Znaleziono sposób na wydłużenie okresu przechowywania brokołów

Podczas przeprowadzania badań, mających na celu zwiększenie dobrze już znanych antynowotworowych właściwości brokułów, naukowcy z Uniwersytetu w Illinois znaleźli również sposób na przedłużenie okresu przydatności do spożycia tych warzyw. Jack Juvik z Uniwersytetu w Illinois wyjaśnił, że w łącząc dwa związki, pochodzące z naturalnych wyciągów roślin, zwiększa się zawartość czynników antynowotworowych w brokułach, jednocześnie przedłużając okres ich świeżości po zbiorze. Odkrycie to jest szczególnie ważne dla hodowców, którzy po zebraniu brokułów mają tylko ok. 2-3 dni na dostarczenie warzyw do dalszej dystrybucji. Naukowcy po raz pierwszy użyli jasmonianu metylu ( MeJa ),nietoksycznego związku (produkowanego naturalnie w roślinach ), aby zwiększyć potencjał przeciwnowotworowy brokułów, rozpylając go na te warzywa na 4 dni przed zbiorami. Po zastosowaniu, MeJa inicjuje proces powiązany z aktywnością genu biosyntezy glukozynolanów, czyli związków zawartych w tkankach brokułów i innych warzyw kapustnych, takich, jak kalafior, czy kapusta. Glukozynolany zidentyfikowano jako silne środki zapobiegające rakowi ze względu na ich zdolność do pobudzania enzymów detoksyfikacji , co eliminuje kancerogeny z ciała ludzkiego. Jednakże , w czasie tego procesu, MeJa aktywuje również sieć genów prowadzących do rozpadu roślin poprzez indukowanie uwalniania etylenu. W efekcie zmniejszałoby to okres przydatności brokułów po zbiorze. Naukowcy rozwiązali ten problem przy pomocy niedawno opracowanego związku 1- metylocyklopropen (MCP - 1), który jak wykazano koliduje z receptorami białka w roślinie, wrażliwymi na receptor etylenu. Zastosowano ten związek po zbiorach tych samych brokułów, które zostały potraktowane MeJa przed zbiorami. Etylen przemieszcza się i wiąże z receptorami etylenu, co powoduje ich rozpad. W efekcie zostaje on wypchnięty, co spowalnia związany z nim proces rozkładu rośliny. Według badaczy, rozpylone związki nie są szkodliwe dla zdrowia bardziej, niż sól i znikają z rośliny po upływie ok. 10 godzin. "Jest to dość tani sposób, aby utrzymać jakość żywności oraz zapewnić prewencyjne podejście do wszystkich kosztów leczenia, związanych z chorobami zwyrodnieniowymi. To nie są tabletki, które ingerują i eliminuję, lub zmieniają uszkodzone tkanki, ale jest to sposób, aby chronić ludzi zmniejszając ryzyko, że dojdzie do powstania chorób. Nie cofnie to zmian chorobowych, ale może zapobiec dalszym szkodom", podsumował dr Juvik. Ewa Panasiuk źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Dieta wegetariańska może obniżyć ciśnienie krwi

Według wyników ostatnich badań, ludzie odżywiający się zgodnie z dietą wegetariańską mają niższe ciśnienie krwi niż nie-wegetarianie. Naukowcy stwierdzili, że dla niektórych osób taka dieta może być dobrym sposobem na leczenie nadciśnienia bez zażywania leków. Dieta wegetariańska wyklucza mięso, ale może zawierać produkty mleczne, w niektórych przypadkach także jaja i ryby. Podkreśla ona spożycie produktów pochodzenia roślinnego, zwłaszcza warzyw warzywa, zbóż, roślin strączkowych i owoców. Wysokie ciśnienie krwi zwiększa ryzyko chorób serca, udaru mózgu, chorób nerek i innych problemów zdrowotnych. Zalety diety wegetariańskiej Według naukowców, dowody na leczniczy wpływ diety wegetariańskiej są jednoznaczne, a w przeciwieństwie do leków, nie ponosi się dodatkowych kosztów tej kuracji. Wszelkie „efekty uboczne” tej diety, takie jak zmniejszenie poziomu cukru oraz cholesterolu we krwi oraz zmniejszenie masy ciała, są pożądane. Dieta wegetariańska zawiera zazwyczaj mało tłuszczów a dużo błonnika, pomagając ludziom schudnąć, co powoduje z kolei spadek ciśnienia krwi. Żywność pochodzenia roślinnego zawiera również niską ilość sodu, a dużą potasu, który obniża ciśnienie krwi. Zmniejszenie spożycia zawartych w produktach mięsnych tłuszczów nasyconych sprzyja natomiast jej cyrkulacji. Zdrowsze nawyki wegetarian Jak powiedziała agencji Reuters Health Alice Lichtenstein, dyrektor Cardiovascular Nutrition Laboratory na Uniwersytecie Tufts w Bostonie: "Osoby, które stosują dietę wegetariańską mają tendencję do spożywania mniej przetworzonej żywności, która jest źródłem sodu w diecie, oraz stosowania się do zasad zdrowego stylu życia, takich jak utrzymanie masy ciała na optymalnym poziomie i angażowanie się w regularną aktywność fizyczną ". Wyniki nie oznaczają, że osoby biorące leki, zmniejszające ciśnienie krwi powinny tego zaprzestać na rzecz zmiany diety bez konsultacji z lekarzem. Badacze opracowali program Kickstart 21 –Day, który wprowadza dietę roślinną poprzez codzienne wiadomości, korzystanie z menu, przepisy kulinarne, gotowanie, filmy i forum dyskusyjne. Jest on dostępny bezpłatnie w języku angielskim, hiszpańskim , mandaryńskim i japońskim. Ewa Panasiuk źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Co Polacy wiedzą o kwasach omega-3?

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez GFK Polonia w 2013 roku jedynie 12 proc. Polaków, komponując posiłek, zwraca uwagę na kwasy omega-3, choć ponad 80 proc. ankietowych ma świadomość ich zalet. W dodatku Polacy nie do końca wiedzą, jakie oleje zawierają najwięcej cennych omega-3. Badanie pokazuje bowiem, że co czwarty z nas uważa oliwę z oliwek za cenne źródło omega-3. Tendencje, jakie pokazuje badanie, znajdują odzwierciedlenie w kondycji serca Polaków. Około 1 mln osób zmaga się z jego niewydolnością i aż połowa z nich umiera w ciągu 5 lat od rozpoznania choroby!1 Tymczasem kwasy omega-3 to nasz sprzymierzeniec w trosce o serce. Pomagają w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu we krwi, a także korzystnie oddziaływają na serce i układ krążenia. Polacy zapominają o kwasach omega-3 Rocznie z powodu niewydolności serca umiera w Polsce ok. 60 tyś osób. Przyczyn tego zjawiska jest wiele, m.in. należy do nich styl życia i niewłaściwa dieta.2 Chcąc skutecznie przeciwdziałać chorobom serca, warto odpowiedzieć na pytanie czy w naszym menu znajdują się produkty bogate w kwasy omega-3. Są one niezwykle istotne z punktu widzenia profilaktyki schorzeń układu krwionośnego – pomagają w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu, a także hamują rozwój miażdżycy. Jak pokazuje badanie GFK Polonia Polacy nie dbają, aby ich dieta była bogata w kwasy omega-3. Tymczasem ludzki organizm nie jest w stanie wyprodukować sam kwasów omega-3, musimy dostarczać je z „zewnątrz”. Cennym ich źródłem są ryby i ta wiedza jest znana Polakom, gdyż 71% badanych wskazało taką odpowiedź. Niestety spożycie ryb jest w Polsce wciąż zbyt małe. W związku z tym, idealnym rozwiązaniem jest stosowanie na co dzień oleju rzepakowego, który jest bogatym źródłem kwasów omega - 3. Olej rzepakowy czy oliwa? Nasz rodzimy olej rzepakowy jest cennym źródłem kwasów omega-3, bo zawiera ich aż 10%, jednak tylko 12 proc. ankietowanych kojarzy olej rzepakowy z drogocennymi kwasami omega-3. Co więcej zawartość kwasów omega-3 w oleju rzepakowym jest 10 razy wyższa niż w oliwie z oliwek! Niestety świadomość Polaków jest zupełnie inna, gdyż dwukrotnie więcej respondentów wskazuje oliwę z oliwek jako źródło kwasów omega-3 w porównaniu z olejem rzepakowym. Jedynie 8 proc. Polaków wskazuje prawidłowo, że to rodzimy olej rzepakowy zawiera ich najwięcej spośród popularnych olejów roślinnych. W dodatku blisko co czwarty respondent nie potrafi wskazać tłuszczu, który odznacza się największą ilością omega-3. Niedoceniany olej rzepakowy Dzięki zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6 w idealnej proporcji 1:2 olej rzepakowy jest zalecany przez specjalistów. Dotyczy to zwłaszcza osób, w których diecie brakuje ryb. Powinien być on spożywany także przez kobiety w ciąży oraz dzieci. Warto przy tym pamiętać, że olej rzepakowy znajduje w kuchni szerokie zastosowanie; można go stosować do zup czy sałatek, świetnie sprawdza się również podczas smażenia. Odznacza się bowiem wysoką odpornością na temperaturę w porównaniu z innymi popularnymi olejami. Olej rzepakowy to dodatkowo nasz sprzymierzeńca w walce o mocne serce. W odpowiedniej profilaktyce chorób serca należy wybierać te tłuszcze, które są dla nas korzystne z punktu widzenia profilaktyki cholesterolowej. Takim tłuszczem jest olej rzepakowy, który zawiera właściwe proporcje kwasów omega–6/omega–3. To właśnie kwasy tłuszczowe z grupy omega–3 odgrywają w kardiologii szczególnie ważną rolę prewencyjną i leczniczą. Występujące w oleju rzepakowym kwasy tłuszczowe i pełnią istotną funkcję w obniżaniu poziomu cholesterolu we krwi i tym samym przyczyniają się do zmniejszenia ryzyka powstawania miażdżycy – uważa prof. nadzw. dr hab. n. med. Artur Mamcarz – kardiolog. Więcej informacji: Biuro prasowe programu „Pokochaj olej rzepakowy” Karolina Janiszewska tel. 795 573 500 e-mail: biuroprasowe@pokochajolejrzepakowy.pl -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- „Pokochaj olej rzepakowy” to kampania edukacyjna, której celem jest promowanie wartości zdrowotnych i odżywczych oleju rzepakowego oraz jego znaczenia w codziennej diecie i profilaktyce zdrowotnej. Organizatorem programu jest Polskie Stowarzyszenie Producentów Oleju, przy wsparciu Komisji Europejskiej oraz Agencji Rynku Rolnego. Kampania rozpoczęła się w 2011 r. i potrwa do 2014 r. Więcej informacji na: www.pokochajolejrzepakowy.pl oraz www.facebook.com/olejrzepakowy. Badanie zostało przeprowadzone przez Instytut Badań GFK Polonia w 2013 roku dla programu „Pokochaj olej rzepakowy”. Celem badania było poznanie opinii Polaków na temat spożywanych tłuszczów, w szczególności oleju rzepakowego oraz sprawdzenie wiedzy na temat kwasów omega-3. Badanie zostało zrealizowane na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie populacji liczącej 1000 osób metodą CAPI (Computer Assisted Personal Interviewing).
Czytaj więcej

Nocne podjadanie a choroby psychiczne?

Jak twierdzą naukowcy, dość rzadkie zaburzenie odżywiania, którym jest nadmierne spożycie – niekoniecznie picie – w nocy wymaga dalszych badań, ponieważ może to sygnalizować problemy zdrowotne związane ze zdrowiem psychicznym. Przeanalizowano zaburzenia żywieniowe i historie chorób psychicznych ponad 1600 studentów z różnych uczelni i odkryto że około 4 procent odpowiada kryteriom nocnego podjadania i jedna trzecia z nich to osoby, które wykazują przy tym niepohamowany apetyt. Z badań przeprowadzonych przez dr Rebecka Peebles wynika, że obżarstwo i nocne podjadanie są dość często powiązane dlatego też często, gdy ktoś odwiedza klinikę w związku ze swoim nocnym podjadaniem okazuje się, że przejawia też niepohamowany apetyt. Peebles mówi: „Wydaje nam się że nocne podjadanie jest czymś, na co powinniśmy zwrócić uwagę nawet jeśli występuje tylko u niespełna 3 procent uczniów po skontrolowaniu obżarstwa, więc jest to dość ważne.” Rozróżnienie nocnego objadania i obżarstwa jest ważne z kilku powodów. Odkryto również że nocne jedzenie może wymagać innego podejścia niż leczenie zaburzeń odżywiania, które mogą być również obecne. Jak się okazało, nocne jedzenie częściej przytrafia się uczniom którzy wcześniej chorowali na anoreksje nerwową lub leczą się na ADHD. Według najnowszej diagnozy, tym co charakteryzuje nocne podjadanie, jest zwiększenie apetytu w godzinach nocnych, ale zwykle przyjmuje formę ‘pasienia się’ na jedzeniu przez cały wieczór, niż na intensywnym obżarstwie i może również wiązać się z nocnym wstawaniem tylko po to, aby jeść. Często chęć jedzenia powiązana jest z silnym poczuciem że tylko to poprawi sen i umożliwi ponowne zaśnięcie. Z przeprowadzonego badani wynika że średnio na 67 uczniów, którzy podjadają w nocy, 22 przejawia obżarstwo. Depresja i samookaleczanie było bardziej powszechne w grupie osób, które podjadają w nocy. Osoby te są powiązane również z innymi zaburzeniami jedzenia, które mogą prowadzić do poważnych konsekwencji zarówno fizycznych jak i psychicznych. Według Rebecki Peebles to bardzo ważne, aby pomóc ludziom z syndromem nocnego podjadania. Bardzo pomocni mogą okazać się rodzice i przyjaciele, którzy zazwyczaj wcześniej dostrzegają objawy. Peebles mówi dalej: „Możemy zobaczyć wahania wagi lub znikające przez noc jedzenie. Bardzo często takie osoby jedzą przez całą noc. Mogą się budzić po kilka razy i jeść tak przez całą noc, więc jeśli słyszymy że ktoś bardzo często wstaje w nocy i znika jedzenie to powinniśmy jak najszybciej pomóc takiej osobie i skontaktować ją z odpowiednią kliniką.” Bartłomiej Kapliński źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Czy ćwiczenia zmieniają nawyki żywieniowe?

Ćwiczenia fizycznie są powiązane ze zdrowym umysłem i obniżeniem ryzyka przewlekłych chorób, jednakże wynik reklam propagujących ćwiczenia zamiast nadmiernego odżywiania się, został zupełnie pominięty w badaniach. Badania zostały przeprowadzone przez Cornell University, by sprawdzić, jaki jest wynik pokazywania takich reklam na nawyki jedzeniowe. Przygotowanie i przeprowadzenie badań Wybranym 125 studentom, podano do obejrzenia w przypadkowej kolejności 8 reklam dotyczących ćwiczeń albo 8 reklam tzw. kontrolnych, niezwiązanych z ćwiczeniami ani jedzeniem. Uczestnicy następnie wypełnili ankietę, określając, jak bardzo reklamy podobały się im, jaki jest ich nastrój i czy udaliby się do siłowni w najbliższej przyszłości. Studentom podano lunch złożony z makaronów, sałat, deserów i napojów. Ilość nałożonego i skonsumowanego jedzenia przez każdego z uczestników została sprawdzona bez ich wiedzy. Po lunchu badani otrzymali kolejną ankietę, w której pytano, jak smakowało im pożywienie, jakie jest ich samopoczucie i samoocena, wzrost i waga oraz o kilka innych współczynników z kilku podanych skal. Co się okazało? Uzyskane rezultaty pokazują, że po obejrzeniu reklam na temat ćwiczeń fizycznych, uczestnicy nakładali sobie mniej jedzenia i zjedli o 21.7 % mniej kalorii. Ci, którzy oglądali te reklamy, zgłosili mniejsze odczucie odprężenia, ale większą sprawność fizyczną i zdrowie. Widzieli się korzystniej pod względem postury ciała, niż ci co oglądali reklamy kontrolowane. Co więcej, obejrzenie reklam o gimnastyce, spowodowało, że uczestnicy postrzegali otrzymany lunch jako zdrowszy, również bardziej im smakował. Interesujące, że u badanych z wyższym BMI ( Body mass index- wskaźnik wagi ciała), znacząco obniżyło się spożycie pokarmu po obejrzeniu tych reklam. Wnioski Wyniki badań pozwoliły stwierdzić, że reklamowanie ćwiczeń może ogólnie wpływać na spożycie pokarmu, głównie wśród osób z problemem nadwagi. Ponadto, reklamy te dostarczają punktu wyjścia do badań nad wynikami promocji reklam na temat spożycia żywności, na krótką i długą skalę ich trwania. Jarosław Koperski źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Zmysł węchu może wpływać na otyłość i anoreksję

Według najnowszego badania sfinansowanego przez Europejską Radę Badań i opublikowanego w czasopiśmie Neuroscience, układ endokannabinoidowy kontroluje przyjmowanie pokarmu za pomocą węchu. Endokannabinoidy są konopio-podobnymi substancjami chemicznymi, które są tworzone i używane do wysyłania ‘’wiadomości’’ pomiędzy komórkami. Układ endokannabinoidowy jest siecią receptorów neuronowych, enzymów i endokannabinoidów, które istnieją w mózgach zarówno u ludzi jak i zwierząt. Receptory w układzie endokannbinoidowym są związane z uczuciami takimi jak euforia, niepokój czy ból. Według autora badania, Giovaani Marsicano, gdy jesteśmy głodni, nasze organizmy zwiększają wydajność węchu, co ułatwia znalezienie pożywienia. Jednak mechanizmy związane z koordynacją uczucia głodu, węchu i przyjmowania pokarmu nie są nadal w pełni jasne. Podczas głodu, węch jest wyostrzony Dr Marsicano wraz ze swoim zespołem odkrył – poprzez eksperymenty na myszach – że mechanizm pobierania pokarmu bierze swój początek w układzie endokannabinoidowym. Mózgowe receptory kannabinoidowe ‘’CB1’’ łączą układ nerwowy, który przetwarza zapach (‘’opuszka węchowa’’) z wyższymi mózgowymi strukturami związanymi z zapachem (‘’kora węchowa’’). Uczucie głodu aktywuje receptory CB1, które z kolei uruchamiają działanie opuszki węchowej, gdy odczuwamy głód, co w rezultacie zwiększa naszą chęć na jedzenie. Uważa się, że zwierzęta i ludzie przetwarzają zapach inaczej – zwłaszcza gdy mamy do czynienia z poszukiwaniem pokarmu. Jednak jak wynika jasno z eksperymentalnych badań psychologicznych, podejmujemy wiele ważnych decyzji w oparciu o zapach, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. W szczególnym przypadku, wpływ na przyjmowanie pokarmu kanabinoidów jest bardzo podobny u ludzi i gryzoni. U ludzi z zaburzeniami odżywiania się, takimi jak otyłość czy anoreksja, badacze spekulują, że układ węchowy jest zmieniony. Wrażliwość na zapach może być silniejsza lub słabsza u tych pacjentów, w porównaniu z innymi ludźmi. Fakt ten może stanowić podstawę dla przyszłych badań dotyczących tego w jaki sposób system endokannabinoidowy działa u ludzi. Sylwia Moćko źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Depresja? Sprawdź czy masz niedobór witaminy D!

Po wielu latach ostrzeżeń na temat szkodliwości słońca i konieczności smarowania się dużą ilością olejków z wysokimi filtrami okazuje się, że wcale nie trzeba ukrywać się przed promieniami słonecznymi. Niedobór witaminy D zbiera już swoje żniwo wśród społeczeństwa w postaci problemów zdrowotnych. Należy zatem rozsądnie korzystać ze słońca (zawsze z odpowiednią ochroną), by stan naszego zdrowia był dobry. Same zalety witaminy D Witamina D przynosi wiele korzyści dla naszego organizmu. Potrafi działać na nie krótko i długofalowo. Może wzmacniać nasz układ odpornościowy i pomagać w zwalczaniu drobnych infekcji, a nawet poważniejszych chorób. Osoby przewlekle chore powinny szczególnie troszczyć się o swój poziom witaminy D. Osoby z cukrzycą 1 i 2 typu, autyzmem, chorobami serca, chorobą Alzheimera i pacjenci po wylewie odczuwają wyraźne polepszenie, jeżeli są wystawieni na słońce i pobierają odpowiednie ilości witaminy. Jednak korzyści, jakie przynosi witamina D, nie wpływają tylko na ciało, ale także na ducha. Osoby cierpiące na depresję odczuwają złagodzone objawy, gdy ich poziom witaminy D jest w normie. Jak dostarczać swojemu organizmowi witaminę D? W niektórych krajach zima trwa wyjątkowo długo i ze względu na brak słońca trudno o dostarczanie organizmowi odpowiedniej dawki witaminy D. Wielu naukowców postuluje korzystanie ze sztucznych promieni UV, które miałyby zastępować prawdziwe promienie słoneczne. Niestety nie zawsze solarium jest dobre dla zdrowia. Którego solarium unikać? Nie wszystkie łóżka solaryjne są bezpieczne. Niektóre z nich zawierają obciążenie magnetyczne, które produkuje pole elektryczne i magnetyczne, co może stanowić zagrożenie dla naszego ciała. Zatem by dostarczyć sobie odpowiednią dawkę witaminy D, lepiej wybrać się do solarium, które proponuje łóżka z obciążeniem elektrycznym. Jeżeli solarium do nas nie przemawia – witamina D może być suplementowana. Monika Kachniarz źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Diety ketogeniczne zmniejszają stany zapalne i usprawniają działanie mózgu

Jak pokazały badania, diety ketogeniczne zmniejszają stany zapalne, poprawiają przemianę materii oraz usprawniają działanie mózgu. Naturalna ketoza jest niesamowitym stanem fizjologicznym, który może być zmierzony, wznawiany lub podtrzymywany dla zachowania wspaniałej kondycji zdrowotnej. Wiele osób nie wie, jak z powodzeniem wejść i utrzymać stan ketozy, czyli proces, w którym dochodzi do spalania tłuszczów przy znacznym niedoborze glukozy we krwi. Jak tworzone i mierzone są ketony Ciało posiada dwa główne źródła energii, spalanie glukozy lub ciał ketonowych. U większości ludzi spalana jest glukoza głównie dlatego, że do ich organizmów jest stale dostarczana w postaci cukrów, białek lub skrobi. Gdy ktoś pości, bądź przechodzi na dietę niskowęglowodanową i wysokotłuszczową, przenosi swoje źródło energii na komórki tłuszczowe. Kwasy tłuszczowe w szczególności dzielą się na ciała ketonowe. Istnieją trzy sposoby pomiaru tworzonych w organizmie ciał ketonowych: poprzez wydychane powietrze, mocz i krew. Plan odżywiania ketogenicznego Ciało magazynuje białko, jako tkankę mięśniową i węglowodany w postaci glikogenu. Podczas ketozy ciało głównie spala kwasy tłuszczowe w postaci ketozy i zachowuje rezerwy białka i glikogenu. Stwarza to stan fizjologiczny przystosowania tłuszczu, w którym ciało spala jego zapasy. Wynikiem tej adaptacji jest beztłuszczowa masa ciała, lepsze funkcjonowanie mózgu, ogólne uczucie sytości, uczucie energii oraz poprawa jakości snu. Stajesz się zaadaptowany do tłuszczów, budując swoje posiłki wokół dobrych ich źródeł, takich jak: awokado, olej kokosowy, oliwa z oliwek, nasiona oraz podroby. Ten plan odżywiania zawiera źródła dobrych tłuszczów, stanowiące jednocześnie 60-80% dostarczanych kalorii. Białko stanowi 10-25% kalorii w oparciu o zróżnicowane wymagania fizyczne każdego człowieka. Ktoś, kto wykorzystuje je bardziej intensywnie, musi otrzymywać około 20-25% kalorii z białka, podczas gdy osoba prowadząca siedzący tryb życia, powinna dostarczać organizmowi 10-15% kalorii pochodzących z białka. Węglowodany stanowią około 10-15% wszystkich kalorii. Ewa Panasiuk źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Soki owocowe tak samo złe jak słodzone napoje

Dwóch badaczy medycznych piszących do dziennika The Lancet rozprawia się nad tym tematem. Z powodu wysokiej zawartości cukru soki owocowe mogą być tak samo złe dla naszego zdrowia jak napoje z dodatkiem cukru typu napoje gazowane. Profesor medycyny metabolicznej Naveed Sattar i dr Jason Gill z Instytutu Układu Sercowo-Naczyniowego i Nauk Medycznych na Uniwersytecie z Glasgow w Szkocji nawołują rząd Wielkiej Brytanii do dokonania zmian w obecnym programie „5 a day”1 eliminując jedną porcje owoców i warzyw, które wliczają się w ten program. W ich publikacji naukowej, opublikowanej na łamach The Lancet Diabetes & Endocrinology, wysuwają wniosek, że włączanie soków owocowych do programu „5 a day” jako porcję owoców daje skutek odwrotny do zamierzonego, prowadząc do tego, że ludzie zaczną błędnie rozumować, iż napoje owocowe są zdrowym jedzeniem, którego spożywania nie trzeba w żaden sposób ograniczać, tak jak to jest w przypadku mniej zdrowej żywności. Naukowcy nalegają również na to, aby firmy spożywcze poprawiły oznakowanie opakowań soków owocowych, tak aby informowały one konsumentów o tym, aby nie spożywali więcej niż 150 ml dziennie danego produktu. Soki owocowe przestają być tak popularne odkąd eksperci medyczni zaczęli baczniej przyglądać się powiązaniom pomiędzy wysokim spożyciem cukru, a ryzykiem pojawienia się chorób serca. W 2012 roku badacze z Harvardu zdali raport na łamach dziennika Circulation, który jasno mówił, że codzienne spożywanie napojów słodzonych podnosi ryzyko chorób sercowych u mężczyzn. Dwa lata wcześniej, ci sami badacze występując podczas konferencji na Amerykańskim Stowarzyszeniu Serca powiedzieli jasno, że wyższe spożycie słodzonych napoi doprowadziło do znacznego zwiększenia się liczby osób chorych na cukrzycę i choroby serca na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat. Soki owocowe nie są nisko-cukrową alternatywą dla słodzonych cukrem napojów Dr Gill mówi że „wydaje się, że mamy do czynienia z wyraźnym błędem w pojmowaniu tego że soki owocowe są nisko-cukrową alternatywą dla słodzonych napojów”. Prof. Sattar tłumaczy: „Soki owocowe mają podobną wartość energetyczną i zawartość cukrów względem innych słodkich napojów, na przykład: 250 ml soku jabłkowego zawiera średnio 110 kcal i 26 g cukrów; i 250 ml coli zawiera zazwyczaj 105 kcal i 26,5 g cukrów.” Badania zaczynają pokazywać że w przeciwieństwie do surowych owoców, których spożywanie w większych ilościach może prowadzić do zredukowania lub zneutralizowania ryzyka cukrzycy, spożywanie soków owocowych w zwiększonej ilości jest ściśle powiązane ze wzrostem ryzyka zachorowania na cukrzycę. Prof. Sattar dodaje: „Jedna szklanka soku owocowego zawiera znacznie więcej cukru niż jeden kawałek owocu; na dodatek, dużo innych wartości odżywczych w owocu – jak na przykład błonnik – nie znajduje się w soku, lub występuje w bardzo znikomych ilościach” „Ponadto, chociaż soki owocowe zawierają witaminy i minerały, które są w większości nieobecne w słodzonych napojach, poziom składników odżywczych w sokach w wielu przypadkach nie wystarczy, aby zrównoważyć niezdrowy wpływ, jaki wywierają one na metabolizm.” – podkreśla dr Gill. W swojej rozprawie odnoszą się do badania, w którym uczestnicy wypijali codziennie przez trzy miesiące pół litra świeżego soku grejpfrutowego. Wyniki badań wykazały że, pomimo iż sok grejpfrutowy ma dużą zawartość przeciwutleniaczy, to doprowadziło to do zwiększenia odporności na insulinę i powiększenia talii u dorosłych z nadwagą. Słaba świadomość społeczeństwa na temat zawartości cukrów w sokach owocowych Badacze przedstawili również badanie internetowe na ponad dwóch tysiącach dorosłych, które sprawdzało świadomość społeczeństwa odnośnie zawartości cukru w sokach owocowych. Respondenci byli proszeni o spojrzenie na obrazek zawierający napój niealkoholowy i oszacowanie, ile łyżeczek cukru znajduje się w każdym z nich. Wyniki pokazują, że nawet pomimo iż wszystkie napoje miały podobną zawartość cukru, to badani najczęściej zaniżali o 48% zawartość cukru w sokach i koktajlach owocowych, a średnio o 12% zawyżali w napojach gazowanych. Prof. Sattar twierdzi że istnieją ważne przesłanki na temat zdrowia publicznego dla których nadwyrężono lub w pewnym sensie wzięto na cel słodzone napoje, tak aby zredukować ich konsumpcję. Jednak wraz z dr Gillem nie posuwają się aż tak daleko, żeby zalecać dzieciom, aby w ogóle nie piły soków owocowych, do czego nawoływali co poniektórzy w Stanach Zjednoczonych. Nawołują jednak do tego, aby nakłonić decydentów w zakresie zdrowia publicznego do włączenia soków owocowych do swoich debat dotyczących napojów słodzonych cukrem. Bartłomiej Kapliński źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Utworzono definicję pełnoziarnistości

Jedna z najbardziej kompleksowych definicji „pełnoziarnistości” została opublikowana w czasopiśmie Food and Nutrition Research. Utworzenie definicji miało na celu pomoc w produkcji oraz znakowaniu produktów bogatych w ziarna. Pomysł HEALTHGRAIND EU,największego projektu skupiającego się na zbożach i zdrowiu, prowadzony został przez zespół z niektórych wiodących Uniwersytetów europejskich i instytutów badawczych. - Nie było kompletnej i legalnej definicji pełnoziarnistej mąki i produktów – wyjaśnia Jan-Willem van der Kamp, autor artykułu i Starszy Oficer Międzynarodowych Projektów na TNO Food and Nutrition. - Większość supermarketów dzisiaj zaopatrzone są w produkty, które pochodzą z wielu różnych krajów. „25% pełnoziarnistej mąki” na etykiecie jednego produktu, może oznaczać zupełnie inny skład odżywczy niż skład drugiego produktu z podobną informacją na etykiecie. Jeśli użycie tej definicji stanie się powszechne, niespójność w definicjach może przestać istnieć – dodaje. Definicja HEALTHGRAIND jest następnym krokiem do realizacji dokładnego, wspólnego rozumienia tego, czym jest pełne ziarno w produktach spożywczych – od chleba, makaronu do płatków śniadaniowych – niezależnie od tego, skąd pochodzą wyjaśnia van der Kamp. Niemal powszechnie termin „pełnego ziarna” wskazuje włączenie na trzy składniki ziarna zbóż - bielmo (największa część ziarna i dostarcza głównie skrobię), kiełki (obejmuje tylko niewielką część ziarna) i otręby (bogate w błonnik). Rozbieżności jednak pojawiają się wokół poszczególnych ziaren uznawanych jak pełnozirniste. Definicja HEALTHGRAIN rozwiązuje je i opisuje szczegółowo wszystkie trzy ziarna, tworząc dozwoloną listę ziaren zbóż i „pseudo zbóż" ( takich jak quinoa i amarantusa), oraz sposoby ich przetwarzania. Potrzeba opracowania bardziej wszechstronnej, szczegółowej definicji pełnoziarnistego ziarna zidentyfikowano w trakcie projektu HEALTHGRAIN UE. Inicjatywa ma na celu zwiększenie wykorzystania całych ziaren i ich zdrowej ochrony składników w produktach spożywczych dla lepszego odżywiania i korzyści dla naszego ciała i zdrowia. Definicja HEALTHGRAIN został opracowany przez zespół kierowany przez Jan-Willema van der Kampa, przedstawiciela Szwedzkiej Fundacji żywienia. Tłumaczenie: Magda Strzyklaska źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej

Kilka porad dietetycznych by zmniejszyć PMS

Dla wielu kobiet, ten czas w miesiącu  oznacza nieprzyjemne  skurcze mięśni, bóle głowy, zmiany nastroju, zmęczenie, drażliwość oraz ból piersi. Przez odpowiednie żywienie możemy walczyć z objawami PMS (PreMenstrual Syndrome)! Obfite krwawienia mogą mieć związek z niedoborem manganu. Wykazały to badania prowadzone w Centrum Badań Żywności i Żywienia w Północnej Dakocie. Zaobserwowano zmożone krwawienia miesiączkowe u kobiet z niedoborem manganu. Mangan znajdziemy w produktach, takich jak ananasy, warzywa, ziarna zbóż, orzechy a także herbaty. Okazuje się, że to, co dobre dla kości jest również dobre dla walki z objawami PMS. Według badań prowadzonych przez Uniwersytet w Massachusetts opublikowanych w 2010 roku, wyższe spożycie witaminy D, wiązało się z istotnie niższym występowaniem objawów PMS u kobiet w wieku studenckim! Witamina D odgrywa ważną rolę w metabolizmie wapnia, a właśnie jego niższy poziom w komórkach wiązał się z większymi objawami PMS. Jak zatem zapewnić sobie odpowiednie spożycie witaminy D i wapnia? Należy jeść nabiał, mleko i jego przetwory a także ryby, takie jak sardynki czy łosoś. Kobiety, które ciężko przechodzą okres menstruacji i dużo krwawią, mogą tracić spore ilości żelaza, co może prowadzić do nierozpoznanej niedokrwistości. Niedokrwistość z niedoboru żelaza jest powszechna wśród kobiet zgłaszających typowe objawy PMS, a często przejawia się jako chroniczne zmęczenie, bóle głowy, zapominanie, czy brak koncentracji. Istnieją dwa rodzaje żelaza w żywności: hem żelaza (pochodzenia zwierzęcego) i żelazo nie-hemowe  pochodzące ze źródeł roślinnych. Żelazo hemowe wchłania się lepiej, ale nie-hemowe  znajduje się  w pokarmach zawierających w swoim składzie witaminę C, co poprawia jego absorpcję.   więcej: www.pulszdrowia.pl
Czytaj więcej

Olej z oregano może zapobiec biegunce i wymiotom

Karwakrol jest jednym ze składników oleju z oregano, który sprawia, że pizza ziołowa ma charakterystycznie ciepły, aromatyczny zapach i smak. Naukowcy odkryli, że może on zapobiegać rozwojowi wirusa odpowiedzialnego za grypę żołądkową, powodując jego rozpad. Norovirus, zwany również infekcją zimowych wymiotów, jest główną przyczyną wymiotów i biegunki na świecie. Jest to szczególnie problematyczna choroba w domach opieki, szpitalach, szkołach oraz na statkach wycieczkowych. Chociaż choroba jest nadzwyczajnie nieprzyjemna, większość ludzi w pełni odzyskuje swoje zdrowie w ciągu kilku dni. Jednak dla osób z poważnymi problemami na tle zdrowotnym, zakaźne wirusy takie jak ten, mogą być niebezpieczne. - Karwakrol mógłby zostać wykorzystany jako żywność, ewentualnie jako środek dezynfekujący – szczególnie w połączeniu z innymi substancjami przeciwdrobnoustrojowymi. Przed nami trochę pracy, aby ocenić jego potencjał. Karwakrol posiada unikalny sposób rozprzestrzeniania się, który sprawia, że daje ciekawe możliwości. – wyjaśnia Dr Kelly Bright, prowadząca badania na Uniwersytecie w Arizonie. W eksperymentach, karwakrol działa bezpośrednio na kapsyd wirusa, powodując jego rozbicie. To z kolei, miałoby ułatwić innym substancjom przeciwdrobnoustrojowym wejście do wewnątrz wirusa i zabicie go. Karwakrol zatem może w przyszłości służyć, w połączeniu z innymi substancjami, jako środek odkażający. Dobrą wiadomością jest to, że karwakrol działa na zewnątrz wirusa. Dzięki temu, istnieje małe prawdopodobieństwo, by norovirus kiedykolwiek rozwinął swoją odporność. Jest to także bezpieczne i daje gwarancję na to, że nie będzie powodować żadnych szkodliwych produktów ubocznych. To sprawia, że karwakrol jest szczególnie atrakcyjny do stosowania w środowiskach, w których ludzie mogą być podatni na tradycyjne wybielacze lub środki czyszczące na bazie alkoholu. Te miejsca to przede wszystkim szkoły, szpitale, domy długotrwałej opieki, żłobki, przedszkola i obiekty rehabilitacyjne dla alkoholików i narkomanów. Tłumaczenie: Sara Borys źródło: ScienceNews.pl
Czytaj więcej