Probiotykoterapia a odporność

W okresie jesienno-zimowym jednym z głównych tematów, jakie porusza się w gabinetach lekarskich, jest odporność organizmu. Jednak jako lekarz wiem, że o odporność warto dbać cały rok, ponieważ lepiej zapobiegać, niż leczyć. Sprawnie działający układ odpornościowy zapewnia nam ochronę przed wtargnięciem do organizmu bakterii czy wirusów oraz zapewnia łagodniejszy przebieg choroby. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy zakażenie wirusem SARS-CoV-2 u każdego człowieka może wyglądać inaczej. Biorąc to pod uwagę, warto odpowiednio zadbać o swoją odporność, co może wpłynąć na lżejszy przebieg choroby.  W celu utrzymania stanu homeostazy musimy dostarczyć organizmowi wszystkich niezbędnych makroskładników, witamin i składników mineralnych oraz zadbać o prawidłowe funkcjonowanie mikrobioty jelitowej. Dysbioza jelitowa może zwiększać podatność na infekcje, nie wspominając o tym, że może być ona przyczyną wielu różnych dolegliwości. Aby zapewnić jak najlepsze funkcjonowanie układu immunologicznego, należy wprowadzić do codziennego jadłospisu odpowiednie produkty sezonowe oraz probiotyki, dzięki czemu zwiększymy poziom leukocytów, przeciwciał oraz makrofagów.  Surowe warzywa i owoce Warzywa i owoce, szczególnie te wybierane sezonowo, są szczególnie ważne we wspieraniu odporności. Większość owoców i warzyw stanowi dobre źródło witaminy C, szczególnie: dzika róża, czarne porzeczki, owoce cytrusowe, papryka, szpinak, jarmuż, brukselka, kalafior i brokuły, natka pietruszki [1, 2]. Odpowiednie dawki witaminy C przyczyniają się do zwiększenia poziomu immunoglobulin oraz właściwej aktywności neutrofili. Witamina C zwiększa również przyswajanie żelaza, którego niedobory mogą prowadzić do zwiększonej podatności na infekcje. Neutrofile są istotnym składnikiem wrodzonego układu odpornościowego, zapewniając pierwszą linię obrony przed atakującymi patogenami. Po inwazji drobnoustrojów neutrofile migrują do miejsca zakażenia w odpowiedzi na mediatory prozapalne pochodzące od patogenów i żywiciela, co nazywamy chemotaksją. Neutrofile następnie fagocytują, czyli trawią atakujące patogeny. Zużyte neutrofile przechodzą następnie proces programowanej śmierci komórkowej – apoptozy. Skuteczne usuwanie neutrofili z miejsc zapalnych jest niezbędne w ustępowaniu odpowiedzi zapalnej, ponieważ uwolnienie martwiczej zawartości komórek prowadzi do uszkodzenia tkanki. Zatem jak widać, prawidłowe działanie neutrofili stanowi istotny element układu odpornościowego, a dowiedziono, że witamina C ma kluczowe znaczenie w prawidłowym funkcjonowaniu neutrofili, głównie w poprawie chemotaksji i apoptozy [3]. Metaanalizy wykazały również, że spożycie witaminy C w ilości co najmniej 200 mg dziennie może zmniejszyć ryzyko infekcji dróg oddechowych [4, 5].  W celu poprawy odporności warto do diety włączyć również czosnek, nazywany naturalnym antybiotykiem, ponieważ wpływa na reakcje obronne organizmu. Jego główny składnik – allicyna – odpowiada za działanie antybakteryjne i przeciwgrzybicze czosnku [6, 7]. Mówi się również, że czosnek może działać hamująco na H. pylori, przyczynia się do niszczenia Mycobacterium, a jednocześnie wpływa symulująco na rozwój bakterii z rodzaju Lactobacillus [8, 9].  Mówiąc o odporności, należy również wspomnieć o beta-karotenie, z którego powstaje witamina A mająca silne działanie przeciwutleniające. Odpowiednia ilość witaminy A zapobiega nadmiernemu działaniu wolnych rodników w organizmie, co wpływa na zmniejszenie uszkodzeń komórek, dzięki czemu nie dochodzi do zaburzeń odporności. W trakcie przetwarzania następuje jednak zmiana struktury chemicznej, co prowadzi do zmniejszonej aktywności prowitaminy A oraz zmniejszonej aktywności antyoksydacyjnej [10].  Dieta zawierająca warzywa i owoce wpływa na niższe poziomy markerów zapalnych oraz jest związana z niższym stężeniem CRP [11, 12]. Biorąc pod uwagę wszystkie te informacje, niezmiernie ważne jest spożywanie warzyw na surowo bądź poddanych minimalnej obróbce termicznej, która wpływa zarówno na zawartość witamin i składników mineralnych, jak i na zawartość błonnika, który tworzy bardzo dobre środowisko do rozwoju dobrych bakterii w jelitach. Bakterie jelitowe regulują układ immunologiczny organizmu, dlatego też odpowiednia ilość błonnika przyczynia się do wzmocnienia odporności i skutecznej walki z infekcjami [13].  Biofilmy bakteryjne Wiemy, że zwiększona podatność na infekcje oraz stosunkowo duża ilość zaburzeń organizmu spowodowane są przez bakterie. Właściwy skład mikrobioty jelitowej jest niezbędny do utrzymania stanu homeostazy w organizmie. Jednak zastosowanie odpowiednich probiotyków może stanowić problem, kiedy skupiamy się tylko na obecności określonych bakterii patogennych w organizmie. Większość bakterii chorobotwórczych formuje w organizmie człowieka tzw. biofilmy, przez co ich eradykacja jest utrudniona. Biofilm bakteryjny najlepiej można opisać jako wielokomórkową strukturę otoczoną substancjami organicznymi i nieorganicznymi produkowanymi przez te bakterie i ściśle przylegającą do powierzchni, na której został utworzony [14, 15]. Dzięki swojej budowie biofilm jest niezwykle odporny na tradycyjne środki przeciwdrobnoustrojowe i bakteriobójcze [16].  W biofilmie bakterie dzielą się składnikami odżywczymi oraz wymieniają DNA, dzięki czemu ulegają nieustannym zmianom. Zatem komórki odpornościowe mają trudność z wykryciem patogennych bakterii. Biofilm wymaga również mniejszej ilości składników odżywczych i tlenu oraz ma inne pH, co sprawia, że jest bardzo odporny na działanie antybiotyków [17]. Mikrouszkodzenia oraz stany zapalne nabłonka jelita sprzyjają przyleganiu biofilmu w miejscach uszkodzenia, co może być szczególnie powszechne u pacjentów z zespołem przerostu bakteryjnego jelita cienkiego (SIBO), zapalnymi chorobami jelit czy też chorobą Leśniowskiego-Crohna [18].  Najlepszym sposobem zwalczania biofilmów bakteryjnych jest zastosowanie interferencji bakteryjnej, czyli wykorzystanie szczepu niepatogennego do wytworzenia biofilmu probiotycznego. Szczep Lactobacillus rhamnosus jest w tym kontekście najskuteczniejszy. Dzięki jego zdolności adherencji do śluzówki przewodu pokarmowego, hamuje wzrost m.in. Escherichia coli oraz bakterii z rodzaju Salmonella. L. rhamnosus zawarty np. w probiotyku Quickmelt, ma zdolność zmiany biofilmu bez zwiększania fermentacji w jelicie w porównaniu do innych probiotyków, co jest niezmiernie ważne. Wykazano również, że przylega on do błony śluzowej okrężnicy i utrzymuje się tam przez dłuższy czas, już po zaprzestaniu podawania szczepu GG [19, 20].  Dzięki temu zapobiega on kolonizacji i tworzeniu biofilmu bakterii patogennych.  Wpływ probiotyków na układ odpornościowy: Konkurują z patogenami o przyleganie do nabłonka jelitowego. Sprzyjają przeżywalności komórek nabłonka jelitowego. Stymulują reakcje ochronne nabłonka jelit. Mają zdolności immunomodulacyjne. Wytwarzają substancje, które hamują wzrost patogenów [21–23]. Zwracając uwagę na zwiększanie odporności, musimy skupić się na zrozumieniu zjawiska tworzenia biofilmów bakteryjnych i dobraniu odpowiedniej probiotykoterapii, która jest skuteczna tylko wtedy, kiedy jest odpowiednio dobrana. Konieczne jest stosowanie preparatów wysokiej jakości.  Przy wyborze probiotyku warto zwrócić uwagę na: ilość szczepów bakteryjnych zawartych w suplemencie diety, rodzaj szczepów opisanych w formie rodzaj + gatunek + oznaczenie literowo-cyfrowe, bezpieczeństwo danego probiotyku, czyli odpowiednie przebadanie.  Bibliografia: USDA National Nutrient Database for Standard Reference Legacy (2018) Nutrients: Vitamin C, Total Ascorbic Acid (mg) www.usda.gov. Dostęp: 20.11.2020. Polska Norma PN-A-04019 Produkty spożywcze, Oznaczanie zawartości witaminy C, PKN, 1998. Liugan M., Carr A.C. Vitamin C and Neutrophil Function: Findings from Randomized Controlled Trials. Nutrients 2019; 11:2102. Hemilä H., Louhiala P. Vitamin C for preventing and treating pneumonia. Cochrane Database Syst Rev 2013, 8: CD005532. Hemilä H., Chalker E. Vitamin C for preventing and treating the common cold. Cochrane Database Syst Rev 2013, 1: CD000980. Goncagul G., Ayaz E. Antimicrobial effect of of garlic (Allium sativum) and traditional medicine. J Anim Vet Adv 2010, 9(1): 1–4. Harris C.J., Cotrell C.L. et al. Antimicrobial properties of Allium sativum (garlic). Appl Microbiol Biotechnol 2001, 57(3): 282–286. Hannan A., Ullah M.I. et al. Anti-mycobacterial activity of garlic (Allium sativum) against multi-drug resistant and non-multi-drug resistant Mycobacterium tuberculosis. Pak J Pharm Sci 2011, 24(1): 81–85. Krusiński R. Wpływ olejku czosnkowego z rodzaju Lactobacillus w badaniach in vitro. Ann UMCS (sec. EE) 2005, 48: 363–367. Knockaert G., Pulissery S.K., Lemmens L. et al. Carrot β‑Carotene Degradation and Isomerization Kinetics during Thermal Processing in the Presence of Oil. J. Agric. Food Chem. 2012, 60, 10312−10319. Oliveira A., Rodríguez-Artalejo F., Lopes C. The association of fruits, vegetables, antioxidant vitamins and fibre intake with high-sensitivity C-reactive protein: sex and body mass index interactions. Eur J Clin Nutr 2009, 63: 1345–1352. Lahoz C., Castillo E., Mostaza J.M. et al. On behalf of the Investigators of the SPREDIA-2 Group. Relationship of the Adherence to a Mediterranean Diet and Its Main Components with CRP Levels in the Spanish Population. Nutrients 2018, 10: 379. Jankowska K., Suszczewicz N. Naturalne metody wspomagania odporności w walce z koronawirusem. Wiedza Medyczna 2020: 46–65. Schorer M., Eisele M. Accumulation of inorganic and organic pollutants by biofilms in the aquatic environment. Water Air Soil Pollut 1997, 99: 651–659.  Hernández-Jiménez E., Del Campo R., Toledano V. et al. Biofilm vs. planktonic bacterial mode of growth: which do human macrophages prefer? Biochem Biophys Res Commun 2013, 441(4): 947–952. Römling U., Balsalobre C. Biofilm infections, their resilience to therapy and innovative treatment strategies. J Intern Med 2012, 272(6): 541–561. Xiao J., Hara A., Kim D., et al.: Biofilm three-dimensional architecture influences in situ pH distribution pattern on the human enamel surface. Int J Oral Sci 2017, 9: 74–79. Maciejewska M., Bauer M., Dawgul M. Nowoczesne metody zwalczania biofilmu bakteryjnego. Postęp Mikrobiol 2016, 55(1): 3–11. Salas-Jara M.J., Ilabaca A., Vega M., García A. Biofilm Forming Lactobacillus: New Challenges for the Development of Probiotics. Microorganisms 2016, 4: 35. Alander M., Satokari R., Korpela R. et al. Persistence of colonization of human colonic mucosa by a probiotic strain, Lactobacillus rhamnosus GG, after oral consumption. Appl Environ Microbiol 1999, 65(1): 351–354. Borchers A.T., Selmi C., Meyers F.J. et al. Probiotics and immunity. J Gastroenterol 2009, 44: 26–46. Isolauri E., Sütas Y., Kankaanpää P. et al. Probiotics: effects on immunity, The American Journal of Clinical Nutrition 2001, 73(2): 444–450. Yan F., Polk D.B. Probiotics and immune health. Curr Opin Gastroenterol 2011, 27(6): 496–501. 
Czytaj więcej

Choroby bieguna mózgowego osi mózgowo-jelitowej: depresja (cz. 3)

Kontynuując rozważania dotyczące depresji (FF 4(38)/2020 oraz 5(39)/2020), przypominamy, że wśród przyczyn tej jednostki chorobowej wymienia się monoaminergiczną teorię zaburzeń wydzielania serotoniny i noradrenaliny, hipotezę zaburzeń plastyczności neuronalnej, syndrom niskiego stężenia melatoniny. Jednocześnie podkreśla się psychologiczne prekursory prowadzące do tej jednostki chorobowej, wskazujące na rolę traumy dziecięcej jako mechanizmu spustowego depresji. Teorie te zazębiają się i tak trauma prowadzić może do przewlekłego stresu, stres może być przyczyną stanu zapalnego, który to w konsekwencji wpłynie na skład mikrobioty jelitowej, a przez to na wytwarzanie neuroprzekaźników i plastykę neuronalną [1, 2].  To właśnie długotrwały stres (rozpoczynający się np. traumą w najmłodszym wieku) powoduje aktywację osi podwzgórze-przysadka-nadnercza, stymulując uwalnianie kortykotropiny i wazopresyny oraz wpływając na rozszczelnienie bariery jelitowej. W konsekwencji tych zaburzeń dochodzi do przechodzenia lipopolisacharydu (LPS) bakteryjnego do krwiobiegu i aktywacji stanu zapalnego. Efektem pobudzenia makrofagów, granulocytów, mastocytów jest wzrost wytwarzania interleukiny 1, interleukiny 2 i 6 oraz interferonu gamma, które przez aktywację enzymu indolo-2,3 dioksygenazy prowadzą do obniżenia stężenia tryptofanu i ograniczają produkcję serotoniny [3, 4]. Jednoznacznie wskazuje to, że dystres i towarzyszące mu zaburzenie szczelności jelit oraz wiążąca się z nim dysbioza przyczyniają się do obniżenia nastroju. Istnieją jednak szczepy probiotyczne, które potrafią wyciszyć stan zapalny na poziomie jelit, umacniają integralność bariery jelitowej oraz wpływają na produkcję neuroprzekaźników, oddziałując na poprawę nastroju [5–7].  Z dietetycznego punktu widzenia warto spożywać takie produkty, które przyczynią się do odżywienia tej korzystnej mikrobioty jelitowej. I mimo, że nie istnieją ścisłe wytyczne dotyczące diety w depresji, słuszne wydaje się spożywanie: Produktów bogatych w tryptofan, takich jak: orzechy, nasiona, tofu, ser, ryby, owies, fasola, mięso, soczewica. Tryptofan jest aminokwasem egzogennym niezbędnym do syntezy serotoniny, wpływającej bezpośrednio na poprawę nastroju. Warto podkreślić, że aby z tryptofanu powstała serotonina, konieczna jest odpowiednia podaż kwasu foliowego, niacyny, pirydoksyny, witaminy C oraz D, a także żelaza i miedzi [8]. Produktów bogatych w włókna roślinne, które selektywnie odżywiają korzystne bakterie z rodzaju Bifidobacterium, Lactobacillus i Bacteroides [9], działając jak prebiotyki.  Do produktów bogatych w niestrawne węglowodany zaliczyć można m.in.:  karczochy, cebulę, ziarna, miód – bogate w fruktooligosacharydy, cykorię, czosnek, szparagi, banany, pory – stanowiące źródło inuliny,  mączkę chleba świętojańskiego, w której znajduje się guma arabska, soję, ciecierzycę, soczewicę, fasolę i groch, w których zawarte są oligosacharydy. Pokarmów stanowiących źródło przeciwutleniaczy, które wykazują jednocześnie działanie przeciwzapalne (także na poziomie jelit) oraz przeciwmutagenne. Do produktów o najwyższym ich stężeniu zaliczyć można: jeżyny, orzechy włoskie oraz pekan, truskawki, żurawinę, jagody i maliny [10]. Produktów bogatych w polifenole, takich jak winogrona lub jagody [11] – ta szczególna grupa przeciwutleniaczy z jednej strony wykazuje działanie prebiotyczne, a z drugiej przeciwzapalne i, jak udowodniono, spożywanie koncentratu jagodowego (30 ml przez 12 tygodni) prowadzi do poprawy funkcji poznawczych i poprawy nastroju u osób starszych. Mlecznych produktów fermentowanych, np. jogurtów, kefirów – warto podkreślić, że bakterie zawarte w produktach mlecznych mogą stanowić cenne uzupełnienie mikrobioty jelitowej, choć nie mogą być one jednoznacznie uznane za bakterie probiotyczne (z bogatego asortymentu produktów mlecznych warto wybierać te o jak najniższej zawartości cukru, a więc produkty naturalne, a nie smakowe) [12].  Kiszonki, takie jak kiszona kapusta, kiszone ogórki lub azjatyckie kimchi – produkty te są nie tylko bogatym źródłem witamin z grupy B – głównie ryboflawiny, pirydoksyny i niacyny, ale także drobnoustrojów, które, jak wykazały badania, mogą poprawiać szczelność bariery jelitowej [13, 14]. Należy jednak pamiętać, że produkty te zawierają duże ilości soli, a więc i sodu, dlatego z dużą ostrożnością powinny być spożywane przez osoby wymagające stosowania diety niskosodowej (tj. z nadciśnieniem tętniczym lub najmłodsze dzieci). Warto zauważyć, że coraz częściej wśród czynników mogących zwiększać podatność na zaburzenia psychiczne wymienia się niedobory: egzogennych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, witaminy D oraz żelaza. Dieta typowa dla krajów wysoko uprzemysłowionych oparta o produkty wysokokaloryczne, bogate w cukry proste i nasycone kwasy tłuszczowe może nasilać stres oksydacyjny, co w konsekwencji może wpłynąć na zmniejszenie plastyczności synaps nerwowych [15]. Dlatego konieczne wydaje się spożywanie urozmaiconej, pełnowartościowej diety, bogatej w owoce i warzywa, produkty pełnoziarniste, rośliny strączkowe i orzechy, produkty mleczne, ryby i drób, w której ogranicza się czerwone mięso i słodycze. Mając to na uwadze, najbardziej odpowiednia dla naszych mikrobów i naszego nastroju wydaje się dieta śródziemnomorska [16, 17]. Tym bardziej, że jak wykazały wyniki badań przeprowadzonych w Hellenic Open University w Grecji, spożywanie diety bogatej w warzywa, w której ogranicza się spożywanie mięsa i alkoholu, wiąże się ze zmniejszonym prawdopodobieństwem wystąpienia objawów depresji [18]. Celem wspomnianego badania była ocena związku między sposobem odżywiania się a kondycją psychiczną pensjonariuszy ośrodków pomocy społecznej (osoby po 60. r.ż.). Spośród wszystkich uczestników badania 64% osób nie przestrzegało rygorystycznie zasad diety śródziemnomorskiej, a 34% deklarowało ścisłe przestrzeganie jej zasad. Autorzy pracy wykazali, że osoby starsze stosujące dietę bogatą w warzywa, w której ogranicza się spożycie także drobiu i alkoholu mają zmniejszone prawdopodobieństwo wystąpienia objawów depresji, tak więc wydaje się, że przestrzeganie diety śródziemnomorskiej może uchronić przed rozwojem objawów depresji w starszym wieku, a także innych chorób o podłożu metabolicznym, pośrednio związanych z depresją [16]. Bibliografia Sharma A. Systems genomics support for immune and inflammation hypothesis of depression. Curr Neuropharmacol 2016; 14:749–758. Cattaneo A., Macchi F., Plazzotta G. et al. Inflammation and neuronal plasticity: a link between childhood trauma and depression pathogenesis. Front Cell Neurosci 2015; 9:40. Maes M., Verkerk R., Bonaccorso S. i wsp. Depressive and anxiety symptoms in the early puerperium are related to increased degradation of tryptophan into kynurenine, a phenomenon which is related to immune activation. Life Sci 2002;71(16):1837–48. Oxenkrug G.F. Tryptophan kynurenine metabolism as a common mediator of genetic and environmental impacts in major depressive disorder: the serotonin hypothesis revisited 40 years later. Isr J Psychiatry Relat Sci. 2010;47(1):56–63. Lievin-Le Moal V., Servin A.L. Pathogenesis of human enterovirulent bacteria: lessons from cultured, fully differentiated human colon cancer cell lines. Microbiol Mol Biol Rev 2013; 77:380–439. Raison C.L., Rutherford R.E., Woolwine B.J. i wsp.. A randomized controlled trial of the tumor necrosis factor antagonist infliximab for treatment-resistant depression: the role of baseline inflammatory biomarkers. JAMA Psychiatry 2013; 70:31–41. Kubera M., Maes M., Kenis G. i wsp. Effects of serotonin and serotonergic agonists and antagonists on the production of tumor necrosis factor alpha and interleukin-6. Psychiatry Res 2005; 134:251–258. Hyland K. Inherited disorders affecting dopamine and serotonin: critical neurotransmitters derived from aromatic amino acids. J Nutr 2007; 137(6 Suppl 1):1568S-1572S. Ceppa F., Mancini A., Tuohy K. Current evidence linking diet to gut microbiota and brain development and function Florencia. Int J Food Sci Nutr 2019; 70(1):1–19. *Pozostałe pozycje dostępne u autorów.
Czytaj więcej

Postępowanie żywieniowe przy budowaniu odporności w obliczu nowych badań nt. COVID-19

W dobie pandemii SARS-CoV-2 szukamy rozwiązań, które ułatwią walkę z nowym patogenem. Analizuje się przebieg infekcji u różnych osób, aby dowiedzieć się, co decyduje o jej łagodnej lub bardzo ciężkiej postaci. Jak zidentyfikować osoby znajdujące się w grupie ryzyka? Czy tylko wiek decyduje o ciężkim przebiegu COVID-19? A jeśli tak, to jak wytłumaczyć fenomen wracających do zdrowia 100-latków?  Należy na wstępie nadmienić, że bezpośrednią przyczyną śmierci z powodu COVID-19 często nie jest samo działanie wirusa, ale atak układu odpornościowego chorego na objęte infekcją tkanki. Dochodzi do zjawiska nazywanego burzą cytokin spowodowanej swego rodzaju deregulacją odpowiedzi immunologicznej [1]. Wiedząc to, możemy wywnioskować, że właściwe mechanizmy regulacyjne i dobra kondycja układu odpornościowego mogą decydować o tym, czy uda nam się przejść infekcję bez większego uszczerbku.  Choroby cywilizacyjne a COVID-19 Informacje dostarczone przez badaczy szczególnie powinny zainteresować jednostki ochrony zdrowia odpowiedzialne za profilaktykę, a także dietetyków. Okazuje się bowiem, że jako grupa zawodowa specjalizująca się w profilaktyce chorób cywilizacyjnych możemy zyskać na znaczeniu. Wiąże się to z tym, że osoby cierpiące na choroby cywilizacyjne: cukrzycę, otyłość, nadciśnienie tętnicze krwi są predysponowane do znacznie cięższego przebiegu zakażenia COVID-19 i znajdują się w grupie ryzyka [2]. Nigdy wcześniej utrzymywanie prawidłowej masy ciała i parametrów metabolicznych nie miało tak dużego wpływu na nasze szanse w walce z infekcją. Choroby te niosą ze sobą ryzyko późniejszych powikłań, ale często wydają się one pacjentom dalekie i zniechęcało ich do podjęcia leczenia przyczynowego i modyfikacji stylu życia. W obecnej sytuacji może się to zmienić.  Cukrzyca a COVID-19 Według Chińskiego Centrum Kontroli Chorób, na podstawie obserwacji 72 314 przypadków, śmiertelność z powodu COVID-19 wynosi 2,3%. Odsetek śmiertelności wzrasta jednak aż do 7,3% u osób chorujących na cukrzycę [3]. Diabetycy są bowiem bardziej podatni na wszelkiego rodzaju infekcje: grzybicze, bakteryjne, wirusowe. Ryzyko powikłań grypy w tej grupie jest wyższe [4]. Musimy pamiętać, że nieprawidłowe wyrównanie glikemii przyczynia się do zmian naczyniowych, w tym w kapilarach płucnych. Cukrzycowa mikroangiopatia może wpływać na pojemność płucną i jakość wentylacji u tych pacjentów [5]. Ścisła kontrola poziomu glikemii i unikanie hiperglikemii nawet w przypadku pacjentów z już rozwiniętą cukrzycą wydaje się czynnikiem korzystnym. Utrzymywanie poziomów glukozy w zakresie od 3,9 do 10,0 mmol/l było związane ze znacznym zmniejszeniem ryzyka powikłań i zgonu [6].  Otyłość i COVID-19 Otyłość także jest czynnikiem ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19. Możemy naturalnie wnioskować, że otyłość często wiąże się z wystąpieniem chorób współistniejących: cukrzycy typu 2 i nadciśnienia tętniczego, ale należy wspomnieć także inne kwestie. Według badań układ odpornościowy osób otyłych działa znacznie mniej wydajnie, dlatego może być im trudniej walczyć z infekcją. Otyłość wiąże się też z występowaniem przewlekłego stanu zapalnego, co wiąże się ze stałą produkcją cytokin prozapalnych. Następuje także upośledzenie mechanizmów regulacyjnych związanych z produkcją tych cytokin, co może predysponować do wystąpienia burzy cytokin [7]. Sama nadmierna masa ciała również stwarza problemy, utrudniając prawidłową wentylację, stanowiąc ucisk na przeponę i inne narządy [7].  Mikrobiom jelitowy a COVID-19 Jedną z kolejnych kwestii branych obecnie pod uwagę jest wpływ mikrobiomu na przebieg infekcji nowym koronawirusem. Wszystko zaczęło się od jednej z chińskich publikacji wskazującej na nieprawidłowy skład mikrobiomu pacjentów z ciężkim przebiegiem COVID-19 [9]. Kolejnym argumentem, przekonującym badaczy, aby przyjrzeć się kondycji jelit osób zakażonych w kontekście przebiegu COVID-19, była rosnąca liczba publikacji wskazujących na obecność objawów żołądkowo-jelitowych u pacjentów chorujących na COVID-19, takich jak: biegunka, nudności i wymioty [10]. Początkowo zgłaszany odsetek chorych z objawami gastroenterologicznymi oscylował w okolicy 5–10%, jednak wraz z rosnącym poziomem wiedzy i przypadków sięgnął 50–60%. Okazało się też, że objawy jelitowe poprzedzają rozwinięcie symptomów ze strony układu oddechowego i predysponują do cięższego przebiegu infekcji [11, 12].  Później za sprawą zespołu naukowców z Holandii dowiedzieliśmy się, że w jelitach znajduje się receptor dla SARS-CoV-2 (ACE-2) oraz, że wirus jest w stanie aktywnie replikować w śluzówce jelit [13].  Okazało się również, że skład mikrobiomu jelitowego może wpłynąć na rozwinięcie lub zatrzymanie burzy cytokin [14]. Metabolity bakterii jelitowych mogą wpłynąć na produkcję cytokin prozapalnych. Mikrobiom może niekiedy zwiększyć ilości białek ostrej fazy i sygnałowanie interferonu w komórkach płuc, aby bronić organizm przed infekcją. Jest to przystosowanie potencjalnie pozytywne, mające na celu zwiększenie naszej siły w walce z infekcją. Niestety, czasem w przebiegu COVID-19 odpowiedź organizmu wymyka się spod kontroli. Nadmierne uwolnienie cytokin prozapalnych prowadzi do hiperzapalenia, a w efekcie do zespołu ostrej niewydolności oddechowej (SARDS) i niewydolności wielonarządowej [15]. Liczne obserwacje eksperymentalne i kliniczne sugerują, że mikrobiom jelitowy odgrywa kluczową rolę w patogenezie posocznicy i SARDS [16]. Wykazano także, że mikrobiom jelitowy wpływa na zdrowie płuc poprzez istotne, wzajemne oddziaływanie między mikrobiomem a płucami, które jest określane jako „oś jelitowo-płucna”, więc zdrowie naszych jelit może bezpośrednio przekładać się na zdrowie naszych płuc [17].  Hipoteza związana z mikrobiomem mogłaby częściowo tłumaczyć, dlaczego osoby starsze są bardziej narażone na rozwinięcie ostrej niewydolności oddechowej i utratę życia w przebiegu infekcji koronawirusem. U osób starszych następują znaczne zmiany w profilu mikrobiomu, który może predysponować do zwiększenia odpowiedzi zapalnej i gorszej tolerancji infekcji wirusowych. Tłumaczyłoby to również, dlaczego niektórzy seniorzy dobrze radzą sobie z infekcją, szczególnie jeśli mimo wieku cieszą się dobrym zdrowiem.  Badania wskazują, że osoby długowieczne i zdrowe pomimo upływu lat mają mikrobiom podobny składem do mikrobiomu zdrowych 30-latków [18]. Ich mikrobiom „nie starzeje się”, jak przypuszczają badacze, dzięki zdrowemu stylowi życia i odpowiedniej diecie. Istnieje też koncepcja zapalenia związanego z wiekiem (inflammaging) spowodowanego zaburzeniami w mikrobiomie. Pierwszy raz zaobserwowano to zjawisko w badaniu na modelu zwierzęcym, gdzie młodej myszy przeszczepiono mikrobiom myszy starej. W efekcie u myszy młodych doszło do rozwinięcia imflammaging i zwiększonej produkcji TNF-alfa [19].  W literaturze możemy też znaleźć przykłady protekcyjnego działania bakterii probiotycznych względem rozwinięcia infekcji wirusowej. Badanie będące metaanalizą 1244 publikacji wskazało na istotny wpływ suplementacji probiotycznej, w szczególności szczepu L. rhamnosus GG na skrócenie czasu trwania i złagodzenie objawów infekcji rotawirusem [20].  Zdrowy mikrobiom jelitowy może także produkować substancje zabezpieczające przed wirusem. Jedno z badań na modelu zwierzęcym dotyczyło zakażeń wirusem grypy. Stwierdzono, że LPS pochodzący z mikrobioty komensalnej może wiązać i destabilizować wiriony grypy, zmniejszając w ten sposób ogólną stabilność wirusa [21]. Zasadne więc wydaje się, aby w okresie zwiększonego ryzyka epidemicznego szczególnie zatroszczyć się o prawidłową i zindywidualizowaną probiotykoterapię.  Co możemy zrobić, aby właściwie przygotować nasz układ odpornościowy? Poza przestrzeganiem oczywistych zaleceń związanych z podwyższonym reżimem higienicznym możemy też postarać się wzmocnić nasz układ odpornościowy. Zwrócenie uwagi na właściwe odżywienie i podaż białka wydaje się niezmiernie istotne. Jak wspomniano wcześniej powinniśmy też przyłożyć się do prawidłowej kontroli glikemii i leczenia chorób dietozależnych. Pamiętajmy, że stres może obniżać naszą odporność, więc mimo otaczających nas stresorów i niepewności starajmy się sobie z nim radzić. Może się więc okazać, że zdrowy styl życia, prawidłowa dieta i podaż błonnika mogą mieć wpływ nie tylko na utrzymanie prawidłowej masy ciała i prewencję chorób dietozależnych, ale też na naszą odporność. Także dbanie o dobrą kondycję i mikrobiom może nam się opłacić nie tylko w czasach pandemii. Bibliografia Biying H., Shaoying H., Lianghong Y.; The Cytokine storm and COVID 19; J Med Virol 2020 Jun 27; 10.1002/jmv.26232. Mazucanti C.H., Egan J.M. SARS-CoV-2 disease severity and diabetes: why the connection and what is to be done?; Immunity & Ageing (2020) 17:21. Wu Z., McGoogan J.; Characteristics of and Important Lessons From the Coronavirus Disease 2019 (COVID-19) Outbreak in China.; JAMA. 2020; 323(13):1239  Centers for Disease Control and Prevention. Flu and People with Diabetes. Available from: https://www.cdc.gov/flu/highrisk/diabetes.htm. [cited 2020 Apr 22]. Chance W.W., Rhee C., Yilmaz C. et al. Diminished alveolar microvascular reserves in type 2 diabetes reflect Systemic Microangiopathy.; Diabetes Care. 2008;31(8):1596–601.  Zhu L., She Z.-G., Cheng X., Qin J.-J., Zhang X.-J., Cai J. et al. Association of Blood Glucose Control and Outcomes in Patients with COVID-19 and Preexisting Type 2 Diabetes.; Cell Metab. 2020; Accessed 11 May. Honce R., Schultz-Cherry S. Impact of Obesity on Influenza A Virus Pathogenesis, Immune Response, and Evolution.; Front Immunol. 2019; 10():1071. Lim S., Myoung Shin S., Nam G.E. Proper, Management of People with Obesity during the COVID-19 Pandemic.; J Obes Metab Syndr. 2020 Jun 30; 29(2): 84–98 Zuo T., Zhang F., Lui G., Yeoh Y.K., Li A. et. al. Alterations in gut microbiota of patients with COVID-19 during time of hospitalization.; Gastroenterology 2020; 5085: 34701–34706. Jin X. et al. Epidemiological, clinical and virological 847 characteristics of 74 cases of coronavirus-infected disease 2019 (COVID-19) with 848 gastrointestinal symptoms.; Gut. 2020 Jun; 69(6): 1002–1009. Lin L. et al. Gastrointestinal symptoms of 95 cases with SARS-CoV-2 863 infection.; Gut 2020 Jun;69(6):997–1001. Ng S.C., Tilg H. COVID-19 and the gastrointestinal tract: more than 881 meets the eye; Jun; 69(6): 973–974.  Lamers M.M., Beumer J., van der Vaart J., Knoops K. SARS-CoV-2 productively infects human gut enterocytes.; Science 10.1126/science.abc1669 (2020).  Weaver L.K., Minichino D., Biswas C., Chu N., Lee J.J., Bittinger K., Albeituni S., Nichols K.E., Behrens E.M. Microbiota-dependent signals are required to sustain TLR-mediated immune responses.; JCI Insight. 2019 Jan 10;4(1). Li N., Ma W.T., Pang M., Fan Q.L., Hua J.L The Commensal Microbiota and Viral Infection: A Comprehensive Review.; Front Immunol. 2019 Jul 4;10:1551.  Dickson R.P., Arbor A. The microbiome and critical illness.; Lancet Respir. Med., 4 (1) (2017), pp. 59–72. Keely S., Talley N.J., Hansbro P.M. Pulmonary-intestinal cross-talk in mucosal inflammatory disease Mucosal Immunol.; 5 (1) (2012), pp. 7–18. Bian G., Gloor G.B., Gong A. et al. The gut microbiota of healthy aged Chinese is similar to that of the healthy young.; mSphere. 2017; 2(5). Fransen F., van Beek A.A., Borghuis T. Aged Gut Microbiota Contributes to Systemical Inflammaging after Transfer to Germ-Free Mice; Front. Immunol., 2 November 2017.  Ahmadi E., Alizadeh-Navaei R., Rezai M.S. Caspian; Efficacy of probiotic use in acute rotavirus diarrhea in children: A systematic review and meta-analysis.; J Intern Med. 2015 Fall;6(4):187–95. Bandoro C., Runstadler J.A. Bacterial lipopolysaccharide destabilizes influenza viruses. mSphere. (2017) 2:17.
Czytaj więcej

Postępowanie lekarskie przy budowaniu odporności w obliczu nowych badań

Epidemia koronawirusa (SARS-CoV-2) pojawiła się jako czynnik weryfikujący. W skali makro weryfikuje państwa, społeczeństwa, gospodarki, systemy ochrony zdrowia i medycynę. W skali mikro obnaża najsłabsze punkty w zdrowiu osoby dotkniętej infekcją. Wiemy dziś, że przy COVID-19 chorują oprócz płuc również inne tkanki i narządy. Późne konsekwencje tzw. Zespołu Post-Covidowego dotyczą nie tylko układu oddechowego, ale także innych układów.  W ten sam sposób możemy powiedzieć, że epidemia SARS-CoV-2 jest wielkim sprawdzianem naszego układu odpornościowego. Z jednej strony jest to sprawność nabytego (swoistego) układu odpornościowego. Być może wcześniejsze zachorowania na inne infekcje koronawirusowe dają pamięć immunologiczną. Jednak najważniejszy tutaj jest wrodzony (nieswoisty) układ immunologiczny. Jest to nasza pierwsza linia obrony. Na tą cześć naszego układu immunologicznego składają się komórki NK (natural killers) i makrofagi.  W dużym uproszczeniu infekcja wygląda w następujący sposób: po ekspozycji na koronawirusa wiriony trafiają na śluzówki oczu i dróg oddechowych. Dokonują adhezji do receptora ACE 2 i dokonują inwazji naszych komórek, zamieniając je w „fabryki” produkujące kolejne miliony kopii wirusa i infekując sąsiednie komórki. Na tym etapie pojawiają się komórki NK i makrofagi, aby ograniczyć zaczynającą się infekcję. Im większe powodzenie na tym etapie, tym mniejsze ryzyko przejścia infekcji w kolejny etap, czyli masywny stan zapalny.  Łatwo z tego prostego opisu wyciągnąć wnioski co do kolejnych kroków postępowania.  Po pierwsze, należy ograniczyć ilość wirionów SARS-CoV-2, które dostają się do śluzówek. I tutaj pojawia się działanie maseczek czy dystansu od innych osób. Mniejsza ilość wirionów to mniejsza ilość zarażonych komórek i łatwiejsze zadanie dla naszej odporności. Jest coraz więcej sugestii, że jeśli nawet maseczka nie jest w stanie powstrzymać dotarcia wszystkich wirusów do Twojego organizmu, to jednak może spowodować łagodniejszy przebieg infekcji.  Drugim krokiem jest ograniczanie replikacji wirusa w naszym organizmie. Problemem jest to, że okres bezobjawowej replikacji trwa od 2 dni do 2 tygodni. Warto powiedzieć, że brakuje tutaj leków, o których oficjalnie moglibyśmy stwierdzić, że działają przeciwko replikacji. Po rozczarowaniach kilkoma wcześniejszymi propozycjami leków oczy są teraz zwrócone na nowe rozwiązania. A co z suplementacją diety? Pojawiają się doniesienia o działaniu cynku lub kwercetyny. I dlatego w wielu propozycjach planów profilaktycznych pojawiają się te w miarę bezpieczne i tanie substancje. Oczywiście mówiąc o kwercetynie, warto wspomnieć o warzywach bogatych w tę substancję, np. o cebuli. Na tym etapie warto dodać, że przy dłuższym używaniu cynku warto zadbać o suplementację miedzi i selenu, a więc warto przemyśleć preparaty zawierające wiele związków mineralnych. Przy używaniu kwercetyny warto pomyśleć o dodatkowym użyciu antyoksydantów, np. witaminy C.  Trzeci krok to wzmocnienie nieswoistego układu odpornościowego, który jako pierwszy stawi czoła najeźdźcy. Tutaj możemy mówić o roli snu, witaminy C i witaminy D3.  Ten ostatni temat rozwinę w dalszej części artykułu. Walka ze stanem zapalnym i zaburzeniami krzepnięcia. Tutaj istnieje już wiele oficjalnych wytycznych wskazujących na użycie aspiryny, heparyny, deksametazonu itd. Jeśli chodzi o suplementację diety, która miałaby za zadanie załagodzić ten etap, chyba najważniejsze jest wspomnienie N-acetylo-cysteiny.  Ta substancja dokonuje redukcji (proces przeciwny do oksydacji) peroksydazy glutationu, pozwalając na walkę ze stresem oksydacyjnym i stanem zapalnym. Prawdopodobnie grupa tiolowa wpływa na czynnik von Wilebrandta i zapobiega powikłaniom zakrzepowym. Warto, aby ten prosty i bezpieczny aminokwas znalazł się w planach profilaktycznych.  Ważna rola witaminy D3 O witaminie D3 każdy słyszał, ale wydaje mi się, że mimo wszystko wciąż nasza wiedza jest niewystarczająca. Mamy świadomość kluczowej roli witaminy D3 dla wzmacniania kości, jednak ta substancja jest również kluczowa dla budowania odporności. Pojawiają się coraz częściej prace na temat korelacji niedoboru witaminy D3 z ciężkim przebiegiem infekcji COVID-19 oraz wyższą śmiertelnością. Jednak najczęściej badamy tylko poziom 25-OH-D3, który jednak należy uznawać za wstęp do dalszej diagnostyki.  Witamina 25-OH-D3 w pobudzonym układzie odpornościowym zostaje przetransformowana do 1,25-OH-D3 (mniej znany metabolik). Jeśli jej poziom jest podniesiony, jest to tzw. prozapalna proporcja. Z mojego doświadczenia wynika, że brak równowagi między 25-OH-D3 i 1,25-OH-D3 świadczy o toczącym się procesie zapalnym i pewnej dysfunkcji układu odpornościowego. Dlatego też niski poziom witaminy 25-OH-D3 jest jedynie objawem tego, że w organizmie powstaje za dużo 1,25-OH-D3 i że mamy problem z równowagą w metabolizmie tej witaminy. Witamina D3 może działać na receptor błony komórkowej lub przez czynnik transkrypcyjny VDR wniknąć do jądra komórkowego, pobudzić tam transkrypcję, aktywować w sposób epigenetyczny geny i wyzwolić kaskadę bardzo wielu mechanizmów (np. wpływa na DNA).  Co w tym jest bardzo ważne, to to, że VDR i pobudzanie genów następuje wtedy, kiedy jest odpowiedni stosunek 25-OH-D3 do 1,25-OH-D3. Jeśli ta proporcja jest zaburzona, bardziej aktywowany jest receptor MARRS (membrane associated, rapid response steroid-binding) powodujący jedynie zwiększenie stanu zapalnego. Witamina D3 może być tu kontrproduktywna. Jeśli jednak proporcja jest odpowiednia lub stosujemy suplement VDBP (Vitamin D-binding protein), uzyskujemy efekt genetyczny, a co za tym idzie – wpływ na nasz układ odpornościowy. Innymi słowy, nie chodzi o niski poziom witaminy 25-OH-D3, a o odpowiednią proporcję jej ilości do 1,25-OH-D3. Niektórzy ludzie myślą, że skoro mają niski poziom witaminy D3, wystarczy przyjmować bardzo duże ilości tej witaminy i sięgają do wartości powyżej 10 000, dochodzące nawet do 20 000 jednostek. Jednak te wartości są immunosupresyjne i przy wzmacnianiu odporności przeciw infekcjom nie jest to najlepsza strategia.  Rola diagnostyki Jak już wspomniałem, kluczowa jest proporcja witaminy 25-OH-D3 do 1,25-OH-D3. Rolę diagnostyki wytłumaczę na przykładzie panelu diagnostycznego pacjenta z chorobą mykotoksynową, u którego występuje wysoki stres oksydacyjny. Pacjent jest po leczeniu i jego poziom antyoksydantów jest na właściwym poziomie, jednak w wyniku tego procesu zniszczone zostały mitochondria. Zbadany został także poziom witaminy D3, wyrażony w molach, by określić stosunek 25-OH-D3 i 1,25-OH-D3.  Jeśli proporcja wynosi powyżej 1, jest to tzw. proporcja prozapalna. W mojej opinii, jeśli proporcja jest większa niż 2, definitywnie należy zacząć działać. Nawet jeśli poziom witaminy D3 jest optymalny, ale stosunek 25-OH-D3 do 1,25-OH-D3 jest zaburzony, to ta witamina nie działa w sposób upragniony, powoduje stan zapalny, nie aktywuje genu i nie aktywuje układu odpornościowego. Gdyby u tego pacjenta zbadano jedynie poziom 25-OH-D3 (jak robi się to powszechnie), można by uznać, że wynik jest w zakresie wartości referencyjnych. Po zestawieniu proporcji widać jednak, że jest ona wciąż prozapalna. Pacjent ten wymaga dalszej terapii i uregulowania poziomu witaminy D3. Podejście, w którym stosujemy duże dawki witaminy D3 przy jej niskim poziomie, nie jest właściwe. Nie pobudzą one układu odpornościowego przeciwko wirusom i innym infekcjom. Co zatem zrobić, aby utrzymać poziom 25-OH-D3 i 1,25-OH-D3 na odpowiednim poziomie?  Kluczowe są składniki mineralne. Nie chodzi jedynie o wapń czy magnez, które współpracują z metabolizmem witaminy D3, ale także o bor. Jeśli chcemy utrzymać prawidłowy poziom proporcji, wygasić stany zapalne i aktywować epigenetyczny efekt witaminy D3, należy równolegle używać preparaty zawierające wiele składników mineralnych, które będą miały w swoim składzie bor. Kolejną rzeczą jest białko o nazwie VDBP/GcMAF, czyli proteina wiążąca witaminę D3. Jest to nośnik pomagający wniknąć D3 do wnętrza komórki i poprzez VDR aktywować geny.  Jest to fascynujące białko, czasem w literaturze fachowej nazywane czynnikiem aktywującym makrofagi. Substancja ta występuje w krwi i płynach ustrojowych. Jak w takim razie suplementować VDBP? Okazuje się, że siara mleka krowiego jest bardzo bogata w to białko. W wielu kulturach spożywanie kefiru służy zdobywaniu odporności.  Nie chodzi tutaj jedynie o działanie prebiotyczne i probiotyczne, ale o pobudzanie odporności poprzez wpływanie na witaminę D3.  Białko VDBP pomaga jej w zastaniu hormonem, który epigenetycznie pobudzi nasze geny. Podsumowując: chcąc zweryfikować stan naszej odporności, sprawdzamy poziom witaminy D3, jednak sam poziom 25-OH-D3 może być niewystarczający, a nawet mylący. Ważniejsze jest zbadanie 1,25-OH-D3 i proporcji między nimi. Budując protokoły podbijające ilość witaminy D3, można zaognić stany zapalne, dlatego tak ważne jest, aby suplementację diety witaminą D3 zgrać z preparatami wielominerałowymi, preparatami bazującymi na colostrum lub rozważyć suplementację razem z innymi witaminami rozpuszczalnymi w tłuszczach. Bibliografia: Nutrients - https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/arti... Healthline - https://www.healthline.com/nutrition/... BMJ - https://www.healthline.com/nutrition/... Trinity College Dublin - https://www.tcd.ie/news_events/articl... Eur Respit J - https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9... https://www.nytimes.com/2020/03/05/us... https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S120197122030730XQuercetin and Vitamin C: An Experimental, Synergistic Therapy for the Prevention and Treatment of SARS-CoV-2 Related Disease (COVID-19)Ruben Manuel Luciano Colunga Biancatelli, Max Berrill, John D. Catravas and Paul E. Marik.
Czytaj więcej

Wiadomości dietetyczne

Badanie składu przeciwdrobnoustrojowego miodu Miód to złożony słodki środek spożywczy o ugruntowanych właściwościach przeciwbakteryjnych i przeciwutleniających. Jest używany od tysiącleci w różnych zastosowaniach, ale najbardziej godne uwagi są leczenie ran powierzchniowych, oparzeń i stanów zapalnych. W literaturze sugerowano, że różne substancje w miodzie są kluczowym składnikiem jego potencjału przeciwdrobnoustrojowego; związki polifenolowe, nadtlenek wodoru, metyloglioksal oraz białko defensyna 1. Te składniki różnią się znacznie w próbkach miodu ze względu na pochodzenie botaniczne, położenie geograficzne i wydzieliny pszczoły. Stosowanie miodu medycznego w leczeniu ran powierzchniowych i oparzeń poprawia proces gojenia, skraca czas gojenia, zmniejsza blizny i zapobiega skażeniu mikrobiologicznemu. Dlatego włączenie miodów medycznych do leczenia klinicznego zmniejszyłoby zapotrzebowanie na antybiotyki. W medycynie miód może być stosowany jako skuteczne leczenie ran, eliminując potrzebę stosowania antybiotyków.  Miód może znacznie zmniejszyć zapotrzebowanie na leki ostatniej szansy w przypadku wysoce lekoopornych zakażeń bakteryjnych, ponieważ obecna oporność na mechanizmy przeciwdrobnoustrojowe miodu jest w dużej mierze niewidoczna. Jest to prawdopodobnie spowodowane wielorakimi mechanizmami działania przeciwbakteryjnego z wielu związków przeciwdrobnoustrojowych, co skutkuje unikalną terapią skojarzoną, która nie została jeszcze zidentyfikowana jako źródło oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe. Stosowanie miodu prawdopodobnie zostanie rozszerzone w przyszłości. Jest to w dużej mierze spowodowane wzrostem liczby drobnoustrojów opornych na antybiotyki powodujących infekcje, zwłaszcza że miód jest zdolny do odwracania pewnych mechanizmów oporności na antybiotyki. Nolan V.C., Harrison J., Cox J.A.G. Dissecting the Antimicrobial Composition of Honey. Antibiotics (Basel). 2019, 5;8(4):251. Ocena indeksu glikemicznego kasz dostępnych na polskim rynku spożywczym Indeks glikemiczny (GI) i ładunek glikemiczny (GL) są często wykorzystywane do oceny jakości diety w odniesieniu do ryzyka cukrzycy, chorób układu krążenia i rozwoju raka. Biorąc pod uwagę różnice w wartości odżywczej produktów żywnościowych w różnych krajach, często sugeruje się skorzystanie z krajowych baz danych w celu oceny spożycia wybranych produktów z dietą w różnych populacjach. Celem badań była ocena indeksu i ładunku glikemicznego wybranych kasz dostępnych na rynku spożywczym w Polsce. Oszacowano GI następujących kasz: kuskus, kasza gryczana (prażona), jaglana, orkiszowa, jęczmienna (łuskana) i kasza bulgur. GI oceniano jako przyrostowe pole pod krzywą odpowiedzi glukozy we krwi na 50 g węglowodanowej porcji testowanej żywności, wyrażone jako procent odpowiedzi na taką samą ilość węglowodanów ze standardowego pożywienia pobranego przez tego samego pacjenta. GL obliczono dla 100 g gotowanego produktu. Najniższy IG stwierdzono dla kaszy gryczanej (34,7 ± 8,2%) i jęczmiennej (31,3 ± 13,4%). GL dla tych kasz wynosi odpowiednio 8,1 ± 1,9 i 8,0 ± 3,4. IG dla kaszy jaglanej, orkiszowej i bulgur wyniósł odpowiednio 56,2 ± 20,6%, 69,8 ± 35,0%, 64,5 ± 36,8%, a dla kuskusu 99,0 ± 36,0%. Najwyższy poziom GL obserwowano dla kuskusu (24,7 ± 9,0).  Badane kasze można podzielić na: jęczmienną i gryczaną jako pokarm o niskim IG, jaglaną i kaszę bulgur jako pokarm o średnim IG, orkisz i kuskus jako pokarm o wysokim IG.  Wśród tych produktów najczęściej należy wybierać kaszę gryczaną i jęczmienną, natomiast kuskus powinien być ograniczany zwłaszcza przez osoby z cukrzycą. Różańska D., Mikoś K., Regulska-Ilow B. Assessment of the glycemic index of groats available on the Polish food market. Rocz. Panstw. Zakł. Hig. 2020;71(1):81–87. Błonnik pokarmowy i jego powiązanie z depresją i stanami zapalnymi Błonnik pokarmowy jest kluczowym składnikiem racjonalnej diety, którego korzyści można przypisać procesom zachodzącym w mikrobiocie jelitowej i wynikającym z nich produktom ubocznym. Badania obserwacyjne potwierdzają związek między spożyciem błonnika pokarmowego a depresją i stanem zapalnym, ale potencjalne mechanizmy są słabo poznane. W niniejszym przeglądzie przeanalizowano dowody potwierdzające wpływ błonnika pokarmowego na depresję i stany zapalne oraz rozważono prawdopodobne mechanizmy łączące błonnik pokarmowy z depresją, w tym modyfikację ekspresji genów i zwiększoną produkcję neuroprzekaźników pod wpływem mikrobioty. Ponadto stan zapalny organizmu może być powiązany ze spożyciem błonnika pokarmowego oraz depresją. Dieta bogata w błonnik potencjalnie zmniejsza stan zapalny, modyfikując zarówno pH, jak i przepuszczalność jelit. Wynikająca z tego działania redukcja stężenia związków zapalnych może zmieniać ilości powstających w organizmie neuroprzekaźników powodując zmniejszenie objawów depresji. Dalsze badania nad związkiem między spożyciem błonnika pokarmowego a stanem zapalnym i depresją są niezbędne, ponieważ odkrycia mogą potencjalnie dostarczyć wskazówek dotyczących poprawy stanu zapalnego i depresji lub zapobiegania im. Swann O.G., Kilpatrick M., Breslin M., Oddy W.H. Dietary fiber and its associations with depression and inflammation. Nutr Rev. 2020;78(5):394–411.
Czytaj więcej

Słodkie święta - propozycje prezentowe od chocolu

Coraz więcej Polaków kupuje prezenty świąteczne online, gdzie można znaleźć nieograniczoną ilość oryginalnych, personalizowanych upominków. Doskonałym dopełnieniem wyjątkowego prezentu świątecznego są oczywiście słodkości – ale nie zwyczajne! Cukiernia Staropolska stworzyła manufakturę zaskakujących czekolad chocolu, które od niedawna można zamówić również przez Internet.  Oto przegląd 5 najciekawszych propozycji prezentowych chocolu:
Czytaj więcej

O czym nie możesz zapomnieć w sklepie przed Świętami?

Tegoroczne Święta spędzimy nieco inaczej, często w mniejszym gronie niż zazwyczaj. Nie zmienia to jednak faktu, że chcemy się do nich dokładnie przygotować. Obecnie więcej czasu spędzamy w domu, sprzątamy i dekorujemy mieszkania, kompletujemy prezenty, komponujemy wigilijne potrawy. Wszystko po to, by stworzyć tę niepowtarzalną atmosferę budowaną tradycją, którą pamiętamy od najwcześniejszych lat dzieciństwa, kojarzącą nam się wyłącznie z Bożym Narodzeniem.
Czytaj więcej

Poczuj magię świąt - przygotuj pierniczkowy deser!

Niepowtarzalny zapach oraz smak pierniczków to element, który nieodzownie kojarzy nam się z okresem świąt Bożego Narodzenia. Stały się one tradycyjną słodką przekąską, której w tym okresie nie może zabraknąć. Poczuj prawdziwą magię świąt, podając swoim najbliższym te pyszne ciasteczka w niebanalnej odsłonie. Poniżej przedstawiamy przepis na apetyczny, zimowy deser z Pierniczkami dr Gerard w roli głównej.
Czytaj więcej

Bakal Naturalnie – Nowe opakowania w 100% do recyklingu!

Marka Bakal wykonuje ważny ruch w kierunku ochrony środowiska, wprowadzając na rynek nowe, ekologiczne opakowanie w całości wykonane z materiału nadającego się do recyklingu. Pierwszym produktem dostępnym w nowej odsłonie jest Żurawina z linii Bakal Naturalnie bez dodatku cukru.
Czytaj więcej

Tych składników nie może zabraknąć w diecie juniora

1000 pierwszych dni życia to czas, kiedy młody organizm rozwija się bardzo intensywnie – bardziej niż w okresie dojrzewania! To dlatego dziecko ma wtedy szczególne potrzeby żywieniowe. Warto zatem wiedzieć, jakich składników najczęściej brakuje w diecie małych dzieci i jak uzupełnić ich niedobory, aby wspierać prawidłowy rozwój młodego organizmu. Dowiedz się, jakie znaczenie ma dla tego procesu mleko oraz produkty mleczne.
Czytaj więcej

Z karpiem czy bez? Czyli przedświąteczna batalia kulinarna

Przygotowania do świąt Bożego Narodzenia to dla wielu z nas spore wyzwanie. Porządki, prezenty, czy wreszcie wigilijna kolacja – niejedna pani domu od tygodni zastanawia się jak zadowolić podniebienia domowników. Niemal 90% polskich rodzin zamierza podać przynajmniej jedną potrawę rybną podczas Świąt Bożego Narodzenia – wynika z ogólnopolskiego badania konsumentów. Czy jednak tą rybą musi być karp? To pytanie zadają sobie ci, którzy nie przepadają za tą dość tłustą i ościstą rybą. Może warto wrócić do regionalnej tradycji, zgodnie z którą na polskich stołach królowały dorsze, sandacze czy szczupaki?
Czytaj więcej

Obalamy mity – cukier nie krzepi!

Decyzje o tym, co wkładamy do koszyka, zawsze podejmujemy my, klienci. To nasz wybór. Jednak przy błyskawicznych decyzjach zakupowych, na szybko, na pamięć, bez czytania etykiet i bez refleksji nie zastanawiamy się:  dlaczego jemy właśnie to? Czemu w takiej ilości? Czy to mi służy? Producenci oferują nam ogromne paczki chipsów, słodkie napoje gazowane rozmiarów biurowej gaśnicy, coraz większe porcje frytek w fast foodach czy stopniowo powiększają wielkość tabliczek czekolady. A mega paki to mega konsekwencje zdrowotne! Zachęcamy do zapoznania się z załączonym materiałem edukacyjnym. W ramach kampanii informacyjno-edukacyjnej Narodowego Funduszu Zdrowia „Słodki, słodszy… cukrzyca!” prowadzonej we współpracy z Polskim Stowarzyszeniem chcemy uzmysłowić Polakom, że cukier znajduje się w większości produktów spożywczych, które kupujemy. Kontrolowanie spożycia cukru wymaga swoistego „prawa jazdy” w czytaniu etykiet, a także w wyborze produktów, które nie muszą go zawierać.
Czytaj więcej