Dołącz do czytelników
Brak wyników

Edukacja żywieniowa

9 września 2014

Zdrowego odżywiania można się nauczyć

156

Z najnowszych badań wynika, że nie jesteśmy skazani na tłuste hamburgery i ociekające ketchupem hot-dogi. Prześwietlenie ludzkiego mózgu pokazało, że możemy się tego oduczyć. Przestawienie upodobań w stronę zdrowych i pełnych witamin produktów jest zatem ciągle w zasięgu naszych możliwości. Wymaga to jednak dużo samozaparcia. Uczestnicy badania byli na trwającej ponad pół roku diecie. Odstawienie niezdrowych przekąsek i zastąpienie ich zdrowszymi odpowiednikami spowodowało wyraźne zmiany w centralnych częściach mózgów badanych. Niedługo po tym zaskakujące wyniki opublikowano na łamach fachowego czasopisma Nutrition & Diabetes. - Nie rodzimy się uwielbiając frytki, a nienawidząc pełnoziarnistych makaronów – mówi Susan B. Roberts, jeden z naukowców koordynujących badania. – To kształtuje się z czasem, poprzez wielokrotne powtarzanie wytwarza się nawyk, który przechodzi w upodobanie – podkreśla. Przytoczone na początku testy pokazują jednak, że działa to również w drugą stronę. Jedząc zdrowo, uczestnicy odczuwali coraz mniejszą ochotę, na którąś z wysokokalorycznych potraw. Potwierdzały to zdjęcia z wnętrza ich czaszek. Badany widząc zdjęcie zdrowego dania, wykazywał dużo większą aktywność niż przy niezdrowej wersji. Wyniki były dokładnie odwrotne w stosunku do prób kontrolnych sprzed sześciomiesięcznego programu żywieniowego. Pozostało pytanie, który ze składników zastosowanej diety przyniósł tak zaskakujące efekty. Naukowcy doszli do wniosku, że jest to skutek połączenia niskoglikemicznego menu z programem edukacyjnym. Warto bowiem wspomnieć, że uczestnicy byli instruowani, jak zmienić nawyki żywieniowe i styl życia ogółem. Nie wiemy nadal, który z tych elementów przeważył. Mogła to być przecież jedynie zmiana nastawienia, bowiem w wielu innych przypadkach nawet po długotrwałej diecie odchudzający się wraca do starych i niezdrowych nawyków. Kluczem do sukcesu jest powolne odchodzenie od niezdrowego jedzenia i zwiększanie udziału zdrowej żywności w codziennym jadłospisie. Na tym właśnie opierał się program przygotowany przez profesorów bostońskiego uniwersytetu. Dowodzi on, że możliwym jest zmiana preferencji żywieniowych bez zastosowania jakiejkolwiek chirurgii. Całą tajemnicę skrywamy w głowie. To nasz mózg jest za wszystko odpowiedzialny, a my świadomie możemy kierować jego pracą. Nadzieja na zmniejszenie poziomu otyłości więc jest, a kolejne badania mają w niedalekiej przyszłości zamienić ją w rzeczywistość. Mikołaj Wróbel źródło: ScienceNews.pl

POLECAMY

Przypisy