Makaron na miarę mistrza

Prawdziwa gratka dla miłośników makaronu. Przepis, który zapewnił kucharzowi z Lublina kwalifikację na Pasta World Championship. Danie Pawła Gałeckiego jest finezyjną kompozycją letnich aromatów i różnorodnych, delikatnych tekstur. Owszem, przygotowanie potrawy wymaga nieco wprawy, ale efekt końcowy jest niesamowity! Na zdjęciu: Paweł Gałecki „Bite of summer”, bo tak nazywa się danie, które zostanie przygotowane przez polskiego szefa kuchni podczas Pasta World Championship, to połączenie świeżego letniego ogórka, włoskiej burraty, pesto, parmezanu i bazylii. Nie zabraknie w nim oczywiście makaronu BavetteBarilla.   Czy danie przygotowane z tak prostego składnika jak makaron można określić mianem fine dining? Oczywiście! Szczególnie gdy włoską pastę na warsztat biorą najlepsi kucharze z całego świata. Tak właśnie się stanie na międzynarodowym konkursie kulinarnym, Pasta World Championship w Mediolanie już w październiku. Do tegorocznej edycji konkursu  zakwalifikowało się 18 kucharzy z całego świata. Wśród nich znalazł się Polak Paweł Gałecki, na co dzień pracujący w restauracji Piano w Lublinie. Jego autorski przepis na danie z makaronu BavetteBarilla zapewnił mu możliwość uczestniczenia w światowej rangi turnieju kucharskim. Makaron jest wyjątkowo wdzięcznym produktem. Daje niemal nieograniczone możliwości zastosowania w kuchni. A ja lubię czasem puścić wodze fantazji i poeksperymentować. -  mówi Paweł Gałecki.  Przepis miał być odzwierciedleniem hasła EatPositive, które towarzyszy konkursowi. Zadaniem było pokazanie radości gotowania i tworzenia nowych kompozycji. Przy moim przepisie zabawy nie zabrakło, co też dostrzegli jurorzy kwalifikując mnie do Pasta World Championship. Bite of summer BarillaBavette z pesto, burratą bazyliową, pianą ziemniaczaną z parmezanem i ogórkiem marynowanym w bazylii i mięcie.   Składniki: makaron Barilla Bavette   Pesto: oliwa z oliwek 200 ml pistacje 100 g parmezan 100 g bazylia 20 g natka pietruszki 20 g czosnek 5 g sok z cytryny 10 ml sól, pieprz   Burrata:   Nadzienie: mozzarella 130 g mleko 90 g śmietana 30% 20 g bazylia 10 g sól   Do nadziewania: Mozzarella 200 g   Ziemniak z parmezanem: ziemniak 150 g mleko 100 g parmezan 40 g żółtko 1 szt   Marynowany ogórek ogórek zielony 150 g oliwa 10 ml sok z cytryny 2 g cukier 2 g bazylia 2 g mięta 2 g dekoracja: małe listki bazylii   Sposób przygotowania: makaron BarillaBavette ugotujal dente w osolonej wodzie.   Pesto: Upraż pistacje. Parmezan zetrzyj na tarce. Zblenduj wszystkie składniki pesto razem.   Burrata: Nadzienie zblenduj na gładką masę, przelej do syfonu i odłóż. Pozostałą mozzarellę podziel na porcje ok 30 g i włóż do gorącej wody. Poczekaj aż zmięknie, i nałóż na końcówkę syfonu. Nadziewaj formując „baloniki”. Gotowe kulki odstaw do kąpieli wodnej.   Ziemniak z parmezanem: Ugotuj ziemniaki do miękkości, odcedź i  zblenduj z mlekiem. Dodaj parmezan i żółtko a następnie przelej do syfonu i odstaw do cieplej wody.   Ogórek marynowany: Pokrój ogórka w kostkę. Dodaj sok z cytryny, cukier, bazylię i miętę. Przełóż do worka vacuum i skompresuj.   Aranżacja: Wyciśnij z syfonu pianę z ziemniaka na talerz. Makaron wymieszaj z pesto i ułóż na talerzu formując gniazdo. Na gniazdo ułóż kulkę burraty.  Całość posyp kompresowanym ogórkiem. Na koniec udekoruj małymi listkami bazylii.   Smacznego! Barilla to włoski producent najwyższej jakości makaronów i sosów dystrybuowanych na terenie całego świata od ponad 140 lat. W Polsce dostępne są makarony w wersji klasycznej, takie jak na przykład: Farfalle, Penne Rigate, Fusilli, Spaghetti, po bardziej wyszukane z linii Collezione: Castellane, Orecchiette, Casarecce, Tagliatelle, Pappardelle czy Lasagne. Oprócz odmian klasycznych, Barilla stworzyła również makarony pełnoziarniste. Aby skomponować idealne dania, Barilla oferuje wiele rodzajów sosów i pesto, od znanych i popularnych, jak na przykład Bolognese, Arrabbiata czy Pesto alla Genovese, po bardziej unikalne receptury, takie jak Pecorino i Ricotta.   Więcej informacji na:                                                                        Kontakt dla mediów: www.barilla.pl:                                                                                   Pegasus PR                                                                                www.barillacfn.com                                                                          Karolina Dmochowska www.barillagroup.com                                                                      +48 609 683 787 www.academiabarilla.com                                                               k.dmochowskawska@pegasus.pl  
Czytaj więcej

Zakrzepica – groźniejsza niż myślisz

Czym jest zakrzepica? Zakrzepica (trombofilia), czyli żylna choroba zakrzepowo-zatorowa,to wrodzona lub nabyta skłonność do zakrzepów, głównie żylnych. Zwykle występuje u osób po sześćdziesiątce, częściej u kobiet niż mężczyzn. Może być zależna genetycznie (trombofilia wrodzona, pierwotna), ale też powstawać w wyniku czynników nabytych (trombofilia nabyta, wtórna). Jakie są przyczyny zakrzepicy? Najczęstszymi przyczyna mitrombofilii wrodzonej, która występuje głównie u osób młodych, poniżej 40 roku życia, są zaburzenia przemian białka C oraz mutacje genetyczne: wrodzona oporność na aktywowane białko C (APCR) mutacja V czynnika krzepnięcia (mutacja Leiden) mutacja w genie protrombiny (II czynnik krzepnięcia) niedobór białka C i jego kofaktora białka S mutacja w genie MTHFR   Mutacja w genie protrombiny Mutacja w genie protrombiny występuje od 1% do 5-6% populacji europejskiej i jest zwykle bezobjawowa (u 95% nosicieli objawy nie wystąpią przed 50 rokiem życia). Typowym objawem klinicznym jest zakrzepica żylna kończyn dolnych, która ujawnia się przy dodatkowych czynnikach sprzyjających wykrzepianiu (u dorosłych w co najmniej 50% przypadków, u dzieci w 90% przypadków). Do tych czynników u dorosłych zalicza się: ciążę, antykoncepcję hormonalną, zabiegi operacyjne, cewnikowanie naczyń żylnych, długa podróż bez zmiany pozycji, podwyższone stężenie homocysteiny, obecność przeciwciał antyfosfolipidowych lub współistnienie innego genetycznego czynnika zakrzepicy.   U dzieci mogą to być: urazy, operacje, ciężkie infekcje, choroba nowotworowa, odwodnienie.   Dość często występuje zakrzepica o nietypowej lokalizacji – żyły powierzchniowe, żyły mózgowe, siatkówki, wątrobowe lub wrotne, sercowe, płucne i inne. Mutacja typu Leiden Mutacja typu Leiden dotyczy czynnika V układu krzepnięcia, tj. proakceleryny i powoduje zwiększenie jej aktywności. W efekcie procesy krzepnięcia przeważają nad trombolizą. Występuje ona u 10-15% osób w populacji europejskiej. Ujawnia się najczęściej jako zakrzepica żylna kończyn dolnych ze skłonnością do zatorowości płucnej. Pierwszy epizod zakrzepicy u 50-75% chorych pojawia się przy obecności dodatkowych czynników sprzyjających wykrzepianiu, zwłaszcza w ciąży i podczas stosowania estrogenów. U nosicieli mutacji, niezależnie od wystąpienia lub braku objawów, rośnie ryzyko poronień samoistnych (po 10 tygodniu ciąży) oraz innych patologii występujących w III trymestrze ciąży (stan przedrzucawkowy, odklejenie łożyska, wewnątrzmaciczne zahamowanie dojrzewania płodu). Dodatkowo po 55 roku życia częściej występują zawały mięśnia sercowego, niedokrwienie serca i mózgowia. U osób z dwoma mutacjami ryzyko zakrzepicy jest 20-80 krotnie wyższe, objawy nie różnią się istotnie, ale zwykle pojawiają się wcześniej. Mutacja w genie MTHFR MTHFR – reduktaza metylenotetra-hydrofolianowa - enzym obecny we wszystkich tkankach organizmu uczestniczący m.in. w przemianie homocysteiny. Jego brak prowadzi do uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego. Objawia się zaburzeniami rozwoju psychoruchowego, padaczką, neuropatią oraz upośledzeniem umysłowymo różnym nasileniu. U 30-40% osób stwierdza się polimorfizm znacznie obniżający aktywność enzymu. U nosicieli mutacji obserwuje się podwyższone stężenie homocysteiny, zwłaszcza przy niedoborze kwasu foliowego. W rezultacie zwiększa się ryzyko wczesnej miażdżycy, niektórych chorób nowotworowych, chorób neurologicznych (migrena z aurą, depresja, schizofrenia), patologii rozrodu (poronienia, rzucawka). Dodatkowo, szczególnie w przypadku współistnienia mutacji genu protrombiny i /lub Leiden, skłonnością do zakrzepicy żylnej i tętniczej.Badania epidemiologiczne wskazują na częstsze występowanie u potomstwa nosicielek mutacji niskiej masy urodzeniowej, wad cewy nerwowej, rozszczepów wargi i podniebienia, zespołu Downa. Stwierdzono także związek między obecnością wariantu polimorficznego a niepłodnością męską z zaburzeniami spermatogramu. Wykrycie mutacji pozwala wdrożyć postępowanie zapobiegawcze, w tym unikanie dodatkowych czynników ryzyka oraz modyfikację leczenia w stanach zatorowo-zakrzepowych. Leczenie w ciąży zwiększa szanse urodzenia dziecka. Trombofilia nabyta Trombofilia nabyta jest zaburzeniem występującym znacznie częściej niż trombofilia uwarunkowana genetycznie. Do najważniejszych czynników nabytej trombofilii należą: zespół antyfosfolipidowy, stosowanie hormonów żeńskich (środki antykoncepcyjne i hormonalna terapia zastępcza), ciąża, połóg, udar niedokrwienny mózgu, zabiegi ortopedyczne.   „W diagnostyce laboratoryjnej zespołu antyfosfolipidowego oznacza się antykoagulant tocznia, przeciwciała anty-kardiolipinowe w klasie IgM i IgG oraz przeciwciał przeciwko beta2-glikoproteinie IgM i IgG. Należy pamiętać, że rozpoznanie zespołu antyfosfolipidowego polega na co najmniej dwukrotnym powtórzeniu badaniaw odstępie przynajmniej 6 tygodni.   Rozpoznanie zespołu wiąże się z wdrożeniem leczenia przeciwzakrzepowego, które nie jest stosowane w innych chorobach autoimmunologicznych.Możliwe jest ponadto występowanie oporności na aktywowane białko C bez zaburzeń genetycznych. Najczęstszymi czynnikami powstania tej oporności są przeciwciała antyfosfolipidowe, ciąża, podwyższone stężenie fibrynogenu, hormony żeńskie (estrogeny)”. –tłumaczy dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, Dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo. Kiedy wykonać badania na zakrzepicę? Wskazania do przeprowadzenia badań laboratoryjnych w kierunku zakrzepicy to: zakrzepica żylna poniżej 45 roku życia, nawracające epizody zakrzepicy, zator tętnicy płucnej poniżej 30 roku życia, zakrzepica żylna o nietypowej lokalizacji, zakrzepica u noworodków, powikłania neurologiczne o niejasnej etiologii, nawracające poronienia do 10 tygodnia ciąży po wykluczeniu innych nieprawidłowości u rodziców, rozpoczęcie antykoncepcji hormonalnej oraz w terapii zastępczej, obciążający wywiad rodzinny - epizody zakrzepicy i choroba zakrzepowa u bliskich krewnych przed 50 rokiem życia, zakrzepica żylna po dużych zabiegach operacyjnych i ortopedycznych, zakrzepica tętnicza poniżej 40 roku życia.   „W pierwszym etapie diagnostyki zaleca się wykonanie badań podstawowych - morfologia krwi obwodowej (szczególnie ważna jest liczba płytek krwi), badania koagulologiczne czas protrombinowy PT, czas kaolinowo-kefalinowy APTT, poziom fibrynogenu, aktywność enzymów wątrobowych AST i ALT (wykluczenie dysfunkcji wątroby). Kolejne badania dotyczą wykluczenia mutacji genetycznych (genu protrombiny,  Leiden,  MTHFR), oznaczenie oporności na białko C, poziom białka C i S, antytrombiny, homocysteiny, przeciwciał antyfosfolipidowych (antykoagulant toczna LA, przeciwciała przeciw fosfatydyloserynie, przeciwciała antykardiolipinowe ACA) i inne”.mówi ekspert w dziedzinie diagnostyczki laboratoryjnej Iwona Kozak-Michałowska i przekonuje: „W ocenie ryzyka zakrzepicy badania laboratoryjne są nie do zastąpienia. Przy zaburzeniach krzepliwości,podobnie jak przy wielu innych schorzeniach,wczesna profilaktyka może ratować życie”. Więcej na ten temat na:www.synevo.pl/biblioteka-pacjenta/trombofilia/ ____________________________________________________________________________ Kontakt dla mediów - Biuro Prasowe Synevo: Justyna Kurowska – PR Manager; tel.: 607 085 850; e-mail: justyna.kurowska@agencjaspolem.pl   Synevo – Laboratoria Medyczne
Czytaj więcej

Owoc, który stał się warzywem

Motto: „addio pomidory, addio ulubione, słoneczka zachodzące …” Jeremi Przybora złote jabłko # dobre do świętowania i do wojowania # bogactwo odmian i kolorów # czytajmy etykiety na przetworach Zbiory w pełni i jest właśnie czas aby cieszyć się nimi, zanim nastanie smutna pora   opiewana w Kabarecie Starszych Panów przez Wiesława Michnikowskiego. Na rynku są czerwone, malinowe, żółte, białe, a nawet w paski ( red zebra, green zebra, red green zebra). Przy takim wyborze odmian każdy znajdzie te dla siebie  najsmaczniejsze. Specjaliści radzą zwrócić uwagę na  zawierające 6 razy więcej flawonoli niż odmiany tradycyjne, a mianowicie na cherry, czyli na drobnoowocowe:   gruszko - , cytryno - , czy  śliwkokształtne. Wiele przemawia za tym aby  nasza dieta była wypełniona jarzynami, warto tu zacytować wskazanie dra n. med. Igora Łoniewskiego  z Zakładu Biochemii i Żywienia Człowieka, Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie:  Warzywa, które wydają się tak ubogo energetyczne, są źródłem niezwykle wydajnie energetycznych środków. Dzięki tym środkom możemy dobrze funkcjonować, możemy dobrze myśleć i przede wszystkim nasz przewód pokarmowy właściwie funkcjonuje. Jest w stanie absorbować różne ważne substancje z naszego pożywienia, a dodatkowo jeszcze te procesy wpływają korzystnie na układ  immunologiczny.    Nie bez racji pomidor należy do najbardziej popularnych i lubianych warzyw na świecie i jest wykorzystywany chyba przez  wszystkich  kucharzy. U nas w czołówce ulubionych zup jest pomidorowa,  a także często jedzony  w postaci pomidorów faszerowanych na różne sposoby, zapiekanych, marynowanych, suszonych, jako podstawa sosów, czy  konfitury z przyprawami,  a nawet dżemu z zielonych owoców. Anna Litwin z firmy Ewa Bis, należącej do Stowarzyszenia „Polska Ekologia”  - „Spośród wszystkich uprawianych warzyw w Polsce, pomidor zawiera największe pokłady potasu, miedzi, manganu, kobaltu oraz likopenu, który jest cennym przeciwutleniaczem i może zapobiegać poważnym schorzeniom jak np. chorobom serca.  Silniejsze stężenie likopenu w organizmie w większym stopniu chroni organizm przed nie infekcyjnymi chorobami chronicznymi. Badania serca i pomiary zawartości likopenu w tkance tłuszczowej wykonane u 1374 mężczyzn pokazały, że likopen może obniżyć ryzyko ataku serca aż o 50%. A ważny jest też smak i  dlatego tak chętnie po to czerwone warzywo  sięgamy. Przeciętne spożycie pomidorów w 2016 r. wyniosło ok. 10 kg na jedną osobę, co stanowiło blisko  20% konsumpcji warzyw ogółem. Jemy więcej pomidorów niż ogórków, marchwi, cebuli czy kapusty”.   Pomidory są łatwo dostępne, zarówno świeże, jak i w postaci przetworów i warto  tu podkreślić większą wartość odżywczą np. przecierów, past , sosów i ketchupów  - zwłaszcza ekologicznych,  zawierających   wspomnianego likopenu 3 razy więcej od  konwencjonalnego koncentratu.  Jest jeszcze jedna kwestia wyboru i  chwila na refleksję  przy sklepowej półce  -  a  dotyczy pochodzenia gotowych produktów. Chociaż pierwowzór  ketchupu powstał  przed wiekami w Chinach, a dziś ten kraj przoduje  w produkcji (53 mln ton w 2014 roku)  i eksporcie  pomidorowych półfabrykatów, zwłaszcza do  chińskich fabryk we Włoszech, to jednak polskie pochodzenie  daje nam większą pewność  co do bezpieczeństwa zdrowotnego.  Czytajmy więc etykiety. Zbiory pomidorów w Polsce, niezależnie czy tych hodowanych pod osłoną czy nie, są rokrocznie coraz większe. W 2014 roku zbiór pomidorów spod osłon wyniósł 539 tys. ton i jest to o 170 tys. ton więcej niż jeszcze 10 lat temu. Tym samym, pomidor jest niekwestionowanym liderem wśród warzyw spod osłon. Jego zbiory stanowią ok. 55% całego rynku tego typu upraw. Rośnie także eksport  tego bogactwa natury, w ostatnich 10 latach podwoił się i z poziomu 45 tys. wzrósł do 100 tys. ton. - „Produkujemy i eksportujemy coraz więcej. To dobry znak.  Obecnie zajmujemy siódme miejsce pod względem produkcji pomidorów w Unii Europejskiej, a konsumenci coraz chętniej sięgają po warzywa z Polski. Warzywa hodowane u nas są uważane za jedne z najsmaczniejszych. Pomidory to z resztą skarbnica witamin i minerałów, więc jak można ich nie lubić? - dodaje pani Anna Litwin.  Pomidor do Europy dotarł, jak wiele innych roślin, dzięki Krzysztofowi Kolumbowi i jego wyprawom do obydwu Ameryk.  Obecnie wyróżniamy ponad 7500 odmian pomidorów. Do Polski przywędrował razem z Królową Boną, której zawdzięczamy obecność na naszych stołach takich warzyw jak kalafior, szpinak czy brokuł. Nazwa pomidor wywodzi się od włoskiego „pomi d’oro” czyli „złote jabłko”, a jej autorem jest piętnastowieczny włoski lekarz i botanik, Pietro Andrea Mattioli. W wielu miejscowościach Polski urządzane są święta pomidorowe, a nawet bitwy na pomidory, z pewnością skromniejsze niż słynna La Tomatina w Bunol w Walencji. Ale  świętowanie po polsku  łączy się z poczęstunkiem, więc od razu można rozpoznać smaki różnych odmian. - „W firmie Ewa Bis bardzo dbamy o to, aby nasze pomidory spełniały wszelkie wymagania klientów. Produkty sprzedajemy wyłącznie w europejskiej klasie pierwszej. Najwyższą jakość gwarantują nam GlobalG.A.P.,  certyfikat produkcji zintegrowanej i system identyfikacyjny. Nasi producenci korzystają z najnowocześniejszych metod produkcji takich jak: biologiczna ochrona upraw, komputerowa kontrola warunków biologicznych, nawadnianie, kontrola nawożenia oraz naturalnego zapylania pomidorów przez trzmiele. Intensywnie promujemy także ekologiczne metody upraw wśród naszych dostawców i zachęcamy ich do używania naturalnych nawozów. W 2018 roku kolejny raz otrzymaliśmy certyfikat dotyczący produktów ekologicznych, który upoważnia naszą firmę do obrotu takimi towarami. To gwarantuje wyśmienitą jakość i smak naszych pomidorów”.  - podkreśla na koniec pani  Anna  Litwin. ------------------------------------------------------------------------------------------------- Naczelnym zadaniem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przetwórców i Producentów Produktów Ekologicznych „Polska Ekologia” jest otwieranie drzwi, a mówiąc wprost otwieranie  umysłów, pokazywanie  sensu bardziej świadomego  odżywiania się,  potrzeby  wybierania żywności  ekologicznej jedzenia wysokiej jakości i jego dobroczynnym wpływie  na zdrowie.  Przez 12 lat istnienia krok po kroku  ekologiczna organizacja zdołała przeprowadzić setki warsztatów kulinarnych, spotkań konsumenckich i wystąpień na imprezach targowych  międzynarodowych i krajowych. Wszystko wskazuje na to, że z dobrym skutkiem, albowiem rośnie fala zainteresowania żywnością ekologiczną. Polacy coraz bardziej cenią   żywność: naturalną, świeżą, z pewnego źródła, z certyfikatem i dobrej marki – to wynik badania zrealizowanego przez Ośrodek Ewaluacji, zatytułowanego „Kogo nęci zdrowie jedzenie”. Jeśli na certyfikowaną żywność zwraca uwagę już 34% Polaków ( a inne badania to potwierdzają), to w pewnej części jest to zasługa Stowarzyszenia „Polska Ekologia”.   Prognozy też są obiecujące, gdyż jak wykazują to analizy BGŻ BNP Paribas, zmiany na rynku żywności będą możliwe dzięki przemianie pokoleniowej. Młodzi ludzie stawiają na ekologię i wysoką jakość produktów. Olbrzymie znaczenie ma tu  Internet i media społecznościowe, a także działania społeczności lokalnych. Stowarzyszenie  „Polska Ekologia” skupia osoby i firmy zajmujące się produkcją żywności z surowców ekologicznych certyfikowanych(!) Ideą naczelną Stowarzyszenia jest reprezentowanie całej branży żywności ekologicznej, przy aktywnej pracy na rzecz rozwoju EKO rynku i edukowania społeczeństwa. Starania  Zarządu tej organizacji  przynoszą też efekty dzięki motywowaniu  i aktywowaniu ekologicznych rolników i przetwórców produktów ekologicznych. A to wzmacnia   tworzenie   innowacyjnych ofert.    Prezesem tej organizacji jest Paweł Krajmas, doświadczony i dyplomowany arcymistrz masarstwa, autorytet w zakresie produkcji żywności ekologicznej, nagradzany i znany społecznik na Podkarpaciu. O żywotne sprawy Stowarzyszenia od początku jego istnienia dba  Jolanta Lyska dyrektor generalny, dobry duch całego ugrupowania. Ekologiczne metody produkcji żywności przyczyniają się do ochrony zdrowia społeczeństwa, pozwalają zachować bioróżnorodność środowiska, zgodnie z hasłem: Euroliść symbolem najwyższej jakości produktu.  
Czytaj więcej

KRD-IG CZŁONKIEM IPC (INTERNATIONAL POULTRY COUNCIL)

W dniach 15-17 września w chińskim mieście Nankin odbył się drugi w tym roku zjazd Międzynarodowej Rady Drobiarstwa (IPC) – organizacji zrzeszającej kraje będące światowymi liderami w produkcji mięsa drobiowego. Po raz pierwszy w wydarzeniu wzięli udział także przedstawiciele Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej (KRD-IG), która w trakcie sesji plenarnej została oficjalnie przyjęta w poczet członków stowarzyszenia. To duże wyróżnienie dla rodzimego sektora drobiarskiego. IPC została powołana aby rozwijać i zacieśniać relacje między czołowymi producentami oraz stowarzyszeniami drobiarskimi z całego świata, a także reprezentować globalne interesy branży drobiarskiej w kontaktach ze Światową Organizacją Zdrowia Zwierząt (OIE), Organizacją Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) oraz  Światową Organizacją Zdrowia (WHO). Organizacje te konsultują z IPC m.in. kwestie związane ze zdrowiem oraz dobrostanem zwierząt, by wspólnie definiować najlepsze rozwiązania oraz kierunki rozwoju sektora drobiarskiego na świecie. Dzięki regularnym spotkaniom i debatom, realny wpływ na te decyzje mają wszyscy członkowie IPC. - KRD-IG pozostawała w kontakcie z IPC już od dłuższego czasu. Jim Sumner, prezydent organizacji, w 2016 roku przybył do Polski ze specjalna prelekcją z okazji 25-lecia KRD-IG. Cieszymy się, że współpraca ta została ostatecznie sformalizowana  i że członkowie IPC jednogłośnie przyjęli nas do swojego grona. Ta decyzja świadczy o tym, że działania polskiej branży drobiarskiej są dostrzegane i doceniane na arenie międzynarodowej, a polscy eksperci postrzegani są jako kompetentni specjaliści, zdolni służyć radą w kwestiach dotyczących funkcjonowania światowego rynku drobiarskiego. Można powiedzieć, że przyjęcie naszej Izby do IPC to dla rodzimej branży wejście na wyższy, globalny poziom stosunków międzynarodowych. Jestem przekonany, że ten sukces przyczyni się do nawiązania kolejnych cennych relacji i będzie miał realny wpływ m.in. na zwiększenie eksportu polskiego drobiu na zagraniczne rynki. Wierzę, że współpraca z IPC będzie bardzo owocna zarówno dla Polski, jak i dla innych krajów – komentuje Łukasz Dominiak, Dyrektor Generalny KRD-IG reprezentujący organizację podczas Zjazdu Ogólnego IPC. - Członkostwo w IPC to szansa na wymianę opinii z wybitnymi ekspertami sektora drobiarskiego z całego świata, dzielenie się inspirującymi pomysłami oraz bieżącą aktualizację wiadomości o najnowszych trendach i zmianach w branży. Podczas Zjazdu Ogólnego poruszonych zostało wiele istotnych dla rozwoju globalnego drobiarstwa kwestii. W perspektywie działań zmierzających do wznowienia eksportu polskiego drobiu do Chin, które KRD-IG cały czas podejmuje, niezwykle cenne okazały się prelekcje dotyczące specyfiki azjatyckiego rynku, jak również kuluarowe rozmowy z przedstawicielami chińskich organizacji branżowych. Wierzę, że wiedza zdobyta podczas spotkania pozwoli nam jeszcze efektywniej ubiegać się o otwarcie nowych rynków dla polskiego drobiu, zlokalizowanych nie tylko w Azji – stwierdza Aleksandra Porada, ekspert ds. Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii, również obecna na Zjeździe Ogólnym IPC reprezentantka KRD-IG. Zjazd Ogólny IPC trwał trzy dni i obejmował liczne prelekcje i debaty dotyczące funkcjonowania światowego rynku drobiarskiego, ze szczególnym naciskiem na Azję. Rupert Claxton z GIRA Consulting przedstawił prezentację dotyczącą spożycia białka zwierzęcego w Azji, koncentrując się na aktualnych trendach oraz wyzwaniach branży. Przegląd aktualnej sytuacji światowego przemysłu drobiarskiego ze szczególnym uwzględnieniem Chin poprowadził Chenjun Pan z Rabobank. Innymi poruszanymi tematami były nowoczesne modele zakupowe kształtujące zachowania współczesnych konsumentów w Azji oraz wyzwania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa produkcji i zrównoważonego rozwoju.   Kontakt dla mediów:           Adrian Słojewski Partner of Promotion a.slojewski@partnersi.com.pl 22 858 74 58 wew. 67       KRAJOWA RADA DROBIARSTWA – IZBA GOSPODARCZA WIODĄCA ORGANIZACJA SEKTORA DROBIARSKIEGO W POLSCE   Działa nieprzerwanie od ponad 27 lat i zrzesza ponad 80 członków reprezentujących hodowlę, reprodukcję i wylęgi, produkcję towarową drobiu i jaj, a także produkcję i sprzedaż mięsa drobiowego oraz jego przetworów i jaj konsumpcyjnych, produkcję pasz dla drobiu, produkcję towarzyszącą. Podmioty zrzeszone w KRD-IG posiadają łącznie blisko 70% udziału w rynku krajowym oraz około 90% udziału w eksporcie. KRG-IG prowadzi szeroką działalność dydaktyczną i naukową związaną z sektorem drobiarskim. Celem działalności KRD-IG jest m.in. stały rozwój i unowocześnianie polskiego drobiarstwa, ochrona interesów hodowców i producentów drobiu oraz przetwórców mięsa drobiowego, ich integracja, reprezentowanie krajowego drobiarstwa wobec władz państwowych i organizacji pozarządowych. Ponadto na podstawie upoważnienia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi KRD-IG podejmuje zadania z zakresu konstrukcji i realizacji programów hodowlanych, wykonywania oceny wartości użytkowej i hodowlanej drobiu, prowadzenia ksiąg hodowlanych i rejestrów mieszańców drobiu.
Czytaj więcej

Rak prostaty – podstępny wróg mężczyzny

Statystyki  nie pozostawiają wątpliwości: rak prostaty, inaczej stercza, jest  drugim, po raku płuc, najczęściej występującym nowotworem u mężczyzn. W Polsce problemy z prostatą, z uwagi na często wstydliwą dla mężczyzn  sferę, bywają lekceważone. Rozwój nowotworu gruczołu krokowego trwa   więc czasem latami. Według Krajowego Rejestru Nowotworów, opublikowanego przez Centrum Onkologii – Instytut im. Marii  Skłodowskiej-Curie w Warszawie zachorowalność na raka prostaty wynosi  aż 9 tys. przypadków, a jego śmiertelność – ponad 4 tys. Jakie są  przyczyny i objawy choroby oraz jak przebiega jej leczenie?   Chcesz dowiedzieć się więcej? Weź udział w Certyfikowanej Konferencji Warsztatowej Food Forum Ekspert! Czynniki zachorowania Głównymi i najważniejszymi czynnikami ryzyka wystąpienia nowotworu złośliwego prostaty są wiek, grupa etniczna oraz dodatni wywiad rodzinny. Średni wiek mężczyzn, u których wykryto chorobę wynosi obecnie około 71 lat. Rak stercza rozwija się częściej u czarnoskórych mężczyzn, u których wiek występowania choroby jest statystycznie niższy, a wyniki leczenia niestety gorsze. Dodatkowo, spośród czynników zwiększających prawdopodobieństwo zachorowania, wymienia się: otyłość, siedzący tryb życia, wstrzemięźliwość płciową, choroby weneryczne, stany zapalne dróg moczowych, nadmierne spożywanie alkoholu wysokoprocentowego oraz stres i napięcia nerwowe. Genetyka a rak prostaty O prawdopodobieństwie zachorowania na nowotwór złośliwy gruczołu krokowego w dużej mierze decydują też uwarunkowania genetyczne. Dotychczas zdiagnozowano sześć miejsc w genomie człowieka, których mutacje mogą przyczynić się do rozwoju choroby. Statystycznie istnieje większe ryzyko wystąpienia rozwoju raka u mężczyzn, których brat lub ojciec również zmagali się z rakiem prostaty. Jeśli chorował jeden członek rodziny, ryzyko jest dwukrotnie wyższe, natomiast jeśli dwaj – wzrasta ono aż jedenastokrotnie. Niepokojące objawy Do najbardziej typowych symptomów, ograniczających się do samego gruczołu krokowego, należą: częste oddawanie moczu, także w nocy, trudności w oddawaniu moczu (słaby lub przerywany strumień), wrażenie niepełnego opróżnienia pęcherza moczowego. Jednak w przypadku pacjentów, u których choroba jest już bardziej zaawansowana, obserwuje się dodatkowo: krwiomocz, uczucie pieczenia przy oddawaniu moczu, zaburzenia wzwodu, nietrzymanie moczu, bóle w podbrzuszu i w okolicy lędźwiowej oraz krocza, obecność krwi w spermie, bóle i krwawienia z odbytu. Najbardziej zaawansowane stadium daje przerzuty na kości, pojawiają się bóle kostne i patologiczne złamania. Dodatkowo obserwuje się powiększenie węzłów chłonnych, zaburzenia krzepnięcia, objawy ucisku na rdzeń kręgowy, a nawet porażenia kończyn. dr n. med. Tomasz Sarosiek, onkolog ze szpitala Magodent Grupy LUX MED Diagnoza i leczenie Diagnostyka raka stercza jest dość prosta – do rozpoznania zaawansowanego stadium choroby wystarczy oznaczenie markera PSA i badanie per-rectum lub USG przez-odbytnicze gruczołu krokowego (TRUS). Znacznie gorzej jest z wczesnym wykrywaniem choroby. Dzieje się tak, ponieważ choroba we wczesnym stadium nie daje żadnych objawów klinicznych. Dopiero zaawansowana postać powoduje dolegliwości, które mogą przypominać te, występujące w łagodnym rozroście gruczołu krokowego. W początkowej fazie rak ogranicza się do samego stercza, natomiast w procesie dalszego rozwoju zaczyna naciekać na tkanki otaczające prostatę i daje przerzuty na węzły chłonne, a także narządy odległe – zwłaszcza kości. dr n. med. Tomasz Sarosiek, onkolog ze szpitala Magodent Grupy LUX MED Rak gruczołu krokowego rozwija się bardzo powoli, nierzadko nie dając objawów przez wiele lat. Zdarzają się przypadki, że od momentu wykrycia pierwszych komórek nowotworowych do wystąpienia symptomów raka mija nawet kilkanaście lat. Dlatego tak istotne są wszelkie metody pozwalające na wczesne jego wykrycie i monitorowanie rozwoju choroby.  Wczesne wykrywanie choroby polega na kojarzeniu dwóch prostych testów: oznaczeniu poziomu PSA we krwi i badaniu fizykalnym gruczołu  przez odbytnicę (per rectum). Badanie per rectum jest dobrą metodą pod warunkiem, że osoba badająca ma odpowiednie doświadczenie w zakresie interpretacji stwierdzonych odchyleń. Statystycznie można rozpoznać około 30-50% przypadków tą metodą. W wątpliwych przypadkach pomaga badania poziomu PSA we krwi. PSA czyli antygen specyficzny prostaty (ang. skrót od: prostate specyfic protein) jest glikoproteiną, produkowaną jedynie przez komórki nabłonkowe prostaty. Zaburzenia w jej stężeniu wskazują, że dzieje się coś niepokojącego w obrębie gruczołu krokowego, natomiast jej podwyższenie nie zawsze musi wskazywać od razu na raka prostaty: Delikatny wzrost może być spowodowany na przykład przez stan zapalny. Dopiero wysokie stężenia (powyżej 3 ng/ml u mężczyzn do 75 roku życia, i powyżej 4 mg/ml u starszych panów) sugerują nowotwór, jednak stuprocentową pewność, czy mamy do czynienia z rakiem prostaty, można uzyskać poprzez badanie histopatologiczne pobranego wycinka. Wybór leczenia zależy przede wszystkim od stopnia zaawansowania choroby. Jeśli rak ogranicza się jedynie do prostaty, stosuje się tzw. leczenie radykalne, które polega na całkowitym wycięciu stercza wraz z pęcherzykami nasiennymi i węzłami chłonnymi miednicy (prostatektomia). Należy pamiętać o tym, że w przypadku wyboru tej metody leczenia, mogą wystąpić powikłania, jak nietrzymanie moczu czy zaburzenia erekcji. dr n. med. Tomasz Sarosiek, onkolog ze szpitala Magodent Grupy LUX MED Innym sposobem leczenia jest radioterapia z wykorzystaniem zewnętrznych źródeł promieniowania (akceleratorów) lub brachyterapia (gdzie źródło promieniowania wprowadza się do samego gruczołu z wykorzystaniem specjalnych prowadnic). Z tą metodą także mogą wiązać się przykre dolegliwości, jak: biegunki, owrzodzenie i żylaki odbytnicy oraz nietrzymanie moczu i zaburzenia wzwodu. Przy właściwej kwalifikacji, uwzględniającej wiek pacjenta, wielkość guza i stężenie PSA, skuteczność obu metod jest jednakowa. Najważniejsza jest profilaktyka. Każdy mężczyzna powinien pamiętać o tym, że jedynie wczesne wykrycie zmian kwalifikuje się do radykalnego leczenia raka prostaty. Tylko wczesne rozpoznanie daje szansę na przeżycie. Niestety w Polsce nadal około 30 proc. przypadków wykrywa się już w bardzo zaawansowanym stadium choroby. Dlatego mężczyźni, którzy po 50. roku życia odczuwają jakiekolwiek dolegliwości ze strony układu moczowego, powinni przynajmniej raz w roku poddać się badaniu urologicznemu oraz oznaczyć stężenie PSA we krwi.  Udostępnij Monika Gajo Senior Account Executive Marketing & Communications Consultants gajo@mcconsultants.pl 662 031 031
Czytaj więcej

Trudny przypadek w gabinecie dietetyka? To może być nietolerancja pokarmowa

Zdiagnozowanie nietolerancji pokarmowych IgG-zależnych nie należy do najłatwiejszych zadań. Dzieje się tak z kilku powodów. Spektrum objawów nietolerancji jest bardzo szerokie i dotyka wielu układów czy narządów. Najczęściej notuje się obecność objawów ze strony układu pokarmowego, takich jak przewlekłe bóle brzucha, nadmierne biegunki czy długotrwałe zaparcia. Wiele osób skarży się na uporczywe migreny, problemy ze skórą lub stawami. Nietolerancje pokarmowe często dotykają osoby z rozpoznaną już chorobą o podłożu autoimmunizacyjnym. Zarówno długość występowania objawów, jak i czas mijający od spożycia danego produktu do pojawienia się dolegliwości to sprawa indywidualna, bo każdy odczuwa związany z nietolerancjami dyskomfort inaczej. Jedni doświadczają go już po kilku godzinach, a u innych symptomy ukażą się dopiero po 2–3 dniach. Rola dietetyka w stawianiu diagnozy Kiedy objawy pacjenta są nieoczywiste i nie pasuje on do typowego obrazu żadnej choroby, często zostaje ze swoim problemem sam. Nierzadko jedynym specjalistą, który może mu poświęcić wystarczająco dużo czasu, okazuje się dietetyk. Pamiętajmy, że osoby borykające się z nietolerancjami pokarmowymi cierpią na przykre dolegliwości, które nie pasują do schematów. Wykluczono u nich klasyczne alergie, celiakię, nietolerancję laktozy. Wydają się zdrowi i często z tego powodu nie są traktowani poważnie. Z pomocą takim osobom oraz dietetykom, którzy potrzebują wyspecjalizowanych narzędzi, przychodzą badania w kierunku nietolerancji pokarmowych. Wynik badania a dieta eliminacyjna Wynik badania w kierunku nietolerancji pokarmowych jest punktem wyjścia do ułożenia diety eliminacyjnej. Jej skuteczność potwierdzają publikacje, a przede wszystkim doświadczenia pacjentów. W przeciwieństwie np. do stosowanej w leczeniu celiakii diety bezglutenowej, nie jest to dieta na całe życie. Jej celem jest wyciszenie stanu zapalnego toczącego się w organizmie, bo to on jest podstawowym problemem danej osoby, a nie konkretny składnik diety. Zaleca się więc, by każdy produkt, któremu na wyniku odpowiada silna i bardzo silna nadreakcja organizmu, wyeliminować z diety na przynajmniej 3 miesiące (optymalnie na 6, a nawet 12 miesięcy). Jest to okres pozwalający na wyciszenie przewlekłego stanu zapalnego toczącego się w jelicie. Niestety, część pacjentów wykonuje badania w kierunku nietolerancji pokarmowych na własną rękę i samodzielnie układa dietę, co może skutkować niedoborami pokarmowymi. Dzieje się tak przede wszystkim w przypadku wyeliminowania z diety wielu podstawowych produktów. Ułożenie diety eliminacyjnej przez specjalistę pozwala zapobiec niedoborom. Dieta zbilansowana przez doświadczonego dietetyka będzie nie tylko smaczna, ale także racjonalnie dopasowana do potrzeb energetycznych pacjenta. Jak i gdzie zlecić wykonanie badania? O ile wpaść na to, że dany pacjent cierpi na nietolerancje pokarmowe, jest dość trudno, o tyle samo badanie nietolerancji pokarmowych IgG-zależnych jest dość proste. Co więcej, badanie w ich kierunku jest dostępne w każdym zakątku Polski. Najbliższe laboratorium wskaże wyszukiwarka www.eurolinefood.pl, w której wystarczy po prostu wpisać swój adres. Postawmy na jakość Pamiętajmy, że jakość i wiarygodność zapewnią nam badania wykonywane w laboratorium. Wynik, któremu można zaufać i postawić na jego podstawie diagnozę, a następnie ułożyć dietę, powinien być podpisany przez diagnostę laboratoryjnego (autoryzowany). Polskie laboratoria diagnostyczne zobowiązane są do przestrzegania norm jakości i stosowania testów opatrzonych znakami CE i IVD. Testy kasetkowe nie muszą spełniać takich wymogów.  
Czytaj więcej

Regularne ćwiczenia fizyczne kluczem do zdrowia i sukcesu w przyszłości.

Wyjątkowyprojekt badawczy #zacznijodlekkiejprzeprowadzony wśród polskiej młodzieży Zdrowie i odpowiednie kompetencje społeczno-emocjonalne to ważne elementy dobrego życia, a służące mu nawyki kształtują się już w młodości. Wyniki badania #zacznijodlekkiej potwierdzają, że ruch i zdrowie fizyczne idą w parze.Wykazało ono jednocześnie, że regularne uprawianie sportu pomaga w kształtowaniu tzw. „profilu mistrza”, czyli wzmacnia cechy pomagające osiągnąć sukces w życiu. Badanie #zacznijodlekkiej to projekt, który został przeprowadzony przez Wydział Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (SGGW) w Warszawie, Polski Związek Lekkiej Atletyki (PZLA) oraz Nestlé Polska. Badaniem objęto aż 1014 nastolatków – dziewcząt i chłopców w wieku 12-13 lat z różnych regionów kraju. 507 z nich uczestniczyło w programie Lekkoatletyka dla każdego (LDK). Druga połowa to młodzież niebiorąca w nim udziału. Od czerwca do listopada 2017 r. porównywano ich pod kątem: budowy ciała i sprawności fizycznej, sposobu odżywiania oraz kompetencji społeczno-emocjonalnych.Na przeprowadzenie tak wnikliwego badania pozwoliła m.in. dokładna wiedza kiedy, jak często i jakie dyscypliny sportowe uprawia młodzież w ramach programu LDK. Wyniki projektu #zacznijodlekkiej mają wartość naukową, a jego podsumowanie stanowi szczegółowy raport. Poniżej przestawiamy 3 zaskakujące wnioski na temat polskiej młodzieży, jakie płyną z badania: Większe miasta, większa aktywność Badanie potwierdziło, że uprawianie sportu pomaga w utrzymaniu prawidłowych parametrów fizycznych, w tym m.in. masy ciała i obwodu talii. U ok. 80% ćwiczących w ramach LDK były one w normie. Ciekawą obserwacją w tym obszarze jest natomiast fakt, że pod względem wydolności fizycznej lepiej wypadła młodzież z dużych miast – zarówno ćwicząca, jak i niećwicząca.Przeczyłoby to zatem powszechnemu przekonaniu, że w mniejszych miejscowościach żyje się aktywniej. Aktywność fizyczna nie zawsze idzie w parze z prawidłową dietą Pomimo teoretycznie wyższej świadomości na temat roli właściwego odżywiania w życiu człowieka u młodzieży ćwiczącej w ramach LDK, autorzy raportu nie mogą niestety potwierdzić, że regularne uprawianie sportu przekłada się na przestrzeganie prawidłowej diety. Obie badane grupy nastolatków spożywają za dużo cukrów prostych. Jedzą natomiast zbyt mało warzyw, które wraz z owocami stanowić powinny podstawę zbilansowanego jadłospisu. Aż 75% badanych spożywa ich poniżej 3 porcji dziennie. „Profil mistrza” zwiększa szansę na sukces Otwartość, umiejętność pracy w zespole,wiara we własne możliwości i w realizację zamierzonych celów – to cechy, które pomagają osiągnąć życiowy sukces. Składają się one na tzw. „profil mistrza”. Okazuje się, że regularne uprawianie sportu kształtu jego i wzmacnia. „Profilem mistrza” charakteryzowało się 30% osób ćwiczących w ramach LDK – to aż o 8,5% więcej niż w grupie niećwiczącej (21,5%). Szczególnie duża różnica widoczna była pomiędzy dziewczętami z mniejszych miejscowości biorącymi i niebiorącymi udziału w LDK. Niemal 1/3 (28%) dziewcząt z pierwszej grupy wykazała się cechami świadczącymi o „profilu mistrza”, podczas gdy w drugiej grupie wskaźnik ten wyniósł tylko 18%. Prof. dr hab. Krystyna Gutkowska, Dziekan Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW tak podsumowała uczestnictwo przedstawicieli uczelni w projekcie #zacznijodlekkiej – Badanie obejmujące tak dużą grupę młodych ludzi z całej Polski to dla nas okazja, aby dowiedzieć się jak naprawdę wyglądają ich nawyki żywieniowe i czy uprawianie sportu ma na nie wpływ. Jego wyniki to baza wartościowych danych mogących stać się przedmiotem dalszych badań naukowych i inspirującym źródłem informacji dla studentów. Z kolei Sebastian Chmara, Wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki powiedział – Rezultaty badania to kolejny dowód na to, że sport to zdrowie. Cieszy nas też, że aktywny tryb życia wykształca i wzmacnia pożądane cechy charakteru zwiększające szansę na osiągnięcie sukcesu w życiu. Mamy nadzieję, że to zachęci młodych do uprawiania sportu i przekona ich, że lekkoatletyka naprawdę jest dla każdego. Badanie wykazało, że takie programy jak LDK są potrzebne, a jego część edukacyjna na temat prawidłowego odżywiania jest szczególnie istotna. Programami związanymi z tą tematyką należy też obejmować rodziców, nauczycieli i opiekunów, gdyż to oni przede wszystkim kształtują nawyki żywieniowe dzieci. Spójny przekaz w domu i szkole daje największe szanse na to, że kiedy dorosną zasady te stanowić będą dla nich naturalny styl życia–skomentowała Mariola Raudo, Kierownik Działu Spraw Korporacyjnych i Public Relations Nestlé Polska. O programie Lekkoatletyka dla każdego Lekkoatletyka dla każdego to program skierowany do uczniów szkół podstawowych i gimnazjów. Realizowany jest od 2014 r. przez Polski Związek Lekkiej Atletyki oraz firmę Nestlé Polska, pod patronatem Ministerstwa Sportu i Turystyki. W ramach LDK młodzież z całej Polski regularnie uprawia różne dyscypliny lekkoatletyczne pod okiem wykwalifikowanych trenerów oraz zdobywa wiedzę na temat zasad prawidłowego odżywiania. LDK łączy więc w sobie dwa ważne dla rozwoju młodego organizmu elementy – odpowiednią do wieku dawkę ruchu i zbilansowaną dietę.   Kontakt dla mediów:   Edyta Iroko Koordynator ds. Mediów Email: edyta.iroko@pl.nestle.com Telefon: +48 22 325 26 74 Mobile: +48 600 204 870   Marta Gryglewicz Account Manager Email: marta.gryglewicz@cprpa.eu Mobile: +48 504 640 360      
Czytaj więcej

Kierunek Azja–Mix sałat z mizuną marki Eisberg

W dobie niesłabnącego zainteresowania kuchniami z najdalszych zakątków całego świata,marka Eisberg przygotowała propozycję dla poszukiwaczy egzotycznych smaków. Mix sałat,na czele z wyrazistą mizuną, wprowadzi powiew świeżości do naszej kuchni, stając się idealnym dopełnieniem niejednej potrawy. Zasmakuj orientu Niejednokrotnie po inspirujących wakacyjnych wojażach mamy ochotę przełamać kulinarną rutynę i przenieść dopiero co poznane oryginalne smaki do rodzimych dań. Zadanie z pozoru nie tak proste w wykonaniu, przestaje być abstrakcyjne, gdy skorzystamy z egzotycznych komponentów, które na szczęście bardzo często są już na przysłowiowe wyciągnięcie ręki. Chcąc przywołać  kuchnię Dalekiego Wschodu i urzeczywistnić orientalne inspiracje warto zaopatrzyć się w Mix sałat z mizuną marki Eisberg. Kluczowy składnik mieszanki stanowi nie bez kozery nazywana japońską musztardą – mizuna.  Ta atrakcyjna wizualnie odmiana sałaty ma wyrazisty, lekko musztardowy posmak, dlatego idealnie sprawdzi się w daniach, które wymagają nuty pikanterii. Doskonale smakuje na surowo, jako składnik sałatek czy dodatek do kanapek. W Japonii często używana jest na finalnym etapie przygotowania potrawy – do gotowych zup czy też jednogarnkowych dań. Poza walorami smakowymi mizuna to również bogactwo właściwości prozdrowotnych: zawiera przeciwutleniacze – glukozynole, witaminy A i C oraz żelazo, potas i błonnik. Już na początku października Mix sałat z mizuną dostępny będzie w ramach Akcji Azja w sklepach sieci Biedronka. Mix sałat z mizuną marki Eisberg Składniki: Mizuna, sałata fryzyjska, cykoria endywia, cykoria sałatowa radicchio Masa netto: 150 g   Grupa Eisberg z siedzibą w Zurychu w Szwajcarii to jeden z liderów w  Europie i numer jeden w Szwajcarii i Europie Wschodniej w zakresie produkcji świeżych sałatek typu convenience, warzyw i owoców.   Firma posiada trzy zakłady produkcyjne w Szwajcarii, po jednym w Polsce, Rumunii i na Węgrzech. Zakład zlokalizowany w Legnicy zaopatruje partnerów handlowych w kraju, ale także w Niemczech, Czechach i na Słowacji. Klientami Eisberg Polska są największe sieci handlowe oraz gastronomiczne. www.eisberg.pl/
Czytaj więcej

Czy hodowla komórkowa zrewolucjonizuje przemysł mięsny?

Tematyka czystego mięsa (z ang. clean meat) jest obecna w debacie publicznej już od ponad dekady. Terminem tym określa się mięso wyhodowane w wyniku pobrania z ciała zwierzęcia komórek macierzystych i stymulowania ich podziału tak, aby uzyskać włókno mięśniowe. Pierwszy burger wyhodowany w ten sposób powstał w 2013 roku w Maastricht w Holandii i kosztował 330 tys. dolarów. Obecnie istnieje już ponad 25 firm zajmujących się komercjalizacją czystego mięsa, a jego koszt obniżył się ponad 1000-krotnie. Pracownicy Memphis Meats ze Stanów Zjednoczonych wyhodowali tą metodą “czystego” nuggetsa z kurczaka, a także foie gras. W technologię inwestują m.in. Bill Gates i Richard Branson, czy giganci mięsnego przemysłu - amerykański Tyson Foods i Cargill, czy niemieckie PHW (właściciel Drobimexu). Wśród zalet takiego sposobu produkcji mięsa wymienia się przede wszystkim ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko oraz kwestie etyczne związane z dobrostanem zwierząt. – Co ciekawe, konsumenci są także aktywnie zainteresowani czystym mięsem. Według badań Faunalytics, 66% obywateli Stanów Zjednoczonych jest skłonnych spróbować czystego mięsa, a 46% – kupować je regularnie. Mintel w swoim raporcie wskazuje, że już 9% Polaków chętnie spróbowałoby mięsa wyhodowanego w ten innowacyjny sposób – twierdzi Maciej Otrębski, strategic partnerships manager w kampanii RoślinnieJemy. O koncepcji, która może znacząco zmienić charakter całej branży spożywczej będzie mowa m.in. na  konferencji Plant-Powered Perspectives, która odbędzie się 4 października w Warszawie. Jednym z gości będzie Nicole Rawling z The Good Food Institute - jednego z najbardziej aktywnych podmiotów w sektorze clean meat. Niedawno, nakładem wydawnictwa Marginesy, ukazała się także książka Paul’a Shapiro Clean Meat, w której autor w popularnonaukowy sposób opisuje historię i rozwój prac nad hodowlą komórkową mięsa.   Kontakt dla mediów: Maciej Otrębski maciej.otrebski@roslinniejemy.org +48 660 482 331 O konferencji Plant-Powered Perspectives Plant-Powered Perspectives ma zainicjować dyskusję na temat potencjału, jaki niosą ze sobą zmiany nawyków żywieniowych Polaków i ich wpływu na rynek spożywczy. Wydarzenie odbędzie się 4 października w Domu Innowacji Społecznych Marzyciele i Rzemieślnicy w Warszawie. Dołączyć do wydarzenia można rejestrując się pod linkiem. //plant-powered-perspectives.evenea.pl/   Szczegółowe informacje o wydarzeniu: //roslinniejemy.org/konferencja   Otwarte Klatki | Open Cages     web: otwarteklatki.pl | opencages.org fb: otwarteklatki | opencages   Celem Stowarzyszenia Otwarte Klatki jest zapobieganie cierpieniu zwierząt poprzez wprowadzanie systemowych zmian społecznych, dokumentowanie warunków chowu przemysłowego oraz edukację promującą pozytywne postawy wobec zwierząt. | Our goal is to prevent the suffering of animals through the introduction of systemic social change, documenting the conditions of factory farming and education to promote positive attitudes toward animals.   » Przyłącz się | Join us » Pomóż | Donate » Przekaż 1% swojego podatku   KRS: 0000444120     Zostaliśmy nagrodzeni tytułem: We have been awarded:    
Czytaj więcej

„Jemy eko” na sportowo

Już 15 września br. kampania „Jemy eko” powita uczestników sportowo-rodzinnego pikniku na błoniach PGE Narodowego w ramach Narodowego Dnia Sportu. Na ekologicznym stoisku zorganizowanym przez Polską Izbę Żywności Ekologicznej czekać będą degustacje organicznych produktów i warsztaty z Katarzyną Bosacką, znaną dziennikarką telewizyjną, ekspertką zdrowego żywienia i entuzjastką żywności ekologicznej.     Piknik na błoniach PGE Narodowego w Warszawie jest największym wydarzeniem w ramach tegorocznej, szóstej już edycji Narodowego Dnia Sportu. Narodowy Dzień Sportu to ogólnopolska akcja społeczna skierowana do Polaków w każdym wieku, a jej celem jest propagowanie aktywności sportowej i zdrowego stylu życia. Zaplanowany na 15 września br. piknik będzie kulminacyjnym punktem akcji. Tego dnia błonia PGE Narodowego zamienią się w wielki plac treningowy dla całych rodzin z setkami dyscyplin sportowych, od sztuk walki, poprzez jogę, taniec, kajakarstwo, żeglarstwo, fitness, piłkę nożną i mniej znane dziedziny sportu, jak pumptruck czy brazylijska indiaca.  Poza treningami i dobrą zabawą, organizatorzy przygotowali szereg innych aktywności, aby wszyscy uczestnicy mogli zadbać o swoje zdrowie: porady dietetyków, trenerów i lekarzy czy seanse relaksacyjne w saunach i termach. „Jemy eko” na najzdrowszym pikniku w Polsce Kampania „Jemy eko” wpisuje się w ideę promowania zdrowej diety i aktywnego stylu życia, dlatego aktywnie włącza się w działania w ramach Narodowego Dnia Sportu. Na pikniku 15 września br. przygotowane będzie specjalne stoisko kampanii, zorganizowane przez Polską Izbę Żywności Ekologicznej. W godzinach 12:00 – 17:00 uczestnicy pikniku będą mogli poznać certyfikowane produkty ekologiczne członków PIŻE, m.in. Poloniak, Bio Food czy Eko Wital, posmakować je, porozmawiać z ekspertami na temat właściwości odżywczych i prozdrowotnych produktów bio, posłuchać na czym polega rolnictwo ekologiczne oraz dlaczego powinniśmy wybierać tylko produkty certyfikowane, oznakowane ekoliściem. Gościem specjalnym na stoisku „Jemy eko” będzie Katarzyna Bosacka, znana wszystkim dziennikarka telewizyjna, prowadząca popularny program „Wiem, co jem i wiem, co kupuję”. Warsztaty z Katarzyną Bosacką Uznawana przez Polki za autorytet w dziedzinie zdrowego żywienia, Katarzyna Bosacka od lat propaguje żywność organiczną, a jej zasługi w na rzecz edukacji ekologicznej i prozdrowotnej zostały wyróżnione Laurem Ekoprzyjaźni przez miesięcznik Ekonatura. Na stoisku „Jemy eko” Katarzyna Bosacka poprowadzi specjalne warsztaty w godzinach 12.00 – 13.30, podczas których wprowadzi uczestników w świat eko żywności oraz podpowie, na co warto zwrócić uwagę przy wyborze produktów. Pokaże uczestnikom jak mądrze wybierać produkty żywnościowe oraz jakie korzyści prozdrowotne i smakowe daje nam żywność organiczna. Porady i warsztaty dietetyczne Od godziny 12.00 na stoisku kampanii dostępna będzie dietetyczka, mgr Martyna Smolińska, z którą uczestnicy pikniku będą mogli odbyć indywidualne konsultacje oraz wziąć udział w warsztatach kulinarno-dietetycznych, które zostały zaplanowane na godz. 13.30. Podczas warsztatów skupimy się na zdrowych przekąskach dla osób aktywnych fizycznie, komponowanych z produktów organicznych. Wspólnie z Martyną Smolińską uczestnicy przygotują „kulki mocy” z masłem orzechowym oraz daktylami, które od razu będzie można zjeść i zyskać energię, by potrenować w ramach sportowych atrakcji przygotowanych na pikniku Narodowego Dnia Sportu. Organizatorzy kampanii „Jemy eko” serdecznie zapraszają wszystkich chcących poznać świat zdrowej certyfikowanej żywności ekologicznej i przekonać się, jak wiele korzyści dla zdrowia całej rodziny dają produkty organiczne. Do zobaczenia już 15 września,  w godz. 12.00 – 17.00 na błoniach PGE Narodowego! Więcej informacji na stronie www.jemyeko.com *** Kampania „Jemy eko” jest finansowana przecz członków Polskiej Izby Żywności Ekologicznej oraz ze środków Unii Europejskiej w ramach Schematu II Pomocy Technicznej „Krajowa Sieć Obszarów Wiejskich” Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014–2020”. Ewelina Roguska Account Executive Martketing & Communication Consultants roguska@mcconsultants.pl 728397226
Czytaj więcej

Zatrucia grzybami leśnymi – jak je rozpoznać i reagować?

Nawet wytrawnym zbieraczom zdarza się czasem błędnie ocenić daną odmianę grzyba. Zatrucie powstaje na skutek spożycia tych gatunków, które uznane są za toksyczne. W Polsce na około 3,3 tysiąca odmian grzybów wielkoowocnikowych (takich, których owocniki osiągają wielkość co najmniej 5 milimetrów) występuje ok. 200 okazów trujących, w tym kilka śmiertelnie. Jeśli zatem po ich zjedzeniu zaobserwujemy jakiekolwiek z następujących objawów: nudności, bóle brzucha, biegunkę lub wymioty – należy niezwłocznie wezwać lekarza. dr n. med. Maria Orzeszko, gastroenterolog Grupy LUX MED 100% pewności – zbieraj tylko znane okazy Podczas spacerów po lesie jesteśmy nierzadko zauroczeni barwą, zapachem oraz kształtem grzybów. Niestety brak roztropności w przypadku grzybobrania może pociągnąć za sobą tragiczne skutki. A przecież wystarczy odrobina ostrożności, aby uniknąć zagrożenia. Wszystkie informacje na temat jadalnych gatunków znajdziemy na przykład w atlasie grzybów, dlatego podczas wyprawy do lasu powinno się go zawsze mieć przy sobie, a w przypadku jakichkolwiek wątpliwości warto poradzić się dodatkowo bardziej doświadczonego grzybiarza. Najlepiej jednak udać się ze swoimi zbiorami do najbliższej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, w której dyżurujący grzyboznawcy potwierdzą, czy grzyb jest jadalny.  Błąd w ocenie konkretnej odmiany może bowiem kosztować utratę zdrowia, a nawet życia. Najczęstszym źródłem tragicznych pomyłek są postaci młode, bez wykształconych cech danego gatunku. Należy więc zbierać jedynie wyrośnięte, dorosłe i całkowicie wykształcone okazy, pamiętając jednocześnie, żeby je wykręcać, a nie ucinać, by nie uszkodzić grzybni. Mówi gastroenterolog Grupy LUX MED: W Polsce zatrucia grzybami cechuje sezonowość. W okresie letnim najczęściej dochodzi do zatruć muchomorem sromotnikowym, wiosną – piestrzenicą kasztanowatą, a jesienią obserwuje się przewagę zatruć krowiakiem podwiniętym. dr n. med. Maria Orzeszko, gastroenterolog Grupy LUX MED Najbardziej niebezpiecznym dla nas grzybem jest muchomor zielonawy (sromotnikowy). W Polsce można go spotkać w okresie między czerwcem a listopadem. Tu należy zachować szczególną ostrożność. Sromotnik wyglądem przypomina gąskę zieloną lub czubajkę kanię i o pomyłkę nietrudno. Zawiera on trzy, niezwykle niebezpieczne dla zdrowia i życia toksyny (fallotoksyny, fallinolizyny oraz najgroźniejsze, oporne na działanie wysokiej temperatury – amatoksyny), a zatrucie tym grzybem stanowi aż 46% przypadków!    Objawy zatrucia Po spożyciu grzyba trującego, w zależności od siły zawartych w nim toksyn, mogą wystąpić bardzo zróżnicowane objawy. Pierwsze związane są zazwyczaj z układem pokarmowym i  przypominają lekką niestrawność. Następnie mogą pojawić się bóle brzucha, zwężenie źrenic, ślinotok, biegunka oraz wymioty. Silne toksyny zawarte w grzybach trujących są w stanie uszkodzić nawet serce, wątrobę, nerki oraz zaatakować zarówno autonomiczny, jak i ośrodkowy układ nerwowy. Zdarza się, że zatruciu towarzyszą halucynacje i zaburzenia neurologiczne. W zależności od gatunku trującego grzyba mogą pojawić się wszystkie lub jedynie część z wymienionych objawów. Żadnego jednak nie należy lekceważyć. Z uwagi na czas działania toksyn, przyjęto dwa rodzaje zatruć grzybami: o krótkim oraz długim okresie utajenia. W przypadku pierwszego typu wczesne symptomy, jak: bóle brzucha, biegunka, wymioty i nudności, pojawiają się zwykle od pół do pięciu godzin po spożyciu. Zatrucia drugiego rodzaju należą już do znacznie cięższych przypadków. Tu pierwsze objawy występują po ponad sześciu godzinach, a mogą się ujawnić nawet po upływie 2-6 dób. Należy jednocześnie pamiętać o tym, że im dłuższy okres utajenia, tym z poważniejszym zatruciem mamy do czynienia.  dr n. med. Maria Orzeszko, gastroenterolog Grupy LUX MED Wspomniane objawy należą do najczęstszych. Jednak zdarzają się również takie, których nie wiążemy na początku z działaniem grzybów. W niektórych przypadkach pojawiają się również: łzawienie, zaburzenia widzenia, obfite pocenie, zaczerwienienie twarzy, bóle głowy, spadek ciśnienia, uczucie gorąca, a nawet zapaść.  Pierwsza pomoc w przypadku zatrucia grzybami Pod żadnym pozorem nie wolno lekceważyć nawet najmniejszych niepokojących objawów, zaobserwowanych po spożyciu grzybów! Przede wszystkim należy sprowokować wymioty i zabezpieczyć je w foliowych torbach. Nie należy leczyć się na własną rękę, a w razie podejrzenia zatrucia - niezwłocznie zgłosić się do lekarza. Resztki potrawy, w której znalazły się grzyby, najlepiej zabezpieczyć i przekazać do badań diagnostycznych, które pozwolą zidentyfikować toksynę, a następnie wdrożyć leczenie. Pamiętajmy, że w przypadku zatruć śmiertelnie trującymi grzybami czas odgrywa najważniejszą rolę. Im szybciej rozpoczniemy specjalistyczne leczenie, tym większe szanse na uratowanie zdrowia i życia. Udostępnij Monika Gajo Senior Account Executive Marketing & Communications Consultants gajo@mcconsultants.pl 662 031 031
Czytaj więcej

INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE O PROGRAMIE LEKKOATLETYKA DLA KAŻDEGO

Organizatorzy LDK stawiają na popularyzację lekkiej atletyki jako sportu zapewniającego wszechstronny rozwój, niosącego radość oraz dającego satysfakcję z aktywności fizycznej, rywalizacji z rówieśnikami, zdobywania nowych sprawności i umiejętności. Ćwiczenia są dostosowane do wieku i możliwości uczestników. W klasach I-III trenerzy prowadzą zajęcia raz w tygodniu i mają one przede wszystkim formę zabawy. W klasach IV-VI zajęcia odbywają się trzy razy w tygodniu i trwają półtorej godziny. To także pierwszy etap selekcji i wyłaniania talentów. Z kolei starsi uczestnicy programu biorą udział w zawodach i obozach LDK, a także systematycznie przechodzą testy sprawności fizycznej. Dzięki zaangażowaniu metodyków z Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, zwiększa się szansa na wyłonienie najzdolniejszych, którzy być może będą w przyszłości reprezentować Polskę na światowych arenach. Trenerzy przechodzą także szkolenia i otrzymują materiały dydaktyczne od Nestlé, aby mogli jednocześnie przekazywać wiedzę na temat roli i zasad prawidłowego odżywiania czy właściwego nawodnienia organizmu.   Oprócz regularnych ćwiczeń, program LDK przewiduje również organizację imprez, zawodów szkolnych i międzyszkolnych, w których dzieci bawią się na sportowo, rywalizują z rówieśnikami, a także mogą spotkać się z utytułowanymi polskimi lekkoatletami.   LDK w liczbach Od 2014 r. w zajęciach uczestniczyło ponad 300 000 dzieci z całej Polski Z 1244 szkół w całym kraju W ramach programu działa  807 grup treningowych Zaangażowanych jest ponad 807 trenerów Odbyło się ponad 2400 wydarzeń szkolnych i prawie 300 międzyszkolnych w szkołach w całej Polsce W sumie już ponad 2000 dzieci wzięło udział w zawodach ogólnopolskich Nestlé Cup   LDK pod parasolem inicjatywy Nestlé for Healthier Kids LDK jest realizowana w ramach globalnej inicjatywy Nestlé for Healthier Kids (N4HK) i w Polsce jest jej kluczowym programem. Inicjatywa Nestlé for Healthier Kids stanowi rodzaj parasola skupiającego pod sobą dotychczasowe i nowe działania firmy skierowane do najmłodszych. W jej ramach firma zobowiązała się do 2030 roku pomóc 50 milionom dzieci w prowadzeniu zdrowszego stylu życia.   Nestlé Cup – zawody najlepszych uczestników programu Corocznym ukoronowaniem programu Lekkoatletyka dla każdego jest Finał Nestlé Cup. To ogólnopolskie zawody lekkoatletyczne dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych, którzy zostali objęci LDK. Uczestnicy finału wyłaniani są w czasie eliminacji regionalnych, w których udział bierze kilka tysięcy młodych lekkoatletów. W czasie Nestlé Cup najlepsi z nich rywalizują ze sobą, w ramach danej kategorii wiekowej w różnego rodzaju dyscyplinach lekkoatletycznych (m.in. biegach na określonych dystansach, biegach przez płotki czy rzutach piłką lekarską lub palantową).   W tym roku Finał Nestlé Cup odbędzie się 13 września w Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Podobnie jak w latach ubiegłych ich zmagania obserwować i dopingować będą mistrzowie lekkoatletyki.   Więcej informacji: //www.lekkoatletykadlakazdego.pl/           Kontakt dla mediów:   Edyta Iroko Koordynator ds. Mediów Email: edyta.iroko@pl.nestle.com Telefon: +48 22 325 26 74 Mobile: +48 600 204 870   Marta Gryglewicz Account Manager Email: marta.gryglewicz@cprpa.eu Mobile: +48 504 640 360        
Czytaj więcej