Wśród Specjalistów, których będziecie mogli posłuchać, znajdą się: chirurg bariatra, psycholog bariatryczny, fizjoterapeuta, specjalista suplementacji bariatrycznej, dietetycy bariatryczni.
Czytaj więcej
Szanowni Państwo,
Serdecznie zapraszamy do udziału w V edycji Konferencji pt. „Żywienie a Zdrowie Prokreacyjne Kobiety”, która odbędzie się w dniu 24 listopada 2023r. w Concordii Design w Poznaniu w formule hybrydowej. Otrzymujecie Państwo możliwość wzięcia udziału w Konferencji stacjonarnie w Poznaniu lub online. Tematyka Konferencji wpisuje się w najnowsze trendy naukowe i praktyczne, które dotyczą wpływu diety na zdrowie człowieka.
Czytaj więcej
Szanowni Państwo,
Serdecznie zapraszamy do udziału w V edycji Konferencji pt. „Żywienie a Zdrowie Prokreacyjne Kobiety”, która odbędzie się w dniu 24 listopada 2023r. w Concordii Design w Poznaniu w formule hybrydowej. Otrzymujecie Państwo możliwość wzięcia udziału w Konferencji stacjonarnie w Poznaniu lub online. Tematyka Konferencji wpisuje się w najnowsze trendy naukowe i praktyczne, które dotyczą wpływu diety na zdrowie człowieka.
Czytaj więcej
Z ciemnych mojego lasu drzew jedno najcichsze
Ukochałem, najbardziej smutne i najwiotsze:
Brzozę, co nie szumiała w najszaleńszym wichrze,
Zawsze niema, choć wiatru wiew się o nią otrze.
Leopold Staff, Zabite drzewo
Czytaj więcej
Choroby pasożytnicze i wywołane przez nie infekcje stanowią realne zagrożenie dla zdrowia publicznego. Najczęściej obserwowanymi objawami są te ze strony układu pokarmowego, jednak ich wystąpienie zależy od rodzaju pasożyta bytującego w człowieku. Do zakażenia może dojść różnymi drogami; z reguły odbywa się ono poprzez przewód pokarmowy. Aby nie doszło do zakażenia, należy pamiętać o zachowaniu ostrożności i stosowaniu zasad profilaktyki. W przypadku infekcji podawane są leki przeciwpasożytnicze. Istotnym czynnikiem terapeutycznym będzie także odżywcza dieta dostosowana indywidualnie do pacjenta.
Czytaj więcej
(2 porcje, ok. 700 kcal)
Składniki
ulubiona mieszanka sałat
200 g arbuza
200 g filetu z indyka
oliwki czarne
1 średni pomidor
bazylia
Marynata:
2 łyżki oleju
4 łyżki sosu sojowego
1 ząbek czosnku
Wykonanie
Do miski wlej olej i sos sojowy, dodaj pokrojony czosnek oraz indyka. Całość wymieszaj i odstaw na 10 minut. Po tym czasie grilluj mięso z obu stron na patelni. Na koniec smażenia wlej na patelnię pozostałą część marynaty i zagotuj. Arbuza obierz ze skórki, pokrój go w mniejsze kawałki. Do sałaty dodaj indyka, arbuza, oliwki oraz pokrojonego pomidora. Całość posyp posiekaną bazylią. Podawaj z grzankami z ulubionego pieczywa.
Czytaj więcej
Długo wierzyłam, że od 18 lat zapowiadana ustawa regulująca prawnie nasz zawód w końcu się pojawi i zmieni naszą roboczą rzeczywistość na lepsze. Niestety, jak widzimy, proponuje się nam tylko rozwiązania czasowe. Jakby te wszystkie lata nie były już wystarczająco długim testem cierpliwości w kolejce po status medyka. Od czasu kiedy zaczęłam studia, mówiono nam, że jesteśmy zawodem medycznym, ale nikt wcześniej nie osadził tego stwierdzenia w prawie. Tylko pojawienie się w grupie „zero” przy organizowaniu szczepień sugerowało, że do grupy medyków pewnie należymy. Logika mówi, że i owszem nimi jesteśmy, ale takimi bez izby, samorządu czy standardów kształcenia. Kiedy rozmawiam z moją koleżanką o tym, jak pracuje się jej w chłodnej Skandynawii, i gdy słyszę, ile ona może… to coś się we mnie burzy i każe mi krzyczeć: „szanujmy się!”.
Czytaj więcej
Ryby to jeden z najzdrowszych i najbardziej wartościowych produktów, jakie można zawrzeć w diecie. Mają wiele cennych składników odżywczych, takich jak białko czy kwasy tłuszczowe omega-3. Aktualne badania wskazują na szczególne korzyści zdrowotne, z jakimi wiąże się spożywanie ryb, m.in. zmniejszenie ryzyka chorób serca czy wzmocnienie prewencji nowotworowej.
Włączenie ryb do zdrowej diety nie zawsze jest proste – problem może pojawić się już na etapie wyboru odpowiedniego gatunku ryby czy sposobu jej przyrządzenia. Książka dr Joanny Michaliny Jurek Ryby w zdrowej diecie. Jak wykorzystać właściwości odżywcze ryb, by poprawić stan zdrowia – najnowsze badania naukowe przynosi rozwiązanie tych trudności. Autorka już we wstępie podkreśla, że zależy jej na tym, by każdy z nas miał dostęp do rzetelnej, potwierdzonej badaniami wiedzy: „My – jako ludzie, a zwłaszcza Polacy, chcemy edukować się żywieniowo, chcemy dbać o siebie i swoich bliskich […]; niestety natłok informacji, ciągle zmieniające się trendy, a przy tym bariera językowa często nam to utrudniają, a czasami wręcz uniemożliwiają”.
Początkowe rozdziały tej pozycji to solidna dawka wiedzy na temat ryb i ich znaczenia w diecie człowieka. Autorka zwraca uwagę m.in. na diety tradycyjne, których istotny składnik stanowią ryby i owoce morza – omawia dietę śródziemnomorską, dietę skandynawską czy tradycyjną dietę japońską. Dr Joanna Michalina Jurek porusza także temat znaczenia ryb w diecie Polaków oraz odnosi się do rekomendacji żywieniowych w zakresie ich spożywania. Ważną część niniejszej pozycji stanowi rozdział dotyczący wartości odżywczych ryb. Autorka opisuje m.in. wysokonasycone kwasy tłuszczowe, kwasy omega-3, białka, aminokwasy, witaminy i składniki mineralne, jak również związki bioaktywne obecne w rybach.
Aby dogłębnie odpowiedzieć na pytanie: „Dlaczego warto włączyć ryby do codziennej diety?”, czytelnikom i czytelniczkom zostają przedstawione wyniki badań dotyczące korelacji między spożywaniem ryb a zapadaniem na choroby serca czy cukrzycę typu 2. Autorka podaje także istotne informacje na temat tego, jak spożycie ryb może poprawić stan zdrowia psychicznego i zapobiegać objawom depresji.
Książka ta to nie tylko zbiór informacji na temat ryb. W moim odczuciu ogromną wartość ma także praktyczna część publikacji. W rozdziale „Ryby w kuchni” przedstawiono podział ryb i ich przetworów, dodatkowo autorka skonstruowała także praktyczny poradnik wyjaśniający, czym się kierować, wybierając ryby do spożycia. Równie pomocne są także instrukcje dotyczące technik przygotowywania danego gatunku ryby. Interesującą częścią jest także zbiór praktycznych przepisów na mieszanki przypraw i ziół do dań rybnych.
Zwieńczeniem książki jest kilkustronicowe podsumowanie z najważniejszymi informacjami do zapamiętania z lektury. Osoby szczególnie żądne wiedzy mogą swoją ciekawość zaspokajać dalej dzięki dodatkowym źródłom zaproponowanym przez autorkę.
Prezentowany poradnik będzie doskonałym wyborem dla każdego, kto zechce zyskać aktualne doniesienia na temat znaczenia ryb w zdrowej diecie – must have w gabinecie dietetycznym. Informacje zawarte w przedstawianej publikacji to przede wszystkim wiedza, którą można wykorzystać w praktyce – do budowania zdrowych nawyków i dobrego samopoczucia.
Czytaj więcej
Osteopenia i osteoporoza to jedne z głównych schorzeń występujących u osób starszych. Wraz z wiekiem dochodzi do utraty tkanki kostnej, co za tym idzie, kości stają się mniej wytrzymałe i bardziej podatne na urazy czy złamania. Dlatego tak ważna jest profilaktyka, czyli podejmowanie działań zapobiegających powstawaniu chorób związanych z układem kostnym takich jak osteopenia czy osteoporoza.
Terminem klinicznym używanym do opisania niskiej bądź zmniejszonej gęstości mineralnej kości jest osteopenia. Do jej rozwoju dochodzi stopniowo i bez wcześniejszych wyraźnych objawów [1]. Osteopenia rozwija się aż do momentu utraty blisko 30% masy kostnej. Tempo jej rozwoju jest uzależnione od szczytowej masy kostnej osiągniętej przed 25. r.ż. Najczęściej osteopenia jest stadium bezpośrednio poprzedzającym osteoporozę, ale nie jest to reguła. Czasami u osób z osteopenią nie dochodzi do rozwoju osteoporozy [2].
Osteoporoza (OP) jest chorobą metaboliczną układu szkieletowego, charakteryzującą się obniżeniem gęstości mineralnej kości bądź zanikiem masy kostnej. W wyniku nawet niewielkiego urazu może przyczyniać się do powstawania złamań kości (tzw. osteoporotycznych/niskoenergetycznych) [3].
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała osteoporozę za chorobę cywilizacyjną, dlatego tak ważna jest wczesna diagnostyka i profilaktyka.
W osteoporozie kości tracą zdolność do właściwej mineralizacji, natomiast w przypadku osteopenii zachowana jest zdolność do wbudowywania w kości fosforanów wapnia [4]. Aby sprawdzić, czy osoba badana cierpi na osteopenię, czy na osteoporozę, wykonywany jest pomiar gęstości mineralnej kości (BMD). Według kryteriów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynik BMD pomiędzy 1,0 a 2,5 SD (T-score między -1,0 a -2,5) wskazuje na osteopenię, natomiast wartości T-score na poziomie -2,5 lub niższym - na osteoporozę [5]. DXA (Dual Energy X-Ray Absorptiometry) jest najczęściej stosowaną metodą oceny gęstości mineralnej kości, a wskaźnik T-score pomaga w interpretacji odczytów densytometrycznych z różnych urządzeń i jest to odchylenie standardowe (SD) od szczytowej masy kostnej osoby tej samej rasy i płci [6].
Zdiagnozowanie nieznacznych odchyleń od norm może wskazywać na podejrzenie osteopenii. Na tym etapie, aby nie dopuścić do rozwoju dużo poważniejszej choroby - osteoporozy, możliwe jest jeszcze polepszenie stanu zdrowia poprzez zastosowanie odpowiednio zbilansowanej diety.
Jak wcześniej wspomniano, gęstość kości zmienia się wraz z wiekiem i jest najwyższa w 30. r.ż., a po przekroczeniu tej bariery wiekowej ulega stopniowemu zmniejszeniu [1]. Najważniejszy jest sposób żywienia oraz aktywność fizyczna. Predyspozycje do powstawania tych schorzeń w wieku starszym dotyczą przede wszystkim osób, które w okresie dzieciństwa oraz dojrzewania płciowego spożywały zbyt mało białka, wapnia, fosforu, magnezu, potasu oraz witaminy D [4].
Szybsza redukcja masy kostnej może być także spowodowana innymi czynnikami niż wiek, niektóre z nich przedstawiono w punktach poniżej.
Czynniki ryzyka rozwoju osteopenii i osteoporozy [2, 5]:
nieodpowiednie spożycie wapnia,
niskie spożycie produktów mlecznych,
przewlekły niedobór witaminy D,
nadmierna ilość kawy,
nadmierne spożycie sodu,
nadmierne spożycie napojów słodzonych, gazowanych,
nadmierne spożywanie alkoholu,
palenie papierosów,
zbyt niska/wysoka masa ciała,
brak ćwiczeń z obciążeniem,
niska aktywność fizyczna,
uwarunkowania genetyczne,
niska gęstość kości we wczesnym stadium życia,
choroby współistniejące,
wczesna menopauza,
stosowanie leków m.in. z heparyną, metotreksatem, tamoksyfenem, leków przeciwpadaczkowych, preparatów T3 i T4, analogów GnRH oraz leków z grupy glikokortykosteroidów.
Dieta w profilaktyce osteopenii oraz osteoporozy jest bardzo podobna i polega przede wszystkim na dostarczaniu organizmowi odpowiedniej ilości białka, a także wapnia, fosforu, magnezu, boru, cynku oraz witaminy D, C i K. Produktami bogatymi w wapń, charakteryzującymi się dobrą przyswajalnością - obok warzyw i owoców, a także niektórych ryb spożywanych z ośćmi - są przede wszystkim produkty mleczne, takie jak mleko, jogurty, kefiry, maślanki czy sery. Zaleca się spożywanie około 2 szklanek mleka bądź innych produktów mlecznych dziennie, a osoby źle tolerujące laktozę mogą zastąpić mleko produktami fermentowanymi, takimi jak jogurt czy kefir [7]. W tab. 1 przedstawiono zawartość wapnia, fosforu, potasu i magnezu w wybranych produktach mlecznych.
Wapń jest kluczowym składnikiem mineralnym kości, a całodzienne zapotrzebowanie na ten pierwiastek najprościej pokryć, konsumując produkty mleczne [4]. U osób starszych to właśnie dieta wysokowapniowa przyczynia się do hamowania utraty wapnia z kości. Osoby dorosłe w wieku 19-50 lat powinny spożywać około 1000 mg dziennie tego składnika mineralnego, a po 50. r.ż. ilość tę należy zwiększyć do poziomu 1200 mg [7, 9]. U kobiet powyżej 51. r.ż. zapotrzebowanie na wapń zwiększa się o 200 mg/dobę w stosunku do zapotrzebowania w wieku 19-50 lat, podczas gdy u mężczyzn to zapotrzebowanie zwiększa się po 65. r.ż.
Obok wapnia drugim podstawowym składnikiem tkanki kostnej jest fosfor. Powinien być on dostarczany do organizmu z pożywieniem w ilości od około 600 do 1000 mg/dzień. Osoby po 70. r.ż. powinny dostarczać go w ilości około 700 mg [10].
W produktach mlecznych najwięcej fosforu znajduje się w parmezanie. Bardzo istotna jest proporcja wapnia do fosforu, która powinna wynosić 1:1. W badaniach wykazano, iż ryzyko osteoporozy jest tym wyższe, im niższy jest stosunek wapnia do fosforu w diecie [11]. Mleko i produkty przygotowane na jego bazie charakteryzują się odpowiednim stosunkiem wapnia do fosforu, a laktoza w nich zawarta zwiększa wchłanianie wapnia. Wysokie spożycie potasu może ochraniać tkankę kostną, gdyż zmniejsza wydalanie wapnia z moczem, a co za tym idzie, przyczynia się do powstania dodatkowego bilansu wapnia w organizmie, może także wpływać na zwiększenie gęstości mineralnej kości [2].
Normy AI (poziom wystarczającego spożycia) na potas dla grupy wiekowej powyżej 50. r.ż. wynoszą 3500 mg/dobę [9].
Głównym źródłem potasu są warzywa, owoce i nasiona roślin strączkowych, ale można go też znaleźć w jogurtach, maślankach, a także w mleku.
Magnez jest kolejnym składnikiem, który ma istotne znaczenie w leczeniu osteoporozy, gdyż bierze udział w procesach wzmacniania i przebudowy układu kostnego. Niedobór tego składnika może być traktowany jako jeden z czynników determinujących występowanie osteoporozy postmenopauzalnej [12].
Średnie dzienne zapotrzebowanie (EAR) na magnez dla osoby dorosłej to 350 mg dla mężczyzn i 265 mg dla kobiet. Natomiast zalecane spożycie (RDA) to odpowiednio 420 mg dla mężczyzn i 320 mg dla kobiet [9]. Produkty spożywcze bogate w magnez to przede wszystkim pieczywo razowe, płatki owsiane, nasiona roślin strączkowych, a także mleko i przetwory mleczne, zielone warzywa liściaste oraz kakao i migdały.
Witamina D, która znajduje się m.in. w tłuszczu mlecznym, zwiększa przyswajanie wapnia [4]. Dostarczanie organizmowi osoby starszej odpowiedniej ilości witaminy D zmniejsza ryzyko obniżonej gęstości mineralnej kości oraz złamań osteoporotycznych [13]. Zapotrzebowanie na witaminę D dla kobiet w wieku 50-70 lat wynosi około 15 µg/ dzień, powyżej 70 lat ilość ta zwiększa się do 20 µg, a w osteoporozie wynosi 25 µg [2].
Zgodnie z wytycznymi dla Europy Środkowej optymalne zaopatrzenie organizmu w witaminę D występuje przy stężeniu 25(OH)D3 wynoszącym 20–30 ng/ml (50–75 nmol/l).
Zawartość witaminy D w wybranych produktach mlecznych przedstawiono w tab. 2.
Tabela 2. Zawartość witaminy D w wybranych produktach mlecznych [8]
Blisko 50% objętości kości stanowi białko, dlatego też rekomenduje się osobom starszym spożywanie około 1,2 g białka/1 kg masy ciała/dobę [9, 14]. Dostarczanie takich ilości białka z dietą może przyczyniać się do zapobiegania złamaniom. Wykazano także, że zbyt niskie spożycie białka sprzyja obniżeniu masy kostnej, co za tym idzie, potwierdzono zależność pomiędzy spożyciem protein a gęstością mineralną kości [15]. Mleko i produkty mleczne należą do pełnowartościowych źródeł białka. Jego zawartość w wyżej wymienionych produktach przedstawiono w tab. 3.
Tabela 3. Zawartość białka w wybranych produktach mlecznych [8]
Zarówno osteopenia, jak i osteoporoza mogą być następstwem chorób, takich jak hipogonadyzm, hiperprolaktynemia, nadczynność przytarczyc, nadczynność tarczycy, niedobór witaminy D (krzywica), nadciśnienie tętnicze, nieprawidłowe stężenie glukozy na czczo, wysokie stężenie cholesterolu, celiakia, zespół złego wchłaniania i wielu innych, albo z nimi współwystępować [5].
Pomimo dobroczynnych właściwości produktów mlecznych, u wielu osób występuje nietolerancja laktozy - tzw. cukru mlecznego, której główną przyczyną jest niedobór laktazy, czyli zmniejszona produkcja enzymu w kosmkach jelita cienkiego [18]. Objawia się ona przykrymi dolegliwościami ze strony układu pokarmowego głównie po spożyciu mleka i produktów mlecznych. U seniorów nietolerancja laktozy zdecydowanie częściej ma charakter wtórny i bywa efektem przewlekłych chorób układu pokarmowego oraz przyjmowania leków, np. niesteroidowych leków przeciwzapalnych czy kwasu acetylosalicylowego [19]. Zastąpienie mleka konwencjonalnego mlekiem A2A2 może łagodzić objawy związane z nietolerancją laktozy jak np. nudności, wzdęcia czy bóle brzucha [20]. Również w innych badaniach, gdzie analizowano wpływ spożycia różnych produktów mlecznych przez osoby z zaburzeniami trawienia wykazano, iż ochotnicy spożywający mleko A2A2 nie zgłaszali żadnych niepożądanych objawów, a osoby pijące mleko konwencjonalne odczuwały częsty ból brzucha [21].
Podsumowując, niezwykle istotne jest odpowiednie żywienie w okresie dzieciństwa oraz dojrzewania płciowego. Kościec uzyskuje szczytową masę między 20. a 30. r.ż. Szczytowa masa kostna warunkuje odporność układu szkieletowego oraz odpowiada za ryzyko osteoporozy w późniejszych latach życia. Odpowiednia profilaktyka polegająca na uwzględnieniu w diecie mleka i produktów mlecznych, które dostarczają organizmowi odpowiednich ilości białka, witaminy D, wapnia, fosforu i innych składników odżywczych, może uchronić przed osteopenią i osteoporozą.
Bibliografia
Teng Z., Zhu Y., Yu X. et al. An analysis and systematic review of sarcopenia increasing osteopenia risk. PLoS ONE 2021, 16(4), e0250437. doi: 10.1371/journal.pone.0250437.
Platta A. Rola żywienia w profilaktyce i leczeniu osteopenii i osteoporozy u kobiet. Zeszyty Naukowe Akademii Morskiej w Gdyni, 2014, 86, s. 16–28.
Białokoz-Kalinowska I., Konstantynowicz J., Abramowicz P. i in. Dieta w profilaktyce osteoporozy-zalecenia i kontrowersje. Pediatria i Medycyna Rodzinna, 2013, 9(4), s. 350–356.
Gumiela D., Dudek D. Wpływ składników diety oraz aktywności fizycznej na stan kośćca osób starszych. Pielęgniarstwo polskie, 2019, 3(73), s. 306–311.
Czytaj więcej
Sposób odżywiania jest jednym z głównych czynników wpływających na stan zdrowia, sprawność fizyczną i kondycję psychiczną naszego organizmu. Źle zbilansowana dieta prowadzi do niedoborów pokarmowych, zaburzeń w funkcjonowaniu narządów oraz rozwoju chorób dietozależnych [1].
Ostatnie lata przyniosły wyraźny wzrost zainteresowania dietami ograniczającymi lub wykluczającymi spożywanie produktów pochodzenia zwierzęcego. Przykładem takiej diety jest dieta wegańska. Ten model odżywiania stanowi element proekologicznego stylu życia i wielu ludzi, którzy zmienili tradycyjny sposób odżywiania na dietę wegańską, zaobserwowało korzystną zmianę w swoim zdrowiu. Dieta wegańska wyklucza wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego, ale odpowiednio zbilansowana przynosi wiele korzyści zdrowotnych. Zapobiega chorobom układu krążenia, działa przeciwzapalnie i przeciwnowotworowo, mimo to coraz więcej osób odczuwa niepewność, czy dieta wegańska może zapewnić odpowiednią podaż wszystkich składników pokarmowych, np. kwasów tłuszczowych omega-3.
Czym są kwasy omega-3?
Kwasy omega-3 należą do wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (PUFA). Głównymi ich przedstawicielami są kwas alfa-linolenowy(ALA), eikozapentaenowy (EPA) oraz dokozaheksaenowy (DHA) [3]. Kwasy te należą do niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), ponieważ organizm ludzki nie posiada zdolności ich dostatecznej syntezy. Powodują to enzymy z grupy desaturaz i elongaz potrzebne do syntezy kwasów omega-3, które charakteryzują się niską wydajnością w naszym organizmie.
Dlaczego kwasy omega-3 są ważne w diecie?
Kwasy omega-3 mają wiele udokumentowanych właściwości prozdrowotnych, m.in.:
odpowiadają za prawidłowy rozwój ośrodkowego układu nerwowego (m.in. prawidłową budowę błon komórkowych); dlatego obecność w diecie kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3 jest szczególnie ważna u dzieci i młodzieży (niemowlęta otrzymują je wraz z mlekiem matki, natomiast wcześniakom zaleca się suplementację diety w podawanych mieszankach mleka),
zmniejszają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych,
działają hipotensyjnie, czyli obniżają ciśnienie krwi,
obniżają stężenie trójglicerydów we krwi,
redukują ryzyko raka piersi,
łagodzą objawy depresji,
poprawiają niektóre funkcje poznawcze u osób starszych,
posiadając działanie przeciwzapalne, są ważne w profilaktyce i leczeniu chorób o podłożu autoimmunologicznym np. takich jak toczeń,
korzyści z podaży kwasów omega-3 mogą zaobserwować osoby aktywne fizycznie, ponieważ kwasy te zwiększają wytrzymałość oraz stymulują układ odpornościowy [4, 15].
Źródła kwasów omega-3
Pokrycie zapotrzebowania dziennego na NNKT jest zależne m.in. od takich czynników, jak wiek i stan zdrowia. W Polsce Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – BIP określił normy spożycia kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3 dla osób dorosłych na poziomie 250 mg/dobę. Kobiety w ciąży lub karmiące piersią powinny pamiętać o dodatkowej suplementacji [2].
Tabela 1. Źródła kwasów ALA i EPA i DHA [3]
ALA
EPA i DHA
olej lniany
łosoś
olej rzepakowy
śledź
orzechy włoskie
pstrag
ziarna chia
sardynka
olej konopny
makrela
olej rydzowy
tuńczyk
dorsz
owoce morza
Najlepszym źródłem kwasu alfa-linolenowego (ALA) w diecie człowieka są oleje roślinne (tab. 1). Największa koncentracja tego kwasu znajduje się w oleju oleju rzepakowym i lnianym. Dodatkowo dobrym źródłem ALA są orzechy, soja, tofu, zielonolistne warzywa i algi (tab. 2). Osoby na diecie wegańskiej nie mają problemów z dostępnością kwasu alfa-linolenowego (ALA). Dzienne spożycie jednej porcji orzechów lub nasion (28 g) – siemienia lnianego, nasion chia, nasion konopi lub orzechów włoskich zapewnia wymaganą ilość ALA dla osoby dorosłej, która wynosi 0,5% energii diety; w przypadku osób o niskiej aktywności fizycznej możemy przeliczyć to na ok. 1 g, czyli np. jedną łyżkę oleju rzepakowego [2, 14].
Źródłem EPA i DHA są głównie ryby, oleje rybne lub oleje z wątroby ryb, zwłaszcza dorszowatych, oraz owoce morza, dlatego osoby będące na diecie wegańskiej, wykluczającej produkty pochodzenia zwierzęcego, w tym ryby, przy nieodpowiednio zbilansowanej diecie mogą mieć niedobory kwasów EPA i DHA.
Dlaczego kwasy EPA i DHA należące do kwasów omega-3 są ważne w naszej diecie?
Oprócz wspomnianych, korzystnych właściwości wszystkich kwasów omega-3 w diecie, na wyróżnienie zasługują kwasy EPA i DHA. Są one szczególnie ważne dla naszego zdrowia, za sprawą szerokiej gamy efektów biologicznych. EPA pobudza głównie układ sercowo-naczyniowy poprzez wpływ na syntezę eikanozoidów, zaś DHA jest ważnym składnikiem strukturalnym wysokoaktywnej tkanki nerwowej [14]. DHA pełni niepowtarzalną rolę w mózgu – uczestniczy w metabolizmie komórek glejowych, a także błony komórkowej neuronów. Ilościowo jest najważniejszym kwasem omega-3 w mózgu, ponieważ jest go 250–300 razy więcej niż EPA. DHA stanowi 10% suchej masy mózgu. Odgrywa również rolę w rozwoju funkcji siatkówki oka, wpływając na ostrość widzenia. Jest niezwykle ważny dla kobiet w ciąży oraz w trakcie laktacji, ponieważ przyczynia się do rozwoju psychomotoryki dziecka, jak również zmniejsza ryzyko pojawienia się depresji poporodowej. Wpływa na proliferację i wzrost aksonów oraz na masę urodzeniową niemowląt oraz długość trwania ciąży. Wszystkie te elementy pokazują jak ważne jest dostarczenie EPA i DHA w diecie wegańskiej [14].
Tabela 2. Zawartość kwasu alfa-linolenowego (ALA) w wybranych produktach spożywczych [2]
Nazwa produktu
Zawartość ALA
(g/100 g produktu)
Olej lniany
59,20
Olej rzepakowy tłoczony na zimno
9, 91
Olej rzepakowy
8,07
Olej sojowy
6,79
Olej z zarodków pszennych
5,45
Margaryny
1,16–2,50
Nasiona lnu
16,60
Soja
1,49
Orzechy włoskie
6,57
Szczypiorek
0,35
Soczewica czerwona
0,27
Ze względu na eliminację produktów pochodzenia zwierzęcego kwasy tłuszczowe omega-3 EPA i DHA stanowią jeden z najbardziej niedoborowych składników w diecie wegańskiej.
Oleje roślinne dostarczają kwasu ALA, który nie ma tak szerokich właściwości zdrowotnych, jak wspomniane inne związki DHA i EPA.
Co prawda w organizmie człowieka następuje konwersja kwasów ALA do kwasu EPA i DHA, jednak ta konwersja jest często mało wydajna z powodu małej aktywności wcześniej wspomnianych enzymów. Jedynie około 5% ALA jest przetwarzane do EPA, podczas gdy mniej niż 0,5% - do DHA; proces ten okazuje się przebiegać efektywniej u kobiet niż u mężczyzn [17, 18]. Jest to prawdopodobnie spowodowane potencjalnie korzystnym działaniem estrogenów, których poziom jest wyższy u płci żeńskiej z uwagi na konieczność ochrony matki i dziecka w okresie laktacji. Różnica ta powinna być również uwzględniona przed przygotowaniem zaleceń dietetycznych dotyczących suplementacji diety kwasami omega-3 [12].
Dla osób na diecie wegańskiej spożycie ALA może być za niskie, a poziom EPA i DHA w surowicy często jest prawie zerowy. Dodatkowo w diecie wegan często spożywane są między innymi ziarna sezamu, olej słonecznikowy, sojowy, olej z pestek winogron oraz orzechy, zwłaszcza brazylijskie i arachidowe, dlatego istnieje prawdopodobieństwo zbyt wysokiej podaży kwasów tłuszczowych z rodziny omega-6 [4, 12].
Duża ilość kwasów omega-6 jest niekorzystna dla zdrowia, ponieważ wpływa negatywnie na konwersję kwasów omega-3 (ALA do DHA i EPA) oraz zwiększa ilość kwasu arachidonowego, który z kolei jest substratem do produkcji hormonów tkankowych o działaniu prozapalnym [12]. W diecie wegańskiej warto zadbać o częstsze spożywanie oleju rzepakowego czy lnianego, a zmniejszyć udział olei bogatych w kwasy omega-6 (np. oleju słonecznikowego). Syntezę kwasów omega-3 blokują również kwasy tłuszczowe o konfiguracji trans, takie jak:
produkty piekarnicze, zwłaszcza przygotowane na bazie margaryn twardych,
kruche ciasta,
dania typu fast food,
słone przekąski, chipsy [3].
Czy oznacza to, że osoby stosujące dietę roślinną – weganie – są skazani na niedobór EPA i DHA? Na szczęście nie!
Osoby będące na diecie wegańskiej powinny dbać o odpowiednią podaż kwasów omega-3, regularnie stosując olej rzepakowy, który w swoim składzie zawiera dużą ilość kwasów omega-3 (8,07-9,91/100 g) w stosunku do popularnego oleju słonecznikowego (0,6 g/100 g) czy oliwy z oliwek (0,8 g/100 g) [18].
Olej rzepakowy posiada lepszy stosunek kwasów omega-6 do omega-3, ma wysoką koncentrację prowitaminy A oraz witamin E i K. Olej rzepakowy ma łagodny smak, można go spożywać na ciepło (nadaje się do obróbki termicznej), jak i na zimno, dlatego z tego powodu można stosować olej rzepakowy do wielu potraw i uzupełnić ten ważny składnik w diecie wegan.
Bardzo dobrym wegańskim źródłem omega-3 jest olej z mikroalg (Schizochytrium). Mikroalgi mają podobne ilości EPA+DHA jak tran (w przeliczeniu na 1 kapsułkę lub 5 ml) [2].
Produkcja kwasów EPA i DHA może zachodzić również przy udziale traustochytridów (morskich protistów). Ponadto oleje z nasion żmijowca babkowatego (Echium plantagineu), nawrotu polnego (Buglossoides arvensis) i porzeczki (Ribers sp.) są badane pod kątem źródła kwasu stearydonowego (SDA). Jest on skuteczniejszym źródłem zwiększenia EPA i DHA w organizmie niż ALA [16].
Sfinansowano z Funduszu Promocji Roślin Oleistych.
Bibliografia
Brazier B. Weganizm daje moc. Białystok 2019.
Jarosz M. Normy żywienia dla populacji Polski. Wyd. Instytut Żywności i Żywienia, Warszawa, 2017, s. 56–87.
Wcisło T., Rogowski W. Rola wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 w organizmie człowieka. Cardiovascular Forum, 2006, 11(3), s. 39–43.
Achramowicz K., Szary-Sworst K. Wielonienasycone kwasy tłuszczowe czynnikiem poprawy stanu zdrowia człowieka. Żywn Nauk Technol Jakość, 2005, 3(44), s. 23–35.
Pac-Kożuchowska E. Kwasy tłuszczowe omega-3 a stan zdrowia dzieci. Endokrynol Ped, 2008, 4(25), s. 49–54.
Wiśniewska-Roszkowska K. Wegetarianizm, Wiedza Powszechna, Warszawa, 1988.
Rosen S. Dieta ponad materią. Wegetarianizm a religie świata. ARCHE, Wrocław 2000.
Mangels R., Messina V., Messina M. The Dietitian’s Guide to Vegetarian Diets,. Sudbury, MA, 2011.
Dobrowolska K., Regulska-Ilow B. The legitimacy and safety of using alternative diets in cancer, Rocz Panstw Zakl Hig, 2020, 71(3), s. 241–250.
Szczuko M., Komorniak N., Hołowko J. i in., Zmiana zawartości składników odżywczych, cholesterolu i błonnika w dietach eliminujących produkty pochodzenia zwierzęcego, Część I – Makroskładniki, Pomeranian J Life Sci, 2018, 64(3), s. 94–104.
Best diets overall 2023: https://health.usnews.com/best-diet/ best-diets-overal (dostęp: 13.06.2023).
Materac E., Marczyński Z., Bodek K.H. Rola kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6 w organizmie człowieka. Zakład Farmacji Aptecznej Katedry Farmacji Stosowanej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, 2013.
Sicińska P., Pytel E., Kurowska J. i in. Suplementacja kwasami omega w różnych chorobach, Uniwersytet Łódzki, 2015.
Marciniak-Łukasiak K. Rola i znaczenie kwasów tłuszczowych omega-3. Żywn Nauk Technol Jakość, 2011.
Krawczyk K., Rybakowski J. Zastosowanie kwasów tłuszczowych omega-3 w leczeniu depresji. Farmakoterapia w psychiatrii i neurologii, Klinika Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, 2007.
Ramesh K., SainParchuri P. Omega−3 Polyunsaturated Fatty Acids (PUFAs): Emerging Plant and Microbial Sources, Oxidative Stability, Bioavailability, and HealthBenefits – A Review. 2021 Oct 15, 10(10).
Liu A.G., Ford N.A., Hu F.B. i in., A healthy approach to dietary fats: understanding the science and taking action to reduce consumer confusion. Nutr J, 2017 Aug 30, 16(1), s. 53.
Czytaj więcej
Polifenole to grupa ponad 8000 związków pochodzenia jedynie roślinnego. Z punktu widzenia chemicznego zalicza się do tej grupy wszystkie związki zawierające minimum dwie grupy hydroksylowe przyłączone do pierścienia fenolowego (ryc. 1A). Wyróżnia się kilka grup polifenoli, m.in. flawony (ryc. 1B), izoflawony, flawonole, antocyjany i katechiny. Należą one do naturalnych barwników roślinnych i pełnią w roślinach rolę ochronną przed promieniowaniem UV oraz działają odstraszająco przed owadami lub pasożytami. Kilka pierścieni aromatycznych budujących polifenole powoduje, że są one w stanie oddawać elektrony wolnym rodnikom, prowadząc do ich neutralizacji. W ten sposób ochraniają struktury komórkowe przed uszkodzeniem [1].
Rycina 1. (A) pirokatechina – podstawa struktura wchodząca w skład cząsteczek polifenoli, (B) flawon – jeden z przedstawicieli grupy polifenoli
Wykazano w wielu publikacjach, że wyższe stężenie polifenoli we krwi chroni organizm przed wieloma chorobami cywilizacyjnymi, np. miażdżycą czy nowotworami. Szczególnie znamienne są wyniki badań przeprowadzonych w populacji francuskiej, gdzie istnieje zwyczaj picia czerwonego wina do posiłków. Mimo diety wysokotłuszczowej Francuzi znacznie rzadziej umierają z powodu problemów sercowo-naczyniowych niż inne narody europejskie. Podczas badań częściowo potwierdzono dobroczynny i ochronny wpływ polifenoli, a zjawisko to nazwano French paradox. Podobne fenomeny zaobserwowano w niektórych populacjach Japonii, Włoch czy Grecji, które kultywują aktywny styl życia oraz stosują zróżnicowaną, nieprzetworzoną dietę. Ocenia się, że około 90% polifenoli pochodzących z pokarmu nie jest bezpośrednio wchłanianych w jelicie cienkim. Dopiero oddziaływanie bakterii jelitowych w okrężnicy powoduje, że stają się one biodostępne [2].
Aktywność fizyczna, niezależnie od intensywności i długości wysiłku prowadzi do wewnątrzustrojowego generowania wolnych rodników. Pomimo że organizm zdrowej osoby posiada enzymatyczne systemy służące do ich neutralizacji, część może wywoływać uszkodzenia na poziomie molekularnym. Szczególnie wrażliwe na uszkodzenia są kwasy nukleinowe (RNA, DNA) oraz frakcja cholesterolu LDL. Ponadto część generowanych wolnych rodników pochodzenia tlenowego - tzw. reaktywne formy tlenu (ROS) - powstaje w otoczeniu człowieka. Te czynniki zewnętrzne przedostają się do organizmu głównie w postaci smogu, dymu papierosowego, jak również składników wysokoprzetworzonego pożywienia. Prowadzi to z kolei, jak wcześniej wspomniano, do rozwoju chorób cywilizacyjnych.
Tabela 1. Zawartość polifenoli w popularnych w Polsce owocach i warzywach [3]
Tabela 2. Zawartość polifenoli w owocach
Umiarkowany wysiłek fizyczny połączony ze zbilansowaną dietą i właściwym nawodnieniem wspomaga metabolizm, a poprzez szybszy przepływ krwi przez tkanki przyspiesza usuwanie szkodliwych substancji oraz produktów przemiany materii z organizmu. Sytuacja komplikuje się, kiedy intensywność wysiłku wzrasta, a dieta nie zawsze dostarcza odpowiedniej ilości substancji chroniących przed nadmierną produkcją ROS. Dodatkową kwestią jest także fakt, że sportowcy często stosują diety eliminacyjne, ograniczając pewne składniki odżywcze na rzecz składników mających na celu rozbudowę masę tkanki mięśniowej (wysoka podaż białka) oraz redukcję tkanki tłuszczowej chociażby poprzez ograniczenie spożywania lub rezygnację z warzyw i owoców, które w mniemaniu sportowców są niepotrzebnym źródłem cukrów prostych. Często osoby te nie mają świadomości, że poza ww. składnikami są one źródłem wielu witamin, w tym antyoksydacyjnych (A, C, E), jak również polifenoli. Trzeba mieć świadomość, że wiele związków fenolowych posiada silniejsze właściwości neutralizujące wolne rodniki niż witaminy.
Badania ilościowe przeprowadzone przez polskich naukowców [3] wykazały, że najwyższe stężenie związków polifenolowych stwierdzono w owocach czarnego bzu, a najniższe w nektarynkach. W przypadku świeżych warzyw było to odpowiednio najwyższe w brokułach, a najniższe w cukinii (tab. 1). Zaznaczyć należy, że w przeliczeniu na suchą masę produktu ilości polifenoli mogą się diametralnie różnić, szczególnie w przypadku świeżych i suszonych pomidorów.
Oznaczenie polifenoli w popularnych owocach [4] wykazało, że ilość tych dobroczynnych substancji jest odpowiednio wyższa w kolejnych owocach, tj. truskawkach, malinach, jeżynach i jagodach, przy czym potencjał antyoksydacyjny, czyli zdolność organizmu do neutralizowania wolnych rodników, był niemal dwukrotnie wyższy w jagodach niż w truskawkach (tab. 2). Inne warzywa (dynia, papryka) i owoce (kiwi, jabłko, gruszka) charakteryzowały się znacząco niższymi wartościami. Pamiętać należy, że w niektórych owocach polifenole skoncentrowane są przede wszystkim w skórce (czerwone winogrona, borówka amerykańska), a w innych w całym owocu (jagody, czerwone grejpfruty).
Ocenia się, że mieszkańcy krajów uprzemysłowionych spożywają od 1 do 2 g polifenoli dziennie. Pochodzą one głównie z owoców i warzyw oraz napojów, tj. soków owocowych, herbaty, kawy lub wina. Konsekwencją tego jest popularyzacja suplementacji ekstraktami roślinnymi bogatymi w polifenole. Trwają zatem zaawansowane badania dotyczące biodostępności tych substancji, ich rzeczywistego wpływu na zdolności antyoksydacyjne i ewentualne skutki uboczne [8].
Dotychczas przeprowadzono niewiele badań mających na celu zoptymalizowanie protokołów suplementacji sportowców w zależności od ich wytrenowania. Wykazano, że spożycie 300 mg polifenoli godzinę przed wysiłkiem wydaje się poprawiać wytrzymałość i zdolności sprinterskie u osób aktywnych rekreacyjnie [2]. Wydaje się również, że polifenole zmniejszają powysiłkowe uszkodzenie mięśni, jednakże badania opierają się przede wszystkim na analizie biochemicznej krwi i innych płynów ustrojowych. Problem polega na tym, że nie ma dogłębnych badań na poziomie mięśni szkieletowych. Wynika to z faktu, że procedura biopsji mięśni jest wysoce inwazyjna, a wykonywanie ich w celach badawczych jest często etycznie dyskusyjne. Niemniej określono, że podaż kilka dni przed intensywnym wysiłkiem jednego grama polifenoli pochodzących z owocu granatu lub cierpkiej wiśni w postaci ekstraktu lub świeżych owoców wspomaga regenerację mięśni [9]. Dodatkowo istnieją przypuszczenia, że suplementacja przeciwutleniaczami może przeciwdziałać zmęczeniu ośrodkowemu. Jednakże inne badania przeprowadzone u sportowców wyczynowych, którym jednorazowo podawano ekstrakt z owocu granatu [10] lub fenoli z ziaren kakao [11] kilkadziesiąt minut przed wysiłkiem, nie poprawił ich wydolności.
Wysiłek fizyczny prowadzi do trzech zasadniczych efektów, które mogą zmniejszyć wydolność sportowców. Są to uszkodzenia mięśni, stres oksydacyjny oraz wzmożony stan zapalny. Spośród najpopularniejszych substancji ochronnych najszersze działanie wykazują antocyjany, kwercetyna oraz polifenole z kakao. Resweratrol najlepiej sprawdza się w ograniczaniu stresu oksydacyjnego, polifenole z herbaty dodatkowo wspomagają ochronę mięśni przed kontuzjami, a kurkumina (pochodna fenolowa) działa przede wszystkim przeciwzapalnie [12].
Potencjalne korzyści dla sportowców wynikające z suplementacji polifenolami trzeba rozpatrywać w co najmniej trzech aspektach:
Jednorazowa suplementacja przedwysiłkowa polifenolami lub pokarmami bogatymi w te substancje. Celem tej metody dietetycznej jest doprowadzenie do osiągnięcia maksymalnego wysycenia krwi i tkanek antyoksydantami, tak aby zminimalizować negatywne skutki związane z uszkodzeniami komórek przez ROS. Dotyczy to przede wszystkim wytrzymałościowych dyscyplin sportu, tj. kolarstwa, biegów długodystansowych lub triathlonu. Pamiętać należy, że około 5% tlenu biorącego udział w procesie oddychania jest przekształcane w wolne rodniki o dużej reaktywności [13]. Ocenia się, że jeżeli aktywność fizyczna nie przekracza 50% tzw. pułapu tlenowego (VO2max) to pojemność antyoksydacyjna nie jest przekroczona i nie dochodzi do uszkodzenia tkanek. Inaczej jest gdy wysiłek fizyczny, głównie długotrwały, charakteryzuje się większą intensywnością. W tej sytuacji nasilona wymiana gazowa generuje większą ilość wolnych rodników i wywołuje tzw. stres oksydacyjny.
Długotrwała suplementacja ma na celu utrzymanie stałego stężenia polifenoli we krwi i możliwie maksymalne wysycenie nimi tkanek. Założeniem tego typu strategii jest zabezpieczenie organizmu w trakcie systematycznego wysiłku fizycznego, głównie u wyczynowych sportowców, których dotyczy specyficzny kilkutygodniowy, a nawet kilkumiesięczny cykl treningowy. Badania wielokrotnie wskazywały, że sportowcy dyscyplin wytrzymałościowych często prezentują niskie stężenie substancji chroniących przed wolnymi rodnikami. Wynika to z jednej strony z niskiej podaży polifenoli z pokarmami, a z drugiej - dużym ich wykorzystaniem w trakcie intensywnych treningów [14].
Wiedzieć trzeba, że organizm poddany długotrwałym wysiłkom ulega procesom adaptacyjnym poprzez zwiększoną wewnątrzustrojową syntezę enzymów antyoksydacyjnych. Ostatecznie obniżona ilość polifenoli i witamin antyoksydacyjnych jest rekompensowana przez syntezę enzymów. Suplementacja polifenolami przez co najmniej 7 dni przynosi umiarkowaną korzyść w zakresie wydajności u zdrowych osób [15]. Wiedzieć również trzeba, że zbyt wysoka podaż antyoksydantów znosi efekty treningowe i spowalnia postęp sportowy [16].
Suplementacja regeneracyjna ma na celu zapobieżenie lub przyspieszenie odbudowy białek mięśniowych po intensywnych treningach. Dla przykładu spożywanie flawanoli pochodzących z kakao wraz z odtłuszczonym mlekiem czekoladowym nie przynosi żadnych dodatkowych korzyści w zakresie regeneracji [17]. Praca przeglądowa wskazała, że spożywanie polifenoli ma potencjalnie pozytywny wpływ na szybszy powrót do zdrowia po uszkodzeniu mięśni wywołanym wysiłkiem fizycznym u sportowców gier zespołowych. Nie stwierdzono różnic między płciami. Niemniej istnieje umiarkowana lub bardzo niska pewność wpływu suplementacji polifenolami na regenerację kobiet i mężczyzn uprawiających sporty zespołowe [18].
Należy zwrócić uwagę na biodostępność polifenoli z żywności i suplementów. Wiele badań ocenia wpływ poszczególnych związków na funkcjonowanie hodowli komórkowych. Problem pojawia się w momencie, kiedy podejmuje się próby określenia stopnia wchłaniania polifenoli w jelitach oraz ich przyswajalności przez komórki docelowe. Według ocen jedynie 5-10% spożytych polifenoli ulega wchłonięciu do krwiobiegu [19]. Osiągane stężenia końcowe często okazują się na tyle niskie, że w wątpliwość podaje się ich właściwości ochronne [20].
Jednocześnie należy mieć na uwadze, że oddziaływanie związków fenolowych z żywności nieprzetworzonej (owoce, warzywa) na organizm człowieka jest kontrolowane przez szereg substancji pomocniczych (witaminy) lub hamowane poprzez utrudnione wchłanianie w jelitach dzięki specyficznej skomplikowanej strukturze cząsteczkowej [21]. Podawanie oczyszczonych związków chemicznych lub ekstraktów z różnych produktów, np. owoców, warzyw i używek, może doprowadzić do tak wysokiego wchłonięcia substancji czynnych przez organizm, że ostateczne dawki mogą okazać się toksyczne, głównie dla wątroby. Jednostkową hepatotoksyczność stwierdzono np. dla suplementów zawierających ekstrakt z zielonej herbaty [22] i innych [23]. Należy mieć więc umiar i ograniczone zaufanie do preparatów, przede wszystkim nowych na rynku i pochodzących od producentów o wątpliwej reputacji lub nieznanych.
Ewentualna suplementacja polifenolami uzależniona jest jak zwykle od ich dostarczania z dietą. Podobnie jak w przypadku białek, przy zbilansowanej diecie dodatkowa podaż, nawet wśród sportowców wyczynowych, może być wręcz niekorzystna i niepotrzebnie obciążać nerki i wątrobę. Rekomendowane spożycie odpowiedniej liczby porcji warzyw i owoców, przede wszystkim nieprzetworzonych, powinno zabezpieczyć organizm sportowców.
Suplementacja polifenolami jest obecnie kontrowersyjna, a stosowanie różnych protokołów ćwiczeń u osób wytrenowanych fizycznie oraz stosowanie różnych parametrów laboratoryjnych w celu wykazania tych efektów nadal utrudnia ocenę wpływu polifenoli na aktywność fizyczną. Dowody nie są wystarczające, aby sformułować zalecenia za lub przeciw stosowaniu suplementów polifenolowych przez sportowców rekreacyjnych, wyczynowych lub elitarnych. Polifenole mają wiele efektów biologicznych, a przyszłe badania nad wysiłkiem muszą być realizowane w odpowiedni sposób, tak aby określić fizjologiczne interakcje między aktywnością fizyczną a wybranym suplementem, zamiast brać pod uwagę tylko wydolność sportową. Badania w grupie polskich sportowców wskazują, że przygotowywanie zbilansowanych porcji pokarmowych jest możliwe i dostarcza nie tylko odpowiedniej ilości energii i makroelementów, ale także substancji bioaktywnych takich jak witamina C i polifenole, choć według autorów publikacji nie jest to łatwe [24].
Podsumowanie
Osoby z wyższym poziomem stresu oksydacyjnego mogą odnieść wyraźnie większe korzyści z właściwości antyoksydacyjnych pochodzących z polifenoli z żywności lub/i suplementów. Wstępne badanie przesiewowe stanu stresu oksydacyjnego, chociażby we krwi, jest zatem niezbędne. Problem w tym, że nie są to badania powszechnie wykonywane w laboratoriach analitycznych, a oznaczenia, nawet specjalistyczne, mają wiele ograniczeń. Oczywiście, kolejnym ważnym parametrem może być indywidualna podatność związana z obecnością określonych wariantów genetycznych w kluczowych enzymach dla detoksykacji wolnych rodników. Badacze powinni podjąć próbę ilościowego określenia spożycia polifenoli przez uczestników badań, ponieważ osoby z niskim spożyciem prawdopodobnie zareagują korzystniej na interwencję dietetyczną.
Bibliografia
Di Meo F., Lemaur V., Cornil J. et al. Free radical scavenging by natural polyphenols: atom versus electron transfer. The Journal of Physical Chemistry, 2013, 117(10), s. 2082–2092.
Bowtell J., Kelly V. Fruit-derived polyphenol supplementation for athlete recovery and performance. Sports Medicine, 2019, 49(Suppl 1), s. 3–23.
Cieślik E., Gręda A., Adamus W. Contents of polyphenols in fruit and vegetables. Food Chemistry, 2006, 94(1), s. 135–142.
Álvarez R., Araya H.,, Navarro-Lisboa R. et al. Evaluation of polyphenol content and antioxidant capacity of fruits and vegetables using a modified enzymatic extraction. Food Technology and Biotechnology, 2016, 54(4), s. 462–467.
Bakowska-Barczak A.M., Kolodziejczyk P.P. Black currant polyphenols: Their storage stability and microencapsulation. Industrial Crops and Products, 2011, 34(2), s. 1301–1309.
Musilová J., Franková H., Lidiková J. et al. The content of bioactive substances and their antioxidant effects in the European blueberry (Vaccinium myrtillus L.) influenced by different ways of their processing. Journal of Food Processing and Preservation, 2022, 46(6), e16549.
Tolić M.T., Jurčević I.L., Krbavčić I.P. et al. Phenolic content, antioxidant capacity and quality of chokeberry (Aronia melanocarpa) products. Food Technology and Biotechnology 2015, 53(2), s. 171–179.
D’Angelo S. Polyphenols and athletic performance: a review on human data. Plant Physiological Aspects of Phenolic Compounds, 2019, s. 1–23.
Ortega D.R., López A.M., Amaya H.M. et al. Tart cherry and pomegranate supplementations enhance recovery from exercise-induced muscle damage: a systematic review. Biology of Sport 2021, 38(1), s. 97–111.
Torregrosa-García A., Ávila-Gandía V., Luque-Rubia A.J. et al. Pomegranate extract improves maximal performance of trained cyclists after an exhausting endurance trial: a randomised controlled trial. Nutrients, 2019, 11(4), s. 721.
Decroix L., Tonoli C., Soares D.D. et al. Acute cocoa Flavanols intake has minimal effects on exercise-induced oxidative stress and nitric oxide production in healthy cyclists: a randomized controlled trial. Journal of the International Society of Sports Nutrition, 2017, 14, s. 28.
Volpe-Fix A.R., de França E., Silvestre J.C. et al. The use of some polyphenols in the modulation of muscle damage and inflammation induced by physical exercise: a review. Foods, 2023, 12(5), s. 916.
Nunes-Silva A., Freitas-Lima L.C. The association between physical exercise and Reactive Oxygen Species (ROS) production. Journal of Sports Medicine & Doping Studies, 2015, 5(1), s. 1–7.
Pincemail J., Lecomte J., Castiau J. i wsp. Evaluation of autoantibodies against oxidized LDL and antioxidant status in top soccer and basketball players after 4 months of competition. Free Radical Biology and Medicine, 2000, 28(4), s. 559–565.
Belviranli M., Okudan N. Chapter 5: Well-known antioxidants and newcomers in sport nutrition coenzyme Q10, quercetin, resveratrol, pterostilbene, pycnogenol and astaxanthin. W: Lamprecht M. (red.). Antioxidants in Sport Nutrition. Boca Raton, FL: CRC Press/Taylor & Francis, 2015.
Rothschild J.A., Bishop D.J. Effects of dietary supplements on adaptations to endurance training. Sports Medicine, 2020, 50(1), s. 25–53.
Peschek K., Pritchett R., Bergman E. et al. The effects of acute post exercise consumption of two cocoa-based beverages with varying flavanol content on indices of muscle recovery following downhill treadmill running. Nutrients, 2013, 6(1), s. 50–62.
Sánchez Díaz M., Martín-Castellanos A., Fernández-Elías V.E. et al. Effects of polyphenol consumption on recovery in team sport athletes of both sexes: a systematic review. Nutrients, 2022, 14(19), s. 4085.
Bojarczuk A., Dzitkowska-Zabielska M. Polyphenol supplementation and antioxidant status in athletes: a narrative review. Nutrients, 2022, 15(1), s. 158.
Brglez Mojzer E., Knez Hrnčič M., Škerget M. et al. Polyphenols: extraction methods, antioxidative action, bioavailability and anticarcinogenic effects. Molecules, 2016, 21(7), s. 901.
Catalkaya G., Venema K., Lucini L. et al. Interaction of dietary polyphenols and gut microbiota: Microbial metabolism of polyphenols, influence on the gut microbiota and implications on host health. Food Frontiers 2020, 1, s. 109–133.
Isomura T., Suzuki S., Origasa H. et al. Liver-related safety assessment of green tea extracts in humans: a systematic review of randomized controlled trials. European Journal of Clinical Nutrition, 2016, 70(11), s. 1221–1229.
Nunes D.R.D.C.M.A., Monteiro C.S.J., Dos Santos J.L. Herb-induced liver injury-a challenging diagnosis. Healthcare (Basel) 2022, 10(2), s. 278.
Frączek B., Morawska M., Gacek M. et al. Antioxidant activity as well as vitamin C and polyphenol content in the diet for athletes. Italian Journal of Food Science 2019, 31(4), s. 617–630.
Czytaj więcej
Wiele schorzeń dermatologicznych powiązanych jest z nieprawidłową dietą i niezdrowym stylem życia. Współczesna medycyna radzi sobie z różnymi dermatozami poprzez stosowanie farmakoterapii, która najczęściej nie leczy przyczyn chorób, a jedynie znosi ich objawy. Aby terapia chorób skóry była skuteczna, powinna być holistyczna, tzn. oprócz odpowiedniej farmakoterapii i/lub fitoterapii niezbędne jest wdrożenie właściwej dietoterapii, suplementacji, pielęgnacji oraz zapewnienie organizmowi możliwości detoksykacji. O powodzeniu leczenia decyduje również ścisła współpraca pacjenta z lekarzem, dietetykiem, kosmetologiem, a także wymienionych specjalistów między sobą.
Czytaj więcej