Dołącz do czytelników
Brak wyników

Edukacja żywieniowa

20 lipca 2015

Świadomy konsument – czyli kilka słów o informacjach na opakowaniach produktów

0 23
Świadomy konsument – czyli kilka słów o informacjach na opakowaniach produktów Wiele osób zastanawia się jak czytać etykiety produktów spożywczych. Znajduje się na nich dużo różnych informacji, których często nie potrafimy rozszyfrować. Na półkach sklepowych możemy znaleźć wiele kolorowych opakowań, które zachęcają nas do zrobienia zakupów. Trzeba jednak zastanowić się, czy pod względem składu i wartości odżywczej są one dla nas rzeczywiście dobre. Pierwszą informacją na etykiecie, na którą zwracamy uwagę jest „data ważności”. Najczęściej jest ona konstruowana w dwóch formach: najlepiej spożyć przed – co oznacza, datę minimalnej trwałości produktu, który ma długi okres przydatności. Zalicza się tutaj na przykład mrożonki, suchy makaron, ryż oraz konserwy. Takie produkty należy jednak odpowiednio przechowywać według zaleceń na opakowaniu. W przypadku konserw, gdy znajdziemy informację: po otworzeniu opakowania należy spożyć w ciągu 3 dni – bezwzględnie należy zastosować się do tej wskazówki. Z kolei, kiedy znajdziemy informację „należy spożyć do” możemy być pewni, że jest to oznaczenie produktu o niskiej trwałości. Uwzględnia się tutaj na przykład ryby, mięso i po upływie terminu nie należy ich spożywać. Na opakowaniach żywności producenci mają obowiązek podania składu w kolejności od największej do najmniejszej zawartości danego składnika. Tak, więc kupując dla przykładu parówki warto sprawdzać, czy na pierwszym miejscu znajduje się mięso, czy niechciany i złej jakości MOM. Ta informacja zawsze będzie nam pokazywała, który składnik przeważa w produkcie, a którego jest najmniej. Dobrym przykładem są również kwasy omega-3. Często na etykietach jest podawana wiadomość o ich zawartości w żywności. Trzeba jednak sprawdzić na którym miejscu w składzie znajdują się one. Jeśli jest to pozycja przedostatnia lub ostatnia, oznacza to, że jest ich w tym produkcie bardzo niewiele. Zatem nie należy „nabierać się” na tego typu chwyty marketingowe. Często w błąd możemy być wprowadzeni sprawdzając kaloryczność produktu. Jesteśmy przyzwyczajeni, że podaje się ją zwykle w 100 g lub 100 ml. Niestety teraz producenci obniżają „gramówkę” produktów, których podają wartość energetyczną, dlatego zawsze należy ją dokładnie sprawdzać. Może nam się wydawać, że coś ma mniej kalorii, a tak zwana masa rzeczywista po przeliczeniu wskaże na więcej. Ważną informacją na opakowaniu jest zawartość błonnika pokarmowego. Żywność, która jest dobrym jego źródłem powinna mieć około 2 g włókna roślinnego na porcję. Z innych informacji należy zawsze sprawdzać zawartość tłuszczów, szczególnie nasyconych i frakcji trans, która źle wpływa na funkcjonowanie organizmu, a także cukrów prostych. W przypadku witamin oraz składników mineralnych trzeba patrzeć na zawartość sodu, którego cały czas dostarczamy za dużo wraz z dietą. Jego zawartość w produkcie nie powinna być większa niż 150 mg. Nie dajmy się zwieść również takim informacją, które mówią, że produkt jest „FIT” lub „LIGHT”, gdyż w większości przypadków po przeanalizowaniu składu taki nie jest. Należy również zwracać uwagę na żywność bezcukrową, która zawiera słodziki, odradzane przez wielu dietetyków ze względu na możliwość podnoszenie poziomu glukozy we krwi. Kupując żywność w sklepach zawsze czytajmy etykiety produktów. Pamiętajmy również, że o te które nie mają podanego składu, na przykład pieczywo albo wędlina za tak zwaną „szybą” możemy zapytać sprzedawcę, który musi posiadać takie informacje. Świadomy konsument dzięki temu, że wie z czego składa się żywność, którą kupuje może mieć wybór między dobrej jakości produktami, a tymi gorszymi. W ten sposób dba o swój sposób żywienia oraz zdrowie.   mgr Izabela Auszadniczek, dietetyk i koordynator projektu VivaLaVita i eDIETpro

Przypisy