Dołącz do czytelników
Brak wyników

ABC prawidłowego żywienia

2 marca 2020

NR 1 (Luty 2020)

Nerwy z konserwy – czyli stosowanie konserwantów w żywności

230

Są osoby, które z dużą wnikliwością analizują skład tego, co będą jadły. Są też tacy, którym niestraszne konserwanty, sztuczne dodatki czy barwniki w pożywieniu. Jeśli jesteśmy osobami pełnoletnimi, samodzielnie podejmującymi świadome decyzje, jest to nasz wybór, który może przynieść szkody tylko i wyłącznie nam samym. Jeśli natomiast rzecz dotyczy dzieci, na których dobru powinno nam zależeć najbardziej, dobrze by było, gdybyśmy analizowali, co chcemy dać pociechom do jedzenia.
Ostatnimi czasy bardzo dużo mówi się o szkodliwości sztucznych dodatków w pożywieniu, o pestycydach, o rolnictwie zrównoważonym czy rolnictwie ekologicznym. Świadomość konsumencka rośnie, ale praktyka jest jeszcze w powijakach. Jeśli chcemy, żeby nasze dzieci zdrowo rosły i prawidłowo się rozwijały, musimy ograniczyć szkodliwe substancje w pożywieniu. Czy jedzenie może mieć zatem aż taki wpływ na zdrowie oraz rozwój psychoaktywny dzieci? Przeanalizujmy substancje, które są dosyć podejrzane.
Na pierwszy ogień weźmy cukier prosty. „Glukoza, tzw. cukier prosty, jest optymalnym składnikiem odżywczym dla mózgu. Komórki nerwowe są wręcz skazane na stały pobór glukozy. Po spożyciu cukru prostego do krwiobiegu dostaje się duża ilość glukozy. Jeśli jest jej za mało, spowalniają się funkcje mózgu, pamięci i możliwości uczenia się. Silne wahanie i zbyt wysokie ilości cukru we krwi są niebezpieczne dla mózgu” [1]. Im więcej dostarczamy do organizmu słodyczy, tym więcej nasza trzustka musi wytwarzać insuliny. Dla organizmu i psychiki tworzy się zamknięte koło – po spożyciu czegoś słodkiego po chwili znów mamy ochotę na słodkie. Warto przeanalizować wszystkie produkty spożywcze, które kupujemy. Bardzo często jest w nich cukier, którego nie widać i wydawać by się mogło, że jest to niemożliwe, żeby tam był (pieczywo, płatki śniadaniowe, mleczne desery czy soki). Cukier prosty można, niestety, znaleźć w wielu produktach przeznaczonych dla dzieci, czyli w wodach źródlanych smakowych, chrupkach kukurydzianych o smaku owocowym czy batonikach musli o różnych smakach.
Istnieją różne określenia, które utrudniają rozpoznanie, czy mamy do czynienia z produktem zawierającym cukier, czy też z takim, w którym jest on nieobecny:

POLECAMY

  • glukoza i dekstroza to dwie różne nazwy glukozy,
  • fruktoza – cukier owocowy,
  • sacharoza – cukier spożywczy,
  • cukier kryształ – cukier spożywczy,
  • maltoza i cukier słodowy,
  • maltodekstroza – spokrewniony z glukozą cukier dietetyczny (dla diabetyków) [2].
     
Tabela 1. Źródło tabeli [11]
Cukry proste Występowanie
Glukoza (nazywana też dekstrozą)
  • owoce
  • soki owocowe
  • miód
  • cukier trzcinowy
Fruktoza (nazywana też cukrem owocowym)
  • owoce
  • soki owocowe
  • miód
  • produkty mające w składzie syrop glukozowo-fruktozowy, np. batony, wędliny, jogurty, wypieki


Drugim składnikiem, który jest bardzo powszechny ze względu na łatwe użytkowanie, jest bisfenol A, inaczej znany jako BPA. Jest to związek chemiczny z grupy fenoli, bardzo często wykorzystywany do produkcji opakowań plastikowych, szczoteczek do zębów, zabawek, ale także niekiedy woreczków do kaszy czy ryżu [3]. Związek ten może dostać się do organizmu przez skórę, układ pokarmowy czy układ oddechowy. „Negatywnie wpływa na pracę wątroby, może działać na rozwój fizyczny i behawioralny oraz oddziałuje na układ hormonalny, imitując estrogen” [4].
W związku z tym może zaburzać funkcjonowanie organizmu oraz gospodarki hormonalnej. Wysokie dawki tego składnika są bardzo trujące. Z kolei niskie dawki mogą wywoływać długotrwałe zaburzenia bądź choroby, które uaktywnią się dopiero po kilku lub kilkunastu latach spożywania. Warto więc w miarę możliwości nie kupować produktów spożywczych zapakowanych w woreczki czy plastik.
Oto przykłady oznakowań, które informują nas o tym, że dany produkt nie zawiera bisfenolu A:
 


Czym jest bezpieczna dawka BPA dla organizmu? Na to pytanie trudno dać stałą – bezpieczną odpowiedź. Między innymi dlatego, że naukowcy wciąż walczą z tym tematem, gdyż co jakiś czas prowadzone są nowe naukowe badania nad szkodliwością tego składnika. Obecnie według Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) dzienna tolerowana dawka dla bisfenolu A wynosi 4 µg/kg masy ciała [5].
Ten kontrowersyjny składnik może być niebezpieczny ze względu na łatwość przenikania do pokarmu. Jest to możliwe ze względu na rodzaj żywności, który opakowany jest w plastik oraz przez czas kontaktu plastiku z jedzeniem – niektóre produkty mają styczność z bisfenolem A przez kilka minut, a inne przez parę dni, nawet do kilku miesięcy (np. sery długo dojrzewające zapakowane w folię). „Związek ten w niewielkich ilościach przedostaje się do produktów spożywczych w wyniku uszkodzenia plastiku, powłoki wykonanej z żywicy epoksydowej oraz podczas poddawania produktu, w którego składzie znajdują się związki BPA, działaniu wysokiej temperatury, np. podgrzewaniu produktu przed spożyciem. Dowiedziono iż, BPA może ulec migracji do płynu znajdującego się w opakowaniu np. mleka dla niemowląt, soku owocowego czy wody” [6]. Jeśli chcemy unikać szkodliwych opakowań, warto zwrócić uwagę na oznakowania PET, które w kontakcie z promieniowaniem słonecznym, może wydzielać szkodliwe substancje. Unikać należy również opakowań z tym znakiem:
 


gdyż do tej grupy produktów zaliczamy opakowania, których nie powinno się podgrzewać i używać do gorących napojów czy dań.
Kolejnym składnikiem, na który chciałam zawrócić uwagę, jest kwas benzoesowy (E210). Jest to biały proszek, bez zapachu, słabo rozpuszczalny w wo...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę dwumiesięcznika Food Forum w wersji papierowej lub cyfrowej,
  • Nielimitowany dostęp do pełnego archiwum czasopisma,
  • Możliwość udziału w cyklicznych Konsultacjach Dietetycznych Online,
  • Specjalne dodatki do czasopisma: Food Forum CASEBOOK...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy