Dwie nagrody główne oraz cztery wyróżnienia zdobyła Spółdzielnia Mleczarska Mlekpol w Grajewie w konkursie Złoty Paragon - Nagroda Kupców Polskich. Te ważne branżowe nagrody dla produktów przyznawane są przez właścicieli i kierowników sklepów z całej Polski.
Konkurs Złoty Paragon – Nagroda Kupców Polskich jest jednym z najważniejszych wydarzeń polskiej branży spożywczej. W głosowaniu internetowym wyłaniane są te produkty i usługi, które wpływają na rozwój handlu detalicznego i przynoszą sklepom największe dochody. Konkurs nadzoruje Instytut Badawczy KANTAR TNS Polska.
Mlekpol to jeden z największych producentów żywności w Polsce. Priorytetem Spółdzielni jest jakość i naturalność produktów, które wprowadzamy na rynek. Cieszymy się, że kupcy dostrzegają nasz wysiłek i wybierają produkty marek Łaciate, Rolmlecz, Maślanka Mrągowska i inne z naszego szerokiego portfolio. – mówi Małgorzata Cebelińska, Dyrektor Handlu Spółdzielni z Grajewa.
(fot. Mlekpol - na zdjęciu Dorota Grabowska Dział Marketingu SM Mlekpol, Bartosz Grochal Rzecznik Prasowy SM Mlekpol)
W tym roku Mlekpol zdobył dwie główne nagrody – Złote Paragony w kategoriach mleko i w kategorii jogurty i desery mleczne. Statuetkę otrzymało Mleko Łaciate UHT 3,2 % oraz Serek homogenizowany Rolmlecz waniliowy. Wyróżnieniami Kupcy nagrodzili Maślankę Mrągowską naturalną (w kategorii Napoje mleczne), serek śmietankowy Łaciaty naturalny (w kategorii Serki kanapkowe i sałatkowe), masło extra Łaciate (kategoria Masła) oraz Mix Łaciaty (w kategorii Margaryny i miksy).
Dziękujemy Kupcom za zaufanie. Możemy zapewnić, że cały czas intensywnie pracujemy nad nowymi ciekawymi propozycjami produktów które będą odpowiedzią na potrzeby sklepów
i oczywiście konsumentów. – podsumowuje otrzymane nagrody Małgorzata Cebelińska.
Czytaj więcej
Zbilansowana dieta odgrywa znaczącą rolę w zakresie prawidłowego funkcjonowania organizmu, czego coraz większa część Polaków jest świadoma. 80% matek jest słusznie przekonanych, że odżywianie powinno bazować na codziennym spożywaniu warzyw, owoców i ich przetworów, takich jak np. soki.[1] Zgodnie z zaleceniami Instytutu Żywości i Żywienia (IŻŻ) powinniśmy spożywać ich dziennie minimum 400 gramów w 5 porcjach. Jak pokazują wyniki badań, Polacy chcą się zdrowo odżywiać, gdyż już 54% konsumentów w naszym kraju w pierwszej kolejności poszukuje produktów o prozdrowotnych właściwościach[2], zgodnych z zasadami zbilansowanej diety.
[1] Raport z badania ilościowego IQS dla Stowarzyszenia KUPS, marzec 2018 r. Badanie CAWI Panel, ogólnopolska, matki dzieci uczęszczających do szkoły podstawowej, klasy 2-3, N=203
[2] Dane z badania Promocja Certyfikacji Innowacyjnych Przetworów z Owoców i Warzyw, IQS Sp. z o. o., grudzień 2018, Badanie CAWI, matki dzieci w wieku 3-18 lat, N=248
Co oznacza symbol Certyfikowany Produkt (CP) na opakowaniu?
- Znak Certyfikowany Produkt (CP) znajdziemy na opakowaniach produktów, które są pozbawione sztucznych dodatków, takich jak konserwanty, barwniki, aromaty, czy słodziki i cukrów dodanych, a które są bogate w różne naturalne składniki odżywcze o prozdrowotnym oddziaływaniu na organizm. System Jakości Certyfikowany Produkt (CP) dotyczy naturalnych wyrobów, powstających z owoców i warzyw.
- Produkt oznaczony symbolem Certyfikowany Produkt (CP) jest przebadany. Zespół ekspertów analizuje proces powstawania i potwierdza jego wysoką jakość. Dzięki temu konsumenci zyskują potwierdzenie, że wyrób jest źródłem znaczących ilości korzystnych dla organizmu witamin i soli mineralnych. W ten sposób łatwo można odnaleźć na sklepowych półkach produkty o prozdrowotnych właściwościach.
Które produkty mogą być oznaczone Certyfikatem?
System Jakości Certyfikowany Produkt (CP) ma na celu wyróżnienie każdego produktu, powstającego z owoców i warzyw, którego wysoka jakość odpowiada na rosnące potrzeby konsumentów.
Każdy z wyrobów, oznaczony symbolem Certyfikowany Produkt (CP), musi posiadać taką zawartość witamin i składników mineralnych, które pozwalają na umieszczenie na opakowaniu oświadczeń zdrowotnych i/lub żywieniowych, dotyczących zawartych w produkcie składników odżywczych i ich pozytywnego wpływu na zdrowie. Przykładowo, 100% sok pomidorowy, będący źródłem potasu i witaminy B6, może zostać oznaczony na etykiecie odpowiednimi oświadczeniami żywieniowymi oraz zdrowotnymi dla tych składników.
Jeśli sok, nektar, smoothie, mus, sałatka, owocowa przekąska czy inne przetwory owocowo-warzywne zawierają określone przepisami[3] wartości odżywcze i są wolne od dodatkowych substancji, mogą zostać oznaczone symbolem Certyfikowany Produkt (CP).
[3] Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1924/2006 z dnia 20 grudnia 2006 r. w sprawie oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych dotyczących żywności
Jasno określone zasady przystąpienia producentów do Systemu Jakości Certyfikowany Produkt (CP) są gwarancją dla klientów, że sięgają po produkty korzystnie wpływające na funkcjonowanie ich organizmu. Stosowanie zasad zbilansowanej diety staje się więc prostsze, bo wybierając produkty uczestniczące w Systemie Jakości Certyfikowany Produkt (CP) mamy pewność, że spożywamy wyroby bez żadnych sztucznych dodatków, za to z wartościowymi składnikami odżywczymi – podsumowuje Barbara Groele Sekretarz Generalna Stowarzyszenia Krajowa Unia Producentów Soków.
Więcej informacji znajduje się na stronie //www.certyfikowanyprodukt.pl/
Czytaj więcej
Branża śliwki kalifornijskiej wprowadza nową markę,
aby zachęcić wszystkich do spróbowania śliwek suszonych z Kalifornii
ROSEVILLE, KALIFORNIA - 21 maja 2019 r. - Najlepsze śliwki na ziemi dobrze znane jako śliwki kalifornijskie mają nową markę – reprezentującą wszystko, co decyduje o niepowtarzalności śliwki suszonej z Kalifornii: świetne warunki uprawy, wiedza pokoleń sadowników, perfekcyjny system suszenia oraz rolnictwo najwyższej jakości na świecie.
„Cały świat kieruje się do Kalifornii po suszone śliwki, więc traktujemy to bardzo poważnie”, mówi Donn Zea, dyrektor wykonawczy California Prune Board. „Kalifornia jest najbardziej niezawodnym i stabilnym źródłem w branży pod względem jakości, wielkości oraz smaku owoców”.
Nowa marka idealnie odzwierciedla wyjątkowy charakter suszonych śliwek kalifornijskich i ukazuje w całej rozciągłości wszystkie płynące z nich korzyści. Nowy projekt logo rozwija deklarację pochodzenia owoców w wizerunek lidera na rynku, a komunikat wyrażany podwójnym hasłem: Prunes. For life „Śliwki. Dla życia” sygnalizuje, że śliwki kalifornijskie są dobre dla zdrowia, na każdym etapie życia.
„Zmieniamy postrzeganie suszonych śliwek z okazjonalnie wybieranej przekąski do codziennej przyjemności. Jest to idealne rozwiązanie, ponieważ śliwki kalifornijskie charakteryzują się licznymi właściwościami odżywczymi wpierającymi między innymi zdrowie jelit, serca czy kości” - podkreśla Donn Zea.
Konsumenci bardziej niż kiedykolwiek zwracają uwagę na jakość jedzenia, a zatem nadszedł czas, aby promować śliwki kalifornijskie w bardziej nowatorski sposób.
„Zdrowie układu pokarmowego staje się przedmiotem większego zainteresowania i zyskuje na znaczeniu, a badania kliniczne wskazują, że spożywanie pięciu lub sześciu śliwek suszonych dziennie może wspierać zdrowie kości”, dodaje Donn Zea.
„Jak wskazują badania rynku, pomimo tych korzyści zdrowotnych i właściwości odżywczych, jedynym powodem, który powstrzymuje ludzi przed spożywaniem suszonych śliwek w większych ilościach nie jest negatywne postrzeganie tych owoców, ale raczej niedostateczna świadomość ich dobroczynnego wpływu”.
ŚLIWKI KALIFORNIJSKIE „ROSNĄ” NA CAŁYM ŚWIECIE
„Od ponad trzydziestu lat na całym świecie otwieramy rynki dla śliwki kalifornijskiej i będziemy to robić nadal” – oświadczył Donn Zea. „Kalifornia zainwestowała w procesy uprawy i kontroli jakości w połączeniu z badaniami wartości odżywczych i plonów, przy jednoczesnym zaangażowaniu w zrównoważone rolnictwo i etyczne warunki pracy”.
„Jeśli chodzi o suszone śliwki, to tylko z Kalifornii. Śliwki kalifornijskie cieszą się doskonałą reputacją na światowych rynkach”- powiedział Zea. „Przesłanie naszej nowej marki jest jasne: Wybieraj tylko suszone śliwki z Kalifornii.”
Joe Turkovich, Chairman California Prune Board i plantator śliwki kalifornijskiej z Winters w stanie Kalifornia twierdzi, że nowa marka odzwierciedla najwyższą jakość śliwek kalifornijskich.
„Żyzne doliny Kalifornii, pradawne gleby i nieprzerwane słońce tworzą idealne warunki do uprawy tych smacznych owoców, które po prostu nie mają sobie równych” - powiedział Turkovich. „Suszone śliwki z Kalifornii są produkowane w tradycyjny sposób z dbałością o to, aby każdy owoc był zebrany w najlepszym momencie, kiedy osiągnie optymalny rozmiar, wyjątkową teksturę i charakterystyczną słodycz”.
Turkovich wyjaśnia, że śliwki kalifornijskie smakują i komponują się z innymi smakami jak żadne inne śliwki na świecie. „Mają świeży, słodki i bogaty smak oraz niezrównany, delikatny aromat” – powiedział Turkovich. „Pragniemy zachęcić wszystkich do czerpania radości ze smaku śliwek kalifornijskich dzisiaj i każdego dnia”.
UPRAWIANE W KALIFORNII, SMAKUJĄ NA CAŁYM ŚWIECIE
Suszone śliwki z Kalifornii są dostarczane do ponad 60 krajów na całym świecie. Nowa marka będzie w dużym stopniu będzie prezentowana na dotychczasowych rynkach, w tym w USA, Kandzie, Unii Europejskiej, Japonii, Chinach i Korei Południowej.
W celu uzyskania dostępu do nowego logo California Prunes, zdjęć i przepisów, zapraszamy na nowo stworzoną stronę California Prunes pod adresem www.CaliforniaPrunes.org
Aby otrzymać dodatkowe informacje odwiedź kanały mediów społecznościowych
Facebook: //www.facebook.com/sliwkikalifornijskie/
Instagram: //www.instagram.com/sliwki_kalifornijskie/
O CALFORNIA PRUNE BOARD
Założona w 1952 r., The California Prune Board (Izba Śliwki Kalifornijskiej) ma na celu wzmocnienie wiodącej pozycji i ciągłe podnoszenie świadomości konsumentów dotyczącej walorów śliwki kalifornijskiej poprzez reklamę, public relations, promocję, badania żywieniowe, zarządzanie uprawami i badania zrównoważonego rozwoju oraz zarządzanie problemami. Izba Śliwki Kalifornijskiej reprezentuje około 800 plantatorów śliwek i 28 producentów śliwek, soków i składników pod nadzorem Sekretarza Stanu ds. Żywności i Rolnictwa Kalifornii.
Czytaj więcej
W odpowiedzi na rosnące zainteresowanie konsumentów żywnością pochodzenia roślinnego, OSM Łowicz wprowadza do oferty wyjątkową gamę produktów pod marką ”Bez deka mleka” - roślinne alternatywy dla tradycyjnych serów oraz serków do smarowania. Obserwujemy trendy konsumenckie i wychodzimy im naprzeciw. Pokazujemy, że dzięki zaawansowanej technologii i doświadczeniu w produkcji tradycyjnych serów jesteśmy w stanie zaoferować wysokiej jakości produkty będące roślinnymi alternatywami dla tradycyjnych serów.
Gwarancją wspomnianej jakości oraz tego, że są to produkty odpowiednie dla wegan jest otrzymany certyfikat V-Label. Niezwykła smakowitość produktów oraz oryginalne kompozycje smakowe sprawiają, że jest to propozycja dla wszystkich tych, którzy rezygnują lub ograniczają produkty odzwierzęce i chcą urozmaicić swoją dietę – wegan, wegetarian i coraz szerszej grupy flexitarian.
Forma gotowych plastrów w opakowaniach typu otwórz/zamknij sprawia, że „Bez deka mleka” jest idealne do szybkiego przygotowania kanapek, sałatek oraz jako gotowa przekąska. Nasze plastry zapiekają się równie dobrze, jak tradycyjny ser, dlatego też z powodzeniem można ich używać przy robieniu pizzy, zapiekanek czy tostów. Receptura produktu została uzupełniona o witaminy z grupy B oraz wapń, które korzystnie wpływają na organizm człowieka. Nasze plastry smakują tak samo dobrze jak tradycyjny żółty ser. Dostępne są w czterech wariantach smakowych:
- o smaku Goudy
- z papryką chilli i czarnuszką,
- wędzone z prażoną cebulką,
- z czosnkiem niedźwiedzim i kminkiem.
Kremowy “Bez deka mleka” to nie tylko alternatywa dla osób będących na diecie bezmlecznej,
które poszukują produktów o wyjątkowym smaku i wysokiej jakości. To również świetna propozycja dla każdego, mogąca na stałe zagościć w domowym menu, zachwycając wyrazistym smakiem i aromatem. Kremowy dostępny jest w dwóch wariantach smakowych:
- z borowikami,
- z czosnkiem niedźwiedzim i kolorowym pieprzem.
Kremowy „Bez deka mleka” tworzy doskonały duet ze świeżym, chrupiącym pieczywem
lub krakersami, jako idealna przekąska.
Informację o naszych produktach po tym jak trafiły do sieci wywołały duże zainteresowanie. Za pośrednictwem Facebookowego profilu organizacji Proveg Polska została przekazana informacja o wprowadzeniu produktów na rynek. Spotkało się to z tysiącami entuzjastycznych reakcji ze strony internautów oraz utwierdziło nas w przekonaniu, że nasza decyzja o wprowadzeniu produktów na rynek była słuszna. W ciągu zaledwie jednego dnia otrzymaliśmy setki zapytań o nasze produkty jak i ich dostępność.
Więcej informacji i kontakt na: //mleczarnia.lowicz.pl/
Czytaj więcej
W Polsce na kanapki najczęściej kładziemy plaster szynki, żółtego sera oraz warzywa: sałatę, ogórka oraz pomidora. Coraz większą popularnością cieszą się też ostatnio różnego rodzaju warzywne pasty. Są zdrowe, smaczne i stanowią ciekawe urozmaicenie codziennych dań.
Pasty kanapkowe stosunkowo łatwo przygotować. Podaje się je w różnych wariantach smakowychi serwuje nie tylko na kanapki, ale też jako dodatek do makaronów i zapiekanek czy sos do krakersówi chipsów.
W kanonie tego typu produktów znaleźć można pastę pomidorową. Przygotowana z czerwonych, soczystych, dojrzewających w słońcu warzyw, nadaje potrawom wyrazistego smaku i aromatu. Stanowi bazę dla wielu dań. Na jej bazie przygotować można wyjątkowy sos do pizzy czy zapiekanki. Warto mieć świadomość, że ten rodzaj pasty można wykorzystać w wielu różnych kulinarnych modyfikacjach By się o tym przekonać, wystarczy sięgnąć po Pastenę – pastę z suszonych pomidorów z oliwkami OLE! Smak aromatycznych pomidorów przełamany został
wytrawnymi oliwkami. Ten duet to prawdziwa uczta dla zmysłów. Pasta idealnie nadaje się
do chrupiących kanapek (np. bagietki). Może też stanowić dodatek do dań śródziemnomorskich,
np. pizzy czy makaronu.
Pastena – pasta z suszonych pomidorów z oliwkami OLE! zamknięta jest w praktycznym, szklanym opakowaniu. Wygodny słoik zmieści się w piknikowym koszu, plecaku, a w lodówce zajmie niewiele miejsca. To sprawia, że można mieć go zawsze przy sobie i z jego dodatkiem z łatwością przygotować niebanalną przekąskę.
Pastę pomidorową z dodatkami można wykorzystać jako oryginalny składnik makaronów, tartaletek, bułeczek, ciasta francuskiego, jajek i naleśników. Szefowie kuchni z powodzeniem wykorzystują
ją także jako dodatek do mięs i ryb, również tych serwowanych z rusztu.
Smak lata zamknięty w słoiku – to jedno z określeń, jakim opisać można opisać można Pastenę – pastę z suszonych pomidorów z oliwkami OLE! To idealnie skomponowana harmonia smaków, która przypadnie do gustu każdemu, kto lubi kuchnię śródziemnomorską.
Pastena – pasta z suszonych pomidorów z oliwkami OLE!
Pojemność: 250 ml
Cena: około 9 zł
Więcej na: www.wole-ole.pl
PRZEPIS OLE!:Wiosenna sałatka z kalarepą i suszonymi pomidorami (przepis na 2 porcje)
Składniki:
1 główka sałaty rzymskiej,
1 duża kalarepa lub dwie małe,
garść pomidorów koktajlowych,
4 rzodkiewki,
Pastena - pasta z suszonych pomidorów z oliwkami OLE!
1/3 szklanki pestek słonecznika,
Sos:
½ kubka jogurtu naturalnego,
4 łyżki oliwy,
2 ząbki czosnku,
1 łyżeczka majonezu,
sól, pieprz,
1 łyżka soku z cytryny,
Składniki do sosu mieszamy w malakserze. Sałatę rzymską myjemy i kroimy na mniejsze kawałki. Odsączamy. Kalarepkę kroimy w kostkę. Rzodkiewki kroimy w plasterki. Pomidorki kroimy na połówki. Pestki prażymy na suchej patelnii. Salatę z dodatkami układamy do głębokich półmisków, polewamy sosem z lodówki i na wierzch obficie układamy Pastenę – paste z suszonych pomidorów z oliwkami OLE!
Więcej przepisów na: //wole-ole.pl/przepisnik-ole/
Pastena – pasta z suszonych pomidorów z oliwkami
Oliwki zawarte w tym wariancie znakomicie podkreślają słodycz pomidorów i nadają paście wyjątkowy aromat. Pasta z oliwkami będzie idealnym składnikiem dań śródziemnomorskich. Doskonale sprawdzi się jako dodatek do makaronów i zapiekanek. Warto posmarować nią chrupiącą bagietkę lub wykorzystać jako dip do nachosów i krakersów. W połączeniu tych przekąsek z winem, Pastena stworzy fantastyczny duet smaków.
Więcej przepisów na: //wole-ole.pl/
Czytaj więcej
Masturdating to nowy trend społeczny, który skupia się na zaspokajaniu swoich własnych potrzeb i czerpaniu przyjemności ze spędzania czasu w swoim własnym towarzystwie. Jest to świadome pozwalanie sobie na rzeczy i aktywności, które dają nam spokój, relaks i koncentrację na własnych celach i pasjach. Masturdating wpisał się w duński kult ‘hygge’, który wpłynął na utrzymanie się w czołówce najszczęśliwszych nacji wg rankingu Happiness Index - od 2013 roku konsekwentnie zajmuje podium. Trend znacząco odbił się na gastronomicznej scenie europejskich miast, również w Warszawie gdzie objawia się wysypem małych restauracji, w których rezerwacja stolika dla jednej osoby to nic dziwnego.
Spędzanie czasu w pojedynkę choć początkowo wpisywało się w krajobraz dużych, zachodnich miast takich jak Kopenhaga, Nowy Jork, Paryż, Londyn i Walencja zawitało również do Polski. Polega na skupianiu się na rzeczach, które sprawiają nam najwięcej przyjemności. Co więcej, lubimy je bez względu na to, czy aktywności, na które się decydujemy są z pozoru zarezerwowane dla par lub grup znajomych. Chodzi o wyjścia do teatru, kina, na spacer albo do restauracji.
Zrób to sam
Ważna przy masturdatingu jest zmiana opinii, że najlepsze rzeczy robi się w towarzystwie. Tym bardziej, że w dzisiejszym zabieganym świecie umówienie spotkania nawet z najbliższymi przyjaciółmi wiąże się z wielodniowym wyprzedzeniem. Spontaniczne wyjścia to już naprawdę rzadkość.
Trend zyskuje w Polsce na znaczeniu, jako, że duża część naszego społeczeństwa to osoby, które nie są z nikim związane - z ang. Single. Nad Wisłą ta grupa stanowi już 26% całego dorosłego społeczeństwa. Co ważne, procentowy udział osób deklarujących życie w pojedynkę, ciągle się zwiększa a prawidłowość ta dotyczy szczególnie osób po 30 roku życia. Są to osoby, które doceniają swoją niezależność i bardzo o nią dbają. W ślad za nowymi wartościami młodych Polaków idą kierowane do nich oferty. Stąd rosnąca popularność ofert wakacyjnych dla singli, kampanie marketingowe np. banków skierowane do niezależnych osób po 30-tce czy wysyp małych knajp z 1-osobowymi stolikami, w których nacisk kładzie się na doświadczenie i opowieść, a nie na szybką obsługę. Ta kwestia w dużej mierze dotyczy warszawiaków, gdzie fenomen ‘masturdating” przeżywa swój rozkwit.
- Warszawa oprócz fantastycznej sceny kulinarnej i wachlarza autorskich kuchni, szybko chłonie światowe trendy i odzwierciedla je na lokalnym rynku. Masturdating jest jednym z nich - to podążanie za swoimi pasjami. W Tahinie wierzymy, że jedzenie jest jedną z nich - to nowe hobby dla amatorów - pasjonatów. Dostrzegamy, że Warszawiacy coraz częściej oczekują prawdziwego doświadczenia z ciekawą historią w tle, a nie zwykłej wizyty w restauracji. Wymienienie listy składników i egozotyczne nazyw już nie wystarczą - goście dopytują o szczegóły i chcą wiedzieć więcej, a sama prezentacja dania czy napoju może już wprowadzić w ten świat i zachęcić do rozmowy, dla przykładu nasza kawa z piasku oprócz tego że sama w sobie jest oryginalna, to jest zaserwowana w taki sposób aby zaangażować gościa w jej nalanie do oryginalnych ‘naparstków’, z których piją m.in. Beduini - mówi Marta Zalewska, PR manager restauracji Tahina.
Małe restauracje choć z pozoru mniej popularne, są doceniane za swoistą intymność, w szczególności dla osób rozpoznawalnych medialnie. Zatłoczone knajpy mogą wprowadzać w zakłopotanie i nie zapewniają poszukiwanego spokoju i komfortu, a przede wszystkim prawdziwego doświadczenia dań oferowanych przez to miejsce.
Czytaj więcej
Botwinka, czyli młode liście i korzenie buraka ćwikłowego to łatwo dostępne, a przy tym zdrowe i niskokaloryczne źródo mikroelementów niezbędnych na wiosenne dni. Początek sezonu na botwinkę przypada na ostatnie dni kwietnia i trwa w najlepsze aż do końca lipca. Warto w tym czasie sięgnąć po to warzywo, chociażby ze względu na jego wysoką zawartość żelaza, przeciwutleniaczy, witaminy C, kwasu foliowego i witamin z grupy B.
Co ciekawe, botwinka posiada wysoką zawartość kwasu szczawianowego, więc dobrze jest łączyć ją z produktami nabiałowymi – śmietaną czy serami, które zneutralizują jego niekorzystny wpływ na organizm. Jak zatem przyrządzić pyszne i zdrowe danie z botwinką w roli głównej? Choć większości botwinka kojarzy się z zupą, warto spróbować innych, równie prostych propozycji jej podania. Na majowe spotkania z rodziną czy przyjaciółmi przygotuj wegetariańskie mini tarty z botwinką i plastrami z papryką.
Wegetariańskie mini tarty z botwinką i plastrami z papryką
Składniki:
1 opakowanie ciasta francuskiego
1 cebula
1 opakowanie plastrów wegetariańskich z papryką VeggieDay
3 buraczki z pęczka botwinki plus kilka liści z łodyżkami
250 g kwaśnej śmietany 12 lub 18%
3 jajka
100 g sera feta
1 ząbek czosnku
Pół łyżeczki suszonego oregano
1/8 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
1/4 łyżeczki słodkiej papryki w proszku
1/3 łyżeczki suszonego tymianku
Sól i pieprz do smaku
Olej do smażenia
Przygotowanie:
Cebulę (najlepiej dymkę, na którą również trwa obecnie sezon) i plastry wegetariańskie kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę i plastry. Smażymy przez 5-7 minut, aż ładnie się zrumienią. Studzimy.
Buraczki obieramy, kroimy w drobną kostkę. Liście wraz z łodyżkami osuszamy, drobno siekamy.
W misce umieszczamy kwaśną śmietanę i jajka. Mieszamy trzepaczką do połączenia składników.
Dodajemy zawartość patelni, buraczki z łodyżkami i liśćmi, pokruszony ser feta, przeciśnięty przez praskę czosnek, oregano, gałkę muszkatołową, paprykę, tymianek. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Mieszamy.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. 8 foremek na mini tarty wylepiamy ciastem francuskim. Wlewamy do nich farsz z burakami i fetą. Pieczemy przez około 25 minut lub dłużej, aż farsz będzie zwarty. Podajemy na ciepło lub na zimno.
Wskazówka: Zamiast kilku małych porcji można upiec także jedną dużą tartę.
Smacznego!
Czytaj więcej
Komponuj menu dopasowane do potrzeb
Organizm małego dziecka jest bardzo delikatny i wrażliwy, dlatego jego dieta nadal powinna się różnić od menu mamy czy taty. Dziecko po 1. roku życia potrzebuje znacznie więcej witaminy D i wapnia w (przeliczeniu na kilogram masy ciała) niż starsi członkowie rodziny. Zapewnienie odpowiedniej ilości tych składników odżywczych w codziennym jadłospisie może się okazać dla opiekunów nie lada wyzwaniem. W układaniu diety małego dziecka pomocny może okazać się opracowany przez ekspertów Instytutu Matki i Dziecka modelowy talerz żywieniowy, który przedstawia udział grup produktów pokazanych w ilościach porcji w menu dziecka po 1. roku życia.
Pamiętaj o stałych porach jedzenia
Małe dziecko powinno otrzymywać około 4-5 posiłków każdego dnia – 3 podstawowe (śniadanie, obiad i kolację) oraz 1-2 uzupełniające (drugie śniadanie i/lub podwieczorek). Najlepiej, żeby były to niewielkie porcje, podawane co około 3-4 godziny. Najlepiej, aby junior jadł w tym samym czasie, co pozostali członkowie rodziny – wtedy chętniej zje i wyrobi sobie nawyk wspólnego jadania posiłków.
Wprowadzaj nowości!
Komponując jadłospis dla juniora, należy podawać mu zróżnicowane produkty zawierające kluczowe składniki odżywcze, które są potrzebne do prawidłowego wzrostu i rozwoju. Jednocześnie trzeba pamiętać, że roczne dziecko nie może jeść wszystkich dań z dorosłego stołu. Nowe posiłki należy wprowadzać stopniowo i ostrożnie, obserwując przy tym reakcję malucha. Dziecko po 1. urodzinach każdego dnia staje się coraz bardziej zaradne, więc nauka samodzielnego jedzenia będzie dla niego ciekawym doświadczeniem.
Mleko przede wszystkim
Chociaż dieta dziecka po 1. roku życia staje się coraz bardziej różnorodna, to niezmiennie jej ważnym elementem powinno być mleko, i produkty mleczne. Eksperci zalecają, aby w codziennej diecie małego dziecka pojawiły się dwie porcje mleka (w tym mleka modyfikowanego) i 1 porcja produktów mlecznych. Warto przy tym pamiętać, że mleko krowie nie jest zalecane w diecie najmłodszych w nadmiernych ilościach, nie jest bowiem dobrym źródłem ważnych składników odżywczych, takich jak witamina D, wapń czy żelazo, których junior potrzebuje znacznie więcej niż jego rodzice. Jednocześnie zbyt wczesne i nadmierne podawanie mleka krowiego małemu dziecku może przynieś negatywne skutki. Np. nadmiar białka w młodym organizmie obciąża jego nerki i wątrobę oraz zwiększa ryzyko pojawienia się cukrzycy czy otyłości.
Odpowiadaj na potrzeby małego brzuszka
Dziecko po 1. roku życia nadal intensywnie się rozwija – jest to też okres, w którym nabywa wiele nowych umiejętności. Jest również bardziej aktywne i odbiera więcej różnorodnych bodźców, tym samym poświęca więcej uwagi – dla tak młodego organizmu to duży wysiłek. To dlatego jego organizm potrzebuje nawet do 6 razy więcej pewnych składników odżywczych niż dorosły – np. 6 razy więcej witaminy D i 4 razy więcej wapnia oraz żelaza. Jak to wszystko zmieścić w tak małym brzuszku? Z pomocą przychodzi Bebiko Junior 3 NutriFlor+ – już dwa kubki tego mleka modyfikowanego dziennie pomagają uzupełnić dietę małego dziecka w składniki ważne dla jego prawidłowego rozwoju, ponieważ dostarczają:
70% zalecanego dziennego zapotrzebowania na wapń i żelazo,
80% zalecanego dziennego zapotrzebowania na witaminę D,
90% zalecanego dziennego zapotrzebowania na jod.
Zwróć uwagę na to, co podajesz
Prawidłowa dieta jest kluczowa dla wsparcia rozwoju młodego organizmu. Równie ważna jest jakość produktów, jakie podajemy roczniakowi. Młody organizm wciąż dojrzewa, a jednocześnie jest bardzo wrażliwy na wpływ czynników zewnętrznych, w tym spożywanej żywności. Dlatego istotne jest, aby wybierane dla niego produkty były bezpieczne i pochodziły z zaufanych źródeł.
Ważne informacje: Karmienie piersią jest najwłaściwszym i najtańszym sposobem żywienia niemowląt oraz rekomendowane dla małych dzieci wraz z urozmaiconą dietą. Mleko matki zawiera składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka oraz chroni je przed chorobami i infekcjami. Karmienie piersią daje najlepsze efekty, gdy matka prawidłowo odżywia się w ciąży i w czasie laktacji oraz gdy nie ma miejsca nieuzasadnione dokarmianie dziecka. Przed podjęciem decyzji o zmianie sposobu karmienia matka powinna zasięgnąć porady lekarza.
Czytaj więcej
Woda stanowi bardzo ważny element w diecie każdego człowieka. Nie tylko reguluje temperaturę ciała, transportuje substancje odżywcze, dostarcza tlen i składniki mineralne do komórek, ale też pozwala pozbyć się toksycznych substancji z organizmu i wspiera pracę mózgu. Ważne, by w odpowiednich ilościach była obecna w diecie dzieci, gdyż ich organizm rozwija się bardzo intensywnie.
Kłopoty z trawieniem
Zarówno niemowlęta, jak i starsze dzieci borykają się często
z problemami takimi jak twardy i przepełniony brzuszek oraz zaparcia. Te dolegliwości skutkują obniżeniem nastroju, brakiem apetytu, a nawet dolegliwościami bólowymi. Taki stan rzeczy spowodowany jest nierzadko spożywaniem zbyt wielu cukrów i przetworzonej żywności oraz zbyt małej ilości błonnika. Jednak najczęstszą przyczyną jest picie niewielkiej ilości wody. Woda bierze udział w procesach trawienia – stanowi podstawowy składnik enzymów trawiennych, umożliwia formowanie kęsa pokarmowego oraz wchłanianie składników odżywczych z przewodu pokarmowego. Dlatego tak ważne jest dostarczanie organizmowi odpowiedniej ilości płynów każdego dnia – mówi dietetyk personalny Sylwia Turczyńska, ekspert marki Mama i ja. W sytuacji, kiedy nasza pociecha skarży się na bóle brzucha i ma problemy z wypróżnianiem, w pierwszej kolejności warto przyjrzeć się diecie i zastanowić się czy dostarczamy dziecku potrzebną ilość wody. Zwłaszcza, jeżeli w jadłospisie malucha pojawiły się posiłki uzupełniające i słodycze, a warzywa nie należą do ulubionych.
Mózg na wysokich obrotach
Dolegliwości trawienne to jednak niejedyne skutki źle zbilansowanej diety dziecka. Rodzice czasem zauważają, że dziecko bywa zmęczone, rozdrażnione, łatwo wpada w złość, nie ma energii do pracy, a nawet ochoty na zabawę. Zazwyczaj są zaskoczeni informacją, że przyczyną takiego zachowania ich pociech może być zbyt mała ilość spożywanej wody. W stanie odwodnienia podstawowe funkcje organizmu nie mogą działać prawidłowo, nic zatem dziwnego, że dziecko nie jest sobą - podkreśla ekspert marki Mama i ja. Praca umysłowa w szkole i przedszkolu, różnego rodzaju aktywność fizyczna, zabawy z rówieśnikami – to wszystko wymaga prawidłowego nawodnienia, które pobudzi mózg do pracy. Dzięki temu maluch będzie mógł sprawnie działać i kreatywnie myśleć. Mózg składa się w 75% z wody, to od niej zależy przewodzenie impulsów nerwowych, szybkość, jakość i kreatywność myślenia. Gdy wody jest za mało, mózg automatycznie zwalnia, a dziecko traci energię do pracy i czuje się źle – tłumaczy Sylwia Turczyńska. Zapewnienie należytej ilości wysokojakościowych płynów nie tylko sprawi, że dziecko będzie zdrowsze i pełne energii, ale też będzie zmobilizowane do pracy i łatwiej będzie mu skupić uwagę.
Przepis na dolegliwości
Fundamentem dobrego funkcjonowania organizmu jest zbilansowana dieta, zawierająca białko, węglowodany i tłuszcze. Ważną rolę, szczególnie kiedy mowa
o jadłospisie dziecięcym, pełnią też różnorodne owoce i warzywa. Dopełnieniem jest woda, która stanowi nieodłączny element zdrowego trybu życia. W przypadku dzieci stanowi ona nawet do 80% masy ciała. Młody człowiek powinien przyjmować od 1,3 do 2 litrów wody dziennie. Nawet niemowlęta od 6 do 12 miesiąca życia powinny mieć dostarczane od 700 do 800ml wody w diecie uzupełniającej. Oczywiście zapotrzebowanie na płyny jest kwestią indywidualną i zależy od wielu czynników, tj. płci, wieku, aktywności fizycznej, stanu zdrowia – wyjaśnia Sylwia Turczyńska, ekspert marki Mama i ja. W diecie dziecka najbardziej jakościowa będzie niegazowana woda źródlana, o niskiej mineralizacji i zawartości sodu, jak np. Mama i ja.
Dietetyk personalny radzi:
1. Pij odpowiednią ilość wody każdego dnia.
2. Pij wodę małymi łykami w odstępach czasowych.
3. Nie wypijaj na raz dużej ilości płynów.
4. Pij zanim pojawi się pragnienie.
5. Zawsze miej przy sobie małą butelkę wody - unikniesz odwodnienia.
Woda źródlana Mama i ja
Cena:
1,5 L – cena: 2 zł
0,5 L – cena: 1,50 zł
0,33 L – cena: ok.1,2 zł
Czytaj więcej
Otwierając gabinet dietetyczny, mamy dwie możliwości: uruchomić własny, niezależny gabinet lub przyłączyć się do sieci, która posiada już ugruntowaną markę. Dostępne opracowania wykazują, że w prywatnym biznesie po pierwszym roku działalność kontynuuje zaledwie 62% indywidualnych firm, podczas gdy w przypadku firm franczyzowych aż 97%. Natomiast po dziesięciu latach utrzymuje się tylko 18% indywidualnych firm, a przedsiębiorstw franczyzowych pozostaje na rynku aż 72%.
Własny, niezależny gabinet
Uruchamiając niezależną poradnię, musimy samodzielnie zapracować na uznanie pacjentów, zdobyć doświadczenie praktyczne, opracować materiały dietetyczne i reklamowe oraz prowadzić działania promocyjne. Wypracowanie swojego know-how, które pomoże prowadzić dobrze prosperujący gabinet wymaga wielu lat pracy i zrealizowania setek pomysłów, z których tylko kilka może okazać się tymi skutecznymi. Trzeba również poświęcić bardzo dużo czasu na działania niezwiązane z samą dietetyką, dzięki którym uda nam się zaistnieć na niełatwym rynku. Dietetyk, pracując samodzielnie, powinien indywidualnie dbać o swój rozwój w zakresie nie tylko dietetyki, ale również m.in. kompetencji miękkich, marketingu czy też biegle znać zmiany przepisów prawa (np. RODO), a każde z tych działań może generować zarówno wysokie koszty, jak i ogrom czasu. Niezbędne będą tutaj determinacja, cierpliwość, umiejętności biznesowe oraz zapas dużych środków finansowych.
Jak Bonne Santé pomoże osiągnąć więcej?
Bonne Santé wyróżnia unikalna kuracja, sprawdzona przez tysiące pacjentów i uznana przez dziesiątki dietetyków. Swoje powodzenie zawdzięcza m.in. pracy na planach żywieniowych, dzięki którym dietetyk angażuje nawet czterokrotnie mniej swojego czasu niż w standardowym modelu działania, natomiast pacjent otrzymuje prosty i zrozumiały dla niego sposób odżywiania, który w dużej mierze bazuje na zasadach racjonalnego żywienia i elementach psychodietetyki. Podczas kompleksowej kuracji dietetyk spotyka się z pacjentem na cotygodniowych wizytach, na których przekazuje nowe materiały, diety, przepisy oraz opracowania graficzne, które rozwijają wiedzę pacjenta i jednocześnie ułatwiają pracę dietetyka, podnosząc wartość i skuteczność kuracji. Bonne Santé swoim partnerom nie narzuca sprzedaży suplementów czy specjalnej żywności. Każdy dietetyk może współpracować z dowolną marką na rynku i czerpać całe zyski wyłącznie dla siebie, ale nie jest to żadnym wymogiem.
Jakie zyski generuje gabinet dietetyczny Bonne Santé?
Pacjenci gabinetów Bonne Santé, dzięki wypracowanej metodologii, współpracują z dietetykiem nawet kilka, kilkanaście miesięcy, co przekłada się na zyski gabinetu. Zyskowność gabinetu przy sześciogodzinnym dniu pracy dietetyka wynosi od 5 do 12 tys. zł/miesięcznie. W przypadku pracy więcej niż jednego dietetyka ta liczba może być większa.
15% – niskie opłaty franczyzowe
Taki wynik gabinety zawdzięczają m.in. atrakcyjnej prowizji od przychodu, która dla umów podpisanych w 2019 r. wynosi jedynie 15% przychodu, ale również niskiemu kosztowi materiałów reklamowych, optymalizacji kosztów działalności naszych franczyzobiorców i wielu innym korzyściom wynikającym ze współpracy z siecią Bonne Santé.
Zleć nam bezpłatny audyt swojego gabinetu!
Niezależnie czy masz już swój gabinet, czy dopiero planujesz go otworzyć, warto poznać to, co może zaoferować Ci partnerska współpraca z naszą siecią, dlatego chętnie porozmawiamy o Twoim rozwoju. Przekonaj się, jak możemy Ci pomóc. Zleć nam bezpłatny audyt swojego gabinetu i poznaj mocne oraz słabe strony, nad którymi warto popracować.
Zachęcam, aby poznać szczegóły możliwości współpracy.
Skontaktuj się z nami: +48 502 661 260 / www.bonne-sante.pl/foodforum
Czytaj więcej
Wpływ 100% soku owocowego na masę ciała
Istnieje przekonanie, że spożywanie 100% soku owocowego przyczynia się do wzrostu masy ciała, jednak nie jest ono poparte żadnymi wynikami badań interwencyjnych o wysokiej jakości. Dla kontrastu, warto przytoczyć wyniki ostatnich badań, które wykazały, że codzienne spożywanie 100% soku owocowego ma neutralny bądź nawet pozytywny wpływ na masę ciała. We wspomnianym badaniu udział wzięło 78 osób otyłych, którzy zostali przydzieleni do 2 grup. W grupie badanej przez 12 tygodni stosowano dietę redukcyjną wraz z 500 ml soku pomarańczowego a w grupie kontrolnej stosowano standardową dietę niskokaloryczną bez soku. W niniejszym badaniu stwierdzono, że dodanie soku pomarańczowego do diety odchudzającej nie wpływa na utratę masy ciała wywołaną przez dietę, dodatkowo nie zwiększa poziomu glukozy w surowicy krwi, za to poprawia wrażliwość na insulinę i markery stanu zapalnego. W grupie badanej zwiększyło się również spożycie witaminy C i folianów odpowiednio o 62% i 39%, co nie miało miejsca w grupie kontrolnej. Zatem umiarkowane spożycie soku pomarańczowego zapewnia korzyści związane z interwencją odchudzającą i nie ma niekorzystnego wpływu na masę ciała i parametry metaboliczne u otyłych pacjentów.
Inne randomizowane badanie naprzemienne przeprowadzone w Niemczech miało na celu sprawdzenie najbardziej korzystnego czasu, z punktu widzenia metabolizmu, na spożywanie 100% soków owocowych. Wbrew powszechnemu przekonaniu wyniki badania wykazały, że spożywanie 100% soku pomarańczowego wraz z posiłkami skutkowało nieznacznym spadkiem netto średniej masy tkanki tłuszczowej wynoszącym 0,3 kg (p<0,05). To potwierdza, że regularne spożywanie 100% soku owocowego nie przyczynia się do wzrostu masy ciała lub otyłości.
Porównanie 100% soku owocowego z innymi napojami
Nowe randomizowane badanie naprzemienne pozwoliło zbadać wpływ 100% soku pomarańczowego oraz napojów słodzonych na różne parametry metaboliczne. Wyniki wykazały, że codzienne spożywanie 100% soku pomarańczowego prowadzi do poprawy kontroli glikemii, najprawdopodobniej ze względu na zaskakująco niski indeks glikemiczny w porównaniu z napojami słodzonymi, tj. 50 dla soku pomarańczowego w porównaniu z 63 dla napojów słodzonych. Poziom stężenia potasu, wpływającego na utrzymanie prawidłowego ciśnienia krwi, pozostał niezmieniony. Średni poziom stężenia kwasu moczowego we krwi zmniejszył się, co wpłynęło na redukcję ryzyka wystąpienia dny moczanowej. Prof. Dr Reinhold Carle z Uniwersytetu Hohenheim skomentował wyniki następująco – Przypuszczamy, że te zaskakujące rezultaty są efektem złożonej matrycy składników odżywczych, zawartych w 100% soku pomarańczowym. Oprócz wysokiego poziomu potasu i kwasu foliowego, sok pomarańczowy ma wysoką zawartość witaminy C i jest cennym źródłem flawonoidów, hesperydyny i narirutyny.
Aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób 100% sok owocowy i napoje słodzone oddziałują na organizm, w ramach niewielkiej liczby wcześniejszych badań dokonano porównania 100% soku owocowego z napojami kontrolnymi (zazwyczaj napojami słodzonymi) w zakresie ryzyka wystąpienia cukrzycy typu 2, stężenia lipidów we krwi oraz wzrostu masy ciała. Metaanaliza czterech kohort osób dorosłych wykazała, że spożywanie napojów z dodatkiem cukru w znaczącym stopniu wiązało się ze zwiększonym ryzykiem rozwoju cukrzycy typu 2 (RR=1,28), natomiast takie ryzyko nie występowało w przypadku spożywania 100% soków owocowych (RR=1,03, p=0,62), gdyż zgodnie z obowiązującymi regulacjami, 100% sok owocowy nigdy nie zawiera cukrów dodanych. Inne badanie wykazało, że 100% sok pomarańczowy może wspomagać transfer cholesterolu do lipoproteiny wysokiej gęstości (HDL), co jest korzystne dla prawidłowego funkcjonowania serca. Ponadto, w ramach 8-tygodniowego badania ochotnicy codziennie spożywali 100% sok z czerwonych pomarańczy (który zawiera likopen). W porównaniu z grupą kontrolną, spożywanie 100% soku pomarańczowego prowadziło do istotnego statystycznie obniżenia ciśnienia krwi i oporności na insulinę – skomentował dr hab. n. med. Michał Kukla.
Wyjaśnienie różnic
W ogólnej świadomości panuje błędne przekonanie, że 100% soki owocowe zawierają cukry dodane, podczas gdy europejskie prawo całkowicie zabrania dodawania do nich słodzików i cukrów. To prowadzi do niesłusznego stawiania 100% soków owocowych w tej samej kategorii produktów, co słodzone napoje. Badania Hohenheima są o tyle istotne, szczególnie w dziedzinie dietetyki i prawidłowego żywienia, że dostarczają rzetelnych dowodów obalających przekonanie o przyczynianiu się 100% soków owocowych do występowania otyłości. Potwierdzeniem ich prozdrowotnych właściwości jest fakt, że 100% soki owocowe, w przeciwieństwie do napojów słodzonych, mają niezwykle zróżnicowane matryce odżywcze. 100% sok owocowy jest zdecydowanie bogatszy w mikroskładniki, takie jak potas, witamina C czy kwas foliowy, a także w bioaktywne flawonoidy (hesperydyna i narirutyna), mające pozytywny wpływ na zdrowie – dodaje dr hab. inż., lek. med. Dariusz Włodarek.
Najnowsze dowody naukowe potwierdzają powyższe tezy i ukazują zaskakujące właściwości zdrowotne 100% soku pomarańczowego.
Więcej informacji: //fruitjuicematters.pl/pl/nauka-a-soki/surprising-new-evidence-about-100-orange-juice
Czytaj więcej
Przypadający na 26 maja Dzień Matki to doskonała okazja, by usiąść z mamą jak dawniej, przy filiżance gorącej herbaty i opowiedzieć o sobie, zapytać o jej plany lub powspominać wspólnie spędzone chwile. Tematów z pewnością nie zabraknie, a pretekstem do kolejnej historii może być wszystko: choćby znajomy aromat lub herbaciany upominek. Podpowiadamy, jak własnoręcznie stworzyć herbatę pełną wspomnień, który pozwoli przywołać mnóstwo radosnych momentów.
W dzieciństwie opatrywała zdarte kolana, czytała bajki na dobranoc i piekła ulubione ciasta. Później wysłuchiwała pierwszych historii miłosnych, kibicowała na treningach i trzymała kciuki podczas najważniejszych egzaminów w życiu. Chociaż nie zawsze się z nami zgadzała, czasem złościły ją nasze decyzje i smuciły wypowiedziane pod wypływem emocji słowa, to jednak zawsze stała za nami murem i darzyła bezgraniczną miłością. Mama, bo przecież o niej mowa, to dla wielu osób najlepsza przyjaciółka, prawdziwy autorytet i życiowa ostoja. Kto nie zastanawia się czasem, co powiedziałaby na dręczące nas wątpliwości, jaki byłby jej punkt widzenia lub jakiej rady by nam udzieliła? W podziękowaniu za jej trud włożony w nasze wychowanie, możemy podarować jej własnoręcznie przygotowany, herbaciany upominek wzbogacony wspólnymi zdjęciami. Taka herbata będzie nie tylko wyjątkowo smaczna, ale również pełna wspomnień.
Jak wykonać herbatę pełną wspomnień?
1. Do przygotowania herbaty pełnej wspomnień potrzebne będą: ulubiona herbata mamy, papierowe filtry, sznurek/ozdobna wstążka, wydrukowane wspólne zdjęcia i ciepłe słowa (dwa razy więcej niż woreczków), taśma dwustronna, łyżka i nożyczki.
2. Do filtra papierowego wsyp odpowiednią ilość wybranej kompozycji. Jeśli Twoja mama parzy herbatę w filiżance lub kubku – wybierz mały filtr, jeśli w dzbanku dla całej rodziny – wybierz duży filtr. Ilość herbaty dostosuj również do preferencji mamy.
3. Wypełnione herbatą filtry zwiąż mocno wstążką/sznurkiem, zostawiając jeden z jego końców dłuższy od drugiego.
4. Zdjęcia przytnij do małego rozmiaru, np. 3x4,5 cm. Na połowie z nich przyklej kawałki taśmy dwustronnej i przymocuj do niej dłuższy koniec sznurka, którym przewiązałaś filtry.
5. Z drugiej strony zdjęcia przyklej kolejne zdjęcie lub życzenia dla mamy.
6. Przygotowane woreczki z aromatyczną herbatą zapakuj w ozdobne pudełko lub włóż do kubka, który podarujesz w prezencie.
Jak zatem przygotować się do tegorocznego Dnia Matki? Przede wszystkim pamiętać, że sekretem udanego świętowania nie jest kosztowny czy ekstrawagancki prezent, ale spędzony wspólnie czas. Każda mama z pewnością się z tym zgodzi i doceni spokojną rozmowę z filiżanką aromatycznej herbaty w dłoni.
Zapraszamy również do odwiedzenia nowej strony herbata.net. Znajdą Państwo tam nie tylko informacje o marce i produktach Czas na Herbatę, ale również szereg ciekawostek i inspiracji z aromatycznego świata herbat.
Czytaj więcej