Dołącz do czytelników
Brak wyników

Układ trawienny i probiotykoterapia

28 kwietnia 2021

NR 2 (Kwiecień 2021)

SIBO a zatrucia metalami ciężkimi

12

Zatrucia metalami ciężkimi mogą prowadzić do rozwoju dysbiozy jelitowej bądź SIBO. Metale ciężkie obecne są na wszystkich poziomach ekosystemu. Sam fakt spożywania środków chemicznych zmienia naszą florę jelitową w sposób bardzo niekorzystny. Chemikalia spożywane z żywnością mogą wpływać na aktywność lub dezaktywować enzymy bakterii jelitowych. Mogą być również metabolizowane bezpośrednio przez bakterie w momencie trawienia, będąc przyczyną stresu azotowego.

Przypomnijmy sobie na początek, czym jest zespół rozrostu bakteryjnego w jelicie. SIBO (Small Intestinal Bacterial Overgrowth) to przede wszystkim sytuacja, kiedy w jelicie cienkim znajduje się zwiększona liczba bakterii. SIBO może oznaczać nadmierną liczbę bakterii chorobotwórczych lub pożytecznych, ale każdy przerost staje się szkodliwy dla funkcjonowania układu pokarmowego i ogólnego stanu zdrowia [1]. W miarę jak naukowcy dowiadują się więcej na temat złożonych interakcji między mikrobiomem jelitowym a innymi układami organizmu, choroby dysbiotyczne, takie jak SIBO, stają się coraz bardziej istotne klinicznie.
Przyczyny SIBO są zróżnicowane. Wiemy jednak, że SIBO rozwija się, gdy jeden lub więcej mechanizmów obronnych przeciwko przerostowi bakterii zostaje naruszonych. W zapobieganiu nadmiernemu rozwojowi bakterii przede wszystkim ważne są prawidłowe procesy trawienia, a co za tym idzie – odpowiednie wydzielanie soku żołądkowego, żółci i enzymów trzustkowych [2]. Ma to ogromne znaczenie, ponieważ m.in. od procesów trawienia zależy to, czy pokarm będzie podlegał procesom gnicia/fermentacji. Im lepiej jest trawiony pokarm, tym łatwiejsza jest praca jelita. Istotne znaczenie ma również prawidłowa praca MMC (migrating motor complex – wędrujący kompleks motoryczny) [3, 4] oraz zastawka krętniczo-kątnicza położona między jelitem cienkim a grubym, zapobiegająca przedostawaniu się bakterii z jelita grubego do jelita cienkiego. 
Jakie są objawy sugerujące SIBO? Przede wszystkim wzdęcia, ale także wszelkiego rodzaju zaburzenia perystaltyki jelitowej, np. biegunki, zaparcia czy też objawy niecharakterystyczne, takie jak mdłości. SIBO często towarzyszy zgaga, bóle brzucha [5]. Skutkiem SIBO są niedobory witamin, więc często występuje również anemia czy też inne objawy niedoboru witamin. W miarę postępu SIBO mogą dominować objawy złego wchłaniania, takie jak biegunka tłuszczowa, utrata masy ciała, niedożywienie lub osteoporoza [6]. Objawy ogólnoustrojowe mogą również wynikać z zakłócenia funkcji bariery jelitowej: mogą współwystępować bóle stawów, wysypki skórne, zmiany nastroju, zmęczenie lub choroby autoimmunologiczne. Czynniki ryzyka SIBO obejmują niedokwaśność żołądka, przewlekłe stosowanie leków hamujących wydzielanie kwasu solnego, przewlekłe zapalenie trzustki, neuropatię cukrzycową i niedobór odporności [7]. SIBO występuje częściej u pacjentów z innymi zaburzeniami żołądkowo-jelitowymi, takimi jak zespół jelita drażliwego [8]. 
Zatrucia metalami ciężkimi mogą prowadzić do rozwoju dysbiozy jelitowej bądź SIBO [9–11]. Dysbioza jelitowa to stan, w którym pożyteczne bakterie zostają zastąpione przez bakterie nieprawidłowe. Jeżeli mówimy o zatruciach metalami ciężkimi czy toksynami środowiskowymi, to głównie mamy na myśli metale, takie jak arsen, aluminium, ołów i oczywiście rtęć. Metale ciężkie obecne są na wszystkich poziomach ekosystemu – od wody, przez glebę, po powietrze [12, 13]. Zanieczyszczenia gleby powstają na skutek przyczyn naturalnych, takich jak erupcja wulkanów, pożary lasów, wietrzenie skał, jak również na skutek działalności technologicznej człowieka czy stosowania pestycydów. Metale ciężkie mogą gromadzić się również w powietrzu poprzez spalanie węgla czy też pochodzić z emisji gazów przemysłowych [14]. Stamtąd wraz z deszczem mogą trafiać do wód i gleb. Wraz z obiegiem wody w przyrodzie metale ciężkie będą krążyć między glebą, wodą a powietrzem. Przez powszechność występowania tych substancji w środowisku mogą znaleźć się one w produktach spożywczych, które trafiają na nasz talerz. Niestety, zatrucia metalami ciężkimi są w tej chwili dosyć powszechne, na co powinniśmy zwrócić uwagę jako medycy. W tej chwili, w naszym zatrutym środowisku, arsen, kadm, rtęć i ołów są dosyć powszechnie spotykane, a zatrucia metalami ciężkimi mogą być ostre i przewlekłe. Zatrucia ostre powodują objawy, które są łatwiej rozpoznawalne, dzięki czemu takie zatrucie łatwiej zdiagnozować. Metale te mogą się jednak odkładać w organizmie, powodując objawy po kilku miesiącach czy latach, co stanowi dużą trudność w diagnostyce takiego zatrucia. Uszkadzają one zakończenia nerwów i powodują różnego rodzaju objawy encefalopatii, nieprawidłowe funkcjonowanie mózgu i/lub neuroprzekaźników.
Metabolizm bakteryjny chemikaliów spożytych z żywnością może mieć bardzo rozliczne następstwa. Sam fakt, że spożywamy środki chemiczne, absolutnie zmienia naszą florę jelitową, bardzo często w sposób dla nas bardzo niekorzystny [15]. Chemikalia spożywane z żywnością mogą wpływać na aktywność lub dezaktywować enzymy bakterii jelitowych. Właśnie dlatego jest to zdecydowanie jedna z przyczyn częstej dysbiozy jelitowej. Chemikalia mogą być również metabolizowane bezpośrednio przez bakterie w momencie trawienia, co jest bardzo często przyczyną tzw. stresu azotowego w naszym organizmie [16]. Wolne rodniki azotowe są jednymi z najbardziej aktywnych i najbardziej szkodliwych, uszkadzają zarówno nasze błony komórkowe, jak i wnętrze komórek oraz mogą powodować neurodegenerację. Czasem jest tak, że forma metali, która dostaje się do naszego organizmu, czyli np. arsenu czy rtęci, nie jest koniecznie najbardziej toksyczną formą, natomiast w sytuacji, kiedy włączają się w działanie bakterie jelitowe, to za pomocą enzymów, które są typowe dla różnych szczepów bakterii (np. azoreduktaza, nitroreduktaza, beta-glukozydaza, ureaza), dochodzi do przemian metali ciężkich z form mniej szkodliwych do form bardziej szkodliwych [17]. Na przykład rtęć ulega metabolizmowi do metylortęci, która jest już bardzo silną neurotoksyną.
Szczególnie trudne są sytuacje, kiedy bakterie formują biofilm. Biofilm jest zjawiskiem, który przypomina tworzenie się kożucha na zbiornikach wodnych. Bakterie przylegają do powierzchni, a następnie wytwarzają matrycę polisacharydową, która jak gąbka gromadzi wapń, magnez, żelazo, a także metale ciężkie i inne minerały. Biofilm to struktura, która ma na celu obronę bakterii przed czynnikami zewnętrznymi. Bakterie formują tzw. kolonie i dzięki temu, że wiążą w tym biofilmie metale ciężkie i różnego rodzaju inne toksyny, są chronione zarówno przed naszym układem odpornościowym, jak i przed antybiotykami. Dopóki nie zrobimy przerwy w biofilmie, antybiotyk nie będzie w stanie przeniknąć do warstwy znajdującej się pod spodem, czyli do bakterii [18, 19]. 
Przez wzgląd na tworzenie biofilmów jedną z ważniejszych rzeczy jest połączenie leczenia przeciwbakteryjnego z leczeniem, które rozpuszcza biofilm. Leczenie SIBO jest pierwszym krokiem do usuwania toksyn, ponieważ dopóki nie wyleczymy przerostu bakterii w jelicie, będziemy mieć problem z nawrotami. Niestety, przy leczeniu SIBO nie możemy stosować zbyt dużej liczby probiotyków. Trzeba ocenić reakcję pacjentów na probiotyki, ponieważ zbyt mocno fermentujące mogą nasilać objawy. Diety stosowane we wspomaganiu leczenia SIBO są przede wszystkim dietami niskofermentującymi [20, 21]. Należy również zadbać o pobudzanie perystaltyki. W tym celu często stosuję mieszankę ziół, które wspomagają perystaltykę jelit, ponieważ preparaty ziołowe świetnie działają w przypadku SIBO [22, 23]. Warto również wspomnieć o preparacie, jakim jest Caricol, czyli wyciąg z papai. To naturalny środek, który zarówno oczyszcza, jak i rozpuszcza biofilm, ponieważ zawiera naturalne enzymy, bromelainę i papainę. Dzięki temu reguluje i pobudza perystaltykę jelit. Oprócz leczenia przeciwbakteryjnego musimy również zadbać o detoksykację organizmu. Czynnikiem, który wspomaga te procesy oraz zapobiega działaniu endotoksyn bakteryjnych jest fosfatydylocholina. Jest ona głównym składnikiem błon komórkowych, reguluje pracę wątroby, która jest naszym najważniejszym organem odtruwającym oraz reguluje przepływ żółci [24]. W momencie kiedy błony komórkowe zostają uszkodzone przez metale ciężkie, wolne rodniki bądź różnego rodzaju toksyny bakteryjne, szkodliwe czynniki docierają do DNA komórkowego, prowadząc do trwałego uszkodzenia komórek. Fosfatydylocholina, będąc głównym składnikiem błon komórkowych, wspomaga ich odbudowę oraz zapobiega uszkodzeniom. Najważniejszą drogą detoksykacji w naszym organizmie jest wątroba. To narząd, który filtruje i transformuje substancje toksyczne do nieszkodliwych. Te substancje następnie mogą być wydalane z kałem i moczem. Nerki też wspierają wątrobę w jej funkcji detoksyfikującej, niemniej jednak odgrywają...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę dwumiesięcznika Food Forum w wersji papierowej lub cyfrowej,
  • Nielimitowany dostęp do pełnego archiwum czasopisma,
  • Możliwość udziału w cyklicznych Konsultacjach Dietetycznych Online,
  • Specjalne dodatki do czasopisma: Food Forum CASEBOOK...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy