Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ciąża i zdrowy rozwój dziecka

30 kwietnia 2020

NR 2 (Kwiecień 2020)

Baby Led Weaning (BLW) – czy jest powód do obaw?

167

Metoda Baby Led Weaning, dawniej uznawana za modę, dziś traktowana jest jako alternatywa dla karmienia łyżeczką. Została opisana przez Gill Rapley i Tracy Murkett w książce Bobas lubi wybór [1] i przeniosła się na polski grunt 10 lat temu. Od tego czasu zarówno rodzice, jak i specjaliści związani z żywieniem dzieci zaczęli stopniowo przyglądać się tej metodzie i ją stosować. Nadal jednak budzi ona pewne obawy i wątpliwości.
Metoda BLW to bardzo efektywny sposób wprowadzania pokarmów uzupełniających, który przynosi ogrom korzyści zarówno niemowlakowi, rodzicom, jak i całej rodzinie. Głównym jej założeniem jest pozwolenie dziecku na samodzielne pobieranie pokarmów. Metoda BLW zakłada rezygnację z automatycznego karmienia dziecka łyżeczką na rzecz samodzielności i przekazania dziecku sterów podczas nauki jedzenia. Dzięki fizjologicznym odruchom dziecko potrafi sterować poczuciem głodu i sytości. Zadaniem dorosłego jest więc przygotowanie i zaproponowanie dziecku produktów oraz dań odżywczych, wartościowych i odpowiednich dla wieku. Nauka samodzielnego jedzenia podkreśla wagę karmienia piersią na żądanie i wprowadzanie produktów uzupełniających stopniowo oraz jako element dodatku do mleka, a nie jego zastępowanie. 
Jak podają aktualne zalecenia Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci (PTGHiŻD), również specjaliści wskazują na pozytywne efekty, jakie niesie za sobą taka forma rozszerzania diety [2]. Podkreślają jej znaczenie w prawidłowym kształtowaniu umiejętności samoregulacji mechanizmów apetytu i sytości u dziecka. Zalet metody BLW jest znacznie więcej, dlatego coraz więcej rodziców decyduje się właśnie w ten naturalny sposób wprowadzać posiłki inne niż mleko. Bo właśnie naturalność jest kluczem do sukcesu w nauce jedzenia.
W praktyce dziecko od początku je samodzielnie to, co poda mu rodzic. Jedzenie nie jest celowo rozdrobnione, a dziecko nie jest karmione przez rodzica. W praktyce oznacza to, że dziecko otrzymuje np. ugotowaną różyczkę brokuła i spożywa ją, samodzielnie chwytając rączkami i kierując do ust. Jedzenie rozdrabnia w jamie ustnej za pomocą dziąseł (ewentualnie zębów, jeśli już je ma), języka i śliny. Gdy rodzic poda kaszę, niemowlę wkłada do niej rączki, a następnie oblizuje paluszki, na których jest kasza. Taki sposób jedzenia prowadzi do intensywnego rozwoju dziecka w wielu sferach, np. manualnej, sensorycznej, intelektualnej. Warto również zaznaczyć, że BLW stoi w zgodzie z zaleceniami PTGHiŻD. Dziecko zje, ile chce, z tego, co otrzyma od rodzica. Samo decyduje o przebiegu posiłku, nie jest do niego zmuszane czy namawiane do zjedzenia większej porcji. 
Istotne w BLW jest to, że proces rozszerzania diety toczy się w towarzystwie pokarmu mlecznego. Rodzic nie zastępuje poszczególnymi posiłkami mleka na rzecz pokarmów stałych, dziecko samo stopniowo z niego rezygnuje. Jak proces tej rezygnacji będzie wyglądał i ile będzie trwał, zależy od dziecka.
Metoda BLW stawia na dużą samodzielność dziecka. Począwszy od fizycznej czynności samodzielnego jedzenia, a skończywszy na decydowaniu o tym, czy zje (jest głodne) i ile zje (jest nasycone). Wydaje się, że właśnie tych dwóch aspektów rodzice obawiają się najbardziej. Krótko mówiąc, boją się:

POLECAMY

  1. że się zadławi,
  2. że się nie naje.

Problem ewentualnego zadławienia się niemowlaka podczas samodzielnego posiłku

Strach przed zadławieniem w dużej mierze wynika z braku wyobrażenia o tym, jak to możliwe, że niemowlę może zjeść coś, co nie jest papką. Rodzicom trudno zrozumieć, jak tak małe dziecko może jeść samodzielnie. A prawda jest taka, że niemowlę ma fizyczne predyspozycje do tego, by samodzielnie wkładać jedzenie, a następnie obrabiać kęsy w jamie ustnej. 

Predyspozycje

Zalecenia PTGHiŻD mówią, że najlepsze warunki do nauki rozdrabniania, gryzienia i żucia występują u dziecka właśnie pomiędzy 6. a 10. miesiącem życia, czyli wówczas, gdy trwa proces rozszerzania diety. Zęby nie są niezbędne do gryzienia. Dziecko rozdrobni pokarm za pomocą twardych dziąseł, języka i śliny. 

Forma podania

Istotne jest tutaj, by podane jedzenie było dostosowane do umiejętności i predyspozycji dziecka. Na przykład warzywa muszą być ugotowane, ale nie rozgotowane (wówczas dziecko rozgniecie je w rączce, która jeszcze nie kontroluje ścisku). Kształt potrawy musi być odpowiedni do wielkości rączki dziecka i absolutnie nie za mały. Na przykład ugotowanego brokuła należy podać w kształcie różyczki, marchewkę pokrojoną w słupki, ziemniaka na ćwiartki wzdłuż. A w celu zachowania ostrożności, małe okrągłe owoce, np. winogrona czy borówki, należy przekroić wzdłuż. 

Odpowiednia pozycja dziecka

Dziecko jedzące samodzielnie spożywa posiłek w pozycji siedzącej. Pozycja leżąca czy półleżąca jest niebezpieczna. Dziecko powinno siedzieć w miarę stabilnie, nie chwiać się. Oczywiste jest, że sześciomiesięczne dziecko rzadko potrafi samodzielnie siedzieć, jednak w takiej sytuacji, gdy niemowlę wykazuje wszystkie oznaki gotowości, fizjoterapeuci dopuszczają podawanie posiłku na kolanach rodzica. Natomiast chwiejące się dziecko, ale samodzielnie siedzące, można w krzesełku zabezpieczyć z boku poduszkami. Warto taką sytuację skonsultować z fizjoterapeutą. 

Obecność opiekuna

Dziecko nigdy nie może zostać podczas posiłku samo

To kluczowa zasada każdego posiłku. Nieważne, że zapnie się niemowlaka pasami w krzesełku. Rodzic musi siedzieć obok dziecka przez cały posiłek. Z dwóch powodów. W każdej chwili dziecko może chcieć wyjść z krzesełka, przeważyć je czy wysunąć się z pasów i wypaść lub może dojść do zadławienia, a wówczas dziecko nie wydaje dźwięków ostrzegawczych. Rodzic nie ma szans zareagować. Znajdujący się podczas posiłku blisko dziecka rodzic to bezpieczny posiłek. 

Wiedza

Jeśli rodzic zachowuje wszystkie powyższe zasady, niezmiernie rzadko dochodzi do zadławienia. Bywa, że dziecko się krztusi, a to skrajnie inne zachowanie podczas jedzenia. Należy nauczyć się je odróżniać.

  1. Kaszlenie/odkrztuszanie/cofanie treści jedzenia (ang. gagging):
  • występuje często na początku nauki samodzielnego jedzenia,
  • słychać je! – to znaczy, że dziecko jest aktywne, kaszle, czasem wymiotuje, 
  • jest naturalnym mechanizmem obronnym organizmu,
  • odruch cofania pokarmów zaczyna zanikać koło ósmego miesiąca życia,
  • dziecko jest czerwone, aktywne, głośne.
  1. Dławienie (ang. choking):
  • występuje rzadko i może się zdarzyć nie tylko dziecku, ale i dorosłemu,
  • występuje podczas jedzenia, picia i innych czynności – 
  • np. gdy dziecko wkłada przypadkiem do buzi leżącą monetę lub klocek,
  • jest „ciche” – dziecko przestaje się bronić, sinieje na buzi, nie radzi sobie z odkrztuszeniem, ma problemy z oddychaniem, kaszel nie jest efektywny,
  • wymaga interwencji dorosłego lub personelu medycznego. 

Sytuacje wymagające interwencji mogą dotyczyć nie tylko spożywania posiłków, dlatego rodzic MUSI wiedzieć, jak postąpić i pomóc dziecku. Obowiązkiem każdego rodzica powinno być ukończenie profesjonalnego kursu ratownictwa medycznego, podczas którego dowie się, jak reagować w sytuacji zadławienia, a następnie przećwiczy to na fantomie. Takiego kursu nie zastąpi lekcja online czy lektura poradnika. Należy osobiście odbyć kurs. Zdobyta w jego wyniku wiedza i doświadczenie dadzą rodzicowi pewność, spokój i poczucie zaufania do samego siebie. 

Obawy rodziców, że dziecko je za mało

Najprawdopodobniej ta obawa ma swój początek w dawnych tabelkach, które znajdowały się w zaleceniach. Określały one ilość jedzenia, które powinno w danym wieku zjeść dziecko. Nie pomagają tu producenci „słoiczków”, którzy poniekąd sugerują rodzicom objętością słoiczka, ile powinno zjeść ich dziecko, np. na obiad. Z tego powodu w rodzicach tkwi przeświadczenie, że istnieje jakaś objętość pok...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę dwumiesięcznika Food Forum w wersji papierowej lub cyfrowej,
  • Nielimitowany dostęp do pełnego archiwum czasopisma,
  • Możliwość udziału w cyklicznych Konsultacjach Dietetycznych Online,
  • Specjalne dodatki do czasopisma: Food Forum CASEBOOK...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy