Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychodietetyka

20 stycznia 2019

NR 3 (Czerwiec 2018)

Psychologia jedzenia – kiedy konsumpcja nie jest spowodowana poczuciem głodu

0 112

Coraz częściej nauka podkreśla rolę emocji w kształtowaniu zachowań żywieniowych oraz ich znaczenie w rozwoju zaburzeń odżywiania, nadwagi oraz otyłości. W dobie nadmiernej konsumpcji jedzenia pod wpływem emocji warto zainteresować się psychodietetyką. W profilaktyce zaburzeń odżywiania, nadwagi i otyłości niezwykle ważne jest radzenie sobie z własnymi emocjami, zwłaszcza w kontekście jedzenia [1, 2].
Istnieje zależność pomiędzy ilością spożywanego pokarmu a emocjami. Jedzenie stanowi źródło przyjemności – aktywacja dopaminy może tłumić aktywność osi CRH, co doprowadzi do obniżenia poziomu kortyzolu, a tym samym zmniejszy odczuwanie stresu. Sięganie po dany pokarm pod wpływem konkretnej emocji ma na celu poprawę samopoczucia, jednak jest to efekt krótkotrwały. Jedzenie emocjonalne to niebezpieczny mechanizm prowadzący do zwiększonej konsumpcji, a dzienne spożycie przekraczające zapotrzebowanie energetyczne organizmu przyczynia się do zwiększenia ryzyka nadwagi i otyłości [3, 4]. 

Już od najmłodszych lat żywność jest wykorzystywana jako forma nagrody lub pocieszenia w trudnych chwilach, co w późniejszym okresie może stać się niebezpiecznym nawykiem [5]. 

Dużą przeszkodą w redukcji masy ciała są emocje. Z czym jeszcze mogą mieć problem pacjenci?

Pięć najczęstszych zachowań żywieniowych, które mogą sabotować proces odchudzania:

  1. jedzenie w pośpiechu – szybkie tempo jedzenia może negatywnie wpłynąć na proces trawienia i w dodatku informacja o sytości nie zdąży dojść do ośrodka głodu i sytości,
  2. jedzenie bez należytej uwagi – podczas oglądania telewizji, czytania gazety czy korzystania ze smartfonu,
  3. jedzenie na stojąco – nieświadome dostarczanie sobie kalorii, np. podjadanie podczas przechodzenia obok lodówki lub w trakcie przygotowywania posiłków,
  4. jedzenie na bardzo dużych talerzach – wielkość talerzy ma znaczenie, na większych może się wydawać, że spożyta porcja jest niewystarczająca,
  5. jedzenie w stresie – mechanizm regulacji emocji za pomocą jedzenia, co ważne – nie tylko tych negatywnych, ale także pozytywnych.

Zachowania żywieniowe i związana z nimi trudność lub brak trudności w przestrzeganiu diety przez pacjentów będą zależały od dominującego stylu jedzenia. Aby jak najlepiej dostosować system żywieniowy do potrzeb pacjenta, warto zdiagnozować, jaki typ jedzenia przeważa – punktowy czy przedziałowy.

Bezpieczniejsza dla skutecznego procesu redukcji masy ciała jest przewaga punktowego stylu jedzenia. Jedzenie w spokoju, bez pośpiechu, zawsze na siedząco, z równoczesnym celebrowaniem posiłku. Dla pacjentów z przewagą punktowego stylu jedzenia pomocne będzie zapewnienie zapasów produktów, które akceptują. 

Sięganie po dany pokarm pod wpływem konkretnej emocji ma na celu poprawę samopoczucia, jednak jest to efekt krótkotrwały. Jedzenie emocjonalne to niebezpieczny mechanizm prowadzący do zwiększonej konsumpcji, a dzienne spożycie przekraczające zapotrzebowanie energetyczne organizmu przyczynia się do zwiększenia ryzyka nadwagi i otyłości.

 

W przypadku przedziałowego stylu odżywiania warto wykorzystać dobre cechy – kreatywność. Pacjenci z dominującym przedziałowym stylem żywienia zwykle nie potrzebują bardzo dokładnych przepisów, sami doskonale radzą sobie z urozmaicaniem jadłospisu i wolą bardziej elastyczne zasady (warto wspomnieć o możliwości różnych zamienników) niż ograniczające reguły w formie makroskładników wyliczonych co do grama i jednej opcji (np. tylko indyk). W przypadku charakterystycznych dla nich problemów, takich jak jedzenie w pośpiechu, jedzenie na stojąco, warto wdrożyć lepsze nawyki, np. uważność w jedzeniu (mindfull eating). Styl jedzenia jest efektem uczenia się. Utrwalony przez częste powtarzanie schemat zachowań staje się nawykiem.

Jak pomóc swoim pacjentom? 

Bardzo często spotykanym problemem jest jedzenie na stojąco, podjadanie podczas przygotowywania obiadu. Jeśli do tej pory pacjent wracał zmęczony po pracy i zanim przygotował obiad, już zdążył najeść się samym podjadaniem – pora wprowadzić małą modyfikację. Najlepsze efekty przynosi zapobieganie takim sytuacjom. Co warto zaproponować? 

Tabela 1. Typologia jedzenia

Styl punktowy Styl przedziałowy
Osoba charakteryzująca się punktowym stylem jedzenia jest mało elastyczna, trudno jej coś ugotować bez dokładnego przepisu, nie wykazuje się kreatywnością Osoba charakteryzująca się przedziałowym stylem jedzenia jest bardzo elastyczna, nawet z niewielu produktów w lodówce jest w stanie stworzyć danie, jest kreatywna, nie potrzebuje dokładnego przepisu, a gdy taki ma, sama chętnie modyfikuje składniki
Osoba, która ma wąski obszar akceptacji dla rodzaju pokarmu (jeśli na śniadanie je codziennie jajecznicę lub idąc do restauracji, ma ochotę na stek, a ulubionych pokarmów zabraknie – może czuć dyskomfort i trudno jej zdecydować się na coś innego). Osoba dość wybredna Osoba, która ma szeroki obszar akceptacji dla rodzaju pokarmu (bez względu na to, w jakim miejscu się pojawi, nie ma żadnego problemu, aby wybrać odpowiednie dla siebie danie czy przekąskę). Zadowoli się praktycznie wszystkim, nie jest wybredna
Osoba, która wpada do domu głodna i zmęczona po całym dniu pracy, lecz nie zadowoli się czymś zjedzonym w biegu, musi na spokojnie przygotować jedzenie i dopiero gdy danie jest gotowe, a kuchnia posprzątana, może zasiąść do stołu i w spokoju spożyć posiłek Osoba, która wpada do domu głodna i zmęczona po całym dniu pracy, podczas przygotowywania obiadu już zdąży najeść się samym podjadaniem podczas gotowania, często je w pośpiechu, na stojąco, aby tylko jak najszybciej zaspokoić swój głód 

 

Na przykład gdy pacjent musi zostać dłużej w pracy, aby zapobiec napadom głodu po powrocie do domu, warto zaproponować przechowywanie różnych zdrowych przekąsek, np. w biurowej szafce (lub aby mniej kusiło w samochodowym schowku). Na przykład baton o dobrym składzie, bakalie lub paczuszkę orzechów. Z pomocnych technik warto zaproponować żucie gumy (lub natki pietruszki) podczas przygotowywania obiadu, a nawet umycie zębów przed rozpoczęciem gotowania. Smak mięty sprawi, że ochota na podjadanie spadnie do minimum. 

Psychologia jedzenia – dowiedz się, kiedy, w jaki sposób pomóc pacjentom, u których konsumpcja nie wynika z poczucia głodu

Jedzenie wisceralne

Jedzenie wisceralne polega na jedzeniu ze… strachu przed byciem głodnym. Absolutnej nietolerancji na uczucie głodu, co jest bardzo zgubne w procesie redukcji masy ciała (szybkie sięgnięcie po słodkości przy najmniejszym uczuciu ssania w żołądku). To kierowanie się popędem, potrzeba jak najszybszej redukcji dyskomfortu związanego z uczuciem głodu. Pacjenci, których charakteryzuje jedzenie wisceralne, są w stanie chwycić pęto kiełbasy lub zjeść całą czekoladę, aby jak najszybciej zaspokoić swój głód. Co ważne, nie musi być to głód fizyczny – wystarczy samo przewidywanie, że za jakiś czas dopadnie ich głód. To pacjenci, którzy nie mają w zwyczaju celebrować posiłków, spożywają posiłki bardzo szybko, najadają się na zapas i preferują szybkie rozwiązania kulinarne (produkty typu instant, restauracje fast food).

Jak pomóc pacjentom z problemem jedzenia wisceralnego?

Warto zacząć od rozmowy na temat tolerancji uczucia głodu, które wywołuje u takich pacjentów bardzo duży strach. O ile spadek poziomu glukozy we krwi u osób z zaburzeniem gospodarki węglowodanowej będzie bardzo niebezpieczny, tak w przypadku ludzi zdrowych delikatne ssanie w żołądku nie wyrządzi wielkiej krzywdy. Należy wyjaśnić pacjentowi, że nie da najeść się na zapas. W przypadku osoby charakteryzującej się wisceralnym modelem jedzenia pomocne może być regularne planowanie i przygotowywanie posiłków. Warto również zachęcać takich pacjentów do wprowadzenia zasady mindfull eating, czyli uważnego, świadomego jedzenia. Polega ona na spożywaniu posiłków bez pośpiechu (delektując się każdym kęsem), z zaangażowaniem wszystkich zmysłów (warto zastanowić się, jak posiłek wygląda, jak pachnie, jak smakuje), celebracją i pełną uważnością (czas posiłku to nie moment odpisywania na e-maile, czytania gazety lub oglądania telewizji). 

Jedzenie zewnętrzne 

Każdy z nas w codziennej drodze do pracy/uczelni mija sklepy spożywcze, piekarnie czy bary szybkiej obsługi. Z każdej strony otaczają nas reklamy żywności, zwłaszcza tej niezdrowej. W mediach społecznościowych znajdziemy mnóstwo profili kuszących zdjęciami deserów i innych potraw. Właściwie codziennie jesteśmy wystawiani na bodźce związane z jedzeniem. Część pacjentów nie zwraca na nie uwagi. Jednak wiele osób, pomimo braku uczucia głodu, sięgnie po przekąskę. Bodźcem do jedzenia jest zatem… jego dostępność. Przykładów można znaleźć wiele: 

  • szwedzki stół – widok dużej ilości pięknie podanego jedzenia skłania do wzięcia dokładki pomimo braku uczucia głodu,
  • niezdrowa żywność w automatach – obok automatu przechodzi codziennie mnóstwo pracowników, a jego asortyment to zwykle słodycze lub słone przekąski,
  • batony przy samym wyjściu ze sklepu – nie bez powodu są właśnie przy kasie, producenci żywności są świadomi mechanizmu działania jedzenia zewnętrznego,
  • przechodzenie obok pachnącej piekarni – pięknie wyglądająca witryna i unoszący się zapach świeżo upieczonej drożdżówki zachęcają do zakupu niezależnie od poziomu głodu. 

Jak pomóc pacjentom z problemem jedzenia zewnętrznego? 

Jedzenie zewnętrzne nie jest łatwe do pokonania. Zwłaszcza z tak d...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę dwumiesięcznika Food Forum w wersji papierowej lub cyfrowej,
  • Nielimitowany dostęp do pełnego archiwum czasopisma,
  • Możliwość udziału w cyklicznych Konsultacjach Dietetycznych Online,
  • Specjalne dodatki do czasopisma: Food Forum CASEBOOK...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy