Marka MAOAM organizuje ogólnopolski konkurs, w którym do wygrania jest zapas gotówki.
Czytaj więcej
Wszystkie fabryki Nestlé w Polsce są zero-waste: 100 proc. ich odpadów trafia do odzysku. Równocześnie marki firmy oferują szereg produktów w opakowaniach nadających się do ponownego przetworzenia, a także prowadzą i angażują się w inicjatywy na rzecz rozwoju recyklingu.
Czytaj więcej
Od 21 stycznia do 17 lutego 2023 roku OSM Piątnica prowadzić będzie kampanię Serków Wiejskich – wysokobiałkowego oraz z dodatkiem owoców. W spotach promujących produkty podkreślone zostały ich wyjątkowe zalety – smakowe oraz funkcjonalne. Serek Wiejski wysokobiałkowy to doskonała przekąska dla osób aktywnych, natomiast wersja z owocami idealnie sprawdzi się jako mały, pyszny posiłek o każdej porze dnia. Działania reklamowe obejmą największe stacje telewizyjne oraz digital.
Czytaj więcej
Z początkiem 2023 roku funkcję Dyrektora Zakładu Produkcji Mleczarskiej SM Mlekpol w Grajewie obejmuje Piotr Dzięgielewski, który w grajewskim oddziale mleczarni od dwóch lat pełnił funkcję Zastępcy Dyrektora. Jego wcześniejsze obowiązki przejmuje Marcin Piskorski, w latach 2020–2022 pracujący w Mlekpolu na stanowisku Kierownika Wydziału Mechanicznego i Wydziału Energetycznego.
Czytaj więcej
Preparat Fibraxine to unikalne połączenie dwóch aktywnych składników. Pierwszym z nich jest błonnik rozpuszczalny arabinogalaktan, a drugim laktoferyna.
Czytaj więcej
Przygotowanie świątecznych potraw to nie lada wyzwanie dla organizatorów przyjęcia. Długie godziny spędzone w kuchni, mnóstwo gotowania i pragnienie, by dania na stole pięknie się prezentowały oraz smakowały zaproszonym gościom. Jak sprawić, by smak tradycyjnych potraw, takich jak barszcz czerwony czy karp, długo był wspominany przez bliskich? Podpowiadamy kilka sprawdzonych trików, dzięki którym świąteczne potrawy zrobią oszałamiające wrażenie - zapraszamy!
Czytaj więcej
Kulki mocy a’la kutia
Składniki (na ok. 10-12 sztuk)
50 g orzechy włoskie
50 g morwa biała suszona
15 g skórka kandyzowana z pomarańczy
50 g rodzynki
50 g migdały
50 g śliwki
50 g figi
100 g mąka migdałowa
30 g syrop z agawy/miód
0,5 szt. laski wanilii
50 ml sok wyciśnięty z pomarańczy + skórka
75 g mak mielony
50 ml mleko roślinne
Wykonanie
Mleko zagotować, zalać mak i wymieszać. Pomarańcze sparzyć wrzątkiem i osuszyć. Laskę wanilii naciąć wzdłuż i wyciągnąć nożem ziarenka. Wszystkie składniki umieścić w malakserze, zetrzeć skórkę pomarańczową na drobnych oczkach i wycisnąć sok z pomarańczy, a następnie zmielić na masę. Jeżeli masa jest zbyt mokra i lepka można dodać ok. 25 g mąki migdałowej. Jak już mamy przygotowaną masę, to dzielimy masę na równe części i formujemy kulki.
Kulki a’la kutia
Składniki (na ok. 16 sztuk)
50 g kasza jaglana
75 g mak mielony
50 ml mleka roślinnego
150 g mąka migdałowa
50 g morwa biała suszona
50 g orzechy włoskie
50 g rodzynki
15 g skórka kandyzowana z pomarańczy
50 g rodzynki
50 g migdały
50 g śliwki
50 g figi
50 g syrop z agawy/miód
0,5 szt. laski wanilii
50 ml sok wyciśnięty z pomarańczy + skórka
Wykonanie
Kaszę jaglaną przepłukać wodą na sitku. Wrzucić do garnka i zalać szklanką wody. Gotować do miękkości lub według opisu na opakowaniu. Mleko zagotować, zalać mak i wymieszać. Pomarańcze sparzyć wrzątkiem i osuszyć. Laskę wanilii naciąć wzdłuż i wyciągnąć nożem ziarenka. Do oddzielnej miski dodać kaszę jaglaną, namoczony mak, skórkę z pomarańczy, skórkę kandyzowaną, ziarenka wanilii. Orzechy, migdały, morwę umieścić w malakserze i rozdrobnić na mniejsze kawałki lub pokroić ręcznie. Dodać je do miski z przygotowanymi wcześniej składnikami. Następnie do malaksera włożyć rodzynki, figi, śliwki i miksować aż powstanie masa. Przełożyć do pozostałych składników i dosypać mąkę migdałową. Zagnieść wszystkie składniki aż powstanie kleista masa. Jeżeli masa jest zbyt mokra i lepka można dodać ok. 25 g mąki migdałowej. Tak przygotowaną masę podzielić na równe części i formować kulki.
Piernik świąteczny
Składniki na ciasto
2 szklanki mąki orkiszowej jasnej
70 g cukru trzcinowego
½ szklanki oleju rzepakowego
1 szklanka mleka roślinnego
1 szt. średniej wielkości marchewki
0,5 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki przyprawy do piernika
¾ łyżeczka sody
2 łyżki kakao
100 g powideł/konfitury lub dowolnego dżemu 100%
1 łyżeczka cukru z wanilią
Wykonanie
Marchew myjemy i obieramy ze skórki. Ścieramy na drobnych oczkach. Wszystkie składniki umieszczamy w misce i mieszamy na jednolitą masę. Przekładamy ciasto do keksówki 22 x 12 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 170°C na funkcji termoobieg przez około 45-60 minut. Przed wyjęciem z piekarnika najlepiej sprawdzić patyczkiem czy ciasto się upiekło.
Składniki na polewę
100 g dowolnej czekolady wegańskiej
50 g mleka roślinnego
50 g orzechów włoskich
15 g skórki pomarańczowej kandyzowanej
Wykonanie
Czekoladę rozpuszczamy w gorącej kąpieli wodnej. Orzechy siekamy na drobno. Tak przygotowaną polewę wylewamy na ciasto i posypujemy bakaliami.
Zawijane drożdżówki z masą makową
Składniki na ciasto (ok. 12 sztuk)
300 g mleka roślinnego
70 g cukru trzcinowego
80 g masła roślinnego bez oleju palmowego lub masła
25 g świeżych drożdży
500 g mąki orkiszowej jasnej + na oprószenie blatu
Szczypta soli
Odrobina oleju na posmarowanie miski
Składniki na masę makową
25 g orzechów włoskich
25 g orzechów laskowych
50 g migdałów
250 g mielonego maku
160 g suszonych owoców (40 g moreli, 40 g żurawiny, 40 g fig, 40 g rodzynek)
175 g mleka roślinnego
60 g cukru trzcinowego
40 g miodu
25 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
0,5 szklanki soku wyciśniętego z pomarańczy + skórka
0,5 szt. laski wanilii
Szczypta soli
Wykonanie
Masa:
Mleko zagotować i zalać mak. Pomarańczę sparzyć i wysuszyć. Zetrzeć skórkę z pomarańczy na drobnych oczkach i wycisnąć z niej sok. Orzechy i migdały posiekać lub rozdrobnić w malakserze. Suszone owoce włożyć do malaksera i rozdrobnić. Wszystkie przygotowane składniki umieścić w misce i wymieszać do połączenia składników. Laskę wanilii przekrawamy wzdłuż nożem i wyciągamy ziarenka. Dodajemy je do pozostałych składników i ponownie mieszamy.
Ciasto:
Do garnka wlać mleko, dodać 20 g cukru, 80 g masła i drożdże, chwilę podgrzewać ok. 5 minut, od czasu do czasu mieszając, tak by masło się rozpuściło. Dodać pozostałe 50 g cukru, mąkę i sól. Wyrabiać ciasto przez ok. 3-5 minut. Ciasto przełożyć do natłuszczonej olejem miski, przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 1 godz. W międzyczasie można przygotować masę makową. Po upływie czasu wyrastania, ciasto przełożyć na oprószony mąką blat i rozwałkować na prostokąt o grubości ok. 5 mm. Na ciasto nakładamy masę makową i równomiernie rozprowadzamy, zostawiając częściowo jeden z dłuższych boków bez masy, aby po zawinięciu lepiej się sklejało. Zwijamy roladę zaczynając od dłuższego boku posmarowanego masą, a na końcu łączymy z częścią nieposmarowaną. Następnie kroimy na kawałki ok. 12-14 sztuk. Tak przygotowane ślimaczki kładziemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i przykrywamy ściereczką na ok. 20 minut. Nastawiamy piec na 190°C góra-dół i pieczemy 20 minut, a następnie zmieniamy na 180°C termoobieg i dopiekamy jeszcze 5 minut. Wyciągamy i studzimy.
Sprawdź również książkę Patrz, czuj, kosztuj autorstwa zwyciężczyni dwunastej edycji MasterChefa Joanny Szymanowskiej
Czytaj więcej
Pasja – dobrze ją mieć, dbać o nią, doskonalić się w niej i dzięki niej. Dobrze być człowiekiem z pasją. To bardzo znane i ładne slogany. Tak łatwo je powtarzamy, ale czy korzystamy z ich przekazu? Szukając pomysłów na prezenty dla bliskich, myślałam o tym, co najbardziej lubią robić, jakie są ich pasje. Miałam nadzieję, że pomoże mi to w znalezieniu najbardziej trafionych podarunków. Im więcej czasu nad tym spędzałam, tym więcej w mojej głowie pojawiało się ciekawych spostrzeżeń.
Czytaj więcej
Współczesne społeczeństwa są coraz bardziej świadome w temacie chorób cywilizacyjnych i zdają sobie sprawę, że są one jednym z najważniejszych wyzwań współczesnego lecznictwa. Wiele osób po pierwszej diagnozie stara się szukać naturalnych surowców, które wykazują korzystny wpływ na układ sercowo-naczyniowy. Jednym z nich jest propolis.
Propolis (kit pszczeli) jest żywicznym surowcem zbieranym przez pszczoły miodne (Apis mellifera) z różnych części roślin. Zawiera przede wszystkim żywice, wosk pszczeli, różne związki lotne, garbniki oraz pyłek kwiatowy. Kit pszczeli był stosowany już w starożytnym Egipcie, Grecji i Rzymie. Nowożytna historia propolisu zaczyna się jednak w XVII w., kiedy to po raz pierwszy trafił do londyńskiej farmakopei, w dobie leków syntetycznych został on jednak zmarginalizowany i stał się składnikiem suplementów diety, maści, kosmetyków oraz zdrowej żywności. W aptekach i sklepach zielarskich spotkać można jego ekstrakty, głównie etanolowe i to cieszy, bo właśnie ekstrakty alkoholowe mają najwięcej wzmianek w anglojęzycznych bazach artykułów naukowych.
Ogólna aktywność biologiczna propolisu
Propolis jest bardzo cenionym surowcem o szerokiej aktywności biologicznej. Jego wyciągi działają przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo, przeciwwirusowo, przeciwnowotworowo oraz przeciwzapalnie. Mogą oddziaływać zarówno na bakterie Gram-dodatnie (Diplococcus pneumoniae, Enterococcus faecium, Bacillus cereus), jak i Gram-ujemne (Escherichia coli, Salmonella enteritidis) oraz grzyby (Candida albicans, Aspergillus flavus, Penicillium italicum). Propolis ma również silne właściwości antyoksydacyjne, co ma duże znaczenie w zapobieganiu i łagodzeniu przebiegu chorób sercowo-naczyniowych. Propolis w zależności od źródła różni się nieznacznie aktywnością biologiczną. I tak, ten pochodzenia krajowego wykazuje silną aktywność cytoochronną wobec ludzkich erytrocytów w kontakcie z wolnymi rodnikami nadtlenkowymi. Również wybór rozpuszczalnika do ekstrakcji kitu pszczelego ma istotny wpływ na jego aktywność, zwłaszcza przeciwgrzybiczą oraz antyoksydacyjną.
Wyniki badań na zwierzętach wskazują, że wyciągi z propolisu wywierają wpływ na naczynia krwionośne oraz serce. Przede wszystkim zapobiegają niedokrwieniu, wywołują rozkurcz naczyń, chronią je przed przerostem i zmniejszają ich przepuszczalność. Pośrednio więc obniżają ciśnienie krwi, zapobiegają kardiomiopatii, a także normalizują gospodarkę cholesterolową organizmu.
Przedstawione w artykule wyniki badań dają nadzieję, że już niebawem produkty pszczelarskie, a ściślej propolis może być z sukcesem stosowany w leczeniu chorób sercowo-naczyniowych.
Wpływ propolisu na naczynia krwionośne i serce
Wpływ propolisu na pracę serca
Ciekawe zjawisko zaobserwowano, umieszczając izolowane, żabie serce w alkoholowym wyciągu z propolisu. Okazało się, że żabie serce zaczęło znacznie słabiej się kurczyć. Natomiast alkoholowy wyciąg z propolisu podany doustnie powodował zwiększenie kurczliwości mięśnia sercowego oraz nasilenia jego akcji. Za działanie inotropowe dodatnie są odpowiedzialne flawonoidy obecne w ekstraktach propolisowych, a ściślej kwercetyna, kemferol oraz ramnetyna. Zaobserwowano również, że kwercetyna nasila działanie glikozydów nasercowych.
Działanie przeciwniedokrwienne
Ciekawych wyników dostarczały badania nad aktywnością estru fenyloetylowego kwasu kawowego (CAPE), który jest obecny niemal we wszystkich polskich wyciągach propolisowych. Okazało się bowiem, że związek ten łagodzi następstwa niedokrwienia przez blokowanie powstawania wolnych rodników nadtlenkowych, które biorą istotny udział w procesie postępującego niedokrwienia. W innych badaniach z kolei (CAPE) powodował rozkurcz tętnic, które wcześniej poddano działaniu adrenergików. Co ciekawe, ester ten zapobiegał u szczurów również restenozie, czyli ponownemu zwężeniu światła naczynia po zabiegu balonikowania. Hamował on przerost błony wewnętrznej tętnicy wieńcowej u szczurów w zależności od zastosowanej dawki – odpowiednio o 16% i 42%.
Wpływ na przepuszczalność kapilar
W badaniach na zwierzętach ekstrakty etanolowe z propolisu zmniejszały przepuszczalność i nadmierną kruchość naczyń włosowatych. Pośrednio więc chroniły przed niekorzystnymi następstwami zablokowania większych naczyń, kiedy to dochodzi do znacznego wzrostu ciśnienia w kapilarach oraz obrzęków narządowych.
Podanie dożylne wodnych ekstraktów doświadczalnym kotom powodowało z kolei spadek ciśnienia tętniczego o 20 mm Hg.
Propolis polski potrafił obniżyć w badaniach ciśnienie krwi z wartości wyjściowej 210 mm Hg (po podaniu noradrenaliny) do 181 mm Hg i po stopniowym zwiększaniu dawki aż do 93 mm Hg. Podanie doustne ekstraktów z propolisu również obniżało ciśnienie u zwierząt doświadczalnych, ale znacznie słabiej. Warto zaznaczyć, że po podaniu ekstraktu propolisowego zwierzętom zawsze pojawiał się krótkotrwały wzrost ciśnienia tętniczego krwi, który nie został do tej pory wyjaśniony. Być może, jest on spowodowany pobudzeniem przez substancje obecne w ekstrakcie aktywności enzymu angiotensyny, która zwęża naczynia krwionośne i powoduje znaczny wzrost ciśnienia krwi.
Aktywność kardioochronna ekstraktu z propolisu
Kardiomiopatia jest konsekwencją włóknienia oraz zaniku włókien mięśniowych serca. Objawia się spadkiem elastyczności mięśnia sercowego i efektywności wypełnienia komór krwią podczas rozkurczu. Po wywołaniu sztucznej kardiomiopatii u szczurów za pomocą doksorubicyny i równoległego podawania wyciągów etanolowych z propolisu mięsień sercowy był chroniony przed toksycznym działaniem cytostatyku doksorubicyny. Badania te powinny być więc punktem wyjścia do dalszych badań z chorymi na nowotwory, a leczonymi właśnie doksorubicyną.
Wpływ propolisu na profil lipidowy
W jednym z badań porównywano skuteczność 8-tygodniowej doustnej terapii u zwierząt laboratoryjnych znanym lekiem hipolipemicznym – klofibratem w dawce 180 mg/kg m.c. z etanolowym ekstraktem propolisu. Okazało się, że skuteczność obu substancji była bardzo zbliżona. Jednak jest zbyt wcześnie, by mówić o korzystnym wpływie propolisu na cholesterol, gdyż wiele badań wskazywało nawet na wzrost stężenia cholesterolu całkowitego i trójglicerydów.
Bibliografia
Bühm K. Die Flavonoide. 8. Mitteilung. Arzheim-Forsch 1960; 10: 547–554.
Koltuksuz V., Őzen S., Uz E. i wsp. Caffeic acid phenethyl ester prevents intestinal reperfussion injury in rats. J. Pediatr. Surg. 1999; 34: 1458–1462.
Pozostałe pozycje dostępne u autora.
Czytaj więcej
Obecnie stres jest niemal wszechobecny. Wymagający szef, pilne terminy, egzaminy czy wyzwania, które stawia rodzicielstwo – wszystkie te sytuacje mogą wyzwolić w naszym organizmie reakcje stresowe. Podczas gdy łagodny, ostry stres może motywować i pobudzać do działania, to przewlekły stres, trwający tygodnie czy miesiące, może doprowadzić do wyczerpana organizmu i przyczynić się do rozwoju objawów zarówno fizycznych, jak i psychicznych [1].
Jak zatem stawić czoła stresowi i odzyskać życiową równowagę? Z pomocą przychodzą rośliny znane jako adaptogeny.
Czym są adaptogeny?
Rośliny są mistrzami adaptacji. Nie mogą się poruszać, ale mają niesamowitą zdolność przetrwania i rozwoju nawet w najtrudniejszych warunkach środowiskowych. Wiele związków wtórnych powstających w wyniku metabolizmu roślin ma istotne znaczenie adaptacyjne. Mimo iż związki te nie są niezbędne roślinie do życia, są jej przydatne, gdyż stanowią naturalne pestycydy i środki przeciwpasożytnicze, które mogą atakować inne rośliny [2]. Nic więc dziwnego, że królestwo roślin wraz z całą rozmaitością związków chemicznych ma wiele do zaoferowania nam, ludziom, również w sytuacjach stresowych. I rzeczywiście, istnieją rośliny, które są uważane za adaptogeny, co oznacza, że pomagają człowiekowi radzić sobie w sytuacjach stresowych i korygować zaburzenia homeostazy organizmu. Poprzez wzmacnianie wewnętrznych systemów obronnych organizmu wspierają go w dostosowaniu się do zewnętrznych czynników stresogennych. Tym samym wspierają budowę odporności na stres i łagodzą jego dalszy wpływ na organizm. Adaptogeny mogą wzmacniać witalność, stabilizować nastrój, poprawiać wydajność i koncentrację. Mogą być spożywane jako suplementy w postaci kapsułek, herbat lub nalewek, najlepiej jako dodatek do zrównoważonej diety i odpowiedniego nawodnienia [3].
Jak działają adaptogeny?
Adaptogeny działają na poziomie molekularnym, wpływając na oś HPA (podwzgórze–przysadka–nadnercza), która bierze udział w tzw. ogólnym zespole adaptacyjnym (General Adaptation Syndrome, GAS), stanowiącym trzystopniową reakcję organizmu na stres [4].
Ryc. 1. Działanie adaptogenów. Adaptogeny zwiększają stan odporności nieswoistej w stresie i zmniejszają wrażliwość na stresory, co skutkuje ochroną przed stresem i przedłużoną fazą odporności. Organizm osiąga heterostazę – zachowaną równowagę na poziomie wyższym [4]
1. Faza alarmu
Na tym etapie osoba rozpoznaje, co wywołuje u niej poczucie zagrożenia. Całą swoją uwagę skupia na stresorze. W organizmie rusza wykształcona w procesie ewolucji cała kaskada procesów biochemicznych, mająca na celu pobudzenie współczulnego autonomicznego układu nerwowego, co prowadzi m.in. do uwolnienia do krwi hormonów stresu, takich jak: adrenalina, noradrenalina czy kortyzol, wzrostu napięcia mięśni, przyspieszenia akcji serca, wzrostu ciśnienia tętniczego krwi, przyspieszonego oddechu, zatrzymania procesów trawienia czy zwiększenia krzepliwości krwi [5].
2. Faza oporu/adaptacji
W tym stadium osoba nadal pozostaje w stanie gotowości do walki lub ucieczki. Jednak tutaj organizm próbuje dostosować się do sytuacji. Przez jakiś czas relatywnie dobrze znosi stresory, ale w biegiem czasu, gdy one nie ustają lub/i pojawiają się nowe, zaczyna stawiać opór [5]. To właśnie w tej fazie swoje zastosowanie znajdują adaptogeny, niejako „wydłużając” fazę adaptacji organizmu na stres, wspierając go i pomagając mu przystosować się do sytuacji stresowej. Dzięki efektowi stymulującemu organizm dłużej pozostaje w fazie adaptacji i nie dochodzi do wyczerpania [4].
3. Faza wyczerpania
Dochodzi do niej wskutek długotrwałego działania stresorów oraz załamania funkcji obronnych organizmu. Tutaj procesy fizjologiczne ulegają rozregulowaniu, co w dłuższej perspektywie może doprowadzić do choroby psychicznej i somatycznej [5].
Adaptogeny już od lat znajdują się w centrum zainteresowania naukowców. W badaniach na zwierzętach i izolowanych komórkach neuronalnych udowodniono, że adaptogeny zapobiegają zmęczeniu, mają działanie neuroprotekcyjne, przeciwdepresyjne, anksjolityczne, nootropowe i stymulujące OUN. Ponadto wyniki szeregu badań klinicznych potwierdziły, że adaptogeny wywierają efekt zwiększający zdolność organizmu do pracy umysłowej pod wpływem stresu i zmęczenia [4].
Do najbardziej znanych i najczęściej stosowanych adaptogenów zaliczamy: Ashwagandhę (witanię ospałą), Rhodiolę rosea (różeniec górski), Ginseng (żeń-szeń), Maca (pieprzycę peruwiańską). Również Griffonia simpliflora (czarna fasola afrykańska) ma właściwości, o których warto wspomnieć podczas omawiania roślin adaptogennych, wspomagających organizm w sytuacjach stresu przewlekłego.
Ashwagandha (witania ospała)
Ashwagandha jest stosowana w medycynie ajurwedyjskiej od ponad 3000 lat. W korzeniach tej rośliny, bo to właśnie one mają właściwości lecznicze, zidentyfikowano ponad 35 biologicznie aktywnych składników chemicznych. Należą do nich alkaloidy, zanolidy, saponiny oraz laktony steroidowe, związki znane jako witanolidy [6], które w swoim działaniu przypominają ginsenozydy, czyli aktywne składniki azjatyckiego żeń-szenia (panax ginseng). Dlatego też ashwagandha nazywana jest indyjskim żeń-szeniem [7].
Tab. 1. Możliwe efekty fizjologiczne stosowania ashwagandhy przy niskim dawkowaniu [7]
Wskazania
Dawkowanie
Wspomagająco w okresie zwiększonego stresu (działanie uspokajające i przeciwlękowe)
500 mg/d Najlepiej z posiłkiem
Wspomagająco w okresach zaburzeń snu
50 mg/d Ok. 30 min przed pójściem spać
Przeciwwskazania: ciąża, laktacja, nadczynność tarczycy.
Interakcje z innymi lekami:
leki uspokajające (np. benzodiazepiny): jeśli jednocześnie przyjmowane są leki uspokajające, ich działanie może być zwiększone przez ashwagandhę;
leki zawierające hormony tarczycy (tyreostatyki): jednoczesne przyjmowanie leków zwiększających produkcję hormonów tarczycy może prowadzić do zbyt wysokiego stężenia hormonów tarczycy w organizmie oraz nasilać działanie i skutki uboczne stosowania tych leków [7, 11, 12]
Wieki doświadczeń medycyny ajurwedyjskiej pokazują, że ashwagandha ze względu na swoje właściwości farmakologiczne może być stosowana jako środek adaptogenny, antybiotyk, afrodyzjak, środek przeciwzapalny, moczopędny, narkotyczny, uspokajający i tonizujący. Dodatkowo, roślina ta jest bogata w żelazo, ma silne działanie antyoksydacyjne [8] oraz aktywuje komórki odpornościowe, takie jak limfocyty i fagocyty. Jednak najbardziej znane właściwości ashwagandhy to jej działanie antystresowe, uspokajające oraz sprzyjające dobremu ogólnemu samopoczuciu [7].
W badaniach przeprowadzonych na wydziale farmakologii Uniwersytetu w Teksasie stwierdzono, że ekstrakty z ashwagandhy wykazują aktywność podobną do GABA, co oznacza, iż przyjmowanie ekstraktów z tej rośliny może mieć działanie do niego podobne [9]. GABA jest neuroprzekaźnikiem w mózgu, który wpływa hamująco na neurony, przez co wykazuje działanie uspokajające. Nadaktywność neuronów może prowadzić do niepokoju i bezsenności, dlatego hamujące działanie GABA może pozytywnie wpłynąć na sen oraz zmniejszyć ogólny niepokój [5]. W Indiach ashwagandha jest jednym z najczęściej stosowanych środków uspokajających, a tradycyjna medycyna chińska wykorzystuje ashwagandhę do stabilizacji nastroju u pacjentów m.in. z zaburzeniami zachowania [7].
Ashwagandha została również oceniona pod kątem jej właściwości opóźniających starzenie w podwójnie ślepym badaniu. Grupa 101 zdrowych mężczyzn w wieku od 50 do 59 lat przyjmowała ashwagandhę w dziennej dawce 3 g przez rok. U badanych nastąpiła znaczna poprawa poziomu erytrocytów we krwi i melaniny we włosach. Ponadto obniżyło się u nich stężenie cholesterolu w surowicy, a 70% uczestników badania zgłosiło poprawę sprawności seksualnej [10].
Rhodiola rosea (różeniec górski)
Rhodiola rosea to gatunek rośliny z rodziny gruboszowatych (Crassulaceae). Jego ekstrakt od wieków stosowany jest w medycynie naturalnej w Rosji i Skandynawii. Do udokumentowanych składników bioaktywnych należą przede wszystkim rozawiny i salidrozydy. Innymi składnikami czynnymi są flawonoidy, terpeny i kwasy fenolowe oraz mongrozydy i rodiolozydy [13].
Rhodiola rosea w ostatnich latach wzbudza duże zainteresowanie wśród naukowców ze względu na swoje działanie adaptogenne. Działa ona regulująco na reakcje organizmu na stres i poprawia jego tolerancję, zmniejszając wyczerpanie psychiczne. Zarówno w doświadczeniach na zwierzętach, jak i coraz częściej w badaniach klinicznych jej stosowanie przynosi pozytywne efekty w przypadku stresu emocjonalnego i wywołanych nim objawów psychologicznych [7].
Tab. 2. Możliwe efekty fizjologiczne stosowania rhodioli przy niskim dawkowaniu [7]
Wskazania
Dawkowanie
Utrzymanie i zwiększenie odporności na stres
200 mg/d
Wspieranie sprawności poznawczej i fizycznej, zwłaszcza w sytuacjach stresowych
200 mg/d
Wspomagająco w leczeniu zaburzeń lękowych, anoreksji, depresji
200–1000 mg/d
Rhodiola rosea powinna być przyjmowana między posiłkami.
Przeciwwskazania: według obecnej wiedzy nie są znane.
Interakcje z innymi lekami: zgodnie z obecnym stanem wiedzy nie są znane istotne interakcje, jednak przy jednoczesnym przyjmowaniu leków przeciwdepresyjnych (m.in. z grupy SSRI oraz i-MAO) należy skonsultować się z lekarzem [7, 11, 12]
Dlatego też różeniec górski znajduje swoje zastosowanie terapeutyczne również w zaburzeniach psychicznych. We wstępnych badaniach klinicznych wykazano, że przyjmowanie go w dawce 340 mg przez 10 tygodni przynosi znaczącą poprawę w zaburzeniach lękowych [14], a u pacjentów z łagodną lub umiarkowaną depresją parametry dotyczące stabilności emocjonalnej, trudności ze snem i objawów fizycznych poprawiły się już po sześciu tygodniach suplementacji w tej samej dawce [15].
Działanie rhodioli nie ogranicza się jednak tylko do sytuacji stresowych. Dwunastotygodniowa suplementacja wśród osób wykazujących trudności fizyczne i poznawcze wpłynęła znacząco na poprawę ich stanu [16]. W innym badaniu wykazano, że spożycie 200 mg ekstraktu rhodioli prowadzi do natychmiastowej poprawy wytrzymałości fizycznej i czasu reakcji u zdrowych ochotników [17].
Ginseng (żeń-szeń)
Żeń-szeń pochodzi pierwotnie z północnej Korei, północno-wschodnich Chin i południowo-wschodniej Syberii. Roślina ta jest stosowana od tysięcy lat w tradycyjnej medycynie chińskiej oraz w wielu krajach orientalnych. Oprócz żeń-szenia chińskiego (Panax ginseng), do najbardziej rozpowszechnionych gatunków należy również żeń-szeń amerykański (Panax quinquefolius). W fitoterapii stosuje się głównie wyciągi z korzeni. W Korei stosowany jest do produkcji żywności, np. zup, herbat, syropów, sznapsów, słodyczy, ciastek czy kandyzowanych korzeni [7].
Ekstrakty z korzenia żeń-szenia są stosowane od wieków w tradycyjnej medycynie chińskiej, a zawarte w nich ginsenozydy wykazują szeroki zakres działania oraz modulujący wpływ na układ odpornościowy, układ hormonalny i ośrodkowy układ nerwowy. Poprzez swoje działanie kortykomimetyczne i adaptogenne ginsenozydy zwiększają tolerancję organizmu na stres psychiczny i fizyczny dzięki działaniu na oś HPA (podwzgórze–przysadka–nadnercza). W sytuacjach stresowych ginsenozydy mogą pomóc utrzymać homeostazę procesów metabolicznych, kortyzolu i testosteronu [18] oraz wpływają na proliferację limfocytów, a także mogą łagodzić skutki stresu oksydacyjnego indukowanego stresem [19].
Tab. 3. Możliwe efekty fizjologiczne stosowania żeń-szenia przy niskim dawkowaniu [7]
Wskazania
Dawkowanie
Poprawa funkcji seksualnych, szczególnie w zaburzeniach wywołanych stresem, a także zwiększenie jakości i ilości nasienia u mężczyzn
100–300 mg/d
Poprawa nastroju i zdolności poznawczych
100–300 mg/d
Wzmocnienie fizjologicznej odporności na stres fizyczny i psychiczny
100–300 mg/d
Profilaktyka i terapia objawów wywołanych stresem, takich jak nerwowość, przewlekłe zmęczenie, zaburzenia snu, dolegliwości trawienne i objawy psychosomatyczne
100–300 mg/d
Wspomagająco w leczeniu zespołu wypalenia, chorobach układu krążenia, osłabionej odpowiedzi immunologicznej, regulacji podwyższonego stężenia glukozy we krwi
100–300 mg/d
Żeń-szeń powinien być przyjmowany przed lub między posiłkami.
Wskazówka: zalecany czas stosowania to co najmniej trzy miesiące.
Przeciwwskazania: według obecnej wiedzy nie są znane.
Interakcje z innymi lekami: zgodnie z obecnym stanem wiedzy nie są znane istotne interakcje, jednak przy jednoczesnym przyjmowaniu leków kardiologicznych, przeciwcukrzycowych bądź preparatów wpływających na krzepnięcie krwi (np. warfarynę) zaleca się konsultację z lekarzem [7, 11, 12]
Dzięki zwiększonej tolerancji na stres żeń-szeń może poprawić sprawność psychofizyczną w sytuacjach stresowych, co prawdopodobnie tłumaczy jego wpływ na funkcje seksualne. W przypadku problemów z erekcją rozpatruje się również stosowanie żeń-szenia jako alternatywnej metody leczenia zaburzeń sprawności seksualnej i płodności u mężczyzn [7, 20].
Maca (pieprzyca peruwiańska)
Maca to roślina z rodziny krzyżowych pochodząca z wyżyn Peru. Stanowi podstawowe pożywienie dla miejscowej ludności, a jego bulwę można piec, suszyć i gotować. Używa się go również do produkcji kasz. Ze względu na swoje działanie jest znany na całym świecie jako naturalny afrodyzjak. Od wieków stosowany jest w Ameryce Południowej w celu poprawy płodności i libido za sprawą zawartych w nim flawonoidów, saponinów i glikozydów steroidowych [7].
Efekt terapeutyczny stosowania maca nie opiera się jednak na jego bezpośrednim wpływie na gospodarkę hormonalną. U kobiet po menopauzie 6-tygodniowe przyjmowanie preparatów z maca prowadziło do zmniejszenia objawów psychologicznych, takich jak lęk i depresja, oraz zmniejszało dysfunkcje seksualne niezależnie od aktywności estrogenowej i androgenowej [21].
Tab. 4. Możliwe efekty fizjologiczne stosowania macy przy niskim dawkowaniu [7]
Wskazania
Dawkowanie
Poprawa parametrów nastroju i zdolności poznawczych
600 mg/d
Poprawa funkcji seksualnych, szczególnie w zaburzeniach wywołanych stresem u mężczyzn i kobiet
600 mg/d
Przy braku libido w celu pobudzenia popędu seksualnego, szczególnie w okresie menopauzy i andropauzy
600 mg/d
Podwyższenie jakości i ilości nasienia u mężczyzn
600 mg/d
Ekstrakt z maca powinien być przyjmowany między posiłkami.
Wskazówka: osobom wrażliwym zaleca się przyjmowanie macy wraz z posiłkami.
Przeciwwskazania: ciąża i laktacja, nadciśnienie tętnicze.
Interakcje z innymi lekami: zgodnie z obecnym stanem wiedzy nie są znane istotne interakcje [7, 11, 12]
Również u mężczyzn, w podwójnie ślepym, kontrolowanym placebo badaniu klinicznym wykazano wzrost pożądania seksualnego po 8–12 tygodniach stosowania maca [22]. Z kolei aktywne substancje, w tym makaidy, zawarte w korzeniu maca mogą przyczynić się do poprawy syntezy śródbłonkowego tlenku azotu (NO), co z kolei może mieć pozytywny wpływ na zaburzenia erekcji u mężczyzn [23].
Griffonia simpliflora (czarna fasola afrykańska)
Nasiona afrykańskiej czarnej fasoli (Griffonia simplicifolia) są bogate w nieproteinogenny aminokwas 5-HTP (5-hydroksytryptofan), będący prekursorem serotoniny i melatoniny. Obniżony poziom serotoniny jest ściśle związany ze zmianami psychologicznymi, takimi jak nastroje depresyjne, stany lękowe, ataki paniki, agresja, problemy z koncentracją, oraz słabą tolerancją na stres. Dodatkowo serotonina wpływa bezpośrednio na rytm okołodobowy, kontrolę apetytu i percepcję bólu [7, 11].
U pacjentów, u których zdiagnozowano depresję i stwierdzono obniżony poziom serotoniny w surowicy, suplementacja 5-HTP osiąga efekt przeciwdepresyjny poprzez zwiększenie dostępności serotoniny w szczelinie synaptycznej [7, 12]. Również przyjmowanie 5-HTP w zaburzeniach snu, które bywają przyczynowo związane z nastrojami depresyjnymi, może poprzez ten mechanizm normalizować problemy z zaśnięciem i bezsenność, zwiększając poziom melatoniny w godzinach nocnych [24]. Ocena przeprowadzonych badań klinicznych dowodzi skuteczności i bezpieczeństwa stosowania 5-HTP jako naturalnego leku przeciwdepresyjnego [25].
Tab. 5. Możliwe efekty fizjologiczne stosowania czarnej fasoli afrykańskiej przy niskim dawkowaniu [7]
Wskazania
Dawkowanie
Terapeutycznie w przypadku depresji, nastrojów depresyjnych, wahań nastroju i lęków, a także dysforii przedmiesiączkowej i menopauzalnej
100–200 mg/d
Między posiłkami
Przy zaburzeniach snu i problemach z zasypianiem
100–200 mg/d
30 minut przed pójściem spać
Dodatkowo w terapii specyficznych i niespecyficznych stanów bólowych
100–200 mg/d
Między posiłkami
Przeciwwskazania: ciąża, laktacja, jednoczesne stosowanie leków przeciwdepresyjnych, ciężka niewydolność wątroby,
encefalopatia wątrobowa, niewydolność nerek, zaburzenia metabolizmu aminokwasów.
Interakcje z innymi lekami:
leki przeciwdepresyjne (trójcykliczne, lit): wzmocnienie działania przez 5-HTP,
leki przeciwdepresyjne (inhibitory MAO, SSRI): ryzyko zespołu serotoninowego,
dziurawiec: ryzyko zespołu serotoninowego [7, 11, 12]
Podsumowując, wyniki badań potwierdzają, że adaptogeny można uznać za nową kategorię surowca farmakologicznego o działaniu łagodzącym zaburzenia funkcjonowania układu nerwowego, endokrynnego i immunologicznego, które powstały na skutek długotrwałego stresu. Adaptogeny wykazują również właściwości poprawiające koncentrację, uwagę i wytrzymałość fizyczną w stanach obniżonej wydajności spowodowanej zmęczeniem i/lub poczuciem osłabienia [4]. Adaptogeny mają na celu czasowe wsparcie organizmu w sytuacjach obciążenia psychofizycznego, dlatego stosowanie ich wraz ze zbilansowaną dietą, prawidłowym nawodnieniem organizmu oraz zdrowym snem i odpoczynkiem sprzyja szybszemu odzyskaniu życiowej równowagi.
Bibliografia dostępna w redakcji.
Czytaj więcej
Zima jest w naszym naturalnym cyklu biologicznym czasem wyciszenia. Dni stają się coraz krótsze, a długie, zimowe wieczory bez światła słonecznego wpływają na pracę naszych hormonów. Rośnie poziom melatoniny, sprawującej kontrolę nad snem. Spada poziom serotoniny i dopaminy, na skutek czego reakcje na różne bodźce zostają spowolnione, słabną siły witalne. Zima wpływa również na zachowanie zwierząt – niektóre przesypiają ten okres – a także na rośliny, które tracą liście i owoce, za to gromadzą życiodajne soki w korzeniach.
Czy tak naprawdę zimą nic ciekawego się nie dzieje, chodzimy ospali i pozbawieni energii, a świat natury zamknął przed nami drzwi aż do przedwiośnia? Oczywiście nie, bowiem w zimowym okresie, kiedy temperatura spada, a przyroda zdaje się zamierać, można pozyskiwać określone surowce zielarskie.
Szczególnym okresem jest czas Bożego Narodzenia, obfitujący w określone, roślinne i zimowe symbole. Święta kojarzą się z żywą choinką, jemiołą lub ostrokrzewem, a więc roślinami rosnącymi także w zimie. Dekorując domy zielonymi, żywicznie pachnącymi iglakami, przywołujemy w pamięci dobre chwile wiosennych czy letnich ciepłych dni. Oprócz walorów dekoracyjnych roślinne symbole świąt, takie jak sosna, świerk, jemioła, jałowiec czy ostrokrzew, mają cenne wartości prozdrowotne. Warto je poznać i wykorzystywać w domowych terapiach.
Wstęp
Przez cały rok możemy czerpać z dobrodziejstw natury, nawet podczas zimy, kiedy rośliny już nie wegetują. Wydawać by się mogło, że zima nie jest dobrym czasem na pozyskiwanie surowców zielarskich, ale tak nie jest. Niektóre rośliny lecznicze powinno się zbierać tylko późną jesienią i zimą, ponieważ w tym okresie zgromadziły w korzeniach, gałązkach czy korze soki, dzięki którym mają szansę doczekać wiosny. Oczywiście nie jest zbyt wiele takich roślin leczniczych, ale jeśli już jakieś znajdziemy, możemy liczyć na wysokie stężenie substancji czynnych. Co więcej, niektóre surowce zielarskie zaleca się zbierać w okresie jesienno-zimowym, ponieważ wtedy zawierają one najwięcej substancji czynnych.
Święta Bożego Narodzenia są czasem wyciszenia i zadumy. Wielką pomoc przynoszą kojące olejki eteryczne z drzew iglastych, dlatego w wielu domach w tym szczególnym okresie stawiane są żywe choinki. W Europie pojawiły się one po raz pierwszy w XV w. za sprawą protestantów. Wiele źródeł podaje, że w Polsce świąteczne drzewka zaadaptowały się w XIX w., a zwyczaj dekorowania choinek został zaczerpnięty od naszych niemieckich sąsiadów. Choinka ma symbolizować drzewo z ogrodu Eden, z którego Ewa zerwała jabłko; jeszcze nie tak dawno temu na choinkach wieszano jabłka w celu przypomnienia o naszej grzesznej proweniencji. Obecnie jabłka zostały wyparte przez lżejsze bombki.
Tradycje świąteczne przenikają się terytorialnie i ewoluują, w Polsce przyjął się amerykański zwyczaj wykrawania dyń i robienia z nich halloweenowych lampionów. Podobnie jest z symboliką świąt Bożego Narodzenia. Całowanie się pod jemiołą czy dekorowanie drzwi stroikami z ostrokrzewu zostało zaczerpnięte z krajów anglosaskich. Warto spojrzeć na roślinne symbole świąt z nieco szerszej, fitoterapeutycznej perspektywy. Czy choinka może uleczyć? Niniejszy artykuł odpowie na to pytanie, a także przybliży pozostałe sekrety zimowych ziół.
Jałowiec pospolity
Szyszkojagody jałowca pospolitego (Juniperus communis) dopiero zimą stają się w pełni dojrzałe. Gotowe do zbioru owoce mają ciemnofioletowy kolor. Najlepiej zbierać je późną jesienią, tuż po pierwszych przymrozkach. Zebrane owoce należy osuszyć w temperaturze nieprzekraczającej 40°C. Po osuszeniu wydzielają intensywną, balsamiczną woń, są słodkie i nieco żywiczne w smaku. Wysuszone szyszkojagody są doskonałą przyprawą do świątecznego bigosu.
Jałowiec pospolity jest zimozielonym, iglastym krzewem z rodziny cyprysowatych. Ma długą żywotność, często żyje ponad 100 lat. Dobrze rozwija się na glebach słabych, piaszczystych i jałowych, stąd jego nazwa. W celach leczniczych wykorzystuje się jego szyszkojagody, igły i gałązki, które są zasobne w fitoncydy – substancje o silnej aktywności antybakteryjnej, przeciwgrzybiczej i pierwotniakobójczej. Jagody jałowca można żuć – pomagają na zgagę, wzdęcia i niwelują nieprzyjemny zapach z ust.
Aromatyczne szyszkojagody jałowca w dawnej Polsce były chętnie wykorzystywane. W staropolskiej kuchni nadziewano nimi tłuste mięsa, dziczyznę, a także dodawano do dań z grochu i fasoli. Nadają potrawie szczególnego charakteru, „zdejmując” tłustość, ale także sprawiając, że potrawa nabiera wykwintnego, świeżego wyrazu. Aromatyczne gałęzie wykorzystywano podczas wędzenia mięs i wędlin. Jałowcem przyprawiano potrawy w celu łatwiejszego trawienia po wystawnych i obfitych ucztach. Również i dziś przyprawa ta powinna być składnikiem każdego ciężkostrawnego dania, gdyż ułatwia ona trawienie białek. Szyszkojagody nie tylko nadają potrawom wyjątkowego smaku i aromatu, ale także wspomagają pracę układu pokarmowego. Zwiększają produkcję żółci, dzięki czemu wątroba jest w stanie poradzić sobie z trawieniem pokarmów tłustych, minimalizując ryzyko wzdęć i zaparć.
Składniki aktywne jałowca
Olejek eteryczny zawarty w jagodach jałowca jest bogaty w terpineol, pinen, sabinen, mircen, kadinol, limonen. Oprócz tego jałowiec bogaty jest w żywice, cukry (glukozę i fruktozę), kwasy: L-askorbinowy (witaminę C), kwasy tłuszczowe (laurowy, palmitynowy, oleinowy, linolenowy), kwas taninowy i galusowy, fitosterole, flawonoidy (rutynę, izokwercytrynę), katechiny, proantocyjanidyny. Dzięki tym składnikom roślina wykazuje spory potencjał leczniczy.
Zastosowanie lecznicze
Preparaty z jałowca wykorzystuje się przy zaburzeniach:
układu pokarmowego, takich jak kamica żółciowa, otyłość, zaparcia lub wzdęcia. Jałowiec działa antyseptycznie i odkażająco w przewodzie pokarmowym, pobudza wydzielanie żółci. Rozkurcza mięśnie gładkie, pobudza wydzielanie soków trawiennych i reguluje wypróżnienia. Jałowiec hamuje procesy gnilne i fermentacyjne w jelitach, dlatego jest niezawodną przyprawą w daniach ciężkostrawnych;
chorób układu moczowego, takich jak skąpomocz lub kamica moczowa, bowiem jałowiec wzmaga wydzielanie moczu, wraz z którym wydalane są metabolity azotowe i chlorki sodu;
chorób układu oddechowego, takich jak katar lub przeziębienia, zapalenie oskrzeli i zatok. Olejek eteryczny rozszerza tchawice i oskrzela, pobudza wentylację płuc oraz upłynnia śluzową wydzielinę zalegającą w drogach oddechowych;
chorób reumatycznych oraz przewlekłych chorób skóry;
nerwobóli lub przy zapaleniu stawów. Tu sprawdzi się masaż olejkiem jałowcowym (1 : 1 wymieszany z olejem bazowym). Przy różnego typu infekcjach górnych dróg oddechowych można mieszankę olejową wsmarować w klatkę piersiową. Przeprowadza się także inhalacje parą wodną – do miski z gorącą wodą dodaje się ok. 5–6 kropli naturalnego olejku jałowcowego. Na problemy trawienne olejek jałowcowy można natomiast zastosować doustnie: po wymieszaniu 2–4 kropli z łyżeczką miodu.
Środki ostrożności
Na preparaty z jałowcem szczególnie powinny uważać kobiety w ciąży, panie ze skłonnościami do krwotoków macicznych (jałowiec pobudza miesiączkowanie), a także w okresie laktacji, ponieważ fitozwiązki w jałowcu silnie oddziałują na układ pokarmowy karmionego dziecka. Jałowca powinny także unikać osoby z ostrą niewydolnością nerek oraz osoby, u których występuje białkomocz i krwiomocz, także stany zapalne pęcherzyka żółciowego i wyrostka robaczkowego, choroba wrzodowa oraz ostra niewydolność wątroby.
Jemioła pospolita
Jemioła jest jedną ze świątecznych ozdób domu. Współczesną tradycję całowania się pod bożonarodzeniową jemiołą spopularyzowali Anglicy. Zwyczaj każe, by całujący mężczyzna po każdym pocałunku zerwał jeden owoc jemioły. Jeśli zebrał je wszystkie, mógł liczyć na owocny, pełen miłości rok, a także z bardzo dużym prawdopodobieństwem, że w niedalekiej przyszłości pojawi się jego potomek. Obecnie jemiołę wiesza się w domu na Boże Narodzenie na szczęście, choć dawniej jemioła uważana była za roślinę świętą – przypisywano jej magiczne właściwości.
Według wierzeń ludowych jemioła jest symbolem życia i płodności, a jej słodkie owoce mają związek z boskim nasieniem. Wierzono, że noszenie ze sobą tej świętej rośliny wzmaga potencję seksualną oraz ochroni dom przed złymi mocami. Jemiołę wieszano w domu nad wejściem, pod sufitem lub nad stołem. Kto by pomyślał, że taki zwykły, pospolity roślinny pasożyt zostanie uznany za symbol szczęścia, pomyślności i bogactwa.
Jemioła pospolita (Viscum album) jest półpasożytem, wrastającym w gałęzie swojego żywiciela, którym są drzewa liściaste lub iglaste. Najczęściej pasożytuje na topolach, brzozach, sosnach, dębach, jodłach, jabłoniach, śliwach, głogach, świerkach, jarzębinach. Owoce jemioły są przysmakiem małych ptaszków, np. jemiołuszek, które podczas lotu rozsiewają w ptasich odchodach niestrawione nasiona, a te z kolei przyklejają się do drzew. W ten sposób powstaje pasożyt. Co ciekawe, nasiona rośliny kiełkują wyłącznie na gałęziach drzew, nigdy tej rośliny nie spotkamy rosnącej samodzielnie.
W zależności od tego, jakie jemioła zasiedli drzewa, taki jest jej skład chemiczny – jest on więc zmienny, co także wpłynie na zróżnicowany potencjał leczniczy. Niemniej jednak niektóre fitoskładniki ma powtarzalne i stałe, więc niezależnie, na jakim drzewie wyrośnie, jemioła zawsze będzie np. zielem obniżającym ciśnienie krwi. Jemioła dobrze wpływa na układ krwionośny i wyciągi z niej wykorzystuje się w leczeniu miażdżycy lub schorzeń kardiologicznych. Ma też działanie moczopędne i uspokajające.
Składniki aktywne jemioły
Jemioła obfituje w lektyny, polisacharydy, alkohole cukrowe, aminokwasy, flawonoidy, fitosterole, peptydy, kwasy (oleanolowy, ursolowy, betulinowy) oraz mikroelementy: cynk, potas, wapń.
Sposoby przerabiania surowca
Surowcem leczniczym jest zarówno ziele, jak i owoce. Najprostszym sposobem wykorzystania terapeutycznych właściwości jemioły jest sporządzenie naparu z ziela, jednak proces gotowania może spowodować stratę cennych substancji. Lepszą metodą jest więc macerowanie na zimno.
Macerowanie na zimno
Macerowanie to proces długotrwałego moczenia surowca zielarskiego w wodzie lub oleju w celu jego zmiękczenia lub wydobycia określonego składnika leczniczego. Macerowanie jest najlepszą technologią obchodzenia się z zielem jemioły. W tym celu rozdrabnia się świeży surowiec, który zalewa się letnią, przegotowaną wodą.
Jak przygotować macerat
Rozdrobnione ziele jemioły (1–2 łyżki) zalać 200 ml letniej wody, dodając szczyptę soli. Przykryć i pozostawić na 6–8 godzin. Odcedzić.
Przechowywać w lodówce do 3 dni. Pić 3 razy dziennie po 30–50 ml.
Macerat z ziela jemioły:
obniża ciśnienie krwi,
uszczelnia i wzmacnia naczynia krwionośne,
podnosi odporność organizmu,
działa uspokajająco,
działa przeciwpadaczkowo,
działa przeciwkrwotocznie, zmniejsza obfitość krwawień miesiączkowych i podnosi krzepliwość krwi.
Mrożenie
Świeże owoce i zmielone ziele można zamrozić i przechowywać przez rok. W ten sposób można na bieżąco przygotowywać maceraty lub maści.
Zastosowanie zewnętrzne
Choć owoce jemioły uchodzą za trujące, okazuje się, że na Mazowszu i Lubelszczyźnie te białe kulki były zjadane przez drwali i ich dzieci podczas zimowej ścinki drzew. Toksyczność owoców ma także zalety, znajdują się w nich wiskotoksyny o działaniu przeciwnowotworowym, które w szybkim tempie niszczą rakowe guzy zewnętrzne. Owoce jemioły nadają się wyłącznie do leczenia zewnętrznego. Maść z owoców jemioły stosuje się na:
guzy rakowe,
brodawki weneryczne,
łuszczycę,
ciężkie formy trądziku,
ciężkie choroby alergiczne,
zapalenia przydatków,
przewlekłe infekcje skóry.
Jak przygotować maść jemiołową
Świeże owoce jemioły rozetrzeć w moździerzu z olejem rycynowym, linomagiem, niewielką ilością gliceryny oraz z roztworem soli fizjologicznej. Przechowywać w lodówce, chore miejsca smarować 3 razy dziennie.
Sosna pospolita
Sosna pospolita (Pinus silvestris) w niektórych domach występuje w roli bożonarodzeniowej choinki. Nie jest tak symetryczna jak inne drzewka; jej igły rozmieszczone są rzadko, a ozdoby choinkowe prezentują się niezbyt pięknie. Jednak mimo przeciętnej sylwetki sosna ma dużo zalet. Jest drzewkiem silnym i wytrzymałym, a jej igły o pięknym, wyrazistym i żywicznym zapachu utrzymują się na gałązkach bardzo długo. Warto także podkreślić aspekt ekonomiczny – sosna jest drzewkiem najtańszym spośród pozostałych iglaków. Gałązki sosny są sztywne, dobrze znoszą obciążenie ozdobami choinkowymi. Sosnę można nabyć w sklepach ogrodniczych, już odpowiednio przyciętą, w doniczce.
Sosna należy do rodziny obejmującej ponad 100 gatunków drzew i krzewów. Surowcem terapeutycznym są: pączki, młode pędy i olejek. Sosnę można wykorzystać na wiele sposobów – sporządzając orzeźwiający syrop, napar lub nalewkę. Olejek sosnowy najlepiej kupić gotowy. Można go dodawać do kąpieli lub wykorzystać do masażu przy bólach mięśniowych i stawowych.
Pączki sosny są bogate w olejek eteryczny, substancje goryczowe, kwasy żywicowe, garbniki, witaminę C. Za ich lekko gorzki smak odpowiedzialna jest pinipikryna. Zimą i wczesną wiosną można zbierać igliwie, zasobne w witaminę C. Marzec i kwiecień to doskonały czas na zbiór sosnowych pączków. W maju u nasady pędów pojawiają się intensywnie żółte, bogate w pyłek kwiatostany męskie – również wartościowy surowiec zielarski.
Pączki są bogatym źródłem witamin. Działają wykrztuśnie, przeciwbakteryjnie, odkażająco, napotnie, żółciopędnie, rozgrzewająco i moczopędnie, wzmacniają odporność organizmu. Stosuje się je w przewlekłych nieżytach dróg oddechowych, kaszlu, przeziębieniu, reumatyzmie, stanach zapalnych dróg moczowych, zapaleniu pęcherzyka żółciowego, niedomaganiach wątroby i zaburzeniach przemiany materii. Przynoszą dobre efekty przy wyczerpaniu nerwowym, bezsenności i osłabieniu pochorobowym. Pobudzają krążenie krwi i oczyszczają ją.
Przepis na napar z pączków sosny
Dwie łyżki igieł sosnowych należy rozdrobnić, następnie zalać dwoma szklankami wody i doprowadzić do wrzenia. W dalszej kolejności należy zalać pączki wrzątkiem i zaparzać pod przykryciem przez ok. 10 min. Napar zażywa się trzy razy dziennie po 1 szklance. Działa przeciwzapalnie, wykrztuśnie i antyseptycznie.
Większość substancji aktywnych sosny nie rozpuszcza się w wodzie, dlatego przed przygotowaniem naparu rozdrobnione pączki należy zwilżyć spirytusem i pozostawić na kilka minut. Dzięki takiemu zabiegowi możliwe będzie wyekstrahowanie z pączków substancji nierozpuszczalnych w wodzie, a napar nabierze wartości terapeutycznych.
Świerk pospolity
Świerk jest najczęściej wybieranym drzewkiem na choinkę. Jest piękny i symetrycznie stożkowy, intensywnie pachnie, niestety ma zasadniczą wadę – łatwo gubi igły. Już od pierwszej minuty po przyniesieniu do domu rozsypują się one po podłodze, a po kilku tygodniach drzewko zrzuca je wszystkie. Jednak warto znaleźć dla niego miejsce, ponieważ wydziela piękną, żywiczną woń i wprowadza świąteczny klimat.
Pomysły na wykorzystanie świerku
Nalewka świerkowa
Składniki:
2 garście młodych, dokładnie umytych pędów świerkowych
5 owoców jałowca
butelka czerwonego wina półwytrawnego
szklanka wody
0,5 kg cukru trzcinowego
Przygotowanie:
Do wysokiego słoja wrzucić zioła, całość zalać winem i odstawić na dziesięć dni w słoneczne miejsce.
Po 10 dniach przygotować syrop z 0,5 kg cukru oraz szklanki wody – cukier z wodą należy zagotować. Po dodaniu syropu do nalewki słój należy szczelnie zamknąć i odstawić na pięć dni, po czym zlać nalewkę, przefiltrować i rozlać do butelek.
Ziołomiód świerkowy
Składniki:
Nalewka świerkowa i miód w proporcji 1 : 1
Przygotowanie:
Nalewkę z igliwia świerkowego zmieszać z miodem, powstanie z tego konsystencja syropu. Ziołomiód zażywa się 3–6 razy dziennie po 1 łyżce. Działa wzmacniająco, regenerująco, wykrztuśnie, antyseptycznie oraz wspierająco na układ odpornościowy.
Surowcem leczniczym jest igliwie, młode gałązki, żywica i pączki. Igliwie i pędy zawierają m.in. olejek eteryczny, żywicę, flawonoidy, kwasy organiczne (chinowy, galusowy, katechowy, p-kumarowy), kwas abietynowy, seskwiterpeny, glikozydy, antocyjany, cukry. Są one bogate w witaminę C, beta-karoten i P. Największe stężenie witaminy C zawiera świerk właśnie zimą, dlatego z tego powodu wierzchołki gałązek powinno się zbierać od grudnia do marca.
Świerk wzmacnia organizm, jest prawdziwą ochroną przed chorobami układu oddechowego. Ma działanie wykrztuśne, napotne, przeciwzapalne, antyseptyczne, przeciwgorączkowe, moczopędne, uśmierza bóle gardła. Jest także sprzymierzeńcem w leczeniu stanów zapalnych przewodu pokarmowego, łagodzi bóle brzucha, niweluje biegunki, pomaga przy niestrawnościach, dolegliwościach wątroby, kamicy żółciowej i zastojach żółci. Działa uspokajająco, koi nerwy i ułatwia zasypianie.
Ostrokrzew kolczasty
Do polskich domów zawitała zachodnia moda na świąteczne dekoracje z akcentem ostrokrzewu – takiego bożonarodzeniowego klasyku. Ozdabianie ostrokrzewem kolczastym (Ilex aquifolium) ma w Europie długą tradycję; ze względu na kształt liści roślinę tę nazywa się „krzewem cierniowym”, bo symbolizują one ciernie w koronie Chrystusa. Ludowa tradycja głosi, że ostrokrzew został posadzony przez Świętego Józefa z Arymatei, który przybył na Wyspy Brytyjskie z zamiarem chrystianizacji. Najsłynniejszy brytyjski ostrokrzew rośnie w niewielkim mieście Glastonbury. W języku angielskim ostrokrzew znany jest jako holly – nazwa pochodzi najprawdopodobniej od słowa „holy”, czyli „święty”. Krąży legenda, że niegdyś w Szkocji gałązkami ostrokrzewu przeganiano niegrzeczne elfy, w tym celu gałązkę wieszano nad drzwiami, by odstraszyć te niesforne urwisy.
Nic dziwnego, że ten elegancki, zielony krzew z pięknymi, czerwonymi jagodami, stał się bożonarodzeniową ozdobą. Ostrokrzew ma piękne, błyszczące i wiecznie zielone ząbkowato wycięte liście i czerwone, kuliste owoce. Gatunków ostrokrzewów (Ilex) występuje ok. 400 i różnią się one kształtem liści, kolorem jagód, pokrojem, niektóre też zrzucają liście na zimę.
Ostrokrzew kolczasty należy do rodziny ostrokrzewowatych, owocem jest czerwony pestkowiec. Jest spokrewniony z ostrokrzewem paragwajskim – Ilex paraguariensis, znanym w handlu jako yerba mate. O ostrokrzewie kolczastym krąży obiegowa opinia, że jest to roślina trująca. Czy rzeczywiście? Oddajmy głos doktorowi nauk biologicznych, Henrykowi Różańskiemu:
„Roślina jest cenna leczniczo, stosowana od dawna w fitoterapii. Opisywane przez niektórych autorów właściwości trujące są nacechowane nadgorliwością i nadinterpretacją oraz bujną wyobraźnią pisarską. Ostrożnie należy stosować owoce ostrokrzewu kolczastego, bo te mogą spowodować wymioty i biegunkę”.
Z powyższej wypowiedzi wynika, że ostrokrzew jest cenioną rośliną leczniczą. Według przeprowadzonych badań odwary z ziela i kory mają działanie przeciwgorączkowe, żółciopędne, moczopędne, przeciwreumatyczne, antyseptyczne i pobudzające. Z kolei owoce działają wykrztuśnie i przeczyszczająco, a w większych dawkach wymiotnie. Nadmierna dawka owoców podrażnia przewód pokarmowy.
Po przetwory z ostrokrzewu kolczastego powinny sięgać osoby zmagające się z reumatyzmem, chorobami układu pokarmowego, moczowego i oddechowego. Wyciągi z ostrokrzewu mają działanie przeciwwirusowe, są pomocne w chorobach zakaźnych. Łagodzą katar i kaszel, wskazane są przy żółtaczce, kolce żółciowej i śledzionowej.
Składniki czynne
Liście ostrokrzewu zawierają garbniki, kwasy fenolowe, saponiny trójterpenowe, alkaloidy purynowe oraz glikozyd glicynę.
Jak przygotować wyciąg wodny
15 g rozdrobnionych liści zalać 0,5 l wody, gotować aż połowa wody odparuje (do ok. 250 ml). Wypić małymi porcjami w ciągu dnia.
Podsumowanie
Tradycja świąt Bożego Narodzenia jest zlepkiem wielu starych, pogańskich tradycji; kościół katolicki przejął wiele symboli z czasów jeszcze starszych niż chrześcijaństwo. Już sama data Bożego Narodzenia jest zbieżna z datą świętowania ludów z epoki kamienia – Celtów, Germanów, Skandynawów czy Słowian. W dniu przesilenia zimowego świętowało wiele kultur. Zwyczaj całowania pod jemiołą wywodzi się z tradycji druidyzmu, religii Celtów. Celtowie byli mocno związani z kultem sił przyrody. Obdarowywanie się prezentami ma swój rodowód w starożytnych Saturnaliach, a lampki i światełka na choinkach symbolizują Słońce, które czcili Persowie. Niezależnie od rodowodu, święta są dobrą okazją do dobrze spędzonego czasu z najbliższymi, a świąteczne symbole roślinne mają nie tylko podkreślić doniosłość chwili, ale także przypomnieć, że nawet zimą natura otacza nas zdrowiem i opieką.
Pewne określone surowce zielarskie powinno się zbierać tylko podczas zimy, kiedy kipi w nich wysokie stężenie wartościowych substancji leczniczych. Przykładem takich roślin są drzewa iglaste o wysokiej zawartości fitoncydów. Warto w okresie zimowym ozdabiać cztery kąty gałązkami pachnącego igliwia lub rozpylać choinkowe olejki. Do zimowych i sycących bigosów warto natomiast dodawać owoce jałowca, które nie tylko podkreślą wykwintny charakter potrawy, ale również wspomogą trawienie.
Wybierając się na spacer do lasu, z pewnością spotkamy wiele zimowych darów natury. Jeszcze trochę i znów będziemy mogli się cieszyć dłuższymi dniami i wiosenną aurą. A to tego czasu wspomagajmy nasze zdrowie dostępnymi lekarstwami pochodzącymi z natury.
Czytaj więcej
Jak uchronić się przed inwazją wirusów, jak szybko wrócić do zdrowia – łatwo można podać setki podobnych nagłówków, które pojawiają się na pierwszych stronach gazet poruszających chociaż w ułamku temat zdrowia, szczególnie teraz, kiedy jesteśmy narażeni na wiele patogenów i nowych wirusów, z którymi walka wydaje się bardzo nierówna. Dlatego też pora poszerzyć arsenał i zwiększyć swoje szanse na wygraną. Sam pomysł wspierania pracy układu odpornościowego w swoim założeniu jest bardzo szlachetny, w końcu chcemy pomóc czemuś, co radzi sobie codziennie z milionami problemów. Przede wszystkim należy pamiętać, że mówimy o całym układzie, nie o pojedynczym narządzie czy pojedynczej jednostce. Co więcej o układzie, którego działanie nadal poznajemy i ciągle dowiadujemy się nowych rzeczy na jego temat oraz na temat zależności, jakie wpływają na jego funkcjonowanie oraz tego, co jesteśmy w stanie faktycznie zrobić, aby było z nim lepiej – szczególnie że to, od czego zaczniemy, jest zupełnie darmowe i będzie dawało 80% lepszy efekt, niż jakakolwiek suplementacja – dlatego zacznijmy od podstaw – szczególnie tego, co wpływa na pracę układu odpornościowego sportowców.
Czytaj więcej