być sposobem na zapobieganie chorobom piersi – mówi Caroline E. Boeke, prowadząca badania w Brigham w Woman’s Hospital w Bostonie. Jej praca ma jedynie charakter obserwacyjny, nie może więc jednoznacznie udowodnić, że warzywa faktycznie mogą zapobiec zachorowaniom. Czerwone, żółte i pomarańczowe owoce zawierają, tzw. karotenoidy, które, według badań, mają wpływ na obniżenie ryzyka rozwoju raka piersi. Te badania są jak „łączenie kropek”, poczynając od jedzenia kolorowych owoców i warzyw w okresie dojrzewania, gdy tkanka piersi jest wciąż w trakcie rozwoju, po okres wieku średniego, około dziesięć lat później, gdy ryzyko zachorowania na raka piersi jest większe – mówi Boeke. Kobiety, które w młodzieńczym wieku przeszły łagodne odmiany chorób piersi są około półtora raza bardziej narażone na rozwinięcie się nowotworu – mówi Boeke dla Reuter Heath. Karotenoidy najlepszym lekarstwem Sześć i pół tysiąca dziewcząt wypełniało kwestionariusze raz w roku przez trzy lata, zaczynając, gdy miały około 12 lat. Miedzy dziewiątym a czternastym rokiem życia, odpowiadały na pytania o zdiagnozowanie u nich łagodnych odmian chorób piersi. Badacze podzielili dziewczęta na cztery grupy w zależności od ilości spożywanych bogatych karotenoidów. Okazało się, że w grupie, która spożywała najmniejsze ilości beta – karotenu (popularnego typu karotenoidów) niemal dwukrotnie częściej diagnozowano choroby piersi (wyniki badań opublikowane w Pediatrics). Karotenoidy absorbują wolne rodniki i chronią komórki przed uszkodzeniem oksydacyjnym – mówi Dagfin Aune, który zajmuje się badaniem raka i sposobu odżywiania w Imperial College w Londynie – Hamują również wzrost komórek i powstawania guzów nowotworowych naczyń krwionośnych, które mogą karmić nowotwory. Boeke stwierdza, że ustalenie efektu zmniejszania ilości zachorowań na raka poprzez jedzenie warzyw jest bardzo trudne, ponieważ ich spożywanie ogólnie korzystnie wpływa na polepszenie stanu zdrowia. Opracowała: Agata Sugak źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej