Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zapobieganie chorobom , Otwarty dostęp

16 grudnia 2020

NR 6 (Grudzień 2020)

Zespół postcovidowy – problemy ozdrowieńców

231

Wyobraź sobie, że nagle zapadasz na COVID-19. Pojawia się gorączka, a następnego dnia tracisz smak i węch. Potem przychodzą suchy kaszel i duszność. Coś kradnie Ci oddech. Pojawiają się nudności, zawroty głowy, potworne zmęczenie. Zostajesz poddany kwarantannie. Lekarz przez telefon mówi, że w sumie to nie ma leczenia i że gdy będziesz miał problemy z nabraniem powietrza, to wtedy zadzwoń po pogotowie. Pojawia się panika. Jesteś sam z nieznaną chorobą w poczuciu braku wsparcia od służby zdrowia. Słuchasz w TV o historiach ludzi, którzy od kilku dni nie mogą się doprosić o karetkę. Liczysz oddechy. 20… 24… na minutę. Wiesz, że przy 30 potrzebny będzie szpital. Słyszałeś o bezobjawowych niedotlenieniach. Nie masz jak tego sprawdzić. A co, jeśli teraz Twój organizm ma potworny niedobór tlenu, a Ty nawet tego nie czujesz? Każdy dzień to koszmar. Starasz się nie bać, ale każdego ranka myślisz, czy przeżyjesz ten dzień. Nie masz siły rozmawiać przez telefon. Już nie oglądasz TV. 
Nie możesz spać w nocy. Przechodzisz niespotykaną traumę samotności i niepewności. Po siedmiu dniach gorączka puszcza, a Ty czujesz się trochę lepiej. Przychodzi myśl „Wygrałem! Jeszcze tydzień lub dwa i dojdę do siebie. Zapomnę o tym najgorszym doświadczeniu w życiu”. Mija tydzień, potem kolejny i kolejny. A Ty nie jesteś zdrowy. Absolutnie nie możesz stanu, w jakim się znalazłeś, nazwać zdrowiem! Wprawdzie minęły kaszel i duszność, ale nie masz siły na nic. Ogarniają Cię bezsilność i depresja. Masz zawroty głowy i dziury w pamięci. Nie możesz się skoncentrować. „Co się ze mną dzieje?” – myślisz. Skończyło się zwolnienie. Musisz iść do pracy i wiesz, że nie dasz rady. Czy naprawdę wygrałeś z chorobą?
To nie jest osamotniona historia. Kilka tygodni temu odbyłem za pomocą Zooma rozmowę z moją pacjentką ze Szwecji. Przechorowała COVID-19 w maju. Od tego czasu ma dolegliwości bólowe twarzy i bóle głowy. Dzieli swoje doświadczenia w ramach grupy na Facebooku, do której należy 25 000 Szwedów z podobną historią. Powiedziała mi, że w jej kraju jest prawie 200 000 ludzi dotkniętych tzn. zespołem postcovidowym (post-Covid Syndrome). Ludzie ci są oficjalnie zdrowi, dlatego służba zdrowia nie oferuje im żadnej terapii, a jednoczenie wiedzą, że infekcja SARS-CoV-2 okradła ich z czegoś i ich życie nie jest takie same, a oni zostali sami z problemem. 
Zbieram historie postcovidowe prawie codziennie wśród polskich pacjentów. 
Dziś cały system opieki zdrowotnej ledwo radzi sobie z falą ostrych infekcji SARS-CoV-2. Nadchodzi jednak kolejna fala zagrożenia, które może wpłynąć w sposób długotrwały na zdrowie dużej części populacji. To zagrożenie to zespół postcovidowy. 
Statystyki są różne. W jednych widzimy, że po 2 miesiącach tylko 13% ozdrowieńców nie ma żadnych objawów, czyli nastąpiła całkowita rekonwalescencja. Inni (87%!) nie mogą cieszyć się takim szczęściem. Inne statystyki pokazują, że po 3 miesiącach od 50% do 80% ma ciągle pewne objawy! 
Gdy piszę ten artykuł, w Polsce oficjalnie przechorowało COVID-19 prawie 800 tys. osób. Eksperci mówią, że faktyczna ich liczba jest ośmiokrotnie większa. Jeśli mają rację, to 5 mln Polaków już chorowało. Jeśli będziemy optymistami i tylko 5% z nich będzie miało długotrwałe konsekwencje dla swojego zdrowia, oznacza to 250 000 chorych na nową nieznaną chorobę!
Wybaczcie te wszystkie spekulacje cyframi. Po prostu chciałbym zobrazować skalę problemu. Syndrom postcovidowy będzie stanowił duże wyzwanie dla całej naszej populacji i dla każdej innej populacji na świecie. To nie tylko moja obawa, ale również eksperci WHO ostrzegają, że po fali koronawirusa cała populacja świata może doświadczyć pojawienia się nowych dolegliwości przewlekłych. 
Czym jest syndrom postcovidowy? To stan, w którym osoba, która przeszła ostrą infekcję COVID-19, nie powraca do stanu sprzed choroby pomimo upływu czasu. Niestety, oficjalna definicja jeszcze nie istnieje i nie wiemy, o jakim upływie czasu mówimy. Trudno też powiedzieć, ile post-Covid Syndrome może trwać. Kilkadziesiąt procent medyków, którzy zarazili się w czasie epidemii SARS w 2003 r., cierpiało z powodu przewlekłego zmęczenia nawet 2–3 lata. 
U niektórych zespół objawów jest po prostu kontynuacją z okresu ostrej infekcji wirusowej. U niektórych te symptomy pojawiają się dopiero po pewnym czasie. Nie wiemy też, kto ma większe predyspozycje do rozwinięcia tego schorzenia. 
O jakich objawach mówimy?

POLECAMY

  • zmęczenie, czasem mające postać skrajnego wycieńczenia po wcześniej dobrze tolerowanej aktywności fizycznej,
  • bóle różnych części ciała, bóle głowy,
  • duszność,
  • przewlekły kaszel,
  • problemy z koncentracją,
  • zaburzenia snu,
  • zaburzenia jelitowe,
  • problemy ze snem,
  • zawroty głowy,
  • zaburzenia neurologiczne,
  • depresja, niepokój, zmiany osobowości, zespół stresu pourazowego.

Chorych możemy podzielić na dwie kategorie: 

  1. Ci, u których znajduje się poinfekcyjne zmiany w płucach, sercu, nerkach czy mózgu;
  2. Ci, u których nie stwierdzono zmian w organach pomimo trwających objawów. 

Ta druga kategoria przypomina raczej Zespół Przewlekłego Zmęczenia (Chronic Fatigue Syndrom, CFS – w niektórych państwach nazywany myalgic encephalomyelitis/ME) wyzwalane przez czynniki infekcyjne. Dodatkowo w COVID-19 występuje zjawisko bezobjawowego niedotlenienia (silent hypoxy) prowadzące do zniszczenia komórek szczególnie wrażliwych (czyli głównie...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę dwumiesięcznika Food Forum w wersji papierowej lub cyfrowej,
  • Nielimitowany dostęp do pełnego archiwum czasopisma,
  • Możliwość udziału w cyklicznych Konsultacjach Dietetycznych Online,
  • Specjalne dodatki do czasopisma: Food Forum CASEBOOK...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy