KOMENTARZ: dr inż. Jarosław Markowski, Instytut Ogrodnictwa
Sok jak owoc
Ile z owocu znajdziemy w soku? Aby odpowiedzieć na to pytanie, warto przeanalizować poziom substancji odżywczych na konkretnym przykładzie. Zarówno pomarańcze, jak i sok pomarańczowy zawierają witaminę C oraz foliany. W 100 ml soku pomarańczowego znajdziemy średnio 36 mg witaminy C i 22 μg folianów, natomiast w przypadku owocu te wartości wynoszą odpowiednio: 53 mg i 30 μg wspomnianych mikroskładników.[1] Zawartość cukrów w soku i w owocach jest również podobna (9,0 g/100 ml i 9,3 g/100 g).[2] Sok może zatem pełnić istotną i pożyteczną funkcję w zbilansowanej diecie. Szklanka soku (200 ml) to bowiem dobry sposób, aby w szybki sposób dostarczyć organizmowi potrzebnych witamin i mikroelementów.
Sok w diecie
Stworzona przez Instytut Żywności i Żywienia (IŻŻ) Piramida Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej wyróżnia warzywa i owoce jako najważniejszy składnik zbilansowanej diety. Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) należy codziennie spożywać minimum 400 g owoców i warzyw, podzielonych na 5 porcji. Za jedną porcję można uznać owoc bądź warzywo lub taką ilość tych produktów, która zmieści się w garści spożywającego. Jedną z pięciu porcji może stanowić także szklanka soku. Sok, z uwagi na swoją płynną formę i poręczne opakowania, najczęściej kartonowe, sprawdza się także w sytuacjach, w których trudno byłoby sięgnąć po owoce i warzywa w nieprzetworzonej postaci, na przykład podczas aktywności fizycznej czy wyjazdów turystycznych.
Świeże a pasteryzowane
Sok, także ten z kartonu, nie może zawierać żadnych substancji konserwujących, dodanych cukrów oraz barwników i aromatów – wszystkie one muszą pochodzić z owoców i warzyw, z których sok został wytłoczony. Długi termin przydatności do spożycia jest rezultatem pasteryzacji. Rolą procesu pasteryzacji jest zniszczenie drobnoustrojów, które prowadzą do procesu psucia soku, zaś dzięki nowoczesnym technologiom utrata witamin i cennych substancji w jej wyniku jest minimalna. Poziom soli mineralnych, odpornych na działanie temperatury pozostaje natomiast niezmienny. Istnieją również substancje, których wartość dla organizmu wzrasta w wyniku wpływu obróbki termicznej i pasteryzacji. Tak dzieje się m.in. z likopenem występującym w soku pomidorowym. Pod wpływem pasteryzacji wzrasta również biodostępność beta-kryptoksantyny, obecnej w soku pomarańczowym i mandarynkowym.[3] Szczelnie zamknięte opakowanie chroni produkt, ale po jego otwarciu, w ciągu kilku dni sok fermentuje wskutek rozwoju przetrwalników drobnoustrojów naturalnie obecnych w świeżych owocach i warzywach. Zjawisko to jest bezsprzecznym dowodem na brak substancji konserwujących w sokach.
[1]Tabela składników odżywczych FJM
[2]United States Department of Agriculture Agricultural Research Service, National Nutrient Database for Standard Reference Release 28 //ndb.nal.usda.gov/ndb/foods/show/2284?fgcd=&manu=&lfacet=&format=&count=&max=50&offset=&sort=default&order=asc&qlookup=09200&ds=&qt=&qp=&qa=&qn=&q=&ing
[3]Aschoff J.K., Kaufmann S., Kalkan O., Neidhart S., Carle R., Schweiggert R.M.,. 2015, Bioaccessibility of Carotenoids, Flavonoids, and Vitamin C from Differently Processed Oranges and Orange Juices [Citrus sinensis (L.) Osbeck] , Journal of Agricultural and Food Chemistry, 63,2, 578–587)
Czytaj więcej
Stypendium skierowane jest do absolwentów oraz studentów studiów licencjackich lub magisterskich o kierunku Dietetyka/Żywienie człowieka, oraz do członków Polskiego Stowarzyszenia Dietetyków lub Polskiego Towarzystwa Dietetyki. Osoby zainteresowane bezpłatnym udziałem w konferencji mogą ubiegać się o miejsca w następcy sposób:
Napisać list (max.300 słów) w języku angielskim dlaczego chcą wziąć udział w wydarzeniu, jaki jest ich cel oraz jak wykorzystają zdobytą wiedzę w trakcie konferencji;
Lub
Złożyć abstrakt na oficjalnej stronie konferencji EFAD, a następnie przesłać kopię aplikacji wraz z abstraktem e-mailem do California Prune Board Europe.
Oferta obejmuje; bilet na konferencję, zakwaterowanie oraz zwrot kosztów podróży. Aplikacje należy przesyłać najpóźniej do 1 września, za pośrednictwem adresu e-mail podanego na stronie California Prune Board Europe, w dziale dla dietetyków pod adresem: www.californiaprunes.co.uk/resource-centre/hcp-nutritionist/
Przed aplikacją prosimy dokładnie zapoznać się ze szczegółową informacją w języku angielskim na temat warunków ubiegania się o miejsce na konferencji, na stronie internetowej pod powyższym adresem.
Nie zwlekaj. Decyduje kolejność przesłania zgłoszeń oraz zawartość merytoryczna aplikacji!
Więcej informacji o konferencji EFDA w Rotterdamie: //efadconference.com/
Czytaj więcej
Marka Bakal, należąca do firmy Atlanta Poland S.A., wprowadza na polski rynek spożywczy nową linię produktów Bakal Vintage. To prażone przekąski w nowej, wyróżniającej się szacie graficznej.
„Produkty prażone solone cieszą się coraz większą popularnością. Są mniej kaloryczne niż przekąski smażone i nie posiadają dodatku tłuszczu. Przekąski Bakal Vintage dodatkowo są źródłem witamin (witaminy z grupy B, witamina E) oraz składników mineralnych (potas, fosfor, magnez, żelazo, wapń). Charakteryzują się również wysoką zawartością błonnika” - mówi Hubert Błaszczak, Marketing Manager Atlanta Poland S.A.
Kategoria przekąsek jest na rynku polskim bardzo rozbudowana. Większość tego typu produktów posiada w składzie np. olej palmowy, duże ilości soli, gumę arabską. Bakal Vintage to ukłon marki w stronę konsumentów, którzy poszukują zdrowszej alternatywy przekąski. Produkty z tej linii posiadają krótkie, przemyślane składy i tym samym wpisują się w trend zdrowego odżywiania.
Produkty wchodzące w skład linii Bakal Vintage to: nerkowiec prażony solony, orzeszki ziemne prażone, orzeszki ziemne prażone solone, migdał prażony solony, kukurydza prażona z solą, pistacje prażone solone.
„Nowa linia produktów Bakal Vintage została zamknięta w całkiem nowej, atrakcyjnej szacie graficznej, która z pewnością wyróżni się na półce w sklepie. Styl vintage jest obecnie modnym i rozwijającym się trendem szczególnie w grupie tzw. „Milenialsów”, którzy stanowią silną grupę docelową dla tego rodzaju przekąsek” – dodaje Hubert Błaszczak.
Czytaj więcej
Naturalne, niskoprzetworzone, bogate w składniki odżywcze i związki prozdrowotne – takie są ziemniaki polskiego pochodzenia. Jakie inne cenne właściwości kryją w sobie te produkty? Urszula Somow, dietetyk i ekspert kampanii „Ziemniaki czy kartofle? Wybierz, smakuj i jedz” postanowiła przyjrzeć im się z bliska i odkryć ich „super moce”.
Ziemniaki znają wszyscy – ich łagodny smak, owalny kształt i w zależności m.in. od pory roku, odmiany czy sposobu hodowli – wielkość. Młode ziemniaki gotowane w łupinach czy te, posypane świeżym koperkiem lub z łyżką śmietany, to smak dzieciństwa wielu z nas. Jednak czy ziemniaki, pomimo braku egzotycznej nazwy, mogą dołączyć do grona „super żywności” dzięki swoim wyjątkowym właściwościom?
– Określenie „superfoods“ po polsku oznacza „super jedzenie“, rozumiane jako żywność o „super mocach“. Można założyć, że do grona produktów nazywanych w ten sposób zalicza się każdą żywność pochodzenia naturalnego, niskoprzetworzoną, bogatą w składniki odżywcze i wspierające zdrowie – w tym nasze polskie, smaczne ziemniaki – przekonuje Urszula Somow, dietetyk, ekspert kampanii „Ziemniaki czy kartofle?”.
Z korzyścią dla zdrowia
Ziemniaki odznaczają się wysoką zawartością węglowodanów, które pozwalają odbudować rezerwy energii. Co istotne, zawierają one także wysokiej jakości białko, którego wartość biologiczną porównuje się z białkiem sojowym.
– Białko ziemniaka zawiera znaczące ilości lizyny – aminokwasu, którego nasz organizm nie jest w stanie samodzielnie wytworzyć. W produktach zbożowych, takich jak makaron czy pieczywo aminokwas ten występuje jedynie w niewielkich ilościach, dlatego ziemniaki można polecać jako ich alternatywę, zwłaszcza w posiłkach wegetariańskich. Bulwy ziemniaka zawierają też składniki mineralne – zwłaszcza potas oraz witaminy, a regularnie spożywane stanowią dobre źródło wit. C – mówi dietetyczka.
Cenne właściwości
– Do innych substancji prozdrowotnych, kwalifikujących ziemniaka do „super żywności“, należą związki fenolowe o działaniu przeciwutleniającym, chroniące przed nadmiarem wolnych rodników oraz wspierające profilaktykę chorób sercowo-naczyniowych oraz nowotworowych. Do składników funkcjonalnych zawartych w ziemniakach należy także skrobia, oporna na działanie enzymów trawiennych przewodu pokarmowego, która korzystnie wpływa na stan mikroflory naszych jelit. Dodatkowo regularne spożywanie ziemniaków może również pomóc w utrzymaniu równowagi kwasowo-zasadowej organizmu, neutralizując zakwaszający wpływ produktów takich jak mięso czy ryby – radzi Urszula Somow.
Funkcjonowanie przewodu pokarmowego
Ziemniaki, jak wiele modnych „superfoods“, zawierają także błonnik pokarmowy niezbędny do prawidłowego funkcjonowania przewodu pokarmowego.
– Porcja 180g gotowanego ziemniaka dostarcza ok. 3g błonnika, co stanowi ponad 10% dziennego zapotrzebowania.. Biorąc pod uwagę wszystkie cenne właściwości, łatwą dostępność przez cały rok, niską cenę oraz lokalne pochodzenie, ziemniaki z pewnością zasługują na miano „super żywności”, która powinna regularnie gościć na naszych talerzach – zachęca ekspertka kampanii.
Ogólnopolska kampania informacyjno-edukacyjna „Ziemniaki czy kartofle? Wybierz, smakuj i jedz” sfinansowana jest ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw. Organizatorem kampanii jest Polski Związek Producentów Ziemniaków i Nasion Rolniczych.
Więcej informacji o kampanii znajduje się na stronie internetowej oraz na profilu na Facebooku: www.ziemniakiczykartofle.pl
www.facebook.com/ziemniakiczykartofle
Czytaj więcej
Wiele osób w Polsce dba o zdrową i naturalną dietę, na zakupach czyta etykiety szukając produktów o naturalnym składzie, bez sztucznych dodatków i konserwantów. Kryterium wyboru jest też często kraj pochodzenia. Odpowiadając na te trendy marka Zdrowe Pola stworzyła WA:ŻYWO, czyli pasty z „czystą etykietą” ze 100% polskich warzyw.
WA:ŻYWO to pasty z warzyw pochodzących od sprawdzonych polskich dostawców, co oprócz 100% naturalnych składów, jest wyróżnikiem wszystkich produktów marki Zdrowe Pola. Właściciele marki od początku jej istnienia wspierają rozwój rodzimego rolnictwa. Podstawą past WA:ŻYWO, w odróżnieniu od wielu dostępnych na rynku past i hummusów zawierających ciecierzycę, są uprawiane w Polsce: fasola, marchew, buraki, pomidory, czy pieczarki.
Marka Zdrowe Pola tworząc pasty WA:ŻYWO postawiła na starannie opracowane receptury, współpracę z lokalnymi rolnikami i unikalne połączenia smakowe. W pastach oprócz warzyw, znajdziemy: czarnuszkę, siemię lniane, żurawinę, pestki malin lub dyni oraz dodające smaku i aromatu przyprawy. Pasty nie zawierają sztucznych dodatków i konserwantów. Są odpowiednie dla wegetarian i wegan.
Pasty są dostępne w 6 smakach:
WA:ŻYWO Pasta z białej fasoli z siemieniem lnianym, Zdrowe Pola, 180g/5,99 zł
WA:ŻYWO Pasta z czerwonego buraka z suszonymi śliwkami, Zdrowe Pola, 180g/5,99 zł
WA:ŻYWO Pasta z czerwonej fasoli z pestkami malin, Zdrowe Pola, 180g/5,99 zł
WA:ŻYWO Pasta z marchewki z czarnuszką, Zdrowe Pola, 180g/5,99 zł
WA:ŻYWO Pasta z pieczarek z pestkami dyni, Zdrowe Pola, 180g/5,99 zł
WA:ŻYWO Pasta z suszonymi pomidorami i żurawiną, Zdrowe Pola, 180g/5,99 zł
Świetnie smakują z pieczywem, sprawdzą się także jako dipy do warzyw, a Pasta z suszonymi pomidorami i żurawiną, to doskonała alternatywa dla pesto. Każdy słoiczek WA:ŻYWO jest pełen łatwo przyswajalnych składników odżywczych. To idealna zdrowa przekąska zarówno w domu, jak i w pracy, sprawdzą się także podczas letnich wyjazdów.
Pasty WA:ŻYWO są dostępne w sieci Rossmann.
Właścicielem marki jest firma JOYFOOD K. Lewandowski Sp.J., która od 2014 r. dostarcza wysokiej jakości produkty z kategorii żywności funkcjonalnej w konkurencyjnych cenach. Klientom oferuje także merytoryczne wsparcie dla produktów specjalistycznych oraz materiały edukacyjne.
Portfolio firmy to 3 innowacyjne marki:
Zdrowe Pola – superżywność w 100% polska (uprawa, zbiór surowca, suszenie, konfekcja, badania, produkcja opakowań i dystrybucja)
SmartFood - wysokiej jakości żywność funkcjonalna z kategorii produktów i diet niskokalorycznych
PROporcja – dania obiadowe ułatwiające kontrolę kalorii w diecie, alternatywa dla cateringu dietetycznego
//www.zdrowepola.pl/
Czytaj więcej
Ten dzień – 8 sierpnia - powinno się nazywać Dniem Alarmu dla Pszczół. A może nawet dla rolnictwa. Trzeba głośno alarmować w sprawie pracowitych zapylaczy, od których zależy wielkość plonów i bujność łąk. Zamiast się martwić o korzystne dostawy gazu dla fabryk chemicznych nawozów, należy się troszczyć o zapylanie upraw, zapylanie dające plony większe o 40%. Warto powtarzać apel: stop pszczelej eksterminacji!
Tylko jak zmienić poglądy na gospodarkę rolną, w której przez sypanie chemii na pola, ziemia zwolna pustynnieje i stepowieje? A jako ratunek uważa się dosypanie kolejnej porcji chemii. Czy coś w myśleniu zmienią alarmujące i bezdyskusyjne dane statystyczne: w latach 70 – 80 minionego wieku było 2,5 miliona rodzin pszczelich, w obecnie został 1mln, góra 1,4 mln? I chociaż 12 polskich uczelni zajmuje się pszczołami to nie udało się stworzyć wyraźnego programu silnie przemawiającego do wyobraźni decydentów: korzystajmy z naturalnych sposobów zwiększenia plonów, chrońmy środowisko naturalne, a więc i rolnictwo przed degradacją. Nie ulegajmy propagandzie koncernów chemicznych. Bo ja dotychczas to one zwyciężają.
Marek Barzyk – członek Stowarzyszenia „Polska Ekologia”, szczególnie aktywny arcy pszczelarz , wspierający hodowle pszczół w mieście i współinicjator przedsięwzięcia pn. „Las pszczelarski, las bartny”, niestrudzony prelegent i organizator otwartych warsztatów miodowych, prezes Koła Pszczelarzy w Krośnie:
-„Najgroźniejsze dla pszczół okazały się nowoczesne środki ochrony roślin
oparte na bazie neonikotynoidów. Dla rolnika proste w użyciu, dla pszczół okazały się zabójcze. Niesolidne badania odnośnie szkodliwości tych środków dla pszczół sugerowały, że są one niegroźne. Dopiero w ostatnich dwóch latach wykazano zdecydowanie, że były one zabójcze! W niektórych częściach świata m.in. Ameryce Północnej spowodowały nawet 70- procentowe spadki populacji pszczół”.
Niszcząca agrochemia, a ostatnio prowadzone masowe wycinanie drzewostanu dającego przecież pszczołom pokarm, to gospodarcza ślepa ulica. Przymykanie oczu na degradację środowiska naturalnego będzie się mściło przez następne pokolenia. Trzeba się liczyć z realiami i nie zapominać, że miód można importować, zapylania nie.
-„Kolejne wielkie zagrożenie dla pszczół stanowi pyłek i nektar roślin modyfikowanych genetycznie (GMO). Opierając się na dotychczasowych pracach badawczych można stwierdzić, że pyłek roślin GMO jest szkodliwy, wręcz zabójczy dla rodzin pszczelich. Badania naukowe nie idą w kierunku „jak ratować pszczoły” tylko „jak stworzyć urządzenia, które zastąpią pszczoły”. Przykładem tego jest próba zapylania roślin przez mini drony oraz prace hodowlane przekształcające rośliny owadopylne w rośliny samopylne lub wiatropylne” – dodaje p. Marek Barzyk.
O wielkiej roli zapylaczy w gospodarce rolnej przypominają m.in. takie specjalne okazje jak wspomniany „Międzynarodowy Dzień Pszczoły”, „Forum Pszczelarzy Miejskich”, czy „Miodowe Lato” i inne lokalne pszczelarskie imprezy, a także promujące stolicę Małopolski przedsięwzięcie krakowskich radnych i władz miasta pn. „Pasieka Kraków” z ulami zaopatrzonymi w kamery do obserwacji owadów. To cieszy, bowiem każda informacja poświęcona pożytkom płynącym z hodowli przyjaciółek kwiatów wysyła przesłanie: dbajmy o skrzydlate córki słońca. Tylko że to nie wystarcza. Powstała wprawdzie koncepcja powołania Narodowej Strategii Ochrony Owadów Zapylających, co mogłoby wspomóc rolnictwo, tylko kto ją zrealizuje?
Pszczelarze wraz z organizacjami społecznymi nieustannie alarmują i piszą w tej sprawie listy do ministra rolnictwa. Do nich przyłącza się głos p. Marka Barzyka:
-„Pszczoła w przyrodzie pełni rolę czujnika, który w przypadku zagrożenia
przesyła sygnał alarmowy dla człowieka. Te sygnały alarmowe pojawiły się już około czterdziestu lat temu. W tym momencie jest to już ogólnoświatowa sytuacja alarmująca , która jednak mimo, że jest zauważona przez człowieka, nie jest wygaszana. Zbyt wolno podchodzimy do zagadnień, które zagrażają życiu pszczół, co łączy się z zagrożeniem dla życia człowieka na Ziemi. Pszczoła na naszej planecie żyje kilkadziesiąt razy dłużej od człowieka. Prawdopodobieństwo, że pszczoły wyginą a człowiek zostanie jest bardzo małe”.
Specjaliści wycenili na 4,5 tys. zł pracę jednej rodziny pszczelej w postaci zapylania. Dla całej gospodarki rok ich pracy daje 4,1 mld zł. I to nie licząc wartości miodu. A to oznacza, że co roku rezygnujemy z dochodu w postaci grubych miliardów. Dlatego chociażby z tego powodu należy zahamować pszczelą apokalipsę.
======================================================
Ogólnopolskie Stowarzyszenie Przetwórców i Producentów Produktów Ekologicznych „Polska Ekologia” skupia osoby i firmy zajmujące się produkcją żywności z surowców ekologicznych certyfikowanych(!) Ideą naczelną Stowarzyszenia jest reprezentowanie całej branży żywności ekologicznej, przy aktywnej pracy na rzecz rozwoju EKO rynku. Przez ponad 10 lat funkcjonowania Stowarzyszenie zorganizowało wiele akcji promujących najbardziej wartościową polską żywność w kraju i za granicą. Od 2015 roku realizuje 3-letnią kampanię promocji polskiej żywności ekologicznej w USA, Japonii i Singapurze. Stwarza BIO producentom możliwość aktywnego wejścia na krajowy i zagraniczne rynki.
Polacy coraz bardziej cenią zdrową żywność: naturalną, świeżą, z pewnego źródła, z certyfikatem i dobrej marki – to wynik badania zrealizowanego przez Ośrodek Ewaluacji, zatytułowanego „Kogo nęci zdrowie jedzenie”. Jeśli na certyfikowaną żywność zwraca uwagę już 34% Polaków, to w pewnej części jest to zasługa Stowarzyszenia „Polska Ekologia”, które prowadzi szerokie edukowanie konsumentów przez przekazywanie wiedzy o wartości odżywczej produktów naturalnych, z certyfikowaną BIO jakością, a więc pozbawionych niszczącej zdrowie chemii.
Prezesem tej organizacji jest Paweł Krajmas, doświadczony i dyplomowany arcymistrz masarstwa, autorytet w zakresie produkcji żywności ekologicznej, nagradzany i znany społecznik na Podkarpaciu.
O żywotne sprawy Stowarzyszenia od ponad 10 lat dba Jolanta Lyska dyrektor generalny, dobry duch całego ugrupowania.
Ekologiczne metody produkcji żywności przyczyniają się do ochrony zdrowia społeczeństwa, pozwalają zachować bioróżnorodność środowiska, zgodnie z hasłem: Euroliść symbolem najwyższej jakości produktu.
Czytaj więcej
Probiotyki działają w sposób podobny do korzystnych mikroorganizmów jelitowych, bo i stamtąd pochodzą. Wśród najbardziej wartościowych aktywności ochronnych wyróżnić należy:
funkcję detoksykacyjną,
funkcję trawienną,
ochronę przed patogenami.
Czy możemy zatem pokusić się o tezę, że mikroflora jelitowa ma wpływ na powstawanie nadwagi i otyłości? Jaką rolę mogą pełnić probiotyki w walce z tą chorobą? Czy jest to jedna z nowatorskich metod leczenia nadwagi i otyłości? Więcej na ten temat posłuchacie podczas październikowego III Narodowego Kongresu "Nowatorskie metody leczenia nadwagi i otyłości”! Szczegóły i zapisy na ➡//bit.ly/Kongres_Odchudzanie.
Czytaj więcej
Marka Wosana wprowadziła do swojej oferty dwie pyszne nowości - soki NFC o smaku jabłkowym oraz pomarańczowym. Za ich sprawą nie tylko orzeźwimy się w trakcie gorących dni, ale także dostarczymy organizmowi wielu witamin.
Siła owoców
Podstawę najnowszych soków od marki Wosana stanowią wysokiej klasy owoce wyróżniające się zarówno walorami smakowymi, jak
i zdrowotnymi. W trosce o zachowanie wartości odżywczych, soki produkowane są zgodnie z technologią NFC (z ang. NFC – Not From Concentrate/nie z koncentratu). Oznacza to, że powstają na skutek tłoczenia (sok jabłkowy) lub wyciskania (sok pomarańczowy) bez dodatku wody, cukru, barwników czy konserwantów. Efekt końcowy procesu to uzyskanie naturalnie mętnych soków o bogatym aromacie
i kolorze zbliżonym do barwy użytych owoców.
Jabłko czy pomarańcza?
Marka Wosana przygotowała dla klientów dwie propozycje smakowe: 100% sok jabłkowy oraz pomarańczowy. Obie wersje dostępne są w poręcznej i lekkiej butelce o pojemności 0.5 L, którą
z łatwością możemy zabrać do szkoły, pracy lub na spacer. Soki NFC marki Wosana stanowią nie tylko idealny sposób na orzeźwienie, ale także mogą być zdrowym dodatkiem do drugiego śniadania czy też podwieczorku. Dzięki metodzie pozyskiwania gwarantują bowiem wysoką zawartość cennych witamin oraz mikroelementów niezbędnych w diecie każdego z nas.
Sok NFC Pomarańczowy:
0,5 L- cena: ok. 3 zł
Sok NFC Jabłkowy:
0,5 L- cena: ok. 2 zł
Więcej informacji na www.wosana.pl
Czytaj więcej
Matki świecą przykładem
Polskie mamy, czyli grupa odpowiedzialna za większość decyzji dotyczących zakupów spożywczych rodziny, coraz częściej zwracają uwagę na informacje zawarte w tabeli wartości odżywczej na opakowaniach. Jak wynika z najnowszych badań, przeprowadzonych przez Inquiry Market Research, 28% polskich matek przegląda informacje z tabeli wartości odżywczych przed każdym zakupem, natomiast aż 51% respondentek deklaruje, że robi to dość często, natomiast tylko 8% nie robi tego wcale. [1] Cieszy, że świadomość Polek w tej kwestii sukcesywnie wzrasta.
Matki zdecydowanie częściej korzystają z danych zawartych na etykietach niż statystyczny Polak – zaledwie 21,7% respondentów deklaruje, że sprawdza skład kupowanych produktów.[2] Jakie informacje uchodzą uwadze tych, którzy nie zwracają uwagi na pochodzące z etykiet dane? – Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego na opakowaniu produktu spożywczego muszą znaleźć się informacje o jego nazwie, zawartości netto, dacie minimalnej trwałości lub terminie przydatności do spożycia, a także ostrzeżenie o obecnych alergenach. Na opakowaniach o większych rozmiarach (o powierzchni powyżej 25 cm2) producenci zobowiązani są podać również wykaz składników z procentową zawartością składników wyróżnionych na opakowaniu (graficznie bądź słownie), warunki przechowywania i użycia, wartość odżywczą, adres producenta/firmy wprowadzającej produkt do obrotu oraz, w stosowych przypadkach, kraj pochodzenia i objętość alkoholu dla napojów alkoholowych – tłumaczy dr inż. Jarosław Markowski z Instytutu Ogrodnictwa.
Jak czytać etykiety produktów?
Znajomość szczegółowych informacji dotyczących produktów, które spożywamy, ma kluczowe znaczenie dla odpowiedniego skomponowania codziennego jadłospisu. Aby uniknąć pomyłek i odpowiednio interpretować zamieszczone na etykiecie dane, warto krok po kroku przeanalizować jej poszczególne sekcje. – Przyjrzyjmy się etykiecie soku pomidorowego. Już sam napis „sok pomidorowy” informuje konsumenta, że produkt nie zawiera dodanych cukrów oraz konserwantów, a jego smak i aromat pochodzą wyłącznie z owoców, w tym przypadku pomidorów, co gwarantują regulacje prawne. Z owoców, ponieważ z botanicznego punktu widzenia, pomidor jest owocem. Cukier, który widnieje w tabeli wartości odżywczych soku pomidorowego, obok innych makroskładników pochodzi z owoców pomidora, z których sok został wytworzony. Nie znajdziemy go natomiast w składzie produktu, gdyż, jak wspominałam, producentowi nie wolno dodać go do soku, tak samo jak barwników i konserwantów – tłumaczy dr inż. Markowski. Warto wiedzieć, że sok pomidorowy z kartonu zawiera więcej likopenu niż świeży owoc o tej samej wadze, a jego szklanka (200 ml) zapewnia co najmniej 400 mg potasu, który odpowiada za gospodarkę wodno-elektrolitową organizmu i bierze udział w pracy mięśni. Warto pamiętać, że choć sok pomidorowy zawiera bardzo dużo potasu to wszystkie soki owocowe i warzywne są bogate w ten niezbędny dla organizmu minerał. Według zaleceń Instytutu Żywności i Żywienia szklanka soku owocowego lub warzywnego (200 ml) może stanowić jedną z 5 porcji owoców i warzyw, które są podstawą zbilansowanej diety.
Do kiedy i jak dużo?
Jedna z kluczowych informacji, które znajdziemy na opakowaniach, dotyczy terminu ważności produktu. Może ona przybrać dwojaką formę: zapis „Należy spożyć do…” oznacza, że po upływie tego terminu produkt bezwzględnie nie powinien być konsumowany, natomiast sformułowanie „Najlepiej spożyć przed…” sugeruje datę minimalnej trwałości, po upływie której produkt nadal można spożywać. Na opakowaniach produktów spożywczych często widnieje także informacja dotycząca tego, jaką część referencyjnych wartości spożycia dla przeciętnej osoby dorosłej (8400 kJ/ 2000 kcal) na poszczególne składniki odżywcze pokrywa 100 ml produktu. Znajomość tych danych pozwala na dostosowanie spożycia danego produktu do swojego jadłospisu w ten sposób, by dieta była zbilansowana i bogata w różnorodne składniki. Korzystnie jest bowiem dbać o jak największe zróżnicowanie produktów spożywczych w diecie.
Regularne przeglądanie etykiet produktów spożywczych jest istotnym elementem komponowania zbilansowanej diety. Znając dane z tabeli wartości odżywczej oraz skład zyskamy świadomość, co tak naprawdę spożywamy i ile miejsca dany produkt powinien zajmować w codziennym menu. Oprócz analizy etykiet, warto również poszerzać swoją wiedzę na temat zasad żywienia – dzięki tym działaniom ułożenie zbilansowanej diety będzie o wiele łatwiejsze.
[1] Dane KUPS, badanie wykonane przez Inquiry sp. z o.o., marzec 2017 r. Badanie CAWI, matki dzieci w wieku 3-14 lat, N=180.
[2] Badanie TNS Polska na zlecenie Philipiak Milano, Warszawa, 2014
Czytaj więcej
Wywiad z mgr Pauliną Kmieciak – dietetykiem
Krótko o bohaterze dzisiejszego odcinka cyklu:
Paulina Kmieciak - dietetyk kliniczny, absolwentka Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Pasjonuje się dietetyką sportową. Aktualnie prowadzi własny gabinet dietetyczny Dobry Dietetyk w Budzyniu. Uważa, że indywidualnie dopasowana dieta oraz odpowiednia aktywność fizyczna to zdecydowane kroki do świadomego dbania o własne zdrowie fizyczne, ale i psychiczne. Specjalizuje się w dietoterapii związanej z normalizacją masy ciała, chorobami metabolicznymi oraz dietą przy aktywności fizycznej.
DIETETYCY.ORG.PL: Pani Paulino, proszę powiedzieć dlaczego zainteresował Panią zawód dietetyka i czym kierowała się Pani przy wyborze uczelni?
PAULINA KMIECIAK: Zainteresowanie dietetyką towarzyszyło mi już od czasów szkolnych, kiedy zaczęłam zwracać uwagę na powiązania pomiędzy sposobem odżywiania, a stanem zdrowia. Aktualnie nauka o żywieniu jest jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się nauk. Wiadomo już, że to co jemy ma niebagatelne znaczenie dla stanu nie tylko naszego zdrowia fizycznego, ale i psychiki. Stąd też wiedza na ten temat może pomóc w odniesieniu naprawdę wielkich korzyści. Zanim jednak zdecydowałam się na studia w tym kierunku, analizowałam czy faktycznie jest to zawód z przyszłością, i czy moje predyspozycje do tego są odpowiednie. Kiedy postanowiłam, że warto postawić na dietetykę, pozostał jeszcze wybór uczelni. Zależało mi na wysokim poziomie nauczania oraz nacisku na medyczną stronę zawodu. Stąd też wybrałam właśnie uczelnię w Poznaniu.
DIETETYCY.ORG.PL: Niedawno otworzyła Pani własny gabinet – czy od strony formalnej to trudne przedsięwzięcie? W jaki sposób przygotować się do rozpoczęcia własnej działalności?
PAULINA KMIECIAK: Myślę, że od strony formalnej założenie gabinetu nie jest bardzo trudnym wyzwaniem. Formalnie wystarczy tak naprawdę wpis do CEiDG i już stajemy się przedsiębiorcami. Wtedy jeszcze pozostaje zgłoszenie do ubezpieczenia społecznego i np. założenie konta firmowego, rejestracja firmowego numeru telefonu. Warto zainteresować się także usługami księgowego, chyba że sami bardzo dobrze poradzimy sobie w tym zakresie. Natomiast samo organizowanie gabinetu wymaga sporo zaangażowania, jeszcze przed dokonaniem wpisu. Wybór miejsca, odpowiedniego sprzętu i wyposażenia, organizacja reklamy, odpowiedni program dietetyczny, także biznesplan i analiza rynku są bardzo przydatne. Tu warto się dokładnie zastanowić. Jeśli chcemy wyróżnić się na rynku i zapewnić klientom naprawdę wysoki poziom usług, musimy wybrać coś co pozwala nam zaoferować więcej niż lokalna konkurencja. Wykształcenie i ciągłe doszkalanie jest oczywiście bardzo ważne, natomiast musimy być świadomi, że na pewno nie wystarczy by założyć dobrze prosperujący gabinet. Tutaj przydaje się na pewno pomoc zewnętrzna osób, które mają doświadczenie w zakładaniu i prowadzeniu gabinetu dietetycznego.
DIETETYCY.ORG.PL: Dużo czasu poświęca Pani na dokształcanie się – z jakich źródeł Pani korzysta – jakie branżowe czasopisma, kursy/konferencje czy źródła internetowe Panią inspirują?
PAULINA KMIECIAK: Dietetyka to dziedzina, w której ciągle trzeba być na bieżąco. Na pewno warto obserwować takie strony jak dietetycy.org.pl, gdyż dzięki temu mamy możliwość śledzenia najnowszych informacji żywieniowych, ale i odświeżania wiedzy na znane nam już tematy. Sama prenumeruję także czasopismo Food Forum, które zawiera spory zastrzyk wiedzy. Poszerzając ważne dla mnie zagadnienia korzystam z wyszukiwarek typu PubMed, sięgam po książki branżowe, natomiast zawsze sprawdzam z jakich źródeł korzystał autor. Jeśli chodzi o kursy i szkolenia uważam, że godne zainteresowania są te oferowane m. in. przez Centrum Szkoleń Dietetyki Klinicznej czy Akademię Dietetyki, gdzie znaleźć można szczegółowo omówione zagadnienia z dietetyki klinicznej.
DIETETYCY.ORG.PL: Obecnie wiele uwagi poświęca się komunikacji z pacjentem i stronie psychologicznej żywienia, w jaki sposób skutecznie zmotywować pacjenta, który zaczyna tracić silną wolę w przestrzeganiu reżimu żywieniowego?
PAULINA KMIECIAK: Przestrzeganie określonych zasad diety na pewno wymaga dużego zaangażowania i silnej woli. Dlatego, po pierwsze, naszą rolą jako dietetyków jest maksymalne ułatwienie – dopasowanie diety do indywidualnych potrzeb, przyzwyczajeń i upodobań pacjenta, ale oczywiście z wprowadzeniem zmian dostosowanych do jego stanu zdrowia. Ważne by wszystko odbywało się małymi krokami, stopniowo. Naszą rolą w podtrzymywaniu motywacji wewnętrznej pacjenta jest budowanie jego zaangażowania w działania związane ze zmianą stylu życia. Nie warto straszyć czy obwiniać za aktualną sytuację, natomiast wspierać i ułatwić modyfikację nieodpowiednich nawyków żywieniowych. Edukacja w zakresie prawidłowego żywienia, przedstawienie korzyści płynących ze zmian, ale i uzmysławianie danej osobie jakie sukcesy już osiągnęła będzie dobrym pomysłem. Przy opracowaniu programu żywieniowego musimy kierować się zrozumieniem i empatią, aby dopasować się do sytuacji pacjenta. Ważny jest też etap zmiany, na którym znajduje się dana osoba, który wskaże nam jakie interwencje z naszej strony możemy podjąć. Zawsze jednak rozmowa o tym co sprawia trudność oraz szukanie alternatywnych rozwiązań może wspomóc umacnianie motywacji.
Co szczególnie polecam:
Najcenniejszy owoc:
borówki
Najzdrowsze warzywo:
burak
Najzdrowsze do picia:
woda z cytryną i imbirem
Na dobry początek dnia:
szklanka wody z cytryną i imbirem, gimnastyka i pożywne śniadanie
Na sycący obiad:
potrawka z kurczaka z mnóstwem kolorowych warzyw i kaszą gryczaną niepaloną
Na szybką przekąskę:
orzechy lub owoce
Stanowczo odradzam:
produkty wysokoprzetworzone, z mnóstwem dodatków typu E
Źródło: //dietetycy.org.pl/cykl-moja-poradnia-wywiad-z-dietetykiem-mgr-paulina-kmieciak/
Czytaj więcej
Do szerokiej gamy produktów marki KRESTO dołączyła nowość – mieszanka nasion w 5 wersjach. Ta chrupiąca propozycja pełna jest nie tylko dobroczynnych właściwości, ale także walorów smakowych. Co więcej, dzięki swojej różnorodności idealnie sprawdzi się w roli przekąski, jak i dodatku do ulubionych dań.
Z jak ziarno
Najnowsza pozycja w ofercie marki KRESTO stanowi odpowiedź na stale rosnące zainteresowanie klientów, produktami odznaczającymi się wysoką jakością oraz cennymi wartościami odżywczymi. Składniki, które znajdziemy w mieszankach marki KRESTO znane są, bowiem jako bogate źródło witamin, minerałów i błonnika. Do wyboru mamy, aż 5 kompozycji smakowych: słonecznik - pestki dyni (50 g i 300 g), słonecznik - pestki dyni - jagody goji (50 g i 300 g), słonecznik - pestki dyni – orzeszki pinii (50 g i 300 g), słonecznik - pestki dyni - siemię lniane (300 g), słonecznik - pestki dyni - siemię lniane – sezam (300 g). Opakowanie w wersji mniejszej - 50 g, z łatwością zapakujemy do pracy lub szkoły z kolei większe – 300 g, będzie idealne do domowego użytku. W zależności od naszych upodobań mieszanki marki KRESTO mogą posłużyć, jako samodzielna przekąska, zdrowy zamiennik posiłku lub dodatek do sałatek, panierek, farszów, owsianek czy też jogurtów. Wachlarz możliwości zależy jedynie od naszej wyobraźni, jednak niezależnie od wyboru sięgając po mieszanki marki KRESTO otrzymamy to, co najlepsze prosto z natury.
Firma VOG Polska Sp. z o.o. powstała w 1994 roku, początkowo pod nazwą KRESTO- Polska. W 1999 pozyskała nowego właściciela VOG AG-austriackie przedsiębiorstwo z centralno-europejską kompetencją, własnymi spółkami w 7 krajach, doświadczeniem w produkcji win i oleju jadalnego, jak również w imporcie oraz w handlu produktami spożywczymi i przemysłowymi. W 2004 firma VOG wdrożyła system HACCP (Hazard Analysis and Critical Control Points) stanowiący dla konsumenta gwarancję wysokiej jakości i bezpieczeństwa produktów. Dodatkowo, wychodząc naprzeciw wymaganiom rynku, jak również doskonaląc system zarządzania bezpieczeństwem żywności, wprowadzony został system oparty na wymaganiach standardu IFS (International Food Standard) w ramach, którego każdego roku przeprowadzana jest certyfikacja poświadczająca zgodność z wyznaczonymi normami.
VOG Polska Sp. z o.o. //www.vog.pl/
Czytaj więcej
Nie rezygnuj ze zbóż
Zboża to grupa produktów spożywczych bogata w mikro i makroelementy (np. fosfor, magnez, wapń), witaminy oraz błonnik, wspomagający pracę układu trawiennego. Zgodnie z najnowszą piramidą żywienia, opracowaną przez Instytut Żywności i Żywienia w 2016 roku, zboża powinny być stałym elementem codziennej, zbilansowanej diety. Zajmują bowiem trzecie miejsce pod względem zalecanej ilości, zaraz po aktywności fizycznej i warzywach oraz owocach.
Na sklepowych półkach można znaleźć szereg produktów zawierających zboża w mieszankach pełnych ulepszaczy lub konserwantów. Odszukanie pośród nich smacznego i wartościowego produktu zajmuje nieraz naprawdę dużo czasu. Soligrano wychodzi naprzeciw potrzebom osób, które dbają o zdrowie i szukają nowych rozwiązań kulinarnych.
Ziarno pełne słońca
Zboża Soligrano powstają w wyniku procesu zwanego ekspandowaniem lub „puffingiem”. Jest to obróbka ciśnieniowa i termiczna , która powoduje nadmuchanie ziaren i zwielokrotnienie ich objętości. Co istotne, podczas produkcji nie używa się żadnych sztucznych dodatków. Dzięki temu otrzymywane są lekkie i pyszne produkty, które idealnie sprawdzą się jako szybka przekąska, alternatywa chipsów oraz urozmaicenie śniadań, obiadów, wypieków, deserów i przekąsek.
- „Propagujemy zdrowy styl życia, odżywianie oparte na zbilansowanej diecie oraz pomysłowe podejście do gotowania. Nasze zboża to ciekawy i wartościowy dodatek do posiłków. Tworząc markę Soligrano skupiliśmy się na tym, aby stworzyć produkty, które będą inspirowały do urozmaicania codziennych posiłków” - przekonuje Kamil Rabenda, Prezes Soligrano.
Smaczne i inspirujące
Soligrano jest podmiotem powiązanym z OrganikAgro – właścicielem najnowocześniejszej fabryki do puffingu w Europie. Dzięki temu w ofercie marki znajdują się nie tylko zboża popularne, ale także mniej znane, takie jak amarantus, quinoa, gryka i orkisz. Miłośnicy kulinarnych przygód doceniają różnorodność produktów, dzięki którym mogą uatrakcyjniać swoje posiłki. Lekkie ziarna są świetnym rozwiązaniem dla osób będących na diecie oraz zwolenników gotowania z wykorzystaniem wartościowych składników. W ofercie marki znaleźć można zarówno słodkie propozycje, takie jak jagły z miodem i malinami lub żyto z dodatkiem jabłek i cynamonu, oraz BIO produkty pozbawione glutenu.
Ziarna ekspandowane sprawdzą się w roli dodatku do jogurtu naturalnego, tworząc w ten sposób szybkie, ale jednocześnie zdrowe śniadanie lub przekąskę. Zboża można wykorzystać jako posypkę do deserów, dodatek do panierki do mięs i ryb, urozmaicenie pożywnych sałatek lub zamiennik groszku ptysiowego do zup-kremów oraz musli. Soligrano podpowiada, jak przełamać nudę w kuchni, prezentując przepisy w ramach „Akademii Soligrano” na swojej stronie internetowej.
Marka, która oferuje więcej, niż tylko produkt
Soligrano to młoda, dynamicznie rozwijająca się marka, której misja nie ogranicza się tylko do dostarczania produktów spożywczych. Firma wspiera sportowców, uczestnicząc i sponsorując eventy propagujące aktywność fizyczną, a za pomocą kanałów social media oraz swojej strony internetowej, przekazuje swoim klientom wskazówki dotyczące zdrowego trybu życia i gotowania.
Produkty Soligrano można kupić w sieciach handlowych na terenie całego kraju.
*****
O firmie SOLIGRANO
Soligrano to polska marka, podmiot powiązany z OrganikAgro – największym i najnowocześniejszym producentem zbóż ekspandowanych w Polsce. Misją firmy jest propagowanie zdrowego stylu życia i pomysłowego gotowania zgodnego z ideą zbilansowanej diety - to wartości marki. Soligrano oferuje zboża w nowoczesnej odsłonie – lekkie, pyszne, wartościowe. Idealne jako oryginalny dodatek do śniadań, posiłków obiadowych, wypieków, deserów i przekąsek.
Producent wyrobów marki Soligrano posiada Zintegrowany System Zarządzania Jakością potwierdzony licznymi certyfikatami, z zakresu Bezpieczeństwa Żywności ISO 22000, IFS, BRC, a także żywności dedykowanej jak Certyfikat Ekologiczny, Licencję Przekreślonego Kłosa dla produktów bezglutenowych oraz Certyfikat koszerności.
Więcej informacji: www.soligrano.pl
Czytaj więcej