Dołącz do czytelników
Brak wyników

Edukacja żywieniowa

26 marca 2014

Sztuczne barwniki a zdrowie

195
Ze sztucznymi barwnikami w żywności spotykamy się na każdym kroku, zwykle jednak ignorujemy skład produktów regularnie przez nas spożywanych. O szkodliwych skutkach spożywania sztucznych barwników warto jednak wiedzieć więcej. O tym, że są one używane w licznych produktach, wie niemal każdy. Nie wszystkie słodycze czy owoce wyglądałyby tak kolorowo i soczyście, gdyby nie właśnie sztuczne barwniki. Produkty wyglądają bardziej apetycznie i na sklepowych półkach przyciągają potencjalnych konsumentów. Czujność zalecana Producenci wyrobów spożywczych korzystają z różnych barwników, lecz te naturalne, czyli pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego, są rzadziej stosowane głównie ze względu na koszty. Dodatkowo w przypadku barwników syntetycznych, intensywny kolor utrzymuje się przez znacznie dłuższy czas. Mimo wszystko na sklepowych półkach wciąż możemy znaleźć produkty pozbawione konserwantów i sztucznych barwników, jak choćby wyroby firmy Brześć. Polacy są przyzwyczajeni do konsumpcji produktów sztucznie zabarwionych, jednak nie zawsze są do końca świadomi, jakie szkodliwe dla zdrowia konsekwencje może to za sobą nieść. U astmatyków może się to skończyć wzmożonym atakiem choroby, zaś u innych uczuleniem, katarem, bólem głowy czy wysypką. Szczególnie należy uważać na dzieci, u których spożywanie produktów sztucznie zabarwionych może grozić nadpobudliwością, szerzej znaną jako ADHD. Ładne, niekoniecznie zdrowe Barwniki znajdujące się na tzw. liście-E są dozwolone do spożywania na terenie Unii Europejskiej, jednak nie należy z nimi przesadzać. E-133, czyli błękit brylantowy, jest używany w wielu wypiekach, słodyczach i napojach bezalkoholowych i powoduje uszkadzanie chromosomów w jądrach komórek, co przyczynia się do niekontrolowanej mutacji i podziału komórek, co z kolei może być zalążkiem do zachorowania na raka. Flawoksantyną, czyli barwnikiem E-161a, opryskuje się pomarańcze, a skutki są podobne jak w przypadku barwnika błękitnego. Amerykańska Agencja Żywności i Leków proponowała nawet całkowity zakaz używania tego barwnika. Zielony E-140 stosowany w słodyczach i różnego rodzaju napojach, może przyczyniać się do zachorowania na nowotwór pęcherza. Barwnik czerwony E-122, zawierający m.in. azorubinę, używany chociażby w wiśniowych nadzieniach czy lodach, jest powiązany z uszkadzaniem nerwów i rakiem tarczycy, z kolei barwniki żółte, które możemy znaleźć w niektórych serach, wędlinach, pieczywie czy żelatynie, mogą powodować guzy nadnerczy i nerek, uszkodzenia chromosomów, a w Norwegii i Szwecji zabroniono nawet ich używania. Lista szkodliwych barwników, konserwantów, czy zagęszczaczy jest jednak o wiele dłuższa. Przeciętnemu konsumentowi byłoby ciężko całkowicie zrezygnować ze spożywania produktów sztucznie zabarwionych, jednak można je chociaż ograniczyć, lub wybierać te z krótszą listą E na opakowaniu. Wystarczy nieco więcej uwagi przy sięganiu po dany produkt ze sklepowej półki i uwrażliwienie na te bardziej szkodliwe. Na dłuższą metę może to mieć zbawienny wpływ dla naszego zdrowia.

Przypisy