Mikrobiota
Przewód pokarmowy człowieka zasiedlony jest przez rożnego typu mikroorganizmy. Wszystkie te żywe organizmy nazwane są łącznie mikrobiotą, zaś terminem „mikrobiom” określa się zbiór genów reprezentowanych przez mikrobiotę. Mikrobiota to określenie używane zamiast dawnego pojęcia „mikroflora”. To niejednorodny ekosystem, złożony z różnorodnych mikroorganizmów, a w jego skład wchodzą m.in. bakterie, grzyby, drożdże, eukariony oraz wirusy – razem zawiera ponad 3 mln genów. Skład mikrobioty jest indywidualny i unikatowy dla każdego człowieka [1].
Rozszerzając interpretację tego pojęcia, mówi się o zbiorze wszystkich drobnoustrojów bytujących w określonym środowisku (organizmie człowieka – gospodarzu), w różnych jego tzw. kompartmentach: jelitowym (i układzie moczowo-płciowym), oddechowym i na skórze.
Oba terminy – „mikrobiota” i „mikrobiom” zostały zaproponowane w 2001 r. przez Joshua Lederberga dla określenia całości ekologicznego środowiska złożonego z drobnoustrojów komensalnych, synbiotycznych oraz chorobotwórczych, które dzielą z człowiekiem przestrzeń życiową.
Definicje mikrobioty i mikrobiomu w podanym układzie zależności nie mogą więc być stosowane zamiennie [2–4].
Mikrobiota wykazuje ogromny potencjał metaboliczny, porównywalny do ludzkiej wątroby, i zawiera większy zbiór informacji genetycznej niż genom zasiedlanego przez siebie gospodarza. W stanach zdrowia wszystkie mikroorganizmy, w tym bakterie, znajdują się w stanie równowagi, który określa się jako eubiozę. W przypadku, gdy równowaga ta z rożnych powodów (np. choroba o podłożu immunologicznym, antybiotykoterapia, zmiana sposobu żywienia) zostaje zakłócona, występuje stan zwany dysbiozą. Przywrócenie eubiozy jest możliwe przez zastosowanie preparatów probiotycznych (probioza) [5]. Obok preparatów probiotycznych w odtwarzaniu eubiozy stosowane są także prebiotyki, synbiotyki czy eubiotyki. Istnieją obecnie dowody skuteczności działania u człowieka produktów przemian wewnątrzustrojowych mikrobioty (tzw. metabolomu) na oba bieguny osi jelitowo-mózgowej [6].
Wyniki ponad 7 tys. opublikowanych prac (lata 2010–2015) z tego zakresu pozwoliły na uzyskanie odpowiedzi na często zadawane pytania: jakie drobnoustroje zasiedlają przewód pokarmowy człowieka, jakie jest ich znaczenie, jaki jest genetyczny potencjał mikrobioty? [6].
Wśród mikrobioty jelitowej najlepiej poznane zostały cztery typy (podkrólestwa) bakterii: Firmicutes, Bacteroides, Actinobacteria oraz Proteobacteria. Do mniej poznanych, ale także tworzących mikrobiotę, zalicza się: archeony, wirusy oraz eukarionty włącznie z grzybami i pasożytami. Dwa rodzaje bakterii – Bacteroides i Firmicutes – mogą stanowić nawet do 90% wszystkich drobnoustrojów jelitowych. W populacji europejskiej dominują bakterie Firmicutes i Proteobacteria, co wynika z diety bogatej w białka zwierzęce, cukier, skrobię i tłuszcze, a ubogiej we włóknik. W populacji afrykańskiej, gdzie dominuje dieta wegetariańska z dużą ilością węglowodanów i włóknika, przy niedoborach białek zwierzęcych, w mikrobiocie jelitowej przeważają Bacteroides i Actinobacteria [7, 8].
Układ immunologiczny. Probiotyki
Przewód pokarmowy i nierozerwalnie związana z nim czynnościowo mikrobiota (nazywana superorganizmem) są największym środowiskiem ustroju będącym jednocześnie najważniejszym regulatorem funkcji – zlokalizowanego w różnych tkankach i narządach – układu odpornościowego. Obecnie przyjmuje się, że 1000 pierwszych dni życia dziecka to ważny czas intensywnego rozwoju układu odpornościowego, który determinuje późniejszą umiejętność organizmu do walki ze szkodliwymi czynnikami. Stąd niezwykłe znaczenie w tym okresie ma zbudowanie właściwego ekosystemu mikrobioty przewodu pokarmowego i podjęcie oraz utrzymanie jego funkcji odpornościowej w dalszych latach życia [3].
Bakterie bytujące w organizmie człowieka tworzą wspólnie złożone funkcjonalnie struktury, zdolne do komunikacji zarówno między sobą, jak i z organizmem gospodarza, w tym z różnymi elementami układu odpornościowego. Dysponują „systemem czuciowym” (quorum sensing signaling system), za pomocą którego w cytoplazmie komórki bakteryjnej przetwarzane są sygnały docierające ze środowiska. Dzięki temu bakterie same regulują swoją liczebność, synchronizują działania oraz w skoordynowany sposób odpowiadają na bodźce ze strony gospodarza, powstałe w wyniku uszkodzenia jego tkanek, np. nabłonka jelitowego czy skóry (dotyczy to zwłaszcza immunokompetentnych komórek skóry, tzw. komórek Langerhansa) [5, 7].
W badaniach mutagenomowych stwierdzono, że w przewodzie pokarmowym człowieka znajduje się ok. 3,3 mln unikatowych genów. Jest ich więc ok. 150 razy więcej niż w genomie człowieka i dlatego mikrobiotę przewodu pokarmowego uważa się za „drugi genom” człowieka [1].
W celu lepszego poznania m.in. wpływu mikrobioty na układ immunologiczny człowieka, w latach 2007–2012 realizowano w ramach programu Human Microbiome Project badania charakterystyki ludzkiego mikrobiomu i jego wpływu na stan zdrowia człowieka. W 2008 r. utworzono klaster podmiotów naukowych realizujący projekt nazwany International Human Microbiome Consortium – skupiający 10 krajów i koordynujący badania nad mikrobiotą/mikrobiomem. Mikrobiota przewodu pokarmowego to do 1500 gatunków bakterii, które wykazują odcinkowe zróżnicowanie topograficzne w przewodzie pokarmowym. W jego górnym odcinku ma miejsce dominacja drobnoustrojów tlenowych, zaś w dolnym – beztlenowych [3]. Przewód pokarmowy człowieka to złożona i dynamiczna sieć zależności pomiędzy gospodarzem a mikrobiotą. Ekosystem mikrobioty przewodu pokarmowego pełni trzy ważne funkcje: 1) ochronną, 2) troficzną i 3) metaboliczną.
Badania genetyczne (genotypowanie szczepów bakterii) przeprowadza się w oparciu o analizę genu 16 S rRNA mikroorganizmów, a także ostatnio metodykę next generation sequencing (NGS) [6].
Jak podkreślono wyżej, 1000 pierwszych dni życia dziecka to ważny czas intensywnego rozwoju układu odpornościowego, który determinuje późniejszą umiejętność organizmu do walki ze szkodliwymi czynnikami [3, 8, 9].
Według aktualnych teorii mikrobiologicznych kolonizacja przewodu pokarmowego zaczyna się już w czasie życia płodowego i dochodzi do niej poprzez kontakt płodu z metabolomem matki, a nie – jak poprzednio zakładano – bezpośrednio z jej mikrobiotą. Tak więc zmienił się paradygmat o „jałowej macicy” (sterile womb) [10].
Rozwój i kształtowanie się ilościowo-jakościowe mikrobioty natychmiast po urodzeniu zależy m.in. od: czasu trwania ciąży, sposobu rozwiązania ciąży, sposobu żywienia, otaczającego środowiska, stosowanych leków czy ewentualnej hospitalizacji.
Ważną rolę w patogenezie wielu chorób związanych ze zmianą mikrobioty odgrywa uszkodzenie bariery jelitowej (leaky gut syndrom) oraz zależności pomiędzy mózgiem (wpływa na skład mikrobioty) a mikrobiotą (wpływa na pracę mózgu), zachodzący na dwukierunkowej drodze, tzw. osi mózgowo-jelitowej (gut-brain axis) [11–17].
Mikrobiota (eubioza/dysbioza/probiotyki) a odporność
Stan równowagi ilościowej i jakościowej w zakresie bakterii w obrębie mikrobioty nazywa się stanem różnorodności lub eubiozą. Jest ona gwarantem szeroko rozumianego dobrostanu organizmu – w tym odpornościowego – przejawiającego się m.in. właściwą przepuszczalnością ściany jelita dla antygenów znajdujących się w jego świetle. Proces ten regulują kompleksy białek łączących komórki nabłonkowe, pozwalając na transport substancji o określonych wymiarach i ładunku cząsteczki. Równowaga ekosystemu jelitowego (eubioza) stanowi podstawę prawidłowego funkcjonowania całego organizmu. Komórki odpornościowe występujące w przewodzie pokarmowym, należące do tzw. układu GALT (gut-associated lymphoid tissue), stanowią ok. 70% ludzkiego układu immunologicznego, zaś bakterie autochtoniczne swoiście z nimi oddziałują. Drobnoustroje kolonizujące środowisko jelit są jedynymi mikroorganizmami tolerowanymi przez organizm. Mechanizm ochrony przeciwbakteryjnej skutkuje bowiem szybką aktywacją układu odpornościowego w momencie rozpoznania domeny bakteryjnej. Wyjątkiem jest przewód pokarmowy. Drobnoustroje własne gospodarza nie tylko nie są eliminowane przez układ immunologiczny, lecz wręcz są niezbędne dla jego aktywacji oraz prawidłowego funkcjonowania [3, 18–20].
Pierwsze bakterie zasiedlające jelito noworodka stają się więc podstawą regulacji funkcji układu odpornościowego i kluczem do wykształcenia prawidłowo funkcjonujących mechanizmów odpowiedzi odpornościowej. Komórki immunokompetentne podlegają aktywacji w chwili kontaktu z czynnikami zakaźnymi, co doprowadza do wykształcenia pamięci immunologicznej. Właściwa i oczekiwana stymulacja, np. GALT, poprzez pobudzenie komórek immunokompetentnych do produkcji sIgA, przeciwciał bakteryjnych, nasilenie aktywności makrofagów i transformacji limfocytów Th1 do Th2 oraz syntezy licznych cytokin powoduje, że układ immunologiczny osiąga stan pewnej gotowości najpierw do obrony, a następnie (przez ten stan gotowości) do eliminacji patogenów chorobotwórczych z ustroju [20–27].
Oddzielnym problemem fizjopatologicznym pozostają wzajemne relacje pomiędzy mikrobiotą a układem immunologicznym i komórkami enetroendokrynnymi zlokalizowanymi w błonie komórkowej przewodu pokarmowego [14–18]. Relacje te stanowią obecnie niezwykle ważny przedmiot badań eksperymentalnych i klinicznych. O konieczności uwzględnienia układu enteroendokrynnego przewodu pokarmowego w modyfikacji różnego rodzaju metabolicznych osi ustrojowych, w tym relacji pokarm – mikrobiota – metabolom mikrobioty – komórki serii APUD i dwukierunkowa funkcja osi jelitowo-mózgowej autor pisał już w poprzednich publikacjach [18].
Prawidłowe relacje pomiędzy wymienionymi składnikami zapewniają eubiozę, czyli zdrowie. W przypadku, kiedy równowaga ta z różnych powodów [np. choroby układu odpornościowego: atopowe zapalenie skóry (AZS), astma, zapalenia jelit czy antybiotykoterapia lub zmiana sposobu żywienia] zostaje zakłócona, występuje stan zwany dysbiozą. Przywrócenie eubiozy jest możliwe przez zastosowanie preparatów probiotycznych (probioza) [28–30]. Wiąże się to bezpośrednio z poprawą stanu klinicznego i ustępowaniem dolegliwości chorobowych. Wiadomo, że metabolom bakterii Lactobacillus helveticus Rosell-52 i Bifidobacterium longum Rosell-175 zmniejszają ból brzucha, hamują nudności i wymioty, działają antystresowo, pomagają zredukować lęk, wykazują działanie w zespołach ze spektrum autyzmu, poprawiają funkcje poznawcze oraz obniżają poziom kortyzolu we krwi (działanie plejotropowe bakterii probiotycznych) [31–35].
Zmiany wywołane przez postępowanie żywieniowe we wczesnych okresach życia mogą w znaczący sposób wpływać na funkcje immunologiczne [36, 39]. Rozwój i skład jelitowej mikrobioty odgrywają zasadniczą rolę w treningu i dojrzewaniu zdrowego układu immunologicznego [3, 40–42]. Z drugiej strony zaburzenia w mikrobiocie stanowią główny czynnik zagrożenia patogenetycznego powodującego wystąpienie szeregu ostrych albo przewlekłych chorób. Ostatnio znacząco wzrosła wiedza zarówno na temat wpływu stosowanej diety, jak i mikrobioty na zdrowie i/lub choroby mogące wystąpić w każdym narządzie. W odpowiedzi na to opracowano zintegrowany model zwierzęcy do badań interakcji licznych czynników zagrożenia w obserwowanych u ludzi chorobach ostrych i przewlekłych. I tak np. zrozumienie wpływu diety może skutkować opracowaniem nowych, nieinwazyjnych metod terapeutycznych, w tym z uwzględnieniem odpowiednio dobieranych probiotyków [43–49].
Dysbioza prowadzi także – poza bezpośrednim wpływem negatywnym na skład metabolomu – do zaburzeń odpornościowych w obrębie złożonego ustrojowego systemu tkanki limfatycznej związanego m.in. z błonami śluzówki, określanej akronimem MALT (mucosal associated lymphoid tissues). W skład układu MALT wchodzi tkanka limfatyczna błony podśluzowej i śluzowej przewodu pokarmowego, określona jako GALT, układu oddechowego – BALT (bronchus-associated lymphoid tissue) oraz tkanka limfatyczna nosa i gardła – NALT (nasal-associated lymphoid tissue), a także tkanka limfatyczna związana z układem moczowo-płciowym czy gruczołów sutkowych i łzowych. Największe znaczenia pod względem aktywności immunologicznej układu MALT ma składowa GALT, zawierająca ok. 70–80% komórek limfatycznych całego układu odpornościowego człowieka. Co więcej, stała interakcja pomiędzy bakteriami jelitowymi a komórkami odpornościowym zlokalizowanymi w jelitach jest kluczowa dla prawidłowego funkcjonowania układu immunologicznego przez całe życie. Drobnoustroje jelitowe odgrywają więc rolę głównych „trenerów” układu immunologicznego. Wzajemne bardzo skomplikowane relacje przedstawiono w pracy: Huurre A, Kalliomaki M, Rautava S et.al.: Mode of delivery: effects on gut microbiota and humoral immunity. Neonatology 2008; 93: 236-40 (3), z którą dociekliwy czytelnik może zapoznać się oddzielnie.
Wspomniane już w pracy pierwsze 1000 dni życia to okno czasowe, w którym można dość efektywnie modyfikować układ ekosystemu jelitowego (mikrobioty jelitowej w odniesieniu do komponentu bakteryjnego), a przez to wpływać na stan wydolności układu odpornościowego. Każdorazowe załamanie równowagi bakteryjnej w jelicie, czyli dysbioza jelitowa, może wpływać negatywnie na funkcjonowanie mechanizmów odpornościowych i stwarzać warunki sprzyjające rozwojowi infekcji. Co więcej, zaburzona mikrobiota w dłuższym czasie może przyczyniać się do rozwoju licznych chorób, m.in. alergii i nietolerancji pokarmowych, chorób czynnościowych i organicznych przewodu pokarmowego, problemów skórnych, a nawet zaburzeń nastroju czy otyłości. Z tego względu w pewnych sytuacjach klinicznych (lecz także profilaktycznie) istotna jest skuteczna odbudowa zaburzonej równowagi bakteryjnej w jelicie, szczególnie za pomocą odpowiednio dobranych probiotyków i/lub prebiotyków [50–52].
Probiotyki to żywe szczepy bakterii o udokumentowanej zdolności pozytywnego oddziaływania na ludzkie zdrowie, wywodzące się z przewodu pokarmowego zdrowego człowieka. Skuteczność ich działania wynika z odtwarzania korzystnych warunków w przewodzie pokarmowym, sprzyjających namnażaniu pożądanej mikrobioty autochtonicznej. Ponadto aktywność metaboliczna, troficzna i immunostymulująca szczepów probiotycznych jest odwzorowaniem analogicznych funkcji pełnionych przez bakterie jelitowe.
Stymulacja układu immunologicznego, osiągana na drodze długofalowej suplementacji wspomnianymi preparatami, przekłada się bezpośrednio na poprawę stanu zdrowia, m.in. na drodze zmniejszenia liczby infekcji przewodu pokarmowego czy nawracających infekcji górnych dróg oddechowych oraz redukcji ryzyka niewłaściwej aktywacji układu immunologicznego, np. chorobach alergicznych lub o podłożu autoimmunologicznym [29, 30].
Wspomaganie właściwego funkcjonowania układu immunologicznego może być osiągnięte głównie za pomocą odpowiednio dobranych, wysokiej jakości preparatów wieloszczepowych, czyli tzw. poliprobiotyków. Ich celem jest eliminacja dysbiozy jelitowej, a w następstwie poprawa funkcjonowania bariery jelitowej, regeneracja nabłonka jelitowego i właściwa aktywacja układu GALT [30, 53, 59].
Na uwagę zasługują również preparaty jednoszczepowe (monoprobiotyki), których działanie wśród pacjentów z problemami nawracających infekcji udokumentowano w licznych badaniach naukowych [53, 54].
Pierwszym z nich jest jeden z najlepiej przebadanych szczepów probiotycznych – Lactobacillus rhamnosus GG ATCC 53 103. Ocena skuteczności działania szczepu LGG w redukcji częstości nawracających infekcji przeprowadzona została m.in. na 280 dzieciach uczęszczających do żłobka i przedszkola. Wykazano, że ryzyko zachorowania na infekcje górnych dróg oddechowych u dzieci otrzymujących probiotyk było niższe aż o 34% w porównaniu do grupy, w której nie wprowadzono suplementacji probiotycznej. Ponadto udokumentowano redukcję częstości występowania infekcji górnych dróg oddechowych trwających dłużej niż 3 dni aż o 43%. Wpływ probiotyków na częstość występowania nawracających infekcji górnych dróg oddechowych analizowano również u dorosłych aktywnych fizycznie kobiet i mężczyzn. Wykazano, że grupa otrzymująca probiotyki charakteryzowała się istotnie niższą zapadalnością na infekcje górnych dróg oddechowych w porównaniu z grupą otrzymującą placebo. Podobne działanie zaobserwowano przy zastosowaniu szczepu Bifidobacterium animalis subsp. Lactis BB-12®. Podaż szczepu BB-12® niemowlętom poniżej drugiego miesiąca życia spowodowała istotne zmniejszenie występowania infekcji górnych dróg oddechowych. Należy wspomnieć, że nie tylko żywe kultury bakterii probiotycznych wykazują działanie immunomodulujące. Alternatywę stanowią probiotyki zawierające martwe inaktywowane bakterie probiotyczne. Dobrym przykładem jest dostępny na rynku polskim preparat zawierający szczep Lactobacillus plantarum L-137, poddany obróbce termicznej w optymalnym momencie fazy wzrostu kultury bakteryjnej. Analizy wykazały silną zdolność inaktywowanego szczepu do pobudzania produkcji interleukiny 12 (IL-12), interleukiny 2 (IL-2) i interferonu beta (IFN-beta), co silnie pobudza mechanizmy obrony immunologicznej. U pacjentów z problemem nawracających infekcji warto działać również miejscowo, stosując bakterie kolonizujące górne drogi oddechowe. Przykładem może być szczep Streptococcus salivarius K12. Bakteria wytwarza unikalne lantybiotyki (saliwarycynę B), będące substancjami hamującymi wzrost patogenów, podobnymi do bakteriocyn. Działają one antagonistycznie na drobnoustroje chorobotwórcze obecne w biofilmie bakteryjnym jamy ustnej i ucha środkowego, przyczyniając się do zmniejszenia zapadalności na infekcje ucha, gardła czy nosa. Co więcej, preparat dodatkowo wzbogacony jest o witaminę D, której działanie polegające na wzmocnieniu odporności potwierdzono licznymi badaniami klinicznymi [53–59].
Biorąc pod uwagę, że każdy, nawet najprostszy w swym składzie i formie galenowej probiotyk potrzebuje wsparcia, nie można zapomnieć o preparatach wspomagających probiotykoterapię, takich jak immunostymulanty, witaminy czy wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Spośród immunostymulatorów należy wyróżnić preparaty zawierające colostrum czy laktoferynę.
Szczególną funkcję przy wzmacnianiu odporności, poza wspomnianą już witaminą D, przypisuje się także wielonienasyconym kwasom tłuszczowym. Jak potwierdziło jedno z badań, odpowiednia podaż kwasu DHA już u najmłodszych pacjentów zmniejszyła zapadalność na infekcje górnych dróg oddechowych nawet o 78% w porównaniu do grupy placebo oraz redukowała znacząco ryzyko alergii. Probiotyki (a także immunostymulatory czy odpowiednio dobrane witaminy) mogą wpływać na pracę i regulację układu immunologicznego GALT, zwiększając tym samym odporność organizmu na potencjalne zagrożenia pochodzące ze środowiska zewnętrznego. Współczesny tryb życia, dieta czy stosowane leki nie sprzyjają prawidłowej pracy układu immunologicznego. Dlatego w sposób szczególny należy zatroszczyć się o indywidualny „generator odporności”, czyli mikrobiotę jelitową [32, 59, 60].
Podsumowanie
Przewód pokarmowy i nierozerwalnie związana z nim czynnościowo mikrobiota (nazywana superorganizmem) są największym siedliskiem układu odpornościowego. Mikrobiota stanowi czynnik modulujący wiele procesów w organizmie i ma istotny wpływ na zdrowie poprzez udowodnione oddziaływanie na funkcje układu odpornościowego człowieka.
Bakterie bytujące w organizmie człowieka tworzą wspólnie złożone funkcjonalnie struktury, zdolne do komunikacji zarówno między sobą, jak i z organizmem gospodarza. Same regulują swoją liczebność, synchronizują działania oraz w skoordynowany sposób odpowiadają na bodźce ze strony gospodarza, powstałe w wyniku uszkodzenia jego komórek, tkanek czy narządów, np. w systemie MALT.
Czynniki, takie jak: rodzaj porodu, długotrwała antybiotykoterapia czy karmienie sztuczne, modyfikują skład mikrobioty jelitowej, która poprzez tzw. cross-talk z układem GALT może regulować odpowiedź na alergeny.
Odnowa eubiozy mikrobioty może zmniejszać ryzyko niektórych chorób o podłożu immunologicznym i/lub niwelować ich objawy, np. kolki niemowlęcej, IBS, zaparcia, martwiczego zapalenia jelit itp.
Modyfikowanie mikrobioty (a przez to pośrednio i funkcji układu immunologicznego ustroju) może odbywać się poprzez stosowanie odpowiednio dobranych mono- czy wieloszczepowych preparatów probiotycznych lub transplantację kału.
Na podstawie artykułu „Rola mikrobioty jelitowej w kształtowaniu odporności”, czasopismo „Opieka Farmaceutyczna” nr 1(07)/2020. Bibliografia dostępna u autora i w redakcji.
Czytaj więcej
Siara (młodziwo, colostrum), pierwsza wydzielina gruczołów mlecznych ssaków (1.–5. dnia laktacji), różniąca się zdecydowanie od mleka przejściowego i dojrzałego o kaloryczności 58 kcal/l00 ml, 5,3 g/100 ml laktozy i 2,3 g białka.
Składniki siary można podzielić na odżywcze i troficzne (czynniki wzrostu). Poza tym obecne w niej są również elementy immunomodulacyjne w postaci immunoglobulin (Ig), albumin, globulin oraz witaminy rozpuszczalne w tłuszczach (A, D, E i K).
Spośród immunoglobulin znajdują się: IgA – chroniąca przed kolonizacją błon śluzowych przez drobnoustroje, IgG – neutralizująca toksyny oraz patogeny, IgM – niszcząca bakterie oraz IgE i IgD – o działaniu przeciwwirusowym. Inne istotne to:
kolostrynina – peptyd bogaty w prolinę (PRP – proline-rich polipeptydes) – wykazuje terapeutyczne działanie w chorobach neurodegeneracyjnych, zakażeniach wirusowych, alergiach, astmie i chorobach autoimmunologicznych;
laktoferyna (LF) – białko wiążące i przenoszące żelazo, zdolne do zwalczania bakterii i wirusów, o właściwościach przeciwzapalnych, przeciwnowotworowych i immunomodulacyjnych;
laktoperoksydaza (LP) – enzym wspierający układ immunologiczny. Działanie polega na utlenianiu substratów organicznych w obecności nadtlenku wodoru, w wyniku czego powstają związki o działaniu bakteriobójczym;
lizozym – podobnie jak laktoperoksydaza, jest enzymem antybakteryjnym – rozkłada ścianę komórkową patogenów.
Colostrum wpływa na:
Stymulację rozwoju i modulację działania układu odpornościowego (w tym wytworzenie obronności wobec mikroorganizmów patogennych oraz rozwój tolerancji na alergeny środowiskowe, również zawarte w pokarmie).
Rozwój, dojrzewanie i ochronę enterocytów przewodu pokarmowego w zakresie trawienia i wchłaniania, wspomaganie aktywności tkanki limfatycznej jelita (ang. gut-associated lymphoid tissue – GALT), która stanowi niezwykle istotny składnik ogólnoustrojowego systemu odpornościowego błon śluzowych (ang. mucosa-associated lymphoid tissue – MALT), działanie którego warunkuje odpowiedź immunologiczną.
Utrzymanie integralności tkanek przewodu pokarmowego, co chroni przed zespołem jelita przesiąkliwego (ang. leaky gut syndrome). Wynika to z właściwości przeciwbakteryjnych, zdolności neutralizacji toksyn przeciwzapalnych regeneracyjnych nabłonka jelitowego [1, 2, 3, 4].
Integralność bariery jelitowej zapewniają m.in. korzystne szczepy bakterii bytujących w przewodzie pokarmowym. Równowaga bakteryjna w jelitach jest gwarantem szczelnego przylegania do siebie komórek nabłonka dzięki wytworzonym połączeniom typu ścisłego (tight junction) i stymulacji syntezy białek tworzących te połączenia. Zniszczona warstwa śluzu umożliwia kontakt bakterii z powierzchnią nabłonka. Wszystkie czynniki naruszające homeostazę GALT mogą powodować uwalnianie mediatorów zapalnych, wpływać na czynność skurczową mięśniówki gładkiej, indukować zmiany w neuronach przewodu pokarmowego i w konsekwencji oddziaływać na odległe od miejsca zapalenia odcinki przewodu pokarmowego, co wyraża się bogatą symptomatologią kliniczną.
Działania prowadzące do uszczelnienia bariery jelitowej i odbudowa prawidłowej warstwy śluzu izoluje bakterie jelitowe od komórek nabłonkowych, umożliwia selektywny transport wybranych jonów i małych cząsteczek, ale hamuje pasaż dużych molekuł, antygenów i innych białek do krwiobiegu. Wzmocnienie bariery jelitowej powoduje mniejsze przenikanie bakterii (translokację) i ich szkodliwych metabolitów do krwiobiegu. Colostrum pomaga zmniejszyć objawy zespołu nieszczelnego jelita, przez które duże lub tylko częściowo strawione białka pokarmowe przenikają do organizmu, wywołując reakcję
zapalną [4].
Właściwości przeciwzapalne; hamowanie działania cytokin prozapalnych, m.in.: INF-γ, TNF-α, IL-1β, IL-2, IL-6, zwiększanie liczby komórek NK na poziomie komórkowym, przyspieszanie dojrzewania komórek wielojądrzastych we krwi i indukowanie fagocytozy. LF siary chroni przed translokacją bakterii jelitowych i rozwojem bakteriemii oraz endotoksemii [5, 6].
Mechanizm działania przeciwbakteryjnego LF polega m.in. na degradacji adhezyn fimbrialnych oraz enzymów bakteryjnych niszczących IgA:
działanie bakteriostatyczne – hamowanie rozwoju bakterii poprzez wiązanie kationów Fe3+, co powoduje brak ich dostępu w środowisku bytowania bakterii;
działanie bakteriobójcze – zabijanie bakterii poprzez bezpośrednie oddziaływanie na ścianę komórkową [7].
mechanizm działania p/wirusowego nie został dotychczas wyjaśniony. Podkreśla się hamujący wpływ LF głównie na początkowe etapy zakażenia wirusowego, adsorpcję i wnikanie wirusa do komórek. Wynika to z zachodzącej interakcji LF zarówno z wirusami, jak i z ich receptorami na powierzchni komórek docelowych [8].
Poprzez zdolność do wiązania z komórkami układu immunologicznego LF stymuluje przekaźnictwo międzykomórkowe, które prowadzi do aktywacji, różnicowania i proliferacji komórek układu immunologicznego. Stymuluje proces dojrzewania limfocytów i inicjację odpowiedzi immunologicznej oraz promuje odporność skórną i hamowanie reakcji alergicznych [9, 10].
LF siary podana doustnie stymuluje miejscową (w jelicie) i systemową, nieswoistą odpowiedź immunologiczną [6]. Wyniki badań przeprowadzone przez Skarpańską-Stejnborn u sportowców stosujących Colostrum wykazały wzrost IgG oraz spadek prozapalnych cytokin TNF-alfa i IL-6 [11].
LF endogenna jest w niewielkim stopniu wysycona żelazem.
Po podaniu doustnym wychwytuje Fe z diety, apo-LF pozyskuje żelazo w płynów ustrojowych, ma zdolność do chelatowania i trwałego utrzymania (nawet w niskim pH). Uwalnianie Fe z kompleksu z LF dochodzi głównie w układzie siateczkowo-śródbłonkowym wątroby i magazynowane w postaci ferrytyny [12]. Badania przeprowadzone u koszykarek wykazały, że suplementacja diety colostrum spowodowała ograniczenie produkcji cytokin prozapalnych indukowanych wysiłkiem, co przekładało się na poprawę gospodarki żelazem [11].
Działanie antyoksydacyjne polega na zdolności fagocytów do tworzenia rodników hydroksylowych, odpowiedzialnych za peroksydację lipidów i uwalnianie tlenku azotu oraz chroni organizm przed toksycznością reaktywnych form tlenu.
Działanie przeciwnowotworowe z kolei polega na indukcji procesu apoptozy i blokady wzrostu komórek nowotworowych in vitro, zwiększenia stężenia cytokin przeciwnowotworowych (np. IL-18), co prowadzi do hamowania wzrostu guza [13, 14].
Właściwości bifidogenne dzięki specyficznemu peptydowi promującemu wzrost bakterii z rodzaju Lactobacillus i Bifidobacterium, poprzez obniżenie pH, hamują wzrost bakterii patogennych; E. coli, Bacteroides, Campylobacter, Clostridium, Escherichia, Salmonella, Staphylococcus, również zależnych od żelaza, oraz zwiększa absorpcję węglowodanów, ograniczając ich dostępność dla bakterii Enterobacteriaceae [15, 16].
LF ogranicza zasiedlenie przewodu pokarmowego przez bakterie patogenne, utrudniając adhezję drobnoustrojów do komórek nabłonka jelitowego. LF wiąże się z fimbrialnymi adhezynami bakterii i tym samym uniemożliwia im kolonizacje nabłonka [17, 18].
Colostrum jest źródłem polipeptydów bogatych w prolinę (PRP). Polipeptydy te mają właściwości regulujące procesy immunologiczne przywracające równowagę i funkcje komórkowe. PRP indukują produkcję przeciwzapalnych cytokin i hamują nadprodukcję reaktywnych form tlenu i tlenku azotu (19).
Colostrum bydlęce dostępne jest w postaci kapsułek, saszetek, tabletek, dodatek do kosmetyków itp. Poza colostrum bydlęcym czy z dodatkiem mleka klaczy (o składzie najbardziej zbliżonym do mleka ludzkiego, mniejszą niż w mleku krowim zawartością uczulającej kazeiny, a większą niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych i lizozymu), spotkać można także colostrum kozie (o podobnej wartości jak colostrum bydlęce).
Badania wykazały skuteczność w leczeniu nawracających infekcji górnych dróg oddechowych i/lub biegunkami infekcyjnymi o różnej etiologii, w profilaktyce zakażenia wirusem grypy, wobec ludzkiego rotawirusa, zakażenie patogenem oportunistycznym – Cryptosporidium sp., u pacjentów zakażonych HIV [20, 21, 22, 23].
Do produkcji przeznacza się nadmiar siary bydlęcej. Najbardziej wartościowe jest colostrum pozyskane w ciągu pierwszych trzech dni po porodzie [2], które poddawane jest obróbce w niskich temperaturach i ciśnieniu. Zastosowana technologia gwarantuje najwyższą bioaktywność poszczególnych składników oraz przeciwdziała ich utracie. Największą aktywność mają produkty uzyskane drogą liofilizacji (odwodnienia w umiarkowanej temperaturze po jej uprzednim zamrożeniu) i delikatnego dosuszania w niskich temperaturach (ang. freeze-dried colostrum).
Jak dotąd nie spostrzegano żadnych poważnych działań ubocznych na skutek doustnego stosowania colostrum bydlęcego lub jego skoncentrowanych składników. W niektórych badaniach opisywano zmieniony smak, uczucie mdłości, wzdęcia z oddawaniem gazów, biegunkę, dyskomfort brzuszny czy wysypkę skórną [3, 7]. Colostrum jest produktem o wysokim profilu bezpieczeństwa dobrze tolerowanym. Niemniej jednak należałoby ostrożnie stosować u osób z alergią na białka mleka krowiego [24].
Podsumowanie
Colostrum
Reguluje dojrzewanie i różnicowanie limfocytów – promuje przekształcanie się prekursorowych komórek T w limfocyty T pomocnicze i wpływa na dojrzewanie komórek B, które pod wpływem LF nabywają zdolności prezentacji antygenu limfocytom T.
Reguluje humoralną i komórkową odpowiedź immunologiczną.
Ma zdolność neutralizacji endotoksyn – uwolnione endotoksyny są wiązane z białkami krwi i w ten sposób ulegają neutralizacji.
Pełni istotną funkcję w pierwszej linii obrony, wykazując działanie bakteriostatyczne i bakteriobójcze przeciwko bakteriom G+ i G-, zapobiega wiązaniu się bakterii do komórek docelowych, a tym samym utrudnia zasiedlanie komórek gospodarza.
Działa przeciwzapalnie, przeciwwirusowo, a także grzybobójczo oraz przeciwnowotworowo i chemioprewencyjnie (reguluje aktywność enzymów uczestniczących w aktywacji i detoksykacji kancerogenów).
Wpływa na homeostazę ekosystemu przewodu pokarmowego.
Przegląd badań wskazuje na potencjał stosowania colostrum bydlęcego jako naturalnego produktu żywnościowego specjalnego przeznaczenia żywieniowego i medycznego dzięki wysokiej zawartości składników odżywczych i bioaktywnych.
Bibliografia
Gołąb J. i wsp.: Immunologia, Wydawnictwo PWN, Warszawa 2004.
Hałasa M.: Immunologiczne podstawy działania colostrum, Genactiv Trade., Poznań 2014.
Rathe M. et al.: Clinical applications of bovine colostrum therapy. a systematic review, Nutr. Rev. 2014, 72: 237–254.
Hałasa M. i wsp.: Oral Supplementation with Bovine Colostrum Decreases Intestinal Permeability and Stool Concentrations of Zonulin in Athletes. Nutrients. 2017 Apr 8;9(4). pii: E370.
Nielsen S.S. et al: Colostrum and milk as risk factors for infection with Mycobacterium avium subspecies paratuberculosis in dairy cattle. J. Dairy Sci., 2008, 91(12):4610-5.
Struff W.G., Sprotte G.: Bovine colostrum as a biologic in clinical medicine: a review--Part II: clinical studies. Int. J. Clin. Pharmacol. Ther., 2008;46(5):211-25.
Gonzalez-Chavez S.A. et al.: Lactoferrin: structure, function and applications, International Journal of Antimicrobial Agents 2009:33, 301.e1–301.e8.
Ikeda M. et al: Characterization of antiviral activity of lactoferrin against hepatitis C virus infection in human cultured cells. Virus Res., 2000; 66: 51-63.
Baker E.N., Baker H.M. Lactoferrin molecular structure, binding properties and dynamics of lactoferrin. Cell Mol Life Sci 2005;62:2531–9.
Zimecki M., Kruzel M.L.: Systemic or local co-administration of lactoferrin with senzitzing dose of antigen enhances delayed type hypersensitivity in mice. Immunol. Lett., 2000, 74.
Skarpańska-Stejnborn A. i wsp.: Zastosowanie suplementu siary bydlęcej na wybrane parametry immunologiczne i gospodarkę żelazem u koszykarek. XXVII Sympozjum Bromatologiczne, Poznań, 2019; P/B8.
Abdallah F.B. et al.: Transferrins: iron release from lactoferrin. J. Mol. Biol., 2000; 303: 255–266.
Oztas-Yesim N., Ozgunes E.R.: N. Lactoferrin: a multifunctional protein. Adv Mol Med 2005;1:149–54.
Wang W.P. et al.: Activation of mucosal intestinal immunity in tumor-bearing mice by lactoferrin. Jpn J Cancer Res 2000;91:1022–7.
Liepke C. et al.: Human milk provides peptides highly stimulating the growth of bifidobacteria. Eur J Biochem 2002;269:712–8.
Weinberg E.D.: Iron, infection and sudden infant death. Med. Hypotheses, 2001; 56: 731–734.
de Araujo A.N., Giugliano L.G.: Lactoferrin and free secretory component of human milk inhibit the adhesion of enteropathogenic Escherichia coli to HeLa cells. BMC Microbiol., 2001; 1: 25.
Artym J., Zimecki M.: Rola laktoferryny w prawidłowym rozwoju noworodka. Postępy Hig Med Dosw (online), 2005; tom 59: 421–432.
Maurice K.A. Novel immunologically active peptide fragments of a proline-rich polypeptide isolated from colostral mammalian fluids for treatment of viral and non-viral diseases or diseased conditions. 26 grudzień 2006 [cytowane 3 sierpnia 2020]; Dostępne na: https://europepmc.org/article/pat/wo2007079052
Saad K., Abo-Elela M.G., El-Baseer K.A. i in., Effects of bovine colostrum on reccurent respiratory tract infections and diarrhea in children, „Medicine” 95/2016, e4560.
Patel K., Rana R., Pedimune in recurrent respiratory infection and diarrhea – the Indian experience – the pride study, „Indian J. Pediatr.” 73/2006, s. 585–591.
Rawal P., Gupta V., Thapa B.R. (2008). Role of colostrum in gastrointestinalinfections. Indian Journal of Pediatrics, 75(9), 917–921. https://doi.org/10.1007/s12098-008-0192-5
Steele J., Sponseller J., Schmidt D., Cohen O. Tzipori S., Hyperimmune bovine colostrum for treatment of GI infections. A review and update on Clostridium difficile, „Hum. Vaccin. Immunother.” 9/2013, s. 1565–1568.
Bagwe S., Tharappel L.J.P., Kaur G., Buttar H.S. Bovine colostrum: an emerging nutraceutical. J Complement Integr Med. wrzesień 2015;12(3):175–85.
Czytaj więcej
Oś mózgowo-jelitowa to system wielokierunkowych powiązań mikrobioty – jelit – mózgu zachodzących na drodze biochemicznej i neurohormonalnej [1, 2]. Komunikacja ta ze strony jelitowej odbywa się przez:
bezpośrednią aktywację nerwu błędnego,
produkcję i działanie cząsteczek metabolicznych mikrobioty zwanych postbiotykami (np. krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, wpływających na odżywianie nabłonka jelitowego i regulujących przepuszczalność ściany jelitowej),
bezpośrednią produkcję albo syntezę neurotransmiterów o działaniu psychobiotycznym (np. serotonina),
aktywację ścieżek układu immunologicznego, w tym produkcję i uwalnianie przez mikrobiotę cytokin albo innych cząsteczek zapalnych [3].
Z drugiej strony osi, tj. na biegunie mózgowym, ośrodkowy układ nerwowy wpływa na motorykę, procesy wydzielnicze, procesy immunologiczne, przepływ krwi w narządach przewodu pokarmowego. Najsilniejszym sygnałem, jakim ośrodkowy układ nerwowy może oddziaływać na biegun jelitowy osi, jest stres (wpływający również na oś podwzgórzowo-przysadkowo-nadnerczową). Udowodniono, że długotrwałe zdenerwowanie, lęk, napięcie mogą prowadzić do jakościowych i ilościowych zmian w składzie mikrobioty jelitowej [4].
Wspomniana już mikrobiota to według definicji J. Lederberga społeczność mikroorganizmów komensalnych, symbiotycznych i patogennych, które zasiedlają ludzki organizm. Mówiąc o tych mikroorganizmach, należy pamiętać, że ekosystem ten tworzą nie tylko bakterie, ale również grzyby, drożdże, wirusy, archeony, pierwotniaki i płazińce [5]. Drobnoustroje te spełniają szereg funkcji metabolicznych, troficznych i ochronnych w organizmie człowieka, odpowiadając m.in. za rozkład i fermentację niestrawionych resztek pokarmowych, wytwarzanie witamin z grupy B oraz witaminy K, a także utrzymanie ciągłości nabłonka jelitowego. Dodatkowo wpływają na układ immunologiczny poprzez enzymatyczną modyfikację receptorów dla bakterii chorobotwórczych, wytwarzanie związków o aktywności bakteriostatycznej/bakteriobójczej (bakteriocyny, kwasy organiczne, nadtlenek wodoru, związki systemu laktoperoksydazy i in.) oraz pobudzanie sekrecji mucyny „uszczelniającej” nabłonek jelitowy [6]. W stanie zdrowia wszystkie mikroorganizmy, w tym także bakterie, znajdują się w stanie równowagi, który określamy terminem eubioza. W przypadku, kiedy równowaga ta z różnych powodów (np. antybiotykoterapia, zmiana sposobu żywienia, stres) zostaje zakłócona, występuje stan zwany dysbiozą. Ze względu na korzystny wpływ mikrobioty przewodu pokarmowego na organizm gospodarza podjęto próby modyfikacji zaburzonego ekosystemu poprzez podawanie probiotyków (probioza) [7]. Probiotykiami w nomenklaturze medycznej nazywamy żywe drobnoustroje, które podawane w określonych ilościach mają przynieść korzyści zdrowotne organizmowi gospodarza. Dodatkowo wyróżniamy jeszcze prebiotyki – czyli nieulegające trawieniu składnik pożywienia, których selektywne wykorzystywanie powoduje określone zmiany w składzie i/lub aktywności mikrobioty przewodu pokarmowego, przynosząc w ten sposób korzyści gospodarzowi. Natomiast przez pojęcie synbiotyku rozumiemy połączenie probiotyku z prebiotykiem.
Rys. 1. Mechanizm działania psychobiotyków [14]
W odniesieniu do osi mózgowo-jelitowej wspomnieć należy także o postbiotykach, czyli substancjach produkowanych przez probiotyczne mikroorganizmy o bezpośrednim lub pośrednim działaniu prozdrowotnym, oraz psychobiotykach – mikroorganizmach, które po spożyciu w odpowiednich ilościach przynoszą korzyści zdrowotne pacjentom cierpiącym m.in. na choroby psychiczne [8].
Zaburzenie stanu eubiozy jest ważnym czynnikiem w patogenezie wielu chorób. Naruszenie symbiotycznej równowagi pomiędzy mikrobiotą w przewodzie pokarmowym i gospodarzem ma poważne konsekwencje w postaci chorób przewodu pokarmowego, chorób metabolicznych, a także niektórych neurologicznych. Ze strony jelitowej dysbioza prowadzić może do zaparć, kolek, zespołu jelita nadwrażliwego (IBS), nieswoistych zapaleń jelit, alergii pokarmowej. Przyczynia się również do rozwoju otyłości, miażdżycy czy chorób autoimmunologicznych. Ze strony bieguna mózgowego najczęściej obserwowanymi jednostkami chorobowymi są: depresja, lęk, zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi oraz zaburzenia ze spektrum autyzmu. Stany zapalne jelit, będące skutkiem dysbiozy, mogą manifestować się stanami przygnębienia, a nawet depresji, w wyniku wydzielania cytokin prozapalnych mających działanie depresyjne. Około 30% pacjentów z zaburzeniami funkcji jelit cierpi na depresje i lęki [9].
Depresja definiowana jest jako zespół doświadczeń, obejmujący nie tylko nastrój, ale także doświadczenia fizyczne, psychiczne i behawioralne, które określają bardziej długotrwały, szkodliwy i poważny stan. Depresja to nie tylko obniżenie nastroju, ale holistyczna dysfunkcja całego organizmu. Według ICD-10 tę jednostkę chorobową możemy zdiagnozować, gdy obniżenie nastroju, utrata zainteresowań i zdolności do radowania się lub zmniejszenie energii prowadzące do wzmożonej męczliwości i zmniejszenia aktywności trwają co najmniej dwa tygodnie [10]. W ciągu całego życia depresja dotyka ok. 5–17% populacji. Szczyt zachorowań występuje najczęściej pomiędzy 30. a 40. oraz 50. a 60. rokiem życia. Wśród chorych blisko 2/3 stanowią kobiety, które łatwiej przyznają się do tej jednostki chorobowej oraz częściej szukają profesjonalnego wsparcia. Wśród teorii powstawania depresji wymienia się teorie biologiczne (predyspozycja genetyczna, zmiany na poziomie neuroprzekaźników w konkretnych obszarach mózgu), hormonalne (niedobór tyroksyny, testosteronu u mężczyzn i estrogenów u kobiet), a także zapalne (cytokinowe), szukające przyczyn depresji na poziomie jelitowym [11]. U pacjentów z depresją obserwujemy zwiększone stężenie takich cytokin prozapalnych, jak interleukina-1β (IL-1β), IL-2, IL-6, czynnik martwicy nowotworów α oraz interferonu γ. Cytokiny te mają zdolność komunikowania się z układem immunologicznym oraz wpływają na produkcję neurotransmiterów. I tak np. IL-1, IL-2 indukują indolo-2,3 dioksygenazę – enzym uczestniczący w katabolizmie tryptofanu. Skutkiem aktywacji tego enzymu jest obniżenie stężenia tryptofanu, który stanowi kluczowy substrat w produkcji serotoniny (naszego „hormonu” szczęścia). Cytokiny wpływają również na zwiększone uwalnianie kwasu glutaminowego, który jako neuroprzekaźnik obniża produkcję nurotroficznego czynnika pochodzenia mózgowego (BDNF), co prowadzi do obniżenia plastyczności neuronalnej i spadku produkcji serotoniny [12]. Warto podkreślić, że bardzo często źródłem stanu zapalnego może być stres i zespół nieszczelnego jelita. Przewlekły stres prowadzi do dysbiozy oraz rozluźnienia połączeń między komórkami nabłonka jelitowego. Konsekwencją stresu będzie translokacja niekorzystnych bakterii do układu krążenia i aktywacja ogólnoustrojowego stanu zapalnego. Z drugiej strony, w badaniach w modelu zwierzęcym, wykazano, że bakterie psychobiotyczne, np. Lacto-
bacillus helveticus Rosell-52, zapobiegają adhezji bakterii patogennych do nabłonka jelit i translokacji do krwiobiegu [13]. Szczegóły mechanizmu działania psychobiotyków przedstawiono na rys. 1 [14]. Wyniki metaanalizy z 2018 r. wykazały, że suplementacja probiotykami znacząco poprawiła nastrój u osób z łagodnym lub umiarkowanym nasileniem objawów depresyjnych. W licznych badaniach udowodniono również, że suplementacja Lactobacillus helveticus Rosell-52 i Bifidobacterium longum Rosell-175 zmniejsza ból brzucha, hamuje nudności i wymioty postresowe, pomaga zredukować lęk, objawy depresji oraz obniża poziom kortyzolu we krwi [15]. Potwierdzeniem skuteczności działania powyższych szczepów jest wydanie rekomendacji przez Departament ds. Produktów Leczniczych Pochodzenia Naturalnego i Dostępnych bez Recepty (ang. Natural and Non-prescription Health Products Directorate, NNHPD) z Kanady, który zaleca stosowanie Lactobacillus helveticus Rosell-52 i Bifidobacterium longum Rosell-175 w celu łagodzenia objawów lęku oraz redukcji objawów gastro-jelitowych wywołanych przez stres [16]. Badania Diopa i wsp. przeprowadzone już w 2008 r. wykazały, że duet probiotyczny Lactobacillus helveticus Rosell-52 i Bifidobacterium longum Rosell-175 pomógł zmniejszyć ból brzucha oraz hamował nudności i wymioty wywołane przez stres [15]. W badaniach Messaoudiego i wsp. oraz innych badaczy, cytowanych w pracy W. Marlicza z 2019 r., przeprowadzonych w latach 2011–2019 wykazano, że omawiany zestaw bakterii pomógł zredukować lęk, objawy depresji oraz obniżyć poziom kortyzolu we krwi [17, 18].
Wyniki badań dotyczących wpływu różnych szczepów probiotyków na objawy depresyjne zostaną szczegółowo omówione w kolejnej części artykułu.
Zapamiętajmy więc, że odpowiednio dobrane i sprawdzone bakterie probiotyczne o działaniu psychobiotycznym mogą wpływać wielokierunkowo zarówno na zdrowie fizyczne, jak i emocjonalne (w tym depresję), oddziałując na oba bieguny osi jelitowo-mózgowej.
Bibliografia
Sirisinha S. The potential impact of gut microbiota on your health: Current status and futur challenges. Asian Pac J Allergy Immunol. 2016; 34: 249–264.
Cichy W., Drzymała-Czyż S. Mikrobiota a oś mózgowo-jelitowa – kompendium wiedzy. Food Forum, 2019.
Littman D.R. Do the Microbiota Influence Vaccines and Protective Immunity to Pathogens? If So, Is There Potential for Efficacious Microbiota-Based Vaccines? Cold Sprong Harb Perspect Biol 2017; a029355.
Markowiak P., Śliżewska K. Effects of probiotics, prebiotics, and synbiotics on human health. Nutrients 2017; 9(9): 1021.
Lederberg J., McCray A.T. ’Ome Sweet ’Omics—a genealogical treasury of words. Scientist 2001; 15: 8.
Buccigrossi V., Nicastro E., Guarino A. Functions of intestinal microflora in children. Curr Opin Gastroenterol. 2013; 29: 31–38.
Szajewska H., Ruszczyński M., Radzikowski A. Probiotics in the prevention of antibiotic-associated diarrhea in children: a meta-analysis of randomized controlled trials. J Pediatr. 2006; 149: 367–372.
Dinan T.G., Stanton C., Cryan J.F. Psychobiotics: a novel class of psychotropic. Biol Psychiatry. 2013; 74(10): 720-726.
Mayer E.A., Tillisch K., Gupta A. Gut/brain axis and the microbiota. The Journal of Clinical Investigation 2015; 125: 926–938.
International Classification of Diseases (ICD) Information Sheet, WHO [dostęp: 13.06.2020].
Skonieczna-Żydecka K., Łoniewski I., Maciejewska D., Marlicz W. Mikrobiota jelitowa i składniki pokarmowe jako determinanty funkcji układu nerwowego. Część I. Mikrobiota przewodu pokarmowego. Aktualn Neurol 2017; 17(4): 181–188.
Gałecki P. Teoria zapalna depresji – podstawowe fakty. Akademia Psychiatrii 2012; 2: 68–75.
Kubera M., Kubera M., Basta-Kaim A., Holan V., Simbirtsev A., Roman A., Pigareva N., Prokopieva E., Sham J. E ffect of mild chronic stress, as a model of depression, on the immunoreactivity of C57BL/6 mice. Int J Immunopharmacol. 1998; 20(12): 781–789.
Staniak N. Repetytorium probiotyków Sanprobi. Aptekarz Polski. 2019; 158(136e): 3-48.
Diop L., Guillou S., Durand H.: Probiotic food supplement reduces stress-induced gastrointestinal symptoms in volunteers: a double-blind, placebo-controlled, randomized trial. Nutr Res. 2008; 28(1): 1–5.
Five Probiotic Formulations from Lallemand Granted Health Claims by Health Canada [Internet]. [cited 2018 Aug 8]; Available from: https://www.prnewswire.com/newsreleases/fiveprobioticformulationsfromlallemandgrantedhealthclaimsbyhealthcanada191808791.html
Messaoudi M., Violle N., Bisson J.F. Beneficial psychological effects of a probiotic formulation (Lactobacillus helveticus R0052 and Bifidobacterium longum R0175) in healthy human volunteers Gut Microbes. 2011; 2(4): 256–261.
Marlicz W. Bakteriami w stres, czyli podróż po osi mózgowo-jelitowej. w: Mikrobiota dla przedstawicieli zawodów medycznych. Forum Media Polska Sp. z o.o. Poznań 2019; 63–64.
Czytaj więcej
Zespół policystcznych jajników (PCOS) jest najczęściej spotykaną endokrynopatią, która występuje u kobiet w wieku rozrodczym. Dotyka ona 4–12% kobiet w wieku reprodukcyjnym [1].
Jest też główną przyczyną zaburzeń miesiączkowania i niepłodności w grupie tych kobiet [2].
Rozpoznanie zespołu policystycznych jajników nie należy do najprostszych. Najczęściej używanymi wytycznymi stosowanymi w diagnostyce są kryteria rotterdamskie, sporządzone w 2004 r. przez ESHRE (Euroean Society of Human Reproduction and Embryology) oraz ASRM (American Society for Reproductive Medicine) [1]. Według kryteriów o rozpoznaniu tego zespołu decyduje obecność 2 z 3 objawów:
rzadkie owulacje lub brak owulacji,
kliniczne i/lub biochemiczne objawy hiperandrogenizmu,
obecność wielotorbielowatych jajników w obrazie USG po wykluczeniu innych schorzeń przebiegających z hiperandrogenizmem [2].
W powstaniu zespołu policystycznych jajników występuje interakcja pomiędzy czynnikami genetycznymi, środowiskowymi oraz hormonalnymi [14].
Zaburzenia hormonalne, które dotykają pacjentki, dotyczą wydzielania androgenów, gonadotropin, estrogenów, progesteronu i prolaktyny.
U ok. 70–75% kobiet stwierdza się zaburzenie stosunku hormonów LH/FSH (lutropiny/folikulotropiny) [18].
U wielu kobiet występują zaburzenia takie, jak:
Insulinooporność, która występuje u ok. 60–80% kobiet, często towarzyszy jej hiperinsulinemia.
U ok. 50% kobiet występuje otyłość, jest to głównie otyłość brzuszna, która może nieść za sobą szereg negatywnych konsekwencji zdrowotnych w postaci nadciśnienia tętniczego krwi i zaburzeń gospodarki węglowodanowo-lipidowej [4].
Ryzyko wystąpienia zespołu metabolicznego jest dwukrotnie większe w porównaniu z kobietami zdrowymi.
Ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2 wzrasta 3–7-krotnie.
Rozwój nadciśnienia tętniczego krwi, dyslipidemii oraz miażdżycy u kobiet z tym zespołem jest większy niż u osób zdrowych.
Dietoterapia w PCOS
Zmiana stylu życia, w tym odpowiednia dietoterapia, jest bardzo ważnym aspektem w walce z PCOS. Ma ona na celu poprawę zdrowia, samopoczucia pacjentki oraz zmniejszenia stanów zapalnych w organizmie. Istnieją różne sposoby żywienia kobiet z PCOS. Niektórzy stosują dietę niskowęglowodanową ketogeniczną, śródziemnomorską lub z niskim indeksem glikemicznym. Kobiety często szukają zbyt restrykcyjnych rozwiązań, pogarszając tym stan swojego zdrowia oraz psychiki. Pierwszym krokiem powinno być wprowadzenie diety ubogoenergetycznej (10–20% deficytu) u kobiet z nadwagą
i/lub otyłych oraz normokalorycznej u kobiet z prawidłową masą ciała. Należy pamiętać, że nie wszystkie kobiety z zespołem policystycznych jajników mają problem z nadwagą lub otyłością, jest wiele kobiet szczupłych z prawidłowym BMI [2].
Lekarz i dietetyk powinni zwrócić szczególną uwagę na kontrolę parametrów profilu lipidowego oraz kontrolę gospodarki węglowodanowej [17, 11].
Dieta powinna być indywidualnie dopasowana w zależności od: potrzeb pacjentki, jej stylu życia oraz aktywności fizycznej. Powinna być oparta na produktach nisko przetworzonych, z niskim indeksem glikemicznym, bogata w błonnik, warzywa i owoce oraz mieć kontrolowaną zawartości kwasów tłuszczowych.
W diecie pacjentki zalecane jest niskie spożycie nasyconych kwasów tłuszczowych (SFA) oraz wysokie spożycie kwasów jednonienasyconych oraz wielonienasyconych (MUFA i PUFA). Tłuszcze trans (TFA), które znajdziemy w takich produktach, jak żywność fast food, tłuszcze piekarnicze i cukiernicze, potrawy smażone, powinny zostać wyeliminowane lub znacznie ograniczone [10, 6].
Jeżeli chodzi o białko, badania pokazują, że spożycie białka roślinnego wpływa na obniżenie IGF-1 (insulinopodobnego czynnika wzrostu), który bierze udział w powstaniu zespołu policystycznych jajników. Natomiast zbyt częste włączanie do diety mięsa czerwonego i białego może wpływać na wzrost IGF-1 i zaburzać proces owulacji [3]. Dobrze sprawdza się dieta śródziemnomorska, która zawiera umiarkowane ilości białka zwierzęcego, naturalne i nieprzetworzone produkty, a podstawowym źródłem tłuszczu jest oliwa z oliwek.
Wiele kobiet zgłasza problemy z kontrolą łaknienia. Zaburzone jest uczucie głodu i sytości. Jest to związane z zaburzeniami wydzielania hormonów takich, jak leptyna, cholecystokinina i grelina. Zaburzenie to przyczynia się do wzrostu masy ciała, co prowadzi z czasem do nadwagi i/lub otyłości. Pomocne może tutaj okazać się wprowadzenie produktów o wysokim indeksie sytości (IS). Indeks sytości informuje o zdolności danego produktu do zaspokajania głodu. W tab. 1 możemy zobaczyć zestawienie przykładowych produktów, poddanym badaniu przeprowadzonym przez dr S. Holt. Jako punkt odniesienia przyjęto białe pieczywo, dla którego IS = 100%, produkty o indeksie poniżej 100% dają mniejsze uczucie sytości w porównaniu z produktami powyżej 100%.
Tabela 1. Tabela indeksu sytości produktów spożywczych
PRODUKT
IS (%)
ziemniaki gotowane
323
ryby
225
płatki owsiane
209
pomarańcze
202
makaron pełnoziarnisty
188
wołowina
176
jajka
150
winogrona
162
banany
118
pączki
68
croissant
47
baton Mars
70
Rozkład makroskładników w diecie
Jeżeli chodzi o rozkład makroskładników, możemy znaleźć różne publikacje na ten temat. Nie ma jednego sztywnego schematu, którego możemy się trzymać. Najczęściej zaleca się, aby białko stanowiło 21–35% wartości energetycznej diety, węglowodany 30–43% i resztę powinny stanowić dobrej jakości tłuszcze (nie mniej niż 20%), w tym tłuszcze SFA do 10% przy spożyciu PUFA od 4 do 10% [7, 16].
To, w jaki sposób rozłożymy poszczególne makroskładniki, a zwłaszcza węglowodany, jest kwestią bardzo indywidualną. Niektóre kobiety lepiej będą funkcjonować na równym rozłożeniu węglowodanów, inne w pierwszej, a jeszcze inne w drugiej połowie dnia. Jest to zależne zarówno od gospodarki cukrowej pacjentki, jej aktywności w ciągu dnia, jak i samopoczucia. Nie ma jednego dobrego schematu dla każdego. To samo dotyczy liczby posiłków w ciągu dnia.
Suplementacja diety w zespole policystycznych jajników
W wielu publikacjach naukowych znajdziemy badania na temat pozytywnego wpływu dobrze zaplanowanej suplementacji w procesie leczenia policystycznych jajników. Suplementacja powinna być dobrana indywidualnie do pacjentki i nie powinna stanowić podstawy diety oraz stylu życia, lecz być dodatkiem do nich.
Do pomocnych suplementów możemy zaliczyć:
Mio-Inozytol – Zespół Ekspertów Towarzystwa Ginekologicznego odnosi się pozytywnie do działania Mio-Inozytolu u pacjentek z PCOS, który wspomaga procesy leczenia. U pacjentek stosujących ten suplement stwierdzono spadek LH oraz prolaktyny i zmniejszenie stosunku LH/FSH. Dodatkowo wykazano, że spożywanie Mio-Inozytolu w dawce 1 g dziennie ma pozytywny wpływ na poprawę tolerancji glukozy i zmniejszenie insulinooporności [15]. Oczywiście dawka powinna być dobrana indywidualnie do pacjentki.
Wit. D – jej niedobór niesie za sobą szereg negatywnych konsekwencji. W wielu badaniach wykazano, że u kobiet z PCOS występuje niskie jej stężenie. Niedobór tej witaminy jest jednym z czynników predysponujących do powstania insulinooporności, będącej problemem u większości kobiet z PCOS. Wit. D jest ściśle powiązana z metabolizmem wapnia. Zarówno niedobór wapnia, jak i D może mieć wpływ na zahamowanie dojrzewania pęcherzyków jajnikowych. Dlatego tak ważne jest, aby poziom wit. D był na optymalnym poziomie (31–50 ng/ml) [2, 19].
Kwasy omega-3 – w jednym z badań zaobserwowano, że suplementacja diety kwasami omega-3 pozwala obniżyć poziom androgenów oraz przyczynia się do regulacji cykli menstruacyjnych. Stosowanie EPA i DHA pozytywnie wpływa również na profil lipidowy [13].
N-acetylo-l-cysteina (NAC) – jest potrzebna do wytworzenia glutationu, będącego silnym przeciwutleniaczem. W badaniach wykazano, że stosowanie NAC u kobiet z PCOS pozytywnie wpływa na powrót miesiączek oraz stymulację owulacji, poprawia wrażliwość na insulinę, obniża poziom wolnego testosteronu, zmniejsza objawy hirsutyzmu [5].
Dodatkowo dietę pacjentek warto uzupełnić w cynk, magnez, foliany oraz selen.
Podsumowanie
Zespół policystycznych jajników jest problemem, który dotyka wielu kobiet w wieku rozrodczym. Oprócz zaburzeń płodności, nieregularności cyklu menstruacyjnego może prowadzić do wielu zaburzeń metabolicznych i hormonalnych.
Dietoterapia okazuje się bardzo pomocnym narzędziem w procesie leczenia. Ze względu na to, że wiele kobiet ma problem z insulinoopornością, dobrze sprawdza się dieta o niskim indeksie glikemicznym. Dodatkowo dieta powinna być mało przetworzona o wysokiej wartości odżywczej oraz o wysokim indeksie sytości, który pomoże zapanować nad kontrolą łaknienia, z którą to wiele kobiet ma problem. Pamiętać trzeba o odpowiedniej ilości białka oraz wartościowych MUFA i PUFA. Dobrym przykładem będzie zastosowanie diety śródziemnomorskiej, która bazuje na nieprzetworzonej i naturalnej żywności oraz zawiera umiarkowaną ilość białka zwierzęcego. Odpowiednio dobrana suplementacja korzystnie wpływa na proces leczenia pacjentek z PCOS. Można tutaj zaliczyć takie suplementy, jak mio-inozytol, NAC, kwasy omega 3, wit. D, cynk, magnez, foliany oraz selen.
Suplementacja powinna być dobrana indywidualnie do pacjentki na podstawie badań laboratoryjnych. Trzeba jednak pamiętać, że nie zastąpi ona dobrze zaplanowanej i zbilansowanej diety.
Bibliografia
Azziz R., Woods K.S., Reyna R., et al. The prevalence and features of the polycystic ovary syndrome in an unselected population. J Clin Endocrinol Metab. 2004; 89(6): 2745–2749, doi: 10.1210/jc.2003-032046, indexed in Pubmed: 15181052.
Brzozowska M., Karowicz-Blińska A. Rola niedoboru witaminy D w patofizjologii zaburzeń występujących w zespole policystycznych jajników. Ginekol. Pol. 2013; 84, 456–460.
Chavarro J.E., Rich-Edwards J.W., Rosner B.A., Willatt W.C. Diet and life style in the prevention of ovulatory disorder infertility. Obstet. Gynecol. 110, 1050–1058.
Diabet. Klin. 2012; 1, 5: 185–195.
Thakker D., A Raval., Patel I., Walia R. N-acetylcysteine for Polycystic Ovary Syndrome: A Systematic Review and Meta-Analysis of Randomized Controlled Clinical Trials, Obstet Gynecol Int, Epub 2015 Jan 8.
Dorgan J.F., Reichman M.E., Judd J.T. et al. Relation of energy, fat, and fiber intakes to plasma concentrations of estrogens and androgens in premenopausal women. Am J Clin Nutr. 1996; 64(1): 25–31, indexed in Pubmed: 8669410.
Douglas C., Gower B., Darnell B. The role of the diet in treatment of polycystic ovary syndrome. Fertil. Steril. 85, 679-688, 2006.
Featherstone M., Hapwort M., Turner B.S. The Body. Social Process and Culture Theory. SAGE Publications, London 2010.
Gambineri A., Pelusi C., Vicennati V. et al. Obesity and the polycystic ovary syndrome. Int. J. Obes. Relat. Metab. Disord. 2002; 26: 883S–896S.
Jamioł M., Stachowska E., Chlubek D. Skutki spożywania trans nienasyconych kwasów tłuszczowych w okresie ciąży i laktacji. Ann Acad Med Stet. 2010; 56: 21.
Kruszyńska A., Słowińska-Strzednicka J. Postępy w rozpoznawaniu i leczeniu zespołu policystycznych jajników. Post N Med. 2008; 3: 148–53.
Legro R.S. Polycystic vary syndrome. Phenotype to genotype. Endocrinol. Metab. Clin. North Am. 1999; 28, 379–396.
Nadjarzadeh A., Dehghani Firouzabadi R., Vaziri N. The effect of omega-3 supplementation on androgen profile and men- strual status in women with polycystic ovary syndrome: A randomized clinical trial. Iran J. Reprod. Med. 11, 665–672.
Fertil Steril, Revised 2003 consensus on diagnostic criteria and long-term health risks related to polycystic ovary syndrome.2004; 81: 19–25.
Szkodziak P., Paszkowski T. Wpływ leczenia mio-inozytolem na insulinooporność u pacjentek z zespołem policystycznych jajników w obserwacji 3-miesięcznej. e-medycyna.pl, http://establopharma.com/wp-content/uploads/2015/03/Inofem-Badanie-kliniczne.pdf
Toscani M.K., Mario F.M., Radavelli Bagatini S. Effect of a high-protein or normal-protein diet on weight loss, body composition, hormone and metabolic profile in southern Brazilian women with polycystic ovary syndrome: a randomized syndrome. Gynecol. Endocrinol.2011; 27, 925–930.
Valkenburg O., Steegers-Theunissen R.P.M., Smedts H.P.M. et al. A more atherogenic serum lipoprotein profile is present in women with polycystic ovary syndrome: a case-control study. J Clin Endocrinol Metab. 2008; 93(2): 470–476, doi: 10.1210/jc.2007- 1756, indexed in Pubmed: 18056772.
Qin K.N., Rosenfield R.L. Role of cytochrome P450c17 in polycystic ovary syndrome. Mol. Cell Endocrinol. 1998; 145: 111–121.
Holick M., Binkley N., Bischoff-Ferrari H. et al. Evaluation, treatment, and prevention of vitamin D deficiency: an endocrine society clinical practice guideline. J Clin Endocrinol Metab. 2011, 96, 1911–1930.
Czytaj więcej
6 listopada 2020 roku ONLINE
Czytaj więcej
Zespół policystycznych jajników (PCOS) to najczęstsza endokrynopatia obejmująca nawet 15% kobiet w wieku rozrodczym, a wśród tej grupy aż 70% jest obciążona problemami z zajściem w ciążę. Warto dodać, że PCOS możemy rozpoznać także po okresie reprodukcyjnym, ze względu na szereg zaburzeń, które towarzyszą tej jednostce chorobowej, tj. zaburzenia metaboliczne. Jednakże, PCOS jest najczęściej rozpoznawane w trakcie leczenia trudności zajścia w ciążę albo w związku z licznymi niepokojącymi pacjentkę objawami, jak otyłość i problemy z redukcją masy ciała, trądzik, nadmierne owłosienie czy nieregularne miesiączki. Podsumowując, PCOS to problem złożony, ze względu na dużą różnorodność objawów i różny czas ich ujawniania się w życiu pacjentki [1]. PCOS to choroba o niejasnej do końca etiopatogenezie. Bierze się pod uwagę koncepcję gonadotropowo-jajnikową oraz problem z insulinoopornością, dotykowo podkreśla się znaczenie stanu zapalnego, uszkodzenie śródbłonka i stresu oksydacyjnego. W poszukiwaniu źródeł bada się także podłoże genetyczne tego zespołu [7, 9].
PCOS to zaburzony metabolizm gonadotropin oraz nadmierna produkcja androgenów, często współistnieje z insulinoopornością, przy czym insulinooporność w tej jednostce chorobowej występuje u 50–80% osób. Podwyższony poziom androgenów jest jednym z najbardziej popularnych odchyleń dla PCOS. Androgeny produkowane są głównie przez jajniki i częściowo przez warstwę siatkowatą kory nadnerczy w wyniku stymulacji gonatropin podwzgórzowych. Podwyższony poziom insuliny powoduje wzrost hormonu luteinizującego (LH) produkowanego przez przysadkę, a ten z kolei indukuje produkcję androgenów przez jajnik. Poza tym sama insulina też stymuluje jajniki do wydzielania androgenów przez komórki tekalne jajników. Ponadto pobudza nadnercza do steroidogenezy przez zwiększenie wrażliwości na sygnał hormonu podwzgórzowego ACTH (adrenokortykotropiny). W związku ze zwiększonym klirensem kortyzolu dochodzi do zwiększenia sekrecji ACTH i zwiększonej produkcji hormonów androgenowych. Insulina obniża również poziom białka SHBG, przez co wzrasta pula wolnych krążących we krwi androgenów [2].
Obraz kliniczny PCOS:
Nieregularne cykle miesiączkowe.
Hiperandrogenizm.
Hiperandrogenizm, czyli nadmiar hormonów androgenowych, warunkuje:
trądzik,
łysienie typu męskiego, oceniane wg skali Ludwiga,
hirsutyzm – nadmierne owłosienie na brodzie, nad górną wargą, na klatce piersiowej czy plecach i udach oraz ramionach, wynika to ze zwiększonej aktywności 5-alfa reduktazy, która zwiększa ilość 5 DHT (dihydrotestosteronu), który bezpośrednio przyczynia się do nadmiernego owłosienia; do oceny stopnia nasilenia hirsutyzmu stosuje się zmodyfikowaną skalę Ferrimana-Gallweya [2],
insulinooporność (50–80%),
przedwczesne dojrzewanie płciowe,
dyslipidemia,
otyłość (30–60%).
Następstwem PCOS mogą być następujące schorzenia:
niepłodność,
choroby sercowo-naczyniowe,
cukrzyca,
przerost i rak endometrium, guzy narządu rodnego,
depresja,
bezdech śródsenny.
PCOS to zespół, który wpływa na funkcje:
reprodukcyjne,
metaboliczne,
psychologiczne.
Otyłość u kobiet z PCOS to otyłość typu centralnego, androidalnego. Gromadzenie się tkanki tłuszczowej w rejonie brzucha zwiększa ryzyko zaburzeń metabolicznych. Konsekwencją tego jest zespół metaboliczny, dlatego możemy spotkać się w medycynie z nomenklaturą określającą PCOS jako zespół XX [3].
Diagnostyka/kryteria rozpoznawcze
Obecnie rozpoznanie PCOS opiera się najczęściej na kryteriach rotterdamskich z 2003 r., według poniższej ryciny, gdy występują przynajmniej 2 z 3 opisanych kryteriów.
Kryteria rotterdamskie z 2003 r. dotyczące rozpoznawania PCOS [8]
Brak owulacji i/lub oligoowulacja.
Kliniczne i/lub biochemiczne cechy hiperandrogenizmu.
Ultrasonograficzne cechy PCOS (12 lub więcej pęcherzyków w jajniku o średnicy 2-9 mm i/lub powiększenie objętości jajnika > 10 ml w jednym lub obydwu jajnikach.
Wykluczenie innych chorób związanych z hiperandrogenizmem: wrodzony lub nabyty przerost nadnerczy, zespół Cushinga, guzy wydzielające androgeny).
W 2018 r. grupa australijska opracowała nowe wytyczne, które różnią się jedynie uściśleniem czasu nieregularnych cykli miesiączkowych oraz obrazu USG jajników, poza tym główne wytyczne nie uległy zmianie. W rycinie poniżej pogrubioną czcionką zostały wyróżnione uściślone zalecenia diagnostyczne.
Kryteria australijskie z 2018 r. dotyczące rozpoznawania PCOS [8]:
Brak owulacji i/lub oligoowulacja.
Nieregularne cykle miesiączkowe definiuje się jako:
Norma w pierwszym roku po menarche jako część okresu dojrzewania.
1 do < 3 lat po menarche < 21 lub > 45 dni.
3 lata po menarche do okresu okołomenopauzalnego < 21 lub > 35 dni lub < 8 cykli rocznie.
1 rok po menarche > 90 dni dla jednego cyklu.
Pierwotny brak miesiączki w wieku 15 lub > 3 lat po thelarche. Gdy występują nieregularne cykle miesiączkowe, należy rozważyć i ocenić rozpoznanie PCOS zgodnie z wytycznymi. Pewna ocena 8 lat po menarche. Zaburzenia owulacji mogą występować także przy regularnych cyklach i wtedy rekomenduje się ocenę stężenia progesteronu w surowicy.
Kliniczne i/lub biochemiczne cechy hiperandrogenizmu.
Ultrasonograficzne cechy PCOS.
USG i policystyczna morfologia jajników (PCOM).
USG nie należy stosować do diagnostyki PCOS u kobiet w wieku < 8 lat od menarche, ze względu na dużą częstość występowania jajników wielopęcherzykowych w tym okresie życia.
USG przezpochowowe jest preferowane w diagnostyce PCOS, jeżeli kobieta jest aktywna seksualnie i akceptuje to badanie.
Zaleca się stosowanie sondy dopochwowej o częstotliwości 8 MHz.
Kryterium PCOM spełnia liczna pęcherzyków ≥ 20 w jajniku i/lub objętości jajnika ≥ 10 ml, wykluczając obecność ciałka żółtego, torbieli lub pęcherzyka dominującego.
U pacjenta z nieregularnymi cyklami miesiączkowymi i hiperandrogenizmem USG jajników nie jest konieczne do diagnozy PCOS; jednak USG zidentyfikuje pełny fenotyp PCOS.
W badaniu przez brzusznym USG najlepiej skupić się na objętości jajników, biorąc pod uwagę trudność wiarygodnego oszacowania liczby pęcherzyków za pomocą takiego podejścia.
W opisie badania zleca się podanie następujących danych: OM (ostatnia miesiączka), częstotliwość sondy, czy jest to sonda przezpochwowa, czy przezbrzuszna, całkowita liczba pęcherzyków w każdym jajniku o średnicy 2–9 mm, oceniamy trzy wymiary i objętość każdego jajnika, grubość i linijność endometrium oraz opis ewentualnej innej stwierdzonej patologii jajnika lub endometrium, a także obecność ciałka żółtego, torbieli jajnika czy pęcherzyka dominującego ≥ 10 mm.
Ocena USG jajników powinna odbywać się między 3. a 5. dniem cyklu, a jeżeli kobieta nie miesiączkuje, wówczas niezależnie od dnia [5].
W badaniach krwi stwierdzić możemy:
Zwiększone stężenie LH.
Wyższą wartość LH/FSH.
Podwyższone stężenie wolnego testosteronu.
Podwyższone stężenie całkowitego testosteronu.
Podwyższony wskaźnik wolnych androgenów (FAI).
Obniżenie stężenia białka wiążącego hormony płciowe (SHBG).
Podwyższenie stężenia hormonu anty-Müllerowskiego (AMH).
Zaburzenia Lipidogramu.
Podwyższony wskaźnik HOMA, zaburzoną krzywą cukrową i/lub insulinową.
W diagnostyce różnicowej, po to, aby wykluczyć inne jednostki chorobowe, sprawdza się we krwi dodatkowo: Androstendion, DHEAS, PRL, TSH, 17-OH progesteron, kortyzol z testem hamowania z deksametazonem.
Leczenie
Najważniejszym i pierwszym zaleceniem dla kobiet borykających się z PCOS jest zmiana stylu życia z naciskiem na modyfikację diety, włączenie odpowiedniego wysiłku fizycznego oraz redukcja szeroko pojętego stresu.
Lifestyle modification (LSM) obniża poziom androgenów, poprawia owulację i wrażliwość na insulinę, LSM może być głównym zaleceniem przed przepisaniem metforminy [11]. Redukcja masy ciała oraz wysiłek fizyczny zmniejszają insulinooporność oraz przywracają owulację [6]. Zaleca się róznorodne formy ruchu i odpoczynku, jak joga czy sauna [5].
Leczenie farmakologiczne ukierunkowane jest na leki zwiększające wrażliwość na insulinę, choć lekiem pierwszego rzutu w leczeniu niepłodności u osób z PCOS jest cytrynian klomifenu (selektywny modulator receptora estrogenowego) oraz stymulacja gonadotropiną w przypadku nieskuteczności tego leku.
Leki antykoncepcyjne – stosuje się w celu hamowania hiperandrogenizmu oraz zapobiegania przerostowi i rakowi endometrium.
Gestageny – prewencja przerostu i raka endometrium.
Suplementy diety – szczególnie służące poprawie płodności u kobiet: D-chiro-inozytol, wit. D3, kwas ALA (alfaliponowy), resweratrol, koenzym Q10 (CoQ10), kwasy omega-3, N-acetyl L- cysteina (NAC) [5].
Leczenie operacyjne – laparoskopowe nakłuwanie jajników, metoda zarezerwowana dla pacjentek z ciążami mnogimi lub niereagujących na inne metody leczenia. Procedura ta ma na celu zmniejszenie produkcji testosteronu oraz inhibiny, poprzez to zwiększenie stężenia FSH, czyli możliwość dojrzewania pęcherzyków i prawidłowej owulacji [2].
Terapia w PCOS zależy od fenotypu pacjentki i współistniejących objawów klinicznych, co przedstawiono w tab. 1.
Tabela 2. Możliwości terapeutyczne u kobiet z PCOS w różnych sytuacjach klinicznych [10]
Sytuacja kliniczna pacjentki z PCOS
Propozycje terapii
Otyła pacjentka z miernie nasilonymi objawami
Redukcja masy ciała
Metformina przy hiperinsulinemii
Mechaniczne usuwanie nadmiernego owłosienia
Dermatologiczne leczenie trądziku
Otyła pacjentka z nasilonymi cechami hiperandrogenizmu
Redukcja masy ciała
Metformina przy hiperinsulinemii, doustna antykoncepcja (etynyloestradiol + drospirenon, dienogest)
Antyandrogeny (spironolakton+antykoncepcja, flutamid, finastryd)
Mechaniczne usuwanie nadmiernego owłosienia
Dermatologiczne leczenie trądziku
Szczupła pacjentka z nasilonymi objawami hiperandrogenizmu
Antykoncepcja doustna
Antyandrogeny (spironolakton+antykoncepcja, flutamid, finastryd)
Mechaniczne usuwanie nadmiernego owłosienia
Dermatologiczne leczenie trądziku
Opcjonalnie: diagnostyka w kierunku WPN (wrodzony przerost nadnerczy)
Pacjentka z miernie nasilonymi objawami hiperandrogenizmu i regularnymi miesiączkami
Mechaniczne usuwanie nadmiernego owłosienia
Bez leczenia hormonalnego, antyandrogennego
Wnioski
PCOS to interdyscyplinarna jednostka, która ze względu na różnorodny obraz kliniczny i różnorodny obraz fenotypowy pacjentek wymaga dużej czujności ze strony lekarza, może bowiem zetknąć się z nią nie tylko ginekolog i endokrynolog, ale także pediatra, psychiatra, dermatolog, lekarz internista, diabetolog czy onkolog. Z tego powodu leczenie, diagnostyka i terapia dobrane powinny być indywidualnie do pacjentki, jej wieku i zebranego wywiadu.
W wielu źródłach podkreśla się decydującą rolę stylu życia na poprawę stanu zdrowia pacjentek z PCOS, dzięki czemu uzyskują one nie tylko poprawę płodności, ale wpływa to także na profilaktykę innych chorób, np. schorzeń sercowo-naczynowych czy cukrzycy [3].
*Bibliografia dostępna u autorki.
Czytaj więcej
Nadmierne spożycie fruktozy osłabia wrażliwość barorefleksji* i prowadzi do podwyższonego ciśnienia krwi u szczurów
Rozwój nadciśnienia tętniczego przy zwiększonym spożyciu cukru, zwłaszcza nadmiernym spożyciu fruktozy, wykazano w danych National Health and Nutrition Examination Survey (NHANES).
Jednakże mechanizm leżący u podstaw wzrostu ciśnienia krwi (BP) przy zwiększonym spożyciu fruktozy jest nadal niejasny. Po pierwsze, niniejsze badanie wykazało, że u szczurów karmionych 10% fruktozą przez jeden tydzień ciśnienie tętnicze i poziomy fruktozy/glukozy wzrosły w ośrodkowym i obwodowym układzie nerwowym. Ponadto zwiększone spożycie fruktozy skutkowało podwyższeniem stężenia fruktozy w płynie mózgowo-rdzeniowym. Po drugie, spożycie nadmiaru fruktozy zwiększyło poziom trójglicerydów w surowicy. Jednak zahamowanie produkcji trójglicerydów nie osłabiło nadpobudliwości nerwu współczulnego, ale przyczyniło się do nieznacznego spadku ciśnienia tętniczego. Wreszcie, zwiększone spożycie fruktozy zmniejszyło poziom tlenku azotu (NO) w jądrze tractus solitarii rdzenia przedłużonego (NTS) i zmniejszyło wrażliwość na baroreceptory w ciągu tygodnia. Podsumowując, uzyskane dane sugerowały, że spożycie fruktozy obniżyło poziom NO w NTS i spowodowało dysfunkcję odruchu barorektycznego, co dodatkowo stymulowało aktywność nerwów współczulnych i indukowało rozwój wysokiego BP.
Chen H.-H., Chu Ch.-H., Wen S.-W., Lai Ch.-Ch., Cheng P.-W.,Tseng Ch.-J. Excessive Fructose Intake Impairs Baroreflex Sensitivity and Led to Elevated Blood Pressure in Rats. Nutrients, 2019, 11(11):2581. doi: 10.3390/nu11112581.
* Barorefleksja – jeden z homeostatycznych mechanizmów pozwalający utrzymać ciśnienie krwi na prawie stałym poziomie.
Korzystny wpływ polifenoli w diecie na mikrobiotę jelitową i strategie poprawy jej zrównoważonej liczebności
Ludzkie jelito zawiera złożoną ekologiczną mieszankę żyjących bakterii, zwaną mikrobiotą jelitową (GM), która odgrywa kluczową rolę w homeostazie gospodarza.
Na wzajemne proporcje pomiędzy poszczególnymi rodzajami bakterii może wpływać wiele czynników, w tym genetyka, wiek gospodarza, przebyte antybiotykoterapie, a także czynniki środowiskowe, zwłaszcza dieta, powodując w ten sposób zaburzenie równowagi mikrobioty (dysbiozę). Coraz więcej dowodów przemawia za znaczeniem dysbiozy GM w rozwoju chorób układu pokarmowego (GI) i pozajelitowych chorób kardiometabolicznych, a mianowicie otyłości i cukrzycy.
W niniejszym przeglądzie najpierw omówiono rolę GM u osób zdrowych i chorych, a następnie przeanalizowano dowody dotyczące wpływu naturalnych polifenoli w diecie na GM w oparciu o dane przedkliniczne i kliniczne, kończąc na opracowywanych strategiach poprawy skuteczności ich dostarczania. Chociaż dokładne mechanizmy dotyczące działania mikrobiomu zasługują na dalsze wyjaśnienia, dane przedkliniczne i kliniczne sugerują, że polifenole w diecie mają właściwości prebiotyczne i wywierają działanie przeciwbakteryjne przeciwko patogennej mikrobiocie, przynosząc w ten sposób korzyści w różnych zaburzeniach.
W szczególności wykazano, że polifenole w diecie mają zdolność modulowania składu i funkcji GM, regulując przepuszczalność nabłonka jelita, a także uwrażliwiają bakterie w kierunku metabolizowania ksenobiotyków. Ponadto GM może wpływać na metabolizm jelit i odporność oraz wywierać działanie przeciwzapalne. Aby zwiększyć biodostępność polifenoli, opracowano kilka różnych podejść, mających na celu poprawę ich rozpuszczalności i transportu w przewodzie pokarmowym i dostarczanie ich w docelowe obszary jelit. Chociaż nadal potrzebne są dalsze badania, w szczególności badania translacyjne i kliniczne, postęp biotechnologiczny osiągnięty w ostatnich latach otwiera perspektywy, aby w najbliższej przyszłości móc ulepszyć stosowanie dietetycznych polifenoli modulujących GM w szerokim zakresie w kierunku scharakteryzowanych zaburzeń.
Singh A.K., Cabral C., Kumar R., Ganguly R., Rana H.K., Gupta A., Lauro M.R., Carbone C., Reis F., Pandey A.K. Beneficial Effects of Dietary Polyphenols on Gut Microbiota and Strategies to Improve Delivery Efficiency. Nutrients, 2019, 11(9):2216. doi: 10.3390/nu11092216.
Kurkumina i choroby nowotworowe
Kurkumina, polifenol wyekstrahowany z Curcuma longa w 1815 r., zwrócił uwagę naukowców na całym świecie ze względu na swoje działanie biologiczne (np. działanie przeciwutleniające, przeciwzapalne, przeciwdrobnoustrojowe, przeciwwirusowe), wśród których jej potencjał przeciwnowotworowy został najlepiej opisany i nadal pozostaje przedmiotem badań.
Niniejszy przegląd koncentruje się na szlakach sygnalizacji komórkowej zaangażowanych w rozwój i proliferację raka, na które celuje kurkumina. Donoszono, że kurkumina moduluje enzymatyczne czynniki wzrostu, czynniki transkrypcyjne, kinazę, cytokiny zapalne i białka proapoptotyczne (regulacja poprzez wzrost stężenia) i przeciwapoptotyczne (regulacja poprzez zmniejszenie stężenia). Ten związek polifenolowy, sam lub w połączeniu z innymi naturalnymi środkami przeciwnowotworowymi (m.in. inne polifenole), w przyszłości może stanowić skuteczny lek do leczenia raka.
Giordano A., Tommonaro G. Curcumin and Cancer. Nutrients, 2019, 11(10):2376. doi: 10.3390/nu11102376.
Czytaj więcej
Frytki to danie uniwersalne i chętnie wybierane jako samodzielny posiłek lub obiadowy dodatek. Ich sekret tkwi w dobrej jakości ziemniakach oraz we właściwie dobranych dodatkach. Sos Belgijski do Frytek od Roleski to kremowa propozycja, dzięki której chrupiące słupki ziemniaków sprawią nam jeszcze więcej przyjemności niż zazwyczaj.
Czytaj więcej
Skąd dzieci czerpią energię do zabawy? Dlaczego mają huśtawkę nastrojów, a niektóre z nich nie potrafią się skupić na lekcji? Jako rodzice często zadajemy sobie te pytania, a jedna z odpowiedzi tkwi w… codziennej diecie. Według lekarza pediatry Joanny Sawickiej-Metkowskiej, ekspertki kampanii „Jedz owoce i warzywa
– w nich największa moc się skrywa!”, do prawidłowego rozwoju młodego organizmu niezbędne jest zapewnienie mu wszystkich potrzebnych składników budulcowych. Nie wszyscy jednak mają świadomość, że fundamentem zdrowia najmłodszych i podstawą ich zdrowego stylu życia jest jedzenie warzyw i owoców.
Czytaj więcej
Monika Stromkie-Złomaniec, dietetyk kliniczny, ekspert programów i projektów poprawiających nawyki żywieniowe Polaków. Autorka wielu artykułów z zakresu zdrowego odżywiania, współautorka książek. Prowadzi poradnię dietetyczną „Z kaloriami na pieńku”. Uczy jak jeść zdrowo, sezonowo, smacznie i jak docenić rolę warzyw i owoców.
Czytaj więcej
Bez względu na upodobania kulinarne, zawsze chętnie wracamy do sprawdzonych receptur, które znamy z kuchni naszych mam i babć. Od teraz, tradycyjne dania przygotujesz w całkiem innej odsłonie. Dzięki sześciu nowym mieszankom przypraw Vegeta Natur, ulubione i doskonale znane potrawy zachwycą wspaniałym, jeszcze bogatszym smakiem.
Czytaj więcej
Globalna pandemia nie przeszkodziła ekonomicznej edukacji najbardziej zagrożonych grup. Od marca ubiegłego roku Banki Żywności zrealizowały aż 200 warsztatów poświęconych zarządzaniu finansami osobistymi i rozwiązywaniu problemu zadłużenia w ramach projektu Finansowo Silni. Zakończenie projektu planowane jest na koniec sierpnia.
Czytaj więcej