Jak rozwija się odporność?
Z chwilą narodzin noworodek wkracza w świat pełen chorobotwórczych drobnoustrojów. Jego układ odpornościowy jeszcze się kształtuje i dopiero uczy się swoich zadań, dlatego z trudem radzi sobie z zagrożeniami. Pełną dojrzałość osiągnie dopiero ok. 12. roku życia! Niemowlę początkowo wyposażone jest we własne przeciwciała oraz w te otrzymane od mamy przez łożysko, inaczej nazywane immunoglobulinami. Przeciwciała od mamy w pierwszych tygodniach życia jednak zanikają, a zdolność młodego organizmu do produkowania własnych będzie możliwa dopiero za 12-18 miesięcy.
WSKAZÓWKA!
W okresie, kiedy organizm noworodka nie produkuje jeszcze odpowiedniej ilości własnych przeciwciał, bardzo ważne jest dostarczanie mu ich poprzez odpowiedni sposób żywienia, czyli karmienie piersią. Mleko matki zawiera unikalne związki immunologiczne i przeciwciała idealnie dopasowane do potrzeb każdego dziecka.
Pokarm dający odporność
Mleko mamy, ze względu na swój unikalny skład, pełni szczególną rolę we wspieraniu dojrzewania układu odpornościowego dziecka. Odporność, która kształtuje się na całe życie, bierze swój początek w przewodzie pokarmowym, z którym związanych jest aż 70-80% komórek odpornościowych[1]. To dlatego odpowiedni sposób żywienia jest tak istotny dla harmonijnego rozwoju układu odpornościowego! Pokarm matki idealnie wzmacnia odporność dziecka, ponieważ razem z mlekiem do młodego organizmu dostarczane są między innymi witaminy A i C, mające wpływ na harmonijne funkcjonowanie układu immunologicznego.
WSKAZÓWKA!
Pokarm kobiecy zawiera niewielkie ilości witaminy D, dlatego należy ją suplementować zgodnie z rekomendacją lekarza.
Sposoby na wzmocnienie tarczy ochronnej
Poza odpowiednią dietą istnieją jeszcze inne drogi na wzmocnienie układu immunologicznego dziecka. Między innymi należy pamiętać o sczepieniach ochronnych malucha i pilnować ich terminów. Dodatkowo niezależnie od pogody warto wychodzić z dzieckiem na dwór – to dobry sposób na wzmocnienie układu odpornościowego, ale również idealna okazja do poznawania i doświadczania świata przez malucha. Świetnym pomysłem są również wycieczki – zmiana klimatu korzystnie oddziałuje na organizm, który może poznać i ćwiczyć adaptację do różnych warunków klimatycznych.
Własne doświadczenia i eksploracja świata to najlepszy sposób na poznawanie otoczenia i rozwój. Maluch używa swoich zmysłów – dotyka, obserwuje i wącha. Pozwala mu to na zrozumienie otaczającego go świata oraz tego, w jaki sposób rzeczy różnią się od siebie. Zaczyna różnicować struktury, faktury. Poznając nowe rzeczy i nowe sposoby radzenia sobie z przedmiotami, zaczyna się uczyć, jak rozwiązywać problemy. Potrząsając pudełkiem dowiaduje się, że coś w nim jest, a odwracając je odkrywa, że te przedmioty można wysypać na podłogę. Ponadto ciągle rozwija się fizycznie. Wspinając się i skacząc, rozwija mięśnie, a manipulując różnymi przedmiotami, rozwija koordynację wzrokowo-ruchową. W trakcie eksploracji rozwija się również społecznie i emocjonalnie. Jeśli wie, że może badać swoje otoczenie, a kiedy potrzebuje pomocy, wrócić do rodzica – rozwija swoje poczucie bezpieczeństwa. Ważne dla wspierania rozwoju dziecka jest również dbanie o to, by czuło się dobrze, było zdrowe i mogło bez przeszkód się uczyć. Prawidłowa ilość snu, zróżnicowana dieta oraz czas spędzany na świeżym powietrzu pomagają w osiągnięciu tego celu – tłumaczy dr Agnieszka Siedler, psycholog, ekspert współpracujący z BebiProgram.pl.
Z myślą o dzieciach, które z różnych przyczyn nie mogą być karmione piersią, naukowcy opracowali formułę nowej generacji Bebilon 2 z Pronutra – ADVANCE. Łączy ona unikalny proces z wyjątkową kompozycją składników, w tym witaminami A, C i D dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego[2], kompozycją oligosacharydów GOS/FOS, inspirowaną oligosacharydami występującymi w pokarmie matki, wielonienasyconym kwasem tłuszczowym DHA, ważnym dla wzroku, oraz kwasem ALA, istotnym dla rozwoju mózgu i tkanek nerwowych.
WSKAZÓWKA!
Należy pamiętać, by decyzję o zmianie sposobu karmienia i wyborze mleka modyfikowanego zawsze wcześniej omówić z lekarzem pediatrą. Powrót do karmienia piersią może być bowiem trudny.
Ważne informacje: Karmienie piersią jest najwłaściwszym i najtańszym sposobem żywienia niemowląt oraz rekomendowane dla małych dzieci wraz z urozmaiconą dietą. Mleko matki zawiera składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka oraz chroni je przed chorobami i infekcjami. Karmienie piersią daje najlepsze efekty, gdy matka prawidłowo odżywia się w ciąży i w czasie laktacji oraz gdy nie ma miejsca nieuzasadnione dokarmianie dziecka. Przed podjęciem decyzji o zmianie sposobu karmienia matka powinna zasięgnąć porady lekarza.
[1] Furness JB, et al. Clerc N. Am J Physiol, 1999;277(5Pt 1):G922-8.
[2] Bebilon 2 z Pronutra – ADVANCE zgodnie z przepisami prawa zawiera witaminy A, C i D dla prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego.
Czytaj więcej
Arteta wprowadza do swojej oferty nowy produkt – wodę alkaiczną DayUp Naturally Alkaline Water. Wkracza tym samym w nowy segment rynku spożywczego.
Marka DayUp, kontynuując walkę o lepszą żywność, poszerza swoje portfolio o DayUp Naturally Alkaline Water. Nowość poprzez swoje wyjątkowe właściwości jest kwintesencją równoważonego stylu życia, do którego marka zachęca konsumentów hasłem #FeelTheBalance.
DayUp Naturally Alkaline Water pomaga poczuć prawdziwą harmonię ciała i ducha. Jest idealnie zbalansowaną mieszanką naturalnej wody mineralnej oraz źródlanej o odczynie zasadowym pH 8,0 (u źródła), co może pozytywnie wpływać nie tylko na równowagę kwasowo-zasadową organizmu, ale również wspomaga skuteczne nawodnienie.
Tak, jak wszystkie produkty marki, nowa woda wspisuje się w misję DayUp wyrażanej poprzez hasło #bezściemy, które daje gwarancję zdrowego, czystego składu produktów. Dzięki źródłom położonym
z dala od cywilizacji, w swoim składzie nie ma śladu azotynów
i azotanów, często pochodzących z nawozów rolniczych. Dodatkowo, od pozyskania wody do jej zabutelkowania, woda DayUp nie ma kontaktu ze środowiskiem zewnętrznym, dlatego zachowuje swoją natualną czystość.
„Poprzez towarzyszące wprowadzeniu wody na rynek hasło #FeelTheBalance, chcemy zachęcić przede wszystkim młodych ludzi do poszukiwań równowagi pomiędzy wszechobecną presją otoczenia, a własnymi pragnieniami. Ponadto chcieliśmy pokazać konsumentom, że nawet coś tak czystego jak woda, może mieć prawdziwie czysty skład, pozbawiony szkodliwych substancji, które przedostają się do źródeł większości wód dostępnych na rynku ” – komentuje Bartosz Ponikło, Dyrektor ds. Marketingu Arteta.
Butelka, do której rozlewana jest DayUp Naturally Alkaline Water spełnia standardy opakowań dla niemowląt, nie zawierając szkodliwego związku Bisfenolu A (w skrócie BPA). Wszystkie elementy opakowania: butelka, korek i etykieta w 100% nadają się do recyklingu.
DayUp to lifestylowa marka przekąsek składających się tylko z naturalnych składników, którymi możesz cieszyć się dosłownie wszędzie. Misją marki DayUp jest walka o lepszą żywność m.in. poprzez oferowanie produktów spożywczych o nieskazitelnie czystym składzie.
DayUp Natrurally Alkaline Water dostępna będzie w Lidlu od 10 czerwca 2019 roku.
Cena rekomendowana za butelkę 0,7l to 2,50 zł
Czytaj więcej
Mleko słodowe to skarbnica składników odżywczych, witamin i minerałów. Ma wiele właściwości prozdrowotnych, a dodatkowo jest wyjątkowo łatwo przyswajalne dla organizmu. Ten znany od lat w krajach anglosaskich produkt zaliczany do kategorii vitae właśnie wchodzi na polski rynek. Pierwszym, już dostępnym naturalnym produktem na bazie mleka słodowego jest Mom SOS wspierający laktację. Sukcesywnie wprowadzane będą nowe produkty m.in. ułatwiające zasypianie dla dzieci, wzmacniające i poprawiające wydolność fizyczną organizmu.
Mleko słodowe to naturalna i zdrowa substancja vitae. Od z górą 130 lat jest znane i bardzo cenione w krajach o kulturze anglosaskiej. Ze względu na wysoką wartość odżywczą mleko słodowe polecane jest osobom, które chcą szybko i bezpiecznie wzmocnić organizm. Dzięki bardzo dobrej przyswajalności cenione jest szczególnie przy podwyższonym zapotrzebowaniu energetycznym np. na wyprawach górskich, przy sportach siłowych i wyczynowych, ale też jest preparatem skutecznie wspierającym organizm w stanach osłabienia czy przy obniżonej odporności. Tabletki z prasowanego mleka słodowego stanowiły ważną część „żelaznych racji” żywnościowych marynarzy i lotników podczas obu wojen światowych, w 1962 roku były na wyposażeniu misji kosmicznej Friendship 7, stanowiąc element diety astronautów.
Mleko słodowe uzyskuje się z wysokiej jakości słodu jęczmiennego i mąki pszennej, poddawanych długotrwałemu procesowi, w którym enzymy ze słodu hydrolizują skrobię, następnie mieszane z mlekiem pełnym w proszku i suszone stopniowo w niskich temperaturach. uzyskuje wyjątkowe właściwości. Pierwszy patent został zgłoszony przez Williama Horlicka w USA ponad 130 lat temu, a w Pakistanie jest produkowany w założonej wspólnie przez Horlicks of England i rodzinę Ikram od 1967 roku według klasycznej receptury i technologii. Pan Farukkh Ikram jest synem założyciela fabryki i kontynuuje produkcję z dbałością o każdy szczegół. ,,Używamy w procesie produkcyjnym tylko sprawdzonych i najlepszych składników, dzięki czemu również nasz produkt końcowy jest najlepszy z możliwych” – powiedział Farukkh Ikram CEO House of Millac.
Słód jęczmienny jest w Polsce bardzo dobrze znany wśród mam, które polecają go na problemy z laktacją. Jest on jedyną naturalną substancją, która ma potwierdzone działanie laktogenne i pozytywnie wpływa na produkcję pokarmu (beta-glukany z błonnika), a nie ma przy tym żadnych skutków ubocznych. Na rynku jest dostępnych kilka produktów o charakterze suplementów diety, wspierających laktację, które zawierają ekstrakt ze słodu jęczmiennego, przeważnie jest on łączony ze składnikami ziołowymi.
,,W odpowiedzi na potrzeby mam wprowadziliśmy na polski rynek Mom SOS, naturalny produkt spożywczy na bazie mleka słodowego wspierający laktację” – mówi Piotr Szewczyk z Mom SOS. Nasz produkt działa w trzech płaszczyznach – poza wysoką zawartością beta-glukanów ze słodu to naturalny zestaw wyjątkowo łatwo przyswajalnych węglowodanów, białka, składników mineralnych i witamin, uzyskanych podczas rozpadu pierwotnych składników pod wpływem enzymów ze słodu. Jest smaczny – ma nostalgiczny „ciasteczkowy” smak nie kojarzący się w żaden sposób z lekiem, a napój ma różowy kolor, co w połączeniu z bezpretensjonalnym i przyjaznym opakowaniem stanowi trzecią płaszczyznę działania – redukcja stresu u mamy karmiącej.
Czytaj więcej
Wiemy, że kobieta ma pełne prawo karmić w miejscach publicznych i czuć się przy tym w pełni komfortowo. Wiemy również, i jest to dla nas w pełni zrozumiałe, że nie wszystkie mamy czują się komfortowo karmiąc w miejscu publicznym i często dostarcza im to wiele stresu. Niestety stres mamy odczuwa również dziecko, co prowadzi do problemów z karmieniem, a nawet może prowadzić do zatrzymania laktacji. Fundacja FreeMOM wychodzi naprzeciw potrzebom mam i dzieci proponując fotel dla mam karmiących piersią w miejscach publicznych MOM SOS. ,,Pierwsze opinie na temat fotela są bardzo pozytywne. Mamy chwalą go za to, że jest komfortowym azylem, ale też za to, że przyciąga uwagę swoją nietypową formą i przede wszystkim za to, że jest realną odpowiedzią na ich potrzeby. Chcemy, by na stałe zagościł w restauracjach, centrach handlowych, urzędach, lotniskach, wszędzie tam gdzie mamy będą go potrzebowały” – powiedziała pomysłodawczyni i założycielka Fundacji FreeMOM Anna Kmita.
,,Zdarza się, że kobiety po porodzie są przetłoczone i o niczym innym po paru miesiącach nie marzą, jak o wyjściu z domu. Jeśli karmią i wstydzą się robić to publicznie albo spotykają je nieprzyjemności, siłą rzeczy zostają w domu, ponieważ przerwy między karmieniami są za krótkie. Fotel może więc istotnie przyczynić się do aktywizacji mamy, oddalić depresje’’ – dodaje Anna Kmita.
Najważniejszym zadaniem fotela jest zapewnienie mamie i dziecku komfortowego azylu podczas bardzo intymnego dla nich momentu jakim jest karmienie piersią. - ,,Myślę, że to wspaniały pomysł że powstał fotel, który ułatwi kobietom nieskrępowanie karmienie piersią w miejscach publicznych’’ – powiedziała Przewodnicząca Komitetu Upowszechniania Karmienia Piersią dr hab. n. med. Maria Wilińska. ,,Najważniejsze żebyśmy się wszyscy z karmieniem piersią dobrze czuli. Żeby kobiety mogły karmić wszędzie, a my lekarze żebyśmy mogli w dalszym ciągu popularyzować karmienie piersią. Popularyzacja musi jednak iść w parze z zapewnieniem do tego warunków i fotel MOM SOS takie warunki zapewnia” – dodała dr hab. n. med. Maria Wilińska.
KONTAKT DLA MEDIÓW:
Anna Kmita
Fundacja FREE MOM
anna.kmita@freemom.org
www.freemom.org
Materiał dodatkowy Fundacja FreeMOM
Główną misją Fundacji FreeMOM jest zapewnienie kobietom karmiącym w miejscach publicznych komfortu, intymności, ale także możliwości wyboru. Kobieta ma pełne prawo karmić w miejscach publicznych i czuć się przy tym w pełni komfortowo. Wiemy, że nie wszystkie mamy czują się komfortowo karmiąc w miejscu publicznym, może prowadzić to do stresu mamy i dziecka, a także do problemów z laktacją. Fundacja FreeMOM wychodzi naprzeciw potrzebom mam i dzieci proponując fotel do karmienia piersią w miejscach publicznych MOM SOS.
Naszą główną wartością jest szacunek dla decyzji podjętych przez mamy i dla ich przekonań dotyczących sposobu wychowywania dzieci. Szanujemy indywidualne decyzje Mam związane ze sposobem w jaki chcą karmić swoje dzieci i wychodzimy naprzeciw im potrzebom, inicjując skuteczne i konkretne działania.
Pierwszym krokiem jaki podjęliśmy jest Program MOMbrella, czyli inicjatywa, która instytucjom, firmom, organizacjom lub urzędom, których zarządcy w szczególny sposób przyczyniają się do tworzenia w zarządzanych przez nich przestrzeniach warunków przyjaznych dla mam karmiących piersią przyznaje status i znak MOMbrella Tu dbamy o mamy. Ten projekt w swoim założeniu przyczyni się również do edukacji, o tym jakie warunki powinny być standardem w miejscach publicznych.
Narzędziem wspierającym projekt jest autorski pomysł Fotela dla Mam Karmiących Piersią w Miejscach Publicznych MOM SOS. Fotel powstał po to by Mamy, które w miejscach publicznych podczas karmienia szukają intymności mogły ją znaleźć. Fotel nie tylko osłania mamę przed niechętnymi spojrzeniami, nie tylko oszczędza ewentualnego dyskomfortu osobom postronnym, ale dodatkowo wycisza bodźce z zewnątrz, stwarzając mamie i dziecku bardzo dobre warunki do spokojnego przeżywania tego intymnego momentu.
Fundacji i programowi patronuje Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią (KUKP).
Więcej o Fundacji FreeMOM: www.freemom.org
Czytaj więcej
Klasyczne, krem, czy z dużą ilością dodatków. Pomysłów na zupy nie brakuje. Wystarczy odrobina wyobraźni i odpowiednio skomponowane składniki, a możemy stworzyć nie tylko smaczne, ale pożywne danie, które dostarczy niezbędnych wartości odżywczych i z powodzeniem zastąpi dwudaniowy obiad.
Odpowiednio skomponowana zupa, może stanowić pełnowartościowe danie
Fot. VOG Polska Sp. z o.o.
Składniki 4-6 porcji):
1 kg pieczarek
1 puszka soczewicy Happy Frucht
1 średnia cebula
2 łyżki masła
wywar z warzyw lub z warzyw i mięsa, np. kurczaka (ok. 2,5 litra)
500 g mięsa mielonego z kurczaka
1 jajko M
4 ząbki czosnku
1 łyżeczka papryki słodkiej
1/3 łyżeczki papryki ostrej
3 łyżki otrębów owsianych
olej Rapso
świeży tymianek lub cząber
sól, pieprz
Składniki kluseczki:
ok. 1 szklanka mąki pszennej
1 jajko M
1 żółtko
1/2 łyżeczki soli
Wykonanie zupy:
1. Ugotuj bulion (warzywny lub z mięsem).
2. Pieczarki oczyść lub obierz, pokrój w plasterki.
3. Cebulę obierz i pokrój w kostkę.
4. Rozgrzej na dużej patelni 2 łyżki oleju Rapso.
5. Przełóż na patelnię cebulę i zeszklij ją. Dodaj pieczarki oraz szczyptę soli, wymieszaj. Duś, aż pieczarki osiągną lekko brązowy kolor.
6. Dodaj do wywaru soczewicę oraz grzyby i gotuj kilka minut, następnie dopraw do smaku
Wykonanie pulpecików:
1. Mięso przełóż do miski i dodaj do niego jajko, paprykę w proszku (ostrą i słodką), ok. 1 łyżeczki soli, starty czosnek oraz otręby.
3. Całość wymieszaj i odstaw na 15 minut, aby otręby napęczniały.
4. Po tym czasie uformuj małe pulpeciki i smaż je ze wszystkich stron na oleju Rapso, na średnim ogniu.
5. Serwuj tak jak na zdjęciu, czyli nadziane na wykałaczkę, lub po prostu włożone do talerza wraz z zupą.
Wykonanie kluseczek:
1. Wymieszaj wszystkie składniki podane w przepisie na kluseczki. Uzyskane w ten sposób ciasto musi być bardzo twarde. Jego konsystencję regulujemy dosypując mąki.
3. Uformuj kulę i zetrzyj ją na tarce z dużymi oczkami.
4. Kluseczki przesyp na stolnicy mąką i pozostaw do podeschnięcia.
5. Gotuj we wrzątku 2–3 minuty i podawaj wraz z zupą i ziołami.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
VOG Polska Sp. z o.o.
ul. Przemysłowa 8
96-100 Skierniewice
www.vog.pl
Czytaj więcej
W upalne dni wszyscy stronimy od gorących i ciężkich dań, stawiając na lekkie propozycje. W tej roli idealnie sprawdzają się wszelkiego rodzaju sałatki, przygotowane na bazie świeżych warzyw i oryginalnych dodatków. Na lunch czy dodatek do obiadu polecamy Lekką sałatkę z bobem i kabanosami – będzie lekko, smacznie i zdrowo.
Składniki:
- 100 g wieprzowych Kabanosów Premium marki Berger
- 1 kg bobu
- 200 g pomidorków koktajlowych
- 2 garście kiełek słonecznika
- 3 łyżki pestek słonecznika
- 10 czarnych oliwek (w krążkach)
- pół pęczka koperku
- pół natki pietruszki
- 50 g twardego sera np. Grana Padano
Dressing:
- 1 łyżka soku z cytryny
- 3 łyżki oliwy extra vergine
- szczypta soli morskiej
- szczypta świeżo zmielonego czarnego pieprzu
- 2 łyżeczki musztardy sarepskiej
- 1 łyżeczka miodu
Wszystkie składniki dokładnie wymieszać.
Wykonanie:
W garnku zagotować delikatnie osoloną wodę. Wrzucić bób, gotować go do miękkości. Następnie odsączyć i obrać. W międzyczasie pomidorki koktajlowe pokroić na połówki, zaś pokrojone
w plasterki kabanosy podsmażyć na suchej patelni. Koperek i pietruszkę drobno posiekać, ser zetrzeć na tarce. Na suchej patelni uprażyć pestki słonecznika. Oliwki w krążkach odsączyć z zalewy. Wszystkie składniki połączyć i posypać kiełkami słonecznika. Całość polać przygotowanym wcześniej dressingiem.
Czytaj więcej
Sprzedaż suplementów diety w Polsce nieustannie rośnie. Według szacunków Najwyższej Izby Kontroli wartość tego rynku w 2019 r. wyniesie 4,69 mld zł, czyli o 1,76 mld zł więcej niż w 2011 r. [1] Za wzrostem konsumpcji tych specyfików nie podąża jednak świadomość Polaków. Jak wskazują cytowane przez NIK badania statystyczne, tylko co czwarty konsument wie, czym są suplementy diety. Czym w świetle prawa są te produkty i jakie stawia się im wymogi? Czym różnią się od leków i wyrobów medycznych?
Leki
Prawo farmaceutyczne definiuje produkty lecznicze (leki) jako substancje lub mieszaniny substancji posiadające właściwości zapobiegania chorobom lub leczenia ich, albo podawane w celu postawienia diagnozy lub też w celu przywrócenia, poprawienia lub modyfikacji fizjologicznych funkcji organizmu poprzez działanie farmakologiczne, immunologiczne lub metaboliczne [2]. Innymi słowy zasadniczą rolę w działaniu leku odgrywa zawarta w nim substancja czynna.
Zgodnie z prawem farmaceutycznym, aby wprowadzić na rynek nowy lek, w przeważającej części przypadków konieczne będzie uzyskanie pozwolenia wydawanego przez Prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL). Zanim jednak do tego dojdzie, lek musi zostać poddany długotrwałym i kosztownym badaniom klinicznym, a skuteczność i bezpieczeństwo jego stosowania musi być szczegółowo udokumentowane.
Wyroby medyczne
Warto zwrócić uwagę na stanowiące odrębną kategorię produktów wyroby medyczne. Coraz częściej można spotkać produkty z tej kategorii, które nadają się do spożycia i których postać przypomina leki. Tymczasem prawo definiuje wyroby medyczne jako wszelkie narzędzia, przyrządy, urządzenia, oprogramowanie, materiały lub inne artykuły przeznaczone do stosowania u ludzi, m.in. w celu diagnozowania, zapobiegania, monitorowania, leczenia lub łagodzenia przebiegu choroby. Zgodnie z przepisami zasadnicze działanie wyrobu medycznego nie może opierać się na środkach farmaceutycznych, immunologicznych czy metabolicznych (to bowiem główna cecha leków), a co najwyżej może być tymi środkami wspomagane [3].
Prawna definicja wyrobu medycznego jest więc na tyle ogólna, że w tej kategorii znajdą się produkty tak różne, jak np. plastry i igły, testy ciążowe, wózki inwalidzkie, glukometry, soczewki kontaktowe, pasty do zębów czy nawet materace do spania, a coraz częściej także pastylki, syropy, krople, spraye, a nawet lizaki. Różnicę między lekiem a wyrobem medycznym można zobrazować na przykładzie pastylek na gardło. W leku znajdzie się substancja czynna działająca farmakologicznie, np. przeciwzapalnie i przeciwbólowo. Z kolei pastylki będące jedynie wyrobem medycznym będą oddziaływać przede wszystkim w sposób fizyczny, np. nawilżając błonę śluzową i tym samym łagodząc jej podrażnienia. Podobnie różnica wygląda na przykładzie kropel do oczu. Substancja czynna zawarta w leku zwęzi naczynia krwionośne, niwelując zaczerwienienie oka. Z kolei krople będące wyrobem medycznym nawilżą oko, zmniejszając poczucie zmęczenia.
Wymogi prawne stawiane producentom chcącym wprowadzić na rynek nowe wyroby medyczne są nieco mniej restrykcyjne niż w przypadku leków. Nie jest bowiem wymagane uzyskanie specjalnego pozwolenia, a jedynie uprzednie zgłoszenie do URPL. Wyroby medyczne przed wprowadzeniem do obrotu muszą pomyślnie przejść procedurę oceny zgodności ze stawianymi im zasadniczymi wymogami. Z uwagi na wielką różnorodność produktów z tej grupy, za każdym razem nieco inne będą zarówno same wymogi, jak i sposób przeprowadzenia oceny zgodności. Stopień jej skomplikowania zależy od kategorii, do której dany wyrób medyczny zostanie zakwalifikowany na podstawie szczegółowych przepisów [4]. Zasadniczo ocena zgodności powinna opierać się na ocenie klinicznej przeprowadzonej na podstawie danych klinicznych. Jeżeli jednak producent potrafi wykazać zgodność wyrobu z wymaganiami zasadniczymi już na podstawie samej oceny działania, testów efektywności i oceny przedklinicznej wyrobu, może odstąpić od jego oceny klinicznej.
Suplementy diety – istota i funkcja
To, czym jest i jakie funkcje spełnia suplement diety, określa z kolei ustawa o bezpieczeństwie żywności i żywienia [5]. Polskie prawo definiuje specyfiki z tej grupy jako środki spożywcze, których celem jest uzupełnienie normalnej diety, będące skoncentrowanym źródłem witamin lub składników mineralnych, lub innych substancji wykazujących efekt odżywczy czy inny fizjologiczny. Innymi słowy suplementy diety to tak naprawdę żywność, która uzupełnia niedobory tych substancji, których nie dostarczamy w spożywanych przez siebie posiłkach. Suplementy wprowadzone do sprzedaży muszą mieć formę umożliwiającą dawkowanie (np. postać kapsułek, tabletek, drażetek, saszetek z proszkiem, ampułek z płynem, butelek z kroplomierzem), przez co mogą kojarzyć się z lekami. Trzeba jednak podkreślić, że suplementy diety nie leczą chorób ani im nie zapobiegają. Przepisy wykonawcze do ustawy ściśle określają, jakie witaminy i składniki mineralne oraz w jakiej formie chemicznej mogą stosować producenci suplementów diety. Zgodnie z prawem zalecana przez producenta dzienna porcja suplementu nie może zawierać mniej niż 15% referencyjnej wartości spożycia (RWS) witamin i składników mineralnych dla osób dorosłych, określonej w przepisach unijnych [6].
Spośród omawianych w niniejszym artykule kategorii produktów suplementy diety najprościej wprowadzić do obrotu. W ich wypadku wymagane jest jedynie powiadomienie o tym fakcie Głównego Inspektora Sanitarnego. W zgłoszeniu podaje się skład ilościowy i jakościowy produktu oraz załącza się do niego wzór jego etykiety. W przeciwieństwie do leków i wyrobów medycznych, nie przedkłada się żadnej dodatkowej dokumentacji, w tym wyników badań klinicznych czy oceny zgodności [7]. Suplement diety z założenia zawiera substancje dopuszczone prawem, które i tak dostarczane są organizmowi wraz z pokarmem. Dlatego wymóg przedkładania szczegółowej dokumentacji przed wprowadzeniem suplementu do obrotu byłby zbytnim formalizmem.
Suplement diety a lek i wyrób medyczny – zasadnicze różnice
Z perspektywy konsumenta dostrzeżenie różnic między suplementami diety a lekami i wyrobami medycznymi nie jest proste. Ułatwić to może świadomość wymagań prawnych, jakie przepisy stawiają produktom z każdej kategorii w tym zakresie. Warto także wiedzieć, które instytucje i w jaki sposób czuwają nad obrotem suplementami diety.
Opakowanie
Zgodnie z prawem farmaceutycznym i przepisami wykonawczymi [8] opakowanie leku wyróżnia m.in. nazwa, moc i postać produktu leczniczego, kategoria dostępności (lek na receptę lub lek wydawany bez recepty, inaczej OTC), powszechnie stosowana nazwa substancji czynnej (najczęściej łacińska), numer pozwolenia na dopuszczenie do obrotu czy nazwa leku w języku Braille’a. Z kolei wyroby medyczne można łatwo rozpoznać po umieszczonym na opakowaniu i instrukcji znaku CE, stanowiącym deklarację producenta o zgodności wyrobu medycznego z zasadniczymi wymogami.
Takich elementów nie znajdzie się na opakowaniach suplementów diety. W tym zakresie polskie prawo przewiduje m.in. obowiązek umieszczenia na opakowaniu sformułowania „suplement diety” oraz informacji o tym, że nie może on być stosowany jako substytut (zamiennik) zróżnicowanej diety. Ponadto na opakowaniu znajdą się nazwy kategorii substancji odżywczych lub substancji charakteryzujących dany suplement albo wskazanie charakteru tych substancji, zalecana dzienna porcja produktu oraz zawarta w niej, odniesiona do RWS, ilość witamin lub substancji mineralnych [9]. Na opakowaniach suplementów diety, podobnie jak w przypadku większości produktów żywnościowych, znajdą się ponadto informacje wymagane przepisami prawa unijnego, m.in. o składnikach (w tym substancjach pomocniczych), alergenach czy wartości odżywczej.
Oświadczenia zdrowotne i żywieniowe
Prawo unijne ogranicza możliwość stosowania przez producentów żywności sformułowań o szczególnych właściwościach swoich produktów w przekazach komercyjnych (w szczególności na opakowaniach i w reklamach). Mowa o tzw. oświadczeniach żywieniowych i zdrowotnych. Generalnie muszą to być oświadczenia prawdziwe, znajdujące oparcie w nauce i niewprowadzające konsumentów w błąd. Ponieważ suplementy diety zaliczają się do żywności, ich producenci podlegają tym obostrzeniom.
Oświadczenia żywieniowe odnoszą się do składu produktu. Chodzi np. o sformułowania takie jak „źródło kwasów omega-3” czy „obniżona zawartość tłuszczu”. Przepisy przewidują zamkniętą listę możliwych do stosowania oświadczeń żywieniowych oraz szczegółowe wymagania, jakie musi spełniać produkt, by jego producent mógł takie oświadczenie stosować. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na subtelną różnicę między produktami „niezawierającymi cukrów” i „bez dodatku cukrów”. Te pierwsze nie mogą zawierać więcej niż pół grama cukru na 100 g/ml produktu. Do tych drugich nie można dodawać cukrów, mogą jednak zawierać cukry naturalnie występujące w danym produkcie. Oświadczenia zdrowotne to z kolei deklaracje wpływu, jaki spożywanie danego produktu wywiera na zdrowie. Spośród nich wyróżnić można trzy grupy sformułowań: o zmniejszeniu ryzyka choroby, odnoszące się do rozwoju i zdrowia dzieci oraz stwierdzające funkcje, jakie dany środek spożywczy pełni w organizmie człowieka (tzw. oświadczenia funkcjonalne). Chodzi zatem o sformułowania, takie jak „selen pomaga zachować zdrowe włosy”. Producenci mogą stosować oświadczenia funkcjonalne dopuszczone przez Komisję Europejską i znajdujące się w opublikowanym przez nią wykazie. Oświadczenia zdrowotne pozostałych typów można stosować tylko po umieszczeniu ich w specjalnym rejestrze na wniosek producenta [10].
Kontrola i nadzór
Prawo farmaceutyczne nakłada na Główny Inspektorat Farmaceutyczny obowiązek stałego monitorowania jakości leków wprowadzonych do obrotu. Pozwala to szybko wykryć nieprawidłowości i wycofać z obrotu partie leków, których zażycie mogłoby zagrażać życiu i zdrowiu. Z kolei Państwowa Inspekcja Farmaceutyczna czuwa nad przestrzeganiem warunków wytwarzania, przechowywania, transportu i sprzedaży leków, kontroluje także prawidłowość ich opakowywania i reklamy.
Nadzór nad wyrobami medycznymi sprawuje natomiast Prezes URPL, który zbiera i analizuje informacje dotyczące bezpieczeństwa wyrobów oraz może przeprowadzić kontrolę u wytwórców, autoryzowanych przedstawicieli, importerów czy dystrybutorów tych produktów – od stadium projektowania wyrobu aż po wprowadzenie go do obrotu. W ten sposób badane jest, czy wyrażona znakiem CE deklaracja zgodności z zasadniczymi wymogami dla danego produktu jest zgodna z prawdą.
Rynek suplementów diety podlega natomiast nadzorowi ze strony inspekcji sanitarnej. Jak wspomniano, aby wprowadzić suplement diety na rynek, wystarczy tylko powiadomić o tym fakcie GIS. Nie oznacza to jednak, że rynek tych produktów nie jest kontrolowany. Po wysłaniu powiadomienia GIS przeprowadza postępowanie weryfikacyjne, sprawdzając m.in. czy skład suplementu i jego opakowanie są zgodne z przepisami prawa i czy dany specyfik nie powinien zostać zakwalifikowany jako produkt leczniczy. W przypadku wątpliwości GIS może zażądać przedstawienia danych i specyfikacji dotyczących produktu, a w razie potrzeby także nakazać wycofanie specyfiku z obrotu do momentu wyjaśnienia sprawy. W praktyce jednak system kontroli nowo zgłaszanych suplementów diety bywa niewydolny, a nowe powiadomienia nie są weryfikowane na bieżąco. Na powyższe uwagę zwróciła Najwyższa Izba Kontroli w ustaleniach kontrolnych [1]. Aby zobrazować skalę zjawiska, warto wspomnieć, że tylko w 2018 r. GIS powiadomiono o 13 845 nowych środkach spożywczych, z czego znaczną część stanowiły suplementy diety. Z początkiem 2019 r. na rozpoznanie oczekiwały jeszcze powiadomienia złożone nawet kilka lat wcześniej [11]. Bieżącą kontrolę nad produkcją i sprzedażą suplementów diety sprawują powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne. Istotną rolę odgrywa tutaj także Inspekcja Handlowa, która ma prawo kontrolować, czy opakowania i reklamy suplementów diety są zgodne z wymaganiami prawnymi i nie wprowadzają konsumentów w błąd.
Reklama
Czujny konsument będzie w stanie odróżnić leki od innych podobnych specyfików także na podstawie treści i formy przekazów reklamowych. Zasadniczym wyróżnikiem reklam produktów leczniczych są doskonale znane komunikaty o konieczności zapoznania się z ulotką lub konsultacji z lekarzem lub farmaceutą przed użyciem danego specyfiku. Takich ostrzeżeń nie usłyszymy lub nie zobaczymy w reklamach suplementów diety czy wyrobów medycznych. Przepisy szczegółowo określają treść i formę komunikatu, m.in. dokładny tekst dla reklam audiowizualnych (radiowych, telewizyjnych) i wizualnych (billboardy, ogłoszenia w prasie), długość odczytywania komunikatu czy jego wielkość oraz położenie na obszarze reklamowym [12].
Kolejnym wyróżnikiem reklam leków jest wynikający z prawa farmaceutycznego zakaz prezentowania produktu leczniczego przez osoby znane publicznie, naukowców, osoby posiadające wykształcenie medyczne lub farmaceutyczne czy chociażby sugerujące posiadanie takiego wykształcenia. Oznacza to, że w reklamie lekarstw nie mogą występować lekarze i farmaceuci, ani aktorzy wcielający się w ich role. Takich ograniczeń ustawowych nie ma jednak w stosunku do pozostałych kategorii omawianych produktów. Jeśli zatem w reklamie przykładowo występuje osoba w białym kitlu i ze stetoskopem na szyi lub stojąca za apteczną ladą, to z pewnością nie reklamuje ona leku, ale suplement diety lub wyrób medyczny. Warto dodać, że kodeksy etyki lekarskiej [13] i aptekarskiej [14] zabraniają udziału w reklamach członkom tych grup zawodowych, dlatego w większości przypadków środki te będą reklamować aktorzy odgrywający rolę lekarza lub farmaceuty. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale przedstawiciele zawodów medycznych i farmaceuci godzący się na udział w takich akcjach promocyjnych narażają się na odpowiedzialność dyscyplinarną za naruszenie zasad etyki i wykonywania zawodu.
Podsumowanie
Choć leki i suplementy diety mogą wyglądać podobnie, to jednak istnieją pomiędzy nimi istotne różnice, których większość konsumentów nie jest świadoma. Bywa to czasem powodem stygmatyzacji suplementów diety jako produktów gorszych, pozornie przypominających leki. Trzeba jednak pamiętać o tym, że rolą suplementów diety nie jest leczenie chorób ani zapobieganie im, lecz uzupełnianie niedoborów witamin i minerałów. Ich produkcja i sprzedaż podlega prawnym regulacjom i kontroli ze strony organów państwa, choć te nie są tak rygorystyczne, jak w odniesieniu do leków.
Bibliografia:
Informacja o wynikach kontroli Najwyższej Izby Kontroli z 2017 roku „Dopuszczanie do obrotu suplementów diety”, dostępna na stronie: //www.nik.gov.pl/plik/id,13031,vp,15443.pdf.
Artykuł 2 pkt 32 ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz. U. z 2017 r., poz. 2211 ze zm.).
Artykuł 2 ust. 1 pkt 38 ustawy z dnia 20 maja 2010 r. o wyrobach medycznych (t.j. Dz. U. z 2019 r., poz. 175).
Blicharz R., Chmielniak Ł., Ogiegło L. i wsp. Komentarz do art. 29 i 58 WyrMedU. Ustawa o wyrobach medycznych. Komentarz. 2012, Legalis Online.
Ustawa z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 1541).
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 9 października 2007 r. w sprawie składu oraz oznakowania suplementów diety (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 1951).
Korzycka M., Wojciechowski P. System Prawa Żywnościowego. 2017: 190–191.
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 20 lutego 2009 r. w sprawie wymagań dotyczących oznakowania opakowań produktu leczniczego i treści ulotki (t.j. Dz. U. z 2015 r., poz. 1109).
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 9 października 2007 r. w sprawie składu oraz oznakowania suplementów diety (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 1951).
Korzycka M., Wojciechowski P. ibidem: 430–436.
Dane z rejestru produktów objętych powiadomieniem o pierwszym wprowadzeniu do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej prowadzonego przez GIS, dostępnego na stronie: //rejestrzp.gis.gov.pl.
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 21 listopada 2008 r. w sprawie reklamy produktów leczniczych (Dz. U. Nr 210, poz. 1327).
Kodeks Etyki Lekarskiej, dostępny na stronie: //www.nil.org.pl/
_data/assets/pdf_file/0003/4764/Kodeks-Etyki-Lekarskiej.pdf.
Kodeks Etyki Aptekarza RP, dostępny na stronie: //www.nia.org.pl/kodeks-etyki/.
Czytaj więcej
W artykule odpowiadamy na pytanie czym są dodatki do żywności oraz omawiamy ich podział.
Czytaj więcej
Błonnik pokarmowy jest mieszaniną związków chemicznych, najczęściej pochodzenia roślinnego (składniki zbóż, owoców, warzyw i nasion), które nie są trawione przez człowieka, czyli nie pełnią funkcji odżywczych. Błonnik dzieli się na dwie frakcje, rozpuszczalną i nierozpuszczalną w wodzie.
Błonnik rozpuszczalny w wodzie to:
pektyny, gumy, śluzy, beta glukan, inulina.
Źródłem tych związków są otręby owsiane, jęczmień, brązowy ryż, owoce cytrusowe, truskawki, jabłka, ziemniaki. Ta frakcja błonnika spowalnia pasaż jelitowy.
Błonnik nierozpuszczalny w wodzie to:
celulozy, ligniny, hemicelulozy, skrobia oporna.
Jego źródłem są otręby pszenne, mąka z pełnego przemiału, fasola, groch, kukurydza, orzechy, warzywa kapustne, warzywa korzeniowe. Ta frakcja błonnika przyspiesza pasaż jelitowy [1].
Znaczenie błonnika w diecie odkrył brytyjski lekarz Denis Parsons Burkitt. W czasie II wojny światowej jako chirurg wojskowy przebywał we wschodniej Afryce. Po demobilizacji dołączył do Colonial Medical Service i wyjechał do Ugandy, gdzie pracował jako lekarz ogólny [2]. Gdy porównał zwyczaje żywieniowe Afrykanów i Europejczyków, doszedł do wniosku, że wiele chorób współczesnej cywilizacji może wynikać z różnic w czasie trwania pasażu jelitowego oraz w objętości i konsystencji stolca. Stwierdził, że na te parametry wyraźnie wpływa ilość błonnika w pożywieniu, a szczególnie błonnika zbożowego. Już w 1974 roku Burkitt i współpracownicy wskazali mechanizmy, które przynajmniej w części wyjaśniają występowanie tak powszechnych obecnie chorób jak: choroba niedokrwienna serca, zapalenie wyrostka robaczkowego, uchyłkowatość jelit, choroby pęcherzyka żółciowego, żylaki i zakrzepy, przepuklina przełyku, nowotwory jelita grubego [3].
Wydana w 1979 roku książka Burkitta Don’t Forget Fibre in Your Diet: to Help Avoid Many of Our Commonest Diseases [4] szybko stała się światowym bestsellerem, a jej autor światowym autorytetem i największym propagatorem zwiększenia ilości błonnika w diecie osób mieszkających w krajach uprzemysłowionych.
Wiele współczesnych prac potwierdza wyniki badań dr Burkitta.
Błonnik ma własności higroskopijne powodujące znaczne wiązanie wody przez poszczególne jego frakcje, co istotnie przyczynia się do zwiększenia objętości mas kałowych [5]. Zjawisko to jest wykorzystywane w profilaktyce i leczeniu zaparć, otyłości, żylaków odbytu, a także cukrzycy i chorób układu sercowo-naczyniowego [6].
Podkreślić należy współdziałanie błonnika i wody szczególnie w profilaktyce zaparć. W badaniach Anti i wsp. [7] zwiększenie tylko ilości błonnika w diecie z około 13 g/dzień do około 22 g/dzień przy spożyciu płynów około 1 l/dzień spowodowało wzrost liczby stolców z 2 do 3,3 na tydzień. Natomiast przy takim samym zwiększeniu ilości błonnika i jednoczesnym zwiększeniu ilości spożywanych płynów do około 2 l/dzień uzyskano wzrost liczby stolców z 2 do około 4 na tydzień. Częstsze i obfitsze wypróżnienia działają detoksykacyjnie na wiele trucizn, takich jak metale ciężkie, mykotoksyny i inne kancerogeny, toksyny bakteryjne i niektóre leki [5].
Błonnik pokarmowy ma również duże znaczenie w profilaktyce i leczeniu chorób układu krążenia i otyłości. W badaniu przeprowadzonym przez Estruch i wsp. [8] na 772 osobach w wieku 69±5 lat z czynnikami ryzyka chorób układu krążenia stwierdzono, że wysokie spożycie błonnika ze źródeł naturalnych (warzywa i owoce) spowodowało spadek masy ciała, ciśnienia krwi zarówno skurczowego i rozkurczowego, spadek poziomu glukozy i cholesterolu całkowitego we krwi oraz wzrost frakcji HDL i spadek LDL. Również w szeroko zakrojonych badaniach epidemiologicznych podkreśla się korzystne właściwości błonnika w zmniejszeniu ryzyka chorób układu krążenia i ich najpoważniejszych skutków, takich jak udar mózgu i zawał serca, które są obecnie najczęstszą przyczyną zgonów w krajach o wysokim stopniu rozwoju cywilizacji [9, 10].
Już dr Burkitt wskazywał na rolę błonnika w profilaktyce chorób nowotworowych, szczególnie jelita grubego. Potwierdza to wiele badań epidemiologicznych. Oprócz profilaktycznej roli błonnika w nowotworach jelita grubego badania wskazują na jego prewencyjne działanie w raku innych odcinków przewodu pokarmowego, nowotworach sutka, jajników i śluzówki macicy [11, 12].
Należy zwrócić uwagę, że oddziaływania diety z jelitem są skomplikowane. Dieta o wysokiej zawartości błonnika jest polecana, jednak szczególnie skuteczne są nie suplementy błonnika, a bogate w błonnik produkty naturalne (warzywa i owoce), które przy okazji dostarczają zamkniętych w ścianach komórkowych dobroczynnych mikroskładników odżywczych, np. witamin i tzw. fitoprotektantów, które mogą zapobiegać rozwojowi nowotworów [13].
W przypadku nowotworów piersi działanie antynowotworowe błonnika przypisuje się jego zdolnościom do usuwania wraz ze stolcem nadmiaru estrogenu z organizmu [14].
W badaniach klinicznych [15] oraz epidemiologicznych [16] stwierdzono, że zwiększenie podaży błonnika pokarmowego jest wskazane zarówno w profilaktyce, jak i w leczeniu cukrzycy typu 2, przede wszystkim ze względu na jego rolę w zmniejszaniu wahań stężenia glukozy we krwi.
Ostatnio odkrytym dobroczynnym działaniem błonnika jest łagodzenie objawów w stanach zapalnych kości i stawów. W długoterminowym badaniu (4–9 lat) przeprowadzonym na 4796 uczestnikach [17] stwierdzono, że zwiększenie podaży błonnika w diecie zmniejsza odczuwanie bólu, szczególnie kolan.
Podkreślić należy też pozytywny wpływ optymalnej podaży błonnika na prawidłowe funkcjonowanie mikrobiomu jelitowego, który może być istotny w profilaktyce otyłości, alergii, nowotworów, a nawet autyzmu [18].
W większości krajów zalecane dzienne spożycie błonnika wynosi od 18 do 38 g na dobę. Zgodnie z wytycznymi WHO/FAO spożycie 25 g błonnika dziennie pokrywa zapotrzebowanie organizmu dorosłego człowieka [19].
W tabeli 1 podano zawartość błonnika w wybranych produktach spożywczych [20].
Tabela 1. Zawartość błonnika w wybranych produktach spożywczych (g/100g części jadalnych) [20]
Brukselka
5,4
Kapusta
2,5
Groszek zielony
6,0
Kukurydza
3,3
Marchew
3,6
Ziemniaki
1,5
Migdały
12,9
Orzechy laskowe
8,9
Orzechy włoskie
6,5
Kasza gryczana
5,9
Ryż brązowy
8,7
Chleb żytni razowy
8,4
Chleb jasny
4,1
Musli z rodzynkami i orzechami
9.7
Awokado
3,3
Maliny
6,7
Porzeczki czarne
7,8
Figi suszone
12,9
Śliwki suszone
9,4
Morele suszone
10,3
Podsumowanie
Prawidłowe spożycie błonnika pozwala na skuteczną profilaktykę wielu chorób cywilizacyjnych, takich jak otyłość, choroby układu krążenia, nowotwory, cukrzyca. Należy więc traktować zalecane spożycie błonnika jako element zdrowej, zbilansowanej diety, która jest jednym z podstawowych elementów medycyny prospektywnej [21].
Bibliografia:
Packenpaugh N. Podstawy żywienia i dietoterapia. Elsevier, Urban & Partner, Wrocław 2011.
Epstein M.A., Eastwood M.A. Denis Parsons Burkitt, 28 february 1911 – 23 march 1993. Biographical memoirs of fellows of the Royal Society. 1995, 41: 89–102.
Burkitt D.P., Walker A.R.P., Painter N.S. Dietary fiber and disease. JAMA 1974, 229: 1068–1074.
Burkitt D. Don't forget fibre in your diet: to help avoid many of our commonest diseases. Martin Dunitz Ltd. London 1979.
Marcinkowski J.T. (red.) Podstawy Higieny. Volumed Wrocław 1997.
Platta A. Rola diety bogatoresztkowej w profilaktyce i leczeniu zaparć, otyłości, cukrzycy i chorób układu sercowo-naczyniowego. Zeszyty Naukowe Akademii Morskiej w Gdyni 2014 , 86: 154–166.
Anti M., Pignataro G., Armuzzi A. i wsp. Water supplementation enhances the effect of high-fiber diet on stool frequency and laxative consumption in adult patients with functional constipation. Hepato – Gastroenterology 1998, 45: 727–732.
Estruch R., Martinez-Gonzales M.A., Corella D. i wsp. Effects of dietary fibre intake on risk factors for cardiovascular disease in subjects at high risk. Journal of Epidemiology and Community Health 2009, 63: 582–588.
Satija A., Hu B.F. Cardiovascular benefits of dietary fiber. Curr Atheroscler Rep 2012, 14: 505–514.
Zhang Y., Hu G. Dietary pattern, lifestyle factors and cardivascular diseases. Curr Nutr Rep 2012, 1: 64–72.
* Pozostałe pozycje dostępne u autora.
Czytaj więcej
Wszystko, co człowiek spożywa, wpływa na funkcjonowanie jego organizmu. To, co jemy może być dla nas lekarstwem lub przeciwnie – powodować choroby. Okazuje się, że ocet jabłkowy nie od dziś należy do tej pierwszej grupy produktów – spożywany oczywiście w rozsądnych, standardowych ilościach, może być wykorzystywany zarówno do poprawy zdrowia, jak i samopoczucia czy urody. Zastosowanie octu jabłkowego przy różnych dolegliwościach, nie jest odkryciem współczesnego świata. Z pozytywnych właściwości octu jabłkowego korzystano juz za czasów Hipokratesa – ojca medycyny. Wówczas ocet jabłkowy miał zastosowanie przede wszystkim w celu konserwacji żywności.
Czytaj więcej