Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychodietetyka , Otwarty dostęp

1 lipca 2021

NR 3 (Czerwiec 2021)

Czy można uzależnić się od żywności?

0 171

Czy od żywności możemy się uzależnić? 
Jak to wyglądało kiedyś?

Od dawna podstawą wyżywienia społeczeństw na świecie były produkty roślinne w ich najprostszej formie, dostarczające niezbędnych węglowodanów, przetwarzanych na energię. Zboża stanowiły podstawę diety w Europie, ryż w Azji, a kukurydza w obu Amerykach wspierających kultury Inków, Majów i Azteków. Białko uzupełniano powszechnie występującymi nasionami roślin strączkowych, które były odporne na warunki klimatyczne i dawały obfite plony, natomiast produkty odzwierzęce stanowiły raczej dodatek. Z czasem rozwijające się cywilizacje zaczęły włączać do diety większe ilości nabiału, ryb i mięsa – w zależności od miejsca i okresu, jednak to uprawne plony z pól stanowiły główne i zarazem najtańsze źródło energii. Spożycie kalorii było zbliżone do ilości niezbędnej do przeżycia przed nadejściem ery przemysłowej i wynosiło ono średnio ok. 2400 kcal na osobę dorosłą [1]. 
W 1961 r. FAO zaczęła zbierać dane, aby ocenić, jak zmieniało się spożycie kalorii od 1800 r. [2] W okolicach 1800 r. średnie spożycie kalorii na obszarach Azji, Europy oraz Ameryki Północnej było zbliżone i wynosiło średnio 2300 kcal na dobę dla dorosłej osoby. Różnice widoczne były jedynie w spożyciu białka w dynamicznie rosnącej konsumpcji w Europie i Ameryce Północnej. Spożycie kalorii stopniowo rosło i z różnymi fluktuacjami osiągnęło poziom 3200 kcal w 1910 r., co po raz pierwszy w historii zapewniło bezpieczeństwo żywieniowe większości mieszkańców Europy Zachodniej. 
Po 1960 r. spożycie kalorii rosło, zaspokajając potrzeby energetyczne większości rozwiniętych krajów, wprowadzając stopniowo społeczeństwa w stan rosnącej otyłości.
Na przestrzeni lat zauważalny był stopniowy wzrost nie tylko ilości spożywanych kalorii, ale również zmiana ich źródła na bardziej ekskluzywne produkty, takie jak mięso, tłuszcze, cukier i nabiał. Stopniowo zmieniały się nawyki żywieniowe na dietę opartą na produktach bardziej przetworzonych oraz pochodzących z odzwierzęcych źródeł. 
Przetwórstwo żywności rozwijało się jako prężna gałąź gospodarki, z czasem produkując produkty dla specjalnych niszy, jak np. młode matki, małe dzieci czy sportowcy. Rozpowszechniła się też idea indywidualizacji produktów spożywczych i napojów. Od teraz każdy miał możliwość wyboru tego, co chciał zjeść. Taką nagłą transformację możemy nazwać żywieniowym zwrotem. Od okresu praktycznie stałego niedożywienia do okresu dostatku czy nawet nadmiaru żywności [3].

POLECAMY

Jak to wygląda w Polsce?

Aktualnie szacuje się, że 59% Polaków zmaga się z nadmierną masą ciała, natomiast 21% choruje na otyłość, co widać na rys. 1. 
 

Rys. 1. Klasyfikacja badanych według wartości wskaźnika masy ciała (BMI)*


W Polsce dostęp do produktów spożywczych w dostatecznej ilości nastąpił w dużej mierze po zmianie ustroju politycznego w 1989 r. Natomiast w ciągu ostatnich 40 lat średnia masa ciała mieszkańca Polski znacznie wzrosła [4]. Na bazie badania „Aktualne problemy i wydarzenia” (350) przeprowadzonego na liczącej 1077 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Co ma wpływ na to, co i ile jemy?

Zrozumienie tego, co wpływa na nasze wybory żywieniowe, a w efekcie na nasze zdrowie, jest istotne, aby określić, dlaczego jedne produkty spożywcze lubimy, czasami nawet aż za bardzo, a innych nie. 
Odpowiedzi możemy szukać zarówno na płaszczyźnie genetycznej, jak i środowiskowej. Warto zwrócić uwagę na procesy, jakie zachodzą przy podejmowaniu decyzji żywieniowych. W rzeczywistości przy wpływie na decyzję najważniejsze wydają się różne formy nauki, jakich doświadczamy podczas życia, przez ekspozycję na dane produkty, czy świadomość ich wartości odżywczej. Jednocześnie równie kluczowe są elementy kultury i społeczeństwa dostarczające specyficznych norm uczących nas, co lubić, modyfikowane przez nasze cechy indywidualne zależne od charakteru. W efekcie nasze codzienne decyzje przechodzą przez różnego rodzaju filtry świadomości. Przekłada się to na podejmowane decyzje, które szybko przechodzą w nawyk już we wczesnych latach młodości, często pozostając z nami przez całe życie [5].

Czym jest normalne jedzenie?

Teoria normalnego jedzenia według C. Petera Hermana z Uniwersytetu w Toronto bazuje na trzech fundamentach: głodzie, smakowitości oraz na obecnie panujących normach społecznych. Te trzy elementy wpływają na wybór oraz ilość zjadanej żywności. Jednocześnie nie wszystkie trzy elementy są w takim samym stopniu istotne. Ich znaczenie zależy od konkretnej sytuacji. Czasami górę bierze głód nad normami społecznymi, czasami normy społeczne mogą być istotniejsze od subiektywnego odczucia głodu. Dlatego też dzięki tym trzem czynnikom możemy zrozumieć różne zachowania wpływające na ilość oraz jakość spożywanej żywności, tłumaczyć tym możemy zachowania takie, jak np. odchudzanie, jedzenie emocjonalne czy jedzenie nałogowe. 
Normalne jedzenie nie jest do końca równoznaczne z optymalnym jedzeniem, szczególnie jeśli rozważa się je pod kątem rosnącej epidemii otyłości. Podczas gdy trudno jednoznacznie ocenić przyczynę rosnącej otyłości, to z łatwością można zaobserwować, jak proces „normalnego” jedzenia, czyli utożsamianego z większością społeczeństwa (jem to, co wszyscy), może prowadzić do przejadania, szczególnie jeżeli ponad 50% osób w danej grupie ma nadwagę lub otyłość. 

Znaczenie smakowitości

W badaniu nad smakowitością widać pewną prostą zależność. Chcąc zaobserwować efekt smakowitości, uczestnikom z prawidłową masą ciała, nadwagą i niedowagą podawano lody. Część porcji lodów miała obniżoną smakowitość przez dodatek gorzkiej chininy. W efekcie im mniej było chininy, tym bardziej rosła smakowitość lodów i tym więcej uczestnicy ich spożywali. Natomiast zaobserwowano pewną ciekawą anormalność. Podczas gdy osoby o normalnej masie ciała i niedowadze spożywały lody wraz ze wzrostem ich smakowitości (świadoma funkcja poczucia wzrostu smakowitości), to u osób z nadwagą ilość zjadanych lodów rosła wraz ze smakowitością tylko do pewnego momentu – w którym już spożywały ich dużo. Późniejszy wzrost smakowitości nie wpłynął na ilość zjadanych lodów.
Możemy więc wnioskować, że osoby otyłe nie rozróżniają produktów smacznych od bardzo smacznych. Można więc odnieść się, że osoby, które nie rozróżniają produktów smacznych od bardzo smacznych, są narażone na pewnego rodzaju uzależnienie od żywności prowadzące do przejadania i otyłości [6]. 

Czym jest uzależnienie? 

Uzależnienie – nabyty stan zaburzenia zdrowia, stan psychologicznej albo psychicznej i fizycznej zależności od jakiegoś psychoaktywnego środka chemicznego, przejawiający się okresowym lub stałym przymusem przyjmowania tej substancji w celu uzyskania efektów jej działania lub uniknięcia przykrych objawów jej braku (abstynencyjne objawy) [7]. 

Główne cechy uzależnienia:

  • dane zachowanie szybko staje się nawykiem,
  • jest częste, regularne i stereotypowe,
  • zabiera znaczną część czasu,
  • jest przyczyną problemów zdrowotnych, finansowych, zawodowych, małżeńskich i innych,
  • ma charakter kompulsywny,
  • trudno go zaprzestać trwale i całkowicie,
  • wiąże się z powracającym wewnętrznym przymusem,
  • po zaprzestaniu kontaktu z daną substancją widoczny i odczuwalny...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy