Dołącz do czytelników
Brak wyników

ABC prawidłowego żywienia

2 marca 2020

NR 1 (Luty 2020)

Kurkumina – cudowny nutraceutyk?

204

Kurkumina może pochwalić się naprawdę imponującą historią. W medycynie naturalnej ceniona była już tysiące lat temu, a spektrum jej zastosowań było niezwykle szerokie. Stanowiła remedium na nadmierny apetyt, żółtaczkę i inne schorzenia wątroby oraz układu trawiennego. Stosowano ją także na bóle zębów i bóle menstruacyjne, w leczeniu kolki, jako środek usprawniający gojenie się ran i zmniejszanie przebarwień skórnych. Związana jest głównie z Ajurwedą, oznaczającą naukę długiego życia, a dzisiaj zaliczaną do tzw. Complementary and Alternative Medicine (CAM) [1]. Szczęśliwie kurkumina coraz częściej kojarzona jest nie tylko z alternatywnymi metodami terapeutycznymi. Przyciąga uwagę naukowców i klinicystów jako tzw. nutraceutyk oraz związek, który sam w sobie lub w postaci pochodnych może znaleźć zastosowanie w klinice – jako lek.
Kurkumina to roślinny związek pozyskiwany z kłącza ostryżu długiego (Curcuma longa L.) zwanego popularnie kurkumą lub szafranem indyjskim. Do substancji najbardziej aktywnych tej rośliny należą związki polifenolowe określane jako kurkuminoidy, stanowiące od 3 do 5% wszystkich zawartych w niej substancji [2]. 
Co ciekawe, z historią tego związku ściśle związani są polscy badacze, bowiem w 1910 r. to właśnie polscy chemicy ustalili jego strukturę przestrzenną. Wart podkreślenia jest również fakt, że kurkumina jest także powszechnie stosowanym i co ważne – bezpiecznym dla zdrowia barwnikiem, określanym jako E100. 
To właśnie ona nadaje kolor wielu popularnie stosowanym produktom spożywczym, m.in. musztardzie, makaronom, margarynie czy niektórym piwom. 

POLECAMY

Pachnący nutraceutyk

Termin nutraceutyk (nutraceutical) może kojarzyć się z lekiem i pożywieniem jednocześnie. I tak jest w istocie. To nic innego, jak substancja, która stanowi pokarm lub jego składnik i co ważne – zapewnia udokumentowane korzyści zdrowotne. Może zarówno zapobiegać chorobie, jak i stanowić istotny element jej leczenia. Do nutraceutyków zalicza się wiele polifenoli (wśród których znajduje się również kurkumina), które – jak wiadomo – wykazują niezwykle korzystny wpływ na organizm (do tej grupy należy chociażby znany resweratrol oraz jego silniejszy krewny – pterostilben). Kurkumina jednak istotnie się tutaj wyróżnia – jest jednym z niewielu naturalnych składników diety, który ma tak długą i bogatą tradycję w medycynie naturalnej oraz tak bogatą, współczesną literaturę naukową [3]. Przykład chociażby ostatnich kilku lat wskazuje, jak wiele badań naukowych podejmowanych jest w kontekście zrozumienia molekularnych mechanizmów jej działania i wpływu na ludzki organizm. 
Kurkumina wykazuje bardzo szeroki zakres działania zarówno na poziomie molekularnym pojedynczej komórki, jak i całego organizmu. Może wpływać na wiele biocząsteczek, w tym na białka, takie jak czynniki transkrypcyjne, czynniki wzrostu, receptory, cytokiny i enzymy, m.in. kinazy [4]. Jej obecność w organizmie człowieka hamuje rozwój wielu chorób, co bezpośrednio wiąże się z jej wysoką aktywnością antyoksydacyjną, a zatem ochraniającą wszystkie struktury biologiczne. Kurkumina wykazuje silne działanie przeciwutleniające porównywalne z witaminą C i E [5]. 
Niezwykłą zaletą tego związku jest również jego działanie przeciwzapalne (m.in. poprzez oddziaływanie z czynnikiem transkrypcyjnym NF-kappa B, cytokinami i mediatorami odpowiedzi zapalnej). Rosnąca liczba publikacji naukowych wskazuje też na jej solidnie udokumentowane działanie cytoprotekcyjne i toksyczne wobec komórek nowotworowych [6–8]. Związek ten oddziałuje na czynniki transkrypcyjne, enzymy i białka z rodziny kinaz, które zaangażowane są w szlaki sygnałowe, aktywowane w procesie nowotworzenia. Wykazano, że kurkumina reguluje nadmierną proliferację nieprawidłowych komórek, wpływając na ich cykl komórkowy. Zwiększa poziom inhibitorów kinaz zależnych od cyklin (CDK), dzięki czemu obniża poziom cykliny D1 i cykliny E, które promują cykl komórkowy (białka z grupy cyklin regulują procesy związane z podziałem komórki i umożliwiają jej przechodzenie przez kolejne fazy cyklu komórkowego) [9]. Wykazano także jej wpływ na elementy zaangażowane w proces apoptozy – zmniejsza poziom białka Bcl-2, wspomnianego wcześniej czynnika NF-kappa B (dzięki czemu łagodzi również stan zapalny), kinazy Akt (która zangażowana jest w rozwój bardzo wielu typów nowotworów) oraz kinazy mTOR. Z drugiej zaś strony zwiększa poziom i aktywuje białka promujące programowaną śmierć komórki – Bax, Bad i Bim, oraz powoduje wzrost ekspresji białka p53, zwanego strażnikiem ludzkiego genomu [10]. Kurkumina stosowana jest także jako związek hamujący tworzenie się przerzutów (metastazę). Powoduje zmniejszenie poziomu enzymu COX-2, białek z rodziny metaloproteinaz – MMP9 i MMP10 i zmniejsza poziom czynnika wzrostu śródbłonka naczyniowego (VEGF). Wspomniane elementy mają niezwykle istotne znaczenie w kontekście nowotworzenia i pojawiania się nowych ognisk nieprawidłowych komórek [11].
Dlatego też obecna wiedza daje bardzo mocne podstawy, by stosować ten związek nie tylko jako środek zapobiegający, ale także leczniczy w przypadku wielu chorób cywilizacyjnych. Jej lecznicze działanie odnotowano w terapii takich schorzeń, jak: choroby układu krążenia, cukrzyca, choroby neurodegeneracyjne (w tym choroba Alzheimera i Parkinsona), nowotwory, przewlekłe zapalenie jelit, choroby infekcyjne płuc, astma, alergia, choroby autoimmunologiczne (m.in. reumatoidalne zapalenie stawów), łuszczyca, AIDS, a według nowo opublikowanych badań – prawdopodobnie wiele innych [2]. 

Jak można z tego wszystkiego skorzystać, czyli jak przyjmować i suplementować dietę kurkuminą?

Kurkumina jest bez wątpienia jednym z lepiej poznanych pod względem aktywności biologicznej związków, który wykazuje prozdrowotny wpływ na organizm człowieka. Jednak głównym problemem z wykorzystaniem jej leczniczego potencjału jest jej bardzo szybki metabolizm w przewodzie pokarmowym, słaba rozpuszczalność w płynach ustrojowych i niska biodostępność – ze względu na swą hydrofobową budowę. Cząsteczka kurkuminy po prostu odpycha od siebie cząsteczki wody, co nie ułatwia jej wchłonięcia przez organizm. Wyniki badań uzyskane podczas pierwszej fazy testów klinicznych generalnie potwierdzają obserwacje dokonane na zwierzętach o niskiej biodostępności kurkuminy [12, 13]. Najwyższa ustna dawka, jaką stosowano u ludzi (ok. 10 g/dzień) dawała najwyższe stężenie w surowicy, nieprzekraczające 2 μM, czyli bardzo mało. Jednakże, zarówno w badaniach na zwierzętach, jak i u wolontariuszy wykazano, że aktywny składnik pieprzu – piperyna – istotnie podwyższa biodostępność kurkuminy i u ludzi wskaźnik jej biodostępności podawanej w ilości 2 g razem z 20 mg piperyny zwiększał się aż o 2000% [14]. Testy kliniczne (przeprowadz...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę dwumiesięcznika Food Forum w wersji papierowej lub cyfrowej,
  • Nielimitowany dostęp do pełnego archiwum czasopisma,
  • Możliwość udziału w cyklicznych Konsultacjach Dietetycznych Online,
  • Specjalne dodatki do czasopisma: Food Forum CASEBOOK...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy