Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ciąża i zdrowy rozwój dziecka

28 kwietnia 2021

NR 2 (Kwiecień 2021)

Dieta a płodność – rola białka w dietoterapii zaburzeń płodności kobiet

18

Niepłodność to problem dotykający coraz większej liczby par starających się o dziecko. Może być wynikiem zarówno patofizjologii narządów rodnych, jak i niewłaściwego stylu życia. Coraz więcej dowodów naukowych wskazuje na istnienie zależności pomiędzy dietą a płodnością kobiet i mężczyzn. Odpowiedni dobór składników odżywczych może mieć istotne znaczenie w kontekście płodności, dlatego warto bliżej przyjrzeć się m.in. roli białka w diecie kobiet starających się o dziecko.

Niepłodność, czyli niemożność zajścia w ciążę przez okres 12 miesięcy, mimo regularnego współżycia bez użycia antykoncepcji, to problem dotyczący coraz większej liczby par starających się o dziecko. Szacuje się, że w Polsce niepłodność może dotyczyć ok. 20% par w wieku rozrodczym [1]. WHO wskazuje, że na świecie problem niepłodności może dotyczyć nawet 186 milionów osób, z czego według danych przyczyna problemu w 35% przypadków dotyczy tylko kobiet, a w 30% tylko mężczyzn. Natomiast 20% przypadków jest wynikiem nieprawidłowości u obojga partnerów, a u 15% par przyczyna niepłodności jest nieznana – to niepłodność określana jako idiopatyczna [2, 3]. Poza fizjologicznym procesem wygasania czynności jajników wraz z wiekiem na płodność kobiet może wpływać wiele czynników. Mogą być one związane zarówno z patofizjologią narządów rodnych, jak i rozwijać się w wyniku działania czynników środowiskowych i niewłaściwego stylu życia [4]. Jedną z głównych przyczyn niepłodności są zaburzenia owulacji, które najczęściej występują w przebiegu zespołu policystycznych jajników (PCOS). U pacjentek z PCOS modyfikacja stylu życia i diety uważana jest za leczenie pierwszego rzutu [5]. 
Zarówno wśród specjalistów dziedzin związanych ze zdrowiem, jak i pacjentek, wzrasta zainteresowanie dietą w kontekście płodności. Najczęstsze przyczyny niepłodności kobiet przedstawiono w tabeli 1.
 

POLECAMY

Tabela 1. Najczęstsze przyczyny niepłodności kobiet [4]
Przyczyny niepłodności Omówienie
Zaburzenia owulacji Przyczyny zaburzeń owulacji
  • brak miesiączek (amenorrhea)
  • rzadkie miesiączki (oligomenorrhea)
  • częste miesiączki (polimenorrhea)
  • niewydolność podwzgórzowo-przysadkowa
    - zaburzenia czynnościowe: anoreksja, bulimia, nadmierny stres i nadmierny wysiłek fizyczny
    - wynikające z procesu patologicznego, urazu lub uszkodzenia jatrogennego okolicy podwzgórzowo-przysadkowej
  • dysfunkcja podwzgórzowo-przysadkowa
    - PCOS
  • przedwczesna niewydolność jajników
  • hiperprolaktynemia
Endometrioza Nieprawidłowości w przebiegu endometriozy
  • endometrioza I i II stopnia
  • endometrioza III i IV stopnia
  • obecność zrostów, stany zapalne, torbiele endometrialne, zmniejszenie rezerwy jajnikowej
Niepłodność idiopatyczna Potencjalne przyczyny niepłodności idiopatycznej
rutynowe badania diagnostyczne nie wykazują uchwytnej przyczyny niepłodności
  • nieprawidłowości i zaburzenia genetyczne
  • nieprawidłowości funkcjonalne komórek rozrodczych i zarodków
  • problemy z zapłodnieniem na poziomie komórkowym
  • zaburzenia funkcji oraz dyskretne anomalie anatomiczne jajowodów
  • zaburzona implantacja oraz nieprawidłowości immunologiczne
Zmiany patologiczne w jamie macicy i jajowodach
  • polipy, mięśniaki podśluzówkowe, zrosty i przegroda w jamie macicy, niedrożność jajowodów


Makroskładniki w diecie kobiet starających się o dziecko

Szczególną uwagę w sposobie żywienia należy poświęcić makroskładnikom. Dowiedziono, że wysoki indeks glikemiczny diety wiąże się z podwyższonym poziomem glukozy na czczo, hiperinsulinemią i insulinoopornością. Efektem tego jest nasilona produkcja androgenów i insulinopodobnego czynnika wzrostu 1 (IGF-1), co w konsekwencji może skutkować zaburzeniami endokrynologicznymi oraz nieprawidłowościami w dojrzewaniu oocytów [6, 7]. Także zwiększenie podaży kwasów tłuszczowych o konfiguracji trans o każde 2% dziennego zapotrzebowania energetycznego wiąże się – według badaczy – ze znacznym zwiększeniem ryzyka niepłodności w wyniku zaburzeń owulacji [8]. Udowodniono, że kwasy tłuszczowe o konfiguracji trans działają prozapalnie i zmniejszą insulinowrażliwość tkanek, a tym samym zwiększają ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2 i zaburzeń metabolicznych, w tym PCOS. Wszystkie te stany mogą prowadzić do zaburzeń owulacji i niepłodności. Korzystny wpływ na płodność przypisuje się z kolei jednonienasyconym kwasom tłuszczowym. Natomiast dane odnoszące się do bezpośredniego wpływu wielonienasyconych kwasów tłuszczowych na płodność są sprzeczne. Warto jednak wspomnieć, że w obszernej metaanalizie Yang i wsp. sugerują, że poprzez zwiększanie wrażliwości na insulinę i poprawę profilu lipidowego spożycie kwasów tłuszczowych omega-3 może być pomocne w leczeniu PCOS, choć potrzebne są dalsze badania w tym kierunku [9]. Dieta sprzyjająca płodności powinna uwzględniać również odpowiednią ilość i rodzaj białka [10, 11].

Wpływ spożycia białka na płodność kobiet

Według aktualnych badań dieta wysokobiałkowa i hipokaloryczna przynosi korzyści w postaci pozytywnego wpływu na zmniejszenie masy ciała u kobiet z PCOS. Dzięki zwiększeniu insulinowrażliwości tkanek i obniżeniu poziomu krążących androgenów, często skutkuje to uregulowaniem cykli menstruacyjnych [10, 11]. We wspomnianych badaniach zawartość białka w diecie zwiększono kosztem węglowodanów do 30% wartości energetycznej diety. Należy zauważyć, że obniżenie zawartości w diecie węglowodanów również mogło zwiększyć uwrażliwienie tkanek na działanie insuliny. Warto także przeanalizować wpływ białka na płodność w zależności od jego pochodzenia.

Źródła białka zwierzęcego w diecie a płodność

Pozytywną rolę białka zwierzęcego w diecie wykazało badanie z udziałem 259 kobiet w okresie rozrodczym. Autorzy wskazują, że u zdrowych kobiet dieta bogata w białko, szczególnie zwierzęce, jest skorelowana ujemnie z poziomem testosteronu, sugerując tym samym przypuszczalny wpływ białka na syntezę androgenów [12].
Z kolei w badaniu Chavarro i wsp., którym objęto kohortę 18555 kobiet w wieku rozrodczym, dodatek do diety jednej porcji mięsa dziennie, w tym mięsa czerwonego i przetworzonego, ryb, kurczaka i indyka, przy stałej wartości energetycznej diety, wiązał się ze wzrostem ryzyka niepłodności w wyniku zaburzeń owulacji o 32% [13]. Czerwone mięso jest dobrym źródłem pełnowartościowego białka i niezbędnych składników odżywczych, jednak charakteryzuje się też wysoką zawartością tłuszczów nasyconych. Obawy budzi także potencjalna obecność pozostałości hormonów, antybiotyków czy polibromowanych eterów difenylowych. Podobnie ryby stanowią źródło pełnowartościowego białka, a tłuste ryby morskie to również cenne źródło omega-3, jednak mogą stanowić też główną drogę narażenia na związki chlorowcoorganiczne, dioksyny czy rtęć [14].
Co więcej, badania eksperymentalne przeprowadzone na zwierzętach dowodzą potencjalnie negatywnego wpływu spożycia nabiału na płodność kobiet. Negatywny wpływ wiązano z wysoką zawartością galaktozy, która u myszy powodowała przedwczesną niewydolność jajników i zmniejszenie częstotliwości owulacji oraz potencjalnie wysoką zawartością estrogenu w produktach mlecznych [14]. W badaniu przeprowadzonym u 259 kobiet wykazano związek pomiędzy zwiększeniem spożycia produktów mlecznych a obniżeniem stężenia estradiolu o ok. 5% i zwiększeniem stężenia LH o 2,9% oraz pomiędzy spożyciem śmietany i jogurtu a ryzykiem sporadycznego braku owulacji. 
 

Komentarz ekspercki


dr n. med. Medard Lech 

absolwent Akademii Medycznej w Warszawie, specjalista w zakresie położnictwa i ginekologii, wiele jego prac poświęconych jest także problematyce zdrowia publicznego, endokrynologii ginekologicznej i antykoncepcji. Wywodzi się z Kliniki Położniczo-Ginekologicznej Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie; brał czynny udział w wielu konferencjach krajowych i międzynarodowych; od ponad 20 lat jest członkiem Zarządu Europejskiego Towarzystwa Antykoncepcji i Zdrowia Reprodukcyjnego; w latach 90. XX w. wprowadzał w Polsce Program Pierwotnej Profilaktyki Wad Cewy Nerwowej; obecnie jest konsultantem w Klinikach Lux Med i Enelmed w Warszawie 

Częste spożywanie wysokoprzetworzonej żywności, a także dieta uboga w makro- i mikroelementy, powodują, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni mogą mieć niedobory niektórych składników odżywczych o dużym znaczeniu dla ewentualnej prokreacji.
Obecnie wiele moich pacjentek wie, iż kwas foliowy jest jednym z ważniejszych elementów, który m.in. wpływa na zmniejszenie ryzyka poronienia i przedwczesnego porodu oraz chroni i zapobiega niektórym wadom wrodzonym u płodu. Ma także znaczenie jako składnik o znaczeniu epigenetycznym, czyli wpływającym na prawidłowe odczytywanie kodu DNA. Równie ważna jest witamina B12 i żelazo, które zmniejszają ryzyko niedokrwistości w ciąży, a także witamina D, która jako parathormon ma wpływ na funkcję jajników. Badania wskazują na to, że optymalne poziomy 25(OH)D skutkują większym sukcesem w procedurach zapłodnienia pozaustrojowego IVF. 
Planując zajście w ciążę, trzeba uświadomić sobie, że sposób żywienia i aktywność fizyczna wpływają na gospodarkę hormonalną, szczególnie u kobiet z zespołem policystycznych jajników (PCOS). PCOS jest najczęstszym zaburzeniem endokrynologicznym u kobiet w okresie rozrodczym – występuje prawie u 15% pacjentek. PCOS wiąże się z problemami z zajściem w ciążę, spowodowanymi zaburzeniem cyklu menstruacyjnego i brakiem owulacji. Niepłodność może dotyczyć ponad 70% kobiet z PCOS. Nie oznacza to wcale, iż taka kobieta nie zostanie w przyszłości mamą, ale im wcześniej będzie postawiona diagnoza, tym większe będą szanse na macierzyństwo. Leczenie PCOS ma charakter objawowy i obejmuje w pierwszej kolejności zmianę stylu życia, w tym zbilansowaną dietę, regularną aktywność fizyczną oraz redukcję masy ciała u pacjentek z nadwagą i otyłością. Ze względu na często występującą insulinooporność kobiety te powinny stosować dietę składającą się z produktów o niskim indeksie glikemicznym (IG mniejszy lub równy 55) i ładunku glikemicznym, wyeliminować z jadłospisu cukier oraz żywność wysokoprzetworzoną. Nadmierna podaż kilokalorii w diecie, a w konsekwencji otyłość, obciąża trzustkę i może skutkować zwiększonym ryzykiem insulinooporności, a w konsekwencji – rozwojem cukrzycy typu 2. 
Warto pamiętać, że tkanka tłuszczowa, szczególnie umiejscowiona w obrębie jamy brzusznej, jest bardzo aktywna hormonalnie i może być powodem zaburzeń skutkujących obniżoną wrażliwością na insulinę. 
Nowsze badania dowodzą, iż dieta z większą zawartością białka jest bardzo korzystna dla pacjentek z PCOS i wpływa pozytywnie na płodność kobiety. W badaniu z 2007 r., w którym testowano jednorazowe spożycie białka u kobiet z PCOS, skutkowało to mniejszą fluktuacją stężenia glukozy i insuliny, wyższym poziomem greliny (hormonu odpowiedzialnego za odczucie głodu), redukcją kortyzolu i DHEA w porównaniu z testowym posiłkiem zawierającym wyłącznie glukozę. Wspomniany w artykule Afeiche i inni potwierdzili, iż kobiety w wieku powyżej 35. roku życia, poddające się procedurze wspomaganego rozrodu i spożywające większe ilości nabiału, zwiększały prawdopodobieństwo urodzenia żywego i zdrowego dziecka. Badania innych naukowców wskazują, iż spożywanie odtłuszczonych produktów mlecznych czy tłuszczów trans obniża kobiecą płodność. Nie ma jasnego mechanizmu wiążącego białko (aminokwasy w diecie) z utrzymaniem płodności, niemniej postuluje się, że spożycie białka skutkuje zmniejszoną produkcją hormonów steroidowych przez komórki tekalne w jajnikach.
W publikacjach naukowych wiele uwagi zwraca się także na inne składniki (mio-inozytol i D-chiro-inozytol) ważne dla prawidłowych procesów prokreacji. Mio-inozytol zawarty jest w owocach cytrusowych, produktach pełnoziarnistych, orzechach, drożdżach i roślinach strączkowych. Wykazuje on korzystny wpływ na przywrócenie właściwych parametrów metabolicznych (w tym stężenia cholesterolu, LDL, testosteronu), reguluje wychwyt glukozy w jajniku i sygnalizację FSH. D-chiro-inozytol, który powstaje wyłącznie na skutek reakcji enzymatycznej napędzanej insuliną z mio-inozytolu, przywraca prawidłową wrażliwość tkanek na insulinę, dzięki czemu zmniejsza ilość krążącej insuliny oraz reguluje wytwarzanie androgenów w jajniku. Oba składniki wpływają na zwiększenie szansy na prawidłowe owulacje i dlatego związki te często stosowane są u kobiet mających zaburzenia (lub brak) owulacji.
Warto dodać, iż u pacjentek z PCOS obserwuje się spadek stężenia choliny. Cholina jest bardzo istotnym czynnikiem biorącym udział w epigenetycznej regulacji rozwoju zarodka, zabezpieczeniu prawidłowego rozwoju układu nerwowego dziecka, w tym także redukowaniu ryzyka wystąpienia wad cewy nerwowej. Cholina ma także znaczenie na początkowych etapach zagnieżdżania się zarodka, wpływa bowiem na procesy związane z unaczynieniem endometrium i łożyska. Jednocześnie cholina – jak się okazuje – jest składnikiem, który może mieć działanie neuroprotekcyjne dla mózgu płodu, szczególnie jeżeli u ciężarnej w początkowych etapach ciąży wystąpiła infekcja wirusowa. Chociaż ludzki organizm wytwarza jej niewielkie ilości w wątrobie, aby uniknąć niedoborów, które są bardzo częste u kobiet, należy dostarczać cholinę do organizmu wraz z pożywieniem. W największych ilościach cholinę znajdziemy w podrobach (głównie w wątrobie – niezalecanej podczas ciąży) oraz jajach, zwłaszcza w żółtku. W produktach roślinnych cholina występuje w nasionach roślin strączkowych, orzechach lub płatkach owsianych.
Zgodnie z zaleceniami European Society of Human Reproduction and Embryology z 2018 r. leczenie PCOS w pierwszym rzędzie powinno polegać na zmianie diety, trybu życia i optymalizacji składu ciała. Jednocześnie (mimo że nadal brakuje dobrych jakościowo badań klinicznych na ten temat) wskazano, że stosowanie inozytoli może być dobrą (i co istotne – bezpieczną) praktyką. Warto zatem podkreślić, że dieta zawierająca właściwe proporcje białek, tłuszczów (szczególnie nienasyconych) i węglowodanów złożonych oraz uzupełniona o niektóre witaminy i składniki mineralne może być podstawą zmniejszenia ryzyka niepłodności i niepowodzeń położniczych.


Jednak badania w większych grupach badanych wskazują na pozytywny wpływ spożycia nabiału na płodność kobiet [15].
Kobiety spożywające minimum trzy szklanki mleka dziennie wykazywały o 70% mniejsze ryzyko niepłodności w stosunku do kobiet niespożywających produktów mlecznych w ogóle [16]. 
Pozytywną korelację zaobserwowano również w badaniu Afeiche (2016), w którym spożycie produktów mlecznych przez kobiety po 34. roku życia było pozytywnie związane z powodzeniem porodu z wykorzystaniem technik wspomaganego rozrodu [17]. Także w badaniu z wykorzystaniem dwóch kohort Wise i wsp. potwierdzili pozytywny wpływ spożycia produktów mlecznych na płodność kobiet [18]. W badaniach nie wykazano odmiennego wpływu na płodność w zależności od zawartości tłuszczu w analizowanych produktach.
Jednak z badania kohortowego NHS II wynika, że kobiety spożywające nabiał wysokotłuszczowy lub o standardowej zawartości tłuszczu w porównaniu do kobiet spożywających nabiał niskotłuszczowy miały niższe ryzyko niepłodności na tle zaburzeń owulacji. Badacze sugerują, że może to być wynik większej zawartości estrogenu w produktach o wyższej zawartości tłuszczu [19]. Można również przypuszczać, że korzystne działanie tłuszczu mlecznego na płodność wynika z obecności w nim kwasu oleopalmitynowego, który wydaje się zwiększać insulinowrażliwość tkanek [19]. Ponadto spożycie wysokotłuszczowego nabiału wiąże się z mniejszą stymulacją sekrecji IGF-1 niż spożycie niskotłuszczowego nabiału [20]. 
Potrzebne są dalsze badania, czy w przypadku kobiet chorujących na PCOS korzystniejsze mogłoby być uwzględnienie w diecie produktów nabiałowych średnio- lub pełnotłustych [21]. 
Aktualne badania naukowe potwierdzają prewencyjny wpływ spożycia produktów mlecznych, zwłaszcza o niskiej...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę dwumiesięcznika Food Forum w wersji papierowej lub cyfrowej,
  • Nielimitowany dostęp do pełnego archiwum czasopisma,
  • Możliwość udziału w cyklicznych Konsultacjach Dietetycznych Online,
  • Specjalne dodatki do czasopisma: Food Forum CASEBOOK...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy