Jesień to czas kiedy potrzebujemy dodatkowego wzmocnienia i ochrony. Do boju wkracza chlorella, która w naturalny sposób doda siły i energii!
Sezon jesienno – zimowy to czas kiedy wahania temperatur, mała ilość światła słonecznego i odczuwanie ciągłego zmęczenia powodują spadek energii i osłabiają układ odpornościowy. Dieta, ćwiczenia i odpowiednia suplementacja pomagają przetrwać ten trudny okres ale mogą nie być wystarczające. Dlatego na ratunek przychodzi super alga - Chlorella!
Dlaczego Chlorella?
Ta super żywność wspomaga układ odpornościowy, nerwowy i trawienny. Jest naturalnym chelatorem, co oznacza, że wiąże metale ciężkie takie jak kadm, rtęć czy aluminium i bezpiecznie usuwa je z organizmu. Chlorella jest również dobrym źródłem błonnika, który ułatwia trawienie i eliminację odpadów, pomagając przemieszczać jedzenie w przewodzie pokarmowym. Dostarcza witamin antyoksydacyjnych takich jak beta – karoten, który wspomaga odporność i jest źródłem kwasów nukleinowych RNA i DNA znajdujących się w sekretnym składniku zwanym czynnikiem wzrostu chlorelli (Chlorella Growth Factor - CGF). To dzięki niemu komórki szybciej się regenerują a wszelkie zapalenia w organiźmie zostają zniwelowane. A im zdrowsze komórki tym silniejszy układ odpornościowy. Badania wykazują skuteczność Chlorelli w zmniejszaniu działania zapalnego Propionibacterium acnes, czynnika chorobotwórczego powodującego trądzik, co sugeruje, że może również wspomagać inne stany zapalne organizmu jak przewlekłe zapalenie stawów czy chorobę Leśniewskiego – Crohna (IBD) jak i również pomagać w walce z wirusami i bakteriami. Alga odkwasza organizm i wspomaga metabolizm. Chlorella od Purella Food ma najwyższą do tej pory stwierdzoną koncentrację chlorofilu ze wszystkich naturalnych organizmów – 12,3%/100 g, który według badań naukowych korzystnie wpływa na proces powstawania czerwonych krwinek, stabilizuje ciśnienie krwi i wzmacnia mięsień sercowy. Zbudowana jest z rozerwanej ściany komórkowej co oznacza, że jest najłatwiej przyswajalna i trawiona przez ludzki organizm.
Odpowiednia suplementacja na jesień
Chlorella od Purella Food to najczystsza odmiana algi dostępna w Polsce, pochodząca z Korei Południowej. Hodowana w specjalnych, zamkniętych zbiornikach ma nadzwyczajne właściwości odżywcze i uodparniające. Jest bogata w wiele witamin i składników mineralnych takich jak np. witaminy z grupy B w tym aktywnej witaminy B12, którą organizm potrafi wykorzystać do produkcji energii. Dzięki dużej zawartości witaminy C alga potrafi uchronić przed wirusami a dostarczanie jej
w sposób systematyczny, znacząco wpływa na zwiększenie odporności i pomaga unikać przeziębień. Chlorella to również źródło niezbędnych kwasów tłuszczowych omega – 3 wspomagających pracę mózgu, pamięć i układ odpornościowy. Zastosowanie Chlorelli w codziennej diecie zwiększa energię
i chroni organizm przed wirusami i jesienną aurą. Zielony koktajl z dodatkiem algi będzie idealnym rozwiązaniem na śniadanie lub dodatkowy posiłek w ciągu dnia. Pijąc je regularnie możemy nie tylko podnieść swoją odporność ale również korzystnie wpłynąć na nasze trawienie i oczyścić organizm z toksyn. Dzięki swoim zdolnościom detoksykującym zalecana jest pacjentom przechodzącym leczenie chemioterapią czy przy innych chorobach cywilizacyjnych jak: cukrzyca, miażdżyca czy astma.
Stosowanie Chlorelli ustrzeże nas przed infekcjami i sezonowymi przeziębieniami. Organizm pozostanie w świetnej kondycji, a my zyskamy szansę na zachowanie pełnego zdrowia.
Czytaj więcej
Wręczanie gwiazdkowych prezentów pracownikom oraz partnerom biznesowym na stałe wpisało się już do naszej tradycji. Zwyczaj ten stanowi podziękowanie za owocną współpracę, dlatego istotne jest, aby podarunek nie tylko przypadł do gustu obdarowanej osobie, ale także pięknie się prezentował. Idealne propozycje na bożonarodzeniowe upominki odnajdziemy w specjalnej, świątecznej ofercie dla firm, którą przygotowała marka Czas na Herbatę.
Smacznie i praktycznie
Z początkiem listopada wiele osób zaczyna zastanawiać się nad tym, co wręczyć swoim bliskim na święta. Dylemat ten dotyczy także pracodawców, którzy chcą obdarować swoich podwładnych oraz biznesowych partnerów miłym, a przy tym praktycznym podarunkiem. Wychodząc na naprzeciw ich oczekiwaniom marka Czas na Herbatę stworzyła wyjątkową ofertę dla firm, pełną pysznych, gwiazdkowych upominków. Odnajdziemy w niej przede wszystkim wiele rodzajów wysokogatunkowych kompozycji herbacianych oraz kaw, a także smaczne dodatki do nich m.in. konfitury, miody czy syropy. Dla miłośników słodkości przygotowano natomiast prawdziwą belgijską czekoladę w formie tradycyjnej tabliczki, do picia na gorąco, chocosticków, jak również pokrytych nią bakalii. Niezależnie od naszego wyboru wszystkie propozycje otrzymamy zapakowane w pięknie prezentujące się opakowania, które na życzenie klienta mogą zostać spersonalizowane. Taka możliwość z pewnością nada im unikalności.
Po szczegółową ofertę świątecznych produktów marki Czas na Herbatę, zapraszamy do wirtualnego katalogu //indd.adobe.com/view/eea427eb-9717-4b2b-91cf-c546f2c7afda
Czytaj więcej
Sklepowe półki, aż uginają się od ciężaru produktów mlecznych. Producenci oferują mleko i nabiał o różnych smakach, w wielu gatunkach, o różnej zawartości tłuszczu, czy laktozy. Brzmi dobrze, prawda? W końcu każdy z klientów znajdzie coś dla siebie. Wybór nie zawsze jest jednak łatwy – na co zwrócić uwagę podczas zakupów, jak wybrać najlepsze produkty mleczne? Z pomocą przychodzą organizatorzy kampanii „Bądź świadomy – kupuj polskie”!
Stoisz przed sklepową półką? A może planujesz dopiero zakupy? Niezależnie od sytuacji warto pamiętać o kilku poniższych zasadach.
Czego potrzebujesz i ile kupić?
Pomyśl, jakie produkty mleczne będą Ci potrzebne w najbliższym czasie, uwzględniając swój stan zdrowia i indywidualne potrzeby. Czy masz szczególne wymagania ze względów zdrowotnych? Polska branża mleczarska wychodzi naprzeciw potrzebom różnych klientów oferując produkty bez laktozy, czy o ograniczonej zawartości tłuszczu. W czasie zakupów zastanów się, ile produktów mlecznych zjadasz w ciągu tygodnia (np. jogurtów) i kiedy kolejny raz będziesz na zakupach. To proste obliczenie pozwoli włożyć do koszyka taką ilość, którą spokojnie zdążysz skonsumować zachowując wszystkie terminy przydatności do spożycia zakupionych produktów. Wiedziałeś, że np. ser twarogowy powinien być spożyty w ciągu 48 godzin? A jak długo zdarza Ci się go przechowywać w lodówce? ;)
Wskazówka
Na sklepowych półkach najpierw znajdziesz produkty o najkrótszej dacie przydatności do spożycia; po produkty z dłuższym terminem ważności musisz sięgnąć głębiej! Jeśli szukasz produktów mlecznych o niższej zawartości tłuszczu, zawsze sprawdź, czy nie mają wyższej zawartości cukru. Pamiętaj też, że czym mniej tłuszczu w mleku tym mniej w nim witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, czyli A, D, E. A może ich właśnie brakuje Twojemu organizmowi?
Czytaj etykiety!
Polscy producenci dbają nie tylko o najwyższą jakość oferowanych produktów. Wielu z nich zwraca również uwagę na oznaczenia swoich wyrobów stosując politykę tzw. krótkich i czystych etykiet – czyli jasnego przedstawiania składu produktu, metod jego produkcji, pochodzenia oraz walorów zdrowotnych. Coraz więcej Polaków sprawdza listę składników znajdujących się na opakowaniach produktów spożywczych i chce kupować świadomie. Polscy producenci wyrobów mlecznych są tego świadomi i naprawdę dobrze sobie radzą z prawidłowym etykietowaniem swoich wyrobów. Sprawdź ich! A dzięki poprawnej etykiecie klient może odnaleźć wszystkie informacje, które go interesują.
Na co zwracać uwagę?
- na datę przydatności do spożycia – zawsze sprawdzaj datę produktów w sklepie. Jeśli pilnowanie terminów nie jest Twoją mocną stroną – wybieraj produkty UHT, które charakteryzują się dłuższą datą przydatności do spożycia. Szczególną ostrożność zachowaj wybierając produkty „przepakowywane”. Najczęściej są to sery i twarogi, które sprzedawcy kroją na mniejsze porcje z większego bloku. Termin który na nich się znajduje, często jest jedynie datą zapakowania. Nie wyczytasz z niego zatem, jak „stary” jest to produkt i do kiedy możesz go bezpiecznie spożyć. Pamiętaj, że masz prawo poprosić sprzedawcę o wskazanie tych dat.
- na sposób przechowywania – pamiętaj, że nabiał powinien być przechowywany w lodówkach i ladach chłodniczych. Rzecz z natury oczywista, ale nazbyt często spotykamy się z serami wyłożonymi na ladach sklepowych, czy paletach jogurtów stojących długie godziny przy lodówkach. Obsługa sklepu powinna również zadbać o to, by produkty mleczne nie były wystawione na ekspozycję słońca. Wyjątkiem od tych reguł są produkty UHT.
- na skład produktu – na etykiecie musi znaleźć się informacja o zawartości białka, węglowodanów, cukrów prostych, tłuszczów, witamin i soli. Porównuj składy różnych produktów i wybieraj te, które mają najniższą zawartość cukrów i soli, a najwyższą białka i witamin.
- na tabelę kaloryczności i zalecane spożycie – zwróć uwagę, jakiego przelicznika użyto w tabeli: czy kaloryczność jest podana na 100 g produktu, czy na cały produkt. Sprawdzaj też, w jakim stopniu dany produkt spełnia dzienne zapotrzebowanie na dane składniki odżywcze.
- pochodzenie – zwróć uwagę, czy dany wyrób posiada informację o kraju pochodzenia. Eksperci kampanii „Bądź świadomy – kupuj polskie” polecają szczególnie polskie produkty, ponieważ wiedzą, że krajowi producenci dbają o ich wysoką jakość, wyśmienity smak i konkurencyjną cenę.
Tych kilka wskazówek pomoże dokonywać świadomych wyborów zakupowych. Proces decyzyjny będzie znacznie ułatwiony, a w Twoim koszyku znajdzie się to, czego potrzebujesz! Pamiętaj też, że wybierając polskie produkty wspierasz rodzimą gospodarkę, dajesz miejsca pracy i przyczyniasz się do zwiększenia PKB.
Więcej informacji na temat świadomych zakupów mleka i przetworów mlecznych znajdziesz na stronie kampanii www.mlekoslawni.pl
Celem kampanii „Bądź świadomy – kupuj polskie”, organizowanej przez Polską Izbę Mleka a sfinansowaną z Funduszu Promocji Mleka, jest wspieranie wyboru polskich produktów mlecznych. Kampanię promują polscy Mlekosławni, czyli rysunkowa rodzina, której członkowie symbolizują mleko i produkty mleczne: Tata Mlekosław, Mama Mlekosława, a także ich dzieci: Serosław, Jogurtosław, Masłosław i Śmietankosława. Te sympatyczne postaci wprowadzają w świat „polskiego mleka” i pomagają podejmować decyzje zakupowe. Stając przed sklepową półką z produktami mlecznymi warto przypomnieć sobie rodzinę Mlekosławnych i dokonać świadomego wyboru!
Mlekosławni zapraszają na stronę kampanii www.mlekoslawni.pl i do polubienia fanpage na Facebooku www.facebook.com/MlekoslawniPL. Znajduje się tam mnóstwo ciekawostek o mleku
i produktach mlecznych, aktualności z życia Rodziny Mlekosławnych oraz fantastyczne konkursy!
Czytaj więcej
HEALTHY LIFESTYLE SHOW 2018 to jedyne wydarzenie w Polsce, które koncentruje w jednym miejscu najlepszych specjalistów ze świata dietetyki oraz sportu. Osoby z pierwszych stron sportowych magazynów zdradzą ci tajniki dobrego wyglądu oraz witalności. Jeśli wydaje ci się, że zdrowy styl życia to batoniki proteinowe oraz godziny przesiedziane na siłowni, jesteś w ogromnym błędzie. Podczas naszego wydarzenia będziesz miał możliwość spróbowania swoich sił w wielu dyscyplinach sportowych, dowiesz się w jaki sposób ukoić nerwy po ciężkim dniu pracy oraz poznasz wiele modeli diety. Nie popadamy w skrajności, nie sugerujemy słuszności wyboru jednego stylu odżywiania i treningu. Atleci na diecie Paleo, kulturyści na diecie wegańskiej, jogini podczas głodówki oczyszczającej oraz zwolennicy tradycyjnego schabowego z ziemniakami – każdy znajdzie coś dla siebie! A po szalonym świecie FIT teorii oprowadzi Was nikt inny, jak Ewa Chodakowska, matka polskiego fitnessu oraz Tomasz Choiński - Ambasadorzy wydarzenia, jak również wielu innych entuzjastów sportu. Bądźcie w tych dniach z nami na PGE Narodowym! :)
Zbilansowana dieta, fitness, zdrowa żywność, ekologia, sport, zdrowie i uroda to tylko niektóre hasła, wokół których koncentrować się będzie wydarzenie.
W programie imprezy oprócz samej wystawy targowej przewidziane są liczne wydarzenia towarzyszące. Podczas HEALTHY LIFESTYLE CONGRESS - Konferencji poświęconej tematyce zdrowego stylu życia, głos zabiorą wykwalifikowani, znani i najbardziej lubiani w tej branży eksperci. Posłuchamy między innymi o:
Podstawowych błędach żywieniowych w diecie XXI wieku
Sposobach na zapobieganie kontuzjom wśród biegaczy
Ilości białka jaka jest niezbędna w diecie sportowca
Innowacyjnych metodach treningowych
A także o tym czy ciąża – to powód by rezygnować z biegania?
To tylko niektóre tematy wystąpień. Czeka na Was o wiele więcej! J
Ponadto swoimi treningami i wystąpieniami zmotywują Was do działania m.in. Ewa Chodakowska, Tomasz Choiński, Anna Dziedzic, Klaudia Szczęsna, Anna Szczypczyńska, Łukasz Jakóbiak, Sylwia Sobota czy Arkadiusz Tańcula. To oczywiście tylko część naszych Gości Specjalnych
Każdego dnia targów, na Scenie Głównej, będą odbywały się treningi z najbardziej znanymi Gwiazdami Fitness. W programie m.in.:
Trening mięśni brzucha z Anną Dziedzic
Tsunami - Maksymalne spalanie – Klaudii Szczęsnej i Dariusza Rzepeckiego
HOT interval training z Aleksandrą Rożnowską
Power Body Training Sylwii Soboty
Zumba Fitness i Strong By Zumba Izabeli Kin-Janda
Trening funkcjonalny z wykorzystaniem oporu własnego ciała Rafała Górki
Ambasadorami Targów są najpopularniejsze obecnie gwiazdy fitnessu Ewa Chodakowska i Tomasz Choiński – Uczestnicz w ich treningu! Już teraz kup bilet!
Oprócz możliwości wysłuchania wykładu lub uczestniczenia w treningu, Organizatorzy zapewniają specjalnie wydzieloną strefę dla fanów, w której będzie możliwość spotkania się z Gośćmi Specjalnymi, otrzymania autografu i wykonania wspólnego zdjęcia J
Sprawdź kto jeszcze jest Gościem Specjalnym wydarzenia: //hlshow.pl/prelegenci-3/
Wśród pozostałych atrakcji wydarzenia znalazły się warsztaty dietetyczne, pokazy sztuk walki, strefa metamorfozy, warsztaty treningowe i taneczne oraz strefa chillout’u.
Strona internetowa wydarzenia: //hlshow.pl/
Bądź z nami na bieżąco!
Facebook: //www.facebook.com/Healthy-LifeStyle-Show-128222207764351/
Instagram: //www.instagram.com/healthy_lifestyle_show/
Twitter: //twitter.com/HLShow2018
Termin: 24-25.02.2018
Lokalizacja: Stadion PGE Narodowy w Warszawie
Bilety: Sprawdź nasze pakiety już od 30 zł! //plan.hlshow.pl/kup-bilet/4
Czytaj więcej
Okres dojrzewania to trudny moment w życiu każdego człowieka. Zmiany hormonalne prowadzą do huśtawki nastrojów, wzmożonego apetytu, przybierania na wadze i problemów skórnych. Te negatywne objawy złagodzić może prawidłowa dieta. Warto uwzględnić w niej pełnoziarniste produkty zbożowe, do których między innymi zalicza się kasza. O tym, w jaki sposób może ona pomóc nastolatkom poprawić samopoczucie, mówi Katarzyna Foszner – specjalistka ds. żywienia, ekspert kampanii „Lubię kaszę”.
W okresie dojrzewania zwiększa się zapotrzebowanie na wiele składników mineralnych i witamin. Są one niezbędne do produkcji hormonów płciowych i rozwoju organizmu. Niepełnowartościowa dieta może zaburzyć nie tylko proces dojrzewania, ale także rozwój mózgu, spowolnić wzrost i nasilić negatywne skutki dorastania, takie jak trądzik czy burzliwe nastroje.
- W diecie nastolatka nie powinno zabraknąć warzyw i owoców, nabiału czy orzechów, a także pełnoziarnistych produktów zbożowych, w tym kaszy. To produkt z pełnego ziarna, dostarczający węglowodanów złożonych, błonnika, magnezu, cynku, żelaza, potasu i witamin z grupy B. Jej pozytywny wpływ na organizm może rozjaśnić nieco ciemną stronę dojrzewania – przekonuje Katarzyna Foszner, ekspert kampanii „Lubię kaszę”.
Zły nastrój
Za sprawą zmian hormonalnych i procesów zachodzących w mózgu, nastolatek przeżywa silne stany emocjonalne. Często doświadcza wybuchów niepohamowanej złości czy płaczu. Zdrowa dieta temu nie zapobiegnie, ale może znacznie złagodzić burzę emocji.
- Ważne jest, by utrzymać w miarę stabilne stężenie glukozy. Zarówno nagłe spadki jej stężenia, jak i skoki wpływają na nastrój. Mogą nasilać stany nerwowe, lękowe, powodować wybuchy agresji i dekoncentrację. Ze zjedzonego posiłku z kaszą glukoza uwalnia się powoli, więc energia utrzymuje się na stabilnym poziomie. W związku z tym mózg ma stały dopływ paliwa, przez co nie tylko lepiej przebiegają procesy myślowe, ale także nieco łatwiej młodemu człowiekowi jest kontrolować emocje – zapewnia specjalista ds. żywienia.
Za spadek nastroju, depresję i problemy z zasypianiem może też odpowiadać niedobór magnezu. Zapotrzebowanie na ten składnik mineralny po 9. i po 12. roku życia zwiększa się blisko dwukrotnie! Tutaj także rozwiązaniem może być kasza, zwłaszcza gryczana, która stanowi jedno z lepszych źródeł magnezu – jej stugramowa porcja (waga przed ugotowaniem) pokrywa ponad połowę całodziennego zapotrzebowania 15-latków na ten pierwiastek.
Intensywna nauka
Na pamięć, naukę i koncentrację uwagi również wpływ ma dieta. Powinna ona dostarczać odpowiedniej ilości węglowodanów złożonych (na przykład poprzez posiłki zawierające kaszę), by mózg – dzięki stałemu dopływowi glukozy – pracował wydajnie. Poza tym należy pamiętać o prawidłowym poziomie żelaza, które bierze udział w rozprowadzaniu tlenu po organizmie, a więc dostarcza go także do mózgu. To ten organ najbardziej narażony jest na negatywne skutki niedotlenienia i nawet nieduży niedobór tlenu powoduje upośledzenie jego pracy. Jednym z lepszych źródeł żelaza jest kasza jaglana. Znajdziemy w niej też lecytynę – inny cenny dla pracy mózgu składnik.
Problemy skórne
Burza hormonów niesie za sobą często niekorzystne zmiany skórne. Na twarzy pojawiają się wypryski, co może dodatkowo zaburzać samoocenę wrażliwego nastolatka.
- Aby zmniejszyć ilość pojawiających się krostek oraz przyśpieszyć ich gojenie się, warto dbać o prawidłową podaż cynku w diecie. Dużo znajdziemy go w kaszy gryczanej, jaglanej i owsianej. Stugramowa porcja tych kasz pokrywa niemal połowę dziennego zapotrzebowania 13-letniej dziewczynki i 30% dziennego zapotrzebowania u chłopca w tym samym wieku. Poza dobroczynnym wpływem cynku na skórę, a także na włosy i paznokcie, pierwiastek ten bierze udział w rozwoju płciowym, a jego niedobór powoduje opóźnienie procesu dojrzewania, zaburzenia miesiączkowania u młodych dziewcząt i zahamowanie wzrostu – mówi Katarzyna Foszner.
Przybieranie na wadze
W okresie dojrzewania nasila się produkcja tkanki tłuszczowej. U dziewcząt najwięcej gromadzi się jej na biodrach i pośladkach, u chłopców – na brzuchu i ramionach.
- Warto zadbać o to, by nie wytworzyć jej zbyt dużo, ponieważ taki bagaż nastolatek będzie nosił przez resztę życia. W jego diecie nie powinno zatem zabraknąć produktów niskokalorycznych, w tym zbóż z pełnego przemiału, takich jak kasza. Dostarczają one dużo błonnika, który zwiększa uczucie sytości po jedzeniu. Dzięki temu zmniejszy się ochota na słodycze i podjadanie między posiłkami, a to najczęstsze błędy żywieniowe prowadzące do nadwagi – podkreśla ekspert kampanii „Lubię kaszę”.
Organizatorem kampanii informacyjno-edukacyjnej „Lubię kaszę – kasza na stół, na zdrowie, na co dzień” jest Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych. Działania sfinansowane są ze środków Funduszu Promocji Ziarna Zbóż i Przetworów Zbożowych.
Więcej informacji znajduje się na stronie internetowej kampanii oraz na profilu na Facebooku, na których można poznać rodzaje i walory zdrowotne kaszy, dowiedzieć się, jak przekonać do niej dzieci oraz zamieszczać własne przepisy na dania z kaszą: www.lubiekasze.pl; www.facebook.com/lubiekasze
Czytaj więcej
Terminologia dotycząca kwasicy eubikarbonatemicznej nie jest jednoznaczna. Definiuje się ją jako zaburzenie równowagi kwasowo-zasadowej, wynikające głównie ze stosowania diety bogatobiałkowej, starszego wieku oraz łagodnego pogorszenia czynności nerek. W takim przypadku organizm jest nadmiernie obciążony ładunkiem jonów wodorowych – H+ (protonów), ale w wyniku procesów kompensacyjnych (głównie ze strony kości i nerek) nie dochodzi do obniżenia stężenia wodorowęglanów we krwi poniżej normy. W piśmiennictwie anglojęzycznym opisywana jest jako: Eubicarbonatmic Metabolic Acidosis, Latent Acidosis, Acid Retention (Net Acid Balance = Net Endogenous Acid Production – Net Renal Acid Excretion). Sens tego zaburzenia dobrze oddaje określenie acid retention, tzn. retencja kwasów, która jest różnicą pomiędzy wytwarzaniem kwasów w organizmie a jego wydalaniem.
Podstawy biochemiczne
Według Brönsteda kwasami są cząsteczki będące donatorami jonów H+, a zasadami cząsteczki mające zdolność ich wiązania. Podstawowe prawa rządzące równowagą kwasowo-zasadową to prawo elektroobojętności, izojonii, izohydrii i izoosmii [11]. Fizjologiczne pH płynu pozakomórkowego 7,35–7,45 (co odpowiada stężeniu jonów wodorowych 35–45 nmol/l) nie jest wprawdzie optymalne dla wszystkich enzymów, ale zapewnia prawidłową koordynację wielu procesów biochemicznych niezbędnych do życia [20]. Zakres pH umożliwiający procesy życiowe mieści się w przedziale 6,8–7,8 (stężenie jonów wodorowych 16–160 nmol/l) [19]. Stałe stężenie jonów H+ we krwi (izohydria) jest utrzymywane głównie dzięki pracy nerek, płuc oraz buforów pełnej krwi: wodorowęglanowego – 53%, hemoglobinowego – 35%, białczanowego – 7% i fosforanowego – 5%) [20].
Najważniejsze narządy zaangażowane w ich neutralizację to płuca oraz nerki. Przez płuca usuwany jest dwutlenek węgla (kompensacja oddechowa zaburzeń metabolicznych), a rola nerek w regulacji gospodarki kwasowo-zasadowej polega na: 1) resorpcji zwrotnej wodorowęglanów, 2) regeneracji zużytych wodorowęglanów w procesie tworzenia kwaśności miareczkowej i amoniogenezy, 3) generacji jonu wodorowęglanowego z kwasu cytrynowego wchłanianego w cewce proksymalnej, 4) eliminacji wolnych jonów wodorowych [10]. Inne narządy zaangażowane w utrzymanie izohydrii to wątroba, w której jony NH4+ są wykorzystywane do syntezy mocznika [11], przewód pokarmowy (regeneracja HCO3- w komórkach okładzinowych żołądka [13] i wchłanianie HCO3- z pożywienia). Ważnym narządem zaangażowanym w utrzymanie izohydrii są też kości będące dużym rezerwuarem zasad [11].
Współczesna dieta jest zakwaszająca?
Prawdziwym wyzwaniem dla dietetyków jest utrzymanie równowagi kwasowo-zasadowej w organizmie. Główną przyczyną przewlekłego zakwaszenia jest nieprawidłowe odżywianie. Współczesna dieta, określana też mianem diety zachodniej dostarcza organizmowi nieporównywalnie więcej „kwaśnych” jonów H+ niż zasadowych HCO3-. Typowa dieta zachodnia (bogatobiałkowa i uboga w warzywa i owoce) dostarcza ok. 50–100 mEq jonów wodorowych (protonów). Organizm wytwarza jony HCO3- w wyniku metabolizmu soli potasowych kwasów organicznych (np. cytrynian potasu), natomiast jony H+ powstają jako produkt końcowy przemiany aminokwasów, fosfolipidów, glukozy, kwasów tłuszczowych oraz metabolitów cyklu Krebsa [11, 20]. Można więc powiedzieć, że zakwaszenie powstaje wskutek wytwarzania energii w organizmie. Metabolizm związków bogatoenergetycznych, takich jak ATP i ADP, oraz przekaźników sygnałowych cAMP i cGMP skutkuje także wytwarzaniem kwasów [14]. Główną winę za ten fakt ponosi ewolucja. Z natury człowiek jest zbieraczem i myśliwym, a jego metabolizm jest w dalszym ciągu dostosowany do czasów ery paleolitycznej. Sebastian i wsp. przeanalizowali 159 różnych diet naszych przodków z czasów prehistorycznych [22]. Wykazano, że znaczna większość tych diet dostarczała więcej związków zasadowych niż kwaśnych (endogenne wytwarzanie kwasów 88±82 meq/dzień).
Wytwarzanie energii
Proces wytwarzania energii w mitochondriach jest związany z oksydacyjną fosforylacją, w wyniku której powstaje ATP. Proces ten zależy od gradientu protonów pomiędzy macierzą mitochondriów a cytoplazmą komórki. W przypadku zakwaszenia jony wodorowe są absorbowane przez komórkę i wymieniane na jony potasowe. W związku z tym stężenie jonów H+ w cytoplazmie się zwiększa, a gradient protonowy zmniejsza. W wyniku tego procesu dochodzi do upośledzenia wytwarzania energii w komórce [6]. Podobne zjawisko ma miejsce w przypadku zmniejszenia przenikania protonów przez błonę mitochondriów, w wyniku czego gradient protonowy maleje i wytwarzanie energii jest mniejsze. Może być to przyczyną otyłości opornej na leczenie dietetyczne [9]. Berkemeyer przedstawiła w 2009 roku hipotezę, w której opisała wielokierunkowe działanie kwasicy utajonej. Zaburzenia te prowadzą do zmniejszonego wydzielania hormonów tarczycy i w konsekwencji insulinopodobnego czynnika wzrostu 1 (IGF1 – insulin like growth factor) oraz hormonu wzrostu, obniżonego wytwarzania energii w mitochondriach, a także do katabolizmu białek. Konsekwencją tych zaburzeń są: obniżona termogeneza, mniejsza kurczliwość serca, kwasica mleczanowa oraz aktywacja wolnych rodników. Następstwami zdrowotnymi kwasicy utajonej mogą być: otyłość, zaburzenia układu krążenia, przedwczesne starzenie oraz spowolnienie procesów anabolicznych [4]. Abramowitz i wsp. [1] przedstawili wyniki badań przeprowadzonych u 2714 zdrowych dorosłych w wieku 20–49 lat. Wykazano, że niższe stężenie wodorowęglanów w surowicy krwi (ale w normie) oraz zwiększenie luki anionowej związane jest z obniżoną zdolnością do wysiłku aktywującego układ sercowo-oddechowy (cardiorespiratory fitness). Przedstawione dane sugerują, że osoby aktywne fizycznie mogą odnieść wymierne korzyści z przyjmowania związków alkalicznych oraz diety bogatej w warzywa i owoce.
Zakwaszenie a kości
Długotrwałe zakwaszenie prowadzi do powolnego, ale systematycznego zaniku masy kostnej. W skład kości wchodzą przede wszystkim związki o charakterze zasadowym, jak np. różnorodne sole wapnia, które są współodpowiedzialne za utrzymanie równowagi kwasowo-zasadowej w organizmie. Rola kości w tym złożonym systemie nie jest rolą pierwszorzędną. Niemniej jednak przy długotrwałym zakwaszeniu włączają się one w walkę o przywrócenie równowagi kwasowo-zasadowej, próbując zbuforować nadwyżkę kwaśnych jonów H+ [18]. Wykazano, że kwaśne środowisko powoduje aktywację osteoklastów i uwalnianie z kości ich „zasadowych” elementów budulcowych, takich jak K+, Na+, Ca2+. Dzieje się tak nie tylko w wyniku procesów fizykochemicznych, ale także oddziaływania na kości hormonu przytarczyc, 1,25-dihydroxycholecalcyferolu oraz ligandu aktywatora receptora jądrowego czynnika κB (RANK – receptor activator of nuclear factor kappa-B ligand) [3, 5]. Przewlekłe zakwaszenie prowadzi do utraty jonów wapnia z moczem, zmniejszonej gęstości kości oraz zwiększonego ryzyka złamań kości (tzw. złamania zmęczeniowe). Interesujące, że mimo stałej utraty ważnych dla organizmu jonów nie dochodzi do kompensacyjnego wzrostu wchłaniania tych substancji z przewodu pokarmowego. Ponadto zakwaszenie prowadzi do zwiększonego wydalania z moczem hydroksyproliny, N- telopeptydów oraz detoksypyridinoliny. Wyżej opisany proces zaniku masy kostnej jest nieuniknionym skutkiem długotrwałego zakwaszenia, na które ma wpływ odpowiednia dieta. Wyniki niektórych badań klinicznych potwierdziły skuteczność suplementacji związków zasadowych zawierających potas (cytrynian potasu) w ograniczeniu procesu resorpcji kości [15, 16].
Zakwaszenie a utrata masy mięśniowej
Proces amoniogenezy w nerkach jest jednym z głównych mechanizmów regeneracji wodorowęglanów. W procesie niezbędna jest glutamina, która przekształca się w amoniak (NH3) będący źródłem jonu amonowego oraz kwas glutaminowy. Z kolei glutamina pobierana jest z tkanki mięśniowej. Dlatego zakwaszenie powoduje zanik mięśni.
W zakwaszonym organizmie dochodzi ponadto do zmniejszenia wytwarzania albuminy, która ma bezpośredni związek z ujemnym bilansem azotowym, który z kolei jest bezpośrednim skutkiem zakwaszenia. Fakt ten jest poparty badaniami populacji amerykańskiej, u której zauważono w surowicy jednoznaczną zależność między niskim stężeniem wodorowęglanów a niską zawartością albumin [7]. Związane jest to z mechanizmem kompensującym zakwaszenie. Niskie stężenie albumin w surowicy wydaje się zwiększać dostępność azotu do tworzenia amoniaku, a tym samym również do ostatecznego wydalania kwaśnego NH4+ z organizmu. Tę hipotezę potwierdza fakt, że alkalizacja prowadzi do zwiększenia zawartości albumin w surowicy i przyczynia się do dodatniego bilansu azotowego, który niezbędny jest do przyrostu masy mięśniowej. Tym samym zakwaszenie wydaje się odgrywać istotną rolę w hipoalbuminemii [24].
Czy rutynowo należy podawać związki zasadowe
Oczywiste jest, że zasadowica – podobnie jak kwasica – jest jednostką chorobową wymagającą leczenia. Z drugiej strony, jeżeli kwasica eubikarbonatemiczna szkodliwie wpływa na organizm, to naturalne wydaje się pytanie, jaki jest wpływ na funkcje organizmu eubikarbonatemicznej zasadowicy. Badania in vitro potwierdzają, że alkaloza metaboliczna zapobiega utracie gęstości kości, nie tylko poprzez zahamowanie uwalniania wapnia z kości, ale również dzięki hamowaniu czynności osteoklastów przy jednoczesnej aktywacji budujących kości osteoblastów. Mechanizm ten zaobserwowano już przy minimalnym poziomie alkalizacji. Stopień zasadowicy bezpośrednio koreluje z ilością wapnia wydalanego przez nerki, co oznacza, że im większa jest alkaloza, tym mniej organizm traci wapnia, a więc tym więcej ma on surowca do budowy zdrowych i mocnych kości. Głównym elementem w walce z osteoporozą jest stosunek resorpcji kości do ich budowy. A zatem jeżeli dzięki alkalizacji możliwe jest przesunięcie tej zależności na korzyść budowy kości, to możliwe jest nie tylko zatrzymanie procesu osteoporozy, ale także w pewnym stopniu jego odwrócenie. Jednakże autorzy ostatnio opublikowanej pracy przeglądowej [8] poświęconej temu zagadnieniu nie znaleźli jednoznacznych dowodów na korzystny wpływ alkalizacji na kości. Na pewno konieczne są dalsze badania, aby ten spór rozstrzygnąć. Interesującym problemem jest zawartość w diecie białka, które z jednej strony jest kwasotwórcze, a z drugiej może mieć pozytywny wpływ na metabolizm kości [8]. Zwracając uwagę na poszczególne elementy diety, nie można oprzeć się wrażeniu, że to właśnie dostarczanie organizmowi białka odgrywa jedną z głównych ról w budowie zarówno kości, jak i mięśni. Nasi przodkowie z epoki kamienia spożywali ok. 250 g białka dziennie. Średnie dzienne spożycie białka przez typowego Amerykanina wynosi niecałe 100 g. A to właśnie aminokwasy powstałe w wyniku proteinolizy są niezbędne w procesie budowania kości. Wyniki badań na zwierzętach są jednoznaczne. Dostarczając organizmowi niezbędne aminokwasy, zaobserwowano polepszenie się jakości kości. U ludzi zaobserwowano wzrost stężenia IGF-1, który pozytywnie wpływa na ich przyrost [23]. Dieta wysokoproteinowa powoduje wzrost stężenia IGF-1 we krwi [2]. Stosując ją, należy tak dobierać różne składniki, żeby uniknąć zakwaszenia organizmu, które pobudza katabolizm. Tłumaczy to rozbieżności w wynikach badań rozpatrujących wpływ diety wysokoproteinowej na gęstość kości. W zależności od tego, czy dieta prowadzi do zakwaszenia, czy do lekkiej alkalozy, ma ona pozytywny wpływ nie tylko na budowę, ale także na jakość kości. W tym miejscu należy również wspomnieć o tym, że nie zawsze wzrost spożycia protein prowadzi bezpośrednio do polepszenia anabolicznej przemiany materii. W metabolizmie kości bardzo ważna jest równowaga pomiędzy anabolicznymi właściwościami białka oraz katabolicznymi kwasów. Dlatego wzrost spożycia białka, np. z 40 do 110 g/dzień, może mieć efekt anaboliczny netto. Z kolei zwiększenie przyjmowania białka od 80 do 150 g/dzień może działać katabolicznie, z powodu zakwaszającego wpływu tak dużej ilości białka na kości. Problem jest bardzo złożony i wskazuje na konieczność stosowania zindywidualizowanej diety [21].
Ocena stopnia zakwaszenia organizmu
Jak już wspomniano, ocena stopnia zakwaszenia organizmu jest trudna, potrzebne są bowiem badania biochemiczne krwi oraz moczu, w których ocenia się stężenie oraz dobowe wydalanie jonów. Na tej podstawie oblicza się eliminację kwasów, lukę anionową itp. Dopiero analiza całej konstelacji wyników daje nam wgląd w równowagę kwasowo-zasadową człowieka. Szczegóły dotyczące przeprowadzenia tych badań oraz ich interpretacji przekraczają zakres tego opracowania i są szczegółowo opisane w aktualnych podręcznikach [10, 12]. W warunkach ambulatoryjnych można przeprowadzić wprawdzie orientacyjną, ale bardzo prostą ocenę zakwaszenia organizmu na podstawie kilkakrotnego oznaczenia pH moczu w ciągu doby. Dobowa krzywa pH moczu u zdrowego człowieka układa się w charakterystyczny zygzak [17]. Przy analizie wyników najważniejszy jest przebieg krzywej, a nie wartości pH, ponieważ te każdego dnia mogą być inne, w zależności od spożywanych potraw.
Właściwości farmakologiczne NaHCO3
NaHCO3 jest słonym proszkiem, dobrze rozpuszczalnym w wodzie. W temperaturze ponad 50°C ulega rozkładowi, uwalniając CO2, H2O and Na2CO3, dlatego w przypadku przyjmowania proszku należy go rozpuszczać w wodzie lub innym płynie o obojętnym charakterze w temperaturze pokojowej. W żołądku NaHCO3 gwałtownie reaguje z kwasem solnym, tworząc NaCl, CO2 i H2O [13]; nadmiar wodorowęglanu sodu jest absorbowany w jelicie cienkim. W wyniku neutralizacji jonów HCO3- w żołądku dochodzi do regeneracji jonów HCO3- (jeden jon HCO3- na jeden jon H+ użyty do reakcji w żołądku). Nadmiar HCO3-, jest eliminowany przez nerki, a dwutlenek węgla przez płuca.W lecznictwie i przemyśle spożywczym substancja ta jest stosowana od wielu lat. NaHCO3 stosuje się w postaci roztworu podawanego pozajelitowo (lek ten opisany jest szczegółowo w innych opracowaniach) oraz jako substancję stałą w postaci proszku oraz tabletek i kapsułek (niedostępne w Polsce). Tolerancja oraz współpraca osób przyjmujących wodorowęglan sodu zależy od jego formy galenowej. Tabletki i kapsułki są lepiej tolerowane, dlatego łatwiej w przypadku tych postaci farmaceutycznych kontrolować dawkowanie. Niektórzy producenci dodają także substancje smakowe do tabletek. Preparaty wodorowęglanu sodu są dostępne w Polsce jako suplementy diety lub jako substancja farmakopealna używana w aptekach przy wytwarzaniu leków recepturowych. Wodorowęglan sodu zmienia pH w żołądku i drogach moczowych, co może wpływać na wchłanianie oraz wydalanie różnych substancji (leków, suplementów diety). Zasadniczo, aby uniknąć interakcji w fazie farmaceutycznej (reakcja chemiczna z zasadą w żołądku), ważne jest, aby innych leków nie zażywać jednocześnie, a najlepiej w odstępie 1–2 godzin przed przyjęciem lub po [13]. Podczas stosowania NaHCO3
praktycznie nie obserwuje się działań niepożądanych. Czasem mogą wystąpić nudności, wzdęcia, bóle brzucha. W przypadku korekty kwasicy eubikarbonatemicznej zaleca się przyjmowanie 2–3 g (24–36 mEq) NaHCO3 dziennie najlepiej w 2–3 dawkach podzielonych.
Bibliografia:
Abramowitz M.K., Hostetter T.H., Melamed M.L., Lower serum bicarbonate and a higher anion gap are associated with lower cardiorespiratory fitness in young adults. Kidney International, 2012; 81, 1033–1042.
Allen N.E., Appleby P.N., Davey G.K., Kaaks R., Rinaldi S., Key T.J., The associations of diet with serum insulin-like growth factor I and its main binding proteins in 292 women meat-eaters, vegetarians and vegans. Cancer Epidemiology Biomarkers and Prevention, 2002; 11, 1441–1448.
Arnett T.R., Extracellular pH regulates bone cell function. Journal Nutrition, 2008; 138, 415S–418S.
Berkemeyer S., Acid-base balance and weight gain: are there crucial links via protein and organic acids in understanding obesity? Medical Hypotheses, 2009; 73, 347–356.
Bushinsky D.A., Smith S.B., Gavrilov K.L., Gavrilov L.F., Li J., Levi-Setti R., Chronic acidosis-induced alteration in bone bicarbonate and phosphate. American Journal Physiology Renal Physiology, 2003; 285, F532–539.
Ciechanowski K., Dializować czy alkalizować. To dialyze or to alkalyze? Forum Nefrologiczne 2012; 5, 347–350.
Eustace J.A., Astor B., Muntner P.M., Ikizler T.A., Coresh J., Prevalence of acidosis and inflammation and their association with low serum albumin in chronic kidney disease. Kidney Intertantional, 2004; 65, 1031–1040.
Hanley D.A., Whiting S.J., Does a high dietary Acid content cause bone loss, and can bone loss be prevented with an alkaline diet? J Clinical Densitometry, 2013; 16, 420–425.
Harper M.E., Dent R., Monemdjou S., Bézaire V., Van Wyck L., Wells G., Kavaslar G.N., Gauthier A., Tesson F., McPherson R., Decreased mitochondrial proton leak and reduced expression of uncoupling protein 3 in skeletal muscle of obese diet-resistant women. Diabetes, 2002; 51, 2459–2466.
Kokot F., Franek E., Zaburzenia gospodarki wodno-elektrolitowej i kwasowo-zasadowej. PZWL, Warszawa, 2013.
Kokot F., Hyla-Klekot L., Łoniewski I., Kwasica nieoddechowa – niedoceniony element leczenia przewlekłej choroby nerek. Metabolic acidosis – an undervalued therapeutic target in patients with chronic kidney disease. Nefrologia i Dializoterapia Polska, 2012; 16, 134–137.
Krapf R., Seldin D.W., Alpern R.J. Clinical Syndromes of Metabolic Acidosis. (W:) Alpern RJ, Caplan MJ, Moe OW, (red.) Seldin and Giebisch’s The Kidney, Physiology and Pathopysiology. fifth ed. Elsevier, Amsterdam, Boston, Heidelberg, Londyn, Nowy York, Oxford, Paryż, San Diego, San Francisco, Singapur, Dydney, Tokio: 2013; 2041–111.
Łoniewski I., Wesson D.E., Bicarbonate therapy for prevention of chronic kidney disease progression. Kidney International, 2014; 85, 529–535.
Man S.O. External Balance of Electrolytes and Acids and Alkali. (W:) Alpern R.J., Caplan M.J., Moe OW, (red.) Seldin and Giebisch’s The Kidney, Physiology and Pathopysiology. fifth ed. Elsevier, Amsterdam, Boston, Heidelberg, Londyn, Nowy York, Oxford, Paryż, San Diego, San Francisco, Singapur, Dydney, Tokio, 2013; 310.
Marangella M., Di Stefano M., Casalis S., Berutti S., D’Amelio P., Isaia G.C., Effects of potassium citrate supplementation on bone metabolism. Calcified Tissue International, 2004; 74, 330–335.
Maurer M., Riesen W., Muser J., Hulter H.N., Krapf R., Neutralization of Western diet inhibits bone resorption independently of K intake and reduces cortisol secretion in humans. American Journal Physiology Renal Physiology, 2003; 284, F32–40.
Misera A., Łoniewski I., Furgał W., The significance of dietary sodium bicarbonate (NaHCO3) supplementation in athletes and physically active healthy subjects. Polish Journal of Sports Medicine 2014; 30, 1–12.
Mitch W.E., Metabolic and clinical consequences of metabolic acidosis. Journal Nephrology, 2006; 19 Suppl 9, S70–75.
Rennke H.G., Denker B.M., Renal pathophysiology. Lippincott Williams & Wilkins, Baltimore, 2010.
Rutkowski B., Ciechanowski K., Rola alkalizacji w nefroprotekcji – nowe spojrzenie na stary problem. The role of alkalization in nephroprotection – new look on the old problem. Forum Nefrologiczne, 2012; 3, 265–271.
Sebastian A, Frasseto L.A., Morris R.C. jr. The acid-base effect of the contemporary western diet: an evolutionary perspective. (W:) Alpern R.J., Hebert S.C. (red.) Seldin and Giebisch’s The Kidney, Physiology and Patophysiology, fourth ed. Elsevier, Amsterdam, Boston, Heidelberg, Londyn, Nowy York, Oxford, Paryż, San Diego, San Francisco, Singapur, Dydney, Tokio; 2008, 1635.
Sebastian A., Frassetto L.A., Sellmeyer D.E., Merriam R.L., Morris R.C. Jr., Estimation of the net acid load of the diet of ancestral preagricultural Homo sapiens and their hominid ancestors. American Journal of Clinical Nutrition, 2002; 76, 1308–1316.
Vatanparast H., Baxter-Jones A., Faulkner R.A., Bailey D.A., Whiting S.J., Positive effects of vegetable and fruit consumption and calcium intake on bone mineral accrual in boys during growth from childhood to adolescence: the University of Saskatchewan Pediatric Bone Mineral Accrual Study. American Journal of Clinical Nutrition, 2005; 82, 700–706.
Verove C., Maisonneuve N., El Azouzi A., Boldron A., Azar R., Effect of the correction of metabolic acidosis on nutritional status in elderly patients with chronic renal failure. Journal Renal Nutrition, 2002; 12, 224–228.
Czytaj więcej
Sernik z pieczonej dyni i śliwek z migdałami to świetna propozycja na deser pomagający zwalczyć jesienną chandrę.
Składniki (na foremkę o średnicy ok. 28 cm):
1 kg sera białego (gotowy z wiaderka lub zmielony 3 razy)
500 g dyni hokkaido
500 g śliwek
6 jajek
400 ml śmietany kremówki
1 i 1/2 szklanki cukru trzcinowego
100 g masła
100 g migdałów mielonych BackMit
130 g ciastek czekoladowych
100 g czekolady gorzkiej
1 łyżeczka cynamonu
2 łyżki cukru z wanilią
1/2 łyżeczki soli
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Do ozdoby: figi, bezy.
Przygotowanie:
1. Dynię kroimy w kostkę i przekładamy do naczynia żaroodpornego.
2. Śliwki myjemy, przekrawamy na pół, wyciągamy pestki i wkładamy do foremki żaroodpornej.
3. Piekarnik rozgrzewamy do temp. 160°C, pieczemy dynię i śliwki z termoobiegiem przez ok. 20 minut.
4. Ciastka rozdrabniamy w mikserze lub przełożone do woreczka rozgniatamy wałkiem do ciasta.
5. Masło roztapiamy i studzimy.
6. Przesypujemy do miski ciastka, migdały mielone, masło i 2 jajka. Całość mieszamy, wykładamy, jako spód do foremki wyłożonej papierem do pieczenia i ugniatamy.
7. Ostudzoną dynię przekładamy do blendera, dodajemy 2 jajka, 200 ml śmietany i miksujemy. Dodajemy 1/2 kg sera, 1 łyżkę cukru z wanilią, cynamon, 3/4 szklanki cukru, szczyptę soli. Całość miksujemy do połączenia się składników. Wykładamy na ciemny spód, tworząc drugą warstwę.
8. 350 g upieczonych śliwek miksujemy wraz z 2 jajkami, 200 ml śmietany. Dodajemy 1/2 kg sera, 1 łyżkę cukru z wanilią, 3/4 szklanki cukru, szczyptę soli. Całość miksujemy do połączenia się składników. Wykładamy na ser z dynią, tworząc trzecią warstwę.
9. Ciasto wkładamy do nagrzanego do 180°C piekarnika i pieczemy ok. 60 minut lub do suchego patyczka. Ciasto studzimy w uchylonym lekko piekarniku, najlepiej przez noc.
10. 150 g upieczonych śliwek miksujemy wraz z rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladą. Wylewamy polewę na sernik. Odstawiamy do stwardnienia.
Smacznego!
VOG Polska Sp. z o.o.
ul.Przemysłowa 8
96-100 Skierniewice
www.vog.pl
fot. VOG Polska Sp. z o.o.
Czytaj więcej
Podczas nadchodzącej Konferencji poruszone zostaną kwestie jakości i bezpieczeństwa suplementów diety, zastosowania probiotyków i medycznej marihuany w schorzeniach różnego typu, poznamy aktualne doniesienia na temat znakowania opakowań suplementów diety oraz zmierzymy się z problemem interakcji suplementów diety z żywnością. Zaproszeni Goście w swoich wystąpieniach przedstawią najnowsze wyniki badań, zastosowania suplementów w profilaktyce oraz leczeniu schorzeń różnego typu.
Konferencja zakończona zostanie dyskusją, gdzie Przedsiębiorcy oraz Specjaliści z dziedziny suplementów diety wymienią się poglądami i zmierzą z aktualnymi problemami zgłaszanymi przez sektor usługodawców i producentów suplementów diety. Do udziału w debacie i zabranie głosu zachęcamy również Państwa.
Wśród zaproszonych Ekspertów są m.in.:
Barbara Jaworska-Łuczak
Wiceprezes ds. Produktów Biobójczych, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych,
Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych
prof. zw. dr hab. n. farm. Anna Malm
Dziekan Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie
prof. dr hab. Bożena Waszkiewicz-Robak
Państwowa Wyższa Szkoła Informatyki i Przedsiębiorczości w Łomży
Ewa Jankowska
Prezes Zarządu Polskiego Związku Producentów Leków bez Recepty PASMI
Irena Rej
Prezes Izby Gospodarczej "Farmacja Polska"
prof. dr hab. n. med. Andrzej Wojtyła
Senator RP IX Kadencji, były Główny Inspektor Sanitarny
Jolanta Bilińska
Prezydent The International Alliance of Patients Organizations (IAPO)
Konferencja zakończona zostanie dyskusją, gdzie Przedsiębiorcy oraz Specjaliści z dziedziny suplementów diety wymienią się poglądami i zmierzą z aktualnymi problemami zgłaszanymi przez sektor usługodawców i producentów suplementów diety. Do udziału w debacie i zabranie głosu zachęcamy również Państwa.
Wśród zaproszonych Ekspertów są m.in.:
Barbara Jaworska-Łuczak
Wiceprezes ds. Produktów Biobójczych, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych,
Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych
prof. zw. dr hab. n. farm. Anna Malm
Dziekan Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie
prof. dr hab. Bożena Waszkiewicz-Robak
Państwowa Wyższa Szkoła Informatyki i Przedsiębiorczości w Łomży
Ewa Jankowska
Prezes Zarządu Polskiego Związku Producentów Leków bez Recepty PASMI
Irena Rej
Prezes Izby Gospodarczej "Farmacja Polska"
prof. dr hab. n. med. Andrzej Wojtyła
Senator RP IX Kadencji, były Główny Inspektor Sanitarny
Jolanta Bilińska
Prezydent The International Alliance of Patients Organizations (IAPO)
Inauguracja Forum odbędzie się w dniu 16 listopada br. o godzinie 15:00
w Centrum Bankowo-Finansowym „Nowy Świat” w Warszawie (ul. Nowy Świat 6/12).
www.forum.suplementy-diety.edu.pl
Czytaj więcej
Według badań z 2016 roku Polacy są już w pierwszej piątce najbardziej otyłych narodów w Europie. Już co piąte dziecko w Polsce ma problem z nadmierną masą ciała. Statystyki biją na alarm i trzeba za wszelką cenę odwrócić niekorzystny trend. Zbędne kilogramy nie tylko wpływają na nasze samopoczucie i relacje z innymi ludźmi. Często wyznaczają granice zawodowej i towarzyskiej aktywności. Przede wszystkim jednak niekorzystnie rzutują na zdrowie.
-Redukcja zbędnych kilogramów, zwłaszcza brzusznej tkanki tłuszczowej, przynosi wymierne korzyści. Zmniejsza problemy ze zdrowiem i ryzyko wielu chorób. Każde 5 kilogramów mniej to większe korzyści zdrowotne – mówi prof. dr hab. n. biol. Jadwiga Charzewska.
Taki argument powinien być silną motywacją do odchudzania. Trzeba jednak zachować obiektywizm oceny, o który niełatwo w czasach, kiedy mocno promowany jest bardzo szczupły wygląd. Warto zacząć od ustalenia, czy rzeczywiście zaliczamy się do osób otyłych.
Już otyłość czy „tylko” nadwaga?
Są dwa proste sposoby, by odpowiedzieć na to pytanie. Można obliczyć wskaźnik masy ciała (ang. Body Mass Index, BMI), który określa stan odżywienia. BMI nie jest wprawdzie wskaźnikiem idealnym, ale pomaga przy ogólnej ocenie. Wystarczy wykonać zadanie matematyczne, dzieląc masę ciała w kilogramach
przez wzrost w metrach podniesiony do kwadratu. O nadwadze mówimy wówczas, gdy wynik przekracza 25,0. Jeśli przekroczy wartość równą lub powyżej 30.0 – mamy do czynienia z otyłością. Drugim sposobem jest pomiar obwodu talii, który określa rodzaj otyłości i związane z nim ryzyko powikłań.
– Obwód talii jest pośrednim wskaźnikiem ilości tkanki tłuszczowej nagromadzonej w jamie brzusznej i pozwala sprawdzić, czy masz otyłość brzuszną, tak zwaną wisceralną czy androidalną, popularnie określaną też jako typ „jabłko”. Właśnie z tym typem otyłości wiążą się groźne zaburzenia metaboliczne, takie jak cukrzyca typu 2, hiperlipidemia, stłuszczenie wątroby. U kobiet ryzyko takie występuje wówczas, gdy obwód talii przekracza 80 cm. W przypadku mężczyzn niepokojący jest obwód 88 cm i więcej – tłumaczy profesor Longina Kłosiewicz Latoszek z Instytutu Żywności i Żywienia.
Z niewielką nadwagą można spróbować poradzić sobie na własną rękę. Większa dyscyplina dotycząca jedzenia – mniejsze, a częstsze i urozmaicone posiłki, wyeliminowanie słodyczy i białego pieczywa, zastąpienie soków i napojów gazowanych wodą, dużo warzyw – powinna stopniowo przynieść pożądane efekty. Zwłaszcza, jeśli połączymy ją z aktywnością fizyczną, spacerami, ruchem. W każdym innym przypadku warto zasięgnąć rady lekarza dietetyka, a niekiedy również psychologa
Metoda pustej szafki
Przybieraniu na wadze sprzyjają niezdrowe nawyki żywieniowe. Żyjemy w pośpiechu, nie mamy na co dzień wystarczająco dużo czasu, by gotować, więc ułatwiamy sobie życie, wybierając gotowe produkty. Podjadamy pomiędzy posiłkami, sięgając po rozmaite wysoko przetworzone i kaloryczne przekąski. U większości otyłych osób właśnie one dostarczają nawet połowę spożywanej energii.
U dzieci średnio jest to nawet około 500 kcal dziennie zjadanych w postaci przekąsek. Ale przekąski nie muszą być złe, jeśli są właściwie wybrane, mogą uzupełnić dietę w brakujące składniki odżywcze pod warunkiem ze mają odpowiednią gęstość odżywczą, to znaczy ze dostarczają nie tylko „pustych kalorii” ale także witaminy, minerały czy błonnik – mówi prof. Jadwiga Charzewska.
Kiedy nachodzi nas chęć, by coś zjeść, warto sięgnąć na przykład po świeże lub suszone warzywa, owoce, jogurt naturalny. Sprzymierzeńcem w odchudzaniu jest pusta domowa szafka, w której zwykle przechowujemy coś słodkiego. Najwięcej zależy więc od nas samych i od siły wewnętrznej decyzji, by zmienić we własnym życiu coś na lepsze, a niektóre sklepowe alejki po prostu… omijać szerokim łukiem.
Nie można zapomnieć o aktywności fizycznej, która wspomaga korzyści uzyskane za pomocą diety, zapewnia właściwe proporcje między tkanką tłuszczową i tkanką mięśniową, wzmacnia kości i zapewnia człowiekowi optymalną wydolność i sprawność fizyczną i umysłową – dodaje prof. Charzewska.
Instytutu Żywności i Żywienia, działający od ponad 50 lat, odpowiada m.in. za opracowywanie i publikowanie norm żywienia dla populacji polskiej oraz tabel składu i wartości odżywczej produktów. Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej., bazując na działalności IŻŻ oraz czerpiąc z doświadczenia i nowoczesnych narzędzi, wypracowanych w dotychczas realizowanych programach, NCEŻ jest wiarygodnym, sprawdzonym i przede wszystkim łatwo dostępnym źródłem wiedzy dla każdego Polaka
Czytaj więcej
Kawa, dla wielu z nas jest nieodłącznym elementem śniadania, czy też obowiązkowym dodatkiem do słodkiego deseru. Na jej spożycie wpływa m.in. pora dnia, a nawet samopoczucie. Z piciem kawy związane są także pewne przyzwyczajenia i upodobania. Marka Czas na Herbatę postanowiła sprawdzić, czym kierują się Polacy podczas wyboru kawy oraz w jakich okolicznościach ją spożywają.
Mielona, ziarnista, czy rozpuszczalna?
Jeszcze kilka lat temu możliwości wyboru ulubionej kawy były ograniczone. Dziś sklepowe półki oferują różnorodny asortyment m.in.: kawy rozpuszczalne, mielone, ziarniste, kawy instant i wiele innych. Mnogość dostępnych na rynku produktów powoduje, że dokonanie zakupu staje się nie lada wyzwaniem. Które kawy cieszą się największą popularnością wśród Polaków? Według badań przeprowadzonych
w sklepach „Czas na Herbatę” kawę mieloną wybiera większość ankietowanych (44%). Kolejne miejsca zajmuje kawa ziarnista oraz rozpuszczalna (odpowiednio 30% i 26%). Zdania badanych odnośnie kaw smakowych także były podzielone. Równo 50% respondentów stwierdziło, że spożywa tego typu kawy. Z kolei druga połowa, na to pytanie odpowiedziała przecząco. W podjęciu ostatecznego wyboru pomagają nam głównie indywidualne upodobania smakowe – takiej odpowiedzi udzieliło 58% ankietowanych. Pozostali kierują się ceną – 25% oraz marką – 17%.
Sposób podania ma znaczenie
Picie i przygotowanie kawy, dla wielu jest swoistym zwyczajem. Często wiążą się z nim określone przyzwyczajenia, jak chociażby raczenie się nią wprost z ulubionego naczynia. Według przeprowadzonych ankiet, większość respondentów wybiera kubek (44%). Nieco mniej popularna jest filiżanka (38%) szklanka (14%), oraz kubek termiczny (4%). Wyniki ankiet wskazują również na istotę dodatków do kawy. Najbardziej powszechna jest wersja z mlekiem, którą spożywa 37% ankietowanych, 18% to miłośnicy małej czarnej, z kolei 16% dodaje do kawy biały cukier. Ponadto mniej liczne grupy respondentów wskazywały na takie produkty jak: cukier brązowy, miód, słodzik czy syropy smakowe.
Jak kawa działa na Polaków?
Dla wielu z nas wypicie filiżanki ulubionej kawy przynosi różne korzyści. Okazuje się, że 3% respondentów kawa pomaga przezwyciężyć ból głowy, 10% sięga po nią, by podwyższyć ciśnienie, a 12% spożywa ją w celu pobudzenia w trakcie dnia. Większość pije jednak kawę dla jej wyjątkowego smaku (32%) oraz uważa ją za ranny zastrzyk energii (24%). Z kolei 19% ankietowanych raczy się nią z przyzwyczajenia.
Czytaj więcej
Jak wynika z badania[1] przeprowadzonego w ramach kampanii „Warzywa i owoce – na szczęście!”, Polacy mają wiele sposobów na czerpanie zadowolenia z życia. Najczęściej wymieniane to relaks i wspólne chwile z rodziną – wskazywane przez 45% respondentów. Ankietowani doceniają również czas spędzany z przyjaciółmi (36%) oraz przebywanie na świeżym powietrzu (31%). Cieszy ich także oglądanie ulubionych filmów czy słuchanie ulubionej muzyki. Jedną z metod na odczuwanie szczęścia jest też, zdaniem mieszkańców naszego kraju, unikanie stresu.
- Ważne, że zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, jak niekorzystny wpływ na nasze życie ma stres. Jego negatywnym skutkiem, niejedynym oczywiście, jest zmęczenie, które – zgodnie z Diagnozą Społeczną z 2015 roku – kilka razy w tygodniu odczuwa ponad połowa Polaków! Niestety, osoby zmęczone odpoczywają zazwyczaj w sposób bierny, a nie aktywny, chętniej też sięgają po słodycze
i kawę. Udowodniono, że ze stresem i zmęczeniem lepiej radzą sobie osoby uprawiające sporty – mówi socjolog Barbara Leszczyńska, ekspert kampanii „Warzywa i owoce – na szczęście!”.
Tymczasem, jak pokazuje badanie zrealizowane na potrzeby kampanii, sport i ćwiczenia jako sposób na odczuwanie szczęścia wybiera zaledwie 12% respondentów!
- Naukowcy dawno już potwierdzili związek między aktywnością fizyczną a czerpaniem radości z życia. Dzięki endorfinom, uwalnianym podczas ruchu, czujemy przypływ energii, sił witalnych, mamy poczucie mocy i sprawczości. Ruch też zmniejsza poziom napięcia i stresu oraz obniża ryzyko depresji. Nawet jeśli nie jesteś typem sportowca, spróbuj jednak czasem zwalczyć w sobie lenia i podjąć wysiłek fizyczny. Nie musisz wcale katować się codziennie na siłowni czy poddawać morderczym treningom w fitness klubie
– zapewnia psycholog Adriana Klos, ekspert kampanii „Warzywa i owoce – na szczęście!”.
Szczególnie o tej porze roku zdarza nam się doświadczać uczucia rozdrażnienia, apatii czy chandry. Niejednokrotnie jemy wtedy „coś słodkiego”, aby szybko poprawić sobie humor. Warto jednak zamienić słodycze na warzywa i owoce – taki sposób na lepsze samopoczucie wybiera ¼ ankietowanych.
- Sięganie po „coś słodkiego” jest bardzo złudne i w dłuższej perspektywie nie pomoże na spadek nastroju. Możemy jednak słodkości „uzdrowić” i wykorzystać do ich przygotowania polskie warzywa lub owoce, traktując jedną z zalecanych dziennych porcji tych produktów deserowo – proponuje Magdalena Jarzynka-Jendrzejewska, specjalistka ds. żywienia, ekspert kampanii. – Z owocami sprawa jest oczywista, bo są naturalnie słodkie i od lat wykorzystywane jako składnik deserów. Okazuje się jednak, że warzywa również mogą być świetną ich bazą, gdyż zawierają niemałe ilości cukrów, zwłaszcza te korzeniowe czy strączkowe. Brownie z buraka? Czemu nie! Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia – przekonuje.
Do przygotowania deserów, oprócz buraka, świetnie nadaje się też marchewka, z której można zrobić nie tylko ciasto marchewkowe, ale i smaczne babeczki. Doskonałym składnikiem jest również dynia, powszechnie używana w cukiernictwie, zarówno do ciast, ciasteczek, jak i puddingów czy musów. Podobnie można wykorzystać cukinię. Warzywa te, dodane do ciast sprawiają, że są one wilgotne, mniej tłuste oraz pozostają dłużej świeże. Szpinak z kolei nada ciastu niesamowity kolor i niepowtarzalny smak. Do ciasta można wykorzystać także bób, a z fasoli przygotować domowe trufle.
- Jakie mamy korzyści z zamiany tradycyjnych słodyczy na desery z warzyw i owoców? Przede wszystkim, w większości przypadków, mniejszą kaloryczność, a przy tym większą wartość odżywczą. Poza słodyczą dostarczą nam one witamin czy składników mineralnych, a nie tylko „pustych kilokalorii” z cukru
– podkreśla ekspert-dietetyk.
Ogólnopolska kampania informacyjno-edukacyjna „Warzywa i owoce – na szczęście!” sfinansowana jest ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw. Organizatorem kampanii jest Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych.
Więcej informacji o kampanii znajduje się na stronie internetowej oraz na profilu na Facebooku:
www.warzywaiowocenaszczescie.pl, www.facebook.com/warzywaiowocenaszczescie
Kontakt dla dziennikarzy:
Dominika Malik-Przybylska, ITBC Communication
e-mail: dominika_malik@itbc.pl
tel.: 22 250 49 19
[1] Badanie zrealizowane przez agencję badawczą Danae w marcu 2017 r., metodą wywiadu bezpośredniego wspomaganego komputerowo, na próbie N=1045, wśród Polaków w wieku powyżej 15. roku życia
Czytaj więcej
Aby to zmienić, regiony te postanowiły połączyć siły w skierowanej do Europejczyków kampanii informacyjnej. Celem kampanii jest przybliżenie zalet produktów pochodzących z ultraperyferyjnych regionów Unii Europejskiej (RUP) oraz zwiększenie świadomości europejskiego znaku jakości dla produktów pochodzących z tych obszarów.
Kampania jest współfinansowana ze środków Unii Europejskiej oraz trzech organizacji reprezentujących producentów bananów – UGPBAN (Gwadelupa i Martynika), GESBA (Madera) oraz ASPROCAN (Wyspy Kanaryjskie).
Celem wspólnych działań tych organizacji, zaplanowanych na lata 2017-2019, jest zwiększenie rozpoznawalności europejskiego znaku jakości dla regionów ultraperyferyjnych, który jest potwierdzeniem wysokiej klasy produktów pochodzących z tamtejszych upraw. Produktem promowanym w kampanii jest europejski banan pochodzący z ultraperyferyjnych regionów UE. Kampania informacyjna obejmie takie kraje jak: Hiszpania, Portugalia, Francja, Belgia, Niemcy oraz Polska.
Działania kampanii skoncentrowane są wokół oznaczenia, które zostało przygotowane przez Unię w celu identyfikacji spełniających europejskie standardy jakości produktów pochodzących z RUP oraz dla podkreślenia ich wartości. Nawiązując do tych wartości, hasło kampanii brzmi: „Znak jakości z zamorskich krajów zrodzony pod szczęśliwymi gwiazdami” („Outermost regions label – Born under lucky stars”).
Logo kampanii zostało umieszczone na sztandarowym miejscu historycznego trójmasztowca Le Marité – imponujących żaglach. Statek to swoisty symbol, ogniwo łączące wyspy z kontynentem europejskim. W latach 2017-2019 trójmasztowiec zawinie do 18 portów w sześciu krajach docelowych, w każdym pozostając przez tydzień. Poza możliwością podziwiania statku z zewnątrz, zwiedzający będą mieli okazję wejść na pokład i obejrzeć wystawę fotograficzną prezentującą różne produkty pochodzące z upraw na Gwadelupie, Martynice, Maderze i Wyspach Kanaryjskich. Tę samą wystawę będzie można obejrzeć w 2017 r. w stolicach sześciu krajów docelowych.
Program zakłada także realizację projektu edukacyjnego skierowanego do dzieci w wieku szkolnym z Europy kontynentalnej. Poprzez zabawę uczniowie dowiedzą się o ultraperyferyjnych regionach Unii Europejskiej i uprawianych tam bananach. Projekt pod hasłem „Narysuj mi ultraperyferyjny region [RUP]” zakłada również wymianę uczniów między Europą kontynentalną a jej zamorskimi terytoriami.
Organizacje planują także pojawić się na targach żywności w sześciu krajach docelowych.
Kampania wspierana będzie przez działania prasowe i PR, jak również regularne publikacje na stworzonej specjalnie stronie: www.exotictasteofeurope.eu i na Facebooku (“Exotic Taste of Europe”).
Regiony ultraperyferyjne i oznaczenie jakości produktów z nich pochodzących
Regiony ultraperyferyjne Unii Europejskiej (RUP)
Regiony ultraperyferyjne (RUP), mimo iż geograficznie oddalone od kontynentu europejskiego, są częścią Unii Europejskiej. Obecnie jest ich dziewięć: Gwadelupa, Martynika, Gujana Francuska, Majotta, Reunion i Saint-Martin (Francja), Azory i Madera (Portugalia) oraz Wyspy Kanaryjskie (Hiszpania). Zamieszkuje je 1% ludności Europy, a ich powierzchnia stanowi około 3% powierzchni UE. Regiony ultraperyferyjne są dla państw UK źródłem produktów rolnych, takich jak banany, pomidory i winogrona. Ich produkt krajowy brutto wynosi 66% średniej unijnej.
Regiony te podlegają normom i prawom obowiązującym w UE, zaś obywatele Unii Europejskiej mogą czerpać z ich potencjału i unikatowych zalet. Szczególne położenie geograficzne sprawia, że są one również strategicznym pomostem umożliwiającym rozwój stosunków gospodarczych.
Oznaczenie RUP
Oznaczenie RUP to ikona i symbol regionów ultraperyferyjnych Europy. Przedstawia ono słońce (żółte koło), morze (niebieska fala) i tradycję rolnictwa (zielona fala). Istnieją różne warianty oznaczenia produktów pochodzących z RUP, a każdy region ma swój własny kolor i wersję językową.
Produkty z regionów ultraperyferyjnych opatrzone takim znaczkiem to gwarancja wysokiej jakości produktu pochodzenia europejskiego. Można je znaleźć na przykład na bananach z Gwadelupy, Martyniki, Wysp Kanaryjskich i Madery. Banany z oznaczeniem RUP spełniają standardy UE dotyczące poszanowania środowiska, praw pracowników, reguł zrównoważonej produkcji oraz aspektów zdrowotnych. Są uprawiane tradycyjnymi metodami, z uwzględnieniem lokalnej bioróżnorodności, a ich pochodzenie można w 100% prześledzić. Dzięki temu spełniają współczesne wymagania konsumentów dotyczące zdrowego żywienia i zrównoważonej konsumpcji.
Oznaczenie RUP jest jedynym oficjalnym oznaczeniem pozwalającym na identyfikację wysokiej jakości produktów pochodzących z regionów ultraperyferyjnych UE. Jego celem jest również pomoc w zwiększeniu konkurencyjności tych produktów na rynku europejskim, zwłaszcza w odniesieniu do bananów pochodzących spoza Europy.
Jednocześnie oznaczenia RUP to docenienie produkcji lokalnej i zachęta dla lokalnych rolników do utrzymywania i podwyższania poziomu jakości wytwarzanych produktów.
Więcej informacji na: www.exotictasteofeurope.eu.
Czytaj więcej