Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wywiad ze sportowcem Bartoszem Kuzemko
Znajdź aktywność fizyczną, która sprawi Ci radość

Artykuł | 20 stycznia 2019 | NR 3
193

Od wielu lat jest Pan związany ze sportem. Dlaczego stał się on Pana pasją?

Ze sportem związany jestem od najmłodszych lat. Odkąd pamiętam tata grał ze mną i ze starszym bratem w piłkę nożną, siatkówkę, koszykówkę czy tenis stołowy. W późniejszym okresie wspólnie biegaliśmy, ćwiczyliśmy gimnastykę oraz sztuki walki czy narciarstwo. Sport był więc w moim życiu niemal od samego początku. Z jednej strony był prawdziwą pasją, z drugiej – stanowił sposób na życie. Nie znam życia bez sportu. (śmiech)

Od najmłodszych lat również nieobca mi była rywalizacja sportowa. Próbowałem bez wytchnienia dorównać nie tylko tacie, ale przede wszystkim starszemu o cztery lata bratu Łukaszowi – myślę, że najbardziej uzdolnionej sportowo osobie, jaką znam. Nietrudno się domyślić, że rzadko mi się to udawało z racji różnicy wieku. Nieustannie jednak dążyłem do celu i mimo licznych porażek trenowałem coraz częściej i z coraz większym zaangażowaniem. 

To właśnie brat jako pierwszy rozpoczął treningi karate. Ja dołączyłem później, w wieku ośmiu lat, i po raz kolejny miałem do kogo równać i z kim rywalizować. Przez kilkanaście kolejnych lat to właśnie tej sztuce walki poświęciłem się w stu procentach.

Jakie są Pana główne osiągnięcia sportowe?

W wieku 15 lat po raz pierwszy wygrałem Mistrzostwa Polski w Karate WKF (aktualnie karate olimpijskie). Sukces ten poskutkował powołaniem do kadry Polski, w której rywalizowałem nieprzerwanie przez kolejne 10 lat. W tym okresie, reprezentując barwy narodowe, nie tylko zwiedziłem świat, ale przede wszystkim zdobyłem ok. 30 medali Mistrzostw Polski, brązowy medal Mistrzostw Świata w Karate Shotokan oraz dwukrotnie złoty medal mistrzostw Europy. Od trzeciego roku studiów, aż do ich ukończenia, trenowałem w jednym z najlepszych klubów świata w podparyskim Sarcelles. To chyba jeden z najbardziej multikulturowych klubów karate we Francji, dlatego jako reprezentant Polski zostałem przyjęty bardzo ciepło i mogłem znacząco podnieść poziom sportowy. Mogę z czystym sumieniem polecić treningi w miejscach, w których otaczamy się sportowcami na najwyższym poziomie. Każdy kolejny trening jest wyzwaniem, ale to właśnie brnąc przez kolejne próby, możemy „wskoczyć” na wyższy poziom. Słowem – chcesz być najlepszy? Trenuj z najlepszymi!

Zakończył Pan zawodową karierę sportową. Czy nadal pozostaje Pan aktywny fizycznie?

Rzeczywiście, praca oraz wejście w dorosłe życie zmusiły mnie przed kilkoma laty do zakończenia kariery sportowej. Jako że uwielbiam wyzwania i rywalizację, nie porzuciłem świata sportu, ale postanowiłem przekazać nabytą przez lata wiedzę młodszym kolegom. Po zakończeniu studiów w Paryżu wróciłem do Polski, gdzie z sukcesami pomagam bratu Łukaszowi w rozwoju stworzonego przez niego klubu karate Kuzi-Sport. Stowarzyszenie zrzesza już niemal 300 zawodników, którzy z sukcesami rywalizują w Polsce i za granicą. Widząc ucieszone, obwieszone medalami dzieci, które już po kilku latach treningu biją się o najwyższe laury, wiem, że idziemy dobrą drogą. Warto wspomnieć, że najlepsi zawodnicy naszego klubu są zdecydowanie lepiej wyszkoleni niż mój brat i ja przed kilkoma laty. To znak, że sport w Polsce i na świecie wciąż się rozwija i nie można choćby na chwilę usiąść i odpocząć, bo konkurencja bardzo szybko może ruszyć naprzód.

Poza treningami karate z dziećmi skupiam się także na pracy z dorosłymi. Są to zarówno pragnący wrócić do formy byli sportowcy, jak i pracownicy korporacji, którzy dopiero odeszli od biurka, czy osoby, które pragną poczuć się lepiej poprzez aktywność fizyczną. Praca z dorosłymi wymaga zupełnie innego zaangażowania i odmiennej wiedzy niż treningi z dziećmi. Prowadzone przeze mnie ćwiczenia dla dorosłych mają nie tylko poprawić sylwetkę, ale też – a może przede wszystkim –wpłynąć pozytywnie na ich samopoczucie. Jako najwyższy cel stawiam sobie zwiększenie sprawności fizycznej moich klientów oraz poprawę ich stanu zdrowia. 

Po zakończeniu kariery sportowej również traktuję aktywność fizyczną jako drogę do zdrowia i szczęścia. Staram się zdywersyfikować aktywność fizyczną oraz pracę trenerską. Prócz okazjonalnych treningów karate uprawiam także dwie ostatnio prężnie rozwijające się w Polsce i za granicą dyscypliny sportu, tj. street workout oraz biegi z przeszkodami, tzw. OCR. Street workout, a więc ćwiczenia wykorzystujące masę własnego ciała na drążkach, poręczach czy kółkach gimnastycznych, dają mi przede wszystkim siłę. Biegi z przeszkodami zwiększają natomiast głównie wytrzymałość. Połączenie tych dwóch dyscyplin bez wątpienia wpływa na zwiększenie ogólnej sprawności fizycznej, a ja bez wahania mogę stwierdzić, że w wieku niemal 30 lat jestem sprawny jak nigdy wcześniej. Z tego powodu oraz w kontekście przyjęcia dwa lata temu karate do grona dyscyplin olimpijskich dawne marzenia o igrzyskach ostatnio powróciły. Być może w najbliższych miesiącach znów sięgnę po czarny pas oraz kimono i wrócę na matę, by gonić za młodzieńczymi marzeniami.

Czy stosuje Pan specjalną dietę i suplementację? Jesli tak to jaką?

W trakcie trwania kariery sportowej nie stosowałem specjalnej diety czy suplementacji. Starałem się odżywiać „zdrowo”, spożywać od czterech do pięciu posiłków dziennie w podobnych odstępach czasu. Niestety, wśród sztabu szkoleniowego kadry Polski czy w klubie brakowało specjalisty, który przygotowałby mnie i kolegów do walki o najwyższe trofea w sposób kompleksowy z uwzględnieniem solidnego przygotowania motorycznego oraz diety i suplementacji dostosowanych do naszych potrzeb. Nierzadko przy 10–15 jednostkach treningowych w tygodniu odczuwałem brak energii, a planowane, długofalowe postępy nie zawsze były zauważalne. 

Aktualnie w wieku niemal 30 lat udaje mi się połączyć pracę biurową, z działalnością trenerską oraz własną aktywnością fizyczną. Aby utrzymać energię przez cały dzień i znaleźć siły na solidny trening, zmuszony jestem stosować dietę oraz suplementację. Tę strefę mojej aktywności powierzyłem jednym z najlepszych, w mojej opinii, specjalistom – firmie VitaImmun z Poznania. Doktor Patrycja Szachta i Łukasz Sieńczewski wpłynęli na moje spojrzenie na kwestię zdrowia, odżywiania i ewentualnej suplementacji. Z jednej strony Łuk...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę dwumiesięcznika Food Forum w wersji papierowej lub cyfrowej,
  • Nielimitowany dostęp do pełnego archiwum czasopisma,
  • Możliwość udziału w cyklicznych Konsultacjach Dietetycznych Online,
  • Specjalne dodatki do czasopisma: Food Forum CASEBOOK...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy