Po co potrzebne jest nam białko?
Co sprawia, że białko ma tak duże znaczenie dla ludzkiego organizmu? Przede wszystkim w dużej mierze odpowiada ono za prawidłową rekonstrukcję tkanek naszego ciała. Rzecz jasna, dla człowieka niebezpieczna jest zarówno zbyt duża ilość białka w jadłospisie, jak i jego niedostateczna podaż – co koniecznie trzeba mieć na uwadze, komponując swoje posiłki. To, jak dużo białka potrzebuje nasz organizm, determinują rozmaite czynniki, dlatego tak ważna jest konsultacja ze specjalistą – lekarzem lub dietetykiem.
Białko: źródła i najlepsze produkty białkowe
W jakich produktach jest białko? Białko znajdziemy między innymi w jajach, które można przygotować na wiele różnych sposobów, urozmaicając sobie dzięki temu ich smak: jajko na twardo, jajecznica, jajko sadzone – to tylko przykłady. Jaja są modelowym przykładem źródła białka ze względu na układ aminokwasów, z których białka są zbudowane. Źródła białka to też mięsa, również dające szereg możliwości kulinarnych. Produktami bogatymi w białko są także owoce morza, coraz łatwiej dostępne w polskich sklepach i cenione ze względu na szereg innych właściwości. Za przykład mogą nam posłużyć chociażby popularne krewetki. Poszukując białka, warto zwrócić uwagę między innymi na dorsza i tuńczyka.
Jakie produkty roślinne zawierają białko?
Warto pamiętać, że białko znajdziemy nie tylko w produktach odzwierzęcych. Roślinne produkty zawierające białko to przede wszystkim strączki, czyli np. fasola, która jest bardzo znana w polskiej kuchni. Przy jej użyciu można bez problemu przygotować pyszne i pożywne dania: zupę fasolową czy fasolkę po bretońsku bądź też typową potrawę wigilijną – kapustę z fasolą. Zasobny w białko jest również bób. Po odpowiednim przygotowaniu można go dodawać do sałatek lub traktować jako przekąskę. W czym jeszcze znajduje się białko? Oczywiście w swojskim grochu, który w lokalnej kuchni również odgrywa ważną rolę. Z grochu przyrządzimy tradycyjną grochówkę lub możemy go dodać zamiast fasoli do kapusty wigilijnej. Na uwagę zasługuje pod tym względem również ciecierzyca, główny składnik hummusu, która szturmem zdobywa serca Polaków, ponieważ jej „kulinarna plastyczność” pozwala na przygotowanie wielu ciekawych potraw. Kolejnym strączkiem bogatym w białko jest soczewica. Należy jednak pamiętać o tym, by przed gotowaniem strączków namoczyć je i gotować później w świeżej wodzie.
W gronie produktów z białkiem nie może zabraknąć również osławionego już tofu, powszechnie wykorzystywanego w kuchni wegetariańskiej i wegańskiej. Tofu to po prostu twaróg produkowany przy użyciu mleka sojowego. W sklepach znajdziemy mnóstwo wariacji na temat tego wyrobu: tofu wędzone, marynowane lub wzbogacone o różne dodatki. Poszukując źródeł białka do swojej diety, dobrze jest wziąć pod uwagę także tempeh. Innym, nieco egzotycznym źródłem jest amarantus, który zdobywa coraz większą popularność w diecie Polaków. Dostarcza on białka w postaci pełnowartościowej – dzięki odpowiedniemu układowi aminokwasów egzogennych. Jest to cecha wyróżniająca amarantus na tle zbóż, a nawet stawiająca go ponad soją i mlekiem pod względem niezbędnych aminokwasów. Ekspandowany amarantus stanowi więc wartościowy dodatek w Musli OneDayMore: Musli Leciutkim, Musli Superfoods czy Musli Sportowców.
Białko znajdziemy oczywiście także w warzywach, na przykład brokułach, które – odpowiednio przyrządzone – można jadać jako dodatek do obiadu, wkroić do sałatki warzywnej lub przygotować z nich pyszną zupę krem. Na uwagę zasługują również całkiem niepozorne nasiona chia, z których warto przygotować między innymi smaczny pudding. Należy podkreślić fakt, że nasiona chia są przy okazji źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych. To idealny element zbilansowanej diety, dobrze więc sięgać po produkty, które zawierają nasiona chia – np. Musli OneDayMore, które jest wzbogacone w nasiona chia w takich mieszankach jak m.in. Musli Codzienne, Musli Skoncentrowanych czy Musli Bio Balans.
Wśród składników zawierających wyjątkowo dużo białka warto wymienić pyłek kwiatowy. Odznacza się on zawartością białka większą niż jakikolwiek produkt odzwierzęcy, w tym posiada wszystkie aminokwasy egzogenne oraz wolne aminokwasy, dzięki czemu białko to jest wysoce przyswajalne. Pyłek kwiatowy ma więcej aminokwasów niż jajko o tej samej masie. Ten drogocenny składnik znalazł się w jednej z mieszanek Musli OneDayMore – Musli Kobiecym.
Co trzeba zapamiętać na temat białek? Przede wszystkim fakt, że białko jest absolutnie niezbędnym elementem naszej diety i trzeba go dostarczać swojemu organizmowi w takiej ilości, w jakiej go potrzebuje. Nie mniej i nie więcej – ponieważ zarówno zbyt mała ilość, jak i nazbyt duża podaż białka okazuje się szkodliwa. Właśnie z tego względu tak istotna jest znajomość własnego zapotrzebowania. Jeśli mamy w tej kwestii jakiekolwiek wątpliwości, należy skonsultować się z dietetykiem, który dokona stosownych obliczeń. Białko można znaleźć w wielu różnych produktach – zarówno odzwierzęcych, jak i pochodzenia roślinnego. Nie można lekceważyć wpływu zdrowej, prawidłowo skomponowanej diety na nasze zdrowie i codzienne funkcjonowanie.
//onedaymore.pl
Czytaj więcej
Bezglutenowa nowość 3 PAULY – Makaron Casarecce na bazie ciecierzycy – aromatyczny wegański makaron o oryginalnym, sycylijskim kształcie - bez glutenu, jaj, laktozy i innych alergenów.
Oferta marki 3 PAULY – znanego producenta zdrowej żywności pozbawionej najczęstszych alergenów - poszerzyła się o nowy MAKARON BEZGLUTENOWY CASARECCE wytwarzany na bazie ciecierzycy.
Nowy makaron 3 PAULY to produkt naturalny, bez żadnych sztucznych dodatków oraz składników pochodzenia zwierzęcego. W składzie ma jedynie mąkę z ciecierzycy, jest więc świetną propozycją dla osób zmagających się z nietolerancjami pokarmowymi, uczuleniem lub alergią na gluten oraz laktozę. Doskonale nadaję się także do urozmaicenia codziennej diety wegetarian i wegan, oraz wszystkich smakoszy, którzy cenią sobie pozytywną odmianę na talerzu, lubią nowe smaki i jedzenie w zdrowym stylu. W Bezglutenowym Makaronie Casarecce 3 PAULY tradycyjna mąka pszenna zastąpiona została mąką z cieciorki. Ma ona moc wartości odżywczych, bogata jest w białko, stanowiące doskonałą alternatywę dla białka zwierzęcego, zawiera również sporo potasu, który sprzyja obniżeniu ciśnienia, a także magnezu regulującego pracę układu nerwowego. Mąka z ciecierzycy jest także doskonałym źródłem błonnika, który zapobiega zaparciom, stabilizuje poziom glukozy we krwi i zapewnia uczucie sytości.
Nowy Bezglutenowy Makaron Casarecce 3 PAULY wyróżnia się nie tylko swoimi właściwościami odżywczymi, ale także oryginalnym kształtem Casarecce wywodzącym się z Sycylii. Właśnie dzięki niemu makaron świetnie sprawdzi się nie tylko w daniach obiadowych, ale także w sałatkach, zupach oraz zapiekankach. Nowy makaron 3 PAULY dostępny jest w wygodnym opakowaniu ułatwiającym przechowywanie, z widocznymi oznaczeniami dla wegan oraz alergików o składnikach wykluczonych z procesu produkcji (gluten, mleko, jaja, orzeszki ziemne, orzechy czy łubin).
www.3pauly.de
Marka: 3 PAULY
Pojemność: 250g
Cena: ok 12 zł
Importer: Victualia Saluber
* 3 PAULY to gwarancja szczególnej dbałości o „łagodną dietę” 3 PAULY to istniejąca od 1934 roku niemiecka marka specjalizująca się w produkcji najwyższej jakości żywności dietetycznej. W ofercie marki znajduje się bardzo szeroka gama dietetycznych produktów spożywczych nie zawierających glutenu, alergenów, laktozy lub fruktozy, tworzonych przy zachowaniu najwyższych standardów produkcji oraz tylko z najlepszych, sprawdzonych i bezpiecznych składników. Marka 3 PAULY znana jest na całym świecie a teraz także w Polsce wychodzi naprzeciw wymagającym konsumentom, którzy pomimo specjalnych wymogów żywieniowych nie chcą rezygnować z różnorodności ani atrakcyjnego smaku spożywanych produktów. Coraz więcej osób świadomie zwraca się w stronę alternatywnego sposobu odżywiania, z własnej woli lub z konieczności. Jedną z przyczyn tego trendu są coraz częstsze alergie i nietolerancje niektórych produktów żywnościowych. 3 PAULY, tradycyjna marka z założeniami żywieniowymi stworzonymi dla szczególnych sposobów odżywiania, oferuje szeroki zakres przepysznych produktów, idealnych dla specjalnych potrzeb żywieniowych. Produkty 3 PAULY to ponad sześćdziesiąt różnych rodzajów pieczywa, ciast i makaronów, łatwo rozpoznawalnych dzięki pomarańczowej opasce na opakowaniu. Na tej opasce umieszczone są kolorowe symbole informujące o korzyściach produktu dla osób z alergiami i nietolerancjami pokarmowymi, dając klientom szybki dostęp do czytelnych informacji. Bezglutenowe, bezlaktozowe i ubogie w fruktozę produkty mają specjalne oznaczenia. Dla konsumentów gustujących w żywność pełnoziarnistej, marka przygotowała także bardzo szeroki wybór pieczywa i makaronów w kategoriach produktów pełnoziarnistych i bogatych w błonnik. Opaska zawiera również informacje o tym, które z 14 głównych alergenów (np. mleko, jaja, orzechy, soja etc.) zostały celowo wykluczone z procesu produkcji. Czytelne oznaczenia produktów 3 PAULY ułatwiają orientację i gwarantują beztroskie, przyjemne zakupy!
Czytaj więcej
Dwa dni pasjonujących wykładów, niezwykle interesujących spotkań z wybitnymi polskimi ekspertami w dziedzinie dietetyki, medycyny i geriatrii oraz jedyna w kraju tak profesjonalna i specjalistyczna debata społeczna dotycząca problemów żywienia i aktywności fizycznej osób starszych – to wszystko czeka na uczestników III Narodowego Kongresu Żywieniowego.
Wydarzenie organizowane przez Instytut Żywności i Żywienia już na stałe wpisało się w kalendarium imprez związanych z propagowaniem zdrowego żywienia i po raz kolejny odbędzie się na PGE Narodowym w Warszawie w dniach 26-27 stycznia 2018 r. Trzecia edycja Narodowego Kongresu Żywieniowego poświęcona będzie osobom w starszym wieku.
Na Kongresie po raz pierwszy zostanie zaprezentowana Piramida Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej dla osób w starszym wieku. Omówiony zostanie m.in. wpływ żywienia na kondycję zdrowotną i długowieczność, żywienie w określonych chorobach, interakcje żywności i suplementów diety z przyjmowanymi lekami oraz inne problemy związane ze starzeniem się.
Drugi dzień Kongresu zyska nową formułę społecznej debaty z udziałem przedstawicieli środowisk związanych z opieką nad ludźmi w starszym wieku. Zaproszeni eksperci przedstawią konkretne, praktyczne wskazówki, jak sprawić, by rosnące w Polsce grono ludzi starszych mogło cieszyć się zdrowiem i dobrą kondycją przez wiele lat, dbając o właściwe żywienie i aktywność fizyczną.
W imieniu Komitetu Naukowo-Organizacyjnego
z wielką przyjemnością serdecznie zapraszam
do udziału w tym wydarzeniu.
prof. dr hab. med. Mirosław Jarosz
Czytaj więcej
Przełomowa formuła nowej konferencji warsztatowej Food Forum to 100% wiedzy i praktycznych wskazówek z zakresu prowadzenia pacjenta, którego stan, jest na tyle skomplikowany, że wymaga od Ciebie:
doskonałej interpretacji badań laboratoryjnych,
znajomości najbardziej sprawdzonych schematów żywieniowych,
wiedzy na temat najskuteczniejszej suplementacji i probiotykoterapii,
znajomości najnowszych metod leczenia danej jednostki chorobowej, w odwołaniu do najnowszych doniesień medycznych.
Tylko podczas nowej konferencji warsztatowej Food Forum, będziesz mógł na przykładach, prosto z gabinetów dietetycznych, poćwiczyć swoje umiejętności i sprawdzić wiedzę, by po powrocie do Twojego gabinetu jeszcze skuteczniej pomagać swoim pacjentom w odzyskaniu zdrowia!
Pod koniec konferencji otrzymasz aż 4 certyfikaty potwierdzające udział we wszystkich warsztatach.
Program godzinowy Konferencji Warsztatowej
10.00–11.30 Warsztat 1 – Hashimoto. Praktyczna dietoterapia w najbardziej złożonych przypadkach chorobowych - mgr Dominika Gier
11:30-11:45 Przerwa
11.45-13.30 Warsztat 2 – Refluks żołądkowo-jelitowy u pacjenta z otyłością – praktyczne połączenie diety redukcyjnej i lekkostrawnej - dr n. o zdr. Matylda
Kręgielska-Narożna
13.30–14.15 Lunch
14.15–15.40 Warsztat 3 – Dieta ketogenna a jej zastosowanie w leczeniu zmian nowotworowych - mgr Justyna Posłuszna
15.40–16.00 Przerwa
16.00–17.30 Warsztat 4 – Zespół jelita nadwrażliwego, a skuteczne wsparcie suplementów i probiotyków wraz z dietą low FODMAP - dr n. med. Angelika
Kargulewicz
Zarezerwuj miejsce na najlepszych warunkach już teraz! //konferencja-warsztatowa.pl/
Czytaj więcej
Suszone owoce – właściwości zdrowotne
O tym, że owoce mają mnóstwo witamin i wartościowych składników odżywczych, nie trzeba już chyba nikomu przypominać. A co w takim razie z owocami w formie suszonej? Warto pamiętać, że poprzez proces suszenia „zagęszczamy” nie tylko ich kaloryczność, lecz także niektóre witaminy i składniki mineralne. Suszone morele, zawarte na przykład w Musli Błonnikowym, są źródłem żelaza (2,66 mg/100 g), a świeże morele zawierają zaledwie 0,39mg/100 g tego pierwiastka [1]. Zależność ta widoczna jest również w przypadku witaminy A w suszonych morelach – 180ug/100 g – w porównaniu do 96ug/100 g świeżych moreli [1]. Co ciekawe, suszone owoce wykazują także właściwości przeciwutleniające, dzięki wysokiej zawartości związków fenolowych. Te zaś – jak wiadomo – mają pozytywny wpływ na tempo procesu starzenia się organizmu i są w stanie je zwolnić [2]. Pod względem wartości odżywczych spośród owoców suszonych najlepiej wypadają figi, będące źródłem m.in. wapnia i magnezu [1]. Suszone śliwki za to wspomagają prawidłowe funkcjonowanie jelit [3], a we wszystkich suszonych owocach znajdziemy wysoką zawartość błonnika – pomocnego wówczas, gdy walczymy z uciążliwymi zaparciami. Te bowiem mogą niestety negatywnie wpływać na nasze samopoczucie oraz codzienną aktywność.
Suszone owoce na odchudzanie
O jakich jeszcze zaletach warto pamiętać? Na przykład o tym, że błonnik, w który bogate są suszone owoce, nie tylko pozytywnie działa w przypadku problemów z wypróżnianiem, lecz także jest polecany w dietach odchudzających. To dlatego znajdziemy je między innymi w Musli Detox. Dzięki wysokiej zawartości błonnika suszone owoce szybko sycą „mały głód na coś słodkiego”, dlatego mogą stanowić dobre rozwiązanie, jeśli najdzie nas nieodparta ochota na słodycze. Dodatkowo są wygodną przekąską, którą bez większego problemu można zabrać ze sobą, co dla zabieganych osób pozostaje nie bez znaczenia.
Suszone owoce a dieta
Czy w trakcie odchudzania jedzenie suszonych owoców może mieć jakieś wady? Należy pamiętać o tym, że w procesie suszenia odparowuje z owoców woda, dzięki czemu redukują one swoją wielkość. To z kolei sprawia, że mogą być kaloryczne, więc warto je jadać z rozwagą i umiarem, dopasowując porcję do własnego zapotrzebowania kalorycznego. Powoduje to również większe skoncentrowanie cukrów w owocach, jednak nie wpływa znacząco na indeks glikemiczny, gdyż cukry występujące w owocach – zarówno świeżych, jak i suszonych – to przede wszystkim fruktoza, niewpływająca na podniesienie poziomu glukozy we krwi [4].
Dieta z suszonymi owocami
Owoce suszone mają jeszcze jedną bardzo dużą zaletę – mianowicie pozwalają na urozmaicanie naszych posiłków, a przecież na diecie odchudzającej czasami mamy niestety problem z brakiem kulinarnej kreatywności. Znakomicie nadają się jako dodatek do porannej owsianki, jaglanki czy puddingu przygotowanego z nasion chia. Mogą nam też posłużyć jako składnik domowych zdrowych wypieków, jeśli chcemy dla siebie przygotować coś słodkiego. Suszone śliwki bardzo często występują w przepisach mięsnych, a suszone plasterki jabłka, ananasa lub gruszki mogą być pomysłem na chrupiące, pełne aromatu chipsy. Traktując suszone owoce jako przekąskę, trzeba szczególnie zwrócić uwagę na kontrolowanie ich ilości: można na przykład wyłożyć na talerzyk dokładnie taką porcję, jaką zgodnie z naszymi założeniami dietetycznymi powinniśmy zjeść.
Podsumujmy: owoce suszone na odchudzanie – czy to dobry pomysł? Tak, pod warunkiem że nie będziemy z nimi przesadzać, a poziom spożycia dostosujemy do własnego zapotrzebowania kalorycznego na diecie odchudzającej. W odchudzaniu mogą być stosowane nie tylko ze względu na swoje właściwości, lecz także z uwagi na możliwości kulinarne, jakie dają. Z ich pomocą możemy przygotować smaczne posiłki, wykorzystać je jako dodatek do potraw lub pyszną przekąskę – wygodną dla osób, które dużo czasu spędzają poza domem. Są również świetnym i smacznym dodatkiem do musli. Suszone owoce, w tym egzotyczne suszone jagody goji czy miechunki, można znaleźć w Musli OneDayMore.
1. Dane za bazą danych USDA Food Composition Databases – United States Department of Agriculture, Agricultural Research Service.
2. Vinson J.A., Zubik L., Bose P., Samman N., Proch J., Dried fruits: excellent in vitro and in vivo antioxidants, „The Journal of the American College of Nutrition” 2005, nr 24 (1).
3. Dane za: EU Register of Nutrition and Health Cliams.
4. Aksoy U., Carughi, A., Anderson J. i in., Traditional Dried Fruits: Valuable Tools to Meet Dietary Recommendations for Fruit Intake, opracowanie International Nut & Dried Fruit Foundation
Czytaj więcej
Toksyczna Polska
Nasz kraj zajmuje wysoką pozycję na liście najbardziej zanieczyszczonych w Europie. Dotyczy to zwłaszcza unoszących się w powietrzu drobnych pyłów o średnicy nie większej niż 2,5 mikrometra (tysięcznej części milimetra). Zawierają one m.in. związki siarki i azotu, metale ciężkie oraz amoniak. Najbardziej szkodliwym składnikiem, który pojawia się w wyniku zanieczyszczeń jest Benzo(a)piren będący silnym środkiem rakotwórczym. Pył o średnicy 2,5 mikrometra może przenikać do krwioobiegu, co niekorzystnie wpływa na przebieg licznych chorób serca i zwiększa ryzyko zachorowań na choroby nowotworowe, w szczególności raka płuc. Udowodniono, że w okresach występowania podwyższonych poziomów zanieczyszczenia powietrza, objawy chorób układu krążenia takie jak duszność, niemiarowa praca serca, bóle w klatce piersiowej, czy wyraźny wzrost ciśnienia tętniczego krwi mogą znacznie się nasilić. Czy istnieje rozwiązanie problemu usuwania metali ciężkich z naszego organizmu?
Waleczna chlorella
Pomoc przychodzi pod postacią małej, słodkowodnej algi – chlorelli. Ta od Purella Food pochodzi z najczystszych, wyselekcjonowanych źródeł z Korei Południowej. Nazywana często multiwitaminą natury jest bogata w witaminy i składniki mineralne, dzięki którym naturalnie odkwasza i oczyszcza organizm. Właściwości detoksykacyjne chlorelli związane są z obecnością sporopoleniny (substancja zawarta w ścianie komórkowej) oraz fitochelatyn. Wiążą one m.in. metale ciężkie a następnie wydalają je z organizmu. Jej błona komórkowa składa się z trzech warstw ochronnych bardzo odpornych na czynniki zewnętrzne. To właśnie dzięki nim chlorella posiada właściwości absorbujące zanieczyszczenia. Najgrubsza jak i średnia błona komórkowa składają się z mikrowłókien celulozowych, które formują ustrukturyzowaną sieć. Szkodliwe substancje zostają „uwięzione” w niej a następnie wydalone z organizmu. Ponadto, zawarte w błonie komórkowej chlorelli polisacharydy, mają właściwości immunostymulujące. Szczególnie dotyczy to makrofagów. Ich głównym zadaniem jest fagocytoza i unieszkodliwianie bakterii, wirusów oraz innych patogenów. Mają one również możliwość fagocytozy drobnych cząstek pyłów. Cząstki stałe (m. in. pyły) zawierają na swojej powierzchni metale ciężkie, bakterie, wirusy i inne patogeny. Makrofagi w sposób nieswoisty fagocytują je i unieszkodliwiają. Wielocukry zawarte w błonie komórkowej chlorelli, których głównymi składnikami są galaktoza, ramnoza, mannoza i ksyloza, pobudzają komórki makrofagów do fagocytozy oraz wydzielania niektórych cytokin.
Chlorellę mogą stosować kobiety w ciąży, dzieci i osoby starsze. Dostępna jest pod postacią tabletek i proszku oraz występuje w produktach Purella Food z linii Enjoy Pure Life jak smoothies, batony czy inne przekąski powstałe w technologii RAW. Idealnym rozwiązaniem w okresie jesienno – zimowym, czyli największego stężenia smogu będzie też codzienne wypijanie zielonego koktajlu
z chlorellą lub suplementacja tabletkami.
Chlorella ma wiele innych zastosowań, które można znaleźć na:
www.purellafood.pl //www.facebook.com/purellafood/
Czytaj więcej
Zacznijmy od początku, czyli od człowieka pierwotnego, który prowadził koczowniczy tryb życia i zajmował się myślistwem lub zbieractwem, później rolnictwem, które nie dawało tak obfitych plonów jak obecnie, nie było możliwości długiego przechowywania produktów. W praktyce oznaczało to dużo wysiłku fizycznego (wędrówki, polowanie, zbieranie żywności, praca fizyczna), a dostęp do żywności nie był stały – po czasie obfitości następowały okresy postu. Taka sytuacja trwała kilka milionów lat i tak ewolucyjnie jest uwarunkowany nasz organizm.
Dodatkowo od momentu pojawienia się religii w wielu kulturach występowały również posty religijne trwające od kilku do kilkudziesięciu dni [7].
W XVII–XIX w. na wsi wciąż jadano skromnie, dwa lub trzy posiłki z naturalnych produktów, przy dużym nakładzie pracy fizycznej. W czasach naszych pradziadków czy dziadków nastąpiła poprawa warunków bytowania – rolnictwo i hodowla się rozwinęły; wynaleziono lodówki i można już było przechowywać żywność, ale dalej jadano dwa lub trzy posiłki, dodatkowo zwykle pracując fizycznie [5]. Czekolada, ciasto, konfitury pojawiały się od święta. Na polskiej wsi i w miastach występowało wiele problemów zdrowotnych, ale nie występowała masowo ani otyłość, ani cukrzyca typu 2, ani insulinooporność, ani hipoglikemia reaktywna.
Od tysięcy lat największa zmiana nastąpiła, kiedy nastała obfitość [6]. Można było dostać to, co chcemy (w naszym kraju po 89r.), a nawet więcej, w każdej ilości, dowolnie przechowywać żywność, jeść, kiedy i ile chcemy. Wtedy występowanie otyłości, a wraz z nią insulinooporności i cukrzycy, zaczęło się zwiększać [6, 8]. W odpowiedzi na te problemy zaczęły pojawiać się zorganizowane próby usystematyzowania odżywiania, po 2000 r. również działania ze strony WHO, organizacji europejskich, dzięki którym pojawiło się wiele norm i zaleceń żywienia, m.in. dotyczących spożywania pięciu porcji warzyw i owoców dziennie. Zalecenia te, dzięki dużym kampaniom, były szeroko promowane w placówkach oświaty i mediach [9].
W ciągu niespełna nie długiego czasu asze organizmy nie miały możliwości ewolucyjnej zmiany tego, co działo się przez kilka milionów lat – przestawienia się z rzadkich posiłków na częste i do tego obfitujące w cukier, węglowodany proste, produkty wysokoprzetworzone, przy jednoczesnym ograniczeniu wysiłku fizycznego, kiedy praca umysłowa wyparła fizyczną [5, 6].
Jedną z pierwszych propozycji powrotu do trzech posiłków dziennie był w Polsce Metabolic Balance® oparty na planach żywieniowych konstruowanych przez Instytut Metabolic Balance GmbH w Isen w Niemczech.
Badanie kliniczne prowadzone w latach 2007–2007, przez Instytut Metabolic Balance GmbH w Isen [10], na 472 uczestnikach stosujących przez rok niskowęglowodanowy plan żywieniowy oparty na trzech posiłkach dziennie, wykazało, że:
- 62,5% uczestników obniżyło swoją wyjściową masę ciała o ponad 5% i utrzymało ją ponad jeden rok,
- uczestnicy przestrzegający wszystkich zasad planu żywieniowego zredukowali masę ciała o 17%,
- 33% uczestników zredukowało więcej niż 10% masy ciała,
- u 79% uczestników zredukowano objawy zespołu metabolicznego,
- u 57% uczestników zredukowano nieprawidłowe wartości trójglicerydów (> 200 mg/dl),
- u 55% uczestników zredukowano nieprawidłowy poziom glikemii na czczo (> 100 mg/dl).
Obecnie wielu dietetyków i lekarzy z sukcesem wraca do prowadzenia pacjentów na trzech posiłkach dziennie, czym chętnie dzielą się na najważniejszych kongresach medycznych. Jest to jednak niewielki procent w stosunku do wciąż prezentowanych, zarówno w gabinetach, jak i mediach, zaleceń dotyczących pięciu posiłków dziennie.
Dzieje się tak, ponieważ łatwiej trzymać się tego, co od lat jest znane i w miarę skuteczne, tego, o czym mówi większość. Boimy się oporu pacjentów (którzy w większości lubią jeść i początkowo wolą plan pięciu niż trzech posiłków), pierwszych trudnych dni z planem opartym na trzech posiłkach, kiedy trzeba zmierzyć się z problemami, takimi jak hipoglikemia, zmiany dawkowania leków stabilizujących glikemię czy głód węglowodanowy, i przygotować na to pacjenta
Podstawowe argumenty popierające schemat „mało, ale często”, z jakimi się spotykam, to:
Zmniejszenie tempa metabolizmu i osłabienie pracy jelit przy trzech posiłkach
Przez kilka milionów lat metabolizm pracował dobrze przy mniejszej liczbie posiłków i do tego jest fizjologicznie przystosowany.
Niektóre badania dowodziły, że większa liczba posiłków dziennie zmniejsza ryzyko otyłości [11], inne, że zwiększa [12] i podnosi ryzyko cukrzycy typu 2 [13, 14]. Z kolei długoterminowe badania pacjentów z cukrzycą typu 2 nie wykazały korzyści ze zwiększenia liczby posiłków [15]. Wykazano również, że dla kontroli glikemii korzystniejsze jest spożywanie mniejszej liczby, większych, bogatych w błonnik posiłków [16], a czas bezwzględnej przerwy między posiłkami (gdzie pijemy tylko wodę) jest ważniejszy nawet niż ich skład [17].
Badanie z 2013 r. na próbie 54 uczestników z cukrzycą typu 2 [2] wykazało, że plan żywieniowy oparty na mniejszej liczbie posiłków (dwóch) dał większy ubytek masy ciała, większy spadek poziomu tłuszczu wątrobowego, glikemii na czczo, peptydu C, glukagonu oraz zwiększył insulinowrażliwość tkanek bardziej niż plan oparty na większej ilości mały posiłków (sześciu).
Brak możliwości zbilansowania jadłospisu przy trzech posiłkach
„Mało, ale często” zamieniamy na trzy razy dziennie i wciąż nie będą to ogromne porcje, ponieważ do codziennego funkcjonowania nie potrzebujemy dużych porcji jedzenia, ważniejsza jest jego jakość i wartość odżywcza.
Hipoglikemia wywoływana przerwami między posiłkami
Hipoglikemia, przy odpowiedniej konstrukcji posiłku, pojawia się tylko w pierwszych dniach, zwykle u pacjentów z wysokim stężeniem insuliny w surowicy krwi lub występującą wcześniej hipoglikemią reaktywną i wynika najczęściej ze zbyt wysokiego poziomu insuliny, która za szybko metabolizuje glukozę. Po stabilizacji insuliny i przy właściwej konstrukcji posiłków hipoglikemia ulega wycofaniu. To wyjaśnia, dlaczego pacjenci z zaburzeniami węglowodanowymi miewają hipoglikemię, spożywając sześć razy dziennie i poruszając jedynie palcami na klawiaturze komputera, podczas gdy osoby zdrowe, przy odpowiedniej konstrukcji posiłku, nie mają jej, spożywając dwa lub trzy razy dziennie i utrzymując aktywność fizyczną.
Insulina opada do poziomu wyjściowego średnio po upływie czwartej, piątej godziny od spożycia posiłku [18].
Spożycie posiłku po trzech godzinach powoduje dodatkowy wyrzut insuliny, która sumuje się z wcześniejszym, wciąż jeszcze podniesionym poziomem. W związku z tym po każdym kolejnym spożytym przed upływem czterech, pięciu godzin posiłku poziom insuliny jest coraz wyższy. Osiąga on swoje maksimum po ostatnim posiłku, blokując m.in. procesy spalania tkanki tłuszczowej zachodzące w nocy.
Poniżej, w dużym uproszczeniu, zmiany poziomu stężenia glukozy i insuliny w surowicy krwi po spożyciu trzech niskowęglowodanowych i pięciu wysokowęglowodanowych posiłków dziennie – według Instytutu Metabolic Balance GmbH w Isen.
Stale podniesiony poziom insuliny to m.in.:
zwiększone poczucie głodu, zwiększenie apetytu na węglowodany,
ryzyko hipoglikemii,
kumulacja tkanki tłuszczowej,
poczucie senności i zmęczenie, zwłaszcza po posiłku,
nasilająca się oporność tkanek na insulinę, które bronią się przed nadmiarem insuliny, w konsekwencji pogarsza się transport glukozy do tkanki (blokada receptorów), w odpowiedzi na co organizm produkuje jeszcze więcej insuliny i dochodzi do efektu błędnego koła,
indukcja stanów zapalnych i stanów nowotworzenia.
W konsekwencji tych zmian pojawiają się schorzenia, takie jak m.in.:
- cukrzyca typu 2,
- insulinooporność,
- zespół jajników policystycznych (często wraz z wysokim poziomem androgenów),
- blokada receptorów jajnika i obniżenie płodności,
- obniżenie poziomu androgenów i nadmierne wydzielanie estrogenów u mężczyzn,
- obniżenie libido,
- zespół przewlekłego zmęczenia,
- zaburzenia snu,
- nawracające stany zapalne bakteryjne i grzybicze,
- choroby z autoagresji,
- choroby nowotworowe.
Dlaczego więc diety oparte na pięciu posiłkach działają? Ponieważ działają częściowo. Jeżeli pacjent spożywał kilka razy dziennie produkty wysokoprzetworzone, wysokowęglowodanowe, bogate w tłuszcze trans, konserwanty i sztuczne dodatki, a my uporządkujemy jego jadłospis, wprowadzając pięć posiłków składających się z niskoprzetworzonych produktów, białka, warzyw, węglowodanów złożonych i szlachetnego tłuszczu, to zmiana jest na tyle duża, że pacjent schudnie i będzie czuł się lepiej. Ale nie osiągamy maksimum możliwości.
Nieustabilizowana insulina nadal będzie działała w wymieniony wcześniej sposób, odpowiadając również za poczucie głodu na diecie, powrót do starych nawyków i efekt jo-jo. Pracując na pięciu posiłkach, nie uzyskujemy pełnego efektu. W przypadku pacjentów z cukrzycą i insulinoopornością, jeżeli zamieniamy im wcześniejsze trzy posiłki na „zdrowych pięć”, zwłaszcza jeśli przekąskami są owoce lub soki – nie pomagamy im [15], a często robimy krzywdę i pogarszamy ich stan zdrowia, prowokując dodatkowe wyrzuty insuliny i podnoszenie jej i tak już wysokiego poziomu.
Dodatkowym aspektem przemawiającym za planami żywieniowymi opartymi na trzech posiłkach dziennie jest wygoda: pacjentowi jest dużo łatwiej zjeść śniadanie i kolację w domu i zabrać ze sobą do pracy tylko jeden posiłek – obiad – niż trzy posiłki, czyli obiad i dwie przekąski.
Konstruując plan dla pacjenta, należy pamiętać, że nie każde trzy posiłki dziennie wpłyną na stabilizację insuliny i zapewnią organizmowi wszystko, czego potrzebuje, więc obok wielu innych należy również brać pod uwagę takie aspekty, jak odpowiednia zawartość białka i tłuszczu czy ładunek glikemiczny (lepsza miara niż indeks glikemiczny).
W przypadku pacjentów przyzwyczajonych do pięciu i więcej posiłków dziennie (należy pamiętać, że dla organizmu posiłkiem są również: przekąska, kawa, herbata, słodki sok, guma do żucia, owoc, pół ciasteczka – wszystko oprócz czystej wody powoduje wyrzut insuliny) oraz pacjentów z wysokimi rejestrami insuliny – pierwsze dni na trzech posiłkach są trudne, mogą wystąpić hipoglikemia i głód węglowodanowy. Jest to zjawisko naturalne i przejściowe, wynika ze zbyt wysokiego poziomu insuliny, a nie ze zbyt małej podaży jedzenia i pięciogodzinnej przerwy między posiłkami. Stabilizacja insuliny następuje bardzo szybko, negatywne objawy trwają od jednego do maksymalnie 14 dni.
Poniżej przykład zmian krzywej glukozy i insuliny u otyłej pacjentki po siedmiu tygodniach stosowania niskowęglowodanowego planu żywieniowego opartego na trzech posiłkach, po redukcji 13 kg, bez wspomagania lekami stabilizującymi glikemię.
Spadki glukozy w pierwszych dniach takiego planu są bezpośrednim wskazaniem do zmniejszania dawkowania leków stabilizujących glikemię u pacjentów przyjmujących takowe i powodem do radości, ponieważ organizm stabilizuje się, podejmuje właściwą pracę, która nie musi być zastępowana lekiem. Kluczowe jest przygotowanie na to pacjenta i pozostawanie w kontakcie z nim oraz jego lekarzem prowadzącym.
Bibliografia:
1. Mattson M.P., Allison D.B., Fontana L., Harvie M., Longo V.D., Malaisse W.J., Mosley M., Notterpek L., Ravussin E., Scheer F.A., Seyfried T.N., Varady K.A. Meal frequency and timing in health and disease, Proc Natl Acad Sci USA. 2014 Nov 25; 111(47): 16647–53.
2. Kahleova H., Belinova L., Malinska H., Oliyarnyk O., Trnovska J., Skop V., Kazdova L., Dezortova M., Hajek M., Tura A., Hill M., Pelikanova T. Eating two larger meals a day (breakfast and lunch) is more effective than six smaller meals in a reduced-energy regimen for patients with type 2 diabetes: a randomised crossover study, Diabetologia. 2014 Aug; 57(8): 1552–60.
3. Howarth N.C., Huang T.T.K., Roberts S.B. et al (2007) Eating patterns and dietary composition in relation to BMI in younger and older adults. Int J Obes 2005; 31: 675–684.
4. Tai M.M., Castillo P., Pi-Sunyer F.X. Meal size and frequency: effect on the thermic effect of food. Am J Clin Nutr 1991; 54:783–787.
5. Małecki M.T. Otyłość – insulinooporność – cukrzyca typu 2, Kardiologia Polska 2006; 64: 10 (supl. 6).
6. Tillotson J.E. America’s obesity: Conflicting public policies, industrial economic development, and unintended human consequences. Annu Rev Nutr. 2004; 24: 617–643.
7. Patterson R.E., Laughlin G.A., Sears D.D., LaCroix A.Z., Marinac C., Gallo L.C., Hartman S.J., Loki Natarajan, Senger C.M., Martínez M.E., Villaseñor A., Intermittent fasting and human metabolic health, J Acad Nutr Diet. 2015 Aug; 115(8): 1203–1212.
8. Rosenbloom A.L. Obesity, Insulin Resistance, beta-Cell Autoimmunity, and the Changing Clinical Epidemiology of Childhood Diabetes, Diabetes Care. 2003 Oct; 26(10): 2954–6.
9. Ministerstwo Zdrowia, Praktyczny podręcznik dietetyki, www2.mz.gov.pl/wwwfiles/ma.../polzdrow_podrdietetyki_20120522_zal15.pdf
10. Meffert C., Gerdes N. Program Adherence and Effectiveness of a Commercial Nutrition Program: The Metabolic Balance Study, Journal of Nutrition and Metabolism
Volume 2010 (2010), Article ID 197656, 8 pages.
11. Keast D.R., Nicklas T.A., O’Neil C.E. Snacking is associated with reduced risk of overweight and reduced abdominal obesity in adolescents: National Health and Nutrition Examination Survey (NHANES) 1999–2004. Am J Clin Nutr 2010; 92: 428–435.
12. van der Heijden A.A.W.A., Hu F.B., Rimm E.B., van Dam R.M. A prospective study of breakfast consumption and weight gain among U.S. men. Obesity (Silver Spring) 2017; 15: 2463–2469.
13. Mekary R.A., Giovannucci E., Willett W.C. et al. Eating patterns and type 2 diabetes risk in men: breakfast omission, eating frequency, and snacking. Am J Clin Nutr 2012; 95: 1182–1189.
14. Mekary R.A., Giovannucci E., Cahill L. et al. Eating patterns and type 2 diabetes risk in older women: breakfast consumption and eating frequency. Am J Clin Nutr 2013; 98: 436–443.
15. Arnold L., Mann J.I., Ball M.J. Metabolic effects of alterations in meal frequency in type 2 diabetes. Diabetes Care 1997; 20: 1651–1654.
16. Fernemark H., Jaredsson C., Bunjaku B. et al. A randomized cross-over trial of the postprandial effects of three different diets in patients with type 2 diabetes. PLoS One 2013; 8:e79324.
17. Sherman H., Genzer Y., Cohen R. et al. Timed high-fat diet resets circadian metabolism and prevents obesity. FASEB J 2012; 26: 3493– 3502.
18. Thompson R., Christie D., Hindmarsh P.C., The role for insulin analogs in diabetes care, Current Paediatrics, Vol 16, pages 117–122, Copyright Elsevier 2006.
Czytaj więcej
Na przełomie roku chcemy szczególnie zadbać o formę po smakowaniu licznych, świątecznych pyszności, a także staramy się wdrożyć w życie postanowienia związane z zadbaniem o zdrowie swoje i rodziny. Aby rezultaty tych starań były trwałe najlepiej postawić na jadłospis oparty o Piramidę Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej, w której znajdziemy odpowiedź na to, co i w jakich proporcjach każdego dnia powinno znaleźć się na naszym talerzu. Jedną z podstawowych grup spożywczych w niej wyszczególnionych, zaraz po warzywach i owocach, są produkty zbożowe – wśród nich kasze, które w polskiej kuchni są obecne od wieków.
Gryczana, jaglana, jęczmienna…spróbuj wszystkich!
Ten wybór chwali również ekspert akcji „Zboże smakuje i inspiruje”, dr hab. Dariusz Włodarek z Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW w Warszawie – Dobrze, że Polacy doceniają kasze. Znakomicie komponują się z innymi produktami spożywczymi, a wprowadzając je do jadłospisu urozmaicimy i wzbogacimy go w ciekawy sposób, ponieważ każda z nich posiada inne walory smakowe. I dodaje – kasze to bardzo wartościowy element codziennej diety i źródło cennych składników odżywczych. Fakt, że osłonka ziarna nie jest usuwana podczas procesu ich przetwarzania powoduje, że mają one większą zawartość witamin z grupy B oraz składników mineralnych: potasu, magnezu, żelaza, manganu czy cynku. W zależności od wybranego rodzaju kaszy dostarczymy do organizmu wielu cennych, zawartych w niej substancji. Na przykład kasza gryczana została uznana za produkt wartościowy pod względem odżywczym, ze względu na zawartość białka, polifenoli i substancji mineralnych.[1] Jej 100g zapewni nam m. in. porcję fosforu, niezbędnego do utrzymania zdrowych kości i zębów, a także manganu. Istnieją też doniesienia o właściwościach przeciwutleniających gryki, w związku z zawartą w tym ziarnie rutyną i kwercetyną.[2]. Po kaszę jaglaną warto sięgnąć po treningu, dostarcza węglowodanów złożonych jak również białka, co korzystnie wpłynie na regenerację mięśni po wysiłku fizycznym. Z kolei kasza jęczmienna ma wpływ na obniżenie poziomu cholesterolu.[3] Jedną z jej odmian jest pęczak, którego 100g dostarczy nam m. in. żelaza. Pamiętajmy też, że generalnie kasze to źródło cennego błonnika oraz węglowodanów złożonych o niskim indeksie glikemicznmy. Dzięki tym właściwościom chronią nas przed napadami nagłego głodu. Są zatem dobrą propozycją dla tych, którzy chcą szczególnie uważnie zacząć dbać nie tylko o zdrowie, ale też sylwetkę.
Kasze to typowo polski produkt, który na naszych stołach jest obecny od setek lat. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że kasze to nasze kulinarne dobro narodowe. Na szczęście Polacy wciąż doceniają ich zalety – przygotowując różne rodzaje kasz na wiele sposobów i okazji. Należy podkreślić, że warto sięgać po kasze krajowych producentów, którzy oferują wysoką jakość produktu – polskie kasze powstają bowiem z najlepszych ziaren, procesy produkcji są zgodne z zachowaniem wymagań stawianych przez normy prawa, zarówno unijnego, jak i krajowego – rekomenduje Rafał Mładanowicz Prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż.
Niewątpliwą zaletą kasz – oprócz dostarczania wartościowych składników odżywczych, jest także fakt, że ich szeroki wybór daje nam wiele możliwości kulinarnych do skomponowania pełnowartościowych posiłków. Stanowią one zarówno znakomity składnik dań głównych – np. jako dodatek do pieczeni, farsz do pierogów czy gołąbków, świetnie też sprawdzą się w zupach i sałatkach, jak również w wersji na słodko – np. kasza jaglana z mlekiem, owocami i orzechami to smaczne, pełnowartościowe śniadanie.
Jedzmy kasze! To znakomity sposób, by nasze menu stało się bardziej urozmaicone, organizm otrzymał wartościowe składniki odżywcze, a nasze noworoczne postanowienia przerodziły się w codzienne, prawidłowe nawyki żywieniowe.
Poniżej propozycja na smoothie bowl z kaszą manną:
Składnik (2 porcje)
- 4 łyżki kaszy manny błyskawicznej,
- 2 szklanki wody lub mleka,
- 2 łyżeczki cukru (według własnych potrzeb),
- 1/3 łyżeczki cynamonu tartego lub 1/3 łyżeczki ziaren prawdziwej wanilii,
- 1/2 małego banana,
- 1/2 szklanki malin świeżych lub mrożonych,
- 1/2 szklanki borówek świeżych lub mrożonych,
- 2 łyżki orzechów np. piniowych,
- miód lub ulubiony sok.
Wykonanie
1. Płyn zagotuj wraz z wanilią lub cynamonem i substancją słodzącą. Dodaj kaszę mannę, energicznie mieszając rózgą ok. 1 minutę.
2. Przelej kaszę do dwóch miseczek.
3. Ułóż na niej owoce, orzechy, następnie polej miodem lub sokiem. (Owoce mrożone możesz wyjąć kilka minut wcześniej z lodówki, dodatkowo ogrzeją się od kaszy).
[1] //www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27046048
[2] Ibidem
[3] //www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29115200
Czytaj więcej
Najlepszewkuchni.pl podbija sieć. Pasjonaci gotowania, nowicjusze w kuchni i wszyscy Ci, którzy chcą wykorzystywać dobry polski produkt w swoim menu mogą wpisać ten adres do listy „ulubione”.
Portal powstał po analizie badań dotyczących zachowań kulinarnych Polaków. Wiemy już jakie danie lubią najbardziej, które trendy kulinarne ich interesują oraz czego oczekują od nowoczesnego portalu kulinarnego. Na stronach najlepszewkuchni.pl znajdzie się łącznie 3000 przepisów w formie foto i video. Oczywiście jest to także miejsce, w którym chcemy promować naturalne, regionalne wyroby Mlekpolu – wszystkie powstałe na bazie najlepszego polskiego mleka. Zaczynamy od śmietanek Łaciatych idealnie dopełniających dania zimowego menu. – mówi Ewa Gromadzka, kierownik marketingu SM MLEKPOL w Grajewie.
Twórcy portalu Najlepszewkuchni.pl zwracają uwagę na potrzeby kulinarne trzech grup: osób gotujących dla rodziny, pasjonatów gotowania - eksperymentatorów, oraz grupy której zależy na przygotowywaniu posiłków szybko i jak najprościej. Dla każdej z nich przygotowano dedykowane funkcjonalności oraz treści.
Przepisy uzupełniono o informacje dotyczące czasu przygotowania potrawy, możliwe warianty jej doprawienia oraz orientacyjny koszt jednej porcji. Strona jest interaktywna. Internauci mogą dodawać, komentować i oceniać przepisy oraz dzielić się nimi na swoich profilach społecznościowych. Można pochwalić się także własnymi zdjęciami dań przygotowanych według przepisów ze strony oraz dodać receptury swego autorstwa uzupełnione zdjęciami i materiałami video. Aktywności użytkowników będą punktowane.
Najbardziej aktywni użytkownicy co miesiąc otrzymają atrakcyjne nagrody. Razem ze stroną działa fanpage facebook.com/najlepszewkuchnipl.
Za projekt i budowę portalu odpowiedzialna jest agencja NuOrder specjalizująca się w działaniach digital i performance media.
O SM MLEKPOL
Spółdzielnia Mleczarska MLEKPOL w Grajewie to największy producent mleka i produktów mlecznych w Polsce. Od lat niekwestionowany lider rodzimego mleczarstwa oraz jeden z dwudziestu największych przetwórców mleka w Europie. Jako pierwszy podmiot skupowy w Polsce SM MLEKPOL przekroczyła granicę 1,7 mld litrów skupionego mleka rocznie. To blisko 5 milionów litrów mleka dziennie od blisko 10 000 producentów.
Produkty MLEKPOL-u powstają w 12 nowoczesnych i wysoko wyspecjalizowanych zakładach produkcyjnych w : Grajewie, Zambrowie, Mrągowie, Kolnie, Sejnach, Bydgoszczy, Sokółce, Dąbrowie Białostockiej, Radomiu, Zwoleniu, Gorzowie Wielkopolskim i Suwałkach.
SM MLEKPOL w swojej ofercie posiada: mleko pasteryzowane i UHT, śmietany i śmietanki, napoje fermentowane, masło, twarogi, serki wiejskie i śmietankowe oraz sery żółte. Flagowymi markami są: Łaciate, Maślanka Mrągowska, Milko, Mazurski Smak, Rolmlecz, Białe,
Ponad 30% wyrobów SM MLEKPOL jest eksportowanych do krajów Ameryki Południowej, Azji, Europy i krajów Dalekiego Wschodu. Zagraniczni odbiorcy doceniają jakość produktu oraz stabilność współpracy jaką zapewnia MLEKPOL.
SM MLEKPOL była wielokrotnie nagradzana i wyróżniana, w tym tytułem największego Pracodawcy Podlasia czy Perłą Polskiej Gospodarki. Za swoje wyroby Spółdzielnia mleczarska MLEKPOL od wielu lat otrzymuje Złote Medale w konkursie Międzynarodowych Targów Poznańskich Polagra Food.
W 2017 r., za Chłodnik warzywny MLEKPOL, oraz nowość na rynku Serek Łaciaty do smarowania z suszonymi pomidorami. W tym samy roku mleko Łaciate świeże zdobyło wyjątkowy tytuł Najwyższej smakowitości, przyznany przez Polski Instytut Badań Jakości a mleko Łaciate UHT 2% powtórnie otrzymało tytuł Hit Handlu podobnie jak ser w plastrach Gouda 150 g. Marce Łaciate przyznano tytuł Superbrands 2018 i Superbrands Polaska Marka 2018.
MLEKPOL gwarantuje najwyższą jakość i naturalny smak produktów.
Czytaj więcej
Rok 2018 zapowiada się smakowicie dzięki wyjątkowym kaparom w oleju z pieprzem marynowanym OLE!, które wzbogacą karnawałowe przyjęcie. Pozwól się uwieść elegancji wykwintnych kaparów i unikalnemu połączeniu ich smaku z marynowanym pieprzem, aby odkryć całe bogactwo możliwości kryjące się w małym słoiku.
Wyrazisty i nieco cierpki smak kaparów doskonale równoważy i uzupełnia wiele dań mięsnych i rybnych, a także pasuje do jajek czy sałatek, nadając im nutkę wyszukanej elegancji. Kapary nie tylko doskonale smakują, ale także dodają potrawom apetycznego wyglądu. Dzięki temu świetnie sprawdzą się
na spotkaniach towarzyskich podczas których chcemy ugościć naszych bliskich wyjątkowa przekąską.
Słoik kaparów można wykorzystać w całości, używając również aromatycznego oleju w roli dressingu do sałatek czy marynaty do mięs lub ryb. Same kapary natomiast doskonale sprawdzą się zarówno w daniach na ciepło jak i zimnych przystawkach. Zastosowanie kaparów w kuchni jest naprawdę szerokie i to kolejny powód, żeby włączyć je do swojego menu w nowym roku! Doskonale komponują się zwłaszcza z potrawami kuchni włoskiej i francuskiej, a ich smak najlepiej podkreśla towarzystwo delikatnego wina. Kapary najlepiej sprawdzą się w doborowym towarzystwie – nie tylko innych wyjątkowych smaków, lecz przede wszystkim wspaniałych ludzi, którzy docenią ich wyszukany aromat oraz swoją obecnością sprawią, że wspólny posiłek wprowadzi nas w karnawałowy nastrój.
Kapary w oleju z pieprzem marynowanym w oleju OLE!
Pojemność: 212 ml
Cena: ok 8 złotych
www.wole-ole.pl
Czytaj więcej
Noworoczne planowanie zmian w sposobie naszego odżywiania często rozpoczynamy od zrezygnowania z ulubionych dań, późnych kolacji, czy smakołyków. Ograniczamy liczbę posiłków lub niektóre z nich w ogóle pomijamy. Jednak ta strategia niekoniecznie wpłynie korzystnie na nasze samopoczucie i da efekt, na którym nam zależy. W prawidłowym sposobie odżywiania kluczowa jest kwestia liczby posiłków, ich regularności i zróżnicowania oraz konsekwencji w stałej realizacji przyjętych zasad. Szczególnie u dzieci i młodzieży bardzo ważne jest, aby posiłki były odpowiednio zbilansowane i wartościowe, dlatego warto by jak najwcześniej kształtować właściwe nawyki żywieniowe, które zaowocują w przyszłości. Aby wytrwać w noworocznym postanowieniu i wspólnie ze wszystkimi domownikami zrobić krok w kierunku zmiany sposobu odżywiania wystarczy jedynie trochę zmodyfikować sposób myślenia i przyswoić sobie trzy ważne zasady:
Zasada 1 – Zmiana wymaga czasu i musi dotyczyć całej rodziny
Eksperci ostrzegają, że wprowadzanie gwałtownych zmian w naszym menu często powoduje jedynie krótkotrwałe ich stosowanie i nie przynosi spodziewanych efektów. Całościowa zmiana diety i całkowite ograniczenie spożycia ulubionych potraw może skutkować szybkim porzuceniem postanowień dotyczących trwałej zmiany sposobu odżywiania. Dlatego o nawykach korzystnych dla organizmu powinniśmy myśleć przez cały czas. Warto także zachęcać naszych domowników, aby zwrócili większą uwagę na swój sposób odżywiania. Łatwiej jest zmieniać nawyki, gdy zmienia je cała rodzina. Dodatkową korzyścią jest fakt, że wiedza zdobyta w ten sposób przez dzieci zaprocentuje w przyszłości i wykształci w nich prawidłowe nawyki żywieniowe.
Zasada 2 - Trzeba pamiętać o regularnych posiłkach
Podstawą prawidłowo zbilansowanej diety jest regularność posiłków oraz ich odpowiednia wielkość i liczba porcji. Taki sposób żywienia pozwala na utrzymanie stałego poziomu glukozy we krwi, dzięki czemu można uniknąć niekontrolowanych napadów głodu. Jeśli zachęcimy całą rodzinę do spożywania regularnych posiłków na pewno wpłynie to dobrze na nasze samopoczucie i poziom energii wszystkich domowników. Ważne, aby nie zapominać także o najważniejszym posiłku dnia – pomijanie śniadania wpływa na uczucie zmęczenia, ospałość oraz niski poziom energii. Dostarczenie rano organizmowi niezbędnej dawki kalorii oraz substancji odżywczych jest szczególnie istotne w przypadku dzieci i młodzieży.
Zasada 3 - Należy spożywać zbilansowane i zróżnicowane posiłki w odpowiednich porcjach
Zmiana sposobu odżywiania powinna zakładać wprowadzenie do diety produktów zbożowych, które wpływają na właściwe wydzielanie hormonów odpowiedzialnych za sytość oraz niwelują chęć podjadania między posiłkami. Płatki zbożowe, makarony i kasze stanowić mogą porcję produktów zbożowych, których spożycie zalecane jest kilka razy dziennie. Przykładową porcją tych produktów może być : 1 kromka chleba (50g), ½ dużej bułki lub 1 mała (50g), ½ szklanki gotowanej kaszy lub ryżu (30g suchego produktu), 2/3 szklanki gotowanego makaronu (30g suchego produktu) czy 1 szklanka płatków zbożowych np. kukurydzianych, żytnich (30g). Spożywanie właściwej ilości produktów zbożowych jest bardzo prostą i skuteczną metodą na dostarczenie organizmowi odpowiedniej wartości kalorycznej oraz utrzymanie prawidłowej masy ciała. Wystarczy, że w każdym posiłku znajdzie się jedna porcja pieczywa, płatków zbożowych, kaszy czy makaronu.
Duże i gwałtownie wprowadzane zmiany w codziennym odżywianiu, czy uleganie chwilowym modom na ograniczanie lub wykluczanie z diety niektórych składników nie zapewnią nam dobrego samopoczucia w dłuższej perspektywie. Będzie to możliwe wyłącznie dzięki trwałej zmianie nawyków żywieniowych. Pamiętajmy przy tym, że te kształtuje się przez lata. Przekazane dzieciom zasady prawidłowego odżywiania w przyszłości pomogą im w komponowaniu wartościowych i bogatych w składniki odżywcze posiłków. Właśnie taką ideę realizuje program edukacyjny „Lubella inspiruje i edukuje”, którego celem jest edukacja uczniów polskich szkół podstawowych i gimnazjów na temat roli produktów zbożowych w codziennej diecie oraz uświadamianie im, jak ważną rolę odgrywają one w odżywianiu.
Anna Różyk jest dyplomowanym dietetykiem, absolwentką Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW w Warszawie. Doświadczenie zdobywała m.in. w Europejskim Centrum Leczenia Otyłości Dzieci i Dorosłych oraz w Klinice Gastroenterologii i Chorób Przemiany Materii na Warszawskim Szpitalu Uniwersytetu Medycznego. Od początku swojej kariery zawodowej zajmuje się tematyką żywienia dzieci, ceni sobie holistyczne spojrzenie na kwestię diety – począwszy od relacji w rodzinie, na aktywności fizycznej jej członków kończąc. Przeszkoliła dziesiątki pracowników kuchni przedszkolnych, przekazując im praktyczne wskazówki, jak gotować jednocześnie zdrowo i atrakcyjnie dla dzieci. Uwielbia – wspólnie z dziećmi – eksperymentować w kuchni.
***
„Lubella inspiruje i edukuje” to program edukacyjny o charakterze społecznym, który odbywa się już trzeci rok z rzędu, a kolejne edycje przyciągają coraz więcej uczniów i szkół z całej Polski. Celem programu jest edukacja młodzieży na temat roli produktów zbożowych w codziennej diecie oraz uświadomienie uczniom szkół podstawowych i gimnazjów, jak ważną rolę odgrywają one w odżywianiu. Organizator programu, jako firma prowadząca działania w obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu, pragnie poszerzać wiedzę dzieci i młodzieży w zakresie prawidłowego odżywiania oraz zachęcać do wykształcania właściwych, służących ich zbilansowanemu rozwojowi postaw – poprzez zachęcanie uczestników programu do spożywania produktów zbożowych i przygotowywania urozmaiconych potraw. Patronem Honorowym Programu są Stowarzyszenia Dietetyków, Krajowa Federacja Producentów Zbóż oraz Kuratoria Oświaty. Dodatkowe informacje na temat programu znajdują się na stronie internetowej: www.lubella.edu.pl.
Czytaj więcej
Gryczane naleśniki ze szpinakiem, fetą i hummusem to świetne urozmaicenie codziennego menu w ciekawe i oryginalne danie. Naleśniki można zwijać i serwować na wiele sposobów. Doskonale sprawdzą się podawane na gorąco w roli dania obiadowego lub lunchu. Świetnie smakują również jako przekąska - pokrojone w dwucentymetrowe paski przypominające małe roladki na jeden kęs, lub przekrojone na 3 lub 4 części i serwowane w półmisku w formie przystawki. Naleśniki w formie przekąski można podawać na ciepło i zimno, to świetny pomysł na karnawałowe danie, idealne zarówno dla miłośników tradycyjnej kuchni oraz wegetarian.
SKŁADNIKI
Na ciasto:
200 g mąki gryczanej
50 g mąki pszennej
1 jajko
2 łyżki oliwy
300 ml wody
sól
olej do smażenia
Na farsz:
3 opakowania Hummusu klasycznego Well Well
500 g mrożonego szpinaku (całe liście)
100 g serka typu feta
2 szalotki
3-4 ząbki czosnku
sól, pieprz, gałka muszkatołowa
PRZYGOTOWANIE:
Mąkę dokładnie rozprowadzamy w wodzie, dodajemy jajko, sól, oliwę. Odstawiamy na pół godziny. Szpinak gotujemy w osolonej wodzie i odsączamy. Na rozgrzaną oliwę wrzucamy posiekaną szalotkę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Smażymy chwilę (czosnek nie powinien się przypalić, gdyż gorzknieje). Dodajemy szpinak i ponownie lekko podsmażamy.
Na dużej patelni smażymy cienkie naleśniki, następnie smarujemy je warstwą hummusu, na to nakładamy warstwę szpinaku i pokrojoną w drobną kosteczkę fetę. Zwijamy naleśniki w roladki i tniemy po skoście na 3-4 części.
CZAS PRZYGOTOWANIA: 60 min LICZBA PORCJI: 4 porcje
WSKAZÓWKA: Przed zawinięciem naleśników warto chwilę odczekać – po ułożeniu jeden na drugim stają się bardziej elastyczne.
Gotowe! Wszystkiego Smacznego!
Well-well.eu
Podpowiedź: W przepisie wykorzystano *Hummus klasyczny Well Well.
Hummus klasyczny to nowa propozycja marki Well Well oferującej oryginalne produkty spożywcze, tworzone z myślą o miłośnikach pysznej, urozmaiconej kuchni oraz tych, którzy stawiają na produkty smaczne, bliskie naturze, o jak najniższym stopniu przetworzenia. Well Well to także niecodzienne połączenia smakowe oraz naturalne bogactwo witamin i wartości odżywczych zamkniętych w smakowitych pastach.
Hummus klasyczny marki WellWell to prawdziwa gratka dla smakoszy, którzy cenią sobie zdrową, smaczną kuchnię i oryginalne produkty bez żadnych sztucznych dodatków, ulepszaczy smaku czy zbędnego cukru. Jest gęsty, sycący, ma kremową konsystencję, a do tego jest przepełniony aromatem tahini, oliwy z oliwek, czosnku i przypraw, z odświeżającą nutką cytryny. Klasycznie prosty i naprawdę smaczny Hummus Well Well składa się w głównej mierze z ciecierzycy i pasty sezamowej. Zarówno ciecierzyca jak i sezam są bogate odżywczo i poza swoimi niewątpliwymi walorami smakowymi są źródłem różnych witamin, między innymi B6, E, A, C a także składników mineralnych, takich jak np. potas, wapń, magnez, żelazo i kwas foliowy. Hummus Klasyczny Well Well zawiera błonnik, który pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu pokarmowego organizmu.
Hummus klasyczny Well Well można serwować na wiele sposobów. Jest świetnym dodatkiem do kanapek, doskonale nadaje się także do dań głównych. Można nim nadziewać naleśniki, faszerować jajka, użyć go jako sos do falafeli, ulubionych kotletów mięsnych bądź sojowych, lub jako sycący dip do surowych lub grillowanych warzyw. Hummus Well Well smakuje wyśmienicie zarówno na ciepło jak i na zimno, warto więc wykorzystać jego bogactwo wartości odżywczych, smaku i niezliczonych możliwości kulinarnych.
www.well-well.eu
Marka: WellWell
Pojemność: 150 g
Cena: ok. 5,79 zł
*Well Well to marka oferująca roślinne pasty na bazie ziaren słonecznika, dyni i ciecierzycy. Wszystkie produkty marki Well Well są starannie skomponowane z najwyższej jakości składników, są bliskie naturze i charakteryzują się niewielkim stopniem przetworzenia. Pasty są wolne od sztucznych ulepszaczy smaku, barwników czy konserwantów. Produkty marki Well Well kierowane są do miłośników zdrowej, smacznej i różnorodnej kuchni, do osób w każdym wieku, świadomych potrzeby zdrowego odżywiania, dbających o swoje ciało oraz dobre samopoczucie, ceniących produkty naturalne, bogate w witaminy i wartości odżywcze, a także do osób otwartych na nowinki kulinarne i poszukujących nowych kulinarnych możliwości.
Czytaj więcej