Dołącz do czytelników
Brak wyników

Prawo i administracja w dietetyce

7 listopada 2022

NR 5 (Październik 2022)

Reklama suplementów diety przez influencerów w świetle prawa

0 131

Żelki na porost włosów, koktajle witaminowe i preparaty wspomagające odchudzanie – internet, a zwłaszcza media społecznościowe, jest pełen „poleceń” lub sponsorowanych materiałów dotyczących coraz to nowszych suplementów diety. Nic dziwnego, skoro od czasów wybuchu pandemii większy nacisk kładziemy na zdrowy tryb życia. Staramy się zwracać większą uwagę na ogólny dobrostan psychofizyczny. Konsumujemy też coraz więcej treści online, a w wyborach zakupowych ufamy znajomym twarzom – celebrytom i twórcom treści w internecie.

Producenci i dystrybutorzy suplementów diety, a także influencerzy zauważyli, że promocja i komunikacja dotycząca preparatów wspomagających zdrowie może być nieszablonowo i przede wszystkim skutecznie prowadzona w social mediach. W tej kwestii nie można jednak zupełnie dać się ponieść fantazji. Należy pamiętać, że marketing suplementów diety jest ograniczony przepisami prawa. Kampania reklamowa tego typu preparatów powinna być poprzedzona prawnym compliance, a osoba prezentująca reklamę nie powinna odbiegać od przygotowanego scenariusza. Co więcej wszystko wskazuje na to, że zasady gry zostaną wkrótce zaostrzone.

POLECAMY

Suplement diety – co to takiego?

Jak wskazuje raport Najwyższej Izby Kontroli [1], świadomość Polaków na temat różnic między suplementami diety a lekami bez recepty pozostawia wiele do życzenia.

Suplement diety jest środkiem spożywczym, czyli po prostu żywnością. Jego celem jest uzupełnienie normalnej diety. Stanowi skoncentrowane źródło witamin, składników mineralnych lub innych substancji, które mają efekt odżywczy lub inny fizjologiczny. Wprowadza się go do obrotu w formie, która umożliwia dawkowanie, czyli w postaci kapsułek, tabletek, drażetek i w innych podobnych postaciach, saszetek z proszkiem, ampułek z płynem, butelek z kroplomierzem i w innych podobnych postaciach płynów i proszków przeznaczonych do spożywania w małych, odmierzonych ilościach jednostkowych [2].

Co ważne suplement diety nie może posiadać właściwości produktu leczniczego [3]. Nie może zatem zapobiegać lub leczyć chorób albo być stosowany w celu postawienia diagnozy lub poprawienia lub modyfikacji fizjologicznych funkcji organizmu poprzez działanie farmakologiczne, immunologiczne lub metaboliczne [4]. 

Niedozwolone hasła, wypowiedzi i informacje reklamowe

Z perspektywy osoby zlecającej reklamowanie preparatu lub osoby, która wykorzystuje swoją platformę do promocji, największe znaczenie ma praktyczne ujęcie problemu, czyli odpowiedź na pytanie: „Co można powiedzieć w reklamie suplementu?”.

Trzeba też pamiętać, że komunikaty dotyczące suplementu diety muszą być rzetelne, jasne i łatwe do zrozumienia przez odbiorców.

Na pierwszy plan wysuwa się zasada: „Pamiętaj, co reklamujesz”. Już sama definicja suplementu diety narzuca nam pewne rygory związane z oznaczeniem, prezentacją i promocją produktu, także w sieci.

Suplement diety nie jest lekiem. Podstawowa różnica polega na tym, że suplement diety jest produktem mogącym mieć wpływ na utrzymanie, wspomaganie czy optymalizację prawidłowych fizjologicznych funkcji organizmu, a produkt leczniczy nakierowany jest na przywrócenie, poprawienie czy modyfikację fizjologicznych funkcji organizmu [5]. W związku z tym nie można prowadzić komunikacji w sposób, który przypisuje lub sugeruje, że suplement ma właściwości leczenia lub zapobiegania chorobom. Przykładowo nie wolno w reklamach tego typu preparatów używać haseł: „zmniejsza ból stawów”, „skraca czas rekonwalescencji”, „pomaga przy bezsenności i nerwobólach”, „zapobiega zachorowaniu na nowotwory” [6] i podobnych. Co więcej warto uważać na sformułowania i pojęcia charakterystyczne dla leków. Do opisywania suplementu diety nie powinno się stosować pojęć takich jak: „dawka” czy „dostępny bez recepty”, czy też „nie wywołuje skutków ubocznych” [7]. Są one bowiem zarezerwowane dla lekarstw i jednoznacznie się z nimi kojarzą.

Należy również zrezygnować z reklam, które obiecują, że preparat może zastąpić zbilansowaną i zrównoważoną dietę. Przykładem nieprawidłowego hasła reklamowego jest komunikat typu: „Suplement jest dobrym rozwiązaniem, gdy nie masz czasu na regularne i zdrowe posiłki”.

Kolejną ważną zasadą reklamy suplementów diety jest zakaz stosowania informacji, które mogą wprowadzić odbiorców w błąd [8]. Dotyczy to zwłaszcza cech suplementu diety, np. jego składu, właściwości, trwałości, metod wytwarzania lub produkcji. Przede wszystkim nie można przypisywać suplementowi cech, których nie ma w rzeczywistości. Innymi słowy reklama nie może być kłamliwa lub dawać obietnic, które są niemożliwe do spełnienia. Zakazane jest też podawanie i podkreślanie informacji o produkcie, które są prawdziwe, ale sposób ich przedstawienia sugeruje, że dany produkt jest wyjątkowy w relacji do innych dostępnych na rynku [9].

Niedopuszczalne jest sugerowanie przez wygląd, opis, prezentacje graficzne, że chodzi o określony suplement lub jego składnik, gdy faktycznie komponent lub składnik naturalnie obecny lub zwykle stosowany w danym środku spożywczym został zastąpiony innym komponentem lub innym składnikiem. Przykładowo niepoprawne będzie stosowanie ilustracji ryb w reklamie preparatu zawierającego syntetyczne kwasy tłuszczowe z grupy omega-3 – to może sugerować, że konsument ma do czynienia z tranem.

Uwaga na oświadczenia zdrowotne i żywieniowe

Co oczywiste reklamodawcom zależy na promowaniu korzyści żywieniowych i zdrowotnych związanych z przyjmowaniem danego suplementu diety. Trzeba jednak pamiętać, że komunikaty towarzyszące promocji w świetle prawa mogą być kwalifikowane jako oświadczenia żywieniowe lub oświadczenia zdrowotne [10].

Z tymi pierwszymi mamy do czynienia, gdy stwierdzamy, sugerujemy lub dajemy do zrozumienia, że dana żywność ma szczególne właściwości odżywcze, np. ze względu na substancje odżywcze lub inne, które zawiera. Oświadczenie zdrowotne to natomiast takie, które stwierdza, sugeruje lub daje do zrozumienia, że istnieje związek między daną żywnością lub jej składnikiem a zdrowiem. Do prawidłowego stosowania tego typu oświadczeń w reklamach konieczna jest znajomość prawa [11].

Problematyka oświadczeń żywieniowych i zdrowotnych jest rozległa i na pewno wymaga głębszej analizy przez reklamodawców, prawników odpowiadających za compliance i agencje kreatywne przygotowujące reklamy. W tym miejscu wypada jednak zwrócić uwagę na kilka przykładowych zasad.

Po pierwsze, jeśli chcemy zgodnie z prawem zareklamować suplement diety, to oświadczenia zdrowotne i żywieniowe muszą odnosić się wyłącznie do środka odżywczego, substancji, żywności lub kategorii żywności, dla których uzyskały autoryzację, a nie do całego preparatu [12]. W praktyce oznacza to, że nie można wskazywać np.: „Suplement diety XYZ wspiera prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego”. Oświadczenia zdrowotne dotyczą bowiem konkretnego składnika jako takiego, a nie całego środka. Stąd zwykle w reklamach tego typu preparatów możemy zobaczyć „gwiazdki”, informacje drobnym drukiem lub usłyszeć szybkie oświadczenie dotyczące danego składnika.

Po drugie, przepisy wprowadzają także kolejne wymagania, choćby zakaz podawania oświadczeń nieprawdziwych, niejednoznacznych lub wprowadzających w błąd, zakaz powodowania wątpliwości co do bezpieczeństwa lub adekwatności odżywczej innej żywności, zakaz zachęcania do nadmiernego spożycia danej substancji lub dawania przyzwolenia na takie zachowanie, zakaz stwierdzania, sugerowania lub dawania do zrozumi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę dwumiesięcznika Food Forum w wersji papierowej lub cyfrowej,
  • Nielimitowany dostęp do pełnego archiwum czasopisma,
  • Możliwość udziału w cyklicznych Konsultacjach Dietetycznych Online,
  • Specjalne dodatki do czasopisma: Food Forum CASEBOOK...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy