Dołącz do czytelników
Brak wyników

Newsy

12 lipca 2019

USTAWA NA WIDELCU. ALARMUJĄCY APEL BANKÓW ŻYWNOŚCI

0 84

Najnowsze dane GUS mówią już o 2 mln osób żyjących w skrajnym ubóstwie – to wzrost o ponad  400 tysięcy osób w stosunku do ubiegłego roku. Rosnąca bieda to większe potrzeby pomocowe m.in. w zakresie żywienia. W Sejmie czeka na uchwalenie Ustawa, która umożliwi przekazanie organizacjom charytatywnym nawet 100 tys. ton żywności więcej niż dotychczas. Przedstawiciele tych instytucji zgodnie deklarują, że ich podopiecznym żywność jest bardzo potrzebna. Niestety praktycznie gotowy projekt utknął na samym finiszu, a jego dalsze losy stoją pod znakiem zapytania.

Aż ponad 2 mln Polaków to ludzie żyjący w skrajnym ubóstwie, czyli miesięcznie dysponują kwotą mniejszą niż 600 zł. Potrzebujących pomocy jest jednak dużo więcej – osoby w trudnej sytuacji życiowej to także te dotknięte ciężką, drogą w leczeniu chorobą, wielodzietne rodziny, samotne matki i ojcowie, emeryci otrzymujący kosztowne recepty. Ich codzienne wydatki znacznie uszczuplają budżet, który mogliby przeznaczyć na zakup jedzenia. Część z tych osób może liczyć na wsparcie organizacji pozarządowych działających w naszym kraju. Często ich misją – oprócz rehabilitacji, aktywizacji zawodowej czy edukacji – jest także pomoc żywnościowa.

Tymczasem równie przerażająca, co poziom ubóstwa,  jest skala marnowania żywności – aż 9 mln ton artykułów spożywczych kończy co roku na polskich śmietnikach. Przyjmując, że przeciętny, sycący i pełnowartościowy posiłek waży około 500 g, na wysypisku ląduje 18 mln pełnych jedzenia talerzy.

KOMBINUJ, KOMBINUJ

Organizacją, która walczy z tym paradoksem, jest Federacja Polskich Banków Żywności. Zrzeszone w niej 31 Banków Żywności pośredniczy między organizacjami charytatywnymi a producentami, rolnikami czy sieciami handlowymi, odbierając niesprzedaną żywność i przekazując ją do schronisk dla osób bezdomnych, świetlic dla dzieci, domów samotnej matki, domów opieki społecznej i innych organizacji pomocowych.

Z rozmów z organizacjami partnerskimi Banków Żywności wynika, że ich potrzeby w tym zakresie są ogromne. – Nasze stowarzyszenie od ponad 24 lat prowadzi pracę na rzecz dziecka i rodziny. Łącznie z tej pomocy na stałe korzysta ponad 300 dzieci i dorosłych, do tego dochodzi społeczność lokalna – w sumie to około 500 osób rocznie. Dzięki przychylności miasta i sponsorów mamy przepiękną, bardzo dobrze wyposażoną kuchnię, w której na co dzień nasi podopieczni – mali i duzi – poznają przeróżne smaki i uczą się zdrowo gotować. Każdego dnia staramy się przygotowywać coś ciepłego - to ok. 50 posiłków dziennie. – mówi Aleksandra Smolińska ze Stowarzyszenia „Serduszko dla Dzieci”. Organizacja prowadzi m.in. placówkę wsparcia dziennego dla 30 dzieci, Klub Przyjazny Rodzinom, Praską Światłotekę, w ramach której aktywizuje lokalną społeczność, a od 3 lat dodatkowo pomaga usamodzielnić się młodzieży w innowacyjnym projekcie Wsparcie w Starcie.

Pracownicy organizacji starają się zawsze – nawet w trudniejszych momentach, takich jak Święta czy wakacje – aby podopieczni nie poczuli, że trzeba „kombinować”, żeby faktycznie zaspokoić ich potrzeby żywieniowe. – Pomoc, jaką otrzymujemy z różnych źródeł, rzadko zaspokaja potrzeby naszej organizacji. Dlatego odbieramy jedzenie skąd się da, co niestety często wymaga dodatkowego wysiłku. Jesteśmy małą organizacją. Potrzeby dużych NGO, które zajmują się np. pracą z bezdomnymi są w pierwszej kolejności zaspokajane, co jest oczywiście zrozumiałe – nasi podopieczni mogą zjeść jeszcze w szkole, a czasem także w domu. – dodaje Aleksandra Smolińska z Serduszka.

W Sejmie jest już recepta na przynajmniej częściową poprawę obecnej sytuacji – Ustawa o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności, w myśl której wysokopowierzchniowe sklepy (czyli te o metrażu powyżej 250 m2) powinny obligatoryjnie przekazywać niesprzedane nadwyżki dobrej jakościowo żywności organizacjom pokroju Banków Żywności. –  Według naszych szacunków, wejście w życie Ustawy pozwoliłoby uratować przed zmarnowaniem ok. 100 tys. ton żywności, która obecnie jest przez supermarkety wyrzucana bądź utylizowana. Dążymy do tego, aby pomagać coraz większej liczbie ludzi. Negocjujemy umowy z sieciami, rozwijamy swoje możliwości logistyczne. Wiemy, że więcej uratowanej żywności to mniej głodnych ludzi. Ustawa mogłaby pomóc naprawdę wielu ludziom z nich – mówi Dorota Jezierska, wiceprezes Federacji Polskich Banków Żywności i prezes Banku Żywności w Ciechanowie. Wciąż jednak nie wiadomo, czy Ustawa faktycznie zacznie obowiązywać – od kwietnia czeka w zawieszeniu na półce Komisji Gospodarki i Rozwoju. Jej losy rozstrzygną się na najbliższym posiedzeniu wspomnianej Komisji, 16 lipca. Jeśli projekt zostanie odrzucony – na uchwalenie kolejnego będziemy musieli poczekać nawet kilka lat. 

TALERZ BEZ DNA

Warszawskie Koło Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną kompleksowo zajmuje się osobami niepełnosprawnymi intelektualnie. Organizacja prowadzi m.in. ośrodek dzienny, mieszkanie wspomagane, kluby integracyjne i dwa Środowiskowe Domy Samopomocy. Ich pomoc dociera do 320 osób w różnym wieku. W rozmowach rodzice niepełnosprawnych osób podkreślają, że nie wyobrażają sobie swojej rodziny bez ŚDS i ich pracowników, którzy z otwartym sercem i zaangażowaniem organizują czas podopiecznym. Ze wzruszeniem obserwują, jak ich dzieci w ramach terapii zajęciowej samodzielnie przygotowują obiady.  Mimo stabilnej działalności Koła, tutaj też potrzeby żywnościowe są duże. Pomocą Banków Żywności objęte są dwa Środowiskowe Domy Samopomocy, w których codziennie pod okiem terapeutów uczestnicy przygotowują ciepły posiłek dla wszystkich korzystających z ośrodka. To około 70 posiłków, z których korzystają wszyscy uczestnicy zajęć w tych placówkach. – Nasi podopieczni  wiedzą o tym od kogo i kiedy otrzymujemy żywność , pomagają w jej rozładunku. Reakcje są zawsze pozytywne, ponieważ często otrzymujemy produkty, których normalnie nie kupujemy, takie jak słodycze i  napoje. – mówi Paweł Kosim, Kierownik ŚDS przy ul. Wilczej w Warszawie.

Jak zauważają przedstawiciele organizacji pomocowych, osób w potrzebie ciągle przybywa.  W przasnyskim Świetliku pracownicy walczą o wsparcie dla osób niepełnosprawnych i ich rodzin. Pozyskują środki na rehabilitację, zakup leków, sprzętu rehabilitacyjnego i zapewnienie godziwych warunków życia, a także integrację ze społeczeństwem, przełamywanie barier i tworzenie kompleksowej pomocy niepełnosprawnym i ich rodzinom.

Współpracujemy z Bankiem Żywności w Ciechanowie już 4 lata i bardzo doceniamy to, co dla nas robią. Nasze potrzeby żywnościowe są jednak zdecydowanie większe, niż otrzymywane dostawy. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że ludzi w potrzebie jest więcej, niż żywności, którą udaje się uratować. Bez problemu będziemy w stanie rozdysponować dodatkowe artykuły spożywcze, tym bardziej, że z roku na rok przybywa osób potrzebujących takiego wsparcia – już teraz to około 160 osób. – mówi Hanna Wichlińska z Przasnyskiej Fundacji pomocy dzieciom i młodzieży niepełnosprawnej „Świetlik

USTAWA WYSTARCZAJĄCO DOBRA

Żywność marnują wszyscy – rolnicy, producenci, dystrybutorzy, sieci handlowe i konsumenci. Chociaż to ci ostatni wyrzucają najwięcej, ograniczać skalę problemu trzeba na każdym etapie. Tym bardziej, że to właśnie sklepy odpowiadają za kształtowanie postaw konsumenckich, np. kupowanie „na wyrost” i przeładowane koszyki, których zawartość często ląduje w koszu.

Banki Żywności popierają Ustawę od samego początku. Projekt ma nie tylko przeciwdziałać marnowaniu jedzenia w handlu, ale również budować świadomość konsekwencji tego zjawiska w społeczeństwie. Ustawa jest niezbędna, aby trwale zwiększyć skalę i efektywność pomocy żywnościowej w naszym kraju oraz zwiększyć dbałość o środowisko i klimat. – mówi Marek Borowski, prezes Federacji Polskich Banków Żywności.

Ustawa nie stanowi remedium na wszystkie problemy, ale jest krokiem w dobrą stronę. W tej kwestii przedstawicielka Stowarzyszenia „Serduszko dla Dzieci” mówi jeszcze krótko – Myślę, że szczególnie ważne jest to, żeby Banki Żywności mogły realizować swoją misję, wspierając takie małe organizacje jak nasza. To dla nas cenne, że w imieniu małych i lokalnych organizacji wypowiadają się również Ci duzi, którzy zarówno w 3 sektorze, jak i wśród partnerów biznesowych mają już znaną markę i dają poczucie zaufania. 

Wszyscy rozmówcy popierają petycję ws. Ustawy.

//bit.ly/PetycjaBankiZywnosci

* * * * *

O PETYCJI

W Polsce sieci handlowe nie mają obowiązku przekazywaniu niesprzedanych produktów organizacjom charytatywnym, a współpraca z nimi w dalszym ciągu opiera się na dobrowolności. Zgodnie z zapisami wspomnianej Ustawy, każdy ze sklepów o powierzchni powyżej 250 metrów kwadratowych będzie zobowiązany do zawarcia umowy z organizacją społeczną, która zagospodaruje żywność i przekaże ją potrzebującym. Sklepy, które nie zastosują się do postanowień nowego prawa, mają przekazywać 10 groszy za 1 kilogram zmarnowanej żywności.

Pierwszy projekt Ustawy powstał już w 2015 roku. W marcu 2019 r. Komisja Gospodarki i Rozwoju zakończyła prace nad Ustawą. Wtedy też pojawiły się zapewnienia, że podczas kwietniowego posiedzenia projekt zostanie przyjęty. Do dziś jednak posiedzenie w tej sprawie nie zostało zwołane. Jeśli projekt nie zostanie przegłosowany na najbliższym posiedzeniu Komisji Gospodarki i Rozwoju  (16 lipca) i nie zostanie przedstawiony do Marszałka Sejmu i zaprezentowany na najbliższym posiedzeniu Sejmu – ścieżka legislacyjna rozpocznie się od nowa, co oznacza, że na jej wejście w życie poczekamy jeszcze kilka lat.

Petycja zainicjowana przez Banki Żywności apeluje do Komisji Gospodarki i Rozwoju, Marszałka Sejmu i posłów o skuteczne zakończenie prac  ̶  to ostatnia szansa, żeby Ustawa weszła w życie jeszcze w tej kadencji. Petycję można podpisać tutaj: //bit.ly/PetycjaBankiZywnosci

 

 

Przypisy