Dołącz do czytelników
Brak wyników

Diagnoza lekarska i dietetyczna

16 grudnia 2020

NR 6 (Grudzień 2020)

Postępowanie żywieniowe przy budowaniu odporności w obliczu nowych badań nt. COVID-19

258

W dobie pandemii SARS-CoV-2 szukamy rozwiązań, które ułatwią walkę z nowym patogenem. Analizuje się przebieg infekcji u różnych osób, aby dowiedzieć się, co decyduje o jej łagodnej lub bardzo ciężkiej postaci. Jak zidentyfikować osoby znajdujące się w grupie ryzyka? Czy tylko wiek decyduje o ciężkim przebiegu COVID-19? A jeśli tak, to jak wytłumaczyć fenomen wracających do zdrowia 100-latków? 
Należy na wstępie nadmienić, że bezpośrednią przyczyną śmierci z powodu COVID-19 często nie jest samo działanie wirusa, ale atak układu odpornościowego chorego na objęte infekcją tkanki. Dochodzi do zjawiska nazywanego burzą cytokin spowodowanej swego rodzaju deregulacją odpowiedzi immunologicznej [1]. Wiedząc to, możemy wywnioskować, że właściwe mechanizmy regulacyjne i dobra kondycja układu odpornościowego mogą decydować o tym, czy uda nam się przejść infekcję bez większego uszczerbku. 

POLECAMY

Choroby cywilizacyjne a COVID-19

Informacje dostarczone przez badaczy szczególnie powinny zainteresować jednostki ochrony zdrowia odpowiedzialne za profilaktykę, a także dietetyków. Okazuje się bowiem, że jako grupa zawodowa specjalizująca się w profilaktyce chorób cywilizacyjnych możemy zyskać na znaczeniu. Wiąże się to z tym, że osoby cierpiące na choroby cywilizacyjne: cukrzycę, otyłość, nadciśnienie tętnicze krwi są predysponowane do znacznie cięższego przebiegu zakażenia COVID-19 i znajdują się w grupie ryzyka [2]. Nigdy wcześniej utrzymywanie prawidłowej masy ciała i parametrów metabolicznych nie miało tak dużego wpływu na nasze szanse w walce z infekcją. Choroby te niosą ze sobą ryzyko późniejszych powikłań, ale często wydają się one pacjentom dalekie i zniechęcało ich do podjęcia leczenia przyczynowego i modyfikacji stylu życia. W obecnej sytuacji może się to zmienić. 

Cukrzyca a COVID-19

Według Chińskiego Centrum Kontroli Chorób, na podstawie obserwacji 72 314 przypadków, śmiertelność z powodu COVID-19 wynosi 2,3%. Odsetek śmiertelności wzrasta jednak aż do 7,3% u osób chorujących na cukrzycę [3]. Diabetycy są bowiem bardziej podatni na wszelkiego rodzaju infekcje: grzybicze, bakteryjne, wirusowe. Ryzyko powikłań grypy w tej grupie jest wyższe [4]. Musimy pamiętać, że nieprawidłowe wyrównanie glikemii przyczynia się do zmian naczyniowych, w tym w kapilarach płucnych. Cukrzycowa mikroangiopatia może wpływać na pojemność płucną i jakość wentylacji u tych pacjentów [5]. Ścisła kontrola poziomu glikemii i unikanie hiperglikemii nawet w przypadku pacjentów z już rozwiniętą cukrzycą wydaje się czynnikiem korzystnym. Utrzymywanie poziomów glukozy w zakresie od 3,9 do 10,0 mmol/l było związane ze znacznym zmniejszeniem ryzyka powikłań i zgonu [6]. 

Otyłość i COVID-19

Otyłość także jest czynnikiem ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19. Możemy naturalnie wnioskować, że otyłość często wiąże się z wystąpieniem chorób współistniejących: cukrzycy typu 2 i nadciśnienia tętniczego, ale należy wspomnieć także inne kwestie. Według badań układ odpornościowy osób otyłych działa znacznie mniej wydajnie, dlatego może być im trudniej walczyć z infekcją. Otyłość wiąże się też z występowaniem przewlekłego stanu zapalnego, co wiąże się ze stałą produkcją cytokin prozapalnych. Następuje także upośledzenie mechanizmów regulacyjnych związanych z produkcją tych cytokin, co może predysponować do wystąpienia burzy cytokin [7]. Sama nadmierna masa ciała również stwarza problemy, utrudniając prawidłową wentylację, stanowiąc ucisk na przeponę i inne narządy [7]. 

Mikrobiom jelitowy a COVID-19

Jedną z kolejnych kwestii branych obecnie pod uwagę jest wpływ mikrobiomu na przebieg infekcji nowym koronawirusem. Wszystko zaczęło się od jednej z chińskich publikacji wskazującej na nieprawidłowy skład mikrobiomu pacjentów z ciężkim przebiegiem COVID-19 [9].
Kolejnym argumentem, przekonującym badaczy, aby przyjrzeć się kondycji jelit osób zakażonych w kontekście przebiegu COVID-19, była rosnąca liczba publikacji wskazujących na obecność objawów żołądkowo-jelitowych u pacjentów chorujących na COVID-19, takich jak: biegunka, nudności i wymioty [10]. Początkowo zgłaszany odsetek chorych z objawami gastroenterologicznymi oscylował w okolicy 5–10%, jednak wraz z rosnącym poziomem wiedzy i przypadków sięgnął 50–60%. Okazało się też, że objawy jelitowe poprzedzają rozwinięcie symptomów ze strony układu oddechowego i predysponują do cięższego przebiegu infekcji [11, 12]. 
Później za sprawą zespołu naukowców z Holandii dowiedzieliśmy się, że w jelitach znajduje się receptor dla SARS-CoV-2 (ACE-2) oraz, że wirus jest w stanie aktywnie replikować w śluzówce jelit [13]. 
Okazało się również, że skład mikrobiomu jelitowego może wpłynąć na rozwinięcie lub zatrzymanie burzy cytokin [14]. Metabolity bakterii jelitowych mogą wpłynąć na produkcję cytokin prozapalnych. Mikrobiom może niekiedy zwiększyć ilości białek ostrej fazy i sygnałowanie interferonu w komórkach płuc, aby bronić organizm przed infekcją. Jest to przystosowanie potencjalnie pozytywne, mające na celu zwiększenie naszej siły w walce z infekcją. Niestety, czasem w przebiegu COVID-19 odpowiedź organizmu wymyka się spod kontroli. Nadmierne uwolnienie cytokin prozapalnych prowadzi do hiperzapalenia, a w efekcie do zespołu ostrej niewydolności oddechowej (SARDS) i niewydolności wielonarządowej [15].
Liczne obserwacje eksperymentalne i kliniczne sugerują, że mikrobiom jelitowy odgrywa kluczową rolę w patogenezie posocznicy i SARDS [16]. Wykazano także, że mikrobiom jelitowy wpływa na zdrowie płuc poprzez istotne, wzajemne oddziaływanie między mikrobiomem a płucami, które jest określane jako „oś jelitowo-płucna”, więc zdrowie naszych jelit może bezpośrednio przekładać się na zdrowie naszych płuc [17]. 
Hipoteza związana z mikrobiomem mogłaby częściowo tłumaczyć, dlaczego osoby starsze są bardziej narażone na rozwinięcie ostrej niewydolności oddechowej i utratę życia w przebiegu infekcji koronawirusem. U osób starszych następują znaczne zmiany w profilu mikrobiomu, który może predysponować do zwiększenia odpowiedzi zapalnej i gorszej tolerancji infekcji wirusowych. Tłumaczyłoby to również, dlaczego niektórzy seniorzy dobrze radzą sobie z infekcją, szczególnie jeśli mimo wieku cieszą się dobrym zdrowiem. 
Badania wskazują, że osoby długowieczne i zdrowe pomimo upływu lat mają mikrobiom podobny składem do mikrobiomu zdrowych 30-latków [18]. Ich mikrobiom „nie starzeje się”, jak przypuszczają badacze, dzięki zdrowemu stylowi życia i odpowiedniej diecie. Istnieje też koncepcja zapalenia związanego z wiekiem (inflammaging) spowodowanego zaburzeniami w mikrobiomie. Pierwszy raz zaobserwowano to zjawisko w badaniu na modelu zwierzęcym, gdzie młodej myszy przeszczepiono mikrobiom myszy starej. W efekcie u myszy młodych doszło do rozwinięcia imflammaging i zwiększonej produkcji TNF-alfa [19]. 
W literaturze możemy też znaleźć przykłady protekcyjnego działania bakterii probiotycznych względem rozwinięcia infekcji wirusowej. Badanie będące metaanalizą 1244 publikacji wskazało na istotny wpływ suplementacji probiotycznej, w szczególności szczepu L. rhamnosus GG na skrócenie czasu trwania i złagodzenie objawów infekcji rotawirusem [20]. 
Zdrowy mikrobiom jelitowy może także produkować substancje zabezpieczające przed wirusem. Jedno z badań na modelu zwierzęcym dotyczyło zakażeń wirusem grypy. Stwierdzono, że LPS pochodzący z mikrobioty komensalnej może wiązać i destabilizować wiriony grypy, zmniejszając w ten sposób ogólną stabilność wirusa [21]. Zasadne więc wydaje się, aby w okresie zwiększonego ryzyka epidemicznego szczególnie...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę dwumiesięcznika Food Forum w wersji papierowej lub cyfrowej,
  • Nielimitowany dostęp do pełnego archiwum czasopisma,
  • Możliwość udziału w cyklicznych Konsultacjach Dietetycznych Online,
  • Specjalne dodatki do czasopisma: Food Forum CASEBOOK...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy