Płyty kuchenne SOLGAZ Optimex to optymalne rozwiązanie, w którym gaz schowany jest pod taflą szkła. Jest to odpowiedź polskiego producenta sprzętu AGD na potrzeby współczesnego designu, będące połączeniem wygody, bezpieczeństwa, funkcjonalności, eleganckiego wzornictwa oraz innowacyjnej technologii - przy jednoczesnej optymalizacji kosztów.
Czytaj więcej
Składniki:
1 filet z dorsza (150 g)
1 plaster szynki (20 g)
1 gałązka pomidorków koktajlowych (80 g)
2 plasterki cytryny (20 g)
1 łyżeczka oleju rzepakowego (5 g)
1 łyżeczka Optimy Omega (10 g)
garść roszponki (20 g)
5 łyżek suchego ryżu Tricoloro (75 g)
sól do smaku
pieprz cytrynowy
Wykonanie:
Plaster szynki pokrój w paski. Osuszony ręcznikiem papierowym filet z dorsza natrzyj olejem rzepakowym, solą i pieprzem cytrynowym, następnie owiń paskami szynki. Dorsza wyłóż na pergamin. Ułóż na nim plasterki cytryny i gałązkę pomidorków koktajlowych. Piecz ok. 20 minut w 180°C. Roszponkę wyłóż na talerz, połóż na niej upieczonego dorsza w całym kawałku. Obok wyłóż ugotowany ryż, wymieszany wcześniej z Optimą Omega 3.
WARTOŚCI ODŻYWCZE
Wartość kaloryczna: 524,0 kcal
w tym:
procent energii z tłuszczu: 28,18%
procent energii z węglowodanów: 44,85%
procent energii z białka: 26,33%
procent energii z sacharozy: 0,64%
Tłuszcz ogółem: 16,41 g
cholesterol ogółem: 80,80 mg
kwasy tłuszczowe nasycone: 3,45 g
kwasy tłuszczowe jednonienasycone: 7,13 g
kwasy tłuszczowe wielonienasycone: 5,83 g
Białko ogółem: 34,49 g
w tym zwierzęce: 28,29 g
roślinne: 6,20 g
Czytaj więcej
Słodki batonik to dla wielu osób forma przekąski między posiłkami lub dodatek do kawy czy herbaty. A gdyby tak z małej przyjemności zrobić zdrową dawkę energii? Wystarczy miks pożywnych ziaren i płatków, dodatek miodu i masła orzechowego, a w kilka chwil wyczarujemy przepyszne domowe batoniki, które będą stanowiły zdrową alternatywę dla tradycyjnych, słodkich przekąsek.
Składniki (forma 22–23 cm):
1 opakowanie Kresto słonecznik/dynia/pinia 300 g
150 g płatków owsianych górskich
6 łyżek masła orzechowego
3 łyżki masła lub oleju kokosowego
4 łyżki miodu
50 g gorzkiej czekolady
4 łyżki wody
szczypta soli
Wykonanie:
Płatki przesypujemy na patelnię i prażymy je ok. 2 minuty, często mieszając.
Na patelnię dosypujemy ziarna Kresto. Całość prażymy kolejne 3–4 minuty, aż do momentu osiągnięcia złotego koloru, często przy tym mieszając.
Wyłączamy ogień, odkładamy 3 łyżki mieszanki do osobnej miski. Na patelnię dodaj: masło, masło orzechowe, miód, czekoladę i wodę. Całość mieszamy, aż do momentu połączenia składników.
Formę wykładamy papierem do pieczenia, przekładamy na nią zawartość patelni i wyrównujemy masę.
Wysypujemy na wierzch odłożone wcześniej ziarna i przy pomocy np. niewielkiego garnuszka ugniatamy masę tak, aby wszystko ściśle do siebie przylegało.
Tak przygotowaną formę odstawiamy na ok. 1–2 godziny do lodówki.
Zastygniętą masę kroimy na batony przy pomocy ostrego noża. Gotowe przechowujemy w słoiku/puszce w lodówce.
WARTOŚCI ODŻYWCZE BATON WIELOZIARNISTY
(1 porcja = 20 g)
Wartość kaloryczna: 99,02 kcal
w tym:
procent energii z tłuszczu: 54,44%
procent energii z węglowodanów: 30,54%
procent energii z białka: 10,78%
procent energii z sacharozy: 4,24%
Tłuszcz ogółem: 5,99 g
cholesterol ogółem: 1,01 mg
kwasy tłuszczowe nasycone: 1,26 g
kwasy tłuszczowe jednonienasycone: 1,79 g
kwasy tłuszczowe wielonienasycone: 2,94 g
Białko ogółem: 2,67 g
w tym zwierzęce: 0,01 g
roślinne: 2,66 g
Czytaj więcej
Tematyka dotycząca psychologii jedzenia coraz częściej pojawia się na kierunkach studiów związanych z dietetyką. Chcąc skutecznie realizować wyznaczone przez pacjentów cele, wiemy doskonale, że nie tylko ważne jest to, jak będzie wyglądał jadłospis, ale również to, w jakich okolicznościach nasi pacjenci sięgają po jedzenie, jakie jest ich nastawienie do „bycia na diecie” i przede wszystkim, jakie jest ich źródło motywacji.
Do gabinetów specjalistów często trafiają osoby, które mają za sobą liczne próby odchudzania, nierzadko zakończone efektem jo-jo, odczuwają frustrację i zniechęcenie do podjęcia kolejnych zmian nawyków żywieniowych.
Książka Karoliny Gruszeckiej Psychodietetyka, czyli jak skutecznie wyjść z błędnego koła odchudzania jest bardzo cenną lekturą zarówno dla pacjentów, jak i dietetyków, w celu poprawy relacji z pacjentami. W bardzo praktyczny sposób przedstawia wszystkie zależności związane z procesem odchudzania, jakością diety, psychologią odżywiania. Uczy jeść zdrowo i prowokuje do myślenia. Karolina Gruszecka przypomina, że kondycja ciała, jego masa i sposób żywienia w dużej mierze zależą od psychiki i motywacji.
Moją uwagę szczególnie przykuł fragment o tym, jak ważna jest gotowość pacjenta do podjęcia zmian w sposobie żywienia. Nie wystarczy tylko „chcieć”, ale kluczowe znaczenie ma to, czy pacjent wierzy w swój sukces, jest gotowy zacząć wprowadzać zmiany. Styl życia, tempo dnia codziennego sprawiają, że bardzo często narażeni jesteśmy na działania pod wpływem stresu. Trudne emocje, zbyt ambitne cele, restrykcje – to wszystko sprawia, że sama dieta nie wystarczy. Książka zawiera bardzo wiele przydatnych i ciekawych informacji, m.in. jak okiełznać stres, jak rozmawiać z najbliższymi, w jaki sposób odczytywać sygnały głodu i sytości. Szczególnie cenne jest zwrócenie uwagi na świadome i uważne spożywanie potraw, doświadczanie jedzenia wszystkimi zmysłami, a nie tylko skupianie się na liczbie spożywanych kalorii.
Każdy rozdział zakończony jest krótkim podsumowaniem i wypunktowaniem najważniejszych zagadnień w danym temacie.
Książka ma częściowo charakter warsztatu, opisuje rozmowy, jakie autorka prowadzi z pacjentami w gabinecie, prowokując tym samym czytelnika do refleksji nad własnym sposobem żywienia.
Dzięki lekturze poradnika odbiorca rozpoznaje potrzeby własnego ciała, uświadamia sobie dotychczasowe nawyki i błędy żywieniowe, ma szansę stworzyć skuteczny, odpowiedni dla własnych potrzeb plan żywienia, tak aby jedzenie zaczęło być przyjemnością i nie kojarzyło się z ciągłymi wyrzeczeniami.
Czytaj więcej
Dietetycy, jak znakomita większość przedsiębiorców, boleśnie odczuli skutki epidemii COVID-19, w tym przymusowego lockdownu, konieczności dostosowania się do reżimu sanitarnego i zmniejszenia liczby klientów. Zdalne udzielanie porad dietetycznych czy korzystanie z rozwiązań wprowadzanych w kolejnych „tarczach antykryzysowych” mogło złagodzić dotkliwość koronawirusowego kryzysu, ale epidemia z pewnością odbiła się na finansach wielu gabinetów, stawiając ich właścicieli w trudnej sytuacji. Tymczasem, jak donoszą media, czekać nas może druga, jesienna fala zachorowań, a z nią być może ponowne zamrożenie gospodarki. Dlatego zapewne wielu dietetyków zastanawia się, czy przetrwa na rynku. Warto więc wiedzieć, czym jest restrukturyzacja i upadłość przedsiębiorcy, na czym one polegają i jakie korzyści mogą przynieść firmie w kryzysie.
Niewypłacalność – kluczowe pojęcie
Zarówno dla upadłości, jak i restrukturyzacji kluczowe jest pojęcie niewypłacalności. Przedsiębiorca jest niewypłacalny, jeżeli utracił zdolność bieżącego regulowania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Istotny jest zwłaszcza moment powstania stanu niewypłacalności. Zasadniczo każdy przypadek należałoby rozważać indywidualnie, dlatego ustawodawca wprowadził kilka domniemań pozwalających przyjąć datę jego powstania. W przypadku dietetyków, w większości prowadzących swoje gabinety w formie jednoosobowej działalności gospodarczej, ważniejsza jest tzw. przesłanka płynnościowa, co oznacza, że za niewypłacalnego uważa się dłużnika, który nie reguluje swoich wymagalnych należności (co najmniej dwóch) ponad trzy miesiące [1].
Na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości dłużnik ma zaledwie 30 dni od powstania stanu niewypłacalności. Dlatego jeżeli dietetyk prowadzi swój gabinet w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, musi bacznie monitorować kondycję finansową firmy. Członek zarządu spółki, który zbyt późno złoży wniosek o ogłoszenie jej upadłości, naraża się na odpowiedzialność za jej długi swoim prywatnym majątkiem.
Zbyt późne zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości otwiera wierzycielom drogę do złożenia wniosku o orzeczenie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej, a w określonych przypadkach może być nawet przestępstwem zagrożonym sankcją karną.
Co daje restrukturyzacja?
Wysokość długów, które narastały przez okres lockdownu, może być przytłaczająca, zwłaszcza jeśli gabinet dalej przynosi straty. Jeżeli dietetyk widzi jednak światełko w tunelu i uważa, że uregulowałby długi oraz powrócił do normalności, gdyby tylko zyskał na to trochę więcej czasu, to powinien zastanowić się nad restrukturyzacją. To rozwiązanie prawne dla przedsiębiorców, którzy stali się niewypłacalni lub są zagrożeni niewypłacalnością, ale widzą szansę na wyjście z chwilowego kryzysu i chcą uniknąć upadłości. Poniżej omówione zostaną dwa rodzaje postępowań restrukturyzacyjnych, które mogą być szczególnie interesujące dla dietetyków, w większości mikro- i małych przedsiębiorców, dotkniętych kryzysem wywołanym koronawirusem.
„Tarcza Antykryzysowa 4.0” wprowadziła do polskiego ustawodawstwa uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne. W obecnym stanie prawnym z tego rodzaju postępowania dietetyk w kryzysie może skorzystać do 30 czerwca 2021 r. Jego istotą jest szybkie zawarcie układu z wierzycielami (czyli swoistej „grupowej ugody”) praktycznie bez udziału sądu. Pierwszy krok to nawiązanie współpracy z doradcą restrukturyzacyjnym (specjalistą mającym stosowną licencję ministra sprawiedliwości), a następnie obwieszczenie o otwarciu tego postępowania w Monitorze Sądowym i Gospodarczym (MSiG). Od dnia opublikowania obwieszczenia o otwarciu postępowania dietetyk zyskuje czasową ochronę przed większością egzekucji komorniczych – te będące w toku ulegają zawieszeniu, a nowych nie można rozpoczynać. Ponadto w czasie trwania postępowania wynajmujący nie będzie mógł wypowiedzieć dietetykowi umowy najmu lokalu przeznaczonego na gabinet, dzięki czemu dietetyk nie musi obawiać się, że straci możliwość zarobkowania. Od momentu otwarcia postępowania (dnia obwieszczenia) dietetyk nie może regulować większości długów – chodzi o to, by nie faworyzować jednych wierzycieli kosztem pozostałych, zanim nie dojdzie do zawarcia układu lub umorzenia postępowania [3].
Po otwarciu postępowania dłużnik i jego doradca restrukturyzacyjny mają cztery miesiące na zawarcie układu z wierzycielami i złożenie wniosku o jego zatwierdzenie przez sąd. W tym celu doradca restrukturyzacyjny wraz z dłużnikiem muszą opracować propozycje układowe i przesłać je wierzycielom. Propozycje układowe mogą przewidywać np. odroczenie terminu płatności, rozłożenie zaległości na raty bądź częściową redukcję zadłużenia. Następnie przeprowadza się głosowanie nad układem. Głosy wierzycieli mogą być zbierane przez doradcę restrukturyzującego korespondencyjnie, na kartach
do głosowania bądź na zgromadzeniu wierzycieli, które może odbyć się także zdalnie. Układ zostanie przyjęty, jeżeli opowie się za nim większość wierzycieli uprawniona do głosowania, których wierzytelności wynoszą co najmniej 2/3 sumy wierzytelności dających prawo głosu. Układ musi zatwierdzić sąd, który sprawdzi, czy nie jest on sprzeczny z prawem lub rażąco krzywdzący dla wierzycieli.
Przykład: Dietetyk, który obwieścił w MSiG o otwarciu uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego, ma trzech wierzycieli, a jego długi wynoszą łącznie 50 000 zł, w tym: wobec wynajmującego: 35 000 zł tytułem czynszu, a z tytułu zaległych faktur: 4500 zł wobec agencji marketingowej oraz 10 500 zł wobec dostawcy suplementów i specjalnej żywności. Wynajmujący (70% sumy wszystkich wierzytelności dających prawo głosu) zagłosował za układem. Jego głos był dominujący, więc nawet przy sprzeciwie pozostałych wierzycieli układ będzie wiążący dla wszystkich, o ile zatwierdzi go sąd.
Inną drogą do zawarcia układu jest postępowanie układowe w wariancie przyspieszonym (przy założeniu, że dietetyk nie ma wielu długów spornych, tzn. takich, których nie uznaje) [4]. Ten typ postępowania będzie lepszy, jeżeli na restrukturyzację potrzeba więcej czasu albo jeśli dłużnik obawia się, że trudniej będzie mu uzyskać zgodę na zawarcie układu (w postępowaniu układowym większość głosów ustala się w odniesieniu tylko do głosujących wierzycieli, a nie wszystkich mających prawo głosu, jak w przypadku postępowania uproszczonego). Pierwszym krokiem jest złożenie w sądzie wniosku o otwarcie postępowania. Jeżeli sąd nie dopatrzy się przeszkód (np. braku zdolności regulowania nawet bieżących należności) otworzy restrukturyzację i wyznaczy nadzorcę sądowego. Nadzorca m.in. szczegółowo zbada stan zadłużenia przedsiębiorcy, opracuje spis wierzytelności, plan restukturyzacyjny (poprawy sytuacji finansowej firmy), a następnie przedstawi propozycje układowe. Kolejnym krokiem będzie organizacja zgromadzenia wierzycieli, na którym odbędzie się głosowanie nad układem. Aby zgromadzenie było ważne, musi w nim wziąć udział co najmniej 1/5 wierzycieli uprawnionych do głosowania. Układ zostanie zawarty, jeżeli opowie się za nim większość ważnie głosujących wierzycieli, mających łącznie co najmniej 2/3 sumy wierzytelności przysługujących głosującym wierzycielom.
Przykład: W takim samym układzie długów, jak w poprzednim przykładzie, otwarto przyspieszone postępowanie układowe dietetyka. Na zgromadzeniu stawili się wyłącznie dostawca suplementów oraz agencja marketingowa (66% wierzycieli) – zgromadzenie jest ważne. Wynajmujący był prawidłowo zawiadomiony o zgromadzeniu. Za układem głosował dostawca suplementów (70% wierzytelności „głosujących”
na zgromadzeniu), agencja marketingowa głosowała przeciwko układowi. Układ zostanie zawarty i będzie wiązał wszystkich wierzycieli, jeżeli zostanie zatwierdzony przez sąd.
Zwróć uwagę, że w tym wypadku o losie układu zadecydował za wszystkich tylko jeden wierzyciel, któremu ogólnie przysługiwało wyłącznie 21% ogółu wierzytelności uprawnionych do głosowania nad układem.
Dłużnik w przyspieszonym postępowaniu układowym również zyskuje ochronę przed egzekucjami czy wypowiedzeniem najmu, musi jednak liczyć się z ograniczeniami i konsultować co ważniejsze decyzje finansowe z nadzorcą.
Upadłość
Jeżeli dietetyk nie widzi wspomnianego już światełka w tunelu lub jeśli nie udało mu się zawrzeć układu, pozostaje mu złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości. Choć kojarzy się to negatywnie, warto mieć na uwadze, że czasem lepiej jest rozwiązać kwestię zadłużenia tą drogą niż pozostawiać sprawy samym sobie i biernie czekać na działania kolejnych komorników. Z uwagi na rozległą materię i wielość możliwych scenariuszy w dalszej części artykułu ograniczę się do sytuacji dietetyków prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.
Upadłość w dużym uproszczeniu można nazwać „zbiorową egzekucją”, w której syndyk obejmuje majątek dłużnika, spienięża go i zaspokaja z uzyskanych stąd środków wierzycieli. O ogłoszenie upadłości może wnioskować zarówno dłużnik, jak i jego wierzyciel [5]. Jednak już na samym początku przedsiębiorca musi liczyć się z wydatkiem przeszło 6 tys. zł – tyle bowiem dla przedsiębiorcy wynosi opłata od wniosku o ogłoszenie upadłości i niezbędna zaliczka na koszty postępowania [6].
Do tego dochodzą bieżące koszty działalności syndyka, które ten będzie pobierał z funduszy masy upadłości.
Dlatego warto wziąć pod uwagę czasowe wykreślenie swojej działalności z CEiDG, aby ogłosić upadłość jako konsument. Wówczas koszty postępowania upadłościowego ponoszone przez dietetyka z własnej kieszeni byłyby znacznie niższe. Co prawda na ponowne rozpoczęcie prowadzenia działalności gospodarczej potrzebna będzie zgoda syndyka, ale w przypadku dietetyków zasadniczo nie powinno być to problematyczne, jeżeli pozytywnie wpłynęłoby na fundusze masy.
Z dniem ogłoszenia upadłości przedsiębiorcy zasadniczo cały jego majątek stanie się masą upadłości. Ogłaszający upadłość dietetyk nie będzie mógł nim rozporządzać, bowiem obejmie go wyznaczony przez sąd syndyk. Co istotne, dotyczy to także praktycznie całego majątku objętego wspólnością majątkową małżeńską (wyjątkiem są niektóre narzędzia pracy małżonka) [7]. Po uprawomocnieniu się postanowienia o ogłoszeniu upadłości zostaną umorzone wszystkie toczące się przeciwko upadłemu egzekucje, nie będą mogły być także wytaczane nowe sprawy sądowe o zapłatę. Syndyk będzie podejmował wiele czynności, np. ściągał należności czy kończył niekorzystne umowy. Równocześnie syndyk będzie ustalał wierzycieli upadłego dietetyka i należne im roszczenia, spieniężał majątek i spłacał długi upadłego. Warto podkreślić, że dietetyk, który ogłosił upadłość, może poprosić sędziego komisarza, by wydzielił mu kwotę na wynajęcie zastępczego mieszkania ze środków uzyskanych ze sprzedaży jego domu [8].
Zasadniczo, gdy syndyk wyprzeda już wszystko, co możliwe, postępowanie ulega zakończeniu, a wyciąg z zatwierdzonej przez sędziego-komisarza listy wierzytelności staje się tytułem egzekucyjnym, który umożliwia niezaspokojonemu w całości wierzycielowi złożenie do komornika w przyszłości wniosku egzekucyjnego. Jednak dietetyk, będący jednoosobowym przedsiębiorcą, w terminie 30 dni od zakończenia swojego postępowania upadłościowego może złożyć wniosek o ustalenie planu spłaty, czyli rozłożenie części pozostałego do zapłaty zadłużenia na raty oraz umorzenie pozostałej jego części, a w szczególnych wypadkach – nawet umorzenie pozostałych długów w całości [9]. Wyróżnia to upadłość na tle klasycznych postępowań egzekucyjnych. O ile bowiem wierzyciel nie zaniedba sprawy przedawnienia długów,
te mogą latami „ciągnąć” się za przedsiębiorcą, a nawet przejść na jego spadkobierców.
Niniejszy artykuł nakreślił w bardzo ogólny sposób niektóre aspekty upadłości i restrukturyzacji przedsiębiorcy i z pewnością nie wyczerpuje tematu. Dlatego przed podjęciem decyzji o wejściu na drogę postępowania restrukturyzacyjnego lub upadłościowego dietetyk powinien dokładnie przeanalizować swoją sytuację finansową i skonsultować ją z radcą prawnym lub doradcą restrukturyzacyjnym.
Bibliografia:
Art. 11 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe; T.j. Dz. U. z 2020 r., poz. 1228 (dalej p.u.).
Art. 15-25 ustawy z dnia 19 czerwca 2020 r. o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o uproszczonym postępowaniu o zatwierdzenie układu w związku z wystąpieniem COVID-19; Dz. U. z 2020 r., poz. 1086 (dalej Tarcza 4.0).
Art. 16 ust. 3 lit. c Tarczy 4.0 w zw. z art. art. 252, art. 253 oraz art. 256 ustawy z dnia 15 maja 2015 r. Prawo restrukturyzacyjne; T.j. Dz. U. z 2020 r., poz. 814 (dalej p.r.).
Art. 227-264 p.r.
Art. 20 ust. 1 p.u.
Art. 22b p.u. oraz art. 74 ustawy z dnia 28 lipca 2020 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych; T.j. Dz. U. z 2020 r., poz. 755 ze zm.
Art. 124 p.u.
Art. 342a p.u.
Art. 369-370f p.u.
Czytaj więcej
Osoby po 60. roku życia to tzw. osoby w wieku podeszłym, a mniej formalnie: „seniorzy”. Stanowią 23,7% populacji Polski, a odsetek ten stale rośnie. Polskie społeczeństwo jest jednym z najszybciej starzejących się w Europie [1]. Szacuje się, że ok. 50% Polaków po 60. roku życia nie przyjmuje odpowiedniej ilości składników odżywczych w swojej diecie [2]. Według jednego z badań ponad 55% osób po 65. roku życia jest zagrożona niedożywieniem lub niedożywiona [1, 3].
W perspektywie postępujących zmian demograficznych niska świadomość żywieniowa w tej grupie społecznej może prowadzić do pogorszenia się kondycji polskiego społeczeństwa.
Układ pokarmowy seniora
Problemy żywieniowe wśród seniorów uwarunkowane są takimi czynnikami, jak zmieniająca się z wiekiem wydolność układu pokarmowego, przekładająca się na zdolność do trawienia pokarmu, oraz atrofia kosmków jelitowych, odpowiadająca za pogorszenie procesów wchłaniania składników pokarmowych ze światła jelita. Wielochorobowość i wielolekowość również odgrywają tutaj znaczną rolę [4, 5].
Wraz z pogarszaniem się funkcjonowania układu pokarmowego konieczne staje się wprowadzenie zmian w codziennej diecie. Najczęściej jadłospis składać powinien się z dań łatwostrawnych. Ważna jest też ich konsystencja: niepełne uzębienie, kruchość zębów czy protezy zębowe stanowią ograniczenie zdolności gryzienia i żucia. Zbyt słabo rozdrobniony w jamie ustnej pokarm może przyczynić się do problemów trawiennych. Stopień rozdrobnienia pokarmu zależny będzie od możliwości pacjenta. Dania, które sprawdzą się w jadłospisie osoby z poważnymi brakami w uzębieniu, to zupy kremy (także wzbogacone o zmiksowane mięso lub ryby), purée, koktajle, gładkie owsianki, dania miękkie na bazie jaj. Jeśli problemem jest kruchość zębów, unikać należy produktów twardych, np. orzechów w całości, twardych owoców czy warzyw podawanych w dużym kawałku.
Nawet u 40% zdrowych seniorów obserwowana jest tzw. presbyfagia, czyli zaburzenia połykania rozwijające się wraz z wiekiem [6]. Na skutek zmniejszonego napięcia górnego zwieracza przełyku zwiększa się ryzyko aspiracji treści pokarmowej do drzewa oskrzelowego, a tym samym rozwoju zachłystowego zapalenia płuc. W przypadku tych osób należy w pierwszej kolejności oszacować, jaka konsystencja pokarmów jest dla pacjenta bezpieczna. Czy radzi on sobie z szybko przepływającymi przez jamę ustną i przełyk płynami, czy może powodują one kaszel i krztuszenie się? W tym drugim przypadku dobrym rozwiązaniem okazać się może zagęszczanie płynów z wykorzystaniem specjalnie w tym celu opracowanych zagęszczaczy.
Ogólne osłabienie siły mięśniowej przekłada się też na pracę żwaczy. Obserwuje się także kserostomię, czyli upośledzone wydzielanie śliny i związaną z tym suchość w jamie ustnej. W praktyce oznacza to, że osoba starsza musi włożyć więcej wysiłku w pogryzienie i połknięcie pokarmu. Jest też narażona na powstawanie bolących owrzodzeń błony śluzowej jamy ustnej. Dolegliwości te mogą prowadzić do niechęci do jedzenia i rozwijającego się na jej tle niedożywienia.
Żołądek osoby starszej często wydziela mniejszą ilość soków trawiennych. Obserwuje się również pogłębiające się wraz z wiekiem zmniejszenie napięcia ścian żołądka. Efektem tego jest szybkie i długotrwałe uczucie sytości nawet po niewielkim posiłku.
Obserwowane są też zaburzenia mikrobioty jelitowej (dysbioza jelitowa), prowadzące do zaburzeń funkcjonowania przewodu pokarmowego i bariery jelitowej. Wynikające z tego zaburzenia procesów trawiennych, wchłaniania i metabolizmu mogą prowadzić do spadku odporności [7].
Przyczyny zaburzeń odżywiania u osób starszych:
zmniejszone wydzielanie śliny,
zaburzenia odczuwania smaku,
upośledzone odczuwanie łaknienia, pragnienia i sytość,
zmniejszone wydzielane soków trawiennych,
zmiany zanikowe w obrębie śluzówki jelit,
problemy z gryzieniem, żuciem, połykaniem:
- zły stan uzębienia lub jego brak,
- niewłaściwie dopasowana proteza,
- osłabienie siły mięśniowej,
- szybkie męczenie się,
- presbyfagia,
zaburzenia kognitywne, depresja, aspekty finansowe i społeczne.
Dieta seniora powinna być możliwie najlepiej dopasowana do chorób typowych dla wieku podeszłego (otyłość, cukrzyca typu 2, choroby układu krążenia, kamica nerkowa, choroby tarczycy, dna moczanowa, choroby nowotworowe). Wielolekowość, interakcje między lekami a pożywieniem oraz ich działania niepożądane to kolejny problem, zaś same niedobory pokarmowe mogą znacznie utrudniać leczenie. Właściwe odżywianie stanowi integralną część procesu leczenia, a jednocześnie wpływa na sprawność funkcjonalną, dzięki czemu sprzyja zachowaniu samodzielności [10].
Ogólne zasady żywienia seniora
Regularność posiłków
Regularne posiłki o stałych porach w 3-godzinnych odstępach to jedna z ważniejszych zasad w każdym jadłospisie. Wyjątek należy zrobić w przypadku osób z ryzykiem niedożywienia oraz u pacjentów niedożywionych, u których posiłki powinny być spożywane znacząco częściej.
Węglowodany złożone
Powinny stanowić główne źródło energii w diecie seniora. Warto wybierać produkty pełnoziarniste (np. grube kasze, brązowy ryż, razowe pieczywo, pełnoziarnisty makaron), jednak przy zaburzeniach funkcjonowania przewodu pokarmowego mogą one być źle tolerowane. W takich przypadkach wykorzystuje się łatwostrawne odpowiedniki, np. pieczywo z mąki oczyszczonej, biały ryż, makaron czy drobne kasze, płatki kukurydziane.
Łatwo przyswajalne węglowodany (głównie sacharoza) nie powinny przekraczać 10% energetyczności diety. W przypadku diabetyków lub pacjentów z insulinoopornością ilości te należy obniżyć do 5%.
Warzywa i owoce
Warzywa to bogactwo witamin i składników mineralnych oraz źródło błonnika pokarmowego, dlatego powinny być regularnie spożywane. Najkorzystniejsze dla zdrowia są te spożywane na surowo. Jednak im większe zaburzenia trawienia, tym bardziej należy ograniczać ich spożycie na rzecz tych poddanych obróbce termicznej (np. gotowanych na parze) lub mechanicznej (soki, smoothie). Warto też pamiętać o owocach – w mniejszej ilości, ze względu na fruktozę, ale powinny stanowić element codziennego jadłospisu.
W przypadku pacjentów niedożywionych:
Zmniejsz ilość warzyw i owoców w diecie:
- szybko dają długotrwałe poczucie sytości,
- nawet duże objętościowo porcje dostarczają niewielkich ilości energii i pełnowartościowego białka.
Skup się na dostarczeniu makroskładników:
- węglowodanów złożonych,
- łatwo przyswajalnego białka,
- zdrowych tłuszczy (oliwa z oliwek, olej rzepakowy, lniany).
Nabiał
Trawienie mleka stanowi dla wielu osób olbrzymi problem. Dzieje się tak na skutek niedoboru laktazy – enzymu trawiącego cukier mleczny (laktozę). Objawami tej nabytej nietolerancji mogą być biegunki, bóle kurczowe brzucha, przelewanie w jamie brzusznej. W takim przypadku lepiej sprawdzą się fermentowane produkty mleczne, w których ilość laktozy z reguły jest niższa (uwaga na produkty z dodatkiem mleka w proszku – zwiększa ono jej ilość) i lepiej tolerowana.
Nabiał (także sery, twarogi) jest źródłem cennego dla kości wapnia (istotnego np. w zapobieganiu osteoporozie), ale także białka, którego niedobory najczęściej narastają wraz z wiekiem.
Białko
Jego dobrym źródłem, oprócz nabiału, są chude mięso i ryby. Można też sięgać po rośliny strączkowe, takie jak np. soja, soczewica, fasola, groch, ciecierzyca. Należy jednak pamiętać, że nie są one elementem diety łatwostrawnej – wymagają od naszego układu pokarmowego więcej pracy, by zostać strawione, co może powodować uczucie wzdęcia i pełności. Dlatego też osoby borykające się z brakiem apetytu i/lub kłopotami trawiennymi powinny sięgać raczej po zwierzęce źródła białka: chude mięso (kurczak, indyk, królik) i jego przetwory. Ważne jest zwrócenie uwagi na sposób ich przygotowania – dobrze sprawdza się gotowanie, duszenie czy ewentualnie pieczenie. Warto unikać mięs smażonych, gdyż ten sposób obróbki termicznej obniża ich strawność.
Niestety, wielu seniorów niechętnie sięga po produkty bogate w białko. Jego niedobór w diecie, a także niedostateczna podaż energii mogą doprowadzić do pogorszenia stanu odżywienia oraz zmian w składzie ciała – w przypadku seniorów często obserwuje się zmniejszenie tzw. beztłuszczowej masy ciała na rzecz tkanki tłuszczowej.
Aby poprawić stan odżywiania, po konsultacji z lekarzem, można wprowadzić do diety specjalistyczne preparaty odżywcze, tzw. ONS (oral nutritional supplements), które oprócz pełnowartościowego białka dostarczają sporą dawkę energii, witamin i składników mineralnych. Można je spożywać między posiłkami jako uzupełnienie diety lub do posiłku (owsianki, zupy, koktajlu).
Woda i nawadnianie
Kobiety w starszym wieku powinny wypijać ok. 1,5 l płynów dziennie, a mężczyźni ok. 2 l. Stanowi to wyzwanie, jeśli obserwujemy zaburzone odczuwanie pragnienia. Jednak unikanie zbyt dużych ilości napojów w obawie przed nietrzymaniem moczu lub krztuszeniem się z powodu dysfagii może skutkować pojawieniem się kolejnych dolegliwości, np. zaparć. Dając uczucie pełności w jamie brzusznej, skutecznie obniżają apetyt, a stąd znów tylko krok do pogorszenia stanu odżywienia. Przewlekłe odwodnienie może też nasilać objawy kserostomii.
Aspekty psychologiczne i społeczne
Podsumowując temat żywienia seniora, nie można zapomnieć o kwestiach psychologicznych. Jedzenie pełni bardzo istotną funkcję społeczną. Wspólne posiłki, biesiadowanie przekładają się na ochotę do jedzenia. Nie powinno się jednak zmuszać do jedzenia. Najczęściej uzyskuje się odwrotny efekt. Smaczne posiłki, dobrze doprawione ziołami (unikaj soli i cukru), apetycznie wyglądające potrawy, dopasowane do potrzeb żywieniowych to jedynie zachęta i propozycja, a nie przymus jedzenia.
Bibliografia:
Eurostat: Struktura ludności i starzenie się społeczeństwa. Wzrost odsetka ludności w wieku 65 i więcej lat w latach 2008–2018; https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php?title=Population_structure_and_ageing/pl#Stale_wzrasta_odsetek_os.C3.B3b_w_starszym_wieku [dostęp: 19.05.2020].
Söderström L, Rosenblad A, Adolfsson ET, Saletti A: Nutritional status predicts death in older people: A prospective cohort study. Clin. Nutr., 2014; 33: 291–295.
Szczygieł B. Żywienie w Geriatrii. https://www.mp.pl/geriatria/wytyczne/124752,zywienie-w-geriatrii [dostęp: 19.05.2020].
Jarosz E.: Dieta seniora. PZWL, Warszawa 2019.
Menebroecker C., Smoliner Ch. Żywienie w opiece nad osobami w starszym wieku. Edra Urban&Partner, Wrocław 2018.
Liwtin M.: Zaburzenia połykania w wieku senioralnym – presbyfagia. Forum Logopedy, NR 30 (Marzec 2019); https://forumlogopedy.pl/artykul/zaburzenia-polykania-w-wieku-senioralnym-presbyfagia [dostęp: 19.05.2020].
Gałęcka M., Basińska A.M., Bartnicka A. Znaczenie mikrobioty jelitowej w kształtowaniu zdrowia człowieka — implikacje w praktyce lekarza rodzinnego. Forum Medycyny Rodzinnej 2018, tom 12, nr 2, 50–59.
Gabrowska E., Spodaryk M. Zasady żywienia osób w starszym wieku. Gerontologia Polska 2006, tom 14, nr 2.
Volkert D. i wsp. ESPEN guideline on clinical nutrition and hydration in geriatric., Clinical Nutrition (2018), https://www.clinicalnutritionjournal.com/article/S0261-5614(18)30210-3/fulltext [dostęp: 19.05.2020].
Milne A.C., Potter J., Vivanti A. wsp. Protein and energy supplementation in elderly people at risk from malnutrition. Cochrane Database Syst Rev. 2009 Apr 15;(2), https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19370584 [dostęp: 19.05.2020].
Czytaj więcej
Owoce i warzywa stanowią podstawę piramidy żywienia. Ich rekomendowana przez Instytut Żywności i Żywienia ilość wynosi co najmniej 400 g w ciągu każdego dnia [1]. Ta liczba nie jest przypadkowa, lecz ściśle wiąże się z korzystnym działaniem na organizm człowieka. Niejednokrotnie wykazano ich profilaktyczno-lecznicze działanie w przypadku zmniejszenia ryzyka chorób serca, naczyń krwionośnych, nadciśnienia tętniczego krwi, a także ich wpływ na aktywność przeciwzapalną i przeciwnowotworową [2]. Jak powszechnie wiadomo, świeże, sezonowe owoce i warzywa są doskonałym bogactwem witamin, składników mineralnych, błonnika pokarmowego, polifenoli czy karotenoidów.
Dostępność zarówno świeżych owoców, jak i warzyw jest ściśle związana z warunkami klimatycznymi oraz porami roku. Niestety, znaczna ich część w krótkim okresie po zbiorze ulega zepsuciu wskutek zachodzących procesów fizjologicznych, uszkodzenia mechanicznego skórki (które wzmaga procesy enzymatyczne) czy aktywności drobnoustrojów. Drobnoustroje mogą występować również w niewielkiej ilości wewnątrz surowców, dostając się od strony szczątków okwiatu, nie powodując widocznego zepsucia [3]. Jak temu zapobiec? Co zrobić, aby cieszyć się bogactwem cennych substancji i minerałów pochodzących z owoców i warzyw także poza sezonem?
Przetwory jako źródło cennych składników
Aby cieszyć się dostępnością owoców i warzyw przez cały rok, warto sięgnąć po przetwory. Pomimo powszechnego przekonania o stratach witamin w trakcie obróbki termicznej, konsumpcja tego typu produktów przynosi wiele korzyści. Dobrym przykładem są karotenoidy, których przyswajalność zwiększa się wraz ze stopniem rozdrobnienia i podgrzewania [4]. W trakcie procesu podgrzewania pojemność antyoksydacyjna może wzrastać wskutek tworzenia się nowych związków lub przez wzrost działania przeciwoksydacyjnego już istniejących [4]. Podobną sytuację możemy zaobserwować w przypadku likopenu – najcenniejszego składnika pomidorów. Te czerwone warzywa, bardzo lubiane i często znajdujące się na naszych stołach, niezależnie od formy przygotowania mają bogate zaplecze odżywcze. Liczne badania pokazują, że likopen jest lepiej przyswajalny w wyniku obróbki termicznej, której poddawane są pomidory podczas przeprowadzonych procesów przetwórczych w celu uzyskania przetworów pomidorowych [12]. W trakcie obróbki termicznej pod wpływem wysokiej temperatury dochodzi do niszczenia ścian komórkowych w pomidorach. Dzięki temu likopen jest uwalniany z soku komórkowego [13]. Zawartość likopenu w poszczególnych przetworach przedstawia tab. 1.
Tabela 1. Porównanie zawartości likopenu w wybranych przetworach i w surowym pomidorze
Rodzaj produktu
Zawartość likopenu [mg/100 g]
Pomidor świeży
0,72÷4,2
Pomidor gotowany
3,7
Sok pomidorowy
5,0÷11,6
Sos pomidorowy
6,2
Koncentrat pomidorowy
5,4÷150
Zupa pomidorowa
7,99
Sos pomidorowy do pizzy
12,7
Źródło: opracowanie na podstawie [20]
Zagrożenia zdrowotne. Czy jest się czego obawiać?
Bezpieczeństwo żywności jest jednym z czynników decydujących o wyborze produktu przez konsumentów. W przypadku omawianych produktów przyjmuje się założenie, że skażenie mikrobiologiczne jest tym mniejsze, im większa odległość części użytkowej owoców czy warzyw od gleby. Największa liczba drobnoustrojów znajduje się na warzywach liściowych i korzeniowych. Odwrotna sytuacja jest w przypadku owoców rosnących na drzewach. Drobnoustroje, takie jak Salmonella, Escherichia coli O157:H7, Listeria monocytogenes, powodować zatrucia pokarmowe. Bakterie te mogą znajdować się w pomidorach, warzywach liściowych, spożywanych na surowo bądź minimalnie przetworzonych [18].
Dzięki zastosowaniu procesów przetwórczych, w których wykorzystywane są wysokie temperatury, dochodzi do zniszczenia drobnoustrojów chorobotwórczych. Takie działanie pozwala uniknąć poważnych zagrożeń zdrowotnych, zapobiega psuciu się produktów owocowych i warzywnych w trakcie długiego składowania i przechowywania [5].
Sposoby ograniczenia strat
Dużą popularnością wśród konsumentów cieszą się soki owocowe i smoothies, które stanowią cenne źródło witamin i substancji biologicznie czynnych wykazujących działanie prozdrowotne, m.in. fitozwiązki. Najwięcej wartościowych składników znajduje się w sokach naturalnie mętnych, przecierowych, funkcjonalnych i z dodatkiem superowoców. Produkcja takich soków zawierających znaczną zawartość składników bioaktywnych wiąże się z wykorzystywaniem odpowiednich metod technologicznych, które zapobiegają utlenianiu enzymatycznemu. Jednym z głównych czynników przeciwdziałających utracie składników bioaktywnych jest pasteryzacja o obniżonej temperaturze. Proces degradacji zachodzi już w temperaturze 90°C. Do zachowania składników mineralnych może przyczynić się również optymalizacja procesów zachodzących w trakcie obróbki wstępnej. Badania wykazują, że proces blanszowania przeprowadzony w temp 50°C powoduje dezaktywację polifenylooksydazy. Dzięki unieczynnieniu tego enzymu nie dochodzi do degradacji antyoksydantów [7]. Dobrą praktyką w produkcji soków mętnych jest dodatek kwasu askorbinowego do miazgi owocowej, co zapobiega tym samym utlenianiu enzymatycznemu. Utlenianie składników zawartych w soku można zmniejszyć także poprzez maksymalne skracanie czasu tłoczenia. Kolejną metodą jest stosowanie wysokich ciśnień do utrwalania soków, sosów, przecierów, galaretek, dżemów, smoothies. Ta metoda pozwala na inaktywowanie wegetatywnych form grzybów pleśniowych oraz drożdżopodobnych, a tym samym nie powoduje znaczących strat substancji bioaktywnych [8, 9]. Z przeprowadzonych badań na soku jabłkowym oraz pomarańczowym wynika, że metoda homogenizacji wysokociśnieniowej spowodowała niewielkie straty ß-karotenu, witaminy C oraz związków fenolowych w produkcie w porównaniu z tradycyjną pasteryzacją [10, 11].
Zapomniane superfoods
Fermentowana żywność i napoje pojawiły się jako jedne z pierwszych produktów spożywczych przetworzonych. Początkowo cenione były przez wzgląd na ich długi okres trwałości i właściwości organoleptyczne. Przedstawiono wiele badań, które wskazują na szereg korzystnych właściwości zdrowotnych. Kiszone warzywa to nie tylko dawka witamin, których brakuje nam w okresie zimowym. To także żywność, która działa kompleksowo na nasz organizm. Mają w swoim składzie unikatowe bakterie o właściwościach prozdrowotnych, które wspomagają trawienie białek. Mikrobiota jelitowa wraz z produktami fermentacji bakteryjnej reguluje prawidłową pracę przewodu pokarmowego, korzystnie oddziałuje na układ immunologiczny oraz reguluje wiele szlaków metabolicznych. To właśnie jelita stanowią główne źródło komórek odpornościowych, chroniąc tym samym organizm przed patogenami i regulując odpowiedź immunologiczną organizmu [19].
Chcąc zadbać o swoje jelita, warto włączyć do swojej diety sfermentowane produkty mleczne, kiszone warzywa i owoce. Przykłady fermentowanych produktów i mikroorganizmów zarówno probiotycznych, jak i szczepów wykorzystanych do ich produkcji przedstawiono w tab. 2. Żywność fermentowana poza szeregiem korzystnych oddziaływań na organizm człowieka cechuje się lepszą strawnością, a także biodostępnością składników mineralnych [16]. Bergqvista i wsp. (2005) przedstawili badania dotyczące biodostępności składników mineralnych zawartych w fermentowanym soku marchewkowym. Wykazano, że fermentacja prowadzi do zwiększenia biodostępności żelaza [17].
Takie produkty powinny być wykorzystywane szczególnie u osób z anemią.
Tabela 2. Przykłady produktów fermentowanych
Produkt
Fermentowany substrat
Mikroorganizmy
Kenkey
Kukurydza
Pediococcusspp., Leuconostocmesente-roides,
Lactobacillus fermentum
Ogi
Kukurydza
Saccharomyces cerevisiae,Candidaspp., Penicillium
spp., Aspergillus spp.
Tempeh
Soja
Rhizopusoligosporus
Natto
Soja
Bacillussubtilis
Fufu&Gari
Korzenie kasawy
Bakterie kwasu mlekowego (LAB), Citobacterfreundii,
Geotrichumspp., Candida spp., Saccharomyces
spp., Corynebacterium manihot
Kimchi
Kapusta pekińska
Bakterie kwasu mlekowego
Pulqe
Sok z agawy
Bakterie kwasu mlekowego
Źródło: opracowanie na podstawie [19]
Soki owocowe jako żywność funkcjonalna
Przetwory z owoców i warzyw (w tym soki) mogą być również środkiem do produkcji żywności funkcjonalnej. Taka żywność jest wzbogacana w substancje biologicznie czynne. W sokach jako dodatek powszechnie stosuje się witaminy A, C i E, o działaniu przeciwoksydacyjnym. Suplementacja witaminami stanowi formę uzupełnienia deficytów bądź chroni przed negatywnym wpływem wolnych rodników. Wśród produktów dostępnych na rynku znajduje się również szereg napojów z dodatkiem wyciągów i ekstraktów z roślin leczniczych, takich jak jeżówka, guarana, żeń-szeń. Napoje przeznaczone dla sportowców zawierają dodatek L-karnityny, kofeiny czy pyłku pszczelego [4].
Próbę wzbogacenia soku w bakterie probiotyczne z gatunku Lactobacillus acidophilus oraz inulinę wykonały Trząskowska i Kołożyn-Krajewska [21]. Dowiodły w swoim badaniu, że dodatek inuliny oddziaływał dodatnio na wzrost bakterii probiotycznych, nie powodując znaczących zmian sensorycznych gotowego soku. Otrzymany produkt wykazuje dualistycznie korzystne działanie jako synbiotyk oraz zachowuje walory smakowo-zapachowe [15]. Doskonałym produktem są owoce aronii powszechnie stosowane w produkcji soków, dżemów, galaretek, suszu, herbatek. Powstające w procesach technologicznych wytłoki stanowią doskonały surowiec do zagospodarowania w postaci barwników antocyjanowych, gdyż zachowane zostaje w nich ok. 60–66% antocyjanów znajdujących się w świeżych owocach [14]. Pozostałości z surowców wykorzystanych do produkcji soków można wykorzystać na wiele sposobów, np. produkując z pulpy warzywnej sosy, kremy do kanapek, dipy, aby w pełni wykorzystać dobrodziejstwo warzyw i owoców nie tylko ze względu na wartości odżywcze, ale również na walory organoleptyczne. Wadą wzbogacania poszczególnych produktów jest ryzyko przedawkowania konkretnego składnika. Spożycie przekraczające fizjologiczne zapotrzebowanie może też obniżać wchłanianie i modyfikować metabolizm innych składników odżywczych. Pewne ryzyko niesie ze sobą także nasilenie bądź obniżenie działania przyjmowanych leków oraz obarczenie błędem wyników badań laboratoryjnych.
Podsumowanie
Spożywanie owoców i warzyw w formie przetworzonej niesie ze sobą wiele korzyści zarówno zdrowotnych, jak i wpływających na nasze doznania smakowe. W zależności od zastosowanego surowca przetwory cechują się odmienną zawartością składników czynnych. Zawartość karotenoidów i likopenu jest znacząco większa po poddaniu ich obróbce w porównaniu do świeżego surowca. Spożywanie powszechnych, ale często zapomnianych kiszonek dzięki zawartości bakterii poprawia funkcjonowanie przewodu pokarmowego, wzbogacając mikrobiotę jelitową. Sięgając po produkty przetworzone, zawsze warto sprawdzić, w jaki sposób żywność została przetworzona, aby jak najbardziej ograniczyć straty witamin i składników mineralnych.
*Bibliografia dostępna u autorki.
Czytaj więcej
Woda jest substancją kluczową dla życia i prawidłowego funkcjonowania każdego organizmu. Jej odpowiednia dzienna podaż stanowi jeden z najistotniejszych aspektów racjonalnego żywienia, niezależnie od wieku, który warunkuje zachowanie zdrowia fizycznego oraz psychicznego. Woda wchodzi w skład wszystkich komórek organizmu, dlatego u osób dorosłych stanowi ok. 60% masy ciała (u kobiet 54%), z czego 34% to woda wewnątrzkomórkowa, a pozostałe 26% – woda zewnątrzkomórkowa. Optymalna zawartość wody w organizmie zapewnia utrzymywanie stosunkowo stałej temperatury ciała oraz prawidłowy przebieg wielu procesów życiowych, które zachodzą w stosunkowo małym zakresie temperatur. Woda ponadto bierze udział w procesie trawienia pokarmu i wchłaniania składników odżywczych, regulacji gospodarki wodno-elektrolitowej oraz kwasowo- zasadowej, a także wydalania produktów przemiany materii i toksyn z ustroju [1–4]. Wodę zalicza się do niezbędnych składników żywności, ponieważ organizm człowieka nie jest w stanie wytwarzać jej w ilościach wystarczających do zaspokojenia podstawowych jego potrzeb. Woda jest dostarczana organizmowi z dwóch najważniejszych źródeł: wody oksydacyjnej powstającej w wyniku przemiany węglowodanów, tłuszczów i białek oraz wody przyjmowanej wraz z całodzienną dietą, a więc głównie w formie wypijanych napojów. Całkowita ilość wody w spożywanych pokarmach kształtuje się przeciętnie na poziomie 500–900 ml na dobę, natomiast woda powstająca w organizmie w wyniku przemian metabolicznych dostarcza organizmowi dziennie średnio ok. 200–300 ml. Zapotrzebowanie na wodę należy rozpatrywać indywidualnie, w zależności od wieku, aktywności fizycznej, stanu fizjologicznego i obecności niektórych chorób. Ponadto ze względu na intensywną aktywność fizyczną związaną z uprawianiem sportu, a także pod wpływem przebywania w wysokiej temperaturze i przy zmniejszonej wilgotności otoczenia lub na dużych wysokościach, utrata wody jest większa niż w normalnych warunkach, dlatego należy zwiększyć podaż płynów i nierzadko również elektrolitów. Straty wody w organizmie człowieka mają charakter stały, następują w szczególności przez nerki, a także wraz z potem oraz przez drogi oddechowe. Straty te są różne dla każdej osoby i zależne od wieku, poziomu aktywności fizycznej, spożycia wody z dietą oraz od warunków klimatycznych [1, 4, 5]. Odpowiednie nawodnienie organizmu przyczynia się do zachowania zdrowia i sprawności fizycznej, natomiast niewystarczające spożycie wody w stosunku do zapotrzebowania jest już w krótkim czasie zauważalne i odczuwalne oraz może stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka, szczególnie w sytuacji przedłużającego się odwodnienia organizmu. Nieprawidłowa podaż wody prowadzi m.in. do obniżenia wydolności fizycznej, funkcji poznawczych, pogorszenia samopoczucia, zwiększonego występowania nawrotów kamicy moczowej, zaparć, zaburzeń pracy układu oddechowego. W zależności od stopnia niedoboru wody i elektrolitów można wyróżnić następujące rodzaje odwodnienia:
hipertoniczne – dominacja utraty wody i zwiększenie stężenia elektrolitów (głównie sodu i potasu), np. gorączka,
izotoniczne – spowodowane równomierną utratą wody oraz elektrolitów, np. biegunka,
hipotoniczne – przewaga utraty elektrolitów, np. wskutek nadużycia leków diuretycznych [6–8].
Do najprostszych sposobów oceny stanu nawodnienia należy codzienna obserwacja objawów, stanu klinicznego, wyglądu i zachowania ocenianej osoby. Wśród dostępnych technik oceny nawodnienia wykorzystuje się ocenę koloru moczu, pomiar objętości moczu, pomiary ciężaru właściwego moczu, pomiary masy ciała, pomiary osmolalności moczu, wystąpienie uczucia pragnienia, oznaczenie stężeń sodu w osoczu, azotu mocznikowego we krwi, klirensu kreatyniny, eGFR, ciężaru właściwego śliny oraz bioelektryczną spektroskopię impedancyjną [9].
Oliwia Wójtowicz
młodszy specjalista ds. żywienia, Nestlé Polska
Woda jest niezbędna w niemal każdym procesie zachodzącym w ludzkim ciele. Bierze udział w procesie trawienia i wchłaniania składników odżywczych, umożliwia pracę mózgu, pełni istotną funkcję w termoregulacji czy oddychaniu. Mówiąc krótko – odpowiednie nawodnienie umożliwia nam optymalne funkcjonowanie. Nasz organizm nie ma możliwości magazynowania dużych ilości wody, dlatego warto uzupełniać jej poziom regularnie, pijąc często, a w małych porcjach. Nie czekajmy na uczucie pragnienia, które jest już pierwszym objawem lekkiego odwodnienia!
Jaką wodę pić? Możemy wybierać spośród wielu opcji, wody z kranu czy butelkowanej: stołowej, leczniczej, źródlanej, mineralnej... Naturalna woda mineralna to woda podziemna, pierwotnie czysta pod względem chemicznym i mikrobiologicznym, o stabilnym składzie mineralnym. Taką wodą jest właśnie średniozmineralizowana Nałęczowianka, która swój skład mineralny zawdzięcza 20-letniej podróży przez pokłady skał w głębi Nałęczowa. Między inymi niska zawartość sodu sprawia, że może być pita codziennie – również przez osoby z nadciśnieniem.
Powszechnie uznaje się, że naturalna woda pitna dobrej jakości, pierwotnie czysta oraz bez zanieczyszczeń chemicznych, organicznych i innych, powinna stanowić ponad połowę wartości przyjmowanych płynów w ciągu dnia. Koniecznie należy dodać, że wraz z potem oprócz wody dochodzi również do utraty ważnych składników mineralnych, takich jak: sód, chlor, potas, magnez i wapń, których większe straty przyczyniają się do zaburzenia równowagi wodno-elektrolitowej organizmu. Odpowiednia podaż wymienionych soli mineralnych pozwala na uzupełnienie strat wynikających z intensywnego pocenia się wskutek wysokiej temperatury otoczenia i/lub wykonywanej aktywności fizycznej oraz pozwala przede wszystkim utrzymać homeostazę gospodarki wodno-elektrolitowej w organizmie [13, 14].
Warto podkreślić, że właściwe nawodnienie organizmu ma bardzo istotne znaczenie dla zachowania zdrowia i dobrego samopoczucia. Woda jest niewątpliwie kluczowym składnikiem, który warunkuje optymalny przebieg wielu procesów fizjologicznych i dlatego należy dbać o realizację zaleceń dotyczących spożycia odpowiedniej dla siebie ilości wody w ciągu dnia oraz koniecznie kształtować zdrowy nawyk picia wody już od okresu niemowlęctwa w celu prewencji nadwagi i otyłości, a także podczas aktywności fizycznej w kontekście poprawy wydolności organizmu. Badania sugerują, że zwiększenie spożycia wody jest skuteczną i zarazem prostą strategią żywieniową w celu redukcji masy ciała oraz obniżenia procentowej zawartości tkanki tłuszczowej w organizmie [8, 15–18].
*Pozostałe pozycje dostępne u autora.
Bibliografia:
Petraccia L., Liberati G., Masciullo S.G. i wsp. Water, mineral waters and health. Clin. Nutr., 2006, 25, 3, 377 385.
Mziray M., Siepsiak M., Żuralska R. i wsp. Woda istotnym składnikiem pokarmowym diety osób w wieku podeszłym. Probl Hig Epidemiol 2017, 98(2): 118–124.
Kavouras S.A., Anastasiou C.A. Water Physiology, Essentiality, Metabolism, and Health Implications. Nutr Today, 2010, 45, 27–32.
Scientific Opinion on Dietary Reference Values for water, EFSA Panel on Dietetic Products, Nutrition, and Allergies (NDA), EFSA Journal, 2010, 8, 1459.
Andrew E.L., Cyrus J.P. Fluid and Electrolytes in the Aged. Arch. Surg., 2003, 138, 1055–1060.
Lieberman H.R. Hydration and Human Cognition. Nutr Today, 2010, 45, 33–36.
Manz F. Hydration and disease. J. Am. Coll. Nutr., 2007, 26 (5 suppl), 535–541.
Popkin B.M., D’Anci K.E., Rosenberg I.H. Water, Hydration and Health. Nutr Rev. 2010 Aug; 68(8): 439–458.
Bień B., Jarosz A., de Latour T. i wsp. Stanowisko Grupy Ekspertów w sprawie zaleceń dotyczących spożycia wody i innych napojów przez osoby w wieku podeszłym. Wiad Lek 2014, 65(2), 124–132.
Kalman D.S., Feldman S., Krieger D.R. i wsp. Comparison of coconut water and a carbohydrate-electrolyte sport drink on measures of hydration and physical performance in exercise-trained men. J Int Soc Sports Nutr. 2012 Jan 18; 9(1): 1.
Saat M., Singh R., Sirisinghe R.G. i wsp. Rehydration after exercise with fresh young coconut water, carbohydrate-electrolyte beverage and plain water. J Physiol Anthropol Appl Human Sci 2002, 2(2): 93–104.
FAO: Agriculture 21, New sports drink: coconut water. October 1998.
Czytaj więcej
W Zakładzie Badania Bezpieczeństwa Żywności Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach przeprowadziliśmy badania i sprawdziliśmy dostępny w sklepach olej rzepakowy tłoczony na zimno, jak i olej rafinowany. W żadnym nie stwierdzono obecności pozostałości glifosatu. Zatem obawy konsumentów zostały rozwiane.
Glifosat i jego potencjalna obecność w naszej żywności od pewnego czasu budzi wiele, najczęściej negatywnych, emocji. W dużej mierze polega się na opinii rozpowszechnianych przez fora internetowe od mających wiele wątpliwości pacjentów, którzy raczej nie dowierzają opinii ekspertów. Trudno się zresztą dziwić, gdyż generalnie opinie wyrażane nawet przez największe oficjalne organizacje, takie jak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) czy Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), wydają się niejednoznaczne, a czasem nawet sprzeczne.
Spróbujmy w miarę obiektywnie zmierzyć się z tym tematem. Glifosat funkcjonuje w rolnictwie od lat 70. ubiegłego wieku. Po raz pierwszy został on zarejestrowany w Stanach Zjednoczonych przez firmę Monsanto w 1974 r. W Polsce pierwsza rejestracja preparatu zawierającego glifosat pod nazwą Roundup 360 SL miała miejsce pięć lat później. Obecnie w naszym kraju jest zarejestrowanych ok. 90 różnych preparatów zawierających tę substancję aktywną. Zgodnie z etykietami tych środków glifosat jest dolistnym herbicydem o działaniu systemicznym, czyli po zaaplikowaniu rozchodzi się po całej roślinie. Pobierany jest poprzez zielone części roślin (liście, zielone pędy i niezdrewniałą korę), przemieszczany w całej roślinie dociera do jej części podziemnych (korzenie, rozłogi itp.), powodując zahamowanie wzrostu i rozwoju w ciągu 1 doby, a następnie ich zamieranie.
Jednym z innych niemniej ważnych zastosowań glifosatu jest jego użycie w tzw. uprawie konserwującej, w której dzięki jego zastosowaniu nie wykorzystuje się orki. Głównym celem tej uprawy jest ochrona gleby przed jej degradacją i zachowanie jej produktywności. Jest to jeden z poważnych argumentów przeciwko zakazowi stosowania tej substancji.
Czas połowicznego rozkładu glifosatu w glebie wynosi ok. 12 dni. Zależy to jednak od warunków środowiskowych, takich jak temperatura i wilgotność. Jest on degradowany głównie przez mikroorganizmy glebowe. Rozkładany jest najpierw do N-metyloglicyny (sarkozyny) i kwasu aminometylofosfonowego (AMPA), a ostatecznie do nieszkodliwych, a nawet pożytecznych związków chemicznych, jak amoniak, woda i fosforany.
Zastosowanie preparatów zawierających glifosat jako substancję czynną do wymienionych zastosowań skutkuje w minimalnym stopniu jego pozostałościami wykrywanymi w żywności.
Prawidłowość stosowania środków ochrony roślin jest w Polsce corocznie monitorowana przez laboratoria na zlecenie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Badania te są również prowadzone w Zakładzie Badania Bezpieczeństwa Żywności Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach w ramach zadania 2.5 „Badanie pozostałości środków ochrony roślin w ramach urzędowej kontroli ich stosowania” programu wieloletniego Instytutu Ogrodnictwa na lata 2015–2020. Próbki do badań, zgodnie z wcześniej ustalonym harmonogramem, pobierają pracownicy Wojewódzkich Inspektoratów Ochrony Roślin i Nasiennictwa, a następnie dostarczają je do laboratorium. Każda próbka zostaje przeanalizowana na obecność ponad 400 substancji – pozostałości środków ochrony roślin. Po wykonaniu analiz ocenę uzyskanych wyników prowadzi się w oparciu o aktualnie obowiązujące normy najwyższych dopuszczalnych poziomów pozostałości środków ochrony roślin (NDP) zawarte w rozporządzeniu nr 396/2005 Parlamentu Europejskiego i Rady.
W ubiegłym sezonie w ramach urzędowych badań monitoringowych sprawdzono 1100 gospodarstw rolnych produkujących owoce, warzywa i uprawy rolnicze – ogółem 48 rodzajów upraw. Próby do analiz pochodziły z terenu całej Polski, ale większość z województw centralnych: mazowieckiego, łódzkiego i świętokrzyskiego. Badania te nie mają na celu dokładnego zanalizowania poszczególnych upraw, a bardziej pokazanie ogólnej sytuacji panującej w kraju.
Zbadano 46 próbek rzepaku i w żadnej z nich nie stwierdzono przekroczenia zawartości glifosatu powyżej wymagań prawnych. Co więcej, w 60% próbek rzepaku glifosat nie był obecny.
Rzepak nie jest produktem przeznaczonym do bezpośredniej konsumpcji. Głównym produktem spożywczym pozyskiwanym z rzepaku jest olej. Może być on tłoczony na zimno lub być oczyszczony w procesie rafinacji. Ze względu na fakt używania glifosatu w uprawie rzepaku zrozumiałe jest pytanie, czy w oleju rzepakowym są obecne pozostałości po tym herbicydzie. Postanowiliśmy odpowiedzieć na to pytanie. Sprawdziliśmy przede wszystkim dostępny w sklepach olej tłoczony na zimno, gdyż proces obróbki w tym przypadku jest relatywnie prosty i prawdopodobieństwo wystąpienia pozostałości największe.
Dokonaliśmy analizy oleju rzepakowego obecnego na polskim rynku i przebadaliśmy 16 nabytych w sklepach próbek oleju rzepakowego tłoczonego na zimno i rafinowanego pochodzących od różnych producentów. Badania wykonaliśmy w dniach 3–17 marca 2020 r. Zostały one przeprowadzone w Zakładzie Badania Bezpieczeństwa Żywności Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach zgodnie z zalecaną przez laboratoria referencyjne UE metodą QuPPe-PO. Limit ilościowego oznaczenia glifosatu wynosi 0,05 mg/kg, a limit detekcji 0,01 mg/kg.
W żadnym przypadku nie stwierdziliśmy obecności pozostałości glifosatu (tab. 1). Limit detekcji tego związku w oleju rzepakowym w naszych analizach wynosił 0,01 mg/kg, a więc w żadnej próbce nie było go w takich ilościach. Nie jest to dla nas zaskoczenie, gdyż właściwości fizykochemiczne glifosatu wskazują, że jest to cząsteczka hydrofilowa, tzn. dobrze rozpuszczająca się w wodzie i bardzo słabo w tłuszczach. Wyniki tych badań potwierdzono dodatkowo dla kilkunastu próbek wykonanych z różnego pochodzenia oleju rzepakowego rafinowanego, gdzie prawdopodobieństwo transferu glifosatu do produktu końcowego jest jeszcze mniejsze.
Podsumowując: obawy konsumentów dotyczące potencjalnej obecności glifosatu w oleju rzepakowym zostały rozwiane. Świadczą o tym wyniki przeprowadzonych badań oleju rafinowanego i tłoczonego na zimno, w których nie wykryto glifosatu.
Tabela 1. Wyniki badań pozostałości glifosatu w oleju rzepakowym zrealizowane w Zakładzie Badania Bezpieczeństwa Żywności Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach w marcu 2020 r.
Lp.
Rodzaj badanego oleju
Liczba próbek przebadanych
Liczba próbek ze stwierdzoną
zawartością glifosatu
1.
Olej rzepakowy tłoczony na zimno
3
0
2.
Olej rzepakowy rafinowany
13
0
Czytaj więcej
Dobroczynne działanie hydrolizowanego kolagenu w pielęgnacji skóry
Proces starzenia się skóry ściśle wiąże się z metabolizmem molekularnym oraz modyfikacjami macierzy zewnątrzkomórkowej w skórze właściwej.
Kliniczne objawy tego procesu to zwiększona wiotkość, kruchość, suchość skóry, pojawienie się zmarszczek. Celem przywołanej pracy przeglądowej jest przedstawienie aktualnych informacji na temat zastosowania hydrolizowanego kolagenu w pielęgnacji skóry. Kolagen występuje w dużych ilościach w organizmie, zwłaszcza w warstwie skóry właściwej. Włókna te zapewniają skórze nawilżenie oraz wytrzymałość na oddziaływania zewnętrzne. W literaturze wskazuje się, że codzienne spożywanie hydrolizowanego kolagenu w różnych dawkach, z różnych źródeł, może przynieść organizmowi wiele korzyści od łagodzenia bólu stawów po poprawę stanu zdrowia skóry. Hydrolizowany kolagen można izolować z różnych źródeł, w tym ze skóry bydlęcej, świńskiej, organizmów morskich, skóry kurczaka i chrząstki rybnej. Może być związany z witaminami, składnikami odżywczymi, jak i z innymi substancjami biologicznie czynnymi. Autorzy opracowania podkreślają korzystne właściwości kolagenu, takie jak biodostępność, szybkie wchłanianie w przewodzie pokarmowym, przenikanie do krwiobiegu w postaci małych peptydów i akumulacja w skórze już 96 godzin po spożyciu. Liczne badania wykazały, że peptydy powstałe w wyniku spożycia hydrolizowanego kolagenu efektywnie wspomagają proces odbudowy skóry. Stąd hydrolizowany kolagen znajduje zastosowanie zarówno w technikach kosmetycznych, medycznych, takich jak ortopedia czy chirurgia plastyczna, w zabiegach stomatologicznych czy okulistycznych, jak i w przemyśle farmaceutycznym czy spożywczym – często jako forma żywności funkcjonalnej.
Źródło: Lupu M.A., Gradisteanu Pircalabioru G., Chifiriuc M.C., Albulescu R., Tanas C.: Beneficial effects of food supplements based on hydrolyzed collagen for skin care (Review) Exp Ther Med. 2020 Jul;20(1):12-17. doi: 10.3892/etm.2019.8342.
Witamina D w migrenie
Migrenę, jako silny i nieustępujący ból głowy, uznano za pierwszą wiodącą przyczynę obniżającą jakość życia u osób w wieku poniżej 50 lat.
Dotychczas w leczeniu uzupełniającym migreny wprowadzono szereg suplementów diety. Jako środek przeciwzapalny i przeciwutleniający witamina D jest jednym z tych środków, który budzi zainteresowanie w ostatnich latach. Wśród osób cierpiących na migrenę zaobserwowano częstsze występowanie niedoboru witaminy D w porównaniu z grupą kontrolną. Stąd autorzy cytowanego opracowania zdecydowali się przeanalizować badania obserwacyjne i kontrolne, ale także badania kliniczne dotyczące wpływu suplementacji diety witaminą D na ból głowy. Badanie przeglądowe obejmuje opublikowane artykuły do czerwca 2019 r. W przywołanej literaturze odsetek pacjentów cierpiących na migrenę i ból głowy przy jednoczesnym niedoborze witaminy D wahał się między 45 a 100%. W wielu badaniach poziom witaminy D był ujemnie skorelowany z częstością bólów głowy. Obserwacje z badań sugerują, że suplementacja diety witaminą D w dawce 1000–4000 IU na dzień może zmniejszyć częstotliwość występowania bólu. Niemniej jednak autorzy podkreślają, iż wyniki te nie zostały jeszcze potwierdzone i wymagane są odpowiednio zaprojektowane badania kliniczne.
Źródło: Ghorbani Z., Togha M., Rafiee P., Ahmadi Z.S., Rasekh M.R., Haghighi S., Razeghi J.S., Mahmoudi M.: Vitamin D in Migraine Headache: A Comprehensive Review on Literature. Neurol. Sci. 2019 Dec; 40(12):2459-2477. doi: 10.1007/s10072-019-04021-z.
Witamina D w migrenie
Migrenę, jako silny i nieustępujący ból głowy, uznano za pierwszą wiodącą przyczynę obniżającą jakość życia u osób w wieku poniżej 50 lat.
Dotychczas w leczeniu uzupełniającym migreny wprowadzono szereg suplementów diety. Jako środek przeciwzapalny i przeciwutleniający witamina D jest jednym z tych środków, który budzi zainteresowanie w ostatnich latach. Wśród osób cierpiących na migrenę zaobserwowano częstsze występowanie niedoboru witaminy D w porównaniu z grupą kontrolną. Stąd autorzy cytowanego opracowania zdecydowali się przeanalizować badania obserwacyjne i kontrolne, ale także badania kliniczne dotyczące wpływu suplementacji diety witaminą D na ból głowy. Badanie przeglądowe obejmuje opublikowane artykuły do czerwca 2019 r. W przywołanej literaturze odsetek pacjentów cierpiących na migrenę i ból głowy przy jednoczesnym niedoborze witaminy D wahał się między 45 a 100%. W wielu badaniach poziom witaminy D był ujemnie skorelowany z częstością bólów głowy. Obserwacje z badań sugerują, że suplementacja diety witaminą D w dawce 1000–4000 IU na dzień może zmniejszyć częstotliwość występowania bólu. Niemniej jednak autorzy podkreślają, iż wyniki te nie zostały jeszcze potwierdzone i wymagane są odpowiednio zaprojektowane badania kliniczne.
Źródło: Ghorbani Z., Togha M., Rafiee P., Ahmadi Z.S., Rasekh M.R., Haghighi S., Razeghi J.S., Mahmoudi M.: Vitamin D in Migraine Headache: A Comprehensive Review on Literature. Neurol. Sci. 2019 Dec; 40(12):2459-2477. doi: 10.1007/s10072-019-04021-z.
Skuteczność finasterydu 0,5% w porównaniu z 17α-estradiolem 0,05% w leczeniu postmenopauzalnej utraty włosów
Wypadanie włosów na skórze głowy u kobiet (FPHL) jako efekt postmenopauzalny diagnozowany jest u 38% kobiet.
Autorzy cytowanego opracowania zwracają uwagę, że jedyną terapią zatwierdzoną przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) jest leczenie przy pomocy roztworu minoksydylu. W praktyce stosuje się również inne terapie, w tym z wykorzystaniem octanu cyproteronu, spironolaktonu, finasterydu oraz leczenie miejscowe 17α-estradiolem i analogami prostaglandyn. Stosowanie finasterydu w terapii FPHL podawanego w formie ogólnoustrojowej jest ograniczane ze względu na możliwie działanie teratogenne. Stąd w badaniach poddano ocenie skuteczność finasterydu stosowanego miejscowo, ograniczając tym samym profil skutków ubocznych. Autorzy przedstawili wyniki doświadczenia, którego celem było retrospektywne porównanie leczenia miejscowego FPHL 0,05-proc.roztworem 17α-estradiolu oraz 0,5-proc. roztworem finasterydu. Do badania zakwalifikowano 119 kobiet po menopauzie. Pierwsza grupa składała się z 69 kobiet leczonych finasterydem 0,5% i minoksydylem 2%. Druga grupa obejmowała 50 kobiet leczonych 17α-estradiolem 0,05% i minoksydylem 2%. W założonych odstępach czasu (0, 6, 12 i 18 miesięcy) dokonywano obserwacji, sporządzając dokumentację fotograficzną. Trzech niezależnych ekspertów, którzy nie znali przepisanego leczenia, oceniało zdjęcia za pomocą 7-stopniowej skali. Przeprowadzono jednokierunkową analizę wariancji i niesparowane testy t-Studenta, aby przeanalizować wyniki w 7-punktowej skali. Poprawa była istotna zarówno dla finasterydu (p < 0,005), jak i 17α-estradiolu (p < 0,05), niemniej jednak skuteczność miejscowo stosowanego finasterydu była znacznie większa niż w przypadku roztworu 17α-estradiolu, zarówno po 6 miesiącach (p < 0,05), jak i po 12 oraz 18 miesiącach (p < 0,005).
Autorzy wnioskują, że stosowany miejscowo finasteryd 0,5% w połączeniu z minoksydylem 2% może stanowić ważną opcję terapeutyczną w leczeniu postmenopauzalnego FPHL.
Źródło: Rossi A., Magri F., D'Arino A., Pigliacelli F., Muscianese M., Leoncini P., Caro G., Federico A., Fortuna M.C., Carlesimo M.: Efficacy of Topical Finasteride 0.5% vs 17α-Estradiol 0.05% in the Treatment of Postmenopausal Female Pattern Hair Loss: A Retrospective, Single-Blind Study of 119 Patients. Dermatol Pract Concept. 2020 Apr 20;10(2):e2020039. doi: 10.5826/dpc.1002a39.
Czytaj więcej
Wpływ odżywiania na zdrowie człowieka został odkryty już w starożytności, czego dowodem są słowa Hipokratesa:„Niech żywność będzie lekarstwem, a lekarstwo – żywnością”. Stwierdzenie to traktuje sposób odżywiania jako element profilaktyki zdrowia całego organizmu, w tym jego największego organu, jakim jest skóra [1].
Nutrikosmetyk – produkt spożywczy czy kosmetyk?
Liczne badania naukowe wskazują, że dobrze zbilansowane odżywianie w znacznym stopniu wpływa na zdrową kondycję skóry. Deficyty składników odżywczych w diecie powodują szereg zmian patologicznych nie tylko w organizmie, lecz także w skórze. Wyniki badań sugerują, że dieta jest jednym z egzogennych i modyfikowalnych czynników wpływających na proces przedwczesnego starzenia skóry. Wykazano, że wygląd stanowi jeden z wskaźników stanu zdrowia. Niedobory składników pokarmowych, spożywanie substancji o udowodnionym niekorzystnym działaniu na stan zdrowia, nieprawidłowe proporcje składników odżywczych oraz zbyt duża podaż kalorii mogą stać się jednym z czynników rozwoju chorób skóry oraz chorób żywieniowozależnych. Zmiana sposobu żywieniaz zachowaniem zasad zbilansowanej diety zazwyczaj powoduje poprawę stanu skóry. Ze względu na to, że skóra jest organem, który charakteryzuje się bardzo wysokim wskaźnikiem proliferacji (wskaźnik proliferacji – marker tempa wzrostu i namnażania się komórek), potrzebuje ona odpowiedniej ilości składników pokarmowych, której nie wszystkie osoby mogą swojemu organizmowi dostarczyć [17]. Do czynników, które mogą być przyczyną pojawienia się deficytu składników odżywczych, zalicza się:
stres,
używki,
nieodpowiednią ilość snu,
brak aktywności fizycznej,
nadmierną dawkę promieniowania słonecznego,
starzenie się organizmu [15].
Nutrikosmetyki to grupa produktów zaliczanych do suplementów diety. Zgodnie z przepisami regulowanymi przez Ustawę o bezpieczeństwie żywności i żywienia z dnia 25 sierpnia 2006 r. oraz Rozporządzenie Ministra zdrowia z dnia 9 października 2007 r. suplementy diety są produktami spożywczymi, których zadaniem jest wywołanie efektu odżywczego lub innego fizjologicznego oraz uzupełnienie codziennej diety w składniki niedoborowe [13]. Występują w formie, która umożliwia dawkowanie takiego produktu, np. kapsułki, tabletki. Zadaniem nutrikosmetyków jest odżywienie skóry i jej przydatków od wewnątrz oraz uzupełnienie niedoborów składników odżywczych w naszym organizmie. Nutrikosmetyki mogą stanowić zatem idealne dopełnienie zdrowej diety oraz pielęgnacji kosmetycznej skóry [19, 20]. Warto pamiętać, że nutrikosmetyki nie są lekami i nie mogą być stosowane jako produkty lecznicze w zakresie chorób skóry [20]. Współzależność między nutrikosmetykami a lekami, żywnością i kosmetykami przedstawia rys. 1 [6].
Rys. 1. Nutrikosmetyki jako element uzupełniający sposób odżywiania
oraz pielęgnację kosmetyczną [6]
Zarówno cały organizm, jak i jego największy organ, jakim jest skóra, potrzebują składników odżywczych oraz wody, aby móc prawidłowo funkcjonować. Odpowiednia ilość oraz proporcje tych składników zostały określone przez Instytut Żywności i Żywienia [19].
Prawidłowo zbilansowana dieta u zdrowej osoby dostarcza odpowiednią ilość wymienionych składników. Ze względu na szereg czynników, takich jak stres, używki, nieodpowiednia ilość snu, brak aktywności fizycznej, nadmierna dawka promieniowania słonecznego, starzenie się organizmu zwiększa zapotrzebowanie na ilość dostarczanych składników odżywczych [15]. Dodatkowo wyróżnia się grupy osób szczególnie narażone na wystąpienie niedoborów składników odżywczych. Do tych grup zalicza się dzieci, kobiety w okresie ciąży, osoby starsze, sportowców, osoby chore [3, 10].
Funkcje wybranych elementów budowy skóry
Zdrowa skóra charakteryzuje się tym, że jest odpowiednio nawilżona, jędrna, gładka oraz o jednolitym kolorycie. Za każdy z tych efektów odpowiadają konkretne struktury i substancje obecne w skórze. W tab. 1 przedstawiono najważniejsze substancje warunkujące jej zdrowy i piękny wygląd.
Wpływ wybranych nutrikosmetyków na funkcje skóry
Na rynku kosmetycznym i farmaceutycznym jest dostępnych wiele preparatów zaliczanych do kategorii nutrikosmetyków. Zalicza się je do trzech grup o określonym kierunku działania:
substancje deficytowe – stężenie tych substancji zmniejsza się z wiekiem, np. koenzym Q10 [15];
substancje przeciwstarzeniowe – przeciwutleniacze spowalniające procesy starzenia się skóry, np. witamina E, luteina, zeaksantyna [15];
immunostymulatory – wpływają na procesy odpornościowe skóry, np. kwasy omega-3, probiotyki, których dokładny zakres działania został przedstawiony w tab. 2 [15].
Tabela 1. Funkcje poszczególnych elementów budowy skóry
Warstwa skóry i jej kluczowe elementy
Funkcja w skórze
Naskórek
lipidy naskórka
melanocyty (komórki barwnikowe)
komórki Langerhansa
keratynocyty (komórki naskórka)
tworzą nieprzepuszczalną dla wody barierę chroniąca przed odwodnieniem skóry [17]
odpowiadają za pigmentację skóry oraz ochronę przed promieniowaniem słonecznym UV [17]
odpowiadają za układ odpornościowy skóry SALT (Skin Associated Lymphoid Tissue) [17]
ochrona skóry przed czynnikami zewnętrznymi i utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia skóry [17]
Skóra właściwa
kolagen i elastyna
gruczoły łojowe
naczynia włosowate i krwionośne
nadają skórze wytrzymałość, jędrność, elastyczność [17]
odpowiadają za wytwarzanie łoju, wykazują działanie przeciwbakteryjne, utrzymują odpowiedni poziom nawodnienia skóry [17]
umożliwiają odżywienie skóry, usuwają produkty przemiany materii [17]
Tabela 2. Mechanizm działania oraz efekty wybranych nutrikosmetyków
Nazwa składnika aktywnego
Mechanizm działania oraz efekty widoczne na skórze
Koenzym Q10 (ubichinon)
Działanie przeciwstarzeniowe:
spłycenie drobnych zmarszczek (stymulacja syntezy kolagenu) [15]
zwiększenie jędrności skóry [15]
wzrost nawilżenia skóry [15]
dotlenienie komórek skóry [15]
Regeneracja skóry:
zwiększenie metabolizmu komórkowego [15]
Łagodzi przebieg chorób skóry o podłożu zapalnym:
łuszczycy [16]
Witamina E
Nawilżanie i profilaktyka odwodnienia skóry:
zapobiega utlenianiu się lipidów skóry [18]
chroni keratynocyty warstwy rogowej przed utlenianiem [17]
regeneracja uszkodzonej bariery lipidowej [6] [17]
Regeneracja powstałych uszkodzeń:
przyspiesza proces gojenia się ran [17]
spowalnia wystąpienie rumienia po opalaniu (zmniejsza ekspresję metaloproteinaz macierzy pozakomórkowej MMP-1 i MMP-9 wywołaną przez promieniowanie UV) [16]
wykazuje działanie przeciwzapalne [17]
Działanie depigmentacyjne:
peroksydacja lipidów błony komórkowej melanocytów (komórek barwnikowych) [6]
Działanie przeciwstarzeniowe:
profilaktyka przeciwzmarszczkowa (chroni kolagen przed niszczącym działaniem peroksydazy lipidowej) [16]
zmniejsza szorstkość i łuszczenie [11]
Łagodzi przebieg chorób skóry o podłożu zapalnym:
AZS (atopowe zapalenie skóry) [16]
łuszczyca [16]
trądzik pospolity [9]
rumień [16]
łojotokowe zapalenie skóry [18]
Probiotyki
Działanie przeciwzapalne i immunomodulujące:
wspomaganie procesów immunologicznych jelit poprzez biotransformacje czynnika wzrostu TGF-β, który hamuje przebieg reakcji alergicznej [7,16]
szczególnie ważne w przebiegu chorób skóry (oraz profilaktyki ich wystąpienia), takich jak AZS, łuszczyca, trądzik, alergiczne kontaktowe zapalenie skóry [21]
Kwasy omega-3
Działanie przeciwzapalne:
hamowanie syntezy prozapalnych prostaglandyn i leukotrienów [16]
stymulacja syntezy substancji przeciwzapalnych [16]
Nawilżanie i działanie ujędrniające:
uzupełnianie bariery lipidowej naskórka oraz cementu międzykomórkowego skóry właściwej w deficytowe lipidy [16]
łagodzenie przebiegu chorób skóry oraz profilaktyka ich występowania
łuszczyca [5,8] – zalecana dawka dzienna to > 35 mg/kg masy ciała [9]
AZS [16]
egzema [9]
Luteina i zeaksantyna
działanie przeciwutleniające i fotoprotekcyjne (profilaktyka starzenia i fotostarzenia) [6, 14]
przeciwzapalne (choroby skóry o podłożu zapalnym) [6, 14]
poprawa nawilżenia i elastyczności skóry [11]
W tab. 2 zostały przedstawione wymienione powyżej substancje aktywne dostępne w postaci nutrikosmetyków.
Podsumowanie
Należy pamiętać, że prawidłowo zbilansowana i zrównoważona dieta pokrywa zapotrzebowanie na składniki odżywcze. Przed włączeniem suplementacji diety w postaci nutrikosmetyków trzeba skonsultować się z lekarzem, farmaceutą oraz dietetykiem, co umożliwia wykluczenie ewentualnych przeciwwskazań do przyjmowania wybranego produktu oraz zapewni bezpieczeństwo stosowania [12]. Przed zastosowaniem nutrikosmetyku warto sprawdzić, czy działanie preparatu zostało potwierdzone badaniami klinicznymi, co potwierdza skuteczność stosowanego preparatu [3]. Synergistyczne działanie stosowania preparatów kosmetycznych na skórę wraz z odżywianiem jej od wewnątrz w postaci zbilansowanej diety oraz ewentualnej suplementacji nutrikosmetykami umożliwia uzyskanie lepszych efektów widocznych
na skórze [11].
*Bibliografia dostępna u autorki.
Czytaj więcej
W codziennej praktyce, w gabinetach dietetycznych coraz częściej spotykamy się z pacjentem pediatrycznym. Problemy, z jakimi przychodzą rodzice, są bardzo zróżnicowane i w dużym stopniu związane z wiekiem dziecka (okres niemowlęcy, dziecko w wieku 1–3 lat, w wieku przedszkolnym oraz dzieci i młodzież w wieku szkolnym).
U młodszych dzieci najczęściej występują problemy związane z brakiem apetytu, wybiórcze jedzenie, zaburzenia karmienia, potrzeba wprowadzenia diety eliminacyjnej, zaparcia czy niska odporność i częste infekcje.
W starszej grupie wiekowej zauważamy natomiast coraz częściej trudności w przestrzeganiu zaleceń żywieniowych, związane z utrzymaniem prawidłowej masy ciała, stosowaniem modnych diet redukcyjnych oraz zaburzenia odżywienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie).
Dla wielu specjalistów, pomimo podsiadanej wiedzy, taki nieletni w gabinecie dietetyka jest sporym wyzwaniem. Praca z dzieckiem czy nastolatkiem to tak naprawdę praca z całym systemem rodzinnym oraz z najbliższym otoczeniem dziecka (przedszkole, szkoła, dziadkowie, rówieśnicy). Dodatkowo może się okazać, że rodzic, który przychodzi do gabinetu z dobrymi intencjami, szukając wsparcia w żywieniu dla swojego dziecka, równocześnie utrudnia realizację zaleceń. Należy pamiętać, że rodzice przekazują dzieciom zarówno pozytywny, jak i negatywny styl życia, który dzieci naśladują.
Wydawać by się mogło, że zmiana nawyków u dzieci nie powinna być trudna i teoretycznie wystarczy od najmłodszych lat rozpocząć edukację dzieci, młodzieży z zakresu prawidłowego żywienia. W praktyce jednak nie do końca taka zasada się sprawdza. Każda grupa wiekowa to zróżnicowane potrzeby, inne możliwości, zagrożenia, dlatego przygotowując zalecenia żywieniowe, specjalista nie powinien skupiać się jedynie na bilansowaniu posiłków, ale również uwzględnić zmiany preferencji żywieniowych u dzieci i czynniki wpływające na ich dalsze wybory żywieniowe w danym wieku.
Młodsze dzieci w pierwszej kolejności przy wyborze produktów spożywczych kierują się smakiem i znajomością potrawy. Przedszkolak, który otrzymuje w placówce np. kasze, rzadko do tej pory gotowane w jego domu, będzie podchodził bardzo ostrożnie do próbowania. Może wręcz przez cały dzień unikać jedzenia, pomimo odczuwanego głodu, jeśli otrzymane potrawy wyglądają mało znajomo. Zastosowanie w jadłospisie dziecięcym nowych potraw to zatem duże ryzyko tego, że dziecko w pierwszym etapie odmówi zjedzenia. Z pewnością lepszym rozwiązaniem u małych dzieci będzie stopniowe modyfikowanie posiłków, w oparciu o szukanie zdrowych zamienników wobec aktualnych dań. Duże znaczenie będzie miał również estetyczny wygląd potraw oraz możliwość spożywania posiłków z innymi osobami (posiłki w przedszkolu, wspólny stół w domu).
Chcąc zmieniać nawyki żywieniowe u swoich małych pacjentów, należy rozpocząć działania zupełnie inaczej niż w przypadku przygotowywania zaleceń dla osób dorosłych. Dieta musi przede wszystkim pokrywać zapotrzebowanie energetyczne dziecka, dostarczać niezbędnych witamin i składników mineralnych, ale również uwzględniać dotychczasowe przyzwyczajenia i potrzeby, wynikające z jego etapu rozwoju. Zbyt szybko wprowadzone zmiany mogłyby dać spektakularne efekty, ale znacznie częściej okazuje się, że nie dają ich wcale. We wczesnym dzieciństwie zachodzi wiele ważnych zmian w rozwoju dzieci. Jest to okres szybkiego rozwoju poznawczego, społeczno-emocjonalnego i fizycznego.
W związku z tym również preferencje żywieniowe dzieci w poszczególnych etapach ich rozwoju mocno się zmieniają, co niewątpliwie będzie miało olbrzymi wpływ na zainteresowanie dziecka jedzeniem, jego gotowość do poznawania nowych smaków czy potraw. Gdy rodzice zgłaszają w gabinecie specjalisty problem wybiórczego jedzenia, niechęć do spożywania przez dziecko podstawowych grup produktów spożywczych, takich jak warzywa, mięso, kasze, dietetyk, chcąc skutecznie pomóc, przede wszystkim powinien wziąć pod uwagę przyczyny takiego zachowania.
Należy pamiętać, że dzieci jedzą inaczej niż dorośli. Duży wpływ na ich apetyt ma zwłaszcza naturalna zdolność odczuwania głodu i sytości. Jeżeli dziecko jest zdrowe, nie ma zdiagnozowanych zaburzeń odżywiania czy trudności związanych z przyjmowaniem pokarmów, wówczas potrafi samodzielnie i świadomie decydować o wielkości porcji. Jeżeli jednak pojawiają się w jadłospisie słodkie przekąski, napoje, musy owocowe, to chęć spożywania obiadu czy kolacji jest mniejsza, a dodatkowo utrwalane są preferencje smaku słodkiego. Stąd wprowadzenie do diety dziecka większej ilości warzyw jest już wyzwaniem [1].
Dzieci w okresie przedszkolnym (3–5 lat)
Tak jak zostało wspomniane na początku artykułu, preferencje żywieniowe u dzieci ulegają zmianie w kolejnych etapach ich rozwoju. Niemowlę rodzi się z naturalną preferencją smaku słodkiego. W okresie rozszerzania diety obserwujemy największą gotowość do poznawania nowych smaków, konsystencji, więc kluczowe znaczenie dla dalszych wyborów żywieniowych będzie miała kolejność wprowadzania do diety dziecka nowych produktów. Im szybciej dziecko pozna produkty z „dorosłego stołu”, tym większe jest ryzyko, że jego dieta będzie mocno odbiegać od zaleceń żywieniowych dla dzieci w danej grupie wiekowej.
Wyniki wielu badań pokazują, że dieta dzieci w wieku 2–7 lat nie jest zgodna z aktualnymi zaleceniami. Dzieci spożywają za mało produktów mlecznych, ryb, warzyw i owoców, co skutkuje niedoborami wapnia, żelaza, witaminy D, DHA (kwasu dokozaheksaenowego), EPA (kwasu eikozapentaenowego). Dieta jest mało urozmaicona, dzieci jedzą te same produkty w obrębie danych grup produktów, np. węglowodany w formie dań mącznych, makaronów, białego pieczywa. Przyczyny takiego zachowania mogą być bardzo różnorodne. Jeśli w wywiadzie również dowiadujemy się o problemach z jedzeniem utrzymujących się od samego początku karmienia czy rozszerzania diety, wówczas może się okazać, że niezbędna będzie pomoc ze strony innych specjalistów (neurologopedy, terapeuty integracji sensorycznej). Jeśli zmiana preferencji żywieniowych u dzieci wyraźnie zmieniała się w wieku żłobkowym czy przedszkolnym, to możemy podejrzewać, że mamy do czynienia ze zjawiskiem neofobii żywieniowej.
Neofobia żywieniowa jest to postawa wobec żywności, która wyróżnia się unikaniem spożywania nowych produktów lub niechęcią do próbowania produktów już wcześniej akceptowanych. W oczach rodziców, opiekunów takie dziecko staje się niejadkiem. Nie mając świadomości, jak zmienia się apetyt dziecka w danym wieku, rodzice sięgają po różnorodne metody, mające na celu pobudzenie apetytu u dziecka. W zależności od zachowań rodziców takie działania mogą wspierać lub wręcz zaburzać proces karmienia u dziecka. Kierując się do dietetyka, rodzice oczekują, że otrzymają jadłospis, który pozwoli realizować zalecenia żywieniowe dla danej grupy wiekowej. Tymczasem większa ostrożność wobec próbowania nowych produktów, wręcz obserwowany lęk przed spróbowaniem nowej potrawy, skutecznie może utrudnić realizację zaleceń. W większości przypadków takie postawy są przejściowe, aczkolwiek wymagają umiejętnego prowadzenia diety. Neofobia żywieniowa występuje od ok. 2. roku życia do nawet 6 lat. U jednych dzieci neofobia przebiega dość łagodnie, a u innych może się przejawiać skrajnymi emocjami [1, 4, 5].
Przygotowując zalecenia żywieniowe bez uwzględnienia aktualnej otwartości wobec nowych smaków, nawet najlepiej skomponowane posiłki rodzic nie będzie w stanie wdrożyć w codziennym sposobie żywienia małego dziecka.
Postępowanie z dziećmi z neofobią żywieniową
Zachęcać do wspólnego gotowania, zabaw związanych z dotykaniem, krojeniem produktów mniej akceptowanych.
Nie przemycać nowych produktów, ale oswajać je, poznawać.
Im większy nacisk, tym większy opór.
Dbać o pozytywną atmosferę w trakcie posiłku, nie narzekać z powodu zjedzenia zbyt małych ilości.
Posiłki podawać o możliwie stałych porach.
Nowe produkty podawać w niewielkich ilościach, zawsze w towarzystwie produktów, które dziecko zna i lubi, o prawidłowej wartości odżywczej.
W razie potrzeby zastosować talerzyki z przegródkami, aby jedzenie się nie mieszało.
Dany pokarm proponować dziecku wielokrotnie.
Za spróbowanie nowego produktu stosować nagrody w postaci pochwały, wspólnej zabawy.
Bez podawania słodyczy.
Adolescenci (10–20 lat)
Wydaje się, że wiek szkolny to bardziej spokojny okres w żywieniu dzieci. Ich preferencje smakowe zaczynają być bardziej stabilne, natomiast pojawiają się nowe wyzwania.
Wraz z wiekiem zmienia się zapotrzebowanie energetyczne, o czym należy pamiętać, uwzględniając u dzieci w wieku szkolnym płeć i aktywność fizyczną. Z uwagi na wysokie potrzeby kluczowe znaczenie mają różnorodność diety i sięganie po posiłki zbilansowane, niebędące źródłem m.in. cukrów prostych. Należy również pamiętać, że dzieci i młodzież poświęcają swój czas nie tylko na zajęcia w szkole, ale i na dodatkowe zajęcia poza szkołą. Właściwe rozplanowanie posiłków w ciągu dnia jest bardzo istotne. W tym wieku wzrasta też społeczne znaczenie jedzenia, zwrócenia dużej uwagi na swoje ciało oraz częste spożywanie posiłków poza domem.
Rola dietetyka w pracy z pacjentem pediatrycznym
Propagowanie zdrowego stylu życia u dzieci i ich rodzin.
Angażowanie rodziców i dziadków do wdrażania zaleceń żywieniowych.
Edukacja dzieci w zakresie prawidłowego odżywiania.
Poszerzenie świadomości dzieci, rodziców i dziadków w zakresie zdrowego odżywiania, zapobieganie nadwadze i otyłości u dzieci.
Kształcenie umiejętności samodzielnego wykonywania prostych, zdrowych posiłków.
Rodzice mają już mniejszy realny wpływ na sposób żywienia dziecka. Znaczący wpływ na wybory żywieniowe mają rówieśnicy, media i modne diety żywieniowe. Dziecko chętniej je w grupie, bez nadmiernej ingerencji i kontroli osób dorosłych.
Kiedy do dietetyka przychodzi otyłe dziecko, to tak naprawdę rozpoczyna się praca z całą jego rodziną. Specjalista nie może koncentrować się tylko na przyprowadzonym przez rodziców dziecku, ponieważ zachowania i postawy rodziców odgrywają główną rolę w procesie uczenia się zachowań jedzeniowych dzieci.
Tworząc zalecenia żywieniowe, należy przede wszystkim uświadomić rodziców o niezbędnym wsparciu z ich strony i zaangażowaniu oraz równocześnie dążyć do nawiązania i budowania relacji z pacjentem pediatrycznym. Z uwagi na to, że zamiana nawyków żywieniowych to dłuższy proces, obok zaleceń żywieniowych również należy zastosować strategie wzmacniające motywację dziecka do zmiany.
Artykuł powstał w oparciu o doświadczenia własne.
Bibliografia:
Bąkowska M.: Za mamusię, za tatusia- sposób na niejadka, Wydawnictwo REA-SJ, Warszawa, 2017.
Czerwonogrodzka-Senczyna A.: Ocena stanu odżywienia u dzieci, [w:] Szczygieł B. (red.), Niedożywienie związane z chorobą, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa, 2011, 77−92.
Dronka-Skrzypczak J.: Jak wychować zdrowe dziecko, Wydawnictwo Galaktyka, Łódź, 2018.
Juul J.: Uśmiechnij się! Siadamy do stołu, Wydawnictwo MiND, 2011.
Kozioł-Kozakowska, A., Piórecka, B.:. Neofobia żywieniowa jej uwarunkowania i konsekwencje zdrowotne. Standardy Medyczne/Pediatria, 2013, t. 1.
Oblacińska A., Weker H. (red.).:Profilaktyka otyłości u dzieci i młodzieży. Od urodzenia do dorosłości, Wydawnictwo Help-Med, Kraków 2008.
Pieszko M., Gaca M., Małgorzewicz S.: Edukacja żywieniowa rodziny w przypadku występowania otyłości, „Pediatr. Med. Rodz.” 9(4), 2013, 399−403.
Parks P.E., Stettler N.: Jak w praktyce stosować zalecenia żywieniowe w zapobieganiu i leczeniu otyłości u dzieci, „Medycyna Praktyczna − Pediatria” 1(79), 2012, 36–45.
Czytaj więcej