Dołącz do czytelników
Brak wyników

Polecamy

17 lutego 2021

Bee Strong – smak świadomego wyboru

17

Moglibyśmy pisać tutaj o pasji , o wielu latach praktyki i o tym, że żyjemy zdrowo i świadomie. I oczywiście tak jest. Tak jak żyjemy, tak działamy i takie idee promujemy: świadomość i siłę woli. Jednak BeeStrong to coś więcej…To pomysł, który się urzeczywistnił. To idea, która mówi #bądź silna. Ukazuje jak uparte dążenie do celu, nie poddawanie się przeciwnościom i działanie, które prowadzi do osiągnięcia rezultatu.

Wszystkie moje najlepsze pomysły zrodziły się w jednym miejscu- Bieszczadach. Czasem podczas jazdy motorem, czasem podczas wspinaczki, czasem siedząc nad brzegiem rzeczki w PTTK, a czasem podczas jazdy konnej… Z Bee Strong było podobnie. Kumulował się od jakiegoś czasu w mojej głowie by w końcu wystrzelić w słynnym eureka. Złożyło się na to wiele czynników.

POLECAMY

Jeśli lubisz czytać historie i chcesz szerzej poznać Bee Strong czytaj dalej…

Od ponad 10 lat prowadzę czasopisma o zdrowym stylu życia (najpierw Harmonię, obecnie Żyj naturalnie) i żyję zdrowo, a dodatkowo od 4 lat mam męża pszczelarza , więc pyłek i pierzga to podstawa naszej suplementacji.  Nie udało mi się jednak do niej przekonać córeczki, zresztą dla mnie samej o ile pierzgę mogę jeść garściami, to posmak pyłku jest trudny. No i na różnego rodzaju wyjazdach, czy w terenie ze słoikiem jest dość trudno, zwłaszcza, że pakując się każdy centymetr się liczy. Ale, że nie poddaję się łatwo a pomysł kiełkował to zaczęłam się zastanawiać   nad tym co mogłoby złączyć ów pyłek i pierzgę. Brakowało mi takiej przekąski na rynku.

Przyznaję, że jako marketingowiec i przedsiębiorca z urodzenia szukałam innowacyjnego zdrowego produktu, z miodem, który można by łatwo sprzedawać. I tak wszystko razem doprowadziło do batona. Początkowo chciałam połączyć pyłek i pierzgę miodem, jednak okazało się, że produkcyjnie jest to niewykonalne. Więc pojawiło się wyzwanie, jeśli nie miód to co?  Zaczęłam testować różne prozdrowotne batony, czytać ich składy i tak wpadłam na daktyle i słonecznik. Kupiliśmy więc paczkę daktyli i słonecznika, namoczyliśmy w wodzie, zblendowaliśmy i wymieszaliśmy z pyłkiem i voila! Smak przypasował. I tak narodziła się pierwsza robocza wersja batona.

Smak świadomego wyboru

Był zupełnie inny niż wszystkie dotychczasowe, totalnie nieznany…

Jednak nie smak był dla nas kluczowy, a właściwości samego produktu i prosty skład. Oczywiście nie smakował on jak popularne słodycze pełne wzmacniaczy smaków i innych niewiadomych dodatków.

Nasz miał być inny, nasz miał być po prostu zdrowy i bez zbędnych wypełniaczy czy wzmacniaczy smaków.

To miało nas wyróżniać i tak tworzyliśmy całą markę. Wymyśliłam nazwę ,miała być taka, która oddaje całą idee naszej działalności, z która identyfikujemy się całym sercem i taka, która nie będzie tylko zwykłą nazwą batona, a stylem życia .

Bee Strong odzwierciedla więc połączenie trzech idei – natury oraz świadomości i siły uporu, które nas charakteryzują. Świadomość, natura i siła te trzy idee kumulują się w naszym batonie.

Kolory natury, pszczółek, który ma ukazywać siłę, którą dają pyłek i pierzga, ale także naszą wewnętrzną siłę. Siłę do działania, siłę do niepoddawania się i siłę do radzenia sobie z przeciwnościami. Ale też siłę do podejmowania świadomych wyborów, bo każda z nas dobrze wie, jak ciężko jest przeciwstawić się temu, co „powszechnie przyjęte” i co każdy robi…

Bee Strong- smak świadomego wyboru

Bee strong jest więc to multizadaniowa siła jak kobieta! Potrafi wiele: wzmacnia fizycznie, wzmacnia psychicznie – osładza nam życie i wzmacnia duchowo… jak?

Ideą świadomości – ideą celowej kontroli i wyboru, który idzie wraz z wyborem naszego produktu!

Jeśli więc chcesz poddawać się kontroli swoich zmysłów wybierz cukrowego batona, jeśli chcesz to ty świadomie wybrać co dla Ciebie najlepsze – wybierz Bee Strong!

Mogłabym jeszcze dalej pisać o tym ile jeszcze pracy kosztowało nas dogranie wszystkiego z prawnikami od żywności by dopracować odpowiednie oznaczenia. Okazuje się, że prawo polskie jest bardzo trudne dla producenta i nie możemy używać określenia produkt polski choć taki jest, bo to zastrzeżona organizacja J … miesiące to trwało i miesiące mnie wkurzało i spędzało sen z powiek…ale silnie dążyłam do celu. Widziałam tą idee Bee strong i dodawało mi to sił za każdym razem, gdy chciało mi się rzucić wszystko w cholerę i płakać… wierzcie mi było tych momentów trochę…ale nie poddawałam się, mówiłam sama do siebie, że przecież innych uczę, że trzeba być wytrwałym to nie wypada mi się poddać i podnosiłam się. W końcu się udało i w końcu 28.10.2020 przybyła do nas pierwsza partia!!!!

Teraz kolejnym wyzwaniem jest dystrybucja …

Wiec jeśli możesz i chcesz nas jakoś wspomóc to będę wdzięczna za kontakt!

Jestem otwarta na różne formy współpracy  i liczę na Twoją pomoc.

 

Akcja #Badz silna

Wspomóż proszę naszą akcję #BadzSilna #BeeStrong oraz zapisz się na jedno z 45 minutowych szkoleń, które odbędą się w przeddzień naszego święta 7.03.2021 (zobacz jaka piękna data 7x3, 21) za które zapłacisz kupując pudełko batonów BeeStrong (20 szt w cenie 70 zł+ 10 zł koszt wysyłki). Co ty na to? Pomożesz?

A może masz jakiś inny pomysł?

Chętnie poznam różne inicjatywy, razem zawsze można więcej a szczególnie w gronie kobiet, bowiem w nas jest siła!

Chętnie też nawiążę współpracę z osobami, które pomogą mi sprzedać te batony i odzyskać pieniądze choć moim marzeniem jest aby ta marka przyjęła się i by kolejne z pierzgą i z pierzgą i z pyłkiem mogły trafić do wszystkich.

 

Bee strong - bądź silna w praktyce

Bądź silna, tak zawsze mawiała moja Babcia. Teraz, gdy zmarła, a ja leżę po wypadku unieruchomiona i ze śrubą w kostce, to powiedzenie ma dla mnie wyjątkową wartość. Zdałam sobie sprawę, że na większość rzeczy w naszym życiu nie mamy wpływu, jednak to ode mnie zależy czy teraz będę silna, czy się poddam. Postanowiłam więc wybrać drugie rozwiązanie i nie poddać się mimo wszystko! Zdecydowałam, że jeszcze trochę powalczę. W końcu dostałam przydomek Lady Torpeda, a to do czegoś zobowiązuje. Ćwiczę więc każdego dnia, pracuję, czytam i medytuję. Coraz więcej i coraz bardziej rozumiem cel naszego człowieczego życia. Daję radę mimo wszystko. Mimo, że każdy krok sprawia ból, mimo że nie mogłam sobie sama przynieść herbaty, a w zakupach i obiedzie jestem uzależniona od mojego męża, to dostrzegam też pozytywy tej sytuacji. Po pierwsze skłoniła mnie ona do rozlicznych refleksji. Każde takie zdarzenie otwiera nam oczy. Jak napisała osoba, która zainspirowała mnie do wielu refleksji - Magdalena Mola - upadki są najczęściej błogosławieństwem. Pozwalają bowiem dostrzec te aspekty, które dotychczas nam umykały, z niewiadomych przyczyn były przez nas niedostrzegane i przykryte płachtą. Ten wypadek zerwał tę płachtę boleśnie, lecz inaczej nasz durny umysł nic nie zapamięta – im mocniejszy bodziec, tym lepiej zapamiętujemy (niestety to co mówię jest poparte wiedzą o mózgu, w której ostatnimi czasy się specjalizuję). Jedną z rzeczy jakie odkryłam, jest to jaką siłą dysponuję, jak daję sobie radę - znalazłam rozwiązania by móc jednak tę herbatę przygotować (wystarczył taborecik z kółkami).Niesamowicie się za to doceniam. Dzięki temu trochę już w życiu osiągnęłam. Wiele rzeczy mi nie wychodzi, wielu nie potrafię, w wielu daję d..y, ale walczę zawsze do końca. Uczę się teraz wszystkiego od nowa, uczę się chodzić (okazuje się, że nasze mięśnie i ścięgna wiotczeją już po 72 godzinach, a ja byłam unieruchomiona przez 6 tygodni, więc obecnie nie umiem zgiąć stopy, choć dzięki mojej wspaniałej fizjoterapeutce - trenerce Ani - naprawdę robię postępy) i dzięki temu pracuje nad swoją uważnością. Ta sytuacja paradoksalnie pozwoliła mi się bardziej rozwinąć i docenić.

Siła pokory

Mam trochę taki misyjny charakter, co przejawia się w moich aktywnościach. Chciałabym, aby każda kobieta mogła to też poczuć. Poczuć, co daje poczucie siły, które związane jest z akceptacją własnej słabości. Tym dla mnie jest poczucie siły. Akceptacją tego, że moje ciało jest tylko ciałem, a nie niezniszczalną maszyną i że ja nie jestem tym ciałem. To, że ono jest słabe i ograniczone, podobnie jak mój umysł spętany różnymi kajdanami nieświadomych mechanizmów nim rządzących, nie oznacza, że JA też taka jestem. Pewnie to nie miejsce na takie filozoficzne rozważania, ale z wykształcenia jestem filozofem (filozofia to umiłowanie mądrości), aktualnie trudniącym się neuromarketingiem i ekonomią behawioralną, a to tylko część z moich ról. Jak każda kobieta mam ich wiele i próbuje je wszystkie łączyć: pasję do zdrowego stylu życia - poprzez bycie Redaktorem Naczelnym ogólnopolskiego dwumiesięcznika Żyj naturalnie, miłość do wzmacniania i rozwoju świadomości innych - jako wykładowca na WSZUiE i mental trener, pociąg do biznesu i neuromarketingu - poprzez tworzenie coraz to nowych produktów i projektów, a poza tym oczywiście staram się być jak najlepszą mamą i żoną.

Dzieje się u mnie zawsze dużo i często mam problem z zatrzymaniem się, ale od tego mam mojego męża i córeczkę, którzy odrywając mnie od laptopa pokazują, że poza nim istnieje przepiękny świat. Dzięki nim wiem co to zielone bieszczadzkie pagórki, dzięki nim czuję powiew wiatru na twarzy i cieszę się byciem. Nie trzeba bowiem czegoś ciągle robić, czasem wystarczy po prostu być. Stale gonimy by mieć, zapominając o tym by być. Życiowe wypadki, jak chociażby mój, skutecznie nas hamują i zmuszają do dostrzeżenia tego co mamy wkoło, do bycia, do docenienia jak to wspaniale jest móc… iść samemu do toalety… ;)

Dziękuję Ci za każde wsparcie.

W jedności i grupie siła! #BeeStrong tu ma jeszcze jedno znaczenie- bycie jak rój, który wzajemnie się wspiera!

Do zobaczenia zatem!

Naturalna suplementacja pyłku batonem?

W pyłku pszczelim zidentyfikowano aż 250 różnych związków - stanowi bogate źródło witamin – przede wszystkim witaminy E, witamin z grupy B, witaminy C i beta-karotenu. Znajdziemy w nim także bardzo dużo minerałów, zwłaszcza fosforu i potasu, ale i wapnia, magnezu, sodu, żelaza, manganu, cynku i miedzi. Polecany jest także w niedoborach białka (występuje w nim ponad 30 aminokwasów- ich zawartość w pyłku sięga nawet 12%!), czy dla sportowców.

Szybka i zdrowa przekąska – teraz to możliwe

W każdym batonie aż 9 g/ 35 g pyłku pszczelego

Batony Bee Strong mają prosty skład i zawierają tylko 3 składniki:

- pyłek pszczeli z Miodów Bieszczadzkich.

- Daktyle

- Ziarno słonecznika

Bez środków konserwujących, bez dodatkowych cukrów,  tylko naturalne składniki.

Produkt polski

www.beestrong.pl

 

 

Przypisy